
Organizacja WWF odpowiada na wątpliwości sceptyków:
"W mediach pojawiły się ostatnio głosy poddające w wątpliwość zasadność przyłączania się do akcji WWF Godzina dla Ziemi. Powodem podważania sensu zgaszenia światła na godzinę jest niezrozumienie celu akcji. Nie jest nim bowiem oszczędzenie konkretnej ilości energii, ale symboliczne zjednoczenie się z ludźmi z całego świata przeciwko zmianom klimatu.
| Przydatne informacje: |
| Godzina dla Ziemi Wiadomości o akcji Zrób coś więcej |
Godzina dla Ziemi WWF ma charakter symboliczny. Takie gesty międzynarodowej solidarności, podobnie jak np. sztafeta ze zniczem olimpijskim, są bardzo cenne, bo łączą ludzi na całym świecie. Przez 60 minut w roku nie zaoszczędzimy takiej ilości energii, żeby w wystarczający sposób wpłynąć na zmniejszenie przyczyniających się do zmian klimatu emisji gazów cieplarnianych. Konieczne są decyzje i zmiany na poziomie rządów wszystkich państw. Akcja ma pokazać politykom, że ludzie z całego świata domagają się tych decyzji – mówi Wojciech Stępniewski, kierownik projektu „Klimat i energia” w WWF.
Dodatkowym celem akcji jest przypomnienie wszystkim o tym, że warto oszczędzać energię na co dzień. W Polsce całkowity potencjał oszczędności energii w gospodarstwach domowych wynosi aż 40 procent! WWF realizuje wiele działań, których celem jest edukacja na rzecz oszczędności energii, miedzy innymi promuje energooszczędne urządzenia gospodarstwa domowego i wprowadzenie rozwiązań na rzecz termomodernizacji budynków.
- Możemy ograniczyć zmiany klimatu, tylko jeśli będziemy działać globalnie, jednocząc się jak podczas Godziny dla Ziemi WWF – dodaje Stępniewski."
| Poradnik WWF: Jak oszczędzać energię w domu |
Mamy nadzieję, że przedstawione w artykule porady zainspirują was do oszczędzania energii nie tylko przez godzinę, ale przez cały czas. Naprawdę warto to robić - zadbasz nie tylko o Zimię, ale i zaoszczędzić sporo pieniędzy.
Autorzy:
Część materiałów pochodzi ze strony organizacji WWF
Bardzo ciekawy artykuł! ;)
(:P)
poczekajmy na jakis kataklizm - wtedy swiatlo samo zgasnie
ciekawe ile energii zmarnowali ci wszyscy PR na marketing?
to jak otwarcie jadlodalni dla ubogich przez samego prezydenta USA
I co z tego ? Wytworzona energia zamiast zostać wykorzystana pójdzie się przecież tylko marnować...
Bynajmniej, energia elektryczna jest magazynowana (np. w zbiornikach hydroelektrowni lub w postaci ciepła) i czeka na lepsze czasy. Nie sądzisz chyba, że potentaci energetyczni produkują coś, za co nikt im nie płaci?
Trafne spostrzeżenie Warmonger ;)
@Spikeblade:
Po co oszczędzać energię, skoro ma się pieniądze i można je, podobnie jak tą energię zresztą, wyrzucić w błoto, prawda? ;)
Myślałem, że nie da się jej magazynować.
Bo się nie da! Pomijając oczywiście kondensatory i akumulatory.
Ale takie ilości energii, które wytwarzają elektrownie nie mogą być zmagazynowana w żaden znany człowiekowi sposób.
Noo ..chyba, że Warmonger miał na myśli metodę znaną przez wielu pod inną nazwą, mianowicie "Efekt cieplarniany". ;)
Bo generalnie się nie da, nowoczesne elektrownie mogą się dopasować do ilości zużywanej energii ale nikt się nie będzie przejmował 1h czy ile ta bzdurna akcja trwa. Więcej prądu się zużyje czytając te głupoty i nagrywając wypowiedzi takich cwaniaków jak Al Gore który zbił już niezły majątek na różnych pseudoekologicznych spółeczkach. Sam kupiłem na GPW kilka takich :)
Przeczytajcie artykuł może coś zrozumiecie. Energii elektycznej nie da się zmagazynować...
... akcja dotyczy czegoś innego. Efekt jest taki, że znaczna część energii się marnuje. Ale to apel do świata by nasze gospodarki rozwijały się energoefektywnie, a nie rozwijały za wszelką cenę. To apel by zwrócić uwagę na to, że nasza cywilizacja ma kłopot i dalszy rozwój starą drogą doprowadzi do wyczerpania zasobów naturalnych.
Wygląda to jak mowa tych ekomaniaków, ale pomyślcie. Do czego doprowadzi rozwój gospodarki opartej w 90% na węglu..., a gdy węgla zabraknie.
Już dziś słyszę o dużych tarciach. Nasz narodowy skarb KGHM jest jednym z największych producentów miedzi... Przeciętna płaca tam to 8000zł/miesięcznie+prawdopodobnie premia 5k w roku. Nie mam nic przeciwko by górnicy dużo zarabiali, ale co ja słyszę? Złoża już są na wyczerpaniu, a nasz narodowy skarb jest przejadany na samochody dla górników. Przez rabunkową gospadrkę węgla już go praktycznie nie ma... teraz dzieje się podobnie z miedzią. Pieniądze mogły zostać użyte na budowę wodnej elektrowni.
To art o oszczędzaniu energii, a jej w Polsce jest za mało...
