
Szukając laptopa, który stanie się wiernym towarzyszem podróży należy wziąć pod uwagę trzy aspekty: wielkość, wydajność i czas pracy na baterii. Do niedawna regułą było, że im notebook jest łatwiejszy w transporcie i im dłużej możemy na nim pracować, tym mniejsza będzie jego wydajność. Nie jest to już tak oczywista sprawa.
Nowa platforma AMD Fusion czy intelowski Sandy Bridge nieco naruszyły tę zasadę i dlatego do zestawienia notebooków i netbooków, które oferują długi czas pracy na baterii, trafiły komputery o całkiem dużych możliwościach. Jeden z laptopów ma nawet duży, 17-calowy ekran. Zachęcamy do zapoznania się z wynikami testów.
Ja po prostu przełączam karty grafiki i już ponad godzina zysku :)
Niepotrzebne oprogramowanie najlepiej całkowicie usunąć.
Co do dysku SSD - pomarzyć można...
Nie ma to jak artykuł niepoparty wiedzą i testami. Szkoda... Dobrze, że dużo czytam i wiem, że można sobie wsadzić takie arty pomiędzy bajki...
Dyski SSD wcale nie pobierają mniej energii.... Po prostu autor nie skonfigurował odpowiednio urządzenia... Jeśli nie autor to producent sprzętu.
Dyski twarde mają ciekawą charakterystykę. Trzeba do niej dostosować OS i to pozwala na osiągnięcie lepszych czasów. W przypadku SSD takiej konieczności nie ma-> podobnie w desktopie.
Jest jeszcze inna bajka. Dyski Intela są fajne i energooszczędne, ale są też super wydajne dyski SSD.... Te dyski pobierają zarówno w IDLE jak i Stress więcej energii od 2,5 calowych dysków twardych....
Pobór energii zmniejsza się wraz z zejściem do niższego procesu technologicznego, zmniejsza się też żywotność komórek. 28nm to już nie są przelewki.
W moim przypadku dysk SSD skrócił czas pracy na baterii o 30min. Doznałem niezłego szoku bo wcześniej naczytałem się artykułów takich jak ten, które jako zaletę SSD podawany niski pobór prądu. Sprawdziłem specyfikację i okazało się, że współczesne HDD 2.5" (jedno-talerzowy w moim przypadku) pobierają w mniej lub tyle samo prądu co SSD.
gdzieś znalazłem w necie taką poradę
jeśli używamy lapa w domu i nie mamy zamiaru go wyłączać z gniazdka bo np używamy lapa głównie w domu i sporadycznie z nim gdzieś idziemy, to wyjętą baterię zawinąć w folię i wsadzić do lodówki (nie do zamrażalnika)
ktoś się z czym takim spotkał i może potwierdzić słuszność lub nie takiego działania?
Z tego co wiem to mit. "Some people recommend you store it in the refrigerator, inside a plastic bag. While you should keep a battery cool, the last thing you want is a wet battery, and condensation is a real danger in the fridge. Instead, store it in a dry place at room temperature. A filing cabinet works fine." (PC World USA)
dla mnie oczywistym jest, że po wyjęciu z lodówki nie pakujemy jej do lapa, tylko trzymamy w worku aż osiągnie temperaturę otoczenia - kondensacja
przykładowo raz na kilka tygodni gdzieś z lapkiem wychodzimy i dzień wcześniej ją wyciągniemy z lodówki pozostawiając w worku aż dojrzeje by rano wsadzić ją do lapa :)
to miałem na myśli - czy takie działanie ma jakieś realne uzasadnienie?
IMO nie ma. Wystarczy że będziesz trzymać baterię w chłodnym miejscu, ale nie musi to być od razu lodówka.
Witam
Jestem z wykształcenia chemikiem i przez jakiś czas zajmowałem się otrzymywanie materiałów na ogniwa do akumulatorów litowych.
Akumulatory litowe nie lubią trzech stanów:
1) permanentnego naładowania na 100%, potencjał jaki wtedy panuje na ogniwie waha się od 4,2 do 4,3 V (w zależności od technologii ogniwa)
jest na tyle duży, że powoli utlenia elektrolit ogniwa zmniejszając pojemność tym samym a w końcu doprowadzając do całkowitego jego braku
2)Rozładowania do końca i pozostawienia bez naładowania czyli poniżej 2,7V , wtedy z materiału katodowego wyciągane jest na tyle dużo litu że struktura krystaliczna się zapada i proces ładowania jest niemożliwy .
3) Przegrzania akumulatora powyżej 60°C mechanizm podobny jak w punkcie 1, pozbywamy się elektrolitu który jest organiczny (ma niską temperaturę wrzenia) najłatwiej to zaobserwować na aku z telefonu . Bateria ulega tzw spuchnięciu zaworek bezpieczeństwa wypuszcza nadmiar gazu i jest po baterii.
Co do tej lodówki to jest to prawda procesy samo rozładowania zwalniają gdyż są zależne od dyfuzji która bezpośrednio zależy od temperatury
tyle ,że litowce mają na tyle słabe samo-rozładowanie, że efekt jest trudno zauważalny.
Lepsze efekty uzyskamy z akumulatorami NiCd lub NiMh.
OP
"Po wymianie dysku twardego na dysk twardy można zyskać nie tylko wyższą wydajność. " czyli zamieniamy dysk na dysk?:P
Ciekawe jakby na tle konkurencji wypadl MacbookPro 13"?
Podpowiem, ze zdarzylo mi sie pracowac ponad 9h bez wifi i z przyciemnionym ekranem. Pracowac = kilka dokumentow na raz i glownie pisanie.
A jaka konfiguracja tego Maca?
Starsza 13" z 2.4GHz z core2duo (wiosna2010). Niby owczesnie jedyny Macbook jescze z c2d, ale do tego do czego zostal kupiony (pisanie) skomponowany idealnie.
2.4GHz
4GB
250GB
i realne 2.05kg (co wazne, bo duzo podrozuje i czesto pracuje w pociagach/samolotach)
A wlasnie chwile sie pobawilem:
- sam pulpit z dzialajacym w tle Thunderbirdem, DropBoxem, net na kablu pokazuje ponad 13h (co jest oczywiscie nierealne, bo nie po to komputer jest, zeby nic nie robil). Ekran na minimum, ale da sie pisac (chociaz odblaskowy ekran zaczyna przeszkadzac w jasnym pomieszczeniu).
- Word, Excell, skakanie miedzy programami, zero multimediow, net na kablu, ekran na minimum - pokazuje ponad 8h.
- jak Lepsza Polowa siedzi na necie to minimum 5h surfowania z ekranem na max.
- zdarzalo mi sie zapomniec ladowarki i mimo to caly dzien pisania (z przerwami krotkimi, w czasie ktorych komp byl usypiany) dalo sie obskoczyc.
Przyznaję, jestem pod wrażeniem. Niezły ten Mac. :)
Macbooki mają to do siebie. Mój w podobnej konfiguracji (Macbook White 2010, z którego zresztą właśnie piszę ;P) wytrzymuje spokojnie 3h grania lub 4h filmów, gdzie znajomi robią wielkie oczy. Praktycznie nigdy nie przyciemniam ekranu, ani nie bawię się w wyłączanie muzyki lub innych multimediów. Przy przyciemnieniu ekranu i wyłączeniu dźwięku można spokojnie 7-8h przeglądać strony i wykonywać zadania tego pokroju ;)
Da się jeszcze więcej pod linuksem, ale jak się ma wiedzę...
... nie bez powodu Android jest oparty na linuksie, a nic nie stoi na przeszkodzie by nawet korzystał z Darwina.... Choć żenująca jest optymalizacja linuksa przez producentów sprzętu.
