kategoria:
cloud computing, internet
producenci:
Iomega
Do stworzenia i zarządzania chmurą nie jest potrzebna ekspercka wiedza IT. Chmurę definiuje się dosłownie w kilka chwil. Po zaproszeniu innych do korzystania z chmury, otrzymują oni e-maila z linkiem i kod autoryzacyjny umożliwiający automatyczną instalację Iomega Storage Manager. Program stworzy skrót do wirtualnego dysku na komputerze. Kliknięcie ikony dysku umożliwi dostęp do Personal Cloud.

• Darmowe korzystanie
Korzystanie z osobistej chmury nie pociąga za sobą dodatkowych kosztów, poza zakupem samego urządzenia. Jest to najbardziej ekonomiczny sposób ochrony i współdzielenia danych dla firm i osób prywatnych.
• Synchronizacja
Użytkownicy na świecie mogą synchronizować pliki pomiędzy komputerami, tak jakby znajdowali się w jednej sieci lokalnej. Wiele firm ciągle przechowuje dane na dyskach komputerów. Personal Cloud firmy Iomega eliminuje potrzebę korzystania z zewnętrznych serwisów lub wysyłki maili z danymi.
• Współpraca
Użytkownicy firmowi mogą przeglądać i edytować dokumenty (arkusze kalkulacyjne, prezentacje i dokumenty tekstowe), co pozwala oddalonym od siebie ludziom pracować nad tymi samymi dokumentami w czasie rzeczywistym. Użytkownicy prywatni mogą bez zwłoki dzielić się zdjęciami, filmami i muzyką.
• Bezpieczny transfer dużych i poufnych plików
Transfer dużych plików graficznych, wideo i audio może szybko zapchać system pocztowy małej firmy. Iomega Personal Cloud umożliwia bezpieczne przenoszenie dużych plików metodą „przeciągnij i upuść”.
• Plan awaryjny
W małych firmach pliki przechowywane na lokalnych komputerach narażone są na zniszczenie w wyniku pożaru, awarii oprogramowania lub sprzętu. Iomega Personal Cloud oferuje zabezpieczenia na każdym poziomie: dysków, serwerów i centrów danych. W razie awarii, dwa dyski Iomega StorCenter działające w chmurze Personal Cloud, na których pozostają kopie danych firmowych, pozwolą odtworzyć niezbędne pliki w ciągu kilku chwil.
• Bezpieczny dostęp
Dane w osobistej chmurze dostępne są tylko dla osób, które są do tego upoważnione. W czasie transferu mogą być wykorzystane mechanizmy szyfrowania z wykorzystaniem 128-bitowych kluczy AES. Bezpieczny system logowania chroni dane w chmurze przed nieautoryzowanym dostępem.
• Minimalna obsługa
Po uruchomieniu system nie wymaga prawie żadnej obsługi dodatkowej. Trzeba zarządzać kontami użytkowników, ale obsługa macierzy, czy monitorowanie stanu danych nie są wymagane.
• Archiwizacja
Archiwizacja starszych plików na dodatkowe macierze StorCenter pozwala uwolnić przestrzeń dyskową na podstawowym NAS z danymi.
Wystarczy pobrać Iomega Link ze sklepu Apple iTunes na iPhone’a, iPada lub iPoda Touch, by mieć stały dostęp do zdjęć, muzyki i filmów zgromadzonych na dyskach sieciowych Iomega.
Aplikacja pozwala urządzeniom wyposażonym w systemem Apple iOS na dostęp do plików, które znajdują się na macierzach dyskowych Iomega. W prosty sposób zapewnia dostęp do urządzeń sieciowych przez WiFi, 3D lub autorską technologię Iomega Personal Cloud. Jedyne, co trzeba zrobić, to pobrać bezpłatną aplikację, tworząc bezpośrednie połączenie służące do transferu plików i strumieniowania filmów z dysków Iomega.
Niezależnie od tego, gdzie się znajdziesz, aplikacja zapewni stały dostęp do zdjęć, muzyki i filmów zgromadzonych na dyskach sieciowych Iomega. Co więcej, Iomega Link pozwala również na archiwizację kontaktów i zdjęć z urządzeń Apple na dyskach Iomega.
Iomega Link działa na urządzeniach z nowym systemem iOS 5.0, a także iOS 4.2 i 4.3, takich jak iPad, iPad 2, iPhone 3GS, iPhone 4 i iPod Touch.
Iomega Link współpracuje z następującymi urządzeniami Iomega:
Iomega Link obsługuje następujące języki: angielski, francuski, włoski, niemiecki, hiszpański i portugalski. Jest dostępna bezpłatnie w sklepie z aplikacjami Apple. Więcej informacji o Iomega Link można znaleźć na stronie www.iomega.com/iomegalink
artykuł sponsorowany i można umieszczać komentarze?
to ja zacznę :D
chmura?? nie lepiej nazwać to serwer plików?
równie dobrze można zrobić taką chmurę przez hamachi i mieć innych użytkowników w otoczeniu sieciowym... tyle że pliki będą na kompie, dysku jednego z użytkowników...
Który akurat danego dnia nie włączy komputera i plików nie ma.
Dla mnie to też żadna chmura tylko multiplatformowy NAS.
Czekam na news o chmurze HD. Przecież to takie modne terminy marketingowe.
Wszystko pięknie, ładnie, ....
Tylko, że serwer DLNA oferowany przez Iomega nie obsługuje żadnego formatu napisów. Mam Iomega Home Media Network Hard Drive, Cloud Edition 2TB i myślałem, że będę mógł sobie filmy zgromadzone na dysku NAS oglądać na TV. Da się to zrobić ale napisy nie działają. :-(
NAS i chmura to zupelnie cos innego. W nasie masz pliki na dysku (przewaznie u siebie) a w chmurze sa przechowywane na serwerze (najczesciej firmowym). Druga sprawa to bezpieczenstwo. Juz nawet nie mowiac o backupie - lecz fizyczne gdzie ktos moze NAS-a zwyczajnie ukrasc lub uszkodzic.
Odmienna sprawa jest natomiast dostep do danych. W NAS-ie masz bezposredni i niemal natychmiastowy (chyba, ze wystapia problemy z siecia LAN) a chmura jest zalezna o Internetu.
Mam iomegę ix4-200d w starszej wersji (nie-Cloud). Jedyne co mogę powiedzieć dobrego o tym urządzeniu, że działa dobrze jako goły serwer NAS z protokołem CIFS.
Każda funkcja powyżej tego (m.in. serwer DLNA) jest kompletnie nieudana lub niezdatna do użycia (np. serwer DLNA który jest ukrytym serwerem Twonky Media w b. starej wersji i nie umie serwować plików JPG o rozdzielczości > ok. 10Mpixeli.
Iomega w trakcie życia tego (stosunkowo młodego ! - ma dopiero ok. 1,5 roku) urządzenia ograniczyła się do kilku drobnych poprawek oprogramowania, żadne istotne kwestie nigdy nie zostały naprawione/poprawione.
Co więcej po ukazaniu się ostatniego MacOSX 10.7 Iomega stwierdziła z rozbrajającą szczerością, że nie zaktualizuje oprogramowania dla starszych urządzeń tak aby współdziałało z tą wersją MacOSX, należy kupić nowszą wