kategoria: głośniki
typ tekstu: recenzja
Temat kupna głośników był dla mnie tak długi, jak długo czekałem na gotówkę. W między czasie decyzje zmieniane były często. Początkowo tanie głośniki Logitecha w systemie 2.1, później zmieniłem zdanie na Genius 2000X. Kolejne ukierunkowanie było na zestaw 5.1, również Geniusa – 5005. Do tego bardzo namawiał mnie brat, jednak moim głównym zamierzeniem było słuchanie muzyki, poza tym musiałbym się nakombinować, żeby rozstawić je w mym niedużym, studenckim pokoiku. Jako, że Geniusy 2000X przestały być produkowane i zanim dysponowałem gotówką były już nie do kupienia, ostatecznie zdecydowałem się na coś od firmy Microlab. Ktoś, kto już je kupował, wie jak trudno jest znaleźć jakiś sklep z nimi. Oczywiście uwagę przykuły modele 6C oraz 7C, jednak po przeanalizowaniu wydatków związanych z autem, zdecydowałem się na najtańszy model Solo 1C. Na jego dostępność musiałem czekać blisko miesiąc.
I w końcu karton się zjawił, a wraz z nim kurier. Niestety nie ja miałem ten zaszczyt przyjęcia go (podziękowania dla kumpla). Wróciłem z egzaminu i jeszcze w garniturze zabrałem się za rozpakowanie kartonu. Na pierwszym planie były jakieś instrukcje w języku rosyjskim, ale one szybko ustąpiły pierwszeństwa kolumnom. Całkiem sporym muszę rzec i dość ciężkim, katon ważył jakieś 10 kilogramów. Oczywiście prawa kolumna ze względu na posiadanie wbudowanego wzmacniacza wraz z radiatorem była dużo cięższa. Jedną z pierwszych czynności po wyjęciu ich z folii ochronnej było zdjęcie maskownicy, a wtedy… mina mi całkowicie zrzedła. W pierwszej chwili pomyślałem, że jest to chińska podróbka chińszczyzny. Głośnik wydał mi się niesamowicie mały. Miał mieć 5 cali, czyli jakieś 13cm. Linijka w dłoń i wyszło mi 10 cm dla średnicy membrany oraz 13 cm dla membrany plus „obudowy głośnika”. No cóż, moja niewiedza, albo chwyt marketingowy. Byłem wtedy jednak sceptycznie nastawiony, co do jakości dźwięku, głównie niskich tonów.
Na wrażenia z odsłuchu będziecie jednak musieli poczekać, bo najpierw przedstawię jakość wykonania, co dla niektórych, słusznie zresztą, ma ogromne znaczenie i mam nadzieję, że sprostam ich oczekiwaniom, nie uważam się bowiem za specjalistę w tej dziedzinie.
Kolumny słyną z drewnianego wykonania, może nie tyle, co z drewna, ale z płyty MDF, która i tak ma dużo lepsze właściwości niż plastik stosowany w większości muzycznych zestawów komputerowych. Spasowanie odpowiednich desek nie budzi zastrzeżeń, zrobione to zostało odpowiednio solidnie, prosto i szczelnie.
Same głośniki przykręcone zostały dość równo, jednak szpara momentami jest minimalnie większa (widać to na zdjęciach), nie powoduje to jednak żadnych rezonansów, ulotów powietrza itp. Niedoróbkę znalazłem na lewym głośniku, na krawędzi membrany coś na kształt gumy/kleju odchodziło. Był to chyba fragment powłoki jakiegoś typu, którego odstający fragment zdrapałem. Biały fragment głośnika jest chropowaty, czerń jest gładka, materiał na kopułce wygląda jak niedokładnie nałożony.
Otwory bass reflex zrobione zostały z tyłu kolumn, co uniemożliwia ich dostawienie do ściany, nie ma też żadnej opcji, aby je zawiesić na ścianie. Sam tunel bass reflexu organoleptyczne zbadałem palcem, wszystko wskazuje na to, że jest on tekturowy(tekturo-podobny), a jego ujście jest błyszczącym plastikiem.
Tył lewej kolumny to, prócz otworu wypychającego powietrze, wejście na kabel typu DIN. Sam kabel jest bardzo gruby i sprawia wrażenie solidnego, jest jednak dość krótki, w większości przypadków jednak wystarczy, jeśli kolumny stać będą na biurku. Może być jednak problem, jeśli chcieli byśmy poprowadzić kabel blisko podłogi, u mnie jest to raczej niemożliwe.
