Na topie

Zwroty gier na Steam stały się już powodem pierwszych kontrowersji

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Gry komputerowe

Kategoria: Gry Gry komputerowe Tematyka: Steam Valve

Kilka dni temu na Steam przeszedł zmianę, z której gracze okazują się być bardzo zadowoleni. Entuzjazmu nie podzielają jednak twórcy.

Zwroty gier na Steam

AA

Kilka dni temu na Steam przeszedł sporą rewolucję, z której gracze okazują się być bardzo zadowoleni. Entuzjazmu nie podzielają jednak twórcy, którzy już boją się o swoją przyszłość.

Przypomnijmy, iż gracze mogą zwracać teraz każdą grę, o ile spełnią dwa proste warunki. Spędzą przy niej nie więcej niż 2 godziny, a zakup dokonany został maksymalnie 14 dni temu. Można było domyślać się, że zainteresowanie tego typu opcją będzie spore i wygląda na to, że rzeczywiście tak jest.

Co więcej, widać to do tego stopnia, że niektórzy twórcy zaczynają już mocno się niepokoić. Na ten moment mowa o ekipach niezależnych, takich jak chociażby Qwiboo czy Puppygames. Pierwsza mówi o zwrotach na poziomie 72%, druga o spadku sprzedaży jednej z gier o 55%. W obydwu przypadkach związane jest to jednak z bardzo małą ilością kupowanych kopii gier, ale może sygnalizować pewien problem. Już padają propozycje, że przy mało rozbudowanych niezależnych grach warunki zwrotów powinny być nieco inne i obejmować np. maksymalnie pół godziny spędzone przy zabawie.

Co sądzicie o tego typu pomyśle? Bardzo ciekawe, jak wyglądać będą statystyki zwrotów w przypadku gier najbardziej znanych w świecie producentów.

Źródło: dsogaming, kotaku

Odsłon: 8400 Skomentuj newsa
Komentarze

29

Udostępnij
  1. czarnobrody
    Oceń komentarz:

    58    

    Opublikowano: 2015-06-10 20:37

    Dobra gra powinna się obronić. Tyle w temacie. Wątpliwości mogą być jedynie wtedy jeśli coś jest bardzo krótkie i kosztuje grosze.

    Skomentuj

    1. BuryZenek
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2015-06-11 10:21

      Tak, dobrze prawisz. Rozumiem jak gra kosztuje 1-3 euro, ale nie 20 euro za 2 godziny gry.

      Skomentuj

    2. Alladen
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2015-06-11 14:16

      znając życie to gry typu symulator kamienia itp. Teraz twórcy zaczęli się bać bo teraz każdy ich produkt może być zweryfikowany, czy w ogóle opłaca się go kupować (wiem jak łatwo ponieść się emocjom i dostać bubel bez możliwości zwrotu np. AC 3 na konsoli i dopiero po 4-6 miesiącach stała się w mare grywalna)

      Skomentuj

  2. mgkiler
    Oceń komentarz:

    28    

    Opublikowano: 2015-06-10 20:46

    Bardzo dobry pomysł.

    Rozwiązuje on problem braku dem w wielu grach.

    Do tego nikt nie będzie już mógł zwalić, że piraci, bo gra nie ma dema.

    Skomentuj

    1. Kirito.
      Oceń komentarz:

      -9    

      Opublikowano: 2015-06-10 20:54

      Anyway na takie GTAV na steamie musisz wybulić 60€ a znajdź mi kogoś takiego w Polsce, który zmarnuje tyle kasy na doładowanie konta w steamie. Im to wisi, bo te pieniądze i tak fizycznie u siebie mają, a to co masz do konta przypisane można nazwać żetonami, bo nie wypłacisz ich z powrotem na realny hajs. O Ameryce itd. już nie piszę, bo tam dla nich te 60€ to tyle co na waciki. :P

      Skomentuj

      1. mgkiler
        Oceń komentarz:

        7    

        Opublikowano: 2015-06-10 21:01

        Nawet jeśli to tak działa jak mówisz, to i tak jest to OK, bo za te pieniądze kiedyś kupisz inną grę.
        Nazwa "bon" by lepiej pasowała niż "żetony".

        Skomentuj

      2. lokomisiek
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2015-06-11 08:50

        Nie masz racji. Można zapłacić karta za gre i w przypadku jej zwrotu pieniądze zwrócą Ci na kartę. Jeśli zaplacisz portfelem steam to wtedy tylko do portfela Ci je zwrócą. Ale jednak za gre można zapłacić tez karta, PayPal i możliwe ze jeszcze jakas inna opcja jest.

