kategoria: karty graficzne, RAM, procesory, płyty główne, zasilacze

Oszczędzanie energii to temat rzeka i trudno ująć wszystkie jego aspekty w jednym artykule. Mamy nadzieję, że ten przegląd pozwolił wam na zapoznanie się z problematyką energooszczędnego sprzętu komputerowego.
Jakie energooszczędne podzespoły pojawią się na rynku w najbliższej przyszłości:
Osoby, które chcą być proekologiczne muszą pamiętać o odpowiedniej utylizacji sprzętu. Starego komputera/monitora nie można go po prostu wyrzucić na śmietnik, ale należy skorzystać z usług firm, które zajmują się recyklingiem i unieszkodliwianiem odpadów. Stary komputer zawsze można też sprzedać za pomocą serwisów aukcyjnych, czy też wręcz oddać - z pewnością znajdą się osoby, którym jeszcze może się przydać.
Jeśli chodzi o problematykę oszczędzania energii, w ciągu kilku ostatnich lat zauważyliśmy ogromny postęp w tej dziedzinie. Wystarczy choćby wspomnieć wymianę monitorów CRT na LCD, które w porównaniu do tych pierwszych cechują się właśnie znacznie niższym zużyciem energii.
Największe oszczędności energii uzyskamy inwestując w odpowiedni zasilacz i kartę graficzną. Stosując energooszczędne pamięci czy dyski zyskamy nieco mniej, ale wiadomo - grosz do grosza i będzie kokosza.
Dużo możemy także zyskać dzięki zastosowaniu energooszczędnych procesorów i zintegrowanych układów graficznych. Ich wydajność wciąż pozostawia sporo do życzenia, ale do podstawowych zadań jak przeglądanie internetu czy oglądanie filmów nadają sie znakomicie.
Pomysl równoczesnego wykorzystania zintegrowanego i zewnętrznego układu graficznego w komputerach biurkowych (na podobieństwo stosowanego w notebookach systemu Nvidia Optimus) dziś już nikogo nie śmieszy.
Wadą energooszczędnych rozwiązań jest wciąż ich cena. Są one po prostu droższe od swoich "zwykłych" odpowiedników. Wielu odbiorców woli na starcie zapłacić mniej, a potem dopiero martwić się o rachunki ze prąd i o środowisko, niż z miejsca wyłożyć większą kwotę pieniędzy na "zielone" produkty. W artykule wykazaliśmy jednak, że warto zainwestować w produkty, które pozwolą obniżyć pobór energii.
Nowoczesny i wydajny sprzęt wciąż potrafi połykać prąd w iście ekspesowym tempie i nic nie wskazuje na zmierzch zasilaczy o dużej mocy. Z drugiej jednak strony inwestuje się w technologie, które ograniczają zużycie energii w stanie spoczynku, a sprzęt pobiera większe ilości energii tylko wtedy, gdy tego potrzebuje.
| Polecamy: | ||
![]() |
![]() |
![]() |
|
Intel Sandy Bridge - wydajność zintegrowanych układów graficznych |
na pierwszej stronie nie mogło zabraknąć Asusa
jeśli piszecie o dwóch różnych rozwiązaniach (Intela i AMD) to czemu oba przykłady są na Intelu???
piszecie o dwóch rozwiązaniach oszczędzających energię na płytach głównych, ale tylko od jednego jest opisane dokładniej - nie ładnie :P
klawisze Logitecha - czy możecie podać jaki tam jest akumulatorek? chodzi o możliwość lub brak jego wymiany
Od jutra będę usuwał ze wszystkich swoich artykułów słowo "Asus" ;) Przykłady są na różnych platformach, nieuważnie czytasz (podstrona: "wydajnie i oszczędnie" jest na AMD).
zdjęcia dwa pierwsze na pierwszej stronie :P wypadało tam wkleić np Zotac ZBOX AD03 choćby :P
kolego, zasłońcie prawe oko i znieście jakoś obecność tej fotki ;)
masz rację... Asus jest po prawej stronie xD
to jakie w tych klawiszach Logitecha są akumulatorki? zwykłe paluszki, które można wymienić czy jakieś dedykowane rozwiązanie, gdzie po 3 latach klawisze polecą na śmietnik bo nigdzie się tego akumulatorka nie kupi, a w serwisie wyjdzie tyle co za nową klawe
oszczędzanie energii swoją drogą, ale jeśli różnice w cenie zakupu oraz późniejszego utrzymania (części) przekraczają oszczędności to takie rozwiązanie dla mnie jest do bani
Niestety, dedykowane rozwiązanie.