Tył prawej kolumny jest dużo bardziej rozbudowany. W oczy rzuca się oczywiście radiator, prawie na całą szerokość tylnej ścianki. Moim zdaniem powinien być on jednak nieco większy, bo po dłuższej, głośniejszej sesji jest on dość ciepły, ale nie na tyle, aby oparzyć. Mam nadzieję, że wzmacniacz się nie spali, jednak gdybym chciał robić imprezę z ich wykorzystaniem, pewnie zamontowałbym jakiś wiatraczek. Kabel łączący kolumny ze sobą jest odpinany przy obu kolumnach, co znacznie ułatwia ich rozstawienie, odpowiednie wejście znalazło się też z tyłu prawej satelity. Ponadto mamy 2 pary gniazd chinch, co pozwala na podłączenie dwóch źródeł dźwięku. W pudełku jednak był tylko jeden kabel Jack-chinch, w dodatku nie powala on jakością i długością. Póki co nie miałem z nim problemów, ale słyszałem, że takowe mogą wystąpić. Niestety nie podzielę się z wami wpływem kabla na jakość dźwięku, aż tak wymagający i słyszący nie jestem.
Jest włącznik, a obok niego na stałe wmontowany kabel zasilający zakończony cienką końcówką. Ten jest bardzo krótki, ledwie mi go starczyło.
Z tyłu też znalazło się pokrętło głośności, plusem jest skokowość. Z przodu natomiast mamy czytelny wyświetlacz, wskazujący na stałe poziom głośności, a także poziom basu i trebli, gdy zmieniamy ich ustawienia. Nawet z nałożonymi maskownicami cyfry są widoczne.
Maskownice również wykonano z czegoś drewnopodobnego. Wewnętrzne ranty mają kilka niedoróbek(krzywo wycięte), jednak nie jest to chyba powodem do zmartwień. Znalazła się „belka” oddzielająca głośnik średnio-niskotonowy od głośnika wysokotonowego. Pewnie ma to na celu lepsze ukierunkowanie pasm, ale ja nie słyszę różnicy pomiędzy zdjętymi a założonymi maskownicami.
Najgorzej wykonany został jednak bezprzewodowy pilot. Sam w sobie jest oczywiście plusem, niestety po dwóch dniach warstwa farby pod przyciskami Volume +/- zaczęła odpadać. Po niecałym tygodniu ściszanie już przestało działać. Po kilku dniach nie działało też zwiększanie głośności. Byłoby to tragedią, gdyby nie fakt, że mamy 3 pary przycisków służące do regulacji głośnością. Jednakże po tym zajściu staram się ograniczać korzystanie z pilota, gdy siedzę przy biurku, sięgam wtedy za kolumnę do pokrętła.
Na pilocie, i tylko na nim, mamy możliwość regulacji tonów niskich oraz wysokich. Gdy więc one przestaną działać, będzie kaplica, bowiem po każdym wyłączeniu i włączeniu głośników ustawienia się zerują.
Głośność regulujemy w przedziale 0 - 60, natomiast pasma mają zakres -8 – 8.
Umieszczono przycisk Mute, którego działania nie muszę tłumaczyć, oraz Input, który przełącza pomiędzy źródłami dźwięku. Zabrakło natomiast funkcji Sleep/Stand by. W trybie wyciszenia radiator jest minimalnie ciepły. Ciekawi mnie, ile w takim stanie głośniki pobierają prądu, nie mam niestety miernika.
Po długim opisie budowy, jakości i funkcji w końcu mogę podzielić się z Wami wrażeniami z odsłuchu. Wykorzystałem w tym celu standardowe ich zastosowanie, mianowicie muzyka, filmy oraz gry. Kolumny ustawione w pokoju jak poniżej, podłączone były do karty Creative Soundblaster Audigy SE.
Pierwsze wrażenia nie były zbyt pozytywne. Dźwięk był dość ubogi i płaski. Brakło basu, środek był niedokładny, przy górze również odczuwałem pewien niedostatek. Miałem jednak nadzieję, że gdy głośniki się właściwie wygrzeją oraz pokombinuję z Equalizerem będzie lepiej.
Podniesienie basu niemal na maxa, oraz wysokich tonów do czwórki poprawiło sytuację, po jakimś czasie usłyszeć można było także poprawę dźwięku przez samo „wygrzanie”.
Konfiguracja Bass 8, Treble 4:
Sprawdzała się dobrze przy stosunkowo cichym odsłuchu, a także zarówno cichym jak i głośnym graniu niektórych piosenek popowych. Niskie tony przy cichym słuchaniu były dobrze słyszalne, średnie jak i wysokie tony były wyraźne i niezagłuszone.
Niestety podnoszenie basu z poziomu pilota sprawiało także wyraźne podbicie tonów średnich, co przy głośniejszym odsłuchu piosenek „rockowych”(Guano Apes, Korn, Limp Bizkit…) oraz wielu innych bardzo doskwierało. Poza tym w przypadku mojego rozłożenia kolumn, lewa robiła się dużo bardziej słyszalna niż prawa, gdy siedziałem przy biurku.
