Smartfony

Wymiana baterii w iPhone'ach w nieautoryzowanym serwisie nie podoba się Apple

opublikowano przez w dniu 2019-08-08

Nie jest tajemnicą, że smartfony z logo Apple kosztują sporo. Podobnie jak akcesoria i części dla nich. To jednak producentowi nie wystarcza. Rekomenduje on korzystanie wyłącznie z autoryzowanych serwisów i nie zawaha się o tym przypomnieć.

Najnowsza sprawa związana jest z modelami iPhone XS, iPhone XS Max oraz iPhone XR, a więc jeszcze przez kilka tygodni najnowszymi propozycjami Apple. Użytkownicy mogą wymienić baterię w dowolnym miejscu, ale jeśli zrobią to poza autoryzowanym serwisem producenta (nawet mając oryginalną baterię z innego smartfona) to muszą liczyć się z pewnymi konsekwencjami.

Chodzi o stosowny komunikat mówiący o niemożliwości zweryfikowania baterii oraz prezentowania wybranych informacji z nią związanych. Na samym komunikacie się nie kończy, ponieważ faktycznie nie można wtedy liczyć na niektóre dane związane z żywotnością baterii. Potwierdził to między innymi popularny portal ifixit zajmujący się zaglądaniem do wnętrz smartfonów.

iPhone XS wymieniona bateria
źródło: ifixit

Wszystko wskazuje na to, że jest to świadome działanie Apple. Wedle ifixit jego wdrożenie było możliwe dzięki mikrokontrolerowi Texas Instruments i unikalnemu kluczowi uwierzytelnienia. Jak można łatwo się domyślić, do klucza dostęp mają jedynie autoryzowanym serwisy.

Apple w podobnych sytuacjach zazwyczaj broni się w jeden sposób. Wspomina o chęci dbania o klientów i zapewniania im najwyższej jakości usług, z którą teoretycznie powinniśmy mieć do czynienia w autoryzowanych serwisach. Przeciwnicy kontrują, iż z zakupionym sprzętem można robić co się chce, także naprawiać w dowolnym miejscu. Pojawia się też argument finansowy, wizyta w autoryzowanym serwisie to zazwyczaj większy wydatek.

Źródło: ifixit, Apple (foto)

marketplace

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    No cóż... Są barany to trzeba strzyc... Tak mówi stara maksyma!
    Zaloguj się
    17
  • avatar
    Skończy się jak zwykle, FTC pogrozi paluszkiem, a Apple po cichu wycofa zmiany...
    Od kilku lat trwa batalia pod nazwą "right to repair", głównie z Apple, ale nie tylko, bo i Microsoft i inne firmy również posuwają się w takim kierunku.

    A może FTC tym razem przyjrzy się na tyle wnikliwie, że nie skończy się na "paluszku", a w sądzie.
  • avatar
    Mając do czynienia z nieautoryzowanymi serwisami, to wcale się APple nie dziwię. Nigdy więcej nie oddam żadnego sprzętu do czegokolwiek poza oficjalnym serwisem, po tym, jak mi w jednym takim punkcie napraw na pogwarancyjnej naprawie zepsuli S8 a potem mówili, że to nie ich wina.
  • avatar
    Najlepiej u nich i za ładowarkę płacić 500 zł frajerów szukają i nie chodzi czy ktoś bogaty tylko to już zakrawa na naiwność kupujących.
  • avatar
    Apple nie podoba się że w takim serwisie pakują podrobione części a klientowi wciskają że niby oryginalne zamienniki. Ludzie srają się jakie to Apple jest „elitarne i w ogóle” a prawda jest taka że każdy młotek i lambadziara których spotykam na ulicy ma ajfona... zazwyczaj z rozpierdolonym ekranem. Doprowadzili do tego że Apple kojarzy mi się z wielkomiejską hołotą chociaż kilka produktów mają naprawdę udanych.
  • avatar
    Strzyżenia owieczek ciąg dalszy :D niedługo Apple nie pozwoli ładować telefonu o określonej porze dla dobra użytkowników-a ci dalej będą mówić jakie to Apple dobre xD
  • avatar
    Nabywcy iphona - Możecie sobie na czole wytatuować napis "Frajer" ! :))))
    Zaloguj się