czyli z przechowalni w Komputroniku już wywaliłem te klawisze
nie mieliście żadnej płyty głównej od Gigabyte by napisać coś więcej o ich rozwiązaniu, poza zajawką?
jak coś to służę swoją ;D
Jeśli chodzi o procesor, to przy kwestii ekonomii równie ważny jest moc/wat. Tym bardziej jeśli procesor jest tylko częścią systemu a używamy tejże mocy. Jeśli coś umożliwi nam szybsze wykonanie zadania, to też przekłada się na energooszczędność.
Tym bardziej że bez obciążenia, obecne procesory nie są aż tak bardzo wymagające.
dobry artykul, jasne, ze moze byc wiecej sprzetu, wiecej rozwiazan itd. ale daje przyklad ze tak naprawde drozsze (np. zasilacz) wcale nie jest tak drogie jak ktos uzywa komputera po kilkanascie godzin dziennie.
Sam jest zboczony na punkcie poboru energii, oczywiscie w granicach rozsadku, zasobow portfela i potrzeb. Jedynie monitor kupilem na lampach nie diodach, bo w cenie jaka dalem za 22" ccfl jest kupa na ledach z krawedziowym podswietleniem, kiepska regulacja jasnosci, ktora nawet na min. wypala oczy po paru godzinach.. ot kompromis, monitor bierze jakies 40W ale ma akceptowalne poziomy konstrast/jasnosc w nocy.
Dlaczego niema w teście najbardziej energooszczędnych płyt dla procesorów Intela np.DH67BL?
Jak widzisz w artykule ogólnie omawiamy aspekt energooszczędności na przykładzie różnego sprzętu. Oczywistym jest (o czym wspominamy w artykule), że płyty małego formatu będą pobierać mniej energii od dużych, tak samo jak te wykorzystujące zintegrowaną grafikę (porównanie poboru energii z integrą i kartą zewnętrzną również jest w tekście). A tak z ciekawości, dlaczego akurat ten model?
Ta płyta wydaje mi się najodpowiedniejsza jeśli chcemy zbudować energooszczędny i jednocześnie wydajny komputer oparty na platformie "sandy bridge".Płyta Intel DH67BL posiada zarówno złącza sata III jaki i usb 3.0 do tego możemy wykorzystać zintegrowaną w procesorze grafikę,a zużycie prądu jest najniższe jeśli mówimy o płytach opartych na chipsecie H67 i w formacie micro-ATX. Można mieć zastrzeżenia co do jakości wykonania np. gorszej jakości kondensatory i więcej niż skromny radiator wykorzystany do chłodzenia chipsetu, ale przecież to nie są wady które mają wpływ na ogólną wydajność komputera. Na koniec ważna jest też cena która oscyluje w granicach 340zł.
Zgadzam się, że Sandy to w tym momencie najlepsza platforma łącząca zarówno wydajność i nowoczesność, jak i energooszczędność. Myślę jednak, że na rynku można znaleźć wiele podobnych konstrukcji.
Artykuł bardzo dobrze napisany.
Tak właśnie myślę że będę musiał sprawdzić mój zasilacz pod kątem sprawności pod obciążeniem.
Muszę przyznać że jestem w szoku ponieważ tego zasilacza Enermax-a nie ma w Komputroniku... A swoją drogą jeśli 500W kosztuję ponad 500zł to ile sobie życzą za 750-850W ??
Wydając na kartę grafiki i zasilacz łącznie 900 zł oszczędzamy ok 10 groszy na godzinę, przy dużym obciążaniu CPU i GPU (160W zysku). Taki wydatek zwróci nam się za 9000 godzin, czyli jeśli używamy komputer 8 godzin dziennie za trzy lata. Jeżeli komputer nie będzie pracował pod obciążeniem przez całe 8 godzin to czas amortyzacji nam się znacznie wydłuży. Warto ?
Bycie ekologicznym wcale nie jest ekologiczne ani ekonomiczne. Czysty marketing. Pomyślmy jeszcze o energii zużytej na wyprodukowanie karty i zasilacza oraz utylizację.
Jeżeli wymieniać podzespoły to tylko wtedy gdy nie wystarcza nam ich wydajność.
No wlasnie tego brakuje w artykule. Po jakim czasie zaczna sie oszczednosci? Przeciez trzeba wydac pieniadze na te "zielone" podzespoly. Kilowatogodzina kosztuje powiedzmy ok. 40gr (zalezy gdzie oczywiscie) Wiec 160W roznicy to 1kWh po 6 godzinach pracy takiego komputera (160W*6h) oszczednego. Zalozmy ze wlasnie tyle jest on wykorzystywany dziennie. 900/0,4=2250. Czyli po tylu dniach zaczynamy oszczedzac (troche ponad 6 lat). Tak jak wspomnial kolega powyzej ten czas sie znacznie wydluzy gdy komputer przez caly czas nie bedzie chodzil na maksimum swoich mozliwosci. Podejrzewam ze po 6 latach wiekszosc uzytkownikow wymienia platforme na nowsza.
Inna kwestia to fakt ze "zielone" podzespoly kosztuja drozej. Wspomniane chociazby pamieci LoVo. Roznica w poborze mocy w stosunku do zwyklych pamieci siega moze gora 5W. Dopiero po 200 godzinach uzytkowania komputera uzyskamy 1kWh zysku. Zwykle DDR3 1333 2x2GB kupimy za ok. 200zl. LoVo za 369zl. Roznica 169zl. 169/0,4=422kWh*200=84500 godzin zeby sie zwrocilo... Badzmy zieloni, ale z glowa....
Na pewno nie należy liczyć na to, że dzięki zastosowaniu energooszczędnych podzespołów w komputerze rachunki za prąd spadną nam o połowę. 1% z naszego podatku oddany na rzecz organizacji pożytku publicznego też nie nakarmi wszystkich głodnych dzieci. To jednak nie jest argument, żeby zrezygnować z jednego i drugiego.
dlatego ten caly belkot o 'eco' podzespolach to czysty i naciagany marketing
Mam wrażenie, że niezupełnie się rozumiemy ;)
No właśnie widzę, że redakcja też nie do końca rozumie ekonomię i potrzeby domowego portfela. Często te zielone podzespoły są na tyle drogie, że oszczędzanie zacznie się dopiero wtedy gdy będzie myśleć się również o ich wymianie na nowsze, lepsze. Przykładem są niektóre telewizory LED, które nie zużywają drastycznie mniej energii a kosztują czasami o jeden TV 26" więcej. Oszczędzanie zacznie się np po 2 latach a pół roku później TV padnie i na śmietnik. Ewentualnie nowszy i tak będzie bardziej energooszczędny i starego nie warto będzie trzymać. Eko i Eco będą miały sens jak ktoś wyliczy ile trzeba dopłacić do całokształtu i po jakim czasie zacznie się oszczędzanie. Do tego informacja czy utylizacja nie jest mniej ekeologiczna. Wtedy to ma sens. A póki co na całym świecie to zwykły eko-bełkot i nie da się tego podważyć. Na dzień dzisiejszy energię można oszczędzać raczej nowszym mniej żarłocznym sprzętem w normalnej cenie używając go kiedy jest potrzeba i wyłączając gdy nie będzie się go używać. Zielone produkty to ściema jak ekologiczne samochody w cenie 10 zwykłych.
Owszem, czasem cena zielonych produktów jest nieadekwatna do zysków z ich używania. Stąd też takie artykuły jak ten: dzięki niemu można się dowiedzieć, że na energooszczędnej pamięci zyskasz parę wat, a za pomocą odpowiedniego zasilacza ponad 100.
Najwięcej wat zaoszczędzę jak odchodząc od komputera na czas dłuższy niż 15min go wyłączę lub przynajmniej uśpię. I będę to miał za friko nie tracąc nic z wydajności. A jak ktoś nie pracuje tylko przegląda neta to powinien kupić nettopa + monitor albo notebooka. Zamiast inwestować w "zielone" wystarczy kupić to czego się potrzebuje i w pełni się wykorzysta a nie wrzucać do obudowy Core i7-2600K i GTX-a 580, bo może się przyda. A potem nauczyć się używać tego w takim czasie jaki jest potrzebny zamiast mieć odpalony bez potrzeby sprzęt 24h. No i na koniec - polubić spacery zamiast marnować czas i energię na badziewne zajęcia typu granie w Facebookowe Farmville.