Wyzerowałem więc ustawienia wzmacniacza w kolumnach i zacząłem majstrować przy sterownikach karty dźwiękowej. Efekty ustawienia jak na obrazku poniżej są zadowalające.
Uderzenia w bębny są mocne, czuć stópkę (np. w wielu piosenkach Limp Bizkit: Head for the barricade, My generation, Just like this). Muszę przyznać, że byłem w kilku sklepach typu „nie dla głupków”, słuchałem wielu zestawów, zarówno drogich jak i tanich (miniwieże, 5.1, ale nie prawdziwych kolumn stereo) i żaden z testowanych produktów nie zagrał prawidłowo wielu partii perkusyjnych. Tak samo dobrze radzi sobie gitarą basową, która w wielu zestawach z subwooferem brzmi bardzo nieładnie. Średnie tony, mimo znacznego osadzenia, są wyraźne i z pewnością nie zostały zagłuszane. Na ustawieniach domyślnych były one zbyt krzykliwe, a przypomnę, że ludzkie ucho najbardziej czułe jest właśnie w tym paśmie. Talerze perkusji może nie brzmią idealnie, jest trochę syczenia, ale nie mogę im wiele zarzucić, są i tak czyste jak na moje ucho.
Gdy podkręcę pokrętło do 45, przy biurku robi się trochę nieznośnie za względu na bliskość kolumn. Gdy się jednak położę na łóżku (a więc głowa poniżej kolumn, większa odległość od nich), wszystko nabiera innego brzmienia, a bas dostaje dodatkowej potęgi. Uderza mocniej, ale nie zagłusza innych pasm.
W piosence Armin van Buuren – Who is watching zarówno gitara jak i wokal są wyraźne i czyste, a bas nie denerwuje, jak to często ma miejsce w przypadku kiepskich subwooferów.
Metallica – Nothing else matters również stanowi poezję dla uszu. Podobnie zresztą charakterystyczny, zachrypnięty głos Joe Cockera czy kobiecy Sandry Nasic, Mari Carey czy też Vondy Shepherd.
Wypróbowałem na nich także jazzu, niestety niewiele mogę w tym temacie powiedzieć. Myślę, że fani takiej muzyki nie powinni narzekać, zwłaszcza, że jest to najtańszy model Microlaba z serii Solo.
W muzyce klasycznej radzą sobie dobrze. Bardzo ładnie brzmi Metallica – Master of puppets przy akompaniamencie symfonii. Podobnie utwory z płyty Perfect Symfonicznie. Przy słuchaniu Niepokonanych ciarki potrafią przejść po plecach. Typowo orkiestrowe kompozycje również są ładnie zagrane. Tutaj niestety także nie jestem w stanie szczegółowiej określić jakości poszczególnych instrumentów, żaden dźwięk jednak nie denerwuje. Muzyka przyjemnie roznosi się po pokoju. Ścieżka przewodnia serii filmów o Piratach z Karaibów brzmi genialnie, membrana wychylała się jak w żadnym innym utworze.
Jest naprawdę niewiele piosenek, w których głośniki radzą sobie nieco gorzej niż zwykle, lecz nadal zadowalająco. Najgorzej moim zdaniem radzą sobie z basem w 50 cent – Candy Shop.Jeśli ktoś natomiast słucha np. JaRule powinien być zadowolony. Bas w tych kolumnach może nie schodzi bardzo nisko, jego zaletą natomiast jest dynamiczność.
Brakuje jednak najniższego pasma i bardzo niskich uderzeń, jakie słyszę przy kilku piosenkach na logitechach X-530. Zwłaszcza w muzyce imprezowej/klubowej. Zagorzałym słuchaczom techno, elektro, house i rapu proponowałbym jednak albo Microlaby Solo 6C lub 7C, albo jakiś zestaw 2.1.
Jestem pewien, że gdybym miał je lepiej rozstawione, wrażenia z odsłuchu byłyby lepsze, przez dokładniejsza stereofonię. Teraz muszę to stymulować w sterownikach karty muzycznej. Wpływ na jakość słyszanego dźwięku ma także różno poziomowość kolumn. Najlepiej więc dysponować dużym biurkiem lub szeroką półką, tak by kolumny były równo i symetrycznie oddalone od odbiorcy, a głośniki wysokotonowe powinny być na wysokości uszu.
W filmach również sprawują się bez zarzutu, zarówno tych ze świetną jakością audio (blueray) i jak tych skompresowanych. Wszelkiego rodzaju uderzenia i eksplozje brzmią mocno i naturalnie, a dialogi są dobrze wyeksponowane. Oczywiście brakuje przestrzeni, z jaką mamy do czynienia przy zestawie 5.1, to jednak jest rekompensowane przez naturalny, nieprzesterowany, niewpadający w rezonans bas, przez co jego „fale” są słyszane dużo lepiej niż na Logitechach X-530. Jedyne, co zaczyna trzeszczeć, to szyba w oknie, a to psuje końcowy efekt. Zwłaszcza w czasie słuchania muzyki.
