kategoria: słuchawki
typ tekstu: recenzja
SteelSeries, podobnie jak Razer, to firma znana graczom na całym świecie. Słyną z produkcji podkładek, myszek, słuchawek i wielu innych produktów gamingowych. Przedstawię dziś słuchawki SteelSound 5H v2.
Co mnie zadziwiło na samym początku, to fakt, że są to słuchawki stereofoniczne. Kosztują przecież 300 zł, są zrobione z myślą o profesjonalnych graczach, no i cyferka „5” dawała pewne nadzieje na to, że będą to słuchawki 5.1. Producent jednak postanowił wypuścić dwie edycje słuchawek. Za dodatkowe 50 zł dostajemy kartę dźwiękową na USB, która jest w stanie wyprodukować dźwięk ośmiokanałowy – ciekawe. Szkoda, że nie miałem możliwości tego przetestować. Dane techniczne:
Słuchawki są spore, niemal każdy element wykonany został z pewnego rodzaju rozmachem. Pałąk jest bardzo masywny, od spodu nałożono grubą warstwę miękkiej poduszki, a po bokach przymocowano plastiki przypominające skorupy żółwia. Muszle słuchawek są duże, a dzięki głębokim poduszkom chowają całe ucho. O ile poduszki są wygodne, to wszystko zostało popsute twardą skorupą wewnątrz słuchawki. Może to tylko moje uszy są tak problematyczne, ale one po prostu stale stykają się z tą twardą powierzchnią, co po pewnym czasie skutkuje bólem nie do zniesienia i kilkuminutową przerwą na zrobienie herbaty.
Po bokach znajdują się otwory wentylujące, mimo tego czuję jak uszy się nagrzewają. Ponadto dźwięki są dużo słabiej tłumione i osoby w pobliżu słyszą, czego ja słucham. W drugą stronę na szczęście nie jest źle, więc ciężko zakłócić dźwięki z gry.
Ciekawie zaprojektowano mikrofon, który możemy schować w słuchawce, gdy jest nam nie potrzebny. Jedno pociągnięcie ręki i znów mamy go przy ustach. Dodatkowo jest on bardzo elastyczny, każdy na swój sposób może go ustawić.
Rodzaj kabla również jest rzadko spotykany – pokryto go materiałem, całość przypomina sznurówkę. Ponadto mamy wpływ na długość przewodu. Oczywiście nie jest on rozciągliwy;), producent postanowił „przeciąć” go na dwie części. Pierwsza ma długość jednego metra i wychodzi ze słuchawki, druga natomiast to dwumetrowy przedłużacz. Standardowy kabel nada się do słuchania muzyki z odtwarzacza lub gdybyśmy chcieli podpiąć je do głośników na biurku. Do drugiego rozwiązania podchodziłbym sceptycznie, sam tak miałem i metrowy kabel bywał zdecydowanie za krótki. Kolejnym „bajerem” jest możliwość rozmontowania słuchawek, czynność jest prosta i pozwala na łatwiejszy, a także nieco bezpieczniejszy transport słuchawek.
Jakość dźwięku jest.. no cóż, zawiodłem się. Spodziewałem się mega brzmień, a to co usłyszałem to głównie bardzo krzykliwa średnica. Sporych poprawek w korektorze wymagały niskie tony bym w końcu mógł je usłyszeć. Fakt faktem podpinałem je do integry, za co pewnie część Czytelników mnie zje, ale inne słuchawki tam podpinane, dużo tańsze, grają dużo ładniej. Może do droższych słuchawek już trzeba jakiejś hiper karty, bo na słabszych dostają za mało mocy? Za każdym razem gdy robiłem głośniej, po chwili kończyło się to zmęczeniem moich receptorów słuchowych, właśnie za sprawą średnich tonów. Do jakości dźwięku można się jakoś przyzwyczaić, jednak za 300 zł wymagać należy dobrego brzmienia. Do słuchania muzyki na zintegrowanej karcie nie mogę ich polecić, a jak wygląda sprawa z lepszą kartą, niestety nie wiem.
Pozytywnie jednak zaskoczył mnie dźwięk w Call of Duty 4. Wyrazisty środek się tu odnalazł. Każdy dźwięk przypadkowego kroku, zmiany broni, przeładowania był wyraźnie słyszalny, a co najważniejsze, mogłem określić jego lokalizację. Było to bardzo pomocne, zwłaszcza w sytuacjach 1on1. Wystarczył czasem jeden niewłaściwy ruch wroga, który kończył się dla niego śmiercią, gdyż wiedziałem gdzie „wyjść ze strzałem”. Słuchawki te w tym zastosowaniu poradziły sobie dużo lepiej niż opisywane wcześniej Creativy HS-950 oraz HS-1200. Trudności z określaniem pozycji wroga miałem rzadko, pomagała mi znajomość map. Ciekawość mnie zjada do teraz, bo interesują mnie możliwości tej karty dźwiękowej na USB.
Bez problemu także mogłem się komunikować z innymi klanowiczami, zbierany przez mikrofon głos był czysty i wyraźny, co jest kolejnym plusem w dziedzinie „mikrofon”.
Słuchawki, mimo że stereofoniczne i podpięte do raczej słabej karty, bardzo dobrze sprawdziły się w grach multiplayer, ale czy tylko dlatego mogą kosztować 300 zł? Każdy sam sobie odpowie. Osobiście szukałbym dalej, czegoś bardziej uniwersalnego. SteelSoundy mają kilka ciekawych funkcji, zaprojektowane zostały według ciekawego pomysłu, jednak komfort użytkowania jak i jakość dźwięku pozostawiają wiele do życzenia.