        Skomentuj

      3. kudlaty_true
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2015-06-11 09:30

        I jesteś w jeszcze jednym błędzie. Wcale nie tak mało Polaków zrobi właśnie tak, jak piszesz. Czyli przyjmie zwrot kasy w "przyszłych zakupach". Jeśli nie będzie się dało dostać zwrotu na konto (a tak się da), to ja z tej opcji skorzystam na pewno, jeśli mi nie będzie pasowała jakaś gra.
        Nie trolluję i nie mówię, że zrobią tak WSZYSCY. Ale uwierz mi, nie cała Polska jest tak biedna jak to opisują w mediach.
        Jest bardzo duża część ludzi, którzy mają tzw disposable income i im to, jak to określiłeś, "wisi" czy dostaną kasę na konto, czy zrobią późniejsze zakupy w tym serwisie.

        Skomentuj

  3. mgkiler
    Oceń komentarz:

    10    

    Opublikowano: 2015-06-10 20:49

    Problem jest jedynie w przypadku małych gier, które można kupić za 5-10 dolarów a przejść w 4-5h.
    2h grania to racje, że za dużo.

    Może jakoś uzależnić czas "dema" od ceny gry. Nie wiem.

    Ale pomysł na pewno dobry. Jedynie trzeba go doszlifować by działał też w przypadku krótkich i tanich gier.

    Skomentuj

    1. Voyciechu
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2015-06-11 01:54

      Steam ma dostęp do statystyk ile godzin ludzie spędzają przy danej grze. Można by zrobić na przykład 10% czasu, jaki ludzie poświęcają na ukończenie tytułu. Problem rozwiązany zarówno gier dużych jak i małych. Na testowanie 200h godzinnego RPG dostaniesz 20 godzin, co starczy ci na przejście prologu, zahaczenia o wątek główny, parę questów pobocznych i nieco eksploracji. A za to w takiego 4 godzinnego coda pograsz nawet nie pół godzinki i będziesz wiedział czy Ci leży ten tytuł.

      Skomentuj

    1. lazar47
      Oceń komentarz:

      13    

      Opublikowano: 2015-06-10 22:14

      hahaahh dobre :D
      Co prawda to prawda, wystarczy spojrzeć na Ubi$hit, do tej pory żałuję kupiłem The Crew. A tym bardziej że nie mogę tego gówna zwrócić, 150 zł przez okno.

      Skomentuj

  4. gutko
    Oceń komentarz:

    10    

    Opublikowano: 2015-06-10 22:30

    bul dópy badziewiarzy sprzedających padakę

    Skomentuj

  5. bandan
    Oceń komentarz:

    -5    

    Opublikowano: 2015-06-10 23:34

    Moim zdaniem powinni umożliwić zwracanie tylko tych największych, flagowych produkcji, których cena rozpoczyna się od iluś euro, np. 30, lub 49 euro. Jaki jest sens zwracania małych gierek ? W dzisiejszych czasach są gameplaye, screeny, wszystko, z grą można się zapoznać, więc bez sensu to trochę, że ktoś mógłby być na tyle niezdecydowany z zakupem, żeby kupić i oddawać.

    Skomentuj

    1. Adiqq
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2015-06-11 07:47

      Są małe gierki, które wciągną na dłużej niż 2h, kwestia powtarzalnego gameplayu i spędzi się w grze przynajmniej kilkanaście godzin.
      Koszt biletu do kina, ~20zł, skoro gierka kosztuje te kilka dolarów to również można oczekiwać że przynajmniej te 2h zajmie.
      Wiadomo, są osoby które będą kombinować, ale jeśli komuś gra się spodoba, przejście jej nie zajmie 30 minut to większość nie będzie się kłócić o kilka dolarów.

      Skomentuj

  6. Szymon331
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2015-06-10 23:37

    Gdyby tak czas gry ograniczyli do 45 monut to mysle ze wszysxy byliby zadowoleni.

    Skomentuj

  7. kamild1996
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2015-06-11 07:46

    Powinno to skłonić deweloperów do włożenia więcej pracy w ich dzieła - tworzenie gier, które można przejść w mniej więcej godzinę nie będzie już takie opłacalne, chyba że będą je sprzedawać za sporo mniejszą sumę, albo w ogóle udostępnią ją za darmo.
    Jeśli Valve nie ugnie się i nie zmieni warunków zwrotu pieniędzy za grę, to myślę że jakość gier typu indie zwiększy się. W końcu są gry indie, które pochłaniają sporo więcej niż 2 godziny czasu, tj. Minecraft czy FTL: Faster than Light ;)

    Skomentuj

  8. wojtek_pl
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2015-06-11 08:05

    Ja skorzystałem z opcji zwrotu i sobie chwalę. Fallout 3 okazuje się nie działać pod Windows 8.1 . Gdyby nie możliwość zwrotu zostałbym z niedziałającą grą.

