Ciekawostki

Projekt Volkswagen MARTA: inteligentny system serwisowania samochodów

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2013-10-03

MARTA to opracowany przez firmy Volkswagen i Metaio mobilny system wsparcia technicznego wykorzystujący technologię rzeczywistości rozszerzonej.

MARTA system

Firma Volkswagen we współpracy z Metaio opracowała interesujący system, którego zadaniem jest usprawnienie procesu serwisowania nowoczesnych samochodów. Poznajcie projekt MARTA.

MARTA to akronim od Mobile Augmented Reality Technical Assistance. Jest to opracowany przez firmy Volkswagen i Metaio mobilny system wsparcia technicznego wykorzystujący technologię rzeczywistości rozszerzonej. Będący odpowiedzią na coraz bardziej kłopotliwe serwisowanie nowoczesnych samochodów projekt ma za zadanie jak najbardziej uprościć cały ten proces.

Jak to działa? Serwisant instaluje informatyczny system zarządzania MARTA na tablecie lub komputerze (końcowym urządzeniu diagnostycznym) i program prowadzi go przez kolejne etapy przeglądu i ewentualnej naprawy uszkodzonych elementów. Na ekranie wyświetlona zostaje odpowiednia animacja pokazująca, w jaki sposób należy wykonać każdą pojedynczą czynność podczas serwisu – ten jest bowiem coraz bardziej skomplikowany ze względu na rosnącą złożoność tworzonych konstrukcji i liczbę innowacyjnych rozwiązań stosowanych w nowych pojazdach.

Po wykonaniu wszystkich „zleconych” przez system MARTA prac, serwisant będzie mógł wykorzystać drugą jego funkcję – diagnostykę wprowadzonych zmian. Za pośrednictwem kamery rejestruje on wymienione elementy, a system porównuje je ze schematem znajdującym się w bazie i ocenia czy zadania zostały wykonane prawidłowo, czy też wymagane są dodatkowe czynności.

Oficjalna prezentacja systemu odbędzie się 11 października bieżącego roku podczas konferencji InsifeAR w Monachium. Niezwłocznie Was poinformujemy, jeśli tylko pojawią się nowe szczegóły na temat projektu MARTA.

PS. Gdyby ktoś był ciekawy – samochód z galerii służący za przykład użycia systemu MARTA to Volkswagen XL1.

Źródło: AugmentedBlog, NewCarz, quattroruote

marketplace

Komentarze

22
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    -Centrum Techniczne VW, slucham...
    -Moje Polo sie zawiesilo i wyrzuca BSODY, co mam robic?
    -Czy probowal pan juz restartowac samochod?
    -...
    Zaloguj się
  • avatar
    Lepiej by pracowali nie tylko nad techniką szybkiego składania auta, ale i rozkładania w razie potrzeb serwisowych. Teraz, aby cokolwiek wyciągnąć, trzeba rozebrać pół auta.
    Widziałem już takie konstrukcje, że aby wymienić halogen w reflektorze, trzeba było zdjąć reflektor, ale aby go zdjąć, trzeba było zdemontować zderzak. No ręce załamać.
    W niektórych autach aby wyciągnąć turbosprężarkę, to trzeba rozebrać większość zawieszenia.
    No, ale ich tylko obchodzi jak tu łatwo/tanio złożyć, a nie rozkładać. Rozkładaniem to niech martwi już się klient/serwis.
    Zaloguj się
  • avatar
    Teraz w autoryzowanych serwisach czeka się po tydzień na odbiór auta, a z tą rozszerzoną rzeczywistością, zanim mechanik poogląda animacje, to będzie się czekać miesiąc.:/
    Zaloguj się
  • avatar
    rok temu BMW wprowadzało okulary dla serwisantów z tego typu oprogramowaniem. Fajna sprawa że idzie to do przodu ...może za kilka lat samemu bedzie można naprawiać auto :D
    Zaloguj się
  • avatar
    To już krok bliżej do tego, że nasze samochody naprawiać będą roboty :) Napisze się im tylko co trzeba zrobić, a one ciach mach i zrobione ;)
  • avatar
    Praktycznie każde czasopismo i program tv przy okazji testowania samochodów używanych w przedziale 5-10 lat najczęstszą usterką nie jest zawieszenie czy skomplikowany silnik tylko ELEKTRONIKA.

    A postęp? Nowy nissan leaf - baterie do tego dziadostwa kosztują gdzieś 5tyś dolarów, gdzie za tyle przejedzie się +25tyś km przy paliwie za 6zł/litr. Do tego części zamienne, wystarczy drobna stłuczka żeby być bieniejszym prawie 20tyś- przedni zderzak 3,5tyś, reflektory 2x7,5tyś.

    Chyba najlepszym rozwiązaniem będzie kupno jakiegoś yougtimera typu passat b2, którego można naprawiać młotkiem i odrestaurowanie go na następne 20-30lat.
    Zaloguj się
  • avatar
    po niemieckiej firmie jak VW bardziej spodziewałem się np. Helgi xD
  • avatar
    PROSZE WAS co to za nowosc ??? BMW juz dawno mialo okulary ktore pokazywaly co odkrecac wtedy mechanik ma wolne rece pfff VW jak zawsze z tylu
  • avatar
    Jak swego czasu miałem praktyki w ASO to od takich rzeczy była papierowa serwisówka, ewentualnie mikrofilm i czytnik. Z tego korzystało się przy grubszych naprawach, które rzadko się odbywają w ASO - remonty silnika itd.