kategoria:
gry, akcja, RPG
producenci:
Bethesda Softworks
[Tę część testu przygotował Maciej Piotrowski]
Zaraz po premierze gry wiele serwisów internetowych sugerowało, iż z dostępnych na rynku edycji Fallout’a 3 tak naprawdę godne uwagi są tylko dwie z nich – jedna przeznaczona na komputery PC, a druga – na Xbox’a 360. Wersja skierowana bowiem do użytkowników Playstation 3 okazała się być ponoć na tyle nie dopracowana i tak mocno odbiegająca od zaprezentowanych odsłon tejże gry na inne platformy sprzętowe, że pojawiły się nawet pytania po co tak naprawdę została ona stworzona. Między innymi dlatego postanowiłem przeprowadzić test porównawczy oprawy graficznej recenzowanej gry w wersji na komputery PC, Xbox 360 oraz Playstation 3. Wyniki nie okazały się wcale tak szokujące jak próbuje się to przedstawić w Internecie.
Wersja PC w rozdzielczości 1920x1200
Wersja konsolowa
Na wstępie śpieszę wyjaśnić, iż wszystkie zdjęcia z wersji konsolowych gry zostały wykonane w maksymalnej dla nich rozdzielczości. Stąd też mogą wynikać pewne wątpliwości co do szczegółowości ich oprawy graficznej, gdyż edycja PS3 „chodzi” jedynie w rozdzielczości 720p, podczas gdy wersja Xbox’owa potrafi „udźwignąć” nawet 1080p. Między innymi dlatego zdjęcia porównawcze z komputera PC zostały wykonane zarówno w rozdzielczości 1920x1200 jak i 1152x720.
Wersja PC w rozdzielczości 1920x1200
Wersja konsolowa
Zestawiając ze sobą powyżej przedstawione zdjęcia nie sposób nie zauważyć, iż edycja Xbox’sowa jest nieco „ciemniejsza” od pozostałych. Wynika to z faktu, iż konsola ta domyślnie korzysta z pełnego zakresu sygnału RGB (HDMI) co znacząco obniża w grach poziom jasności i kontrastu. Nie wpływa to jednak w jakiś szczególny sposób na jakość oprawy graficznej, choć akurat w przypadku Fallout’a może przełożyć się na komfort zabawy (niektóre lokacje stają się przez to zbyt ciemne i trudno cokolwiek zauważyć; można użyć oświetlenia PiP-Boya)
Wersja PC w rozdzielczosci 1920x1200
Wersja konsolowa
Dużo większe znaczenie dla jakości oprawy graficznej gry ma jednak właściwe zastosowanie dostępnych technik i efektów. Jedną z nich jest bezwątpienia wygładzanie krawędzi (antyaliasing) gdyż „daje” ono wrażenie większej jednolitości, gładkości obrazu. Niestety, co widać na zdjęciach, wersja przeznaczona dla konsoli Playstation 3 jest pod tym względem upośledzona. Nie zastosowano w niej bowiem żadnej formy antyaliasingu. Nieco lepiej wygląda to w przypadku Xbox’a 360 gdzie choć pojawiają się czasami osławione „ząbki”, znaczna większość scen wykonana została w technice 4xMSAA. Wersja pecetowa nie ma z tym żadnego problemu, o ile dysponujemy odpowiednio mocnym komputerem.
Kolejnym niedociągnięciem nowego Fallout’a na Playstation 3 jest nienajlepsze mapowanie wypukłości (bump mapping). Nie oznacza to jednak, że efektu tego nie ma, lecz wydaje się on nieco gorzej wykonany w stosunku do pozostałych edycji gry. Oczywiście to akurat jest moim subiektywnym wrażeniem. Znacznie większym problemem wersji PS3 jest nierówna płynność gry objawiająca się w niektórych, bardziej złożonych lokacjach. Nie jest to szczególnie mocno zauważalne, gdyż sama rozgrywka toczy się tu znacznie wolniej niż w np. strzelaninach FPS (do których niektórzy porównują nowego Fallout’a). Nie zmienia to jednak faktu, że zjawisko to istnieje. Dużo lepiej kwestia ta wygląda na Xbox’ie, gdzie podczas zabawy nie zauważyłem znaczniejszych zwolnień czy wręcz utraty klatek animacji (co było dość częste na PS3, lecz zauważalne dopiero podczas przechwytywania obrazu z konsoli). Płynność gry na komputerach PC zależy oczywiście od wybranych ustawień i posiadanego sprzętu.
