| 2009-06-29
Za małe na smartphone'y, za duże na laptopy - netbooki to coraz popularniejsze komputery przenośne, nadające się do wykonywania prostych czynności. Oto kilka ważnych dat, które związane są z tymi maluchami.
Ten komputer był bardziej zbliżony do zaawansowanego elektronicznego organizera niż do netbooka, niemniej pozwalał na uruchamianie kilku aplikacji, a nawet na łączenie się z internetem (za pomocą modemu). Miał też niewygodną klawiaturę, a o ekranie z podświetlaniem LED czy powłoką glare nie było mowy.

Wyposażony w 6,1-calowy ekran Libretto 20 pracował z systemem Windows 95. W swoim czasie był dość imponującym komputerem i korzystał z procesora 486.

Pracujący pod kontrolą Windows CE 1.0 Cassiopeia korzystał z reagującego na dotyk ekranu LCD. Wyświetlacz pracował w rozdzielczości 480 x 240, a zastosowana w komputerze klawiatura była na tyle komfortowa, że nadawała się do wstukiwania krótkich tekstów.

Komputer miał dotykowy 7,7-calowy wyświetlacz pracujący w rozdzielczości 640 x 480 pikseli. Opcjonalnie mogliśmy do niego dokupić modem na PC Card, a wbudowany akumulator oferował - uwaga - 8,5 godz. pracy na jednym ładowaniu.

Jornada oferował długi czas pracy na baterii i był wyposażony w "mocny" procesor ARM. Ważył zaledwie 510 g, a jego 6,5-calowy ekran pracował z rozdzielczością 640 x 240 pikseli.

Wyposażony w 7-calowy ekran pierwszy Eee PC spotkał się z gigantycznym zainteresowaniem klientów, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Asus zaoferował niewielki i niezbyt wydajny komputer, ale za to ładny, bardzo tani i nadający się do przeglądania internetu.
Od tego czasu popularność netbooków rośnie. Obecnie - jeśli wierzyć badaniom DisplaySearch - udziały netbooków w rynku wszystkich komputerów przenośnych wynoszą niemal 20 proc.

Jesli macie jakies pytania dot. netbookow, bardzo prosze zadawac. Ostatnio nie mysle o niczym innym, jak tylko o netbookach. ;-)
G.
swietny przeglad, sam uzywam eeePC 901 od 7 miesiecy i dawno nie mialem tak swietnego urzadzenia, maly, idealny do pracy, dlugi czas pracy na baterii. Niektorym przeszkadza w nim klawiatura, po tygodniu przestaje sie na nia zwracac uwage.
A z nowych urzadzen znalazlem ostatnio cos takiego Acer Aspire One 751H-52, 11,6" matryca 1366x768, atom z520, ponad 7godzin na baterii... wyglada na urzadzenie idealne, matryca w sam raz do ogladania filmow i www, duza wygodna klawiatura, dlugi czas pracy na baterii i cena nizsza niz msi u115. Tylko prawie nigdzie nie ma o nim wiecej informacji, recenzji... moze dodacie go do przegladu?
Myślę że na pewno to zrobimy. Trzeba jednak trochę poczekać, aż pojawi się więcej takich netbooków. Czekamy też na modele z ekranami dotykowymi (tablety).
G.
Tu mas recenzję (wypadł słabo głównie przez słaby procek, mogliby dać Z530 1,6GHz, zamiast Z520 1,33GHz):
http://www.laptopmag.com/review/laptop/acer-apire-one-ao751h.aspx
dostalem go dzisiaj do firmy, wiec pokrotce :
swietny desigm, porzadnie wykonany, super matryca pomimo zastosowania powloki glare, dluuuugo na baterii, cichutki.
Wady: woooolny, wyraznie wolniejszy od starego eeePC901 na atomie n270, w zasadzie 3-4 zakladki i d.. zbita. Wlaczymy youtube + jakas strona z galeria i film sie tnie, galeria ledwo dziala. Moze to jednostkowy przypadek, ale ogolnie wrazenie niezbyt pozytywne, bo wychodzi na to, ze ten acer nie zasluzyl na nazwe netbook bo nawet do tego sie nie nadaje.
To juz lepszy bedzie moim zdaniem kilkuletni tablet PC ;-)
Np. Toshiba portege m200
Pentium M 1.6 GHz, 1GB ram, dotykowy ekran obracany TFT 1400x1050 12,1 cala, slot SD, Wi-Fi, Bluetooth, IRDA, GF FX Go5200 32 MB, duza wygodna klawiatura. Na alledrogo ok 1000zl.
Jesli cos nowego to hm IBM X41 lub X61, DELL Latitude XT2
W krótkiej retrospekcji zabrakło świetnego, jak na swoje czasy, Atari PortFolio i przy okazji Toshiby Libretto można było także wsponieć wersje CT100-110 z ekranem 7.1"
Po zobaczeniu tej Toshiby Libretto przypomniała mi się recenzja Toshiby T6600 sprzed "kilku" lat, która miała ekran też coś koło 9", procesor 486 DX/2 66, i co najlepsze, dało się w niej montować karty ISA pełnej wysokości (ale ciągle była "przenośna", z rozkładanym ekranem i "rączką" jak od walizki). Ot, taki ówczesny "laptop dla graczy".
Idealny to jest dell e4200 waży 1 kg - czyli mniej niż większość netbooków, ma matrycę 12 cali, core2duo o obniżonym zapotrzebowaniu na energie(10W), pamięć ddr3, dysk ssd i grafę na której może nie da się pograć, ale aero i filmy w wysokiej rozdzielczości obsłuży. Wszystko zamknięte w pięknej i wytrzymałej obudowie. Na allegro można go wyrwać za nieco ponad 3000. Drogo nie powiem, ale w tą stronę powinny iść małe komputerki, a nie jak w przypadku tego "crapu" netbooka, pseudowynalzku jako panaceum na czas kryzysu. Można robić dobre i małe (toshiba r700 sony vaio tz etc) Żeby jeszcze dało się robić dobre małe i tanie...
PS Drogi Benchmarku może tak teścik małych laptopików, ale za to mocnych?
Po co komu mały, wydajny laptop?
Do grania? Nie na takim ekranie.
Do filmów HD? Również nie na takim ekranie.
Komfort pracy? Na takim laptopie i tak nie będziesz robił żadnych poważnych zadań typu modelowanie 3D itp.
Sytuację mogłaby polepszyć platforma ION i wyjście HDMI - wtedy taki netbook mógłby służyć nawet jako HTPC.
Netbooki nie są panaceum na czas kryzysu - pierwsze modele pojawiły się w 2007 r., nie wspominając o starszych egzemplarzach "netbookopodobnych". Choć to prawda - w czasie kryzysu netbooki baaardzo poprawiają wyniki sprzedaży komputerów przenośnych.
Dell E4200, którego wspominasz, to istotnie niezły sprzęt. Niemniej jest drogi i nie pracuje tak długo na baterii jak lepsze netbooki.
Poza tym, 12-calowa matryca moim zdaniem także nie nadaje się do typowej pracy - nie oferuje wystarczającej dużej powierzchni roboczej na potrzeby wielozadaniowości. Choć tutaj możesz mieć pewnie inne zdanie. :)
G.
Zdanie mam takie samo 12 cali to za mało do wygodnej pracy a już do filmów na pewno:) Aczkolwiek istota mojej wypowiedzi polega na tym, że w tej samej wadze można mieć o niebo lepszy sprzęt, na którym można nawet Viste 64bit postawić i będzie śmigać. Nawet w podróży czy w samolocie na takim sprzęcie nie będzie trzeba się wpatrywać w mały ekranik jak w przypadku netbooka.
PS Sam pracuje na laptopie z matrycą 18,4 cala full hd
Dobry tekst z dobrym podejściem do tematu.
Moim zdaniem netbooki miały kiepski start - 7 cali, kiepskie procesory celeron 0,9Ghz i mało przemyślane zastosowanie. Teraz sytuacja zaczyna się powoli rozwijać w dobrym kierunku.
Zauważyłem, że komputerowych laików interesuje często zakup netbooka, ale mają kompletnie złe podejście do tematu. Po pierwsze chcą, aby to był ich podstawowy sprzęt komputerowy. Po drugie nie wiedzą w zasadzie po co go potrzebują - ot żeby mieć. Po trzecie mają kiepskie rozeznanie rynku - dla nich firmy takie jak MSI czy Lenovo są jak z kosmosu wyrwane. Oni słyszeli tylko o HP i ewentualnie o dziwo o ASUS'sie. Msi to przede wszystkim producent płyt głównych do pctów - czyli części, których pochodzenie jest całkowicie obojętne dla nabywców hipermarketowych składaków. Lenovo to już kompletnie abstrakcyjna marka - nie ma reklamy w tv ani na bilbordach - nie znamy marki. A po 4 nie mają zielonego pojęcia co to znaczy komfort pracy.
Co do mojego spojrzenia na netbooki to wygląda ono mniej więcej tak :
- 7,8,9' calowe matryce to strzał w stopę. Są one za małe do komfortowej pracy. Oczywiście znajdą się osoby, dla których będą one wystarczające, ale wg mnie 10' to absolutne minimum, a przejście na 12' to krok w dobrą stronę, aczkolwiek te 12' to powinna być już jednak górna granica. Oczywiście matowa i na Oledzie.
- procesor 1.6 to podstawa. Pierwsze netbooki z celeronem czy układy na via 1.3Ghz to pomyłka i dziwię się, że jakiś producent zdecydował się na produkcję czegoś takiego, a jeszcze bardziej dziwię się, że ktoś to w ogóle kupił. Przecież na czymś takim ledwo co Windows będzie zipał a co dopiero gdy się otworzy jakąś aplikację. Bez obrazy dla linuksiarzy, ale winda być musi gdyż często różnego rodzaju biznesowe programy są na windę właśnie. Dobrym kierunkiem jest rozwój Atoma. Czytałem, że ma się pojawić 2gigahercowa wersja, a także wersja dwu rdzeniowa 2x1.6. Jak dla mnie już teraz będą to twory pośrednie do dwurdzeniowego atoma z częstotliwością 2Ghz i na szynie 667, no ale na to przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.
- dyski. Początkowo ładowano albo ssd albo hdd 80 lub 120GB, teraz przeważają wersje ze 160Gb dyskami. Moim zdaniem ładowanie się w ssd albo w mały dysk to błąd. SSD są tak małe, że szybko zaczęło by nam brakować miejsca na różnego rodzaju dokumenty. 160GB to dobre rozwiązanie, natomiast to co zaprezentował MSI jest rozwiązaniem świetnym. Szybki SSD na system i oprogramowanie oraz 160GB na dane śmietnikowe – dobry pomysł wart implementacji u pozostałych graczy na rynku i nie tylko w netbookach, ale i notebookach.
- pamięć. Standardowo montowane 1Gb, warto jednak od razu przy zakupie poprosić o dokręcenie jeszcze jednego gigabajta.
- obudowa. HP mininote ma anodyzowane aluminium. Podobnie asus 1002ha a przy tym trochę ładniejszy design. Moim zdaniem najlepszymi rozwiązaniami są właśnie takie 1002ha lub plastik taki jak zastosowany w czarnej wersji lenovo s10 ( w artykule jest wersja biała więc nie wiem jaki plastik tam zastosowali, ale wiem, że w wersji czerwonej był to czerwony glare i był straszny. Lenovo ma oprócz tego jeszcze jedną zaletę – w stosunku do asusów i windów jest bardzo cienki i elegancki mimo, że też ma 10’ matrycę. Widzę w tym potencjał, aby netbooki mimo 12’ matryc nadal pozostały małe i poręczne.
- grafika. Nikt nie oczekuje przy zakupie netbooka wydajności. Jednak zbliżająca się platforma ION zwiększa przede wszystkim funkcjonalność takiego netbooka. Dzięki portowi Hdmi będzie można podpiąć netbooka do telewizora najlepszym możliwym połączeniem i na przykład na rodzinnym spotkaniu pokazać rodzinie zdjęcia z wakacji. ION to także wsparcie dla odtwarzania filmów, czyli czymś na czym ludziom może zależeć przy zakupie komputera.
- bateria. W artykule duży nacisk położony był na podróżniczy charakter użytkowników netbooków. No ale nie oszukujmy się – większość odbiorców nie jest tak częstymi gościami pociągów i samolotów. Moim zdaniem 3 godziny na zasilaniu bateryjnym w codziennym użytku powinno w zupełności wystarczyć. Raczej nie będziemy całymi dniami przebywać w pomieszczeniach bez gniazdek z prądem i takowe zawsze powinno się gdzieś znaleźć. 3 godziny to naprawdę długo jak na coś co ma być urządzeniem zastępczym i przenośnym, którego zastosowaniem jest chwilowe działanie. Aczkolwiek ze względu na wzrost zapotrzebowania na prąd wraz z rozwojem platformy opisanych w poprzednich punktach 6 komór to będzie podstawa.
- klawiatura i touchpad powinny być możliwe największe, a dodatkowo lubię ctrl maksymalnie po lewej stronie. Klawiatura rodem z 1000he to dobry pomysł. Przy 12’ wersjach powinna być jeszcze większa. Poza tym to właśnie klawiatura to drugi powód dla którego notebooki 7,8,9’ były be.
Kiedy netbooki osiągną postać z wymienionych powyżej podpunktów staną się naprawdę ciekawą pozycją rynkową. Na obecną chwile są według mnie za słabe nawet jak na obecne małe wymagania odbiorców.
I tu też się nie zgodzę. Długi czas pracy na baterii to w netbooku podstawa i wygoda. Zwisający kabel z takiego małego sprzętu (mi się zdarzyło że netbook spadł ze stołu pod wpływem wagi kabla i zasilacza) to niewygoda. Wolę sobie cały dzień chodzić po domu bez tej smyczy. 5h to minimum dla takiego sprzętu.
I tu się nie zgodzę - ja szukałem modelu z dyskiem SSD i niestety nic godnego uwagi nie znalazłem (jedynie jakieś modele z małymi wyświetlaczami). Dysk SSD jest cichy, nie grzeje się i pożera mniej prądu. Nie wiem o jakie dokumenty ci chodzi że zajmą ci kilkanaście GB - ja netbooka używam wyłącznie do neta plus ewentualnie jakiś film i z dysku 160GB zajęte mam może z 8GB.
Skoro głównie net i filmy to może lepsze było by dla ciebie jakieś urządzenie ipodopodobne typu odtwarzaczy pmp z modułem wifi i dużym ekranem, ale o coś takiego też pewnikiem na rynku ciężko.
W moim jednak odczuciu netbook powinien zmierzać w kierunku przenośnego komputera roboczego. Takiego, na którym będzie można odpalić jakieś aplikacje do pracy, a w takim wypadku bardzo możliwe, że 10Giga będzie jak z bicza strzelił. Jak ktoś będzie brał taki sprzęt na spotkanie rodzinne, żeby pokazać zdjęcia i filmy z wakacji to następne 5 giga leci. Do renderingu i obróbki grafiki może się taki sprzęt nie nada, ale wydaje mi się, że jakiś kompilator typu netbeans, eclipse czy visual studio powinny z bólem bo z bólem, ale jednak na takim sprzęcie pójść. U mnie jako studenta kończącego studia zalega ponad 20GB danych samych materiałów z zajęć. Uważam, że ktoś kto naprawdę PRACUJE na komputerze mimo wszystko miejsca na dysku potrzebuje. Oglądanie filmów i przeglądanie stron to już nawet komórki oferują.
Co do baterii - oczywiście, im dłużej lapek pracuje na baterii tym lepiej. Ale nie bądźmy hipokrytami - kto będzie na co dzień pracował bite 5-7 godzin przed takim małym ekranem ? Jak ktoś potrzebuje laptopa do tak długiej zaangażowanej pracy to niech lepiej sobie kupi coś pełnowymiarowego, żeby nie tracić wzroku. Chyba tylko hardkorowy podróżnik nie przebywa przez długi okres w przestrzeniach bez gniazdek z prądem, że potrzebuje 7 godzinnej pracy - takich ludzi jest niewiele.
Gdzieś czytałem nawet, że sporządzano badania, z których wynikało, że tak przenośne netbooki często w ogóle nie opuszczają domów nabywców. Wg mnie 3-4 godziny na baterii starczą tym bardziej, że zawsze gdzieś można znaleźć to gniazdko, żeby się wpiąć chociaż na półgodziny.
Ja od jakiegoś czasu mam Asusa Eeepc 904HD - to mutant z obudową z wyższych modeli a ekranem 8,9". Do tego celeron 900 MHz. I jakoś nie narzekam. Do moich zastosowań (czyli net, e-booki itp.) jest idealny. Trzyma 5 godzin na baterii (która się szybciutko ładuje), jest leciutki i ma naprawdę fajną matryce. Do tego 160 GB dysku - zmieści się wszystko. Bez problemu można na tym obejrzeć film/serial (i to nie jeden bez ładowania baterii - oczywiście film nie w rozdzielczości HD bo procek nie uciągnie) i wcale człowiek nie czuje dyskomfortu choć wiadomo że im więcej cali tym lepiej ale w ten sposób skończyło by się na 60 calowej plazmie;). Czytnik kart, usb, wifi, wbudowana kamerka, mikrofon. Może czasem brakuje napędu optycznego ale to bolączka większości netbooków. Ważne jest to co napisano w artykule - trzeba wiedzieć co to netbook, czego potrzebujemy i jakie ma to ograniczenia. Bo do stałej pracy, komfortowej pracy się to po prostu nie nadaje - no chyba że ktoś lubi oczopląs.
dla mnie zabraklo w zestawieniu samsunga nc10
A ja przyznam szczerze, że zabrakło mi także innych netbooków - zarówno wspomnianego przez Ciebie Samsunga, jak i HP Mini-Note 2140. :)
Obydwa są b. dobrymi netbookami. Niestety nie udało ich się wypożyczyć do testów. No i nie chcieliśmy też zwlekać z publikacją artykułu.
