Na topie

Oto co Fall Creators Update zmieni w kwestii prywatności w Windows 10

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Systemy operacyjne

Kategoria: Komputery Systemy operacyjne Tematyka: Prywatność Windows 10 Producenci: Microsoft

Za miesiąc system Windows 10 doczeka się aktualizacji Fall Creators Update. Może ona mieć pozytywny wpływ na prywatność użytkowników.

Oto co Fall Creators Update zmieni w kwestii prywatności w Windows 10

A A

Prace nad Fall Creators Update mają się już ku końcowi. Wraz z jej premierą system Windows 10 doczeka się wielu interesujących nowości, które rozszerzą jego funkcjonalność, ale też – o czym teraz postanowili przypomnieć autorzy – poprawią bezpieczeństwo.

Microsoft zwraca uwagę na to, że druga w tym roku duża aktualizacja nowych „Okienek” niesie ze sobą kolejne ważne usprawnienia z zakresu prywatności użytkowników. „Kolejne”, ponieważ sporo w tym temacie zrobiło udostępniona pół roku temu Creators Update.

Fall Creators Update to najnowsza aktualizacja „Dziesiątki”. Wprowadzi przede wszystkim odświeżony styl graficzny (Fluent Design), aplikacę Story Remix, która pozwoli tworzyć własne materiały wideo ze zdjęć i klipów, nowości dla graczy i kolejne funkcje, majace zwiększyć efektywność korzystania z systemu. Więcej na temat nowości w podsumowaniu: Windows 10 - oto co przyniesie Fall Creators Update.

Pierwszą zmianą wprowadzoną wraz z Fall Creators Update będzie uproszczenie dostępu do szczegółów poszczególnych ustawień prywatności. Innymi słowy, zamiast linku do ogromnej encyklopedii, pojawią się krótkie wyjaśnienia najważniejszych funkcji i opcji.

Druga, być może nawet ważniejsza nowość, to implementacja systemu powiadomień o przekazywaniu uprawnień aplikacjom. Zamiast dotychczasowych próśb o zgodę na udostępnienie lokalizacji, pojawią się obszerniejsze komunikaty (podobne do tych z Androida), które będą wyjaśniać, do czego dostęp uzyskać chce dany program (co ważne, będzie to dotyczyć wyłącznie nowo zainstalowanego oprogramowania).

Windows 10 kamera komunikat

Ostatnia już nowinka zainteresuje z kolei profesjonalistów. Otóż w Windows 10 Enterprise pojawi się dodatkowa opcja, która pozwoli szybko i bezproblemowo ograniczyć praktycznie do minimum ilość przesyłanych danych do Windows Analytics.

Te (oraz inne) nowości zaczną stopniowo trafiać do użytkowników systemu Windows 10 z włączonymi aktualizacjami od 17 października bieżącego roku.

Źródło: TechSpot

Odsłon: 2544 Skomentuj newsa
Komentarze

16

Udostępnij
  1. slo1q
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-09-14 09:36

    Windows 10 i prywatność, haha! Dobre!
    (sam używam 10)

    Skomentuj

    1. Orlyy
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-09-14 09:46

      Używasz a ból dupy wystąpił

      Skomentuj

      1. supervisor
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2017-09-15 11:27

        Czasami trzeba, nowe procesory Intela i AMD wymagają 10tki.

        Skomentuj

  2. AndreoKomp
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-09-14 10:11

    "...do minimum ilość przesyłanych danych..."
    Ciekawe co pod tym "minimum" się kryje. Przydałaby się informacja jakie konkretne dane nadal będą wysyłane po zaznaczeniu tej opcji.
    Trzeba przyznać, że zmiany jeśli chodzi o prywatność idą w dobrą stronę. Może jeszcze kilka aktualizacji i nie będzie żadnego problemu z prywatnością na wszystkich wersjach.

    Skomentuj

  3. Carius
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2017-09-14 10:35

    Sam siedzę na 10, ale nurtuje mnie jedno, dlaczego nie mogą zrobić opcji całkowitego wyłączenia wysyłania informacji o użytkowniku?
    Kryją się za nie wiadomo jakimi pretekstami, że to dla bezpieczeństwa, dla wygody, dla aktualizacji i dostosowania systemu do potrzeb.

    W takim razie proszę zrobić opcję całkowitego odcięcia i dodać ostrzeżenie, że mogą wystąpić błędy w przyszłości, bo nie będzie coś kompatybilne. O ile umyślnie nie zaczną tego psuć, to chyba każdy użytkownik poradzi sobie z ręczną aktualizacją programu, jeżeli ten będzie tego wymagał.

    Prawda jest taka, że jeżeli jakakolwiek organizacja zechce wejść w posiadanie informacji z danego PC, to zrobi to tak czy inaczej.

    Skomentuj

    1. Q2hvY2hsaWs8
      Oceń komentarz:

      -8    

      Opublikowano: 2017-09-14 10:48

      Ta a potem zalew pozwów świadomych inaczej użytkowników, że nie działa, że stracili swoje dane albo pracę albo czas. System ma być jak przedłużenie ręki, masz się skupić na obsłudze programu, w którym pracujesz, a nie na systemie, w którym go używasz. A żeby to osiągnąć w dzisiejszych czasach trzeba większego nakładu informacji i danych. Przecież każdy jest przyzwyczajony do tego, że komputer niejako czyta mu w myślach i pewne rzeczy robi automatycznie, bez pytania, bo przecież to oczywiste. No, jest oczywiste, jak to komputerowi powiesz albo dasz mu dostęp do danych, z których będzie mógł sobie sam to wywnioskować.

