Na topie

Wyższy limit dla płatności zbliżeniowych bez PIN-u - za i przeciw

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Banki chciałyby, by limit dla płatności zbliżeniowych bez konieczności podawania PIN-u był wyższy niż obecne 50 złotych.

Wyższy limit dla płatności zbliżeniowych bez PIN-u - za i przeciw

A A

50 złotych to maksymalna kwota jaką możemy zapłacić np. w sklepie, korzystając z karty zbliżeniowej lub smartfona bez konieczności podawania kodu PIN. Została ona ustalona już prawie 10 lat temu i pomimo wzrostu cen (i wynagrodzeń) pozostaje niezmieniona. Banki dążą do tego, by nieco ten limit rozluźnić – najlepiej do poziomu 100 złotych. Dlaczego jest to dobry, a dlaczego zły pomysł?

Brak konieczności podawania PIN-u podczas płatności ma pozytywny wpływ na komfort obu stron transakcji, jak również na jej szybkość Wystarczy zbliżyć kartę do terminala i… to wszystko. Podwyższenie limitu do progu 100 złotych mogłoby więc pozwolić na cieszenie się tymi zaletami w większej liczbie przypadków.

Z drugiej jednak strony warto przypomnieć sobie dlaczego tak właściwie limit w ogóle obowiązuje. Otóż został on ustalony, aby zapobiec wyłudzeniom – nie brakuje bowiem osób, które (być może słusznie zresztą) narzekają na brak zabezpieczeń tej formy płatności. Jako że nic się w tej kwestii nie zmieniło, to poważny powód, dla którego zwiększenie limitu może nie być najlepszym pomysłem.

Banki odpowiadają jednak, że skala tego typu oszustw jest naprawdę niewielka. Zdają się też przekonywać, że podwojenie kwoty raczej znacząco jej nie zwiększy, a może poprawić komfort użytkowników w Polsce którzy zbliżeniowo wykonują już prawie 2 na 3 transakcje kartowe. 

Niektórzy pytają też, czy w ogóle warto, bo według oficjalnych informacji średnia wartość transakcji kartowej to 44 złote.

Tymczasem rozmowy pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami trwają, a być może już niedługo wszelkie spory na tej linii będą mogły odejść w niepamięć. Trwają bowiem prace nad kartami z zabezpieczeniami biometrycznymi – innymi słowy, zamiast PIN-u wystarczy odcisk palca.

Wróćmy na koniec do teraźniejszości. Jak limity kształtują się w innych krajach? W naszej części świata jest to przeważnie kwota od 10 do 25 euro, a więc na podobnym poziomie. Wyjątkiem jest Wielka Brytania, w której limit został dwa lata temu zwiększony z 20 do 30 funtów, a trwają też rozmowy na temat podniesienia go do 50, a może i do 100 funtów.

Źródło: Bankier. Foto: MBatty/Pixabay

Odsłon: 2998 Skomentuj newsa
Komentarze

34

Udostępnij
  1. Fiona
    Oceń komentarz:

    10    

    Opublikowano: 2017-08-16 16:59

    Jak banki zapewniają iż skala oszustw jest tak znikoma to niech wezmą całkowite ryzyko na siebie....

    Ops, nie ma chętnych ???

    ;P

    50 zł jest ok Wpisanie pinu powyżej 50 zł - przy użyciu tej samej karty nie przekracza możliwości intelektualnych nawet bankowca.
    Także wydumany problem....

    Skomentuj

    1. Q2hvY2hsaWs8
      Oceń komentarz:

      -7    

      Opublikowano: 2017-08-16 17:08

      Biorą na siebie, bo chyba we wszystkich bankach masz ubezpieczenie transakcji niedokonanych przez Ciebie, zarówno kartą płatniczą jak i przez internet.

