Nauka

Życie pozaziemskie odnajdziemy do 2040: tak twierdzi Seth Shostak z SETI

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2014-03-15

Odważny pogląd zakłada przełom w poszukiwaniu życia w Kosmosie za sprawą coraz lepszych technologii i zaangażowania społeczności.

Czasem warto odetchnąć od codzienności i porozmyślać o tematach na pozór tylko abstrakcyjnych. Na przykład poszukiwaniu życia poza Ziemią.

Pogląd, jakoby życie inteligentne, albo nawet jakiekolwiek życie, istniało poza Ziemią, jeszcze kilkadziesiąt lat temu był przedmiotem jałowych sporów fantastów. Osoby uważające się za rozsądnie podchodzące do rzeczywistości nawet nie brały pod uwagę takiej ewentualności. Powodem najczęściej był brak jakichkolwiek śladów życia poza Ziemią. Kolejne misje w ramach Układu Słonecznego rozwiewały nadzieje, a świadomość, że to być może niedoskonałość naszego sprzętu sprawia, iż wyniki są negatywne, umykała uwadze naukowców. Oczywiście nikt za wszelką cenę, poza pewnymi grupami społecznymi, nie twierdził, że na pewno nigdzie nie ma życia, ale argumentów za było niewiele. W latach 90-tych XX wieku coś jednak drgnęło. Wyszliśmy poza świat fantastyki naukowej, która tworzyła bardzo bujny obraz życia w Kosmosie, i zeszliśmy na Ziemię. Odkryto pierwsze planety, najpierw mniej nadające się do oczekiwanej roli, potem coraz bardziej. Dziś liczba odkrytych światów (potwierdzono już prawie 1800 exoplanet) przyprawiłaby naukowca sprzed kilkudziesięciu lat o ból głowy. Coraz więcej mówi się także o życiu pod powierzchnią ciał niebieskich w Układzie Słonecznym. Niedawno pojawiły się dowody na teorię, że oceany podziemne mogą istnieć na Ziemi nawet kilkaset kilometrów pod powierzchnią.

Takie nagromadzenie danych obserwacyjnych i rozwijające się wciąż projekty, które jako podstawowy cel biorą sobie poszukiwanie drugiej Ziemi, skłoniły Setha Shostaka z programu SETI do bardzo odważnych stwierdzeń.

Dr Seth Shostak
Dr Seth Shostak

Podczas tegorocznych sympozjów w Stanach Zjednoczonych, a ostatnio w trakcie Kongresu Innowacyjności w Brukseli w dniach 10-11 marca, dr Shostak wyraził pogląd, iż do 2040 roku odnajdziemy pozaziemskie życie. Słowo odnajdziemy albo kontakt należy jednak rozumieć z dużą dozą ostrożności. Wcale nie musi to być wysoce rozwinięta cywilizacja, mogą to być mniej zaawansowane organizmy, z którymi kontakt nie będzie raczej polegał na rozmowie. Również kwestia jak nawiązany zostanie kontakt, jest otwarta.

Możemy odkryć życie pod powierzchnią księżyców Jowisza lub Saturna, a może w końcu na Marsie. Warto także pamiętać, że zaskoczyć może nas także własne podwórko. Kto wie, co kryje się „pod Ziemią”.

Badania Układu Słonecznego to jedna z możliwości. Dr Shostak jest także gorącym zwolennikiem badań atmosfer odległych planet w poszukiwaniu śladów substancji sugerujących istnienie życia, a także prób wykrycia śladów cywilizacji technicznej. Możliwości ku temu są coraz lepsze. W najbliższej dekadzie na Ziemi stanie kilka superteleskopów, a na orbitę trafią wyspecjalizowane w szukaniu niewielkich ciał niebieskich satelity i kosztujące prawie 9 miliardów dolarów obserwatorium Jamesa Webba. I to mimo ciągle piętrzących się kłopotów z zapewnieniem odpowiednich środków finansowych na realizację tych planów. Seth Shostak podkreśla, że wielu rzeczy nie robimy nie dlatego, że nie potrafimy, ale dlatego, że jest to nieopłacalne.