Nie da się ukryć, słusznie prawisz. Ale zauważ, że nettopy i netbooki są właśnie wyposażone w owe energooszczędne podzespoły na które tak psioczysz ;)
Ma zielone ale zauważ również, że to sprzęt nastawiony na ekonomiczną i bezgłośną pracę. Coś za coś. Nie ma wydajności ale jest oszczędnie, bo kupując taki sprzęt człowiek kieruje się w sumie tylko tymi dwoma czynnikami. Może jeszcze wielkością. W przypadku Core i7 + GF 580GTX kupowanie zielonych pamięci czy dysków minie się z celem.
@Zwierzak
Komputer mam chyba już ponad 3 lata. W tym czasie prąd kilkukrotnie podrożał... Nie wymieniając żadnego urządzenia w domu i używając wszystkiego tak jak zawsze - obecnie rachunek jest ponad dwukrotnie wyższy. Czyli gdyby rozdzielić pobór prądu na poszczególne urządzenia, obecnie utrzymanie PC jest ponad dwukrotnie wyższe niż na początku, gdy go składałem.
Dlatego nie można zakładać, że ceny energii elektrycznej przez najbliższe 3 lata będą zamrożone. Zresztą gdy wyda się więcej na lepsze i bardziej energooszczędne graty, komputer może znacznie dłużej służyć niż marne 3 lata ;)
Ja przepraszam że dosadnie, ale dla mnie te wszystkie zielone rzeczy to takie ostre pierdo*****.
Z prawdziwą ekologią nie mające nic wspólnego.
Dla mnie ekologiczny procesor to taki, który został wyprodukowany i dostarczony w sposób ograniczający obciążenia dla środowiska naturalnego.
Gdzieś kiedyś czytałem że na jeden procesor wychodzi kilka metrów sześciennych zużytej wody.
Fabryki dlatego są w krajach o słabej dyscyplinie ekologicznej że nie trzeba tak dbać o odpady produkcyjne. Wystarczy poczytać o firmach chemicznych w Indiach.
Pozdrawiam eko-ściemę
Sory ale w tym artykule nie ma ani słowa o ekologii.
Opisane są ekoNOMICZNE i energooszczędne podzespoły. Tak więc dbające nie o środowisko, ale o niższe rachunki za prąd ;)
Łączymy przyjemne (dbałość o portfel) z pożytecznym (ekologia) ;)
No wlasnie wychodzi ze o portfel to nie za bardzo. Podzespoly "zielone" sa drozsze, oferuja gorsze parametry. Pamieci LoVo sa na samym szczycie tego absurdu. O srodowisko byc moze troszke sie zadba. Nalezy pamietac ze blaszak to sprawna w 99,99% grzalka. Na zime moze to fajne...
Bez przesady, absurdem tego bym nie nazwał. To dobrze, że producenci idą w stronę oszczędności energii. Fakt, na razie widoczny zysk na oszczędnych pamięciach RAM zobaczymy w serwerach, ale kierunek rozwoju jest jak najbardziej słuszny.
Ha, ha, ha! I pan w to wierzy? Producenci nie idą w stronę oszczędności energii lecz w stronę zwiększania zysków.
Mam propozycję. Skasujcie benchmark.pl!
Mnóstwo ludzi przestanie włączać komputery lub będzie je krócej codziennie używać. Oszczędność energii ogromna.
Jeśli popiera pan ściemę o oszczędności energii to proszę zacząć od siebie! :P
Panu już podziękujemy :P
kliknij na - wyłącz komputer - a zaoszczędzisz na prądzie i klawiszach :P
Oszczędzać jak na razie nie muszę więc kiedy potrzebuję lub chcę to włączam komputer. Na produkty eko nie dam się namówić bo nie jestem frajerem.
Przynajmniej w tej materii. ;)
Dla mnie najlepsza jest oszczędność energii podczas przejścia na nowy proces technologiczny - co najważniejsze razem z nim nie ma spadku wydajności ;)
Aha, jeszcze jedno - można wiedzieć czy nikt nie ucierpiał podczas przygotowań do ostatniego zdjęcie w artykule? :)
a ja chyba wciagne to klawiature Logitecha, pomimo tego dedykowanego rozwiazania, bardzo mi sie podoba :) pal licho ze za dwa lata pewnie na smietnik, ale nie bede klawiatury uzywal przez piec lat przeciez bo liczba bakterii na niej pomimo czyszczenia itd i tak pewno bylaby "nieskonczona"...
