Jakub Kralka | 2009-12-05

100 najlepszych gier XX wieku cz.2

kategoria: gry

producenci: inny

 

Half-Life

Nieudany eksperyment i jego przerażające konsekwencje. Taka sytuacja od zawsze intrygowała społeczeństwo, a katastrofa w Czarnobylu zdawała się jeszcze bardziej uatrakcyjnić temat zagadkowych „wypadków”. W ten nurt niebezpiecznej nauki znakomicie wpisała się produkcja o nazwie Half-Life autorstwa studia Valve Software, która natychmiastowo podbiła serca graczy w 1998 roku.

W grze wcielaliśmy się w postać Gordona Freemana, naukowca, który przybywa do tajnego laboratorium Black Mesa. Na samym początku byłoby naprawdę nudno, gdyby nie niespodziewany wypadek przy pracy. Nieudany eksperyment naukowy otwiera wrota pomiędzy wymiarami, a otaczające terytoria zostają wypełnione przedziwnymi, żądnymi krwi kreaturami. Przeżyli tylko nieliczni, a i ich dni są policzone. Jak się wkrótce okazuje – policzone są też dni samego Freemana, bo jego wrogiem stają się nie tylko krwiożercze monstra, ale także chcący zataić całą sprawę rząd. Na dodatek od czasu do czasu pojawia się tajemniczy łysol w garniturze, który w milczeniu śledzi nasze poczynania.

Half-Life był bez wątpienia genialną strzelanką. Nikt do tej pory nie wprowadził aż tak rozwiniętej warstwy fabularnej, tak znakomicie zaprojektowanych lokacji, a także interesujących rozwiązań, zahaczających momentami nawet o elementy przygodówki. Największą siłą tej produkcji był jednak klimat. Mutacje, tajemnice, rządowy spisek, gigantyczna katastrofa i raczej marne szanse na jakąkolwiek pomoc z zewnątrz – te elementy pamiętało się po latach. Half-Life był także wyznacznikiem jakości audiowizualnej, być może także dzięki silnikowi GoldSrce, będącemu mocno zmodyfikowaną wersją engine'u popularnego Quake'a.

Wielkim sukcesem Half-Life był tryb multiplayer, który kilka lat po premierze przyćmił dość nieoczekiwanie bezpłatny dodatek autorstwa Valve – opisany w poprzedniej części naszego artykułu Counter-Strike. Na Half-Life 2 czekaliśmy aż do 2004 roku, ale było warto, ponieważ prasa na całym świecie dość zgodnie określiła go godnym następcą pierwszej części gry. Obecnie producent troszkę odcina kupony od sukcesu serii, wydając kolejne mini-dodatki, tzw. „epizody”, choć i one – trzeba przyznać – trzymają wysoki poziom.

Ciekawostka: Graczy na całym świecie MOCNO zaniepokoił fakt, iż Gordona Freemana spotkano w pobliżu słynnego zderzacza hadronów.  



odsłon: 378334

Ostatnie komentarze do artykułu

korki45

2011-09-10 10:23:00

Finall Fantasy 8?! Jaja sobie robicie a co z 7??? Uważacie że 8 jest lepsze od 7 hehe. Wygłupiliście się!!!

sp666am

2011-03-03 01:15:37

W tej części alfabetu zdecydowanie zbrakło gry a raczej cyklu na J: Jagged Alliance. Zdecydowanie najlepsza była część druga. Tytuł był wyjątkowy, pełen humoru a jednocześnie brutalny. Zła królowa, która jest naprawdę podłą...

Jakub Kralka

2010-02-06 19:21:31

Nie wiem czy na 100%, ale prawdopodobnie będzie w przyszły weekend. :-)

zobacz wszystkie komentarze (112)

skomentuj artykuł

Polecamy

Konsole przenośne - jaką wybrać
Jeśli lubisz mobilną rozrywkę, konsola przenośna zapewni więcej frajdy ...
kategoria: konsole do gier producent: Sony Ocena: 9 57
AMD Llano - do czego nadaje się APU?
Sprawdzamy w działaniu większość modeli APU AMD, w tym topowy model ...
kategoria: procesory producent: AMD Ocena: 27 68
XFX Radeon HD 7970 BE Double Dissipation - test i cena
Testujemy autorską kartę XFX Radeon HD 7970, która została fabrycznie ...
kategoria: karty graficzne producent: XFX Ocena: 22 72
Lenovo IdeaPad U300s - test, cena i opinie
Podpowiadamy na co zwrócić uwagę przy zakupie ultrabooka oraz testujemy ...
kategoria: laptopy producent: Lenovo Ocena: - 22
Motorola RAZR - test, cena i opinie
RAZR ma 4,3-calowy ekran Super AMOLED i jest jednym z najcieńszych smartfonów ...
kategoria: smartfony, telefony producent: Motorola Ocena: 12 54