Z tego co dotąd mogliście przeczytać rysuje się dość nieciekawy obraz edycji PS3 i mogłoby się wydawać, że faktycznie jedynie wersje pecetowa i xboxowa zostały przygotowane z należytą starannością zapewniając tym samym odpowiedni poziom zabawy. Jest to jednak złudne wrażenie i nie należy się nim kierować przy wyborze odpowiedniej da siebie edycji gry. Porównując zamieszczone tu zdjęcia zwróćcie dla przykładu uwagę na wszelkie efekty światła i cienia i ich rozkład na poszczególnych teksturach. To co rzuca się tu w oczy to brak naturalności scen z Xbox’a 360, które wydają się być pozbawione specyficznego „blasku”. Wyższa rozdzielczość jeszcze bardziej uwypukla tenże problem potęgując wrażenie sztuczności niektórych lokacji, broni i właściwie wszystkich postaci.
Wersja PC w rozdzielczości 1920x1200
Wersja konsolowa
Z kolei użytkownicy wersji PC napotykają na liczne problemy techniczne związane nie tyle z oprawą graficzną gry co jej stabilnością. Recenzowany tytuł w tej edycji ma bowiem tendencje do nieuzasadnionego zawieszania się w najmniej spodziewanych momentach. Co ciekawe, nawet niedawna aktualizacja niewiele tu pomogła, gdyż wyeliminowano jak na razie tylko część zgłaszanych błędów.
Innymi słowy każda z dostępnych na rynku wersji gry ma pewne wady. Oczywiście nie zmienia to faktu, że najsłabiej w tym zestawieniu wygląda edycja przeznaczona dla konsoli Playstation 3, choć i ona ma pewne niezaprzeczalne „plusy”. Nie mniej jednak , jeśli chodzi po jakość oprawy graficznej na czoło wysuwa się tu wersja PC, co raczej nie powinno nikogo dziwić. Zaraz za nią „znajduje się” edycja xboxowa.
Na koniec jednak mała uwaga – moje krytyczne spojrzenie na wersje konsolowe gry Fallout 3 w żaden sposób nie deprecjonuje ich wartości. Należy bowiem pamiętać, że ich przeznaczeniem są telewizory HD, które potrafią ukryć niektóre niedoskonałości oprawy graficznej. Poza tym niezaprzeczalnie wyższy komfort gry oferuje konsola, bo czy na PC możemy grać np. leżąc na kanapie?:)
Recenzja naprawdę bardzo fajna. Ale z tymi screen'ami to pojechaliście :P przejżyjcie sobie sami je (klikając) jakies 40% kliknięc skutkuje nie tym czego można by się spodziewać :)
Do tłumaczenia Cenega może i rzeczywiście się przyłożyła, ale mimo wszystko po włączeniu gry jak usłyszałem nieśmiertelny cytat ("War... war never changes") w polskim wydaniu to skończyło się to kombinacją Alt + F4. Niestety po zainstalowaniu wersji angielskiej z polskimi napisami intro dalej było w języku polskim (masakra jakaś po prostu). Jedyny ratunek - wersja w pełni angielska. Tutaj na szczęście już ten cytat brzmiał o niebo lepiej.
Tak na marginesie co to dych wyborów optymalnej grafiki. Ja mam u siebie Athlona X2 3.0GHz, 4GB ramu i grafikę Radeona HD 4850 512MB (700Mhz GPU) i jedyne z czego musiałem zrezygnować w rozdzielczości 1920x1200 to efekty HDR, tak więc myślę że w cale nie trzeba mieć GF 280 czy Radka 4870 X2 żeby spokojnie pograć. Ludzkie oko widzi obraz płynnie przy około 30 klatkach na sekundę, więc po co komu liczba klatek rzędu 60 czy więcej.
Dla mnie różnice w jakości wyświetlanej grafiki pomiędzy konsolą a PC są duże. Dlatego chyba na razie do grania pozostanę na PC. Recenzja fajna i szczegółowa. Dzięki !!!
Możecie zrobić testy z "podrasowanym" plikiem .ini. Ciekaw jestem jak wydajność poleci na pysk :)
Hmm próbowałam podrasować plik .ini żeby zobaczyć jak radzą sobie karty, ale niestety, nie wiedzieć czemu, po zastosowaniu tego triku gra się wieszała. Nie wiem dlaczego :/
Fajna strzelanka, grałem i skończyłem. Tylko dlaczego to nazywa się Fallout 3 skoro nawet Taktics który jednak miał więcej wspólnego z oryginałem nie miał numerka 3. A tak na marginesie to wersja 3 została zarzucona kilka lat temu. Mozna sobie zobaczyć na YouTube. Poszukajcie pod hasłem Van Burn
Hmm, dla mnie ten test to ciekawostka, ponieważ dla użytkowników posiadających przeciętny sprzęt jest on bez wartości. Ładnie, że pochwaliliście się swoim komputerem, ale sensu to głębszego nie miało.