      Skomentuj

      1. stalkerpl
        Oceń komentarz:

        12    

        Opublikowano: 2017-08-16 17:22

        podaj mi numer karty, zobaczymy czy twoja jest ubezpieczona

        Skomentuj

        1. Q2hvY2hsaWs8
          Oceń komentarz:

          3    

          Opublikowano: 2017-08-17 09:47

          Ubezpieczenie nie obejmuje bycia debilem i upubliczniania numeru karty w internecie.

          Skomentuj

      2. miedzianek
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2017-08-16 20:23

        Błąd, nie masz, ubezpieczenie karty jest płatne

        Skomentuj

        1. Q2hvY2hsaWs8
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2017-08-17 09:43

          Zależy od banku.

          Skomentuj

          1. Himoto
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-08-17 18:30

            Nie zależy aż tak od banku lecz od typu karty jaką posiadasz [opcja], te karty za które płacisz max 10PLN na miesiąc nie mają ubezpieczenia lub jeśli je już mają to nie maja zawartej opcji właśnie od funkcji zbliżeniowych [wiem bo ostatnio szukałem po bankach gdy zakładałem drugie konto - który bank da mi najlepszą ofertę na kartę].
            Zakładając ze większość użytkowników kart wybiera opcje najtańszą [czyli masz 0PLN za kartę, albo 2-5 PLN jeśli zrobisz mniej niż jakaś ilość transakcji kartą w miesiącu] to już wiesz czemu panowie wcześniej wspominali o ubezpieczeniu.

            Najtańsza opcja karty którą znalazłem i ma już w standardzie pełne ubezpieczenie od tego typu transakcji zaczyna się od 20PLN miesięcznie [płacisz tyle za samą kartę, nie za konto bankowo do niej przypięte], ale są i takie po 50,100 a nawet i 500PLN[jedna z najdroższych opcji jaką mi pokazywano] za miesiąc.
            Takie karty są fajne jak masz w miarę wysoki przychód, nie żal ci wydać parę groszy w miesiącu na pewne udogodnienia jak lepsze ubezpieczenie od transakcji i zgubienia karty, czy np. brak dodatkowych opłat procentowych od transakcji wykonywanych kartą oraz jak dużo używasz karty [bo karty z dodatkowymi opcjami są dobre ale jak dużo płatności wykonujesz kartą].

            Skomentuj

          2. Q2hvY2hsaWs8
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-08-18 09:27

            Już dłuższy czas nie interesowałem się dostępnymi opcjami bankowymi, ale jestem przekonany, że w BZWBK płaciłem ubezpieczenie w wysokości paru zł miesięcznie (oprócz warunkowej opłaty za kartę) i była ubezpieczona od wszelkich nieautoryzowanych transakcji.

            Poza tym jak ktoś się tak bardzo boi, że mu ktoś ukradnie pieniądze z konta to tak czy inaczej może po prostu się ubezpieczyć. Często nawet lepiej wziąć ubezpieczenie firmy trzeciej, która współpracuje z bankiem. Tym bardziej masz pewność, że jak nawet z winy banku stracisz jakieś pieniądze to ubezpieczyciel Ci wypłaci odszkodowanie.

            PS. No i chyba nie muszę mówić, że wszystkie umowy trzeba dokładnie czytać.

            Skomentuj Historia edycji

          3. miedzianek
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-08-18 20:16

            Powiem tak:

            Jestem w ING, mam ror i oszczędnościówkę+skarbonkę.

            Konto główne trzymam puste-jak ktoś ukradnie kartę to g mi zrobi.

            Idę na zakupy-w trakcie stania w kolejce/przed przelewam sobie np 20zł więcej.

            Płacę, a reszta wraca na oko/skarbonkę :)

            Skomentuj

    2. Skeletor
      Oceń komentarz:

      6    

      Opublikowano: 2017-08-16 17:24

      Cała kasa na koncie jest ubezpieczona.

      Kiedyś wpakowałem kartę do bankomatu, w której jakieś łachudry zainstalowały skimmer. No i się zaczęło. W Bułgarii co godzinę ktoś wyciągał 200 euro (pewnie łazili od bankomatu do bankomatu). Zanim się zorientowałem i zablokowałem kartę skasowali mnie na ponad 7 tysięcy.

