Na topie

Uber Eats: Katowice dołączają do usługi

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Mobile Aplikacje mobilne Ciekawostki Internet Tematyka: Uber

Dobra wiadomość dla osób zainteresowanych usługą Uber Eats – Katowice są kolejnym polskim miastem, w którym oficjalnie została ona uruchomiona.

  • Uber Eats: Katowice dołączają do usługi
A A

Minął zaledwie miesiąc od ostatniej aktualizacji, a Uber Eats dotarł do kolejnego, ósmego już miasta w Polsce. Do Warszawy, Poznania, Krakowa, Wrocławia, Sopotu, Gdańska i Łodzi dołączyły Katowice.

Uber Eats: Katowice z ponad 70 restauracjami

Katowice to 8. miasto w naszym kraju, w którym dostępna jest usługa Uber Eats, czyli zamawiania jedzenia z różnorakich restauracji w jednej aplikacji, z brakiem minimalnej kwoty zamówienia, ze stałymi kosztami dostawy i z krótkim czasem realizacji (przeważnie nieprzekraczającym 32 minut). 

Na start katowiczanie i turyści przebywający w stolicy Górnego Śląska mogą zamawiać potrawy z ponad 70 różnych restauracji. – „Pozwalają one na delektowanie się zarówno tradycyjną kuchnią śląską, jak również podążanie za trendami i próbowanie specjałów kuchni wegańskiej, indyjskiej, japońskiej czy meksykańskiej. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie” – przekonuje Ilona Grzywińska-Lartigue z firmy Uber.

Uber Eats aplikacja

Uber Eats: kod promocyjny w Katowicach

Dobra wiadomość! Jeśli uruchomicie aplikację Uber Eats i wpiszecie w zakładce „Promocje” kod „KATOWICESTART”, otrzymacie po 15 zł zniżki na trzy kolejne dostawy zrealizowane (do 18 kwietnia) za pośrednictwem tej usługi. Smacznego!

Dodajmy na koniec, że aplikacja Uber Eats dostępna jest na smartfony i tablety z systemami Android oraz iOS. Można ją pobrać z oficjalnych sklepów: Google Play oraz Apple App Store.

Źródło: dfusion, Uber

Odsłon: 5857 Skomentuj newsa
Komentarze

8

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. Paweł Maziarz
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-04-08 15:25

    Jeszcze informacja dla mieszkańców Katowic - obecnie zasięg usługi nie pokrywa całego miasta (szczególnie dzielnic północno-wschodnich), ale z biegiem czasu podobno będzie się powiększać

    Skomentuj

  2. sn00p
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-04-08 16:48

    W Trójmieście Uber Eats jest dostarczany w 95% przez Ukraińców i Hindusów.

    Skomentuj

    1. franiux
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2019-04-08 17:06

      I co w związku z tym ?

      Skomentuj

      1. st4lk3r
        Oceń komentarz:

        6    

        Opublikowano: 2019-04-08 17:12

        Pewnie to, że nie idzie się z nimi dogadać, tak samo, jak w zwykłym Uberze. Wypadało by trochę znać język kraju, w którym się pracuje :/
        I tak, Polacy zagranicą też powinni go znać.

        Skomentuj

        1. człowiek-taboret
          Oceń komentarz:

          -3    

          Opublikowano: 2019-04-09 09:43

          On ma mi przywieźć jedzenie i podać do ręki. Nic więcej. Nie będę go zapraszał do siebie na plotki. Jedzenia u niego też nie zamawiam. Nie wiem w czym masz problem po jakiemu on mówi. Jak dla mnie wystarczy "dzień dobry" i "do widzenia". Korzystam z UberEats i nigdy nie zamieniłem ani słowa więcej.

          Skomentuj Historia edycji

        2. awesome1337
          Oceń komentarz:

          -2    

          Opublikowano: 2019-04-09 12:03

          o czym ty chcesz z nimi rozmawiac? przecież nie musisz nawet dzien dobry powiedziec zeby odebrac swoje jedzenie i zamknac za soba drzwi

          Skomentuj

      2. Vienio43
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2019-04-08 23:21

        Ano to że uprawiają nowoczesne niewolnictwo wykorzystując trudną sytuację tych ludzi

        Skomentuj

        1. człowiek-taboret
          Oceń komentarz:

          -1    

          Opublikowano: 2019-04-09 09:44

          Nikt ich tam siłą nie zaciągnął i nie kazał pracować. Trochę stanę w obronie jako adwokat diabła. No ale takie są prawa rynku. Jak nie chcesz to nie pracuj. Są tacy co przyjdą i podziękują (niestety). Jakby było tak źle to by nikt tam nie chciał pracować, co by wymusiło zmiany. A tak, jak w każdej innej branży na świecie każdy chce zarobić jak najwięcej i wydać jak najmniej. Co jak co, ale Polacy są dość dobrzy w te klocki. I niewiele zmienia to czy wyzyskujesz przyjezdnego czy lokalnego. A najgorsi są ci polscy "biznesmeni" za granicą, ci to nie mają za grosz moralności. No ale takie prawa "wolnego" rynku. Trzeba po prostu mieć godność i nie dać się robić w ciula.

          Skomentuj Historia edycji

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!