Ciekawostki

Zobacz jak robot Toyoty rzuca za 3 punkty

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2019-04-02

Toyota pokazała światu najnowszą wersję swojego robota CUE, który rzuty do kosza opanował prawie że do perfekcji.

CUE to robot, który rzucanie do kosza opanował niemal do perfekcji. Zaczęło się od (rozwijanego w wolnym czasie) projektu grupki inżynierów Toyoty, a obecnie jest to rozwiązanie, nad którym pracują japońscy specjaliści od robotyki i sztucznej inteligencji. 

Ma 207 centymetrów wysokości oraz umieszczone na tułowiu czujniki do trójwymiarowego mapowania, dzięki którym siłowniki w rękach i nogach są instruowane w taki sposób, by piłka zawsze trafiała do kosza – podczas rzutów osobistych, jak i tych trzy punkty. 

Pierwszy CUE był prostą maszyną, która jednak na tyle spodobała się Toyocie, że postanowiła ją rozwinąć. Tym, co wyróżnia kolejne generacje robota, jest sztuczna inteligencja, dzięki której celność jest zdecydowanie lepsza. Zresztą sami zerknijcie jak to wygląda:

A kiedy roboty będą w stanie biegać z innymi zawodnikami, kozłować czy robić wyskoki jak prawdziwi koszykarze? Tomohiro Nomi z Toyoty przekonują, że powinniśmy się tego doczekać w ciągu najbliższych dwóch dekad.

Po co jednak w ogóle zajmować się tworzeniem i rozwijaniem takich robotów? Po pierwsze: by udowadniać, że można i w ciekawy dla widzów sposób prezentować owoce rozwoju technologicznego. Po drugie zaś: bo doświadczenie zdobyte przy tego typu projektach można potem wykorzystać w innych, na przykład podczas opracowywania specjalistycznych robotów rehabilitacyjnych.

Źródło: Toyota, Tech Xplore, Associated Press

marketplace
avatar
Dodaj
  • avatar
    Słabo, równie dobrze mogli zrobić tam zwykła katapultę z wyliczoną trajektorią. Zrozumiałbym i bym był pełny podziwu gdyby taki robocik był ruchomy i sam przeliczał trajektorę z dowolnego miejsca boiska.
    Zaloguj się
    16
  • avatar
    Nie zrobiło na mnie wrażenia - gdyby, jak napisał axelbest, robot ruszał się po boisku i wyliczał sobie na bieżąco wektor i siłę rzutu, to by to było coś. Ale pewnie dojdą i do tego.
  • avatar
    Naród im się szybko starzeje, pielęgniarek jak na całym świecie wiecznie brak, to i kombinują z robotyką. Może u nas zamiast inwestować w milion polskich elektryków na drogach, te miliony zainwestować w robotykę... Chociaż nasze pielęgniarki raczej szybciej się wykruszą z zawodu, niż roboty dojrzeją do zastąpienia ich często skomplikowanej manualnie pracy, o użeraniu się z mniej kontaktowymi pacjentami nie wspominając...
  • avatar
    Nie jest to nic specjalnego, jeśli robot byłby w stanie trafić z dowolnego miejsca na boisku, tak jak napisał jaredj, co wcześniej przytoczył axelbest, to byłoby bardziej imponujące.
  • avatar
    Słabo, równie dobrze mogli zrobić tam zwykłą katapultę z wyliczoną trajektorią. Ciekawe to by było, gdyby taki robocik był ruchomy i sam przeliczał trajektorię i to z dowolnego miejsca na boisku.