kategoria: obudowy
typ tekstu: recenzja
W dzisiejszej mini-recenzji chciałbym przybliżyć Wam produkt, jakim jest obudowa Zalman GS1000 SE.
Posiadam ten model od ok sześciu miesięcy, dzięki czemu będę mógł możliwie obiektywnie odnieść się do jego konstrukcji, praktyki użytkowej, wad oraz zalet. Zapraszam do lektury.
Specyfikacja
Na pierwszy rzut oka GS1000 SE nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jak na Full Tower przystało jest duża i ciężka. Wnikliwi czytelnicy mogli zauważyć, że podane tu wymiary różnią się od tych deklarowanych przez producenta, cóż moja ma dokładnie takie, a dlaczego Zalman podaje inne? Nie zamierzam spekulować. Nie ważyłem obudowy ale biorąc ją do ręki można domniemać, że waży swoje deklarowane 17kg.
Zewnętrznie produkt Zalmana ucieszy oko każdego, kto ceni sobie prosty lecz nie kanciasty design.
GS1000 SE daleko do „klasycznego pudła”. Pomimo dużej liczby kantów nie rzucają się one w oczy a linia prezentuje się solidnie, łagodnie i estetycznie. Do tego należy zaznaczyć, że wszystkie elementy obudowy są dopasowane naprawdę starannie oraz wykonane z dobrej jakości materiałów, boki są grube, dokręcane parą szybkośrubek z podkładkami z tworzywa sztucznego każda, mocowania przemyślane i wygodne w obsłudze.

Całość stoi bardzo stabilnie na dwóch solidnych, gumowanych od spodu nóżkach.
Czas zajrzeć „pod maskę” i przekonać się jak podana specyfikacja prezentuje się w praktyce.
Na początek zagospodarowanie przestrzeni. Pusta GS1000 SE sprawia wrażenie obudowy pojemnej, w której na wszystko znajdzie się miejsce.
Wymiary sekcji głównej to: 355mm wysokości, 345mm szerokości oraz 190mm głębokości, co w praktyce oznacza, że nie ma radiatora ani karty graficznej, która miałaby jakiekolwiek trudności ze zmieszczeniem się w środku. Dla porównania najdłuższa w chwili obecnej karta graficzna Radeon 5970 ma 310mm długości, a wysokość najwyższych radiatorów na procesory nieznacznie przekracza 160mm.
W sekcji głównej możemy zamontować do trzech 120mm wentylatorów, jeden tylny oraz dwa górne, z czego slot tylny i jeden górny domyślnie zajmują modele Zalman ZM-F3 generujące hałas rzędu 20.0dBA na minimalnych (~900rpm) oraz 34.0dBA przy maksymalnych (~1800rpm) obrotach.
Dane producenta wydają się mieć pokrycie w rzeczywistości. Gdy kręcą się powoli - wentylatorów prawie nie słychać z odległości już ok 1m. Sytuacja zmienia się dość drastycznie wraz z ustawieniem ich na maksimum, powodują wyraźnie szumiącą wichurę.
Zalman nie podaje niestety żadnych danych dotyczących przepływu powietrza lecz muszę przyznać, że na minimalnych obrotach generują w obudowie wystarczający cug, by był on wyczuwalny po przystawieniu gołej dłoni do frontowych szpar wentylacyjnych, co jest sprawnością zadowalającą.
Niestety do montażu wentylatorów producent nie zastosował silikonowych pinów normalnie dołączanych do „pudełkowej” wersji tego wentylatora, tylko przymocował na zwykłych śrubach, a szkoda. Mimo to przyznam że tych strasznych drgań, których tak obawiają się dźwiękowi puryści jak dotąd nie uświadczyłem.
Tylna część sekcji głównej składa się z siedmiu solidnych śledzi przymocowanych szybkośrubkami oraz standardowego wyjścia na gniazda peryferiów płyty głównej.
Nad śledziami umieszczono kraciasty grill, tymczasem nad gniazdami peryferiów znalazło się miejsce na wspomniany wyżej tylny wentylator.
Na koniec informacja dla zwolenników chłodzenia wodnego: nad tylnym wentylatorem znajdują się dwa gumowane porty służące do doprowadzenia przewodów wodnych.
Sekcja zasilania umieszczona została pod sekcją główną, a zasilacz może zostać zainstalowany na dwa sposoby, by zasysał powietrze z wewnątrz lub z zewnątrz (od spodu) obudowy.
