Gry komputerowe

Zwroty gier na Steam stały się już powodem pierwszych kontrowersji

opublikowano przez Mateusz Tomczak w dniu 2015-06-10

Kilka dni temu na Steam przeszedł zmianę, z której gracze okazują się być bardzo zadowoleni. Entuzjazmu nie podzielają jednak twórcy.

Zwroty gier na Steam

Kilka dni temu na Steam przeszedł sporą rewolucję, z której gracze okazują się być bardzo zadowoleni. Entuzjazmu nie podzielają jednak twórcy, którzy już boją się o swoją przyszłość.

Przypomnijmy, iż gracze mogą zwracać teraz każdą grę, o ile spełnią dwa proste warunki. Spędzą przy niej nie więcej niż 2 godziny, a zakup dokonany został maksymalnie 14 dni temu. Można było domyślać się, że zainteresowanie tego typu opcją będzie spore i wygląda na to, że rzeczywiście tak jest.

Co więcej, widać to do tego stopnia, że niektórzy twórcy zaczynają już mocno się niepokoić. Na ten moment mowa o ekipach niezależnych, takich jak chociażby Qwiboo czy Puppygames. Pierwsza mówi o zwrotach na poziomie 72%, druga o spadku sprzedaży jednej z gier o 55%. W obydwu przypadkach związane jest to jednak z bardzo małą ilością kupowanych kopii gier, ale może sygnalizować pewien problem. Już padają propozycje, że przy mało rozbudowanych niezależnych grach warunki zwrotów powinny być nieco inne i obejmować np. maksymalnie pół godziny spędzone przy zabawie.

Co sądzicie o tego typu pomyśle? Bardzo ciekawe, jak wyglądać będą statystyki zwrotów w przypadku gier najbardziej znanych w świecie producentów.

Źródło: dsogaming, kotaku

marketplace

Komentarze

32
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dobra gra powinna się obronić. Tyle w temacie. Wątpliwości mogą być jedynie wtedy jeśli coś jest bardzo krótkie i kosztuje grosze.
    Zaloguj się
    58
  • avatar
    Bardzo dobry pomysł.

    Rozwiązuje on problem braku dem w wielu grach.

    Do tego nikt nie będzie już mógł zwalić, że piraci, bo gra nie ma dema.

    Zaloguj się
    28
  • avatar
    jak sie zawija gowno w papierek i mowi ,ze slodkie to pozniej sie tak konczy
    Zaloguj się
    19
  • avatar
    Wiedźmina nikt po 2ch godzinach nie zwróci, GTAV pewnie też... Jak gra jest dobra to takie 2-godzinne pogranie będzie in plus.

  • avatar
    Problem jest jedynie w przypadku małych gier, które można kupić za 5-10 dolarów a przejść w 4-5h.
    2h grania to racje, że za dużo.

    Może jakoś uzależnić czas "dema" od ceny gry. Nie wiem.

    Ale pomysł na pewno dobry. Jedynie trzeba go doszlifować by działał też w przypadku krótkich i tanich gier.
    Zaloguj się
    10
  • avatar
    bul dópy badziewiarzy sprzedających padakę
  • avatar
    Przecież to wpłynie na odsianie słabych gier, na polepszenie jakości i przede wszystkim na SPRZEDAŻ, ale nie w dół, a w górę. Jeśli ludzie mogą coś zwrócić bezproblemowo, to najzwyczajniej w świecie będę kupować wszystko jak leci, wystarczy, żeby spodobał im się np. opis i kupią, aby chociażby sprawdzić. To czy grę zwrócą, zależy głównie od producentów - czy stworzyli odpowiednio dobrą grę.

    System nie jest idealny, ale potrzebny. Płakać będą tylko miernoty, które chcą naciągnąć ludzi na kasę.
  • avatar
    Może do 10 minut ???

    Dobry tytuł się obroni. Tym bardziej iż te krótkie gierki są z tych najtańszych...