Niezły opis no i testy. Niestety znowu zabrakło starszych kart graficznych a tam nie byłoby już tak różowo ;-)
Na moim skromnym X1900XTX na bezdrożach raczej 25 klatek nie przekraczam ;-)
Z tym się zgadzam: "Irytuje też, że tekst wyświetlany na ekranie kompletnie odbiega czasami od tego co mówią postacie, a niektóre fragmenty rozmów przełożone są tak, jakby tłumacz nie do końca zrozumiał kontekst zdania. Wkradło się też kilka źle przetłumaczonych nazw przedmiotów." Natomiast wyciągam z tego zupełnie inne niż autor wnioski: tłumaczenie jest nędzne. Grałem i w pełną polską wersję językową i w wersję z napisami, dopiero w tej drugiej, słuchając angielskiej ścieżki dialogowej, zrozumiałem o co chodzi w pewnych partiach fabuły. Cenega znowu zawiodła.
Recenzja bardzo udana, bardzo bogata i treściwa. CO do grafiki to powiem że nawet ładna ale tylko tyle, brakuje mi czegoś więcej. Tu konsole jak na moje oko klękają przed komputerem.
Co tu dużo mówić - zawiodłem się. Oczywiście to moja wina (dlaczego zaufałem zapewnieniom twórców gry?), jednak i tak pozostaje uczucie goryczy. Jak każdy fan Fallout marzyłem o godziwej kontynuacji. Jak widać to niemożliwe.
To co kuleje w tej grze, to to, co sprawiło, że Fallout 1 i 2 są grami niepowtarzalnymi. Klimat (w trójce jest go w sam raz na pierwsze 5 godzin gry), grywalność (tutaj zarówno elementy RPG są spartaczone - możliwość dodania 8 punktów SPECIAL na samym początku rozwoju postaci, tak samo Bubble Heads, które dosłownie "walają" się po krainie; umiejętności specjalne, które można dodawać przy KAŻDYM nowym poziomie - jak i sama mechanika gry - dostęp do ekwipunku mamy w każdej chwili podczas walki, co sprawia, że większa ilość HP jest zbędnym luksusem, a lepsze statystyki nic nie wprowadzają, bo przeciwnicy padają jak muchy (w 1 i 2 zabicie super mutanta to było osiągnięcie, i to nagradzane XP w widoczny sposób, tutaj na 7!! poziome byłem wstanie wycinać ich z pomocą Chinese Assault Rifle jak trawę w ogródku), kończąc na fakcie, że umiejętności można rozwinąć tylko do 100 pkt i mamy super postać na 14 poziomie). Dodajcie fakt nic nie ważącej amunicji (zarówno zwykłe kule jak i rakiety) - prawie jak pieniądze...
Podsumuję - 1 przeszedłem 2 razy, 2 razy pięć, 3 nie ukończę - po 25 godzinach gry mam dosyć.
P.S. Twórcy nazywając system rozwoju postaci SPECIAL, czynią świętokradztwo - on nie ma nic wspólnego z system stworzonym na potrzeby gier Fallout 1 i 2.
Nie grałem jeszcze, wstrzymuję się z zakupem, ponieważ miałem obawy, że gra będzie na takim poziomie, jaki pokrótce opisałeś. Jednak na pewno kupię, ponieważ już namierzyłem kilka ciekawych i użytecznych modów, a to, mam nadzieję, początek.
Zgadza się ten SPECIAL to nie specjał jak w F1/F2 (był doskonały i chyba jeden z najbardziej grywalnych). To jakaś pochodna z ogranicznikiem z punktami do 100 ze straych umiejętności została tylko część ( o perkach ogóle nie wspominam są co LEVEL !!! )
- fabuła jak chyba w każdej produkcji Betshedy nudzi
- mozliwości dialogowe (nic w porównaniu do F1/F2)
- Co jest z tym naprawianiem giwer i ochraniaczów ? na początku nie znajdziesz żadnej giwery z kondycja lepsza niż 50% nawet gdy kropniesz kogoś kto ma jakąś fajną giwerę to też będzie miała jakimś cudem mało CON. Czyli jak w przypadku Betshedy machrują.
- na 2 levelu zatłukłem supermutanta w zbroi z obrotówką zwykłym lasser pistol. Jak ? Biegałem z nim wokół filara jak idiota. A ten się kręcił w kółko i nie mógł dalej rozruszać miniguna.
- Obrażenia.. już na pierwszym levelu jesteśmy jakimś super himanem gdzie spokojnie bez większych potów w leather armor przetrzyma seryjkę zz miniguna ( na normal ). zresztą w czasie seri mogę spokojnie zajrzeć do plecaka użyć ilu chce stimpaków i GOD MODE ON mam przez to. Gdzie tu trudność ?
- Questy... hmm część ma w sobie ducha poprzednika (mimo okrojonych dialogów), ale brakuje im realizmu... np w Megaton ide do saloonu a tu nagle koleś ni z tego ni z owego proponuje wysadzenie atomówki jakby zamiast w saloonie lunch jeść w garniaku rano zajmuje się detonowaniem kilku miast. Wiecie kilka miast teraz kilka jutro takie hobby jak rybki :)
kontynuując..