Oszczędzajmy, by nasza infrastruktura wytrzymała
Oszczędzajmy, by nasze dzieci miały więcej skarbu natury
oszczędzajmy, by być najefektywniejszą gospodarką... by sprzedawać innym CO2 i mieć tani ekoprąd (a nie drogi ekoprąd)
Oszczędzajmy bo przez lata zainwestowane pieniądze w produkty klasy A zwrócą się w mniejszych rachunkach za prąd.
To jak w końcu... teraz już nie wiem komu wierzyć :D
Energii elektrycznej (chodzi o prąd zmienny) nie da się za bardzo zmagazynować, można jedynie magazynować energię cieplną w akumulatorach cieplnych (takie duże termosy - np. w EC Siekierki w Warszawie mają coś takiego), ale ona służy do ogrzewania budynków.
No przecież to napisałem w pierwszym zdaniu... Prądu jako takiego nie da się zmagazynować. Można jedynie energię elektryczną przekształcić w inną fromę energii (chemiczną w akumulatorach, cieplną w termosach, kinetyczną....)... Więc ogólniając można, ale nie na taką skalę by zasilić milionowe miasto.... Oczywiście efekty akcji 1h off jest tragiczny, ale to symbol i chęć wywołania szumu medialnego, a nie pokazanie jak walczyć w problemami naszej planety. (bez sensu aby każdego dnia o tej godzinie wyłączać prąd)
Mój wujek od kilkunastu lat pracuje w elektrociepłowni w Chorzowie i potwierdził, że przez tą godzinę są większe straty, niż gdyby tą energię normalnie zużyć...
Ale tu chodzi o wymowę symboliczną tej godziny bardziej, a ludzi trzeba nauczyć oszczędzać nie przez godzinę rocznie, a na co dzień :)
:(
Można też nałożyć kary na nvidię, bo to co sobie poczynili z poborem prądku w gtx480 to jakiś głupi żart :(
Szkoda tylko, że nikt nie mówi że taka akcja powoduje jeszcze większe straty niz korzysci. Ja wiem że to jest akcja nie po to żeby raz zaoszczędzić, a nauczyć się na codzień. Jednkaże koszta ponownego uruchomienia wszystkich urządzeń które na tą godzinę wyłączyliśmy jest sporo większy niż jakbyśmy przez tą godzinę korzystali z nich bez wyłaczanie.Największe straty powoduje uruchomienie urzadzenia, nie zależnie czy jest to komputer, czy przereklamowane żarówki energooszczędne, któe jeśli zapalamy i gasimy jak normlne żarówki to zużywamy dużo wicej prądu. Zonk.
Tak, to fakt. Ale bez przesady. Większy pobór mocy jest przez kilka, no góra kilkanaście minut po włączeniu. Więc w koniec końców wychodzi na plus.
Niestety nie wychodzi. Proponuje malutki test z miernikiem poboru energii i zarówka energooszczędną. Zdziwisz się co zobaczysz :). Żarówka energooszczedna ma sens jesli pali się minimum 3h ciągle.
Bzdury opowiadasz kolego. "Żarówka energooszczędna" oczywiście masz na myśli świetlówkę kompaktową? wcale nie zużywa więcej energii podczas zapłonu, niż podczas normalnej pracy.
Ja na żarowki-świelówki dałem się raz nabrać jak kupowałem nowe mieszkanie. Omamiony propagandą ekooszołomstwa nakupowałem do mieszkania mnóstwo tego badziewia. Raz że drogie, dwa że 20% padło już po roku (brałem najdroższe Philipsy), trzy nie świeci od razu ze 100% mocą, cztery daje brzydsze niż prawdziwe żarówki światło. Nigdy więcej tego chłamu, co do ekologiczności tego to też mam wątpliwości - tam jest sporo elektroniki (ołów) i więcej sztucznych materiałów czego nie ma w normalnej żarówce, a zużycie prądu nie nadrabia ceny tego dziadostwa.
Jak się nie wie, co się kupuje, to potem są takiego problemy. Najdroższe to wcale nie znaczy lepsze - a skoro nabierasz się na tą papkę o ekologiczności świetlówek kompaktowych, to mogę tylko współczuć :)
Ehh eko-głupki robią ludziom wodę z mózgu...
Dokładnie, i co z tego że my ludzie zmniejszymy zużycie energii jak i tak 95% gazu dostającego się do atmosfery wytwarzają wulkany, czyli Ziemia i tak się sama zatruwa.
Niestety wiekszość ludzi się nabiera. Sam jestem po geografii ze specjalnością pokrewną ochronie środowiska i uczono mnie, że środowisko należy chronić w sposób sensowny, a nie tak jak proponują te eko-oszołomy. Akurat zasłanianie się zmianami klimatu jest bezczelnym "wciskaniem kitu".
Moim zdaniem masz rację, sam uważam, że skrajności są złem, a organizacje pokoju Greenpeace nieraz bardziej w swoim interesie działają, niż ku "dobru ogólnemu".
Tu natomiast nie chodzi tylko o WWF, to raczej zbiór porad, co można zrobić też we własnym zakresie, żeby mniej energii zużywać samemu i obniżyć choćby rachunki za prąd, jeśli nie interesuje nas globalny wymiar tej akcji.
Oszczędzajcie, oszczędzajcie!
O 20.30 moje dwie Evgi będą zżerać zapasy zaoszczędzone na "pogrążonych" w ciemnościach :P
Dbam o budżet swego domostwa i staram się nie marnować energii.
Ale:
- chcę grać to będę
- chcę czytać książkę o zmierzchu to zapalę mocne światło
- nie dam się sterować
Powodzenia!