Allen Telescope Array

Zresztą technologie stosowane w dzisiejszej astronomii, astronautyce, kwestie ekonomiczne i etyczne związane z wydawaniem ogromnych pieniędzy na teoretycznie bezcelowe badania, to temat do przegadania na niejeden wieczór i niejeden długi felieton. Dr Shostak często podkreśla w swoich występach, że kwestie finansowe są największym hamulcem w badaniach nad poszukiwaniem życia w Kosmosie. Sieć radioteleskopów Allen Telescope Array w Kalifornii, wykorzystywana do 2011 roku, kiedy projekt SETI został zawieszony, składa się z 42 teleskopów, mimo iż zakładano zbudowanie 350. Nawet pełne sukcesów misje jak łazik Opportunity mogą stracić zainteresowanie „inwestorów”.


Sukces misji Kepler (na obrazku powyżej lokalizacja kandydatek na drugą Ziemię, super Ziemię i planety rozmiarów Neptuna, w polu widzenia teleskopu Kepler) podziałał motywująco nie tylko na dra Shostaka

Seth Shostak próbował dać także prztyka w nos Europejczykom, podkreślając przewagę Stanów Zjednoczonych nad resztą Świata w badaniach Kosmosu. Jednak tam gdzie duże pieniądze, tam równie duże marnotrawstwo. Przykładem jest NASA, które bez powodu funduje swoim pracownikom krajowe przeloty pierwszą klasą. Koszty są nawet kilkadziesiąt razy wyższe niż w klasie ekonomicznej.

Dr Shostak jak wiemy jest duszą programu SETI. Czasy, kiedy ten projekt cieszył się ogromną popularnością dawno jednak minęły, dlatego dr Shostak jest gorącym orędownikiem ponownego zwiększenia nakładów na te badania. Nie tylko w postaci dodatkowych funduszy, ale poprzez znacznie większe zaangażowanie internautów w program Seti@Home. Trudno jednak nawet racjonalnie myślącemu człowiekowi przekonać się do takich badań, podczas gdy wokół jest tyle palących problemów.


Kontrola zwierciadeł w teleskopie Jamesa Webba

Tymczasem zastanówmy się co stanie się, gdy już odkryjemy to życie pozaziemskie. Jak wpłynie to na nasz światopogląd, jak zmieni otaczającą nas rzeczywistość? Czy poradzimy sobie z ewentualnymi pokusami, które pojawiłyby się w przypadku ewentualnego kontaktu z inteligentną cywilizacją? I w końcu czy jesteśmy gotowi na takie wyzwania? Przeglądając codziennie Internet, pojawiające się w nim zapiski, niekończące się dyskusje internetowych szczekaczy i odczuwając brak powszechnego zrozumienia dla drugiej jednostki, trudno odpowiedzieć na to ostatnie pytanie twierdząco. Przynajmniej w stosunku do całej ludzkiej populacji. Historia zna pojęcie utopii, a czyż nie jest taką utopią wiara, że nawiązanie kontaktu z obcą cywilizacją przyniesie korzyści każdemu? Strach przed nieznanym, tkwiąca w niejednym człowieku agresja to nie jedynie wymysły literatury i kinematografii.

Dr Shostak, mimo iż można go uznać za osobę bardzo entuzjastycznie nastawioną do wizji odkrycia życia poza Ziemią, zdaje sobie sprawę, że może się mylić. W razie porażki, zapowiada - „kupię Wam kawę”. Tylko czy w 2040 ktoś będzie jeszcze pił kawę…?

Tymczasem, jeśli dotrwaliście do końca tekstu, wytrwajcie do poniedziałku. W ośrodku Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics właśnie 17 marca o godzinie 16:00 ogłoszone zostanie przełomowe odkrycie w dziedzinie astrofizyki. Ciekawe czy będziemy nim rozczarowani czy zachwyceni.

Źródło: Space.com, ESO, SETI Institute

marketplace

Komentarze

71
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    A tymczasem kosmici juz dawno nas znalezli i odwiedzili:)
  • avatar
    Jaki jest niezaprzeczalny dowód na istnienie INTELIGENTNYCH istot pozaziemskich?

    Nie kontaktują się z nami :(
    Zaloguj się
    10
  • avatar
    „Życie pozaziemskie odnajdziemy do 2040"
    „Możemy odkryć życie pod powierzchnią księżyców Jowisza lub Saturna, a może w końcu na Marsie. Warto także pamiętać, że zaskoczyć może nas także własne podwórko. Kto wie, co kryje się „pod Ziemią”."

    No to jak odkryją życie pozaziemskie „pod Ziemią” to szacun.
    Zaloguj się
  • avatar
    Heh... odkryjemy kosmitów, zachcemy ich podbić, kosmici wyczują zagrożenie i zrobią nam inwazję pozostawiając kilkaset tysięcy ludzi z wymazaną pamięcią i cała historia ziemi zaczyna się od początku. Potem znowu mija powiedzmy około 1000 lat i znów odkrywamy kosmitów i tak w kółko. Jeśli oni wyczują zagrożenie to mogą nas zniszczyć w jaki tylko sposób chcą.
  • avatar
    Może również tak być że obca cywilizacja nas już odkryła ale brakuje im technologi by do nas dotrzeć.Przez filmy sci-fc pojęcie kosmici większość rozumie jako wysoko rozwinięta technologia ale nikt nie bierze pod uwagę że nasze technika może nie być do końca tak słaba jak się wydaje,szczególnie jeśli o niektórych rzeczach możemy nie wiedzieć.Nasza planeta może też nie być do końca zbadana oraz księżyc. Obce cywilizacje mogą być też na poziomie maczugi itp. Możliwe jest również że kosmici już do nas dotarli lub przebywają wśród nas. Albo prawdopodobnie to co wyżej napisałem może być wielką bujdą i istniejemy tylko my ludzie w wszechświecie jako inteligentni osobnicy na tę chwilę.Warto zaznaczyć że wszechświat cały czas się powiększa od czasu wielkiego wybuchu więc nie wiadomo co szykuje nam los.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jednym słowem dajta piniądze.
  • avatar
    Jakiś tam naukowiec z lat 70 ( nie pamiętam) zapytany kiedy powstanie winda na księżyc odpowiedział: "Jakieś 10 lat po tym jak ludzie przestaną się śmiać z tego pomysłu" :)
  • avatar
    Z kolei Atlantyda nie musi być taka do końca bez sensu, opisuje być może nas lub naszą poprzednią cywilizacje, gdzie w końcu panował ład, wiadomo choroby były itp., ale mniej osób chorowało. Byliśmy bardzo zaawansowani, ale na nasze nieszczęście doszło do kataklizmu. Nawet ten opis możemy znaleźć w każdej religii, Biblia to nazywa, potopem Noego, gdyby to była prawda to wszystko układa się w całość, czyli Noe( czy jak się tam wtedy nazywał ) mógł zabrać każdą z par zwierząt, mając ich DNA, a następnie sklonować ich lub stworzyć w warunkach sztucznych( ofc, to jest moje przemyślenie i wniosek ;) ).
    Wcześniej już pisałem, że na Ziemi p.n.e mogły istnieć inne cywilizacje ludzi. Tak jak jest to dziś, np. pomimo, że Ameryka jest wysoko zaawansowana, to można znaleźć plemiona, gdzie ludzie żyją w szałasach, zabijają kijami i to co złowią to zjedzą. Czemu by nie mogłobyć tak samo za czasów, kiedy to Platon opisywał? ;) Dodatkowo mogłobyć tak też, że wschód akurat był na nieszczęście tym plemieniem, kiedy tam dopiero budowano domy - Summer, to na zachodzie żyło się innym w obfitości. Nawet dziś, gdyby jakiś człowiek z plemienia zamieszkujący Amerykę Płd trafiłb przez przypadek do USA, to powiedziałby, że za wodami widział wspaniałem miejsce, gdzie w jednym miejscu można zebrac owoce, wszędzie woda, a gdy pada można się schronić. Zresztą nawet, gdzieś czytałem, że projektanci/architekci piramid lub pierwszej cywilizacji( Summerowie i Egipcjanie ) mogli zostać wsparci przez ludzi, którzy uratowali się przed potopem lub trzęsieniem.
    Zaloguj się
  • avatar
    Chlopaki z seti troche wyolbrzymiaja sprawe. Potrzebuja duzo kasy zeby kontynuowac prace ale to co robia nie ma tak naprawde sensu biorac pod uwage predkosc fal radiowych I ogrom wszechswiata. Musza robic zamieszanie bo nikt ich nie zasponsoruje I projekt padnie ale prawda jest taka ze cala ta kase mogli w cos ciekawszego wlozyc bo szukanie czegos lub kogos radiowo to akurat porazka w przypqdku kosmosu. Warto o tym projekcie troche poczytac zeby dowiedziec sie jak maloprawdopodbne jest to ze cokolwiek znajda.
  • avatar
    W świecie nauki i na studiach dopuszcza się tylko to co wygodne do założenia, a nie patrzy się na fakty. Ci wszyscy profesorowie i ich teorie są nic nie warte bo w tym wszystkim jest za dużo zakłamania. Przykładowo taka piramida w Bośni, jest jak byk a i tak odciągają jej odkopanie, gdyż coś takiego zmuszałoby do skreślenia naszej obecnej historii i zrewidowania jej na nowo. Archeolog który to wszystko odkrył muś walczyć teraz z tą całą dzisiejszą nauką,