- Hmm centaury są na parę strzałów a radskorpiony na przynajmniej kilkadziesiąt (wyważenie ? )
- Kontynuując questy - ZBYTNIA UFNOŚĆ NPC do nas :)
- Rady zbyt wolnie wpadają do naszego ustroju. Dwa razy do tej pory uzyłem leczenia radawayem. Raz po spłynięciu rzeką potomak do river city (nie chciało mi się przez miasto gnać). A drugi to testowałem jak rady wpływają na nas.
- Wpadasz na oddziałek ridersów z miotaczami płomieni, riflami w zbrojach tam jakis rocket launcher tam assault. A ty ? LEVEL 2, Laser pistol skill electric weap. 60+, 12 stimpaków aglity na 9 i wszyscy lezą zanim na dobre się zacznie... JEDNO SŁOWO : V. A. T. S !!! Bardzo fajne efekty czuc kopa wszystko fajnie ale to przecież wraz z dowolną dostepnościa do plecaka God mode !! Ja Bahemota rozwaliłem z laser pistol na 3 poziomie przy lekkim wsparciu bractwa Technika filar ( a w tym przypadku fontanna) i w kółko wpasowała jak ula ładuje się vats biegamy pojawia się gęba 2-3 krytyki w głowe powtórzyć razy pięć i po problemie...
Betsheda wiedziała co robi biorąc na barki megalegendę cRPG i moim zdaniem zdała egzamin pół na pół ale nie przez własną pracę tylko kopiując stare pomysły jednym słowem styl poprzedników korzystając z pracy Interplayu dodatkowo krojąc go z niektórych bardzo dobrych elementów SPECIAL , Dialogi i questy związane z nimi (główna siła fallouta), system walki. A wnoszac "od siebie" elementy które nię są dobre np, you need 50 skill to hack this ..
Moim zdaniem Betsheda powinna :
A) zacząć produkcję MMORG bo to co robi to własnie okrojone mmorgi
B) Zatrudnić staff od Mo-capów, wypieprzyć swoich scenarzystów zatrudnić kogoś dobrego, I wreszcie stworzyć jakąś fabułę swoich grach gdzie NPC wyrażają jakieś emocje na twarzy , gestykulują robią cokolwiek a nie stoją siedza w miejscu zlecając misje typu : Go find this Creature and i'll give you reward. x 300 Z pompatycznością przemówień elfów z władcy pierścieni albo co gorsza narratora Tolkienowskiego.
C) Dalej robić co robiąc nie zmieniając nic w nadziei, że kolejni recenzenci będą się zachwycali piękną grafiką i gigantycznością świata z setkami NPC (którzy nic ciekawego oprócz kilku kwesti nie maja do powiedzenia) zamiast tym co powinni w rasowym RPG, Fabułą, Questami, Postaciami, Gameplayem i Dialogami co o to chyba w RPG chodzi prawda ?
Podsumowując :
Jako nowa gra bez cienia poprzedników Zdecydowanie lepiej niż Oblivion (nie bez przypadku porównuje F3 do Obliviona) czyli jakies 7+/8+ bo (niewiem bo chyba zaczne jeszcze raz od począdku na najtrudniejszym poziomie bo to co jest teraz na normalu to smiech na sali) i to gównie za grafikę i ielkość swiata...
Jako gra z cieniem poprzedników :
Ledwie 5 może 5+, Niby wszyscy się zachwycają światem że wielki niestety wielkość świata ilości questów itd F2 zjada na śniadanie F3. No ale toto było 2D nie liczy się ! Teraz mamy 3d ! . A ja powiem Grzyb mnie to obchodzi. Jeśli robisz coś, to rób to dobrze !
IMHO z tym S.P.E.C.I.A.L.'em to mam wrażenie trochę panowie demonizujecie. Co niby tak strasznie okroili? Fakt jest mniej skilli, ale to dlatego, że część z nich została połączona ze sobą, a posiadanie max 100% w jakiejś umiejętności wydaje się zagraniem dość logicznym (co to socjalizm, że ma być 200% normy? Zawsze mnie to trochę dziwiło). Perki są co level no dobrze, to upraszcza sprawę. Ale wciąż jest ich na tyle dużo, że człowiek się ciężko zastanawia co wybrać. Jedynego co mi brakuje tak naprawdę to tzw. Traitów, bo zawsze podobała mi się ta idea, ale nie jest tragicznie.
Reszta to już kwestia gustu, mnie osobiście NPC i questy wydały się całkiem interesujące i nie zachwycałam się tylko grafiką. Rzeczywiście poziom trudności jest absurdalny, a questów znacznie mniej, ale chyba każdy fan gatunku RPG już zdążył zauważyć, że takich gier jak Planescape Torment czy Baldur's Gate już się po prostu nie robi.