W grach sytuacja przedstawia się bardzo podobnie do tej z filmów. Dźwiękom nie brakuje wyrazu i jakości. Dobrze poradziły sobie w czasie multiplayerowej rozgrywki w Call of Duty 4, mimo systemu 2.0 można było nawet usłyszeć trochę tyłu. Myślę, że jeśli priorytetem są gry lub filmy z dobrą jakością dźwięku wielokanałowego lepiej poradziłby sobie dobry zestaw 5.1, który będzie należycie rozstawiony wokół słuchacza. Ja bądź, co bądź najczęściej gram na słuchawkach.
Moc zestawu jest wystarczająca, może jej jednak zabraknąć w większym pokoju, jeśli ktoś chciałby zrobić konkretną imprezę. Z biegiem czasu ucho by się przyzwyczaiło i podkręcana byłaby głośność, aż do maksimum. Poziomu „beatu” jak w dyskotekach byśmy na pewno nie osiągnęli, nie powinno być jednak źle. Martwiłbym się jednak o ich wytrzymałość.
Może pierwsze wrażenia audio-wizualne mnie nie zachwyciły, sytuacja jednak się zmieniała z czasem i korektą pasm. Myślę, że w cenie do 250 zł bardzo niewiele zestawów zagra ładniej, na pewno wiele zestawów 2.1 i 5.1 z tego przedziału nie umywa się do tych kolumienek. Już na pewno w muzyce nieco ambitniejszej sprawdzą się one dużo lepiej niż plastikowe satelitki z przesterowanym subwooferem. Problemem niestety jest kiepskiej jakości pilot i tylko 12 miesięczna gwarancja, mam jednak nadzieję, że służyć mi będą długo. Zaporą może być też słaba dostępność. Po wielu miesiącach zmian decyzji, miesiącu oczekiwania, mogę z całą pewnością stwierdzić, że jestem z nich zadowolony. Do listy nagród śmiało dołączyć można moją rekomendację ;). Stosunek ceny do jakości jest moim zdaniem bardzo dobry.
W recenzji brakuje specyfikacji sprzetu. Czasem takze tekst wydaje sie byc chaotyczny, ale mniejsza z tyn.
Od razu pozwole sobie zapytac o jedna rzecz, abym nie zapomnial. Powiedz mi - czy podczas szukania sensownych glosnikow, przyjrzales sie temu modelowi:
http://www.morele.net/glosniki-komputerowe-manhattan-2-0-acoustic-2850-284317/
Co zas tyczy sie danych Microlabow. Strasznie mi sie nie podobaja, ale to sybiektywne.
Ciekawe jest co napisales. Otoz, na poczatku nie byles zadowolony, pozniej zas, zmienila sie Twoja opinia. Wiesz ja mysle, ze po prostu sie przywyczailes do standardu jaki prezentuja i juz tak Cie to w uszy nie pali. Tak, czy owak, najwazniejsze, ze jestes zadowolony.
Pozdrawiam i daje 4.
Fakt, zapomniałem wrzucić tabelkę ze specyfikacją :/
Oto link do strony producenta:
http://microlab.cn/product_detail.asp?id=269&bigclassid=15&smallclassid=72
Manhattany - nie przypominam sobie, abym je oglądał. Wydają się być interesujące ze względu na okres gwarancyjny. Microlaby kupiłem raczej w ciemno. Oparłem się o opinie lepszych modeli i miałem nadzieję, że te mnie nie zawiodą.
Co do zadowolenia z nich - gdy teraz ustawię EQ na flat, jakość dźwięku nie zachwyca. Dopiero skorygowanie pasm znacznie poprawia jakość, ale wpływ też na pewno ma przyzwyczajenie się do nich.
Niestety owe Manhattany nie posiadaja w internecie ani jednej opini - to dopiero bylby zakup w ciemno... Kto wie, moze sie na nie skusze. Po prostu podoba mi sie to drewo no i gwarancja o ktorej juz wspomniales. Od siebie dodam, ze na stronie sklepu Kirk kosztuja one, lacznie z przesylka, nieco ponad 200 zl. Do tego reakcja na mojego maila ze strony serwisu sprzedazowego byla natychmiastowa. Mila pani napisala, ze w razie czego - w ciagu tygodnia moge je zwrocic jesli mi sie nie spodobaja. Taka postawa mi sie bardzo podoba.
