Aparaty cyfrowe

YouTube: eliminuje efekt rolling-shutter - koniec z chwiejącymi się obiektami na filmach

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2012-05-07

Skuteczna eliminacja drżenia obrazu

Stabilizacja obrazu to narzędzie dostępne w edytorze YouTube już od dawna. Zostało ono wzbogacone o kolejną, bardzo przydatną funkcję - automatyczną eliminację efektu rolling-shutter. Odpowiada on za chwiejące się obiekty na filmach kręconych kamerami z sensorami pozbawionymi globalnej migawki.

Dzisiejsze kamery wideo przeznaczone dla konsumentów i to niezależnie od tego czy zainstalowane w smartfonie czy lustrzance cyfrowej wykorzystują podczas odczytu pojedynczej klatki obrazu technikę przewijającej się migawki (ang. rolling-shutter). Działa ona na tej zasadzie, że obraz odczytywany jest linia po linii, a nie cały jednocześnie. Odbywa się to oczywiście bardzo szybko i zazwyczaj jest niezauważalne na wynikowym wideo.

Gdy jednak bardzo szybko ruszamy kamerą na boki lub w kadrze znajdzie się szybko poruszający się motyw, to na filmie zobaczymy chwiejące się obiekty - zupełnie jakby były wykonane z galaretki. Efektu, który nazwę bierze od typu stosowanej migawki, nie należy mylić z drganiami. Pojawi się on nawet gdy kamera jest nieruchoma, a więc idealnie ustabilizowana.

Efekt rolling-shutter
Rolling-shutter jeszcze bardziej doskwiera na zdjęciach. Niestety w tym przypadku nie mamy informacji, która pozwoliłaby usunąć ten efekt. (foto wikipedia/Richmilliron)

Efekt rolling-shutter w aparatach cyfrowych jest coraz lepiej kontrolowany, a w najnowszych modelach lustrzanek wręcz całkowicie niwelowany. Jednak istnieje cała rzesza kamer, zwłaszcza tych stosowanych w smartfonach, które nie radzą sobie najlepiej ze wspomnianym efektem.

Na pomoc osobom, które chcą filmy z takich kamer wgrać na YouTube, przychodzi nowa funkcja zintegrowana z narzędziem stabilizacji obrazu. Stabilizuje ona nie tylko obraz, ale również usuwa efekt rolling-shutter. I to bez jakiejkolwiek informacji o sensorze wykorzystanym do zarejestrowania wideo.

To duża zaleta opracowanego przez Google algorytmu, gdyż można go z powodzeniem zastosować także do już wgranych filmów, w przypadku których zapomnieliśmy czym były nagrywane. Poniżej ustabilizowane wideo z usuniętym efektem rolling-shutter.

W przypadku tworzenia bardziej zaawansowanych projektów, efekt rolling-shutter można usunąć za pomocą oprogramowania do postprodukcji filmów. Opcję taką oferuje Adobe After Effects CS6.


Więcej o YouTube:

Źródło: Google

marketplace

Komentarze

44
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    wspaniałe narzędzie dla osób z chorobą parkinsona.
    Zaloguj się
    16
  • avatar
    Podobnym narzędziem jest zewnętrzna aplikacja vReveal http://www.benchmark.pl/aktualnosci/vReveal_GPU_wyeliminuje_drgania_z_nagran_wideo-35977.html

    Wspomagane przez GPU działa doskonale na filmy w każdej rozdzielczości.
    Zaloguj się
  • avatar
    w pierwszym klipie ktoś na oryginale zastosował efekt video np. shocking czy jakoś tak (np. Sapphire) a drugi klip to oryginał...
  • avatar
    Sam efekt jest świetny lecz zauważyłem jedno poważne zniekształcenie.
    Jeśli przypatrzymy się na budynki zauważymy że w jednym momencie się one zaokrąglają. Nie wiem co jest tego powodem ale bardzo dziwnie to wygląda
    Zaloguj się
  • avatar
    Korekta parkinsona, prawdopodobnie usuwanie Rolling-Shutter...po to by oglądać takie filmiki ? YT to jeden wielki śmietnik z garścią wartościowych filmików.
  • avatar
    Nie wiem co ten ktoś nagrywający "pierwszy" filmik robił że ta kamera się tak trzęsie.. mogę się tylko domyślać.. xD :P

    a tak na poważnie to jakoś nienaturalnie nagrany wygląda ten pierwszy filmik (straszne trzęsienie kamery) filmy nagrywane zapalniczkami przez pseudo amatorów tak nie wyglądają.
    Zaloguj się
    -6
  • avatar
    No pięknie to wygląda, jestem zaskoczony.
  • avatar
    Całkiem fajnie obrobione ;)
  • avatar
    Mam 2 pytania.

    Jak to jest w aparatach jak np Canon 550D, Canon 60D, itp, czyli lustrzankach krecacych filmy.
    Tam jest matryca CMOS, ale migawka nie zamyka sie co klatke by zczytac obraz.
    To wystepuje w nich efekt Rolling-Shutter, czy nie? Jesli nie to dlaczego?

    A jak to jest w kamerach jak np RED? Tam migawka zamyka sie na kazda klatke?
    Zaloguj się
  • avatar
    Cóż, częściowo pomogło, ale za to pojawia się bardzo nienaturalna momentami zmiana perspektywy/FoV, która wynika z nałożenia zbyt dużej liczby danych z klatek lub dodania brakujących informacji z innych klatek - dziwnie to wygląda, ale obraz i tak pływa, aczkolwiek wolno, jakby się ktoś naćpał ;).
  • avatar
    Mógłby mi ktoś polecić jakieś niedrogie rozwiązanie fizycznie stabilizujące obraz do lustrzanki bo 25fps kręcone przy pomocy sony aplha 35 z ręki jest prawie nie do oglądania.
    Zaloguj się
  • avatar
    Przed chwila wlasnie sam zedytowalem jeden z moich trzesacych sie filmow, jestem mile zaskoczony :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Ten poprawiony filmik strasznie pływa, więc z jednego problemu wskakują w drugi,już wolę oryginalny filmik.
  • avatar
    Mnie osobiście przeraża obecna sytuacja, bo kiedyś kamery nie miały takiego problemu jak rolling-shutter (były na matrycy CCD - droższej w produkcji). Wszyscy producenci poszli na łatwiznę i chcą tanim kosztem wcisnąć nam szajs, pytanie tylko dlaczego na to sobie pozwolili? Cóż, jeżeli ludziom nie przeszkadza widoczny wyżej problem i wciąż kupują aparaty/kamery, w których on występuje, to firmy zaczynają masowo wykorzystywać matrycę CMOS. Sam zauważyłem ten efekt 2 lata temu, gdy sam wybierałem dla siebie kamerę. Na szczęście były jeszcze dostępne starsze modele na matrycy CCD (chociaż były już wycofywane z produkcji), więc szybko taki zamówiłem i nie muszę się martwić o rolling-shutter. Czy nie lepiej po prostu stosować matryce bez takiego problemu, zamiast tworzyć oprogramowanie, które cyfrowo go niweluje (a jak wiadomo, cyfrowa obróbka nigdy nie da tak dobrego efektu, jaki można by było uzyskać przy nagraniu materiału dobrym sprzętem)? O ile rozumiem zastosowanie takich matryc w komórkach i tanich kamerach dla amatorów, o tyle używanie ich w profesjonalnych kamerach czy lustrzankach jest dla mnie nie do przyjęcia, bo jeżeli płacę za coś grube pieniądze, to oczekuję porządnego sprzętu wykonanego z dobrych części.