Do recenzji Pani nic nie mam :) Każdy ma swój gust :) O Questach nie wypowiedziałem się, że są złe całkowiciee bo są czasem fajne takie falloutowskie, ale raczej sposób ich otrzymywania i wykonania kuleje :)
A co do SPECIAL to jednak ta demonizacja ma jakieś podstawy. Bo SPECIAL nie jest SPECIAL jeśli po 3-5 levelach masz już prawie wszystko na 9 ? W Serii Fallout 1/2 100% nie oznaczało że ktoś jest już doskonały tylko że strzela w miarę dobrze. Dopiero mając 150% i wiecej można było fajnie postrzelać ładując krytyki w oczy powyżej 20 pól. Traity to sprawa dość zawiła bo ogólnie była fajną rzeczą ale np taki Trait Gifted był zasilny. Część lubiła a część nie (zresztą była dowolność w ich wybieraniu). Największą wadą SPECIAL w F3 to naleciałości z Obliviona czyli to co napisałem wyżej czyli zamki z avarge można powyżej 50 skilla otwierać mając 49 nie (i to jest błąd).
Dla nowej osoby SPECIAL z F3 może być naprawdę fajny bo to bardzo dobry system, ale dla mnie wyjadacza F1/F2 jest niedorozwinięty :) z głupimi naleciałościami z Obliviona.
A co do tworzenia gier jak buldury, stare fallouty i planescape :) Ostatnio polacy pokazali że jednak można :) Wiedźmin się zwie i questy świat wszystko wciąga jak bagno. Mamy się czym pochwalić. Jeśli zagrywała się Pani w wymienione powyżej pozycje zapraszam do wiedźmina (szczególnie edycji rozszerzonej) bo to naprawdę udany powrót do gier z przed lat gdzie ciekawe questy plus dialogi i fabuła były na pierwszym miejscu.
Tak się akurat składa, że recenzja Wiedźmina była moim debiutem na benchmarku :). Rzeczywiście jest to całkiem niezły "old schoolowy" cRPG, ale nie zmienia to faktu, że gry tego rodzaju to coraz większa rzadkość. Jade Empire, Mass Effect niby cRPG, ale idące już w kompletnie innym kierunku i próżno tutaj oczekiwać doznać podobnych do Planescape. Pozostaje mieć nadzieje, że Dragon Age będzie inny.
Dokładnie dlatego w zapowiedziach mówiłem że kombinacje z ini są pozbawione sensu. Już w Oblivionie psuły zabawę.
Autor artykułu stwierdza że gra jest stabilna. I jest. Dla około 70 - 80% graczy. Dla pozostałych, w tym niestety dla mnie granie jest drogą przez mękę. Na GF8600 GT gra chodzi płynnie w 1440 na 900 tekstury max, reszta ustawień średnie i wysokie. I co 5 - 10 minut grania na otwartej przestrzeni gwarantowany BSOD. Forum Bethesdy puchnie od tego typu zgłoszeń. Patcha po ponad miesiącu od premiery brak, NVidia też się nie spieszy z nowymi sterownikami. Po prostu katastrofa i wyrzucone pieniądze w błoto. Kupienie tej gry to jak gra w rosyjską ruletkę - albo fantastyczna rozgrywka, albo oglądanie BSODów.
Z tego co się orientuje, to już wyszedł patch, problem jest taki, że nie jest on kompatybilny z naszą rodzimą wersją gry :/. Nie wiem co na to Cenega, ale mając w pamięci jak CD-Projekt potraktował dodatek Bring Down The Sky do Mass Effect to nie mam dużych nadziei. A to, że gra ma dużo błędów to prawda. Zabugowane są szczególnie questy, gdzie czasami trzeba bawić się w konsoli żeby w ogóle móc je ukończyć. Chociaż szczerze powiem, że BSOD jakoś mnie obeszły, zarówno na redakcyjnym jak i domowym kompie. Chyba powinnam się cieszyć :)
A ja czekam na mody poprawiające grafikę i prezentujące nowe historie. Z Oblivionem było to samo. To co jest najlepsze to elastyczność tego engine. Jeśli ktoś widział dopakowanego Obliviona z texturami, nowymi potworami, lokacjami ten nigdy nie wrócił już do wersji podstawowej. Poczekajmy jeszcze na patche które na pewno wyjdą i gra będzie "cód miód". Doświadczenie z Elder Scroll IV nieźle się tu przyda i zaprocentuje.
P.S No i tu ładnie widać różnicę między konsolami a PC. Gdzież to się podziali ci krzykacze co wychwalali wyższość konsol , mocy obliczeniowej, grafiki HD, nieosiągalnej dla "blacharzy" fizyki w grach ? To na co teraz czekamy na NEXT-NEXT-Generation ?