    Ja uważam, że na tej planecie sami ludzie jesteśmy tu "obcymi". Gdybyśmy byli organizmem, który wyewoluował naturalnie tutaj, to powinniśmy być przystosowani do tutejszych warunków. Tak jednak nie jest. Tu za zimno, tam za ciepło, byle jaka bakteria może nas zabić, a sam tlen ledwo co zaspokaja ludzkie potrzeby. Szczególnie takie badania Lloyd Pye'a powinny ludziom rzucić światło na ludzkie pochodzenie, min. udowadnia bardzo dosadnie, dlaczego nie jest możliwe, aby ludzie pochodzili od małp. Ja nie musiałem aż tak dogłębnie analizować tego jak on, bo wystarczyło mi proste rozumowanie, tzn. gdybyśmy pochodzili od małp, to co do licha one jaszcze robią w naszym środowisku.. skoro niby wyewoluowały w ludzi :)

    Moje zdanie jest takie, że te wszystkie tabliczki sumeryjskie odkopane przez badaczy mówiły prawdę. Nowe badania genetyczne potwierdzają rzeczy, o których pisały tabliczki, ludzkie dna zostało połączone sztucznie. To co tam opisali Ci ludzie tłumaczy wszystko a tym bardziej realności wszystkiemu nadaje fakt, że znali nawet układ wszystkich planet w naszym układzie, a jest to absolutnie niemożliwe, aby ktoś miał tak proroczą wizję i odgadł sobie takie rzeczy na tysiące lat przed obecnymi odkryciami (i które wymagały wybudowania teleskopów itd.). Potwierdza to również cywilizacja Majów, gdzie jest zawarte na ten temat jeszcze więcej szczegółów i na ich zabytkach są jasne informacje o "nauczycielach z kosmosu". Ja przyjmuje takie rzeczy do wiadomości, bo to wszystko jest bardzo logiczne. Jest przecież miliardy układów słonecznych w naszej galaktyce, a samych galaktyk następne miliardy. Jak przy tym wszystkim można myśleć, że jesteśmy jedynym miejscem we wszechświecie, na którym rozwinęło się inteligentne życie.




    Zaloguj się
  • avatar
    Wierzysz w bezcielesną istotę która stworzyła świat w kilka dni, zesłała kataklizmy, sprawiła niemożliwe ignorując prawa fizyki i nie ma jakichkolwiek dowodów że ona istnieje (książka nie jest dowodem!) - jesteś normalny.

    Wierzysz w obcą cywilizację która mogła się rozwinąć w kilka tysięcy/milionów lat, zgodnie z prawami fizyki i biologi, zostawiając dowody swojego istnienia (co jak co ale egipcjanie nie potrafili ciąć kamienia laserami) - jesteś nienormalny.