      Oczywiście stan przedzawałowy i do banku. A tam miła pani powiedziała, że zadzwoni do mnie policja. Przepyta czy wyjeżdżałem za granicę itd po czym zwrócą mi całą kwotę.

      I po kilku dniach zwrócili 100 %. Także nie ma co popadać w panikę z tą całą hakerką....

      Skomentuj

      1. miedzianek
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-08-16 20:17

        To chyba sam nie wiesz, co masz w banku. Do 50€ odpowiadasz Ty, powyżej bank. Czyli jak zajumają Ci 200€, to bank odda 150€

        *nie pamiętam € czy w złotówach

        Skomentuj

    3. Snack3rS7PL
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2017-08-17 09:23

      Rysiek Petru-Swetru już by się pogubił :P

      Skomentuj

  2. PinkElephant
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-08-16 17:33

    myślę że kwota 50 jest wystarczająca - nie jest żadnym problemem wpisanie pinu , a to że jakaś średnia wychodzi ze zbliżeniowych transakcji kartowej to 44 zł o niczym nie świadczy. Widziałem raz gościa który płacił za zakupy zbliżeniowo i miał podzielone na wartości do 50zł - ale zakupy zrobił za ponad 200 - powiem że miałem ochotę się zapytać czy aby na pewno to jest jego karta

    Skomentuj

    1. BluePandoraBox
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-08-17 09:45

      jeśli miał kartę z BZ WBK to może chciał nabić ilość transakcji, jak masz pięć płatności kartą w miesiącu to nie kasują opłaty za kartę, kiedyś było trzy razy ale podnieśli

      Skomentuj

  3. adikos45
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-08-16 18:51

    najprostszym i najwygodniejszym rozwiązaniem byłoby zaimplementowanie zdjęcia na karcie i przed transakcjami zbliżeniowymi sprzedawca mógłby spytać daną osobę o okazanie tego aby nie specjalnie sięgać po dowód osobisty. Limit na karcie mógłby być jeszcze wyższy a skala wyłudzeń na pewno by zmalała.

    Skomentuj

    1. BluePandoraBox
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-08-17 09:51

      hamerykański citi bank przeprowadził test, wydając karty ze zdjęciami i wysyłając ludzi na zakupy
      np. gruba murzynka płaciła kartą gdzie na zdjęciu był biały blond koleś i odwrotnie, w 9 na 10 przypadków nikt nie zwrócił uwagi na zdjęcie,
      tak samo kasjerzy nie zwracają uwagi na imię a powinni, czy facet nie ma karty na której jest kobiece imię
      pomysł ze zdjęciem choć sensowny się nie sprawdził, a koszt wyprodukowania takiej karty jest większy, dlatego żaden bank tego ostatecznie nie wprowadził, nie było sensu

      Skomentuj

  4. arekmx
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2017-08-16 20:00

    Limit powinien być ustawiany przez klienta w panelu banku (a bank może dać jakieś granice np 50-500PLN).

    Nie ma wtedy w ogóle powodu do zastanawiania się nad tym jaki ma być limit - klient sam wybierze.

    Skomentuj

  5. rahl_r
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-08-16 20:48

    Na horyzoncie karty z biometryką, więc nie wiem o czym w ogóle mowa. I tak nie trzeba będzie pinu.

    Skomentuj

  6. Marucins
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-08-17 01:57

    A co to za problem wprowadzić PIN po zbliżeniu karty?

    Skomentuj

    1. Snack3rS7PL
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-08-17 09:24

      No żaden, kolejna głupota.