:)
E chłopaki ja lece na baterii(na laptopie).Ciemno wszędzie jest,wyglądam za okno a tu ciemno jak w dupie :D.Moje miasto:Zurych.
Cała ta akcja to jakieś bzdury. Wyprodukowana energia nie może zostać magazynowana a elektrownie (bynajmniej w Polsce elektrownie węglowe ) coś z nią muszą zrobić. Powstaje nadwyżka co jest dużym problemem. Pomijając to warto się zastanowić nad bynajmniej żarówkami na ulicach. Każda z nich potrzebuje kilku minut do poprawnej pracy w tym czasie pobiera 5-7krotnie tyle energii co podczas normalnego świecenia. Podejrzewam że z wieloma odbiornikami prądu jest tak samo.
Bzdury opowiadasz kolego. Lampy wyładowcze podczas rozgrzewania wcale nie pobierają większej mocy niż podczas świecenia w stanie ustabilizowanym.
Idea ideą, lecz cały ten efekt cieplarniany to jedna wielka ściema wymyślona przez ekologów chcących zarobić dużą kasę. Oczywiście zgadzam się z tym aby nie wyrzucać tyle ton szkodliwych substancji do atmosfery, śmiecić itp. Natomiast zmiany klimatu są i tak nieuniknione a nasza działalność do jakieś 2% (reszta to cykl życia Ziemi np.: wulkany itp). I nie jest to mój wymysł, tak mówią naukowcy którzy są "niezrzeszeni" i nie dają się zwariować. A co do całej idiotycznej akcji gaszenia światła to przynosi ona więcej strat niż zysków gdyż nikt nie stworzył tak potężnych kondensatorów, które pomieściłyby uciekającą energię, a same elektrownie dostają potężnego "kopniaka" jeśli chodzi o wydajność i wytrzymałość. Nie wspominając już o tym że dużo urządzeń pobiera najwięcej energii podczas startu. Wyobraźcie więc sobie jak wszyscy włączą chociażby czajniki... Może przez tą ciemność chociaż przyrost naturalny wzrośnie ;)
Widzisz, powtarzasz jakieś zasłyszane bzdury. Nie znam dokładnych liczb, ale jestem w stanie zgodzić się z tym, że ludzka działalność to około 2% emitowanego na świecie CO2. Reszta - dokładnie tak jak piszesz - to cykl życia Ziemi. Kluczowe jest tu słowo CYKL. Wulkany, krowy, ludzie, rozkład złożonych związków organicznych - wszystko to emituje dwutlenek węgla do atmosfery. Rośliny i inne organizmy autotroficzne wiążą ten CO2 do bardziej złożonych związków węgla. I tak koło się zamyka. Mamy CYKL, ilość CO2 jest w miarę stała (jest dokładnie tak jak z wodą: parowanie vs. opady). Działalność człowieka to dodatkowe 2% emisji CO2 wynikające ze spalania paliw kopalnianych - i to jest nadmiar w żaden sposób już nie wiązany. Dodaj do tego barbarzyńska wycinkę lasów i pomnóż przez 50 lat. Tak jakbyś włożył 1000 zł na oprocentowane 5% konto w banku. Mało? W skali roku - być może. Ale liczy się suma.
Ciągle uważasz, że ograniczanie antropogenicznej emisji CO2 to bzdura głoszona przez eko-oszołomów? Oszczędności pewnie trzymasz w skarpecie?
Jeśli o scisłość chodzi to niczego nie powtarzam, lecz posługuje się konkretnymi danymi, które cześć z was bije po oczach. Poczytaj trochę, zainteresuj się i pózniej wydawaj obiektywne oceny. Sprawdź ile miliardów dolarów poszło na coś co nie dało praktycznie żadnego efektu. A co do moich oszczędności to już moje zmartwienie gdzie je trzymam, bynajmniej nie w ciemnej jaskini pod głazem. Cieszę się ze większość userow benchmarka się ze mną zgadza i nie daje się zwariować eko-oszołomom przywiązujacym się do drzew!
Czy Ty w ogóle przeczytałeś moją wypowiedź? Odniosłem się tam właśnie do podawanych przez Ciebie danych i błędnej, moim zdaniem, ich interpretacji. Przeczytaj jeszcze raz, tym razem całość, a nie tylko pierwsze i ostatnie zdanie.
Tak, przeczytałem i to bardzo dokładnie. Radzę sprawdzić co w słowniku oznacza termin "naditerpretacja" którą nagminnie dokonują radykalni ekolodzy, a także co oznacza nie termin "CYKL" sam sobie lecz "CYKL" w znaczeniu "CYKL ŻYCIA ZIEMI" i dostrzeżesz że mimo iż jest zamknięty, to jest dość specyficzny z różnym nasileniem różnych zjawisk - nasilona działalność wulkanów nigdy nie jest taka sama... Pozdrawiam. Na przyszłość radzę znaleźć złoty środek a nie słuchać tej medialnej papki podawanej w TV
Nie słucham papki ekooszołomów w TV - nie mam telewizora. Nie jeżdżę samochodem i segreguję śmieci już od dobrych kilku lat, kiedy to jeszcze o modzie na ECO nikomu się nie śniło. Drażni mnie moda na ECO, bo przez nią, głupio rozumianą, wielu ludzi zraża się do proekologicznych działań.