Generalnie za sprzętem Apple'a nie przepadam (poza iPodami), ale pod względem baterii miażdżą konkurencję. Bateria nie dość że bardzo długo trzyma to jeszcze utrzymuje pojemność przez długi okres (wytrzymuje wiele cykli). Gdyby tak pozostali producenci się przyłożyli do tego aspektu, a nie oferowali nam "ekologicznych" podzespołów, eh...
posiadam Ipoda Nano 3g, bateria w tym urządzeniu to kosmos. za 100 lat może telefony będą się tak na bateriach trzymały jak ten model ipoda ;)
Owszem, stabilny system (mimo wszystko bywają że Win7 się przycina lub zawiesza) + dobra bateria i by zmniejszył się odsetek ludzi kupujących jabłka, jednak jeśli ktoś potrzebuje stabilnego sprzętu długo trzymającego na baterii wybierze Appla ;]
Żartujesz prawda? Apple to większa padaka od Visty. Tak to jest jak ktoś na czym się nie zna bieże się za robienie 10 rzeczy na raz.
Snow Leopard to dziurawa i niestabilna padaka. Powie Ci to każdy ekspert.
Problem taki, żeby błedy uwidocznić. Jak 50% użytkowników ma Macbooka Pro i skype tylko+Fejsbók... 40% ma do jeszcze iWork/iLife.....
Nie da się w takich warunkach niestety pokazać jak beznadziejny jest OS i soft pisany tutaj....
Poważna praca na programach jak Photoshop, gdzie wykorzysta się 100% RAMu, czy o zgrozo Maya... pokazuje jak źle jest. Śmiem twierdzić, że mój znajomy ma stabilniejszego photoshopa pod Wine.
No.. to sobie wyjmę baterię.. :) już lecę po śrubokręt i odkręcam 6 śrubek żeby się nie zmarnowała :P
To są właśnie chwile (tylko te :P) gdy żałuję, że moja bateria nie daje się wyjąć normalnie jak w większości lapków...
Z ciekawości: jakiego masz laptopa? :)
Vaio SB1 (SB niekoniecznie ze względu na wykonywaną pracę ;) )
P.S. Poza tym w pracy używa w cholerę osób Dell'a V130.. tam to już w ogóle jaja są z baterią, ale tak wyszło, że mi się Sony trafił i od kilku dni go używam.
Teraz nie wiem jak na to patrzeć, czy za karę, czy też w nagrodę go dostałem...
Heheh, myślę że raczej w nagrodę. Vaio to b. dobre laptopy, choć ta opinia może być mało obiektywna z mojej strony (żona też ma Vaio i zdarza jej się czytać komentarze). ;)
Hmm. Ja o Vaio mam odmienne zdanie
-> napęd Pansonica wysiadł
-> Obudowa mikro-popękana
-> Wysiadł GŁOŚNIK! harrczy jak nie wiem
-> głośne... Nie. Bardzo głośne chłodzenie
-> Źle ustawione temperaturki. Wentyl włącza się powyżej 35 stopni co jest normalną temperaturą. Byłoby ciszej gdyby włączył się powyżej 50.
-> GPU źle ustawione. Sony słynie z tego, że obniża taktowaia. Poszli na łatwizne i ustawili taktowania IDLE... Tylko idle (nie ma ustawiń stress).
--> przez to, jest zjawisko "migotania ekranu" po HDMI.
Vaio FW ma 3 lata
Bateria rozładowywana średnio raz na 1-2 tygodnie, aktualnie wytrzymuje 60% swojej oryginalnej pojemności. Rozumiem, że w telefonach co 300 cykli spada wydajność o 20%... ale tutaj? O zgorozo, a jeszcze szanowałem baterię jak się tylko dało.
No to ja pewnie znowu będę miał szczęście i moi znajomi pewnie też je mają bo im nic, kompletnie nic się z tymi lapkami nie dzieje, same pozytywne opinie...
Ale jak pokazuje rzeczywistość, w każdej, dosłownie każdej marce, trafiają się modele takie, a nie inne.. :) może to ja i moi znajomi mamy udany, a może to Ty masz wadliwy ?
nie mam wadliwego.
Ja potrzebowałem lapka do pracy. Jadę 100Km pociągiem, w tym czasie pracuję. Jadę do klienta i tam robimy szlify ostateczne....