G.
Pozytywnie oceniałem Netbooki do czasu, kiedy się oko w oko nie spotkałem z HP Mini Note... Pal licho już prędkość żółwia ale okazało się, że pionowa rozdzielczość 600 px to po prostu za mało i część aplikacji nie mieściła się na ekranie. Do tego wieczne problemy z wystającym z boku modemem umts.
Teraz już wiem, że moje minimum dla takiego sprzętu to: szybsze CPU niż jedno-rdzeniowy ATOM, ekran min 1024x800, szybki dysk, wbudowany modem umts i bateria na co najmniej 6 godzin (realnie z odpalonym umts). W innym przypadku lepiej zainwestować w jakąś zaawansowaną komórkę ;)
Witam, tak się akurat składa, że od dłuższego czasu jestem użytkownikiem lenovo s10 (wersja czarna) i czytając powyższą recenzję autora muszę stwierdzić, że jest ona wycose nierzetelna. A więc:
"Obudowa jest wykonana z wypolerowanego plastiku, który jednak nie jest aż tak błyszczący jak w niektórych netbookach, dzięki czemu nie widać na niej odcisków palców."
Nieprawda. Zewnętrzna strona klapy choć nie jest pokryta plastikiem błyszczącym powoduje powstawanie odcisków palców, dłoni, które są zdecydowanie widoczne.
"Waga 1,0 kg"
Nieprawda. Najlżejsze modele z rodziny ideapad S ważą 1,1 kg (->sseries_techspecs_031809.pdf).
"Netbook Lenovo jest cichy. Wprawdzie w obciążeniu słychać już pracę systemu chłodzenia, ale nie będzie to znacząco dokuczać - nie jest zbyt głośne."
Nieprawda. O wadliwym systemie chłodzenia stosowanym przez lenovo można poczytać na forach użytkowników s10:
http://forums.lenovo.com/lnv/board/message?board.id=IdeaPad_Netbook&thread.id=795
"Lenovo IdeaPad S10S pracował tylko ponad 3 godz. w trakcie typowego użytkowania."
Po kilku miesiącach użytkowania muszę stwierdzić, że ów przeciętny czas nie przekracza 2h na baterii 3-kom.
"Świetny, jak na netbooka, jest za to touchpad."
Prawdą jest jedynie to, że ma chropowatą powierzchnię. Problem polega na tym, że lenovo nie jest w stanie dostarczyć sensownych sterowników do niego. Ponadto przyciski są horrendalnie twarde. Praca z nimi to zdecydowanie nei jest przyjemność.
Cieszy mnie taki odzew - to dobrze, że zauważyłeś pewne wątpliwości i się nimi podzieliłeś z innymi czytelnikami. Niestety jednak nie mogę się z Tobą zgodzić:
"Nieprawda. Zewnętrzna strona klapy choć nie jest pokryta plastikiem błyszczącym powoduje powstawanie odcisków palców, dłoni, które są zdecydowanie widoczne."
Masz wersję czarną - nic dziwnego, że widać na niej zabrudzenia i odciski palców.
"Nieprawda. Najlżejsze modele z rodziny ideapad S ważą 1,1 kg"
W różnych źródłach podają różną wagę. Oczywiście powinienem być superdokładny i skoro już zwróciłeś na to uwagę, poprawię wagę netbooka na 1,1 kg. Dzięki.
A tak prywatnie: nie sądzisz, że to takie czepianie się na siłę? Różnica między 1,0 a 1,1 kg nie jest odczuwalna...
"Nieprawda. O wadliwym systemie chłodzenia stosowanym przez lenovo można poczytać na forach użytkowników s10"
Nie ma możliwości, aby wziąć sobie do testów jednego netbooka i testować go przez miesiąc-dwa, aby sprawdzić, czy system chłodzenia rzeczywiście jest wadliwy czy nie, czy niszczy się obudowa, czy akumulator jest kiepskiej jakości, itd. Jeśli chciałbym tak zrobić, musiałbym tego netbooka później kupić - firmy nie wypożyczają sprzętu na tak długo i oczekują, że wróci do nich w idealnym stanie. :-)
W testowanym przeze mnie egzemplarzu system chłodzenia spisywał się bez zarzutu.
Ustosunkuję się do wypowiedzi autora:
"...Masz wersję czarną - nic dziwnego, że widać na niej zabrudzenia i odciski palców...."
Owszem, jest to dziwne, ponieważ znakomita większość obudów czarnych notebooków nie powoduje pozostawiania śladów palców po kontakcie.
"...Różnica między 1,0 a 1,1 kg nie jest odczuwalna..."
Owszem, jest odczuwalna. De facto różnica pomiędzy 1,0 a 1,2, ponieważ 1,1 dotyczy modelu s9e, który nie był przedmiotem testu. A źródło danych może być tylko jedno - producent (nazwa dokumentu ze specyfikacjami została załączona przeze mnie w poprzednim poście).
"...Nie ma możliwości, aby wziąć sobie do testów jednego netbooka ..."
