Na topie

Worlds 2018: Invictus Gaming mistrzem świata

Autor:
Martyna Szweda

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Kategoria: Gry Gry komputerowe Tematyka: e-Sport League of Legends

Na ten finał czekaliśmy od dawna. Starcie dwóch gigantów sceny League of Legends w walce o tytuł mistrza!

  • Worlds 2018: Invictus Gaming mistrzem świata
A A

Dzisiaj oczy całego e-sportowego świata wpatrzone były w miasto Incheon. Fani mogli zobaczyć wspaniałe starcie na linii Europa – Azja. Po raz kolejny  Stary Kontynent musiał przyznać pierwszeństwo Chińczykom.

IG już od początku rozgrywki swoje działania skoncentrowało na środkowej alei. Był to strzał w dziesiątke. Fnatic nie potrafiło przeciwstawić się działaniom przeciwnika. Azjaci bez problemu zdobywali kolejne objectivy, a JackeyLove trzymał w ryzach próby kontrataku ze strony Europejczyków. Pierwsza część spotkania zakończyła się po 27 minutach na korzyść Invictus Gaming.

Worlds 2018 final

W drugim meczu Fnatic postanowiło poprawić swoją sytuację odbierając przeciwnikom Xin Zhao oraz Camille – ulubione postaci Ninga.  Dżungler IG postanowił więc zagrać Gragasem. Fnatic postawiło na bohaterów dobrych w długich starciach.  Spowodowało to zmianę rozłożenia zawodników na mapie, ale ostatecznie Fnatic nie zagrało popisowego meczu. Pomimo dużego błędu Chińczyków, przy obstawieniu jednej alei czterema zawodnikami i otwarcia drogi do Nashora przeciwnikom, Fnatic nie zdołało odebrać zwycięstwa Invictus Gaming również w tym meczu.

Trzecia odsłona początkowo przyniosła więcej szczęścia Fnatic. Chińska drużyna rozpoczęła grę ze zbytnią pewnością siebie i doszło by do wielkiej katastrofy, gdyby nie postawa Ninga, który postanowił zaryzykować wszystko i chronić JackeyLove’a przed agresją ze strony Europejczyków. Zagranie to okazało się strzałem w dziesiątkę, a ekipa Bwipo nie wiedziała, jak zareagować na tą nagłą zmianę strategii przeciwników. Formacja z LPL szybko odrabiała straty, by w końcu wysunąć się na prowadzenie. I pomimo zdobycia Barona Nashora Fnatic nie było w stanie podjąć równej walki z przeciwnikiem.

Mecz o tytuł mistrza świata League of Legends wygrywa Invictus Gaming wynikiem 3:0 . Hegemonia LoL’a nadal pozostaje w rękach Chińczyków. Europa musi się jeszcze w tym temacie sporo nauczyć.

Odsłon: 3687 Skomentuj newsa
Komentarze

3

Udostępnij
  1. mirage
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-11-04 11:17

    Nie wiem kto pisał artykuł, ale proponuję się dokształcić, jeżeli coś takiego się robi.

    "Mecz o tytuł mistrza świata League of Legends wygrywa Invictus Gaming wynikiem 3:0 . Hegemonia LoL’a nadal pozostaje w rękach Koreańczyków. "

    https://lol.gamepedia.com/Invictus_Gaming

    Skomentuj

    1. rlistek
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-11-04 12:34

      Nie mówiąc już o zdjęciu w artykule z sezonu 3 zamiast 8 -.-.

      Skomentuj

    2. razor6017
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-11-14 09:48

      Ośmielę się jeszcze dodać, że słowo "nadal" jest tutaj użyte w złym kontekście, ponieważ 4 lata dominowały zespoły z Korei. Samsung Galaxy White, potem dwa razy SKT i po nich Samsung Galaxy. Wszystkie te trzy teamy są koreańskie, a IG jest zespołem chińskim. Więc "hegemonia (nie) pozostaje nadal w rękach Chińczyków". Chińczycy po prostu przejmują pałeczkę po Korei, a Puchar nadal pozostaje w rękach Azjatów.

      Skomentuj Historia edycji

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!