Wymiary tej sekcji to: 120mm wysokości, 345mm szerokości oraz 190mm głębokości. Podłoga GS1000 SE zbudowana jest z kraciastego grilla o małej gęstości, na którym znajdują się trzy sloty na wentylatory 120mm: Jeden pod slotem na zasilacz, drugi na środku sekcji, podczas gdy trzeci znajduje się pod zatokami 3.5”, co oznacza, że chcąc go zamontować musimy wyjąć przynajmniej dwie zatoki na dyski.
Jedno czego nie mogę zrozumieć to brak jakichkolwiek filtrów powietrza oraz ewentualnych mocowań umożliwiających montaż własnych. Nie wiem o jakich warunkach użytkowania myśleli specjaliści z Zalmana, gdy postanowili ich nie montować w obudowie opartej o swobodny przepływ powietrza, ale moim skromnym zdaniem zakrawa to o absurd. Z drugiej strony, gdy przyglądam się tzw. filtrom montowanym nawet w drogich, profesjonalnych obudowach to zbiera mi się na śmiech, gdyż ich zdolność do wyłapywania pyłów wydaje mi się zdecydowanie poniżej krytyki.
Od razu śpieszę z wyjaśnieniem - jako mieszkaniec krakowskiej Nowej Huty cierpię na nadmiar wszędzie fruwającego pyłu generowanego między innymi przez pobliski kombinat oraz elektrociepłownię. W moich warunkach referencyjne filtry i tak musiałbym zastąpić czymś bardziej gęstym stąd osobiście nie lamentuję z powodu ich braku (zrobiłem własne). Nie zmienia to faktu, że ich brak uważam za poważne uchybienie ze strony producenta.
Braki w filtrach GS1000 SE nadrabia w całkiem przyzwoitej (zważywszy na przewiewność obudowy) zdolności do tłumienia hałasu. Oczywiście daleko mu do obitych od wewnątrz pianką obudów dla wrogów szmerów, ale w porównaniu z moim starym Chieftec'iem - Zalman to strumyczek przy wodospadzie.
Wracając do poszczególnych sekcji, należy wspomnieć o możliwości przeprowadzenia kabli „pod podłogą”, czyli w przestrzeni znajdującej się pod płytą główną, co wydatnie poprawia poziom cyrkulacji powietrza wewnątrz. Przestrzeń na kable ma 20mm głębokości i rozciąga się na całej powierzchni „pod” sekcją główną oraz sekcją zasilania, co zapewnia przyzwoitą ilość miejsca na kable, nawet takie w grubych wiązkach. Jedyną wadą takiego rozwiązania (jak przy każdej obudowie tego gabarytu) są odległości.
Należy zwracać uwagę na długość kabli w planowanym zasilaczu. Mój OCZ ModXStream sięga gniazd zasilania w GA-P55-UD3 „na styk”, co samo w sobie jest właściwie zaletą, bo nie muszę kabli zwijać, z drugiej strony, gdyby były krótsze o zaledwie 1” musiałbym zrezygnować z „przejścia pod podłogą” i zapiąć je tradycyjnie, co trochę mijałoby się z celem.
Do omówienia pozostała jeszcze sekcja przednia, na którą składają się zatoki zewnętrze, wewnętrzne oraz panel frontowy.
Obudowa GS1000 SE została wyposażona w 4 zatoki zewnętrzne 5.25” z czego w dwóch można zamontować urządzenia 3.5”. Podczas gdy elementy 5.25” montowane są standardowo do obudowy za pomocą szybkośrubek, 3.5” przykręca się zwykłymi śrubami do jednego z dwóch „koszy” 5.25” i - co ucieszy wrogów drgań – tu producent nie zapomniał o grubych gumowych podkładkach. Jednemu z „koszy” można wymienić frontowy panel, by zapewnić sobie dostęp do stacji FDD 3.5”.
Zatoki wewnętrzne zaprojektowano z wyraźnie większym zaangażowaniem. Na każdy z sześciu slotów przypada wsuwana do stelażu szyna z tworzywa sztucznego, w której bezśrubowo montuje się urządzenie 3.5”, czyli domyślnie HDD. Każda szyna posiada czteropunktową amortyzację przeciwdrganiową dysku.
Sekcja zatok wewnętrznych podzielona jest na dwie części po 3 sloty każda, do każdej części można zamontować opcjonalną płytkę hot swap ZM-HS100, co w połączeniu z otwieranym hydraulicznie frontowym panelem zapewnia szybki dostęp do dysków od przodu obudowy.
.jpg)
Na sam koniec pozostał tzw. panel frontowy, czyli gniazda dla podręcznych urządzeń zewnętrznych.