Wciąż uważam, że nie odniosłeś się do mojego głównego argumentu właściwie - kumulacja odpadów (w tym CO2) wytwarzanych przez ludzi w perspektywie czasu jest zagrożeniem dla planety, mojego zdrowia, zdrowia moich dzieci. Uważam też, że przykład finansowy jest doskonały, żeby to zobrazować. Za 1 grosz nic nie kupisz - jeśli jednak będziesz codziennie jeden grosz wrzucał do skarbonki, po 50 latach kupisz sobie Fermi ;)
Hehehe. Dobry txt z tym Fermi. Podoba mi się ;) A tak poważnie to chyba w tym się zgadzamy, bo ja również nie chcę mieć góry śmieci przed domem (wątpię aby ktokolwiek chciał mieć, chyba że jakiś złomiarz) ale wszystkie działania mają być w granicach rozsądku. A co dostajemy? Produkty rzekomo ECO, których cena zamiast zachęcać przyprawia o zawrót głowy - skoro faktycznie są takie dobre to powinny być tańsze... Ktoś na tym bije niezłą kasę, rzędu miliardów dolarów. Sama akcja dnia dla Ziemi - chciałbym dostać na konto chociaż 1/100 tego co na nią wydali. Zgadzasz się ze mną?
Ale bzdury wy tu piszecie !!
szczerze powiem ze "gazy cieplarniane" wytworzone przez człowieka to jedynie
Tak, popieram. Sam wyłączyłem 7-mio watową żarówkę energooszczędną na godzinę, jednak ten artykuł przeczytałem na telewizorze plazmowym :] Takie akcje uratują naszą planetę! Dzięki nim nasze wnuki będą mogły grać Jankiem Kowalskim w GTA XIII: City of Yobbo!
Ja tam cały czas oszczędzam. W biosach kart graficznych mam edytowane tryby 2D obniżone/wstawione jeśli nie było. Procesor chodzi razem z DES,C1E i EIST. Co prawda podkręcony, ale stabilny nawet z DES. Nie ma problemów programowych. Dysk tylko jeden pojemny. Wentyle optymalny minimum.
Ja akurat może też bym się przyłączył do akcji ale pochłonęła mnie kolejna m-r, którą przygotowuje...
Ale za to ja idę już nyny bo zmęczenie wzięło górę.
Nawiasem mówiąc tylko MY możemy coś zmienić.
obłuda i tyle
a miasta takie jak laS vegaS tracą energie na pierdoły
blokują rozwój technologii przez patentowanie wszystkiego
a biednemu karzą oszczędzać , instalować badziewne żarówy energooszczędne (kosztem zdrowia) , wyłączać odbiorniki z sieci
pierdoły i tyle
"korzystaj ze światła dnia. Wstawaj rano i kładź się wcześnie spać. Zużyjesz mniej energii na niepotrzebne doświetlanie mieszkania wieczorem"
Przepraszam czy redakcja ma czytelników za debili?
Dawno nie czytałem na polskich portalach dobrego felietonu... tym bardziej, że zdjęliście art o fermi...
Brawo za poświęcenie... Brawo za dobry felieton... Brawo za to, że oderwanie od stagnacji laptopów/kart/procesorów...
Ładne zdjęcia... wygooglowane czy zrobione własne?
Wystarczyło, że pojawiły się pierwsze oznaki wiosny a już eko-oszołomstwo straszy wszytskich "globalnym ociepleniem". Gdzie byliście ze swoimi akcjami gdy temperatury spadały do -22 stopni a samochody nie chciały odpalać bo paliwo do diesli zamarzało??? Gdzie byliście gdy w USA temperatury spadały do -55 stopni a pomarańcze zamarzały na Florydzie??? Wtedy siedzieliście cicho.
Wracając jednakże do meritum:
Po pierwsze - nie wiadomo czy faktycznie następuje ocieplenie czy też "0,4 stopnia w skali globu" to błąd pomiaru czy efekt industrializacji (stacje pomiarowe na obrzeżach teraz są w centrach miast) jak i zmniejszenia ilości stacji pomiarowych o 66 %; dla przykładu stacje w australii notują trend spadkowy
Po drugie - nawet jeśli świat się ociepla to co z tego??? powinniśmy się cieszyć zamiast siać paranoję, w średniowieczu temperatury morza sargassowego były o JEDEN stopień wyższe niż w latach 90. i nikogo nie zatopiło, wikingowie za to kolonizowali Greenlandię i Nową Funlandię
Po trzecie - jeśli się ociepla to jaki mamy dowód że TO WINA CO2??? ŻADEN - do końca lat 70. temperatury średnie się zmniejszały o czym nikt nie wspomina, pomimo industrializacji wycinki drzew itd wszędzie następowało ochłodzenie, ocieplenie to kwestia lat 80. i kolejnych, można to sprawdzić samemu w bazach temperatur światowych
Po czwarte - nawet jeśli to wina CO2 to wpływ homogeniczny stanowi znikomy procent - najwięcej CO2 emitują oceany podgrzewane przez Słońce...
Wreszcie: zamiast zmniejszać emisję CO2 i nakładać bzdurne limity, które i tak są obchodzone bokiem (dla przykładu Polska sprzedaje swoje nadwyżki Hiszpanii, tak więc emisja pozostaje taka sama, kręci się tylko biznes) czyż nie lepiej ZACZĄĆ SADZIĆ DRZEWA???
Podpowiadam eko-leniwcom: rośliny wytwarzają więcej tlenu niż pobierają CO2 z atmosfery; wystarczy więc zadbać o zalesianie, budować elektrownie wodne, wiatrowe, nuklearne etc, zamiast kazać ludziom wstawać o 4 rano wraz z kurami i sikam podczas brania prysznicu
takie artykuły jak ten powyżej powinny posiadać dopisek: UWAGA PROPAGANDA!