Zwrot "cód miód" zamierzony. Poprawnie gramatycznie jest "cud" ale wizualnie fajnie wygląda :)
hmm ja mam pieca i konsole (ps3) i sądze że konsola nadal > nad Pc . Przedwszytkim wygoda Pada i kanapy a nie myszki plus klawy. Kompatybilnosci. Grając na konsoli praktycznie nigdy nie będzie zwiechy nie wywali cię do systemu. No i widzisz na konsoli jest baaardzo podobna grafika, aż tak się nie różni a większa wygoda grania :) Zdecydowanie polecam konsole mając do wyboru pc, a konsola. Ogarnięcie celowania na padzie to ok tydzień nauki potem idze robić headshoty podobnie jak na kompie bez większych problemów.
Ja gram na PeCecie i też siedzę na kanapie, a dokładnie na fotelu.
Podłączyłem komputer pod 42 claową plazmę i kino domowe.
Żadna konsola nie ma najmniejszych szans jeśli chodzi o grafikę.
I mała uwaga - nie wiem jak autor robił zrzuty ekranu ale u mnie na 100% F3 wygląda DUŻO ładniej - na tych fotkach to poprostu masakra..
No cóż to bardzo fascynujące, zważywszy, że robiłam owe screenshoty w rozdzielczości 1920x1200 z maksymalnym poziomem detali oraz maksymalnym AA i Anizo ;)
też sądzę, że to dziwne :) apropo tekstu Full HD to nie 1920x1200 (bo to wiecje niz fullHD) tylko 1920x1080. Zresztą chciałbym zauważyć, że coraz więcej jest panoram tak więc może testy na panoramach zamiast 4:3 :)
A od kiedy 1280x1024 to 4:3??? Pozatym różnica w ilości pikseli pomiędzy 1440x900 a 1280x1024 to tylko 14720. Wydajność powinna być taka sama w obu przypadkach.
Dziwne - chybe, że to zły dobór miejsc do robienia "fotek" - ale na tych "zdjęciach" wygląda "dziwnie". Tak matowo i nie ostro. :) Może to moje złudzenie apteczne. :)
Co do jednego się zgadzam - na PC wyglada DUŻO ładniej - zwłaszcza, że ja miałem okazję porównać PC, XBOX i PS3 - wszystkie w tych sameych warunkach i przez HDMI, na 42 calowej Plaźmie.
hm, 4850 w najwyższej rozdziałce szybszy od 4870, to chyba pierwsza gra bo zawsze jest na odwrót. Ja bym to jeszcze raz sprawdził.
Ja też byłam mocno zdziwiona. Ale powtórzyłam ten sam tekst kilkukrotnie i niestety numerki mają to do siebie, że nie kłamią. Nie wiem z czego to wynika, może kwestia tego, że Gamebyro to jednak dość stary, ale dobrze zoptymalizowany silnik? Podchodziłabym jednak do tych wyników z lekkim przymrużeniem oka, to że akurat w Fallout 3 wychodzi jak wychodzi, jeszcze nic nie znaczy ;)
Fajna recenzja, gra kultowa.
Moglibyście jeszcze zrobić test z powiedzmy dwoma trzema wybranymi kartami na zależność fps od procesora, bo jakby nie patrzeć to mało kto zaopatrzył się już w Core i7 Extreme ;]
wdg porównania na Eurogamerze - wersja XBoxowa utrzymuje w miarę stabilny framerate dzięki odblokowaniu v-sync, przez co często są kłopoty z synchronizacją pionową. wersja na PS3 ma v-sync zablokowany - przez co framerate potrafi spaść nawet do 15klatek/s. na XO jest antyaliasing (4x multisampling), wersja na PS3 AA nie ma w ogóle. co do tekstur - sporo świetlnych efektów opartych na teksturach jest kompletnie nieobecne na XBoxie. wersja na konsolę Sony pod tym względem dorównuje podobno wersji PC. tekstury pokrywające obiekty też często są gorszej jakości na XO niż na PS3 - ale żadna z tych wersji nie dorównuje wersji pecetowej. jak to napisali w podsumowaniu: wersja XBoxowa chodzi i działa płynniej, a wersja na PS3 próbuje doścignąć pod względem wyglądu ideał pod nazwą PC, na czym niestety cierpi wydajność. jednak co najważniejsze - frajda z gry jest wszędzie porównywalna.
Dla mnie najbardziej wkurzające są minigierki: hackowanie i otwieranie zamków. To powinno być RPG gdzie znaczenie mają umiejętnosci postaci a nie moje. Resztę mogę przeboleć ale ta jedna rzecz mnie dobija. Poziom trudności też śmiesznie niski.
Jeszcze jedna rzecz: jak zostawicie sobie głównego questa na później to przez przypadek można połowe jego długości ominąć znajdując ojca bez robienia poprzednich questów. Problem tylko w tym że nie wyjaśnia się dlaczego go znaleźliśmy i co on robił tam gdzie go znależliśmy (trochę bez sensu piszę ale to żeby nie spoilerować dla tych co jeszcze gry nie przeszli).