W GS1000 SE składa się on z dwóch gniazd USB 2.0, jednego gniazda IEEE1394 (FireWire), oraz dwóch gniazd Mini-Jack - jednego na słuchawki - drugiego na mikrofon. Sam panel umiejscowiony został w przedniej części wierzchu obudowy oraz przykryty hydrauliczną klapką.
Moim zdaniem GS1000 SE to dobra obudowa, nie rewelacyjna, nie przełomowa, ale estetyczna i solidna, wyposażona we wszystkie niezbędne akcesoria, wyłączając filtry powietrza.
Można ją nabyć w cenie 430-460 PLN, co stawia ją na nieco wyższej półce niż najbardziej popularne na rynku modele, z drugiej strony w zestawieniu wyposażenia i jakości także plasuje się na całkiem wysokiej pozycji. Zdecydowanie nie jest to produkt rekomendowany entuzjastom moddingu - nie świeci, nie ma szyb ani wodotrysków, a jego stonowany design trafia raczej w gusta graczy i użytkowników, którzy cenią sobie komfort pracy i rozrywki przy swoim pececie.
Zalety
Wady:
drachenfeles
fot. zalman.com
Mogłeś dać więcej dużych fotek oraz sam porobić jakieś (jak wygląda w niej sprzęt oraz by pokazać niektóre omówione przez ciebie rozwiązania)
A z jakiego materiału wykonałeś filtry? Zgadzam się, że te fabrycznie montowane na niewiele się zdają, ale jak na razie jestem na etapie poszukiwań jakiegoś optimum jeśli chodzi o przepuszczalność powietrza a skuteczność filtracji.
dolne z gąbki, tej którą można znaleźć pod płytą główną, frontowe z agrowłókniny na stelażu z ww. gąbki
jakoś wszystkie zdjęcia wyglądają na kopię z ulotek albo ze strony producenta, możesz zrobić własne?
obecnie to możesz ode mnie dostać pałę, bo jakoś mnie nie przekonałeś, że masz tą budę :P
idea recenzji nie polega chyba na udowadnianiu, że coś się posiada ;)
a jak chcesz recenzować coś czego nie masz?
kolega wyżej chyba nie skumał czemu mają służyć recenzje, pomylił je z ulotkami reklamowymi :P
śpieszę z wyjaśnieniem – recenzja lub test ma znaleźć wszystkie potencjalne wady które producent skrzętnie ominął w swoich materiałach, bo zalety zwykle tam są ujęte
wychodząc z takiego założenia, nie można zrobić rzetelnej recki nie posiadając sprzętu, będzie to jedynie kopia materiałów reklamowych co mi zalatuje sponsorowanym artem :P
lub też kopią czyjejś pracy jeśli zerżnął z neta :P
chodziło mi tylko, że recenzje mają służyć przedstawieniu realnego opisu sprzętu (i pod tym kątem na nie patrzę), a nie udowadnianiu posiadania :]; BTW przy wielu recenzji zdjęcia są producenta
czyli sam przyznajesz, że trzeba mieć coś fizycznie w łapskach by o tym rzetelnie pisać :P bo niby jak inaczej realnie coś opisać :P
wg mnie kopia czyjejś pracy jest bardziej naganna niż cytaty z ulotki producenta, jakoś za pasożytami nigdy nie przepadałem :P
tak ogólnie to jestem rodzaju żeńskiego, a co do meritum, nie kwestionuje konieczności posiadania sprzętu, kwestionuje konieczność udowadniania tego w recenzji
hmm w słowniku nie znalazłem odpowiednika komputerowca/informatyka :P
chyba, że wolisz określenie informatyczka czy komputerownica hihi, chciałyście równouprawnienia to nie wyskakuj mi z pcią :P (entuzjasta też odnosi się do obu płci)
ale jeśli z recenzji nie wynika jednoznacznie, że opisujący miał dany produkt w rękach, pytanie o posiadanie jest jak najbardziej na miejscu :P
jakbyś raczył zwrócić uwagę, pod koniec recenzji podałem źródło zdjęć - zalman.com, a biorąc pod uwagę fakt, że wielu autorów mini-recenzji używa fot ze stron producentów nie widzę w tym niczego zdrożnego, nie podoba mi się natomiast oskarżanie o plagiat. A tak przy okazji każda recenzja jest reklamą produktu, czy zrobisz własne zdjęcia, czy nie (czy tego chcesz czy nie), gdyż służy między innymi temu, by szersze grono osób zapoznało się z ofertą danego producenta, to jak zostanie odebrana to już inna historia. Wracając do sedna: jak zrobiłbym pomiary bez posiadania obudowy - jasne w sklepie ;-)
ale po co nam kopia ulotki reklamowej?