"Jeśli nie chcesz być animowany"
jak wyłączę światło to nie będzie widać mojej animowanej postaci dzięki lampie stroboskopowej hihihi
oszczędzałem, wyłączałem wszystko z listew, lodówka na minimum, nie wietrzę jej też i nie zaobserwowałem różnicy w rachunkach, to dałem sobie spokój, nadal mam średnio 340zł za dwa miesiące (różnice były kilku złotych) i za cholerę nie wiem co mi tyle wcina prądu, a sprawdzałem, że nikt mi się pod instalację nie podłączył wrr
Litości. Godzina bez żarówki, dzień bez papierosa, sprzątanie świata... A może tak sekunda bez głupoty, chwila bez telewizora, albo godzina samodzielnego myślenia? Popatrzcie na ten obrazek i postarajcie się zastanowić nad jego przesłaniem: http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201003/1269130184_by_wielkipajak_500.jpg
ja wczoraj zgasiłem wszystkie światła, zapaliłem tyle świeczek ile miałem i spędziłem ten czas z moją dziewczyną :) dało się wieczór bez prądu spędzić owocnie :)
Zapalając świeczki uruchomiłeś proces spalania, więc teoretycznie nie przyczyniłeś się do redukcji spalin. Mam do Was pytanie. Zapewne każdy z Was uczył się fizyki w szkole, więc odpowiedź nie powinna być trudna. Pytanie brzmi: Czy w procesie spalania wydziela się dwutlenek węgla, czy tlenek węgla. Teraz pytanie dotyczące topnienia lodowców. Lód topnieje w temperaturze 0 stopni Celsiusza. Na biegunach mamy temperatury od -30 do - 60 stopni Celsiusza. Z czego są zrobione lodowce, że topnieją przy takiej temperaturze? A może zwyczajnie - sublimują i nasz udział w ich rozpadzie jest żaden?
KillBill , a chodzi ci o pełny proces spalania czy niepełny?
Wyłączając sprzęty na godzinę może zapłacicie niższe rachunki. Bo elektrownia idzie tak jak ma iść. Nie dajcie się ogłupić eko-oszołomom. Wniosek taki, że najlepiej wrócić do jaskiń - tego by właśnie chcieli, a na początek jak już ludzi zaczną myśleć jak jaskiniowcy to ci co piorą wam mózgi będą zadowoleni.
Widzisz, to śmieszne co piszesz... Na tej samej zasadzie powinniśmy zakazać krzyżu z Jezusem, a w kościołach dać napis od 18 lat... ze względu na brutalne treści. Sprawdź sobie w słowniku co to jest symbol...
...wg. twojej logiki Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy też jest bez sensu.... W koncu jaki sens zbierać pieniądze przez jeden dzień skoro można zbierać cały rok. Fakt faktem, że to właście WOŚP zbiera najwięcej pieniędzy... Czasami jeden dzień zmieni więcej niż promowanie przez cały rok oszczędnego trybu życia.
Tak ekolodzy chcą byśmy się cofnęli, ale to już nie możliwe... wyrządziliśmy tak duże szkody naszej planecie, że już nie da się jej odbudować do stanu sprzed lat 70tych. Złoża ropy były niewykorzystywane przez człowieka przez tysiące lat... teraz praktycznie zużyliśmy te zwykłe w ciągu 120lat od wynalezienia lampy naftowej. Nie wykorzystane są tylko te najtrudniej dostępne... te które 20 lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że będziemy musieli wykorzystać.
Energia słoneczna marnuje się, Energia wiatru marnuje się, o energii wodnej nie wspomne ponieważ wody dużo nie mamy w PL. O ile z CO2 sprawa jest dyskusyjna o tyle nie można zaprzeczyć, że surowce się kończą.
Sprzęty najwięcej prądu pobierają w chwili włączenia, więc po godzinnej ciemności mamy kilkuset procentowe przeciążenie sieci za sprawą włączania wszystkich żarówek. Oszczędność? Raczej metoda na zarobienie dodatkowej kasy przez energetykę. W skali każdego domostwa będzie to ułamek grosza, jednak pomnożony przez ilość naciągniętych daje spory zysk. A elektrownia jak paliła, tak pali... Bo nadwyżka pary wodnej poruszającej turbiny idzie w gwizdek. Zalecam zastosować się do wypowiedzi Martyny_19.
Uwiesiłeś się tej godziny, nie potrafiąc dalej zrozumieć pojęcia słowa symbol i zachęcenia do oszczędzania na co dzień w jakiś tam sposób.
Tylko że z takimi argumentami to do przedszkola... Może jeszcze sikać mam pod prysznicem bo bardziej ekologicznie?
Jasne, jeszcze ekooszołomstwo będzie mi mówiło kiedy spać mam chodzić, najlepiej niech się przeniosą do szałasów i nie zawracają głowy. No ale dobrze że w wielu krajach ekoterroryści już są ignorowani, że wspomnę o odłożeniu w Niemczech i Szwecji zamykania siłowni nuklearnych.
spock2. Symbolika? Podatek węglowy to też symbolika? Ja niczego się nie uczepiłem. Nie daję się zrobić w łosia i tyle. Póki co, nie ma obowiązku przytakiwania telewizorowi i panuje względna wolność w kwestii posiadania własnych poglądów. Jeśli ktokolwiek z Was lubi być zdalnie sterowany i powtarzać opinie płynące z telewizji - która zazwyczaj reprezentuje czyjeś interesy, to znaczy że nie ma dość wiedzy i wyobraźni by zacząć zadawać pytania i znajdować na nie odpowiedzi. Media dla kasy przepchną każdą teorię. Mają do tego socjotechników, więc zastanówcie się przez moment - jaki jest cel tego typu propagandy i jakie ma w przyszłości przynieść konsekwencje. Mamy żyć w poczuciu winy że zatruwamy środowisko. Nasze poczucie winy znajdzie odpowiedni mnożnik w tabeli zysków lobbystów i organów pobierających darmowe kary za brak ekologii w naszym życiu. Czyli mamy do czynienia z długo planowym szantażem.