Skoro nie ma możliwości, to po co w ogóle ten tekst? Wszak na jego podstawie można wysnuć wnioski, które będą biegunowo odmienne od rzeczywistości. A problem z chłodzeniem (a konkretnie ze sterowaniem wiatrakiem) istnieje, wystarczy zadać sobie trud wejścia na wspomniane forum.
pzdr.
dlaczego autor nie ustosunkował się do uwag o dell-u?
"... to dziwne, ponieważ znakomita większość obudów czarnych...."
Notebooki są wykonywane z lepszych materiałów i są też automatycznie droższe. Ich obudowy często mogą być czarne, a odcisków nie będzie widać. Niemniej nie zgodzę się ze "znakomitą większością" - według mnie to raczej rzadkość, gdy jest czarna i błyszcząca obudowa, na której nie widać odcisków placów.
"Owszem, jest odczuwalna. De facto różnica pomiędzy 1,0 a 1,2, ponieważ 1,1 dotyczy modelu s9e, który nie był przedmiotem testu."
Z dokumentu PDF wynika co innego. :)
"A źródło danych może być tylko jedno - producent (nazwa dokumentu ze specyfikacjami została załączona przeze mnie w poprzednim poście)."
Teoretycznie tak. W praktyce nieraz przekonałem się, że nawet producentom zdarzają się pomyłki, literówki, niedopatrzenia.
"Skoro nie ma możliwości, to po co w ogóle ten tekst?"
Bo inaczej nie byłoby go wcale. Podobnie jak innych tekstów. Myślisz, że producenci mogą dawać sprzęt kosztujący 1500-2000 zł i dołączać do niego karteczkę "używaj sobie przez 2 miesiące, a potem nam oddaj - może być nawet uszkodzony czy zniszczony"? Proszę, bez przesady. ;-)
"... problem z chłodzeniem (a konkretnie ze sterowaniem wiatrakiem) istnieje, wystarczy zadać sobie trud wejścia na wspomniane forum."
Istnieje - zgadzam się. Ale nie dotyczył testowanego modelu. Sorry, ale testowałem biały model S10S i nie mogę napisać w artykule, że miał problemy z chłodzeniem, skoro ich nie miał.
G.
"...Notebooki są wykonywane z lepszych materiałów i są też automatycznie droższe...."
Interesujące. Można prosić o jakiś dowód na potwierdzenie tej tezy?
"...Niemniej nie zgodzę się ze "znakomitą większością" - według mnie to raczej rzadkość, gdy jest czarna i błyszcząca obudowa, na której nie widać odcisków placów....
Chodzilo mi o wykończenie w całości materiałem "non-glare". Nie widzę powodów (poza marketingowymi: przeciągnięcie "lanserów"), dla których obudowy wszelkich komputerów miałby być lśniące.
"...Z dokumentu PDF wynika co innego. :)..."
A co dokładnie wynika ze specyfikacjni opisywanego modelu s10?
"Bo inaczej nie byłoby go wcale. Podobnie jak innych tekstów. Myślisz, że producenci mogą dawać sprzęt kosztujący 1500-2000 zł i dołączać do niego karteczkę "używaj sobie przez 2 miesiące, a potem nam oddaj - może być nawet uszkodzony czy zniszczony"? Proszę, bez przesady. ;-)"
To w takim razie chyba lepiej byłoby ograniczyć się do suchego wylistowania parametrów technicznych, ponieważ w takiej postaci tak jak już wspominałem tego typu "testy" mogą wprowadzić w błąd potencjalnego nabywcę. Problem polega na tym, że autor nie bierze żadnej odpowiedzialności za swoje słowa, a subiektywne opinie są przedstawiane jako obiektywne fakty.
"...Istnieje - zgadzam się. Ale nie dotyczył testowanego modelu. Sorry, ale testowałem biały model S10S i nie mogę napisać w artykule, że miał problemy z chłodzeniem, skoro ich nie miał. ..."
To oczywiste, dlatego należaloby to napisać tak: testowany egzemplarz nie miał problemów z chłodzeniem, aczkolwiek mogą one występować w tym modelu. Wystarczy zadać sobie trud odnalezienie informacji, albo ostrożniej podchodzić do tematu.
A co do della - wystarczy sprawdzić kiedy został wprowadzony na rynek i kiedy został usunięty z oferty, plus obejrzeć na stronie intela parametry zastosowanego w nim chipsetu. Tylko te dwie informacje mogą dać już wiele do myślenia potencjalnemu nabywcy 'okazyjnie taniego netbooka marki dell".
Nie widziałem też (aczkolwiek przyznam, że nie przeczytałem całego art.) istotnej informacji, o takiej a nie innej pojemności ram-u netbooków z windows xp.
pzdr
"dlaczego autor nie ustosunkował się do uwag o dell-u?"
Ponieważ na razie nie mam na to czasu (m.in. zapoznanie się z inną recenzją).
G.
"Po kilku miesiącach użytkowania muszę stwierdzić, że ów przeciętny czas nie przekracza 2h na baterii 3-kom."
Najprawdopodobniej nie stosowałeś identycznej procedury testowej co ja, jeśli chodzi o pomiar czasu pracy na baterii. A ponadto: jeśli źle użytkowałeś akumulator to jest szansa, że po kilku miesiącach może już oferować krótszy czas pracy.
"Prawdą jest jedynie to, że ma chropowatą powierzchnię. Problem polega na tym, że lenovo nie jest w stanie dostarczyć sensownych sterowników do niego. Ponadto przyciski są horrendalnie twarde. Praca z nimi to zdecydowanie nei jest przyjemność."
Wiesz, praca z touchpadami netbooków to ogólnie nie jest przyjemność. Lenovo, jak na netbooka, ma według mnie świetny touchpad. Przyciski, owszem, są twarde. Mnie jednak to jakoś specjalnie nie przeszkadzało i nie zwróciłem uwagi, aby były niewygodne pod tym względem. A zapewniam, że trochę się w nie "nastukałem". ;-) Tutaj mamy więc odmienne zdanie (subiektywne), jest też szansa, że te przyciski trochę się różnią w poszczególnych modelach (chodzi o ich pracę).