    Zaloguj się
  • avatar
    Kto jeszcze nie wierzy w życie pozaziemskie niech się puknie w czoło. Nawet w Piśmie Świętym nie ma wzmianki o tym że jesteśmy jedyni w kosmosie, a branie dosłownie słów pisma jest kretyńskie.
    Wystarczy popatrzyć na rozmiary kosmosu a już pewność na życie inteligentne poza naszą ziemią jest praktycznie stu procentowe.
    Zresztą, co ja z kosmosem wyjeżdżam.
    Popatrzcie się na samą Ziemię. A odpowiedź przychodzi sama, chociażby starożytność, nie chce mi się wierzyć że te wszystkie budowle zbudowali sobie ludzie bez naprawdę genialnej wiedzy. A przypominam wam że wtedy "zwykli" ludzie wierzyli że ziemia jest w centrum wszechświata i że jest płaska. Werdykt? Ktoś tu już wcześniej był.
    Pozdrawiam wszystkich którzy nie są fanatykami religijnymi i uzywają czasami mózgu do analizy takich ewentualności.
    To że jakiś tam naukowiec z kądśtam w TV, Radiu czy na Onecie powie że nie ma życia poza ziemią bo nie znaleźli go jeszcze i nie ma oznak ich życia nie znaczy że tak w rzeczywistości jest.
  • avatar
    Co za bzdury oni przecież nic niewiedzą bo bazują na matematycznych wzorach plamach na zdjęciach i szumach z kosmosu. Nie znają dna najgłębszych oceanów które mają pod nosem a wiedzą czy istnieje życie gdzieś w kosmosie.
  • avatar
    Szef Urzędu Patentowego USA stwierdził kiedyś, że jego instytucję można zamknąć, ponieważ wszystko, co było do wynalezienia, zostało już wynalezione.

    Kiedys cytat: "Życie pozaziemskie odnajdziemy do 2040", beda cytowac obok tego powyzej ;).

    A swoja droga zal mi pana Shostak'a - naukowiec, ktory musi wciskac takie banialuki, w trosce o zachowanie pracy, to przykry i zalosny widok.
  • avatar
    Niech nie szukaja życia w kosmosie bo jeszcze sprowadza tutaj jakies kreatury i putin to bedzie nic w porownaniu do inwazji kosmitow ktorzy przejma kontrole nad nami!
    Zaloguj się
    -10
  • avatar
    Niech nie szukaja życia w kosmosie bo jeszcze sprowadza tutaj jakies kreatury i putin to bedzie nic w porownaniu do inwazji kosmitow ktorzy przejma kontrole nad nami!
    Zaloguj się
    -10
  • avatar
    Niech Seti@home zrobi porządny i WYDAJNY program pod Boinc w końcu !!!
    Zaloguj się
  • avatar
    Przeciez juz odnalezlismy od tysiecy lat kontaktowaly sie z nami inne cywilizacje!
  • avatar
    Powiedział słowo i stał się sławny. A to spryciarz.
  • avatar
    Mam nadzieje że w 2040 ludzie będą jeszcze pili kawę a nie na przykład tylko ruską wódkę :)
  • avatar
    A ja w 2035 zostanę prezydentem Wenezueli
  • avatar
    kapralhicks możesz wymienić znanych autorów i ciekawe książki zajmujące się tymi tematami: Atlantyda, podziemne tunele, pradawne kosmiczne cywilizacje, tajemnica himalajów i tybetu, sumerowie, piramidy obcych cywilizacji, kosmiczna podróż poza ciałem w hiperprzestrzeni, wytwarzanie sztucznego życia w laboratorium z czterech składników, niemieckie próby skonstruowania ufo , dzięki hinduskim starym papirusom, które są starsze niż Stary Testamen i opisują statki powietrzne, kosmiczne , zasady działania napędu megnetycznego silnika wirowego, iluminaci historia arki przymierza i templariuszy, ukrywanie masoneri o nawiązaniu kontaktu z obca cywilizacją, sztuka wychodzenia z ciała OBEE?
    Zaloguj się
  • avatar
    Niech się modlą żeby nie odkryli.
    Każda rasa która by zobaczyła co wyrabia homo sapiens dla dobra kosmosu by ją zlikwidowała.

    Szybko i bezboleśnie


    P.S. A świadkowie Jehowy tez piąty bodajże koniec świata przenieśli w odległa przyszłość - ten kolo robi to samo....