Oczywiście wolność jest i tutaj, ale my na benchmark.pl wymagamy rzeczowych argumentów oraz poziomu w komentarzach.... Czasami poznęcają się nad kimś kto ma kontrowersyjne poglądy... czasami, bo jest wolność... z drugiej strony jak nie dbasz o porządek w komentarzach i nie potrawisz skomentować artu to świadczy o Tobie.
Poszedłem wczoraj do OBI - w dziale oświetleniowym włączone z 200 żyrandoli, w sumie z 500 żarówek wali po oczach tak, że nie da się na nie patrzeć i kupować. Tutaj jest pole do oszczędzania.
@kerry_sd - Tak trzymac, i nie ulegac wichurze pseudo postepu. :) Brawo!!!.
Cel nie glupi, tylko jaki procent stanowi energia tracona w domu a jaki w przemysle, infrastrukturze. (np.: oswietlenia miast, ulic). OBI jest dobrym przykladem - sprzedaz nie moze stanac na 1h !!!.
Swoja droga to jestesmy w bagnie po uszy, naprawde po uszy, i to jest co najwyzej smieszno-zalosne o tym o czym tu piszecie.
Ktos slyszal o Nikolai Tesla, pewnie nie bo w szkole o nim nie mowia, co.....??
Prosze poswieccie z 15min wlasnego czasu i wpiszcie w google -Tesla. Ponizej przykladowy link:
http://www.eioba.pl/a99440/nikola_tesla_inwentor_xxi_wieku
A tu cytat z perelka Nikolaia:
"Wszystko to przycmila jednak demonstracja przy uzyciu lampy prozniowej w listopadzie 1890. Lampa zostala rozswietlona "na odleglosc", bez galwanicznych polaczen ze zrodlem energii. Byl to pierwszy eksperyment bezprzewodowego przesylu energii. Nowa dziedzina, ktora obsesyjnie pochlonela wyobraznie Tesli."
To bylo w roku 1890, a teraz mamy ktory - 2010 i nadal nie upowszechnilismy sprawniejszego oswietlenia niz 2-3%.
A przesylanie bezprzewodowe -ma juz 120 lat, HAHAHAHAHAHA.
A my dalej nabieramy sie na bzdury o tym zeby oszczedzac energie, zyc po ciemku w nocy, wyciagac kable z gniazdka, kurka wogole nie powinno byc gniazdek.
A ok 1200 patentow Nikolaia ma sie dobrze i jest cicho o nich, nastepne tyle podobno mial w glowie i nawet nie zapisywal po pozarze - zastanawiajace.
ALOHA
ano, w szkołach się o nim nie mówi, dopiero zagłębiając się w encyklopedie, tudzież inne wikipedie można przybliżyć sobie tematykę Tesli.. szkoda, wielka szkoda.
Jak węgla zabraknie na Śląsku, jak miedzi zabraknie w Lublinie (tu bardziej skomplikowane upraszczam), jak w Rosji nie będzie już gazu...
... Wtedy dojdzie do twojej głowy co się teraz dzieje.
Jak będziesz miał 70 lat będziemy musieli wydobywać surowce z Rowu Mariańskiego, a Ciebie nie będzie stać na kabel do komputera.
Dajcie mi tyle kasy ile poszło na walkę z "globalnym ocipleniem" to udowodnię światu że ziemia jest kwadratowa.
Trafna uwaga, tym bardziej, że w obliczu stricte naukowych realiów (gdzie na żaden efekt cieplarniany człowiek nie ma większego wpływu, gdyż jego działalność jest dla Ziemii odczuwalna w znikomym paroprocentowym stopniu), wedle których ta cała korupcjogenna-mafia ekoterrorystyczna (żerująca wyłącznie na a la faszystowsko-komunistycznej propagandzie rodem z Goebbelsa, iż "kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą") raz bajdurzy o ocieplaniu się klimatu, kiedy de facto następuje jego ochłodzenie, czym wzbudza wyłącznie zażenowanie pośród co bardziej rozgarniętej opinii publicznej.
Jeśli już ktokolwiek zamierza skutecznie przekonywać ludzi do oszczędzania energii, to na litość Boską niech jednocześnie nie zniechęca ich zaporowymi cenami do produktów ECO, bo to co się dzieje na rynku cenowym RTV-AGD (gdzie m.in. właśnie "energooszczędne" komputerowe hardware staje się kompletnie nieekonomicznym zakupem, kosztując znacznie więcej od swoich klasycznych odpowiedników, od których wydajnościowo także często dyskwalifikacyjnie za nadto aż odstaje).
Jeśli już ktokolwiek zamierza skutecznie przekonywać ludzi do oszczędzania energii, to na litość Boską niech jednocześnie nie zniechęca ich zaporowymi cenami do produktów ECO, bo to co się dzieje na rynku cenowym RTV-AGD (gdzie m.in. właśnie "energooszczędne" komputerowe hardware staje się kompletnie nieekonomicznym zakupem, kosztując znacznie więcej od swoich klasycznych odpowiedników, od których wydajnościowo także często dyskwalifikacyjnie za nadto aż odstaje) woła o pomstę do nieba.