      Skomentuj

    2. Q2hvY2hsaWs8
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-08-17 09:55

      To nie kwestia problemu - bo również problemem nie jest wsadzić kartę do czytnika. Po prostu tak jest szybciej. Jak sobie sumarycznie policzysz np ile zajmuje płacenie przy kasie w większym sklepie to jak ktoś płaci zbliżeniowo to sumarycznie całkowity czas kolejki się mocno skraca co daje większą ilość obsłużonych ludzi w tym samym czasie. Tak samo jest z każdym procesem. Jak spojrzysz jednostkowo to różnica żadna, jak spojrzysz bardziej globalnie to różnica robi się widoczna.

      Dla mnie osobiście, mogłaby być i 100... nie ma znaczenia raczej. Co do kwestii bezpieczeństwa... tu się nie obawiam, bo jestem ubezpieczony. Najlepiej jakby dali możliwość ustawić limity przez klienta. Tak samo jak jest z limitami dziennymi na transakcje różnego typu.

      Skomentuj

      1. BluePandoraBox
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-08-17 10:03

        ale to nie jest problem klienta, tylko sklepu
        niech uruchomią jedną kasę więcej i się wyrówna

        nie widzę żadnego powodu bym to ja musiał się martwić o zyski oszołoma czy innego dużego sklepu i ilość obsłużonych klientów na godzinę wrrr
        jak rozumiem pracujesz w jakimś takim dużym sklepie :P

        Skomentuj

        1. Q2hvY2hsaWs8
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-08-17 11:11

          Masz bardzo płytkie myślenie. Szybsza obsługa przy kasach w sklepie to również zaleta dla klienta, nie chodzi tylko o ilość sprzedanych produktów. Bo klient i tak przyjdzie i zrobi zakupy. Tylko tyle, że może być bardziej zadowolony, mniejszymi kolejkami. I tak jak już kiedyś tłumaczyłem odnośnie ilości wątków w aplikacjach. Nie zawsze rozbicie na wiele wątków przynosi takie same korzyści jak zwiększenie wydajności pojedynczego wątku. Więc otwarcie kolejnej kasy nie wpłynie taka samo dobrze jak zmniejszenie czasu obsługi pojedynczego klienta w tym przypadku skrócenie czasu płatności do minimum.

          Nie pracuję w żadnym sklepie, ale ogólnie w pracy zajmuję się optymalizacją różnych procesów, zarówno typowo w algorytmach jak i interfejsie aplikacji.

          Skomentuj

          1. Himoto
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-08-17 18:46

            to ty paradoksalnie źle myślisz.

            w większości dużych sklepów na terenie polski masz minimum 3 stanowiska gdzie można się "skasować", problem w tym ze sklepy maja zazwyczaj minimalna obsadę na kasach

            Przykład : Dzisiaj, Czwartek godzina 17 -największy ruch w sklepie się zaczyna, stanowisk kasowych 10, otwartych 2. Ludzi w kolejce do obu kas w okolicach 50-60 osób[jak nie więcej].
            Po 10 minutach stania trzy wózki porzucone [z niezakupionymi towarami], klienci wyszli bokiem nie wykonując zakupów bo mieli dość czekania.

            To jest standard w polskich supermarketach że biednych pracowników na kasach się żyłuje za minimalne pensyjki i jeszcze ich ilość [obsadę] ogranicza się do niezbędnego minimum przez co coraz częściej klienci mając dość czekania porzucają robienie zakupów w danym sklepie.

            Ostatnio wychodząc z TESCO [około 2 miesiące temu] zaczepiła mnie ankieterka która zapytała o wiele rzeczy co mi pasuję i nie pasuję w sklepie zgłosiłem zbyt małą obsadę na kasach, brak dużych reklamówek i kilka innych rzeczy, po miesiącu ten akurat sklep zrezygnował z całodobowej obsługi na rzecz większej obsługi na kasach w godzinach "szczytów" a reklamówki wedle życzenia są regularnie dostępne przy kasach :), więc chyba ankieta im pomogła wybrać lepszy wariant dla klientów.