Lapek przejechał ze mną tysiące km. Wiadomo nie będę traktował laptopa jak porcelane. Po to są magnezowe wzmocnienia. Po to kupiłem wysokiej klasy by się "NIE" martwić....
... Plastik po roku miał mikropęknięcia. Srebny, który widać niższej klasy od tego na spodzie i z góry.
Skończoną pracę trzeba przecie wypalić na płykę.... A raczej płytki.... No i co? Śrendio wypalałem 80płytyek na kwartał. Napęd padł....
Jest chamski błąd... W radeonach. Otóż normalnej sytuacji w IDLE GPU/pamięci są nie używane..... W Stressie napięcia i częstotliwości idą UP. Sony zrobiło coś czego nie przewidział producent, ustawił kartę wyłącznie na tryb IDLE! Czyli karta w stressie pracowała na ustawieniach, które nie są do niego stworzone.... ekran migocze po HDMI.
Ten znany błąd można naprawić go instalując inny bios i podnosząc napięcia... Tylko sony przecięło kabelki do biosu GPU. Nie da się go zmienić!
Pytanie czy twoi znajomi korzystają tak intensywnie z laptopa? Wątpię.
Już na pewno na nie możesz zbić mojego argumentu z hałesem, gdzie sony ustawiło wentylator na 30-40stopni... Podczas gdy powinien zacząć się kręcić w temperaturce 50 stopni.... Przez to cały czas w pokoju mam wirówkę.
Hm, no powiem Ci szczerze, że to co piszesz wydaje się prawie dziwne, ale jestem w stanie w to uwierzyć.
Nie wiem na ile intensywnie moi znajomi używają lapka, ale zdecydowanie nie są to serie do 'tyrania' (EA,EB,EC).
Ja dopiero od kilku dni go mam, więc póki co zdania jeszcze sobie nie wyrobiłem, ale na razie nie sprawił mi najmniejszego problemu, a raczej miło zaskakuje.
A nie myślałeś o serwisie ? :> ew. miałbyś sprawę wygraną gdybyś go oddał do sklepu gdzie był kupiony na zasadzie niezgodności towaru z umową, jeśli zakup był na firmę to są jeszcze inne narzędzia prawne np. rękojmia itd.
Osobiście uwazam, ze nie trzeba baterii wyciagac. W zasadzie bardzo wielu ludzi uważa, że to bzdura. Moj dwuletni laptop działa tak samo i tyle samo na baterii. A nawet nie mysle o tym, by wyciągać baterię. Zaznaczam, ze to moj jedyny komputer i potrafi smigać parę ładnych godzin dziennie, no i raz na jakis czas na samej batce działa. I problemów NIE MA.
Ale lepiej zdaniem benchmarka wyjąć i zresetować komputer w środku baterii. Tylko pogratulować!
A ja bym dodał do tego jakiś programik do zarządzania częstotliwością i napięciem procka.
Stary C2D działa normalnie na 1.250V a spokojnie chodzą na 0.950 (niżej się nie da ustawić ;) a głównie napięcie rzutuje na pobór prądu a nie częstotliwość.
Z doświadczenia - daje to ok 3/4 oszczędności jaką daje przygaszenie matrycy na min (na różnych C2D testowane)
Jakiś czas temu przeczytałem instrukcję mojego lakpa (Acer 5551G), interesował mnie tylko dział poświęcony konserwacji akumulatora.
Teraz przeczytałem ten artykuł. Konfrontacje?
W instrukcji również napisano, że jeśli lapek większość czasu jest na baterii, warto ją wyjąć. Nigdzie natomiast nie zaznaczono, aby nie wyjmować baterii w czasie pracy laptopa. Jedyne co napisali to, mniej więcej, aby wyjąć baterię gdy jest naładowana w 100% oraz pozwolę sobie zacytować:
"Ważne! Zanim wyjmiesz akumulator z komputera, przyłącz zasilacz prądu przemiennego, jeśli chcesz nadal używać komputera. W przeciwnym razie, najpierw wyłącz komputer."