Jak kupisz tą klawę to napisz mi info jak się sprawuje. Chodzi mi głównie o miękkość pisania, ciszę i funkcjonalność układu klawiszy. Niestety Logitech ostatnimi czasy pozmieniał trochę układ, np krótki lewy shift, za długa spacja, pionowy enter i przez to nieprzyjemnie mi się na ich klawach pisze. Byłem zachwycony klawą Logitech Illuminated do czasu gdy sobie sporo popisałem. Kontakt jest w moim profilu.
"[...] a więc przyjazne - czy też bardziej przyjazne - dla środowiska"
Zastanawiające. Kiedy i jak zaczyna się taka ściema?
Zadziwiający mechanizm tworzenia mitów i przekształcania się ich w "prawdę" i obowiązującą konieczność. TUV, HACCP, ISO oraz rzeczy z przedrostkiem "eko" to bzdety.
No, ale jest o czym pisać artykuły ;)
Może ktoś mi podpowie, gdzie kupie taką fajną włochatą, zieloną wykładzinę, którą jest oklejony cały komputer w zdjęciu tytułowym? Podoba mi się, to będzie mój krok w stronę oszczędności. Chyba sklepy z wykładzinami dywanowymi ale może ktoś gdzieś widział, bo w sklepach komputerowych (jeszcze!) nie widziałem...
A na poważnie, to tak jak przedmówcy, uważam że "zielone" podzespoły do komputera to nic tylko zabieg marketingowy by podwyższyć sprzedaż tanich i małowydajnych częsci, podzespołów komputerowych. Najtanszym kartom graficznym, zasilaczom, ramie, prockom i całej reszcie wystarczy zrobić "face lifting", dopisać "green, ekology PC" i co za tym idzie podnieść cene! Tak mamy stare kotlety odgrzane, najnowsze... A są już zielone drukarki?
Klawiatura na baterie słoneczne w cenie obojętnie jakiej; niskiej czy wysokiej to szczyt głupoty i robienie z klientów totalnymch d.ebili!!! Zmierzcie sobie amperomierzem ile prądu [mA] pobiera klawa, pomnóżcie przez 5V i dalej do obliczenia 1kwh. Po ilu latach wam się zwróci? NIGDY!
e tam. po 100 milionach lat zwróci się na pewno z nawiązką ;) plusami klawy jest to, że: a) nie musisz zmieniać w niej baterii b) nie musisz ładować do niej akumulatorków, po prostu działa. chyba, że ponad 3 miesiące będziesz zamknięty w piwnicy ;)
Plusem tej klawiatury niepodważalnym napewno będzie komfort w postaci braków energii spowodowanej rozładowaniem energii czy akumulatorka. Aku za darmo też naładować się nie da, więc to też mini zysk. I obraz ten będzie piękny jeśli taka klawa wytrzyma 3 lata. Więcej nie potrzebuję ze względu na to, że po tym czasie nie będzie już taka cicha i czysta jak nowa.
:)
W dzisiejszych czasach oszczędność wszelkiego rodzaju urządzeń elektrycznych, samochodów nie jest proporcjonalna do ich trwałości; oszczędność jest wręcz odwrotnie proporcjonalna do trwałości. Najbardziej to widac na samochodach, agd, rtv, fonach, itd...
Za rok czasu logitech wyprodukuje jeszcze bardziej nowoczesną, energooszczędną, przezroczystą z wyświetlaczami led na całej powierzchni... A może to będzie rzutnik 3d rysujący nam w powietrzu klawe a my bedziemy pruć to powietrze naciskając w ten sposób wirtualne klawisze...