Czytając o takich akcjach i słuchając całej teju „energooszczędnej” propagandy nuż otwiera mi się w kieszeni.
Pisałem magisterkę na ten temat. Wniosek był jeden-chcąc zmniejszyć zużycie energii oraz emisje CO2 musimy ograniczyć konsumpcje. By oszczędzać elektryczność w domu wystarczą moim zdaniem coroczne podwyżki jej ceny. A ludzie chyba nie wiedzą-albo wiedzą w bardzo małym stopni że praktycznie wszystko co używamy,spożywamy wymagało zużycia jakiejś tam ilości ropy (choćby na transport) jaki i samej elektryczności. Co z tego że kupimy pralkę klasy A++++ jak po 3-5 latach się zepsuje i trzeba będzie ją wymienić na nową której wytworzenie pochłonęło tyle energii że można by było prać tą starą przez 10 lat. Zresztą wystarczy popatrzeć na Niemców ich wiatraki, recykling i wo gule a i tak są największymi producentami CO2 w Europie i największymi konsumentami zasobów naturalnych.
Ten cały ekologiczny bełkot jest teraz tylko kolejnym chwytem marketingowym i myślę że dopóki jest choć kropla ropy,węgla itd. nic się nie zmieni – bo w tym jest kasa a ona rządzi światem:/
No i coś takiego popieram mało tu rzeczowych argumentów z kórymi można dyskutować. Uważam, że limity CO2 powinny być przyznawane nie na jednostkę PKB, ale na jednego człowieka.
Masz w 100% rację by walczyć z CO2 wystarczy podnieść ceny prądu... Podobnie jak z Niemcami, którzy mają przerośniętą gospodarkę, która jak rak żywi się Grecją/Hiszpanią... Gdyby CO2/na człowieka by było... wtedy Niemiecka gospodarka wciągu paru lat skurczyłaby się pewnie o 10%.
Niemcy mają PKB 39 854USD/osobę, a Polska 14k/osobę. Niemcy produkują około 2x tyle CO2 więcej niż Polska, czyli ich gospodarka jest dużo bardziej energoefektywna.
...........
Z pralkami dobry przykład... Ale co zrobić masz do wyboru pralki, które będą psuły po po 3-5 latach... Różnią się konsumpcją energii i wody. Którą wybierzesz tą która ciągnie więcej czy mniej?
...........
Polska mogłaby zmniejszyć zużycie wody i to znacznie. O tyle prądu raczej już nie, tutaj wręcz przciwnie, nasza gospodarka będzie potrzebowała coraz więcej. My jako ludzie możemy coś zmienić, ale głónym problemem są amerykanie i chińczycy. To oni trują naszą planetę, a EU nawet z taką Polską jest daleko w przodzie.
tylko po co WALCZYĆ Z CO2 skoro CO2 nie ma wiele wspólnego z ociepleniem (głównym składnikiem jest para wodna) a samo CO2 jest gazem koniecznym do życia i fotosyntezy a nie czymś straszliwym i eko-grzesznym...
gracz może oszczędzać w prsty sposób: kupując karty graficzne pobierające niewiele prądu (mid-range pokroju 8800GT) i bojkotując potwory pożerające tyle prądu co piekarniki
Pomóżcie potrzebuje żeby zarejestrowały się 2 osoby na www.lockerz.com , nie masz nic do stracenia, a mi możesz pomóc. piszcie na pw. na suchytwardo@wp.pl swoje emaile żeby wysłać zaproszenie.
W wakacje przeprowadzam się do swojego mieszkania i mocno myślę o oświetleniu diodowym, nawet jako główne źródło światła.
Myślicie, że w pokoju dziennym 21m2 umieszczenie na dwóch żyrandolach 2 x 5 żarówek 3W (jak w propozycji w tym artykule), ułożenie ich każdą w inną stronę da odpowiednie światło? Razem dawałoby to 30W z diód. Czy może wystarczy nawet mniej żarówek?
jak czytam te brednie to aż zaczynam poważnie myśleć o zakupie Fermi w SLI, a Ty suntzu jak chcesz płacić podatek od oddychania nikt Ci nie zabrania, ale nie licz na to że ludzie wejdą z powrotem na drzewo żebyś Ty nie stracił swojej dobrze płatnej posady ekoterrorysty.
Pieprzenie o ekologi to opium na nasze sumienia od dawna moglibyśmy nie zatruwać środowiska ale rząd na to nie pozwoli bo ekologi nie da się kontrolować. Kontrola jest przyczyną, celem, środkiem, jest wszystkim. Bardzo głupi są ci co pocieszają się z jednej ekologicznej elektrowni albo torebki papierowej. Ten temat jest zbyt skąp likowany i zbyt głęboko trzeba by drążyć aby poznać odpowiedzi. DAM WAM RADĘ skoro jesteście za ekologia to dlaczego jak pójdziecie po zakupy to kupujecie tanią konserwowaną żywność, dlaczego nie kupujecie tylko zdrowych naturalnych produktów, dlaczego pozwalacie na zatruwanie siebie. Komercja puki będzie żądlić puki ekologia będzie tylko pustym słowem. A jak mi te dupki będą prądu do grania żałować to ja normalnie nie wytrzymam, nie dadzą ludziom ekologicznych elektrowni budować tylko ograniczenia wolą robić. Tylko anarchia zakończy tą parodie społeczeństwa i demokracji
Jak do tej pory nikt nie udowodnił w przekonywujący sposób że:
1. ocieplenie klimatu jest niekorzystne dla człowieka, w ogóle straszne i zatopi pół Afryki
2. w chwili obecnej znajdujemy się w fazie ocieplenia, a nie interglacjału
3. powodem rzekomego ocieplenia jest emisja CO2 przez człowieka
4. wprowadzenie podatku węglowego oraz limitów produkcyjnych w UE doprowadzi do redukcji emisji CO2 i zahamowania trendu wzrostowego temperatur.