            Sposób płatności jaka wybiera klient ma gówno do szybkości obsługi, bo są tacy co płacą zbliżeniowo ale ich obsługa trwa 5-10minut a są tacy co gotówka i obsłużą ich w 1 minutę. Klient jest różny i długość obsłużenia jednego klienta może różnie trwać, a systemów płacenia mamy klika, gotówka/karta na pin/Karta zbliżeniowa ale też w niektórych sklepach bony itd. Więc najważniejsze to udrożnić przepływ klientów w sklepach gdy jest taka potrzeba a nie idziesz ludzi cały sklepie a otwarta 1-2 kasy bo szefostwu 1 etat więcej na kasie źle by wyglądał w wynikach miesięcznych. Nawet nie podejmuj tematu że może nie zarabiają na ten dodatkowy etat bo to śmieszne się robi :).

            Argument że płacenie zbliżeniowe kartą bez pinu przyśpiesza płacenie jest dobry tylko jak robisz zakupy w małym sklepiku gdzie realnie brak kolejek, ale to wtedy wygoda tylko dla ciebie bo szybciej zapłacisz.

            Skomentuj

          2. BluePandoraBox
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-08-17 18:46

            nadal uważam że przerzucanie na klienta odpowiedzialności za długie kolejki to bezczelność
            gdyby kierownicy kas zadbał aby kasjerzy mieli zawsze drobne na wydanie reszty, to obsługa byłaby szybsza, kasjer biegający po kasach za drobnymi więcej zmarnuje czasu niż 20 klientów wklepujących PIN,
            kierownik woli się tylko dopieprzać do pracowników za niską średnią klientów obsłużonych na godzinę i opychać pączkami na zapleczu niż przejść po kasach co jakiś czas i się zapytać czy mają drobne i ewentualnie im je wymienić
            mam kilku znajomych pracujących w marketach, sam też widzę co się w nich dzieje gdy robię zakupy
            w marketach mało kto robi zakupy za mniej niż 100 zł więc to bezcelowa polemika

            Skomentuj

          3. Himoto
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-08-17 19:01

            Tylko jest problem, bo ile im by tych drobnych nie wpakowali do kasety to większości sklepów już po 2-3h brakuję tych drobnych bo wszyscy nauczyli się że w portfelach noszą papier a miedź? do filiżanki skarbonki skarpety czy dziecku jako kieszonkowe :P
            Co do kierowników masz rację, ale problem drobnych to tylko początek, zazwyczaj jest taki że przychodzi godzina szczytów i nagle na dwóch otwartych kasach robią się kolejki na pół sklepu i mimo ze niby taka kasjerka wciśnie ten dzwonek żeby zawołać kogoś więcej [zazwyczaj po ostrych na wołaniach jakiegoś klienta z kolejki] to i tak nikt nie przyjdzie bo więcej obsługi na kasy nie mają, a kierowniczka żadna nie pójdzie na kasę bo to urąga jej stanowisku :|.

            Tak to wygląda w większości polskich sklepów które miałem okazję widzieć.

            W Holandii jak byłem to w sklepach nagle ciut dłuższa kolejka się zrobiła to się otwierały natychmiast 2 świeże kasy by rozładować kolejki. Nie spotkałem tam kolejki na pół sklepu, a u nas prawie ciągle jakieś kolejki, nawet obcokrajowcy na to narzekają u nas :).

            Skomentuj

          4. Q2hvY2hsaWs8
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-08-18 09:47

            W większych sklepach zawsze wybieram kasę samoobsługową i o dziwo ludzie jakoś się tych kas boją i jest najmniej kolejek. Ba nawet widzę, że ludzie czekają do tradycyjnej kasy z kartonem mleka, gdzie obok jest samoobsługowa wolna. Jak masz 50 osób czekających to wiadomo, że otwarcie kolejnej kasy jest najlepszym rozwiązaniem. Poza tym sklepy mają na pewno jakieś procedury i jasno napisane, w którym momencie przy jak długiej kolejce ile kas powinno być otwartych. A to jak faktycznie wygląda zmiana i czy stosują się do tych procedur to już inna sprawa. Najczęściej jest to kwestia otwarcia kasy na 10 czy 15 minut. Więc mają to gdzieś i zajmują się jakimś towarem na zapleczu czy czymś innym i tyle.