G.
cd.
"...Najprawdopodobniej nie stosowałeś identycznej procedury testowej co ja..."
Nie stosuję żadnej procedury testowej, po prostu go UŻYWAM (głównie internet).
"...A ponadto: jeśli źle użytkowałeś akumulator to jest szansa, że po kilku miesiącach może już oferować krótszy czas pracy...."
Co to znaczy "źle użytkować akumulator"?
"...Wg mnie oprogramowanie jest dobre do netbooków, na których raczej nie powinniśmy przechowywać mnóstwa danych, mieć różnych partycji, itd. - oprogramowanie spełnia funkcje podstawowe, bo do podstawowych zadań jest netbook...."
Nie rozumiem dlaczego nie mam użytować swojego komputera w sposób jaki uznam za stosowny? I co to ma wspólnego z niedoróbkami programowymi lenovo? Program backupowy, który przestaje działać bo dodałem jedną partycję na dysku, to jest knot, a nie program.
Adnotacją "nieprawda" określałem nie swoje osobiste preferencje, ale fakty (np. różnica w parametrze waga).
pzdr
"Co to znaczy "źle użytkować akumulator"?"
Wybacz, nie mam czasu na przygotowanie artykułu dot. "jak poprawnie używać baterii litowo-jonowych". Poszukaj w Google.
"Nie rozumiem dlaczego nie mam użytować swojego komputera w sposób jaki uznam za stosowny?"
Użytkuj. :) Niemniej wydaje mi się, że masz za wysokie wymagania względem netbooka i nie do końca potrafisz ocenić możliwości tych komputerków. Myślę że głównie dlatego jesteś nimi rozczarowany (przynajmniej odnoszę takie wrażenie).
"Adnotacją "nieprawda" określałem nie swoje osobiste preferencje, ale fakty (np. różnica w parametrze waga)."
Chciałeś napisać "wyłącznie parametrze waga", a nie "np.". Bardzo proszę nie wprowadzaj zamieszania.
G.
"...Wybacz, nie mam czasu na przygotowanie artykułu dot. "jak poprawnie używać baterii litowo-jonowych". Poszukaj w Google...."
Ta uwaga była poniżej krytyki. Bez komentarza.
"...Niemniej wydaje mi się, że masz za wysokie wymagania względem netbooka i nie do końca potrafisz ocenić możliwości tych komputerków. Myślę że głównie dlatego jesteś nimi rozczarowany (przynajmniej odnoszę takie wrażenie)...."
Jeśli dzielenie dysku na partycje autor uważa za "wysokie wymagania", to także zostawiam to bez komentarza. Możliwości komputerów są mi doskonale znane, a mój zakup był poprzedzony możliwie szerokim "wywiadem" internetowym. Cały mój wpis jest raczej poświęcony mylnemu wrażeniu jakie na czytelnikach może sprawiać opis przez autora wybranych netbooków. Podczas kiedy Ty bawiłeś się nimi (bo chyba tak to należy nazwać?) przez dzień, dwa góra tydzień, ja użytkuję s10 od kilku miesięcy. W związku z tym pozwala mi to o wiele dokładniej określić jego wady i zalety. Oczywiście nikt mi nie musi wierzyć, można wszakże samemu poświęcić trochę czasu na analize forów (s10lenovo.com + dedykowany support lenovo).
"Chciałeś napisać "wyłącznie parametrze waga", a nie "np.". Bardzo proszę nie wprowadzaj zamieszania..."
waga, "palcowanie" klapy, kwestia chłodzenia procesora, aplikacja "one key rescue". To są fakty drogi autorze. Jak wyżej, jeśli ktoś ma wątpliwości polecam ww. fora. Nie widzę powodów by im nie ufać.
PS. gdzie komentarze odnośnie della?
pzdr
cd s10:
"Użytkownik otrzymuje do niego oprogramowanie do tworzenia kopii zapasowych danych, które również jest dobrej jakości"
To oprogramowanie jest skrajnie niefunkcjonalne. Dość powiedzieć, że wprowadzimy zmiany w partycjach na dysku i możne je w całości wyrzucić do kosza. O jego przydatności także można poczytać na forach s10.
Zgodzę się tylko z opinią dotyczącą ekranu i częściowo klawiatury (że jest źle rozwiązana, ale nie w sensie o którym pisze autor).
PS. Przez pewien czas interesował mnie Dell 1210, w którego opisie też widzę luki, np. pochwała za ciche chłodzenie. Oczywiście, że jest ono ciche, ponieważ Dell zastosował chłodzenie pasywne w tym modelu. Nie widzę ani słowa o wadach chipsetu tego modelu, który nie pozwala rozszerzyć pamięci RAM ponad 1GB. No i tego, że Dell zaprzestał już produkcji tego modelu jako nietrafionego pod względem użytkowym (lepsza recenzja tego modelu na notebookreview.com).
Suma summarum tekst bardzo słaby, powierzchowny i często wręcz niezgodny z prawdą.
pzdr.
Co do materiału użytego do obudowy to jest różnie w zależności od wersji kolorystycznej. W wersji czerwonej jest obudowa typu mocny glare, wersji białej nie widziałem ale przypuszczam, że jest to coś pomiędzy glare a matową, natomiast w wersji czarnej jest to czarny lekko chropowaty plastik podobny do tego z wersji noteboków R500 czy T500.
"To oprogramowanie jest skrajnie niefunkcjonalne. Dość powiedzieć, że wprowadzimy zmiany w partycjach na dysku i możne je w całości wyrzucić do kosza. O jego przydatności także można poczytać na forach s10."
