
Choć nazwa brzmi dość poważnie, dla wielu (zwłaszcza młodszych) miłośników na wieki pozostanie po prostu “Labiryntem”. Dungeon Master, czyli jedna z pierwszych, komputerowych gier RPG, której premiera miała miejsce już w 1987 roku. Dwa lata później doczekała się konwersji z ATARI na PC, a na obydwu platformach odniosła dość spory sukces. Programiści małego studia FTL Games nie przywiązywali wielkiej wagi do różnorodności oprawy graficznej, ale to tylko potwierdza tezę, że kiedyś w grach liczyła się przede wszystkim grywalność.
A tej Dungeon Masterowi nie brakowało! Być może za sprawą rozwiązań, dziś standardowych, które w momencie premiery gry stanowiły pewne novum. Kierowaliśmy losami czteroosobowej drużyny, którą albo kreowaliśmy samemu, albo też powoływaliśmy podczas rozgrywki napotkane w specjalnych, wiszących na ścianie „portretach” postaci. Różnorodność konfiguracji drużyny była dość solidna, bowiem bohaterowie awansowali w klasach wojownika, maga, kapłana i – troszkę egzotyczniej – ninja.
W trakcie przemierzania długich i niebezpiecznych lochów napotykaliśmy licznych przeciwników, niezbędne przedmioty – zarówno w postaci ekwipunku jak i kluczy do porozmieszczanych drzwi. Na samym zaś końcu czekała nas konfrontacja z wyjątkowo silnym przeciwnikiem. Niewątpliwie wysokie poziom umiejętności bohaterów był kluczem do sukcesu, jednak nie można było pominąć tak elementarnych potrzeb fizjologicznych jak głód czy pragnienie – w przeciwnym wypadku przygody dzielnej paczki dość szybko kończyły się śmiercią. Szczęśliwcy, którym udało się opuścić labiryntowe lochy – a było to zadanie naprawdę trudne – mogli przez krótki moment podziwiać uroki prawdziwego, wolnego od chłodnych murów świata.
Dungeon Master był pierwszą grą RPG, która oferowała tego typu rozgrywkę w czasie rzeczywistym. Oprócz wysokiej grywalności twórcy zaserwowali też mnogość różnego typu interesujących rozwiązań, które sprawiły, że to właśnie dzieło FTL Games jest ojcem dzisiejszych gier RPG. Właśnie Dungeon Master, a nie jak - naszym zdaniem błędnie – często przywoływany Eye of The Beholder. W 1995 roku ukazała się druga część gry, jednak jej nie odbiła się większym echem w branży.


Taak :D Diablo i Diablo II to były epickie gry :) Titan Quest niby nowy ale jakoś szybko się nudzi po przejściu.
Diablo faktycznie jest bardzo dobry, ale trzeba swiezym okiem spojrzec na Titan Quest. Tez jest to swietna gra...
zobacz wszystkie komentarze (169)
kategoria: smartfony, telefony
producent: LG | Samsung | Motorola | SonyEricsson | HTC | Google | Huawei