a ja tam pojde z "postepem i kolektywizacja i elektryfikacja wsi" i chyba ja wciagne ;-) najlepsze jest to ze ona moze byc ladowana i sztucznym, zarowkowym swiatlem, na wszelkie pytania i co z tego ? itd - nie odpowiadam ;-))) btw sprzedawanie/ kupowanie np zwyczajnego cukru to tez robienie z klientow i siebie samego debili bo kupujesz cos co oficjalnie jest uznane za trucizne i Cie wykancza a prawie kazdy to robi ;-)))
He, he sam kiedyś (czyli już będą ze 2 lata) składałem taki komputer i nawet się radziłem na benchmark. I to jeszcze podobny tytuł dałem :)
A wyszło z tego:
Athlon X2 250 + Radeon 4770 + 4GB 1,35V + ASUS M4A88TD-V EVO
Czyli całkiem wydajnie i w miarę oszczędnie :)
Największą oszczędnością ekonomiczną (jeszcze - póki prąd w Polsce relatywnie tani) oraz pro-środowiskową jest użytkowanie nawet starszych komponentów tak długo jak jest to możliwe, a nie wymiana "co chwilę" czegoś na nowsze, nawet jak jest bardziej energooszczędne. Koszty kupna nowego sprzętu z reguły przewyższają wszelką oszczędność, nawet jak się te koszty rozłoży na kilka lat. O kosztach związanych ze składowaniem kolejnych uciążliwych odpadów nie wspomnę. Także intencja powinna być jedna: jeśli MUSISZ kupić coś nowego, zastanów się nad jego ekonomiczną i pro-środowiskową stroną.
Z drugiej strony dobrze, że taki artykuł się pojawił. Na pewno znajdzie się paru użytkowników, których przed (najlepiej) konieczną wymianą platformy uświadomi i w efekcie przemyślą swoje potrzeby i odpowiednio zainwestują pieniądze.
Idąc tym tropem można już dzisiaj zostać ascetą. Nie będę używał Windows 7 bo mi komp nie pozwala a nie opłaca się zmieniać. Nie zmienię samochodu, bo ten dalej jeździ. Itd, itp. Jest też druga strona medalu - odkładanie kasy na kupeczkę też nie ma sensu, bo nie wiesz kiedy się zawiniesz z tego świata. A tak przynajmniej zyskasz komfort użytkowania i uprzyjemnienie życia.
Owszem, to jest skrajność ;) Po prostu mówię, że gro osób zbyt często wymienia podzespoły na niewiele lepsze albo kupują jakieś "mega potężne", potem tego nawet nie wykorzystują a swoje ciągnie zestawik ;) Oczywiście to temat rzeka, jak sam zauważyłeś można popaść w ascetyzm i to nie wtylko w dziedzinie sprzętu PC. Jenak mój komentarz miał właśnie podkreślić sensowność okrzyknięcia przedstawionych działań jako prośrodowiskowych czy proekonomicznych ALE tylko wtedy, gdy zachowamy w tej "ekono-ekolo-rewolucji" odpowiednie proporcje ;) A jedną z nich jest zastanowienie się: co mi da dodatkowy ram, mocniejszy procesor czy zmiana karty grafiki jeśli tak naprawdę nie używam wymagających aplikacji albo gram sporadycznie; czy jest sens ;) Wg mnie nie zawsze.
Zakładając że
używam kompa średnio 8 godzin dziennie na 365 dni
przy średnim obciążeniu jak maks obciążenie GPU (różnica 144W)
wydana kwota na oszczędności (400 zasilacz + 400 karta)
przy zawyżonej cenie 0,4pln za 1KW energii
zwróci mi się po 4,7 lat - brawo benchmark za artykuł
Nikt ci nie zabrania używania plazmy która ciągnie 1000W, ja jednak wolałbym na jej miejscu LCD LED który zużywa 100W. A jeśli jesteś wielkim zwolennikiem używania zasilaczy za 100 zł to życzę szczęścia. Dużo :)
No z tą plazmą i LCD się nie zgodzę.
Plazma ma podawany średni maksymalny pobór prądu a LCD ma stały.
Plazmy "żrą" prądu najwięcej przy wysokim kontraście i bardzo jasnym wyświetlanym obrazie. Poza tym technologia też idzie do przodu i "żrą" tego prądu DUŻO mniej niż kiedyś.
Reasumując wolę mieć w domu TV plazmowy ze względu na znacznie lepszą jakość obrazu za cenę niewiele większego poboru prądu...a LED TV to świetny "hłyt" marketingowy.