Dużo zależy od tego, jakie masz wymagania. Wg mnie oprogramowanie jest dobre do netbooków, na których raczej nie powinniśmy przechowywać mnóstwa danych, mieć różnych partycji, itd. - oprogramowanie spełnia funkcje podstawowe, bo do podstawowych zadań jest netbook.
Po zapoznaniu się z Twoimi uwagami odnoszę wrażenie, że po prostu masz inne zdanie. I tak głęboko w nie wierzysz, że jeśli ktoś się z Tobą nie zgadza, to od razu pisze "nieprawdę". Pamiętaj proszę, że recenzje to teksty subiektywne - tutaj każdy autor musi wykazać się swoim zdaniem i po prostu podjąć pewne decyzje podczas pracy, które opierają się na jego opinii.
Zapewniam cię jednak, że starałem się zachować możliwie najwięcej obiektywizmu i zadbać o faktyczność, istotność, prawdziwość, bezstronność, zrównoważenie, neutralność, nieemocjonalność i przesadne niewartościowanie. (Rzecz jasna, gdyby tekst był całkowicie "obiektywny", byłby suchy jak piasek i niezbyt dobry do czytania - przypominałby bardziej pracę naukową niż artykuł dla przeciętnych użytkowników.)
"Suma summarum tekst bardzo słaby, powierzchowny i często wręcz niezgodny z prawdą."
Dziękuję. :)
G.
Artykuł godny uwagi. Niektórym może się przydać.
Używałem przez jakiś czas netbooka asus eee pc 900 i do chodzenia w necie fajna rzecz. Szkoda tylko że są mało wydajne :/
Są małe, tanie i zaskakująco przydatne. Tanie z której strony gówno za 900zł powinny kosztować nie więcej niż 500zł bo na tyle można wycenić ich możliwości.
"Obecnie - jeśli wierzyć badaniom DisplaySearch - udziały netbooków w rynku wszystkich komputerów przenośnych wynoszą niemal 20 proc."
No ta, tylko ze ja znam tylko 1 osobe ktora ma netbooka. U mnie na roku na uczelni jeden student ma netbooka.
To gdzie te 20%?
Natomiast co 3ci moj kumpel ma Linuxa. A statystyki mowia ze 1%.
Powalone te statystyki.
Może dlatego, że dotyczą całego świata, a nie tylko twoich znajomych studentów? :)
G.
Bardzo fajny artykuł
Czy istniała by możliwość podobnego zestawienia, dotyczącego jednak netbooków wyposażonych w ekran dotykowy.
Moim zdaniem jest to wysoce wymagana funkcjonalność oczekiwana szególnie przez kilentów biznesowych.
Na twoją propozycję odpowiadam zdecydowanie: tak! Niemniej musisz uzbroić się w cierpliwość. Poczekajmy aż na polskim rynku pojawi się kilka takich netbooków - wówczas na pewno je przetestujemy.
G.
Przy HP Compaq autor napisal:
"Lewy [Ctrl] jest najdalej wysuniętym klawiszem po lewej stronie, dzięki czemu osoby przyzwyczajone do klawiatur biurkowych nie powinny narzekać, że omyłkowo wciskają klawisz [Fn] + [C] lub [Fn] +[V], chcąc skopiować lub wkleić jakieś dane. Często bowiem zdarza się, że klawisz funkcyjny [Fn] wędruje na samą krawędź klawiatury, wymieniając się miejscem z [Ctrl]."
Szkoda ze autor konsekwentnie (dla wszystkich netbookow) nie uznal za stosowne opisac wystepowania klawisza Fn. MSI Wind U100 ma wlasnie najbardziej wysuniety w lewo klawisz Fn. Uzywam Winda U100 od pol roku i uwazam za chyba najwieksza wade tego komputera. Nijak nie idzie sie przyzwyczaic zwlaszcza jak sie korzysta z desktopa z normalna klawiatura i z Winda. Szlak mnie juz trafia jak mam co skopiowac lub wkleic. Probowalem juz juz remapowan klawiatury ale z tym klawiszem sie nie daje.
Być może to i racja - mogłem bardziej nastawić się na [Fn]. Niemniej trudno mi uwierzyć, że NAPRAWDĘ nie możesz się przyzwyczaić? Mnie to zajęło 4 dni. :)
G.
"Za małe na smartphone'y, za duże na laptopy" - chyba miało być odwrotnie? ;) Za artykuł 5 ;) Pozdrawiam.
Ciekawy tekst, dosyc dlugi ale zawiera opis duzej ilosci modeli. Jak juz zostalo wspomniane miejscami brakuje konsekwencji w ocenie netbookow (np. klawiatura) jednak ilosc zawartych informycji jest bardzo duza za co musze pochwalic autora.
Brakuje mi troche testow wydajnosciowych MSI Hybrid na dysku SSD, i ewentualnie oceny czy wydajnosc bardzo spada po zapelnienu napedu (czy da sie w jakis sposob zaaplikowac TRIM ?).
Co do Avast'a - czy nie lepiej byloby polecic program ktory w minimalnym stopniu obciaza komputer np - Avira Antivir (wprawdzie nie ma interfejsu po polsku ale jest od Avasta znacznie 'lzejszy' i szybszy)?
Po pierwsze:
Asus Eee PC 1000HE ma układ graficzny Intel GMA 950 (a nie GMA500).
2. Może wypadałoby wspomnieć, że MSI Wind U100 Plus ma opcję szybkiego podkręcania ( na nowym BIOSIe) procesora poprzez kombinację klawiszy nawet do 2GHz, ale tylko przy zasilaniu "z gniazdka".