Recenzja o.k., ale gra już nie do końca.
Dlaczego? Mówcie, co chcecie, gra może być i najlepsza w/g różnych opinii, ale jak gram i koleś dostaje strzał, czy dwa prosto w łeb, nawet bez hełmu jakiegoś i z bliska i lata dalej i strzela to wyjazd mi z taką grą. To już jest po prostu obciach.
I tyle.
Grałem,skończyłem,sprzedałem na allegro wielki minus brak możliwości grania dalej po ukończeniu głównego wątku nie zwiedziłem 3/4 lokacji w grze i skończyłem ją na 12 lvl, gra niewykorzystana w pełni ale drugi raz nie chcę mnie się już w to grać. Fallout 2 nadal mam i mnie kusi zainstalować, Fallout 3 to taka gra z braku laku żeby zapchać dziurę aż wyjdzie jakaś inna gra ciekawsza.
Jest cos co mnie naprawde zmartwilo. Nowy Fallout nie sprawil wcale, ze chce mi sie w niego grac. Bardziej sie zmuszam, zeby przejsc chociaz troche co jakis czas. W tym tempie ukoncze go pewnie w polowie stycznia. Zastanawialem sie, czy nie sprzedac, ale fajnie wyglada pelna seria stojaca w rzadku na polce ;) Zdecydowanie F3 nie ma "startu" nawet do Mass Effect, o Wiedzminie juz nie wspominajac. Sposrod wielu zarzutow jaki mozna mu postawic, jeden dla mnie jest kluczowy. Brakuje mu klimatu i tekstow - tego co w Fallout'ach bylo zawsze najmocniejsze. Nigdy nie zapomne dialogow typu:
- What do you want?
- Your head on a stick!
oraz wielu innych ciekawych sytuacji, ktore sprawialy ze gre sie "czulo".
hehe w mass efekt dialogi to jedynie kumpel sheparda ten brzydki ratuje sytuację :) Reszta dialogów wcale nie jest taka ciekawa. I Mass Efect TEŻ nudzi. A te dialogi w Mass to sa do odklikania bo nic ciekawego przeważnie nie mówią choc i tak jaest o niebo lepiej niż w oblivionie czy F3.
Z gatunkiem RPG Fallout 3 ma niewiele wspolnego - ot taka sobie troche ambitniejsza strzelanka.
Swiat malutki (w porownaniu do czesci 2 smiesznie maly), fabula nudna i okrojona, questy niedopracowane i w wiekszosci wtorne (jak juz tutaj ktos pisal NPC w absurdalnie pompatycznym tonie daje quest w stylu : "idz do punktu X wyrznij wszystko i dostaniesz N kasy")
Klimat jest co najwyzej sredni, swiat ktory na poczatku moze i zachwyca odrobine (o ile ktos ma dostatecznie mocny sprzet zeby pociagnac ta gre z wieksza iloscia detali) ale szybko staje sie monotonny i nudny.
Jednak chyba najbardziej absurdalny jest system walki i rozwoju postaci - w trybie bez V.A.T.S. celowanie jest wyjatkowo malo precyzyjne i najlepiej sprawdza sie "berserk mode" z minigunem albo shotgunem, w trybie V.A.T.S. statystyki postaci sa w zadziwiajaco malym stopniu uwzgledniane, zas skutecznosc ostrzalu (zwlaszcza czestosc wystepowania critical'i) pozwala przzyslowiowa wykalaczka ubic slonia w pare sekund.
Szczesliwie gralem w wersje angielskojezyczna wiec ominelo mnie, niewatpliwie traumatyczne przezycie, jakim byloby uslyszenie/zobaczenie tlumaczenia.
Ogolnie Fallout 3 jest porownywalny jakosciowo do Mass Effect (w ME znacznie lepiej dopracowano sama walke, w F3 ma jednak lepszy klimat, dialogi w obu sa nudne tak jak i fabula) jednak bardzo bardzo daleko mu do Witcher'a zarowno pod wzgledem dopracowania, systemu walki, grywalnosci i zlozonosci swiata.
Tak naprawdę wszystko zależy od tego, czego oczekuje się po RPG. Gry oparte na systemach Dungeons&Dragons (na przykład cytowany tutaj Baldur's Gate) też nie grzeszyły przesadnie inteligentnymi i świeżymi questami typu pokonaj czerwonego smoka, a dostaniesz zbroje, rozwiąż problem w mieście x, a zapłacę ci 1000 sztuk złota. A jednak nikomu to nie przeszkadzało, bo grało się fajnie.