Wykonanie: 4/5
Komfort: 3,5/5
Jakość dźwięku: 3/5
Sprawdzenie w grach: 4,5/5
Ogólnie: 3,5/5.
Jak ja napiszę ocenę połówkową, czy np. że jest mocna lub słaba czwórka to mi to wykasują, eh.
Sama recka jest ok.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu słuchawek "5.1" - autor wspomniał o nich w tekście.
Co do SteelSound 5H v2 to wydają się być zbyt drogie. Za 300zł można się już zaopatrzyć w słuchafony od Sennheisera, a za 300 z hakiem można już mieć coś bardziej pro, czyli Beyerdynamic DT 234. Ja bym się na beyery zdecydował, wolałbym dorzucić parę złotych.
Za recenzję 5.
Rozumiem, że miałeś styczność ze słuchawkami 5.1? Ja póki co tylko czytałem recenzje takowych, gdzie system ten bardzo zachwalano w grach MP. Niestety nie miałem jeszcze okazji obcować z takimi słuchawkami. Przymierzam się do kupna Medus 5.1, jednak kiedy do tego dojdzie ciężko powiedzieć. Wtedy oczywiście podzielę się tym "jak to działa".
Mogę jedynie przypuszczać, że 5.1 podpięte do zintegrowanej karty sprawdzi się lepiej niż stereofonia(w tej samej cenie) podpięta również do integry.
Szczerze, większość firm które wymieniasz jest mi nieznana. Kojarzę tylko sennheisery, AKG, a reszta to zupełna "egzotyka".
Zapytam więc co polecasz za około 200 zł? oraz w jakich sklepach tego szukać i oglądać (Poznań?). Oczywiście głównym kryterium jest jak najlepsza lokalizacja źródeł dźwięku, ponadprzeciętne brzmienia oraz wysoki komfort użytkowania. Średnio mi się też uśmiecha wydanie 200 zł, po to by za chwile wydać drugie tyle na kartę dźwiękową.
Może nie tyle używałem, co po prostu wnioskuję, że takie coś grać nie może. Zgodzę się, że lokalizacja źródeł ma prawo być lepsza niż w konwencjonalnych słuchawkach, ale barwa dźwięku może już być tylko gorsza(przy tej samej cenie) - stąd je skreślam, dla mnie muzykalność jest najważniejsza.
Beyerdynamic DT 234 Pro to słuchawki dość drogie, bo w sumie 350zł, ale firma nie wzięła się znikąd. Jest to producent, który zaopatrza studia nagraniowe podobnie jak AKG, a ich legendarne DT990 do dzisiaj są moim marzeniem ;)
Mogę jeszcze dodać, że wg niektórych recenzentów są one po prostu niezniszczalne!
http://sklep.rms.pl/index.php?p1367,s-uchawki-z-mikrofonem-beyerdynamic-dt-234-pro-dt234
A co do polecania... za 200zł jest mi ciężko coś polecić, bo zwyczajnie w świecie nie znam tego pułapu.
Wiadomo... obowiązkowo przesłuchać wszystkie pozycje Sennheisera, AKG, Ultrasone(!!!), Audio-Technica no i może Denona, choć te ostatnie niekoniecznie.
A gdzie dostać? Nie wiem, ja mieszkam w Tychach i pod nosem mam sklep Aga, który sprzeda mi niemal wszystko, co jest dostępne na rynku ;)
Zapomniałem dodać, że słuchawki powinny mieć mikrofon, a z tego co zdążyłem się zorientować, raczej tylko sennheiser ma takie w ofercie, w rozsądnej cenie.
http://www.komputronik.pl/Sluchawki_i_Mikrofony/Sennheiser_PC_35_USB/pelny,id,40575/
Czy takie sennki mogą zaoferować większą przestrzeń niż http://www.komputronik.pl/Sluchawki_i_Mikrofony/Speedlink_Medusa_5_1_NX_Gaming_Headset/pelny,id,69078/ ?
Wątpię, ale mogę się mylić. Wolę też gdy uszy siedzą w słuchawkach i nie są przygniatane.
Koss SB45, Koss SB49 nic innego wartego polecenia nie znalazłem, jestem uprzedzony do firmy Sennheiser...
Jeżeli możesz zrezygnować z mikrofonu w słuchawkach to polecam w tej cenie AKG-K514.
http://allegro.pl/item612920306_koss_sb_45_dozywotnia_gwarancja_przesylka_gratis.html
Wyglądają na okazję, nawet nieco za dużą (tak tanio, przesyłka gratis). Muszę więc poczytać jakieś recenzje, żebym później nie żałował ("a mogłem kupić 5.1").
Dzięki za porady:)
Nick: Bartek Żak
Imię: Bartek
Nazwisko: Żak
Wiek: 22
Status: zaawansowany
Punkty: 58
Jaki jest obecnie najtańszy natywnie czterordzeniowy procesor na rynku? Oczywiście jest to Athlon ii x4 631 dedykowany pod socket FM1
zajawka
Sprzęty i produkty dostępne do testów.
ocena userów:116
ocena userów:88
ocena userów:65
ocena userów:58
ocena userów:58
ocena userów:53
ocena userów:53
ocena userów:51
ocena userów:47
ocena userów:45
ocena userów:44
ocena userów:36
ocena userów:36
ocena userów:35
ocena userów:34
ocena userów:33
ocena userów:31
ocena userów:30
ocena userów:29
ocena userów:28