Na tegorocznych targach Consumer Electornics Show w Las Vegas bardziej przedstawiono zapierające dech trendy, niż produkty.
W tym roku dużo będzie się działo na rynku telewizorów. Po pierwsze pojawi się więcej "smart TV". To odbiorniki z połączeniem internetowym, aplikacjami, wbudowaną prognozą pogody i platformą BitTorrent, pracujące z Androidem i różnymi urządzeniami mobilnymi. W skrócie: można mówić o telewizorach, które nie do końca przypominają obecne telewizory. Nawet pilot zdalnego sterowania idzie w odstawkę. Teraz wielkie ekrany zaczniemy obsługiwać kontrolerami ruchowymi (czymś w rodzaju Microsoft Kinect Xbox), a także wypowiadać do nich polecenia głosowe. A jeśli już przyjcie ci trzymać pilota, są duże szanse na to, że będzie to gadżet z touchpadem i wbudowaną klawiaturą QWERTY, abyś mógł nie tylko przełączać kanały, ale także pisać na Facebooku czy przeglądać strony WWW. Nas bardziej cieszy jednak pojawienie się telewizorów OLED. O nich piszemy szerzej na następnych stronach.
Z biografii S. Jobsa napisanej przez Waltera Isaacsona dowiedzieliśmy się, że współzałożyciel Apple pracował nad telewizorem. W dodatku takim, który będzie bardzo łatwy w obsłudze. "Telewizor będzie miał najprostszy interfejs użytkownika, jaki można sobie wyobrazić. W końcu to rozgryzłem", mówił Jobs w rozmowach z autorem biografii. Nie wiemy czy w tym roku Apple zaprezentuje swoje telewizory. Natalie Kerris, rzeczniczka prasowa Apple, jasno daje do zrozumienia, że firma nie zamierza komentować plotek i spekulacji. Widać jednak, że producenci szykują się do walki. Nawet firmy, które wcześniej nie oferowały telewizorów - takie jak Lenovo - wskakują do tego wagonu. Wielkie korporacje zdają sobie sprawę, że jeśli Apple wprowadzi telewizory, urządzenia te szybko mogą stać się na nowo "modne". Wówczas warto mieć w ofercie sprzęty konkurencyjne, aby nie zostać daleko w tyle, jak było podczas premiery iPadów.
Niestety, producenci zdają się zapominać, że dla klienta "smart TV" powinien oznaczać przede wszystkim lepszą treść, a nie nowego pilota. Zamiast wprowadzać kolejne wodotryski, lepszym pożytkiem dla klientów byłaby świadomość, że dany telewizor oferuje świetną bibliotekę filmów, ponieważ jego producent zawarł współpracę z odpowiednimi partnerami. Wiele osób wiąże duże nadzieje z telewizorem Apple, bo ta firma mogłaby zaoferować bogaty w treść sklep z aplikacjami i grami dla TV - wciąż pamiętamy jaką furorę wywołały niektóre tytuły z App Store dla iPada. Podobnie może być z TV.
Drugim z najważniejszych trendów na CES 2012 były ultrabooki. Kilka takich laptopów mogliśmy już testować i jesteśmy pod wrażeniem. Producenci zdali sobie w końcu sprawę, że laptop może być lekki, cienki, wyglądać atrakcyjnie, oferować wysoką wydajność, a przy tym mieć rozsądną cenę. Na ultrabooki bardzo stawia Intel, wspierając ten segment rynku i zapowiadając, że w tym roku pojawi się na rynku więcej niż 75 różnych modeli. Powoli żegnamy toporne i ciężkie laptopy, pieszczotliwie nazywane wołami roboczymi. Jeśli macie budżet i nie kupiliście do tej pory telewizora lub laptopa, w tym roku będziecie mogli nabyć coś o wiele bardziej nowoczesnego.




















Strefa Kibica Euro 2012 - Wideo
Strefa Kibica Euro 2012 - Audio
Strefa Kibica Euro 2012 - Gadżety
Strefa Kibica Euro 2012 - Gaming