    Skomentuj

    1. Dudi4Fr
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2015-06-11 18:17

      Jak to nie chodzi, jak grałem w F3 a teraz przechodzę jeszcze raz New Vegas robiąc sobie zajawkę przed E3 i pełną prezentacją F4.

      Skomentuj

  9. wojtek_pl
    Oceń komentarz:

    -4    

    Opublikowano: 2015-06-11 08:08

    Ale faktycznie skrócenie czasu do jakiejś godziny lub w zależności od tytułu może być dobrym kompromisem.

    Skomentuj

  10. Fiona
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2015-06-11 08:52

    Może do 10 minut ???

    Dobry tytuł się obroni. Tym bardziej iż te krótkie gierki są z tych najtańszych...

    Natomiast jak ktoś tu napisał mądrze sprzedawcy guana w złotym papierku są w strachu...

    Skomentuj

  11. Fiona
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2015-06-11 08:53

    P.S. Te 10 minut - to ironia

    Skomentuj

  12. Siderion
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2015-06-11 09:19

    A to nie jest jakaś patologia z kartami ze Steam?, że ludzie kupują tanią gierkę, wyciągają karty i oddają gierkę? Chyba, że to tak nie działa. Z drugiej strony, jeżeli gra po 2 godzinach pokazała już wszytko co zawiera to decyzją gracza jest ocenić czy była tego warta, czy nie - może to była próba wyłudzenia.

    Skomentuj

  13. kombajn
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2015-06-11 09:31

    A ja na to powiem tylko bać to boją się twórcy gier które są:
    a)znane sławą poprzedniej części ale kiepściutkie
    b)tak krótkie że można je w 2 godziny przejść

    Rozwiązaniem problemu jest darmowa wersja demo gry i możliwość zwrotu NIE URUCHOMIONEJ gry przez np rok, w myśl zasady towar nierozpakowany zwracamy do producenta.

    Skomentuj

  14. kudlaty_true
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2015-06-11 09:36

    Nie wiem czy tu można linkować youtubem, ale dokładnie i wyczerpująco porusza tą sprawę we wczorajszym/przedwczorajszym filmie youtuber Totalbiscuit.
    Można sobie znaleźć i posłuchać. BARDZO dający do myślenia tekst w tej sprawie.
    Koleś pokazuje statystyki sprzedaży i zwrotów gier tych dwóch firm, które się awanturują i udowadnia, jak bardzo to jest śmiechu warte.

    Skomentuj

  15. Briegor
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2015-06-11 09:54

    Znaczna większość gier Indi nadaje się tylko do spalenia - nie ma co sie dziwic dlaczego są zwroty.

    Niedorobiona gra = zwrot kasy za syf

    Proste...

    Skomentuj

  16. Marucins
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2015-06-11 10:13

    Dobry produkt obroni się sam.
    Ale jak cwaniaki chcą dostarczać chłam i liczyć na materiały promocyjne to mają teraz za swoje.

    Ja tam się cieszę i żadnej kontrowersji nie widzę.

    Skomentuj

  17. deeveejay
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2015-06-11 11:09

    prosta sprawa - jeśli gra ma grywalne demo, powiedzmy 30-60 min. zabawy, to niekoniecznie musi być aktywna opcja zwrotu. w każdym innym przypadku jak najbardziej, uważam że dobrej produkcji z potencjałem gracz i tak nie zwróci bo po co.

    Skomentuj

  18. dziks
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2015-06-11 11:41

    a jak wyglada zwrot na GOG'u?
    Przepraszam, ze pytam; nie linczujcie. W calym moim zyciu kupilem 1 gre on-line i ciekaw jestem jak rozne sklepy podchodza do tematu "dema/zwrotu".

    Skomentuj

    1. Marucins
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2015-06-11 12:05

      GOG daje 30 dni na zwrot gry. Ale pod warunkiem, że komputer klienta spełnia wymagania sprzętowe danej gry, a mimo to klientowi nie uda się tej gry uruchomić. Przy czym trzeba próbować problem rozwiązać do spółki z supportem GOG. Zatem to jest gwarancja działania gry, a nie możliwość zwrotu z dowolnego powodu.

      Nie jest to 100% informacja ale czytałem że na Origin zwroty są bezproblemowe i nie trzeba się tłumaczyć.

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!