Jakosc jakoscia, ale dobrze wiesz, ze za blisko te glosniki masz ulokowane. Moze jak wspollokator sie wyprowadzi, zmien umeblowanie i lepiej zaplanuj ich rozmieszczenie. :)
W pokoju jestem sam. Jest to mały pokój i w zasadzie niewiele mogę tu zmienić. Jedynym rozwiązaniem jest zmiana biurka. W obecnym górna część bardzo ogranicza możliwości sensownego rozstawienia. Przydałoby się szersze, z blatem bez żadnych udziwnień. Ale skoro mam to biurko, to nie zamierzam go zmieniać. Zbędny zakup. Poza tym gdy siedzę przy biurku słucham raczej cicho, a gdy się kładę(naprzeciwko, około półtora metra od biurka), odległość od kolumienek jest już chyba wystarczająca.
Aha, jednym z głównych powodów kupna tych głośników był właśnie pilot bezprzewodowy. Szkoda, że jest taki, jaki jest.
Trzymam kciuki, za twój przyszły zakup. Liczę, że wrzucisz pierwszą ich (mini)recenzję ;)
Zobaczymy. Na razie jeszcze nie podejmuje decyzji. Z pewnoscia sklep, ktory mam na celowniku wydaje sie byc porzadny. I jak widac, to jedyne co wiem w zwiazku z nimi. No, jeszcze wygladaja bardzo kuszaco na fotografiach. :)
Mam takie samo krzesło :D
Ode mnie 5 :P
Jest bardzo wygodne i kupione w promocji ;). Tylko, że jak na nim siedzę, to strasznie się elektryzuję... aż strach potem czegoś metalowego dotknąć.
A jeszcze mam prosbe - moglbys podlaczyc glosniki do zintegrowanej dzwiekowki? Chcialbym wiedziec, czy duza jest roznica w jakosci.
Zrobiłem jak chciałeś, jestem niezadowolony... W skrócie przedstawię to w muzyce której najczęściej słucham: perkusja straciła ekspresję i głębie, środek jak i góra stały się dużo mniej czyste. Jest więcej syczenia "na talerzach". Nie ma takiej "namiętności" w dźwięku. Słuchałem na standardowym EQ oraz po modyfikacjach zbliżonych do tych na screenie w artykule.
Jeśli interesuje Cię jakiś konkretny rodzaj muzyki, napisz o jaki Ci chodzi.
Jeśli już masz ambicję posłuchania muzyki dobrej jakości, polecam przeszukanie allegro w pogoni za jakimś używanym creativem. Za swojego dałem 36 zł :).
Byłbym zapomniał. płyta główna: Gigabyte MA770-UD3 (rev 2.0), Realtek HD audio.
A teraz przełączam na Soundblastera, to brzmi to tandetnie.
Miałem ten zestaw przez 2 tygodnie, bez porządnej karty dzwiękowej grają poprostu przeciętnie. Obecnie mam Solo 6c i jestem bardzo zadowolony.
Bardzo fajna recka, dołączyłeś do grona właścicieli microlab solo ;)
Za reckę daję 5-
@ruthless666 - Solo7C po zmianie karty dźwiękowej na porządną przeżyłem kolejny pozytywny szok odsłuchowy ;) (1. był jak usłyszałem Solo7c).
żadne kolumny nie umywają się do średniej jakości słuchawek
szanuj sąsiada póki On cię szanuje
no chyba że porównamy basy
ale to raczej tylko dla "innych" ludzi takie dźwięki
Ze słuchawek, które mam jestem bardzo zadowolony. Chciałem jednak właśnie coś do oglądania filmów i słuchania muzyki z łóżka, bo niewygodnie się leży w słuchawkach.
recenzja bardzo ciekawa, przyjemnie się czytało. Dobrze, że podałeś wrażenia z różnych gatunków muzycznych. Ode mnie 5 :)
Acha bym zapomiał - szkoda, że trafiłeś na wadliwego pilota, mój się spisuje bardzo dobrze mimo wielu upadków na podłogę :)
Też posiadam takie Microlaby ale w wersji bez pilota. Mogę śmiało przyznać, że za 200 zł raczej nic lepszego nie dostaniemy. Wcześniej za podobną sumę miałem Creativy, które raziły plastikowością wykonania i praktycznie brakiem tonów wysokich przy zdecydowanym nadmiarze niskich (i to przy subie z pokrętłem na 1/10!). Kolumienki ustawione mam blisko ściany, więc przytkałem wyloty bass-reflex walcowatą pianką. Jako, że nie lubię wszędobylskiego basiszcza w pełni satysfakcjonuje mnie brzmienie tonów niskich na średnim ustawieniu (a przypominam o zatkanym reflexie). Oczywiście cudów nie ma - membrany mają małą średnicę, to też bas nie schodzi nisko. Góra jest wyraźna, brakuje jej natomiast ciepła i detalu znanego z kolumn hi-fi. Na plus zaliczam stereofonię, znacznie lepszą niż we wszystkich zestawach które miałem wcześniej.