A poza tym to mój lapek strasznie krótko trzyma na baterii :(. Czasem już pod koniec półtoragodzinnego wykładu zostaje około 20% baterii.
Wyłączone WiFi/Bluetooth i inna łączność?
Wywalony blootware
Wyłączone niepotrzebne usługi
CPU ustawiony na najniższą częstotliwość? Nie wiem czy się da UnderVoltage.
Jak dalej będzie tak krótko, wgraj linuksa i optymalizuj kernel pod swoją maszynę.
BT nie mam, a po co mi laptop z wyłączonym wifi na wykładzie? ;)
Blootware = crapware ?? Większość bzdur wywaliłem.
Usługi pozamykane, niektóre zamykam osobiście, niektóre zabija GameBooster.
CPU ma obniżone taktowanie, czy to jego minimum nie wiem. Napięcie też spada automatycznie, a czy da się wymusić jeszcze niższe to nie wiem.
Ekran przyciemniony.
Ostatnio nawet powyłączałem jeszcze kilka innych usług (MS SQL Server na przykład) oraz w opcjach "Wydajności" niemal wszystko zostało odhaczone i system wygląda teraz jak Win98 ;). Na takiej konfiguracji jeszcze nie sprawdzałem.
Ale ten laptop wg informacji podawanej przez producenta już na starcie nie ma rekordowych osiągów: 2,4 h (~2 h 25 min). Tyle może by wytrzymał przy wyłączonym wifi. Szkoda, że procek nie wydziela jednego z rdzeni do wyświetlania grafiki. Notkom z intelami, które to robią, daje to naprawdę dużo więcej czasu pracy na baterii.
Niestety mam też wrażenie, że nieco z tej baterii zabiłem gdy przez parę godzin(~3) leżała w aucie, a na dworze było około -15 - -20 stopni. Poza tym zaufałem trendowi, że nowych baterii nie trzeba w żaden sposób formatować. To podobno często jest prawdą, więc nieco się zdziwiłem gdy w instrukcji znalazłem opis formatowania baterii. Wtedy sformatowałem, ale po około 2-3 miesiącach od kupna to mogło być już nieco za późno...
WiFi. Wyłącz i powiedz jakie masz czasy.
Nie wiem jaką masz baterię. Wpsółczesnych się nie formatuje. Nie FORMUJE się ich.
Jedyne co trzeba zrobić to skalibrować je z "systemem operacyjnym". By ten odczytywał poprawnie % baterii. Jeden-dwa cykle starczą.
Nie musisz przypominać baterii jak się nazywa. Możesz dla pewności robić to raz na pół roku... Ale raczej częściej masz okazję by ją rozładować.
Przy wyłączonym wifi oraz wszystkim innym prócz winampa (dźwięk wychodził przez jacka do kolumn z zewnętrznym zasilaniem) przy 10% baterii zostało około 12 minut, a więc można przyjąć, że przy 100% byłyby to około dwie godzinki (przy ciągle włączonym na 10% ekranie).
Właśnie odkryłem programik BaterryBar i o ile to co pokazuje ma jakikolwiek związek z prawdą, to zużycie mojej baterii wynosi ~25%! Czymś jej zaszkodziłem, prawdopodobnie tym mrozem :/. Laptopa kupowałem w grudniu 2010. Mam nadzieję, że dalszy wzrost zużycia nie będzie już tak szybki.
Bateria baterii nie równa... Mam już trzeciego laptopa, każdego używam po 2 lata więc wystarczająco żeby bateria się zaczęła zużywać... Laptop włączony po około 8 godzin dziennie, 95% czasu na zasilaniu sieciowym z włożoną baterią. Rozładowuję baterię do poziomu 5% raz na dwa tygodnie. Żaden z trzech laptopów po 2 latach nie zmniejszył czasu pracy nawet o 15 minut, po zakupie i formacie bateria trzyma w Samsungu 2,45h, ma już półtora roku ponad i dalej trzyma tak samo - i to na Viście... :) Nie trzeba tu żadnych cudów - trzeba się normalnie obchodzić z baterią. I będę się drzeć z każdym kto powie że doładowywanie baterii, praca na zasilaniu sieciowym i rzadkie rozładowywanie skraca jej żywotność. Przez 6 lat te trzy laptopy pokazały że to marketingowa bujda na resorach. Kropka.