recki czytam by się dowiedzieć więcej niż producent raczył wpisać, jeśli tego nie kumasz to współczuję,
a pomiary... to producenci nie podają wymiarów? nie wiedziałem :P
mam nadzieję, że nie pomyliłeś sensu jaki przyświeca tym mini recenzjom w pogoni za punktami :P
teraz rozumiem w czym problem, zdradzę ci sekret: poza "obrazkami" recenzja zawiera również treść, mógłbyś spróbować ją przeczytać
Tekst jest jak najbardziej w porządku, niestety wielki minus za brak dużych fotek. Brakuje też moim zdaniem kilku ujęć, mogłeś się wstrzymać z publikacją recenzji i załatwić jakiegoś cyfraka.
Powodzenia przy tworzeniu kolejnych mini-recenzji, tymczasem daję 4(choć zastanawiam się, czy 3 nie byłoby odpowiedniejsze).
Tekst stylistycznie okey. Tak jak innym brakuje mi fotek tej także mojej budy. Ogólnie troszkę krótka ta recka, ale za to co jest mogę dać... hmm... 3? Dam 4 na zachętę.
Brakuje mi tu dużych i własnych zdjęć, nie przekonałeś mnie, że posiadasz tę obudowę. Mocne 3.
Fajna obudowa i zastanawiałem się nad jej kupnem,ale wtedy co chciałem kupić zabrakło jej na rynku a na allegro 1den sprzedawca miał po jakichś kosmicznych pieniądzach.Na pewno ładniejsza niż GS1000ME,która wygląda jak te tanie na wyprzedaży na allegro,tylko że tamta ma maty wygłuszające,ale niema problemu z dokupieniem tego.Podoba mi się ta obudowa z trzech względów:niema świecidełek i szybki,no i ma wbudowane wiatraki i wejścia z przodu są u góry więc jak mi stoi obudowa na podłodze to niemusze sięgać na sam dół jak idiota,żeby cokolwiek podłączyć.A poza tym nie wygląda kiczowato.
Mam tą obudowę od 6 miesięcy ale w wersji GS1000 Duża, dobrze przemyślana, wygląda lepiej jak na zdjęciach. 3 dyski można wymieniać pod napięciem dzięki wbudowanej specjalnej płytce.
Uważam ze nie ma wad. Bardzo dobra puszka w tym przedziale cenowym. Jedynie wymieniłem standardowe wentylatory na BeQuiet SilentWings PWM 120mm, są jednak znacznie cichsze. Całości u mnie uzupełnia idealnie pasujący do tej obudowy panel Zalman ZM-MFC 3.
Dodam jeszcze ze GS1000 rożni się od GS1000SE wbudowaną płytką
hot swap ZM-HS100, oraz wykończeniem (Szczegóły można znaleźć w necie).
Polecam z czystym sumieniem.
To chyba jedyna mi znana obudowa na rynku, do której można władować 8 dysków twardych tak żeby miały jako takie chłodzenie i przestrzeń między sobą. Dlatego będzie następcą mojego obecnego Chiefteca midi, który przeżył już 5 różnych konfiguracji sprzętowych z 5-ciu różnych generacji.
Co do recenzji dobrze się ją czytało, a zdjęcia czasami lepiej jest dać w dobrej jakości ze strony producenta niż jakieś "kasztaniaste" własnej produkcji.
Co do wagi to mój Chieftec też waży 10 kg ale solidnie służy mi od bardzo dawna.
Nick: drachenfeles
Imię: Jan
Nazwisko: ukryte
Wiek: 30
Status: zwykły
Punkty: 25
Firma GIGABYTE wypuściła GeForce GT 430OC który bazuje na chipie - GF 108 - karta graficzna, która łączy w sobie wysokie osiągi i niską cenę.
Dla każdego entuzjasty sprzętu komputerowego wymiana elementów wychuchanej maszyny do niemalże święto.
Jak na tle najmocniejszego stereofonicznego zestawu Logitecha wypada najnowszy tego typu produkt JBL-a?
ocena userów:92
ocena userów:60
ocena userów:48
ocena userów:40
ocena userów:38
ocena userów:31
ocena userów:28
ocena userów:28
ocena userów:27
ocena userów:23
ocena userów:22
ocena userów:21
ocena userów:19
ocena userów:18
ocena userów:18
ocena userów:17
ocena userów:16
ocena userów:16
ocena userów:14
ocena userów:11