Internet

Muzyczna usługa YouTube Music nadchodzi - oto co zaoferuje

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2018-05-17

Już wkrótce uruchomiona zostanie usługa strumieniowania muzyki YouTube Music, będąca swego rodzaju odpowiedzią na Spotify i innych. Przedstawiamy jej najważniejsze cechy i cennik.

Wiele osób wykorzystuje serwis YouTube do słuchania muzyki. Dla firmy Google nie jest to tajemnica i właśnie dlatego postanowiła zrobić ukłon w kierunku takich użytkowników, a przy okazji zapewnić sobie dodatkowe źródło przychodów. Już wkrótce wystartuje usługa YouTube Music, która będzie częścią nowej oferty subskrypcyjnej giganta z Mountain View.

Co to jest YouTube Music? Nowa muzyczna usługa

YouTube Music to nowa usługa strumieniowania muzyki, która ma pozwolić Google rywalizować ze Spotify czy Apple Music (czego nie udało się osiągnąć z Google Play Muzyka – usługą, która jednak wcale nie odchodzi na emeryturę). 

Najmocniejszą stroną ma być bardzo bogata kolekcja utworów (naturalnie wraz z teledyskami), które będą podzielone na tematyczne listy odtwarzania. Autorzy zapowiadają też nową aplikację mobilną i przeglądarkowy odtwarzacz dostosowany do muzyki.

YouTube Music 1

Podobnie jak w przypadku konkurencji platforma YouTube Music ma ułatwiać odnajdywanie nowych utworów oraz dawać szybki dostęp do najlepszej muzyki do ćwiczeń, na czas relaksu czy do zabawy. 

Google zapowiada, że propozycje piosenek będą spersonalizowane, a do tego YouTube Music pozwali odnajdywać całe albumy oraz pojedyncze utwory w wersjach studyjnych i koncertowych, a także ich remiksy.

YouTube Music 2

Dostępny będzie bezpłatny YouTube Music oraz kosztujący 10 dolarów miesięcznie YouTube Music Premium. Abonenci tego drugiego będą mogli liczyć na brak reklam, opcję odtwarzania muzyki w tle oraz możliwość pobierania utworów do słuchania „offline”.

YouTube Premium, czyli YouTube na abonament

Dostępny będzie także nowy pakiet YouTube Premium (który zastąpi aktualną usługę YouTube Red). Oprócz wszystkiego, co wchodzi w ofertę YouTube Music Premium subskrybenci pozbędą się reklam także w zwykłych materiałach wideo, je również będą mogli pobierać, a do tego otrzymają możliwość oglądania oryginalnych produkcji „YouTube Originals”.

Wraz ze zmianą nazwy YouTube na abonament dotrze do kolejnych państw. Niestety wygląda na to, że Polacy muszą się na razie uzbroić w cierpliwość. Oczywiście, o ile są w ogóle zainteresowani tego typu usługą kosztującą 12 dolarów miesięcznie. 

Źródło: The Next Web, ghacks, YouTube Blog

marketplace
avatar
Dodaj
  • avatar
    Telewizja przyszłości.

    Obecnie YouTube jest darmowy, aby zyskiwać popularność i wyprzeć tradycyjną telewizję, ale za kilka lat model biznesowy będzie podobny i treści bezpłatne będą pełne reklam i ograniczone co jakości. Za to, co lepsze, przyjdzie nam zapłacić.
    Odpowiedz
    -1
  • avatar
    Jakość! W jakiej jakość do jasnej! FLAC? Bo MP3 to mnie nie interesuje, niech fani jabłko-głowi używają!
    Odpowiedz
    -2
  • avatar
    no to tych dolarow 10 czy 12 ?
    Odpowiedz
  • avatar
    Abonament... nie ma opcji. Żadnej płatnej TV, netfliksów, spitfów czy o zgrozo jutubów nie uznaję. W necie jest pełno bezpłatnego kontentu bez abonamentu. Nie będę płacił za coś co jest normalnie za free. Jeśli YT będzie tylko płatny to używać go nie będę. Jeśli zostanie wersja bezpłatna to ok.

    Cała popularność YT wyrosła na tym, że jest za free. Gdyby był abonament od początku serwis nie zdobył by takiej popularności.
    Odpowiedz