...a my tu o poborze prądu i oszczędnościach i środowisku a jak widzę BARANÓW co śmieci nie potrafią posortować albo co gorsza wogóle nie uznają czegoś takiego jak kosz na śmieci...a szkoda gadać (tzn. pisać)
LEDki poleciały bardzo do przodu, mieliśmy już w redakcji sprzęt, który w niczym nie ustępował rozwiązaniom plazmowym. Co do końcowej konkluzji: jako, że to portal o sprzęcie, skupiamy się na tym, a nie na umiejętności korzystania z koszów na śmieci ;)
"W artykule wykazaliśmy jednak, że warto zainwestować w produkty, które pozwolą obniżyć pobór energii" - jaaasne płacić więcej za mniej - wykazaliście
Heja.
Wczoraj z ciekawości sprawdziłem ile prądu może pobierać moja klawiatura logitech ultra flac na usb i wpiołem szeregowo amperomierz... 4,05mA !!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiscie diody 3 świeciły i pobór prądu sie nie zmieniał gdy naciskalem sporo na klawisze.
Więc klawiatura solarna ma dla mnie taki sens jak spojler w maluchu.
Phenom II X4 965 w energooszczędnym zestawie? Bardzo "kontrowersyjny" wybór! ;) Wiem, że chodziło o obniżenie prądożerności gotowego zestawu, ale wybór jednego z najmniej energoofektywnych* procków na rynku w artykule ze słowem "energooszczędność" to trochę przesada ;)
*chodzi o stosunek wydajność do pobranego prądu
Co do procesorów: obecnie energooszczędne modele są po prostu wolniejsze. Za czasów Intel Core 2 Qxxxx były wersje "eko" o takiej samej wydajności, jednak ich cena sprawiała że dopłata względem zwykłej wersji zwracała się po wielu latach... Podatność na podkręcanie niestety nie była większa, w przeciwieństwie do starych kultowych Athlonów i Duronów Socket A Mobile w zwykłych pecetach ;-)
Dlatego należy Wam się krytyka za ominięcie kwestii opłacalności takich inwestycji dla zwykłego użytkownika. W większości przypadków jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto, a zyskują na tym jedynie producenci sprzętu i koncerny energetyczne.
Wymiana opłaca się jedynie wtedy, gdy otrzymujemy wyższą wydajność, a przy okazji oszczędności energii spada temperatura działania i natężenie dźwięków chłodzenia drażniących nasze uszy.
Ekoidioci i ekoterroryści - spadajcie na drzewo xD
To zależy. Rzeczywiście modele "S", "E" "T" i te sprawy to chybiony pomysł - dopłacamy do niższej częstotliwości i niczego napięcia, a przecież różnice nie są duże i można to zrobić ze zwykłym modelem ręcznie.
Z kolei jednak procesory Sandy Bridge są nie tylko szybsze od odpowiedników AMD, ale także potrafią ciągnąć nawet do 2x mniej prądu. Oczywiście widać to w realnych testach, a już niekoniecznie po podawanych TDP. Tę okoliczność też należałoby brać pod uwagę przy ocenie opłacalności platformy.
Jeśli porównywać rozwiązania AMD i Intela to tylko miernikiem, jako że (jak powszechnie wiadomo) obaj producenci odmiennie obliczają TDP swoich produktów. Mówiąc wprost: 100 TDP Intela nie równa się 100 TDP AMD.
Tak, o tym właśnie piszę. Przykładowo taki Core i5 2300 ma TDP 95W i Phenom II X4 945 ma TDP 95W. Bierzesz miernik i się okazuje, że ten pierwszy ciągnie poniżej 60W, a drugi ok. 90W.
Kupię taki przyjazny dla środowiska komputer. W momencie kiedy wyjdzie GTX 580 Green, Core i7 Green i cała reszta najmocniejszych podzespołów. Obecnie nie ma sensu się pchać w coś takiego, chyba że komuś bardzo, ale to bardzo zależy na niskich rachunkach i samym przeglądaniu internetu. Bo podzespoły "green" są po prostu badziewne jeżeli chodzi wydajność.
Kwestia zasilaczy jest dla mnie najbardziej tajemnicza po tej lekturze. Jeśli zasilacz jest 400 watowy i ma np. sprawność 90 %, to znaczy, że zawsze marnuje się 40 W, czy że marnuje się 40 W tylko przy pełnym obciążeniu komputera, czy też że marnuje się 10% aktualnego obciążenia komputera, czyli czasem 5 W a czasem 35 W?


AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.
|
629,-
z VAT
|
249,-
z VAT
|
216,50,-
z VAT
|