      Skomentuj

      1. Kenjiro
        Oceń komentarz:

        5    

        Opublikowano: 2017-09-14 11:13

        Ależ to co napisałeś nie ma nic wspólnego z koniecznością przesyłania danych.
        Zresztą nawet gdyby ktoś wymyślił taką ułomność, to wybierając daną opcję ŚWIADOMIE podejmujesz decyzję, znając możliwe skutki i konsekwencje.

        Poza tym jak byś przeczytał licencję, to byś wiedział, że producent nie odpowiada za jakość swojego programu, nawet jeśli spali ci dom i wymorduje wszystkie małe kotki z okolicy. Więc co ty o jakichś pozwach z tego tytułu...

        Skomentuj

        1. Q2hvY2hsaWs8
          Oceń komentarz:

          -4    

          Opublikowano: 2017-09-14 11:29

          Chyba nie rozumiesz mocy pozwu w takim razie, często pozywa się tylko i wyłącznie po to, żeby się o tym mówiło.

          Poza tym jawnie jesteś za tym, że użytkownik systemu sam powinien mieć prawo decydować o tym jak system ma działać. A ja uważam wprost przeciwnie, użytkownik nie powinien móc robić nic więcej poza tym co ma robić. Dlatego nie dziwi mnie to, że ta opcja wyłączenia będzie w wersji Enterprise.

          "Ależ to co napisałeś nie ma nic wspólnego z koniecznością przesyłania danych."

          Ma bardzo dużo. Gdyby wszystko miało się dziać u Ciebie lokalnie na komputerze to byś potrzebował kompa z "NASA", żeby normalnie go użytkować.

          Poza tym aktualne ustawienia prywatności już są na tyle szczegółowe i z porządnym opisem, że możesz sobie wybrać czy chcesz żeby coś było wysyłane czy nie, czy chcesz, aby jakaś aplikacja miała do czegoś dostęp lub nie itd. I dokładnie jest napisane co nie będzie dostępne jeżeli nie włączysz danej opcji.

          Skomentuj

          1. SebastianFM
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-14 11:55

            Dawno nie czytałem takich bzdur. Ty tak na poważnie?

            Skomentuj

          2. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2017-09-14 15:05

            Rozumiem, że starsze Windowsy potrzebowały komputera z NASA, a 10 po odłączeniu od Internetu przestanie funkcjonować? Oh... wait.

            Skomentuj

          3. Q2hvY2hsaWs8
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-14 15:25

            Nie przestanie funkcjonować, ale pewnych funkcji mieć nie będziesz. No nie ważne, trochę przegroteskowałem, ale kwestia jest taka, że wielu korzysta z różnych funkcji, które wymagają przekazywania danych, a chcieliby korzystać bez ich przekazywania. To tak jak chcieć od kogoś pomocy, a nie powiedzieć w czym. Jak Ci windows nie pasuje to korzystaj sobie z Linuxa i Wine 2.0 - pod tamtym tematem była taka gorąca dyskusja, że to jedyne słuszne rozwiązanie. No to proszę, korzystajcie.

            Skomentuj

      2. mesjan
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2017-09-14 12:07

        Denerwuje mnie w biurze jeden mankament tych większych aktualizacji Windowsa 10, mianowicie taki że po takiej aktualizacji wszyscy w biurze tracą sterownik drukarki wielkoformatowej hp która jest podłączona do routera i trzeba zainstalować ją na nowo, nie byłby to problem gdyby firma hp miała takowy sterownik do W10 w swojej ofercie. Hp twierdzi że takowego sterownika nie ma i podpowiada zmianę drukarki na nowszą. Jednak gdy przyciągniesz tę wielką drukarkę do swego komputera i podłączysz pod USB Windows w moment ją instaluje (skąd posiada taki sterownik a producent drukarki nie, tego nie wiem). I tak co każdą aktualizację odbywa się spacer z drukarką od biurka do biurka (dobrze że jest na kółkach).

        Skomentuj

        1. Q2hvY2hsaWs8
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-09-14 13:51

          A nie łatwiej długi kabel kupić i nie spacerować z drukarką?

          Windows ma uniwersalny sterownik dla urządzeń Plug&Play. Wszystkie podstawowe funkcje drukowania powinny być dostępne. Ale są pewnie takie rzeczy do których niezbędne jest oprogramowanie i sterownik producenta.

          Skomentuj

          1. mesjan
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2017-09-14 14:27

            Musiałbym mieć około 10cio metrowy kabel USB, nie wiem czy na takiej długości przewodu drukarka będzie działać poprawnie.

            Skomentuj

          2. sambaverde
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-14 14:59

            Kabel ze wzmacniaczem załatwia sprawę ;)
            Mam kartę WiFi na 10-cio metrowym kablu ze wzmacniaczem i działa ;)

            Skomentuj

          3. Q2hvY2hsaWs8
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-09-14 15:19

            10 metrów to jeszcze nie jest tak dużo. Kwestia poczytać. Zawsze możesz kupić i zwrócić jak się nie sprawdzi - to nie są już te czasy, że trzeba się dobrze zastanowić przed każdym zakupem. Poza tym nie jest to też jakiś wielki koszt.

            Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!