3. Można by dodać, że na nowych sterownikach (tylko dla Visty/Win7) układ Intel GMA 500 obsługuje sprzętowo Aero, wprowadza akcelerację 3D oraz dekodowanie video HD (720p, a 1080p dla niskich bitrate). Na starych sterach można sprzętowo odtwarzać wideo 720p bez zauważalnych przestojów (z procem Z530 1,6GHz). Źródło:
http://portablemonkey.com/article/new-intel-gma-500-driver-improves-video-performance/
4. Cała platforma Atom N270 + GMA 950 [Mobile Intel® 945GSE Express Chipset with 82801GBM I/O Controller Hub (ICH7M)] ma TDP 11,8 W (a nie 8W, jak sugeruje autor). Cała platforma Poulsbo, czyli Atom Z530 + GMA 500 [Intel® SCH US15W Chipset with I/O Controller] ma TDP 4,3W (czyli prawie 3 rzy mniej, anie 2). Poza tym lwią część mocy pobiera wyświetlacz, mimo, iż ma podświetlenie LED. Źródło:
http://ark.intel.com/chipset.aspx?familyID=35553
http://ark.intel.com/chipset.aspx?familyID=35443
5. Do waszej ewolucji netbooków dorzuciłbym Sharpa Actius MM20 (rok 2003/2004), prekursora dzisiejszych netbooków w takiej wersji jak teraz są, a nie smartbbooków opartych o ARM.
http://reviews.cnet.com/laptops/sharp-actius-mm20/4505-3121_7-30800836.html
Co do wyboru aplikacji - całkiem niezłe propozycje, osobiście polecam Google Chrome, zwłaszcza dla tych którzy męczą się z Internet Explorerem,a Firefox im się czasami przycina.
Dla tych co chcą odtwarzać filmy HD 720p polecam CoreAVC (MPC-HC) lub CorePlayer. Do filmów HD z YouTube - orbit downloader, a następnie odpalenie pliku FLV w odtwarzaczu z CoreAVC.
Więcej:
http://portablemonkey.com/article/720p-video-playback-on-netbooks/
Do szybkiego przetaktowania Atoma (niestety bez zmiany napięcia) polecam SetFSB. Ja na swoim Samsungu NC10, który ma strasznie okrojony BIOS (= 0 podkręcania), wyciągam stabilne 1,72 GHz, czyli ledwo 8%, ale zawsze to coś.
Jeśli ktoś chce grać w gierki polecam GMABooster, który przetaktowuje zegar układu graficznego GMA 950 z domyślnych 166 MHz do 400 MHz. Recka: http://www.tweaktown.com/articles/2750/gmabooster_improving_intel_gma_igp_netbook_performance/index.html
Zapomniałem dodać, że szybkie prztaktowanie w MSI Wind U100 zwiększa także ilość pamieć współdzielonej układu graficznego nawet do 224 MB (dla 2GB RAM), a nowsza wersja biosu jeszcze bardziej przyspiesza kompa - 30% (@2GHz, 2GB RAM) wzrostu w 3DMark03.
1. Czy są jakieś netbooki z HDMI, oprócz DELL Mini 1010?
2. Czy z rozdziałką 1024x600 strony www trzeba przewijać od lewa do prawa?
Przy U115 HYBRID MSI, nalezaloby wspomniec, ze nigdzie go juz nie kupimy(a przynajmniej nie powinnismy), bo dostal nakaz od Microsoftu do znikniecia z rynku
ORBITAL, np. N10J z hybrydowym ukladem graficznym i HDMI.
czytajac komentarze widze nadal ludziom sie cos pomyliło i niewiedza ze netbok ma byc tylko do internetu i prostych spraw.
Niewiem dlaczego w zestawieniu nie podaliscie modelu
Asus Eee PC 1000H kosztuje on obecnie 1300zł i jak czytałem w nie jednym tescie wychodzi ze jest on najlepszym netbookiem obecnie narynku z najlepsza ceną.Róznice miedzy drozszym o Asus Eee PC 1000He jest praktycznie tylko o 0,6mhz i lepsza bateria ktora dziala godzine dłuzej a koszt około 300zł wiecej .Według mnie kompletnie nieoplacalny.
Potrzebuje akurat cos malego do zgrywania z kamery plików a taki netbok bylby idealnym magazynem i dodatkowo jeszcze internet :)
Może ktoś napisać wrażenia z użytkowania, czy da się na tych netbookach używać: MS Office 2007 (Word+Excel+Powerpoint), Thunderbird, Firefox, GG, filmiki AVI oraz filmy z DVD (zewnętrzny napęd USB). Jakie jest obciążenie procesora w % przy tego typu aplikacjach, ile da radę działać naraz, czy przycina się na czymś z powyższych, itp.
Suche benchmarki niestety nie dają żadnych istotnych informacji ;)
Nieprawda, że nie nadają się całkowicie do gier. Na moim acerku one bez problemów i z dobrym frameratem gram w np: UT 2004, ultra pinball, kurki wodne i wiele innych starszych tytułów, oczywiście na minimalnych ustawieniach. Crysis niestety nie pójdze :)
Błyszczący ekran typu glare w Acerze One ma nie tylko wady. Taki ekran ma zalety, bo gdyby nie miał nikt by ich nie stosował. w porównaniu z matowym posiada o wiele lepsze odwzorowanie kolorów szczególnie czerni oraz szersze kąty widzenia bez denerwującego efektu srebrzenia. W stacjonarnym kompie mam NEC-a z powłoką glare i jest rewelacyjny.
Wszystko co wymieniłeś chodzi bezproblemowo na Acerze One. Nie sprawdzałem DVD ale myślę, że też pójdzie.
Błyszczący ekran typu glare w Acerze One ma nie tylko wady.hahaha a to dobre .producenci robia to co jest dla nich wygodniejsze albo to co lepiej sie sprzedaje marketingowo!!
W stacjonarnym kompie mam NEC-a z powłoką glare i jest rewelacyjny. rewelacyjna to jest twoja głupota.
a netboku przeszkadza szczegulnie bo został stworzony do tego by posługiwac sie nim poza domem atam odbłyski odbicia powoduja ze albo nic wogle niewidac albo mozna sie ostro wkurzyc.


AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.