Czy przypadkiem takie zapchanie bass reflexu nie powoduje większych wychyleń głośnika? Czy może to spowodować jego awarię przy długotrwałym, głośnym odsłuchu?
czasem warto poświęcić trochę czasu na skomponowanie optymalnego zestawu - zwłaszcza, że T3100 kosztują 170 zł. a i SB Audigy też jest tańsza od Twojej karty - a dźwięk, jak mniemam nie jest gorszy, o ile nie lepszy :-)
moja muzyka: rock, jazz, blues - czyli tak bardziej klasycznie.
(żadne tam disco, techno, trans... czy co tam jeszcze)
A ja sie powtorze - te glosniki sa brzydkie. :P
Mi się podobają, kwestia gustu.
Z założonymi maskownicami wyglądają bardzo klasycznie. Dużo lepiej niż kosmiczne "wieże" Słonego czy innego Szmatsunga ;)
I to jest mądry wybór za 200-parę złotych. A nie jakieś 2,1 z Tesco tylko dlatego, że mają "sabłufer" :]
5/5
ładny masz kaloryfer
Dzięki, ale nie gustuje w facetach :P
DNO - post do skasowania.
BTW. a głodnemu chleb na myśli.
Większe wychylenia to najwyżej dlatego, że do osiągnięcia większej ilości tonów niskich podkręcamy mocniej gałkę basu. Sama obudowa po przytkaniu staje się obudową niemal zamkniętą, i dzięki oporowi ciśnienia wewnętrznego membrana jest amortyzowana (niemal, gdyż prawdziwa obudowa zamknięta powinna być bardzo szczelna i mieć wewnątrz sporo wytłumień). Obudowy bass-reflex są bardziej podatne na uszkodzenia. Poza tym mimo, że 30 W Microlabów to całkiem spora moc jak na zestaw komputerowy, pamiętajmy że nadal są to kolumienki do kompa, a jak impreza, to najwyżej kameralne przyjęcie :) a nie noc sylwestrowa.
Jeżeli mogę coś podpowiedzieć- po pierwsze nigdy, ale to nigdy, nie ruszasz equalizera przy odsłuchu- ustawienie jakie zastosowałeś kaleczy nie tylko słuch, dźwięk ale także i głośniki. Sprawa druga to Twoje przyzwyczajenie do basu z suba sprawia, że masz mylne wrażenie jego braku, w przeciągu kilku dni wszystko wróci do normy. W wersjach Solo bas jest miękki, kolumny te ukierunkowane są na muzykę akustyczną, dlatego zastosowano głośniki średnio-tonowe. Pewnie też zauważyłeś ale Przekłamania dźwięków powstają dopiero przy 95% głośności. Z tej właśnie serii głośników najlepszym zakupem jest właśnie 6C/7C ze względu na moc jakiej oczekujesz, chociaż muszę przyznać, że na chwilę obecną są dość drogie w porównaniu do pierwotnej ceny sprzed roku. Przy okazji, zmień kartę na Xonara, Audigy 2 ZS lub X-Fi Xtreme Music by w pełni cieszyć się muzyką.
Ustawiłem EQ na płasko i spróbuję się przyzwyczaić. Aczkolwiek wydaję mi się, że mała korekta (już nieco zmniejszyłem w porównaniu do tego co jest na screenie) może pomóc. Tym bardziej, że nie są to najwyższych lotów kolumny.
Z tym psuciem głośników, to przenośnia, wyolbrzymienie całej sytuacji?
Okazuje się, że jestem chyba głuchy. Włączenie EQ powoduje szumy przy basie(wcześniej też je słyszałem, ale pomyślałem, że w końcu słyszę słabą jakość mp3...). Dzięki za cenną poradę!
Bardzo prosto usłyszeć kiedy Tweetery nie wyrabiają co jest sprawą nieprawidłowego ustawienia EQ, osobiście sprawdzam to na dwóch utworach Chris`a Rea:
- Saudade Part I & II
- Nothing to Fear
Tak, bardzo łatwo uszkodzić "gwizdki" przy złym ustawieniu.
Zgadzam się z Bartkiem odnośnie braku przycisku standby (sam posiadam Microlaby 7c). Głośniki są przez cały czas włączone, jedynym wyjściem z tej sytuacji jest całkowite ich wyłączenie wyłącznikiem z tyłu. Nie muszę mówić, że to rozwiązanie jest bardzo niewygodne. Leżysz sobie wygodnie z kobietą na łóżeczku i zapomniałeś o uruchomieniu głośników i musisz do nich wstać. Znalazłem rozwiązanie tyle, że nie jest ono tanie. Listwa z możliwością włączania/wyłączania poszczególnych gniazd pilotem.