    Natomiast jak ktoś tu napisał mądrze sprzedawcy guana w złotym papierku są w strachu...
  • avatar
    A ja na to powiem tylko bać to boją się twórcy gier które są:
    a)znane sławą poprzedniej części ale kiepściutkie
    b)tak krótkie że można je w 2 godziny przejść

    Rozwiązaniem problemu jest darmowa wersja demo gry i możliwość zwrotu NIE URUCHOMIONEJ gry przez np rok, w myśl zasady towar nierozpakowany zwracamy do producenta.
  • avatar
    Znaczna większość gier Indi nadaje się tylko do spalenia - nie ma co sie dziwic dlaczego są zwroty.

    Niedorobiona gra = zwrot kasy za syf

    Proste...
  • avatar
    Dobry produkt obroni się sam.
    Ale jak cwaniaki chcą dostarczać chłam i liczyć na materiały promocyjne to mają teraz za swoje.

    Ja tam się cieszę i żadnej kontrowersji nie widzę.
  • avatar
    Powinno to skłonić deweloperów do włożenia więcej pracy w ich dzieła - tworzenie gier, które można przejść w mniej więcej godzinę nie będzie już takie opłacalne, chyba że będą je sprzedawać za sporo mniejszą sumę, albo w ogóle udostępnią ją za darmo.
    Jeśli Valve nie ugnie się i nie zmieni warunków zwrotu pieniędzy za grę, to myślę że jakość gier typu indie zwiększy się. W końcu są gry indie, które pochłaniają sporo więcej niż 2 godziny czasu, tj. Minecraft czy FTL: Faster than Light ;)
  • avatar
    Ja skorzystałem z opcji zwrotu i sobie chwalę. Fallout 3 okazuje się nie działać pod Windows 8.1 . Gdyby nie możliwość zwrotu zostałbym z niedziałającą grą.
    Zaloguj się
  • avatar
    P.S. Te 10 minut - to ironia
  • avatar
    prosta sprawa - jeśli gra ma grywalne demo, powiedzmy 30-60 min. zabawy, to niekoniecznie musi być aktywna opcja zwrotu. w każdym innym przypadku jak najbardziej, uważam że dobrej produkcji z potencjałem gracz i tak nie zwróci bo po co.
  • avatar
    Nie wiem czy tu można linkować youtubem, ale dokładnie i wyczerpująco porusza tą sprawę we wczorajszym/przedwczorajszym filmie youtuber Totalbiscuit.
    Można sobie znaleźć i posłuchać. BARDZO dający do myślenia tekst w tej sprawie.
    Koleś pokazuje statystyki sprzedaży i zwrotów gier tych dwóch firm, które się awanturują i udowadnia, jak bardzo to jest śmiechu warte.
  • avatar
    A to nie jest jakaś patologia z kartami ze Steam?, że ludzie kupują tanią gierkę, wyciągają karty i oddają gierkę? Chyba, że to tak nie działa. Z drugiej strony, jeżeli gra po 2 godzinach pokazała już wszytko co zawiera to decyzją gracza jest ocenić czy była tego warta, czy nie - może to była próba wyłudzenia.
  • avatar
    Gdyby tak czas gry ograniczyli do 45 monut to mysle ze wszysxy byliby zadowoleni.
  • avatar
    Ale faktycznie skrócenie czasu do jakiejś godziny lub w zależności od tytułu może być dobrym kompromisem.
  • avatar
    Moim zdaniem powinni umożliwić zwracanie tylko tych największych, flagowych produkcji, których cena rozpoczyna się od iluś euro, np. 30, lub 49 euro. Jaki jest sens zwracania małych gierek ? W dzisiejszych czasach są gameplaye, screeny, wszystko, z grą można się zapoznać, więc bez sensu to trochę, że ktoś mógłby być na tyle niezdecydowany z zakupem, żeby kupić i oddawać.
    Zaloguj się
    -5
  • avatar
    a jak wyglada zwrot na GOG'u?
    Przepraszam, ze pytam; nie linczujcie. W calym moim zyciu kupilem 1 gre on-line i ciekaw jestem jak rozne sklepy podchodza do tematu "dema/zwrotu".
    Zaloguj się