Zgadzam się: bateria baterii nie równa. W poprzednim FS który miałem baterii nie wyciągałem i po 5 latach (laptop nadal działa w firmie) nie zauważyłem drastycznego spadku wydajności baterii. Z kolei znajomy który ma Toshibę, po 3 latach baterię ma załatwioną dokumentnie. Obecnie i tak dla większości osób, które używają laptopa w domu jako zamiennika kompa stacjonarnego, bateria to po prostu przenośny UPS i nie jest dla nich aż tak istotny czas działania na niej, ważne że jest i tyle. A ci którzy intensywnie korzystają z lapka na baterii po prostu z niej korzystają i kiedy się rozładuje to ją ładują i już. A co do oszczędzania baterii, to tutaj tez jest trochę informacji: http://www.notebookcheck.pl/Oszczedzanie-energii-w-laptopie.3160.0.html
Wyjmowanie baterii w laptopach nie jest wskazane ze względu choćby na zmniejszenie sztywności obudowy, moze to doprowadzić do uszkodzenia np. płyty głównej. Nad pracą baterii czuwa elektronika która nie pozwoli na jej przeładowanie, nadmierne przegrzanie itp...
Autor artykułu posiada znikomą wiedzę, w wiekszości opartą na krążących w internecie stereotypach ;)
Tak mi się jeszcze nasunęło - ja stosuję co pół roku rozładowanie baterii na samym biosie właśnie do zera- by się elektronika zresetowała i dobrze widziała pojemność baterii. Na zjechanych bateriach raczej nic to nie daje... no chyba że się zjechała z tego powodu... ale na w miarę działających jakiś subiektywny efekt placebo widać ;)
nie mam wadliwego.
Ja potrzebowałem lapka do pracy. Jadę 100Km pociągiem, w tym czasie pracuję. Jadę do klienta i tam robimy szlify ostateczne....
Lapek przejechał ze mną tysiące km. Wiadomo nie będę traktował laptopa jak porcelane. Po to są magnezowe wzmocnienia. Po to kupiłem wysokiej klasy by się "NIE" martwić....
... Plastik po roku miał mikropęknięcia. Srebny, który widać niższej klasy od tego na spodzie i z góry.
Skończoną pracę trzeba przecie wypalić na płykę.... A raczej płytki.... No i co? Śrendio wypalałem 80płytyek na kwartał. Napęd padł....
Jest chamski błąd... W radeonach. Otóż normalnej sytuacji w IDLE GPU/pamięci są nie używane..... W Stressie napięcia i częstotliwości idą UP. Sony zrobiło coś czego nie przewidział producent, ustawił kartę wyłącznie na tryb IDLE! Czyli karta w stressie pracowała na ustawieniach, które nie są do niego stworzone.... ekran migocze po HDMI.
Ten znany błąd można naprawić go instalując inny bios i podnosząc napięcia... Tylko sony przecięło kabelki do biosu GPU. Nie da się go zmienić!
Pytanie czy twoi znajomi korzystają tak intensywnie z laptopa? Wątpię.
Już na pewno na nie możesz zbić mojego argumentu z hałesem, gdzie sony ustawiło wentylator na 30-40stopni... Podczas gdy powinien zacząć się kręcić w temperaturce 50 stopni.... Przez to cały czas w pokoju mam wirówkę.
Większość sztuczek na optymalizację/tuningowanie/podrasowanie czy inne wydajnościowe voodoo to woda na młyn dla geeków i perfekcjonistów.
Bateria nie po to jest wymienna, żeby się nie zużyła. Jak również nie po to jest elektronika, abyśmy sami bawili się w elektroniczną czujkę.
Zamiast wymyślając nowe metody oszczędzania prądu w laptopach wymyślili by nowy rodzaj ogniwa. Bo te stare litowo jonowe pryki jak były przed dekadami tak dalej są te same.

AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.