Mass Effect i wszystkie jemu podobne dzieci Bioware to już trochę inny rodzaj RPG, nakierowany w stronę już bardziej action niż samego role play i do tej kategorii zalicza się niestety również Fallout 3. Zgadzam się, że główny quest to jakaś porażka i nie umywa się do zupełnie do klimatycznych poszukiwań Water-Chip'u czy G.E.C.K.'a z poprzednich części. Ale jak się oleje naszego ojca i pójdzie trochę pozwiedzać to jest kilka naprawdę fajnych zdań. Choćby pomoc Haroldowi, rozwiązanie problemu Rodziny dręczącej Aerfu, szukanie ukrywającego się Androida czy doprowadzanie do używalności Big Town. Jako fanka poprzedniej części podchodziłam bardzo krytycznie do gry, ale mimo wszystko podobało mi się.
Wiedźmin jest rzeczywiście wyjątkiem, porządnie wykonany RPG ze sporymi możliwościami rozwoju postaci i dużą ilością questów. Moim zdaniem jednak trochę gorzej wypadła fabuła, a raczej poszczególne wybory gracza. Scenarzyści rozwiązali to w taki sposób, że ciężko, naprawdę ciężko opowiadać się po stronie Wiewiórek, a neutralność jest nią tylko na papierze.
W starych RPG była możliwość wyboru rozwiązania questów zabijesz nie zabijesz sprzedasz kolesia itd a nie tylko dobro zło :) i mimo że quest polegał na zabiciu czerownego smoka za 1000sztuk i fajny mieczyk to można było bardzo fajnie pogadać z tym smokiem sprzymierzyć się bądź sprawe załatwić w całkowicie nieoczekiwany sposób i to był cały role playin' :) Questy może i czasem głupie z począdku później nabierały smaku z wyborów (absolutnym mistrzem jest fallout gdzie chyba było tysiące questóq było coś ponad setka a możliwości z tysiąc:) ) Wiedźmin jest z kolei w absolutnej top 5 wyborów :) każdy dosłownie kazdy chyba jest możlwość 2-4 wyborów :)
A moim skromnym zdaniem gry bioware to nietylko taki ME (skoro przytaczacie takie gry jak BG) ale rowniez kotor 1 i 2 które moim zdaniem były udane choć dwójka była okrojona na PC. I pomimo że były bardziej nastawione na akcję jak Sama pisałaś to grało sie świetnie za sprawą klimatu. I to sie czuje wszedzie gdzie ten klimat jest. W F3 go niema i tyle. Jest nudny i ciagnie się jak makaron zupki chińskiej. ME było krótkie ale fajne było 'inne' ale dobre pomimo że spolszczona wersja była czasem irytująca to mimo wszystko miało to swój klimat może dlatego że gra ogólnie przypominała kotor'a 2 kóry jak już pisałem był wg świetny. pozdrawiam
Witam
posiadam Kompa 6420@3.2 ghz /2giga ram /7900gs zalman
na tym złomiku starym i wiernym :). Jakoś dało się grać fps miałem od 29 do 32 fps (i dało się przejść go !!!) ( TO żadna przeszkoda porównaniu fallout 2 na 100 mhz 32 ram co wczytywanie trało okolo 2 minuty). Fallouta 3 na 800\600 (nic nie ruszałem w ustawieniach). Jak widać grałem w to z zamiłowania do falloutów i tej super fabuły.
Gra jest super mówiąc pod perspektywę kontynłacji falloutów fabuły. Każdy prawie tutaj beszta na fallouta 3 i ocenia jaka gra jest cała i tylko wytykania błędów tej gry. Osobiście ciesze się że wyszedł fallout 3 fajnie się gra w niego i tyle powiem :)
Co do jego wad :
- Ten olbrzymi radskorpion co biję 2 żołnierzy enklawy :(
- ten system vats trochę za łatwo znim się gra
- te misje takie łatwe.
jakaś osoba napisała ze nawet celując (bez vats) i tak zdarzy ci się nie trafić to jest ten plus falloutów klimat.
Pozdro
Moja propozycja do testów gier - mnogość spotykanych obecnie konfiguracji sprzętowych, zprawia, że często podawanie "konfiguracji minimalnej" i "konfiguracji zalecanej" nie do końca daje obraz, jak dana gra będzie działała na naszym komputerze. Czy nie można by spróbować zamiast sprzętu podawać wyników benchmarków? Np.: gra grywalna gdy osiągasz w 3DMarku 1200 pkt. Zalecana konfiguracja osiągajaca 8000 3DMarków...
Obawiam się, że takie podejście do sprawy nie byłoby o wiele bardziej miarodajnie niż wspomniane wymagania zalecane/minimalne. Wydajność w grach często zmienia się w zależności od tego na jakim silniku ona chodzi i jak jest on zoptymalizowany. Dlatego to że konfiguracja akurat osiąga konkretny wynik w 3DMark, jeszcze nie gwarantuje, że gra będzie chodziła satysfakcjonująco płynnie.


AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.