Warto również zauważyć, że im cieplejsze zimy, tym mniej spalamy węgla i tym mnie spalamy benzyny w samochodach (w niższych temperaturach spala się nawet 2l więcej na 100 km)!!!
Sporo tutaj tych zagadnień jest poruszanych (i słusznie, w końcu mowa tu o naszym otoczeniu i potrzebach energetycznych) ale przecież wszystko to porusza się wokół pustych frazesów PRowców i lobbystów...Nie ma czegoś takiego jak papier ekologiczny czy też ekologiczne żarówki, to tylko wymysł marketingu...Ile osób wie, czym w ogóle jest ekologia? :)
kerry_sd
1. Jest niekorzystne i to zarówno pośrednio (bo wpływa m.in. na cykl życia roślin uprawnych) jak i bezpośrednio (topnienie obszarów arktycznych => wyższy poziom oceanów => zalewanie terenów usytuowanych nisko).
2. Interglacjał = okres cieplejszy między dwoma zlodowaceniami :)
3. Człowiek to tylko ułamek tego co Matka Natura dorzuca do środowiska. Przykład? Krakatau albo św. Helena :)
4. Raczej doprowadzi to niektóre elektrownie do upadłości a firmy produkujące auta będą miały wymówkę do zwiększania kosztów pojazdów. Sami raczej nie zahamujemy wzrostu temperatur, my się po prostu musimy dostosować do cyklu życia naszej planety...
Na briefingu prasowym Konferencji Klimatycznej w Kopenhadze dziennikarzowi, który zadał niewygodne pytania dotyczące afery "Climate Gate", najpierw próbowano odebrać mikrofon, a następnie by powstrzymać kolejne pytania wezwano ochronę ONZ.
http://www.wykop.pl/ramka/272272/cenzura-na-konferencji-klimatycznej-w-kopenhadze
To jest "demokracja" w wykonaniu UE. Takie same metody stosowano w ZSRR oraz w pozostałych krajach bloku komunistycznego. Ludzie którzy nie zgadzali się z obowiązkową doktryną nazywani byli wrogami ludu i niszczeni przez odpowiednie służby. Nie to żebym sugerował cokolwiek w sprawie globalnego ocieplenia, lub oziębienia, ale metoda jaką próbuje się na nas wymusić jakiekolwiek poglądy zakrawa na terroryzm i molestowanie psychiczne.
t.luk:
1. jest korzystne dla biosfery w sposób pośredni - następuje zwiększony rozwój szaty roślinnej; zalewanie terenów położonych nisko - rozumiem że jak na Antarktydzie średnie temperatury spadną z -45 do -44,5 to nastąpi zatopienie Indonezji? jakieś przykłade historyczne z zalewania niskopołożonych terenów w średniowieczu?
2. miałem na myśli fazę końcową interglacjału, a więc czy przypadkiem nie czeka na za 100 lar powrót lądolodów...
prawdziwym krachem dla cywilizacji byłaby powtórka z kolejnego okresu lodowcowego a nie "ocieplenie"... zresztą, Sarkozy właśnie się wycofał z własnych obietnic ekologicznych, bo za bardzo uderzyłyby w przemysł francuski... wystarczyła jedna porażka wyborcza w wyborach samorządowych
byłbym zapomniał - na jednej zakładce promocja czytania po ciemku, a na drugiej laurka dla najnowszych kart graficznych pożerających 400W
jak to się nazywa? hipokryzja? :D
Chodzi tylko o prąd a raczej jego brak nie nadążają z budową elektrowni i brak dlatego karzą nam się ograniczać zamiast pozwolić na wykorzystanie alternatywnych źródeł Energi. A nie pozwalają dlatego że musza wszystko kontrolować i na wszystkim zarabiać dlatego mam w D te ich akcje
@ kerry_sd
Proszę, nie próbuj stosować takich pojęć jak "biosfera" w takim aspekcie bo mam wrażenie, że nie do końca wiesz co ono oznacza. Jako organizmy żywe my też bowiem należymy do biosfery :P
1. "Szacuje się, że przy wzroście średniej temperatury o 1° oceany podniosą się o kilka metrów, przy wzroście średniej temperatury o 2° będzie to kilkanaście metrów, dla 3° nawet 25 metrów, a przy wyższym wzroście temperatury jeszcze więcej."
(źródło: http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/90/wzrost-poziomu-oceanow). Trochę to przejaskrawione bo ukazuje wzrost poziomu oceanów przy stałym i dynamicznym wzroście temperatury ale jakiś tam obraz rzuca. Przy łagodnym przebiegu procesu topnienia lądolodów i lodowców wzrost poziomu oceanów o kilkanaście-kilkadziesiąt metrów to raczej pewniak...Może za 100-200 lat ale jednak pewniak...Tym bardziej, że ponoć szykuje się większa aktywność Słońca w okolicy roku 2012...
2. Istnieje taka teoria, że gdyby człowiek nie wynalazł silników spalinowych to już byśmy mieli zlodowacenie...


AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.