            @BluePandoraBox
            "nadal uważam że przerzucanie na klienta odpowiedzialności za długie kolejki to bezczelność"

            Nie chodzi o przerzucanie odpowiedzialności na klienta. Proces obsługi klienta jest złożony z paru rzeczy i każdą można optymalizować. Płatność też może zostać zoptymalizowana. I to w różny sposób w zależności od wariantu. Więc płatność zbliżeniowa to tylko jeden z etapów i nie ma tu mowy o żadnej odpowiedzialności tylko o dostarczeniu optymalnego procesu obsługi klienta.

            Skomentuj

  7. BluePandoraBox
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-08-17 09:58

    nie stać mnie na utratę nawet 50 zł, dlatego wyłączam tą opcję, nie mam zaufania do płatności zbliżeniowych, od kilku lat gdy to wprowadzili za każdym razem jak dostaję nową kartę wyłączam płatności zbliżeniowe

    są przenośne terminale które mają gniazdo na kartę SIM, byle cwaniak może przejść się w zatłoczonym tramwaju zbierając kilka stów
    mogę wpisać PIN, żaden problem, przynajmniej nie muszę się później użerać z bankiem

    Skomentuj

    1. Q2hvY2hsaWs8
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-08-17 11:14

      Jakby to był problem na tak szeroką skalę to by banki tego nie wprowadziły i nikt by tego nie używał. Ale rób co chcesz. Równie dobrze z obawy możesz trzymać gotówkę w materacu. Aczkolwiek jak 50 zł robi Ci taką różnicę, to pewnie i skarpeta wystarczy.

      Skomentuj Historia edycji

      1. BluePandoraBox
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-08-17 18:55

        to jest cały bench, nie mogę mieć innego zdania niż inni, a jeśli mam i je wklepię to zawsze się znajdzie ktoś uważający za punkt honoru by to złośliwie skomentować!!!
        czy ja narzucam Tobie co masz zrobić? nie
        napisałem tylko co ja robię

        Skomentuj

        1. darry dooman
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-08-22 14:29

          są takie etui dla kart zbliżeniowych paypass, na allegro od kilku złotych, można dostać też np w carrefourze...od kiedy dostałem kartę zbliżeniową, od zawsze mam ją w tym etui...daje praktycznie 100% zabezpieczenia przed kradzieżą jaką opisałeś...

          Skomentuj

    2. Himoto
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-08-17 18:53

      Owszem da się z karty zacharapcić te 50PLN nawet w komunikacji miejskiej [jest to realny problem], ale coraz częściej ludzie kupują takie wdzianko na karty dzięki któremu nie da się jej sczytać :), inni [tym którym żal paru PLN na takie wdzianko] wykonują je samemu z papieru/materiału i foli aluminiowej, a jeszcze inny sposób to nosić 2 karty chipowe razem [wtedy nie da się ich sczytać razem :)].

      Ale ogólnie to nie jest duży problem bo studenci bardzo często mają elektroniczna legitymację przy karcie [co mocno utrudnia takie sczytanie], zaś osoby pracujące maja 2-3 karty :)

      Q2hvY2hsaWs8 - rozwiązanie ze skarpeta jest dobre [ma swoje plusy], ale może być też tak że tam gdzie pracują jest tylko możliwość otrzymywania pensji na konto, i co wtedy? :)

      Skomentuj

      1. Q2hvY2hsaWs8
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-08-18 09:51

        Możesz mieć konto bez karty płatniczej i iść do kasy banku i wypłacić wszystko co miesiąc.

        Skomentuj

  8. gslowik
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-08-20 15:26

    Oświećcie mnie, w jaki sposób złodziej jest się w stanie wzbogacić po sczytaniu karty np. w komunikacji miejskiej. Jak technicznie taka operacja może wyglądać.
    PS. Trzymam razem dwie karty.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!