Kolejna sprawa, na którą zwrócił uwagę Bartek - pilot. Jakość jego wykonania budzi zastrzeżenia. Nie wiem jak u Ciebie Bartku ale u mnie pilot ma bardzo małą czułość. Czasami muszę się namęczyć żeby cokolwiek udało się ustawić.
Odnośnie jakości dzwięku, znowu muszę się zgodzić z Bartkiem. Z początku dzwięk niebył zbyt ciekawy. Mi w odpowiednim ustawieniu 7c pomogła współlokatorka, która jest dzwiękowcem.
Fajna recenzja, ale mimo to i tak pozostaje wierny moim 6x Altus 110 i nie zamierzam na razie nic zmieniać :)
Dobre do filmu, super na imprezy :D
No stary może by tak podkręcić ten potencjometr basu na przynajmniej 50%, nie uważasz, że to coś by zmieniło?? Sam posiadam Modecomy 2.1 MC-2110. Raczej polecam ten zestaw, koszt 200.
A za recke 5/5
Jaki potencjometr basu? Jeśli mówisz o ustawieniach w sterowniku, za duże zwiększenie wartości powodowało brzydkie przytłumienie("zaciemnienie") całego dźwięku.
Poza tym nie jestem fanem bardzo mocnego uderzenia, głównym wymaganiem było, by gitara basowa brzmiała czysto, bez nieładnych "przeciążeń" basem.
Podobnych Modecomów 2.1(albo nawet tych samych, podobna cena, nazwy już nie pamiętam), także słuchałem, ale bardzo krótko. Nie zachwyciły mnie.
Przewertowalem caly internet (troche mi to zajelo). Z glosnikow 2.0 zdecydowanie najwiecej opini posiadaja Microlaby solo 6c/7c (ze wskazaniem na drugie - choc nie wiem czemu). Sa one ccenianie jako najlepsze. Sa takze inne produkty posiadajace cale recenzje, jednak nie ma sensu klasyfikowac takich modeli to liczacych sie.
Ciekawymi produktami, ktore moga stanowic przeciwwage dla firmy Microlab, sa:
1. Manhattan 2.0 Acoustic 2850
2. C2149 Vigoole 2.0
Niestety, ani jeden ani drugi produkt nie posiada potwiedzenia swojej jakosci w postaci opini uzytkownikow internetu. Zakup w ciemno.
Jako, ze Microlaby mi sie nie podobaja, wstrzymam sie z zakupem. Ew. przyjrze sie Manhattanom i Vigoole z bliska - w sklepie i poprosze o odsluch.
Te Vigoole to już dużo wyższa półka cenowa(niż 1C), więc pewnie jakościowo też je przebiją. Skusiłbym się jednak raczej na 7C, albo chociaż 6C, ale to moje zdanie ;).
Powodzenia w szukaniu sklepu z tymi głośnikami na stanie.
Czekamy na jakąś recenzję :).
Hmm...
A powiedz mi czemu nie wspominasz o Mircolab PRO3? Sa w tym samym przedziale co solo 6c.
Nie wiem :). Zapomniałem. Tak naprawdę nie miałem styczności z żadnymi microlabami (prócz moich:P). W zasadzie obszedłem tylko duże sklepy, które namiętnie próbowały mi sprzedać logitecha/creativea.
Jest na pewno wiele innych zestawów, o których nie mam pojęcia.
A widziales oferte glosnikow Redstar? IMO badziewie. Kurcze, mozna byloby napisac jakis wiekszy tekst o takich glosnikach, a nie tylko recenzje. ;]
Coś tam widziałem, niedawno nawet bardzo tanio na allegro (egzemplarze powystawowe). Generalnie jednak kupno głośników jest raczej kupnem w ciemno. Nawet jeśli wiemy jak grają dane kolumny, nie mamy pewności czy nie ma dla nas lepszych ;)
Ja kupiłem microlaba, bo to jedyna firma (widziałem też różne vigoole, redstary na stronkach), o której cokolwiek słyszałem. A że były to pozytywy...
Za 200-300zł najlepiej kupić przez allegro wzmacniacz i kolumny z lat 80/90-tych. Jeśli poświęci się chwilę na przewertowanie ofert i znalezieniu info nt. wybranych nie tylko będzie się miało zestaw dużo lepiej grający, ale nie zepsuje się to w kilka dni i będzie działać następne 10-20 lat. Nie rozumiem po co ludzie kupują chińską tandetę, a potem wmawiają sobie, że gra to "bez zarzutu, jak za te pieniądze".
Zapodaj przyklad skoro tak mowisz. Chetnie obejrze.
Szczerze mówiąc nie chce mi się szukać. Trzeba nieco czasu na to poświęcić, nie przeczę. Więc dam tylko przykład pierwszy od góry z działu Kolumny podstawkowe - http://www.allegro.pl/20073_kolumny_podstawkowe.html
czyli
http://www.allegro.pl/item924288700_super_kolumny_canton_120_wat_sprawdz.html
Nie wiem jak grają i z jaką końcową ceną skończy się licytacja, ale to miał być przykład. I mogę się założyć, że z byle jakim marantzem, grundigiem, saba czy innym onkyo za ok. 100zł z działy wzmacniacze - http://www.allegro.pl/20120_wzmacniacze.html (jest tego mnóstwo) zagrają o niebo lepiej niż te chińskie pudełka z recenzji. Na pewno nic nie trzeba będzie "dostrajać", żeby dało się słuchać.
Powtarzam, że to jest tylko przykład pierwszy lepszy, być może nawet nietrafny, tylko zauważ, że nawet wybranie chińskich pudełek komputerowych wymaga nieco czasu spędzonego przed monitorem.
Wspomnę jeszcze tylko o fakcie, że w prawie każdym polskim domu gdzieś na strychu czy w piwnicy zalegają róże radmory, tonsile, diory czy inne "unitry", które wystarczy odkurzyć i połączyć kabelkami z kartą. Efekt będzie i tak lepszy niż ta chińszczyzna, mimo nie najwyższej PRLowkiej jakości tych wynalazków.
Gdyby ktoś był zainteresowany kupnem, a nie mógł znaleźć sklepu z nimi, niech się odezwie na maila.
W pracy mam takie - http://microlab.cn/product_detail.asp?id=272&bigclassid=15&smallclassid=72
Czyli Solo 3.
Powiem jedno. WYMIATAJĄ ;) - jak za swoją cenę oczywiście. Używam różnych głośników - od studyjnych monitorów adama czy alesisa, przez hifi różnej maści po małe bzyczki - najlepszy mój zakup to całkiem przypadkowy zakup tych solo3. Polecam.
A żeby nie było wątpliwości - od 10 lat zajmuje się produkcją, aranżem, miksem i masteringem - hobbystycznie ale na półkach emiku też znajdziecie co nieco ode mnie.
Mam te Microlaby i zauważyłem pewien problem, może ktoś będzie wiedział co jest przyczyną. W niektórych utworach kilka razy występuje tak jakby 1-2 sekundowe przytłumienie (ściszenie) dzwięku. Może to jest po prostu słaba jakość plików mp3 ale wydaje mi się że na poprzednich Creativach tego nie było. Nawet na tych Microlabach nie jestem pewny czy było tak od początku może po prostu nie zwróciłem na to wczesniej uwagi poniewaz nie jest to aż tak łatwo słyszalne.
a czy podczas tego odtwarzany jest inny dźwięk? np. wiadomośc z GG? W kartach creative'a domyślnie jest ustawione tak, że dostosowuje poziom głośności poszczególnych programów, aby razem nie było zbyt dużych różnic (np. żeby nagle nie był oza głośno). Przez to możesz mieć chwilo ściszanie.
Możliwe że to problem kabla jack-chinch, będę musiał sprawdzić. Na pewno nie din-din bo takie mam 2 i na obu jest to samo. Inne dźwięki nie są odtwarzane jednocześnie.
Co do pilota, ja nie mam żadnych problemów, używam już ponad pół roku i nic się nie odkleja, z działaniem też żadnytch problemów nie ma.
ARGH! :/
Bardzo pechowo trafiłem z tym pilotem.
Pilot ten (nowy oczywiście) kosztuje 18 zł. Jakby co dam namiary
Podeślij je proszę już teraz na maila (w profilu).
Już drugi rządek przycisków Volume się zaczyna sypać. Mógłbym to w sumie dać na gwarancji, ale musiałbym się rozstać z głośnikami, pewnie na miesiąc. Wątpię, żeby wymienili mi tylko pilot, bez konieczności wysłania całego zestawu...
Dzięki :)
Nick: Bartek Żak
Imię: Bartek
Nazwisko: Żak
Wiek: 22
Status: zaawansowany
Punkty: 58
Jaki jest obecnie najtańszy natywnie czterordzeniowy procesor na rynku? Oczywiście jest to Athlon ii x4 631 dedykowany pod socket FM1
zajawka
Sprzęty i produkty dostępne do testów.
ocena userów:116
ocena userów:88
ocena userów:65
ocena userów:59
ocena userów:58
ocena userów:53
ocena userów:53
ocena userów:51
ocena userów:47
ocena userów:45
ocena userów:44
ocena userów:36
ocena userów:36
ocena userów:35
ocena userów:34
ocena userów:33
ocena userów:31
ocena userów:30
ocena userów:29
ocena userów:28