Na koniec trio wydajnościowych outsiderów a zarazem liderów cenowych. Trzy niskobudżetowe propozycje: DataTraveler 100, 101 i G2, stworzono z myślą o klientach, którzy nie dysponują wielkim budżetem.



Na początek 100-tka. Jak na plastikowy, zwykły pendrive wypada pozytywnie. Czerń jest dosyć uniwersalna. Nie ma obawy, że znajomi przestraszą się tego koloru. Design jest prosty, przystępny. Bardzo fajnym pomysłem jest wysuwany wtyk USB. Pracuje naprawdę leciutko.



DataTraveler 101 to nieco przerobiony Locker czy 410 – przerobiony in minus. To nadal „scyzoryk”. Ma obrotowe złącze, ale w gorszym wykonaniu. Działa ono całkowicie poprawnie, natomiast materiał zastosowany do jego wykonania łatwo łapie zabrudzenia. Wygląda to dosyć nieestetycznie. Wszędzie są odciski paluchów.



Na koniec został DataTraveler G2, pendrive w sam raz dla kobiety. Primo – jest niebieski. Secundo – lekki i poręczny. Wysuwane złącze i tu się spisuje jak należy. Dodatkowo G2 można zawiesić na smyczy. Nie ma na co narzekać. I tyle – trudno powiedzieć coś więcej.
Kingston DATATRAVELER 100

Kingston DATATRAVELER 101

Kingston DATATRAVELER G2



8gb to pen drive w sam raz, wiekszych nie ma co kupowac, lepiej zainwestowac w dysk przenosny ktory ma duzo wieksza pojemnosc i stosunkowo niska cene, 8gb w zupelnosci wystarczy na przeniesienie z kompa na kompa paru "drobnych" plikow....
Śmiszny ten "test". Nie dość, że testowano pendrive'y tylko jednej firmy to w dodatku słabe. Ja na początku roku kupiłem patriota xt 8GB za 65 zł i zjada on te wszystkie testowane kingstony na śniadanie. Cenowo również, żeby bulić 120 zł za 8...
ExFat to mimo wszystko szybszy system plików - nie ogranicza tak wydajności pendrive'a, jak NTFS.
zobacz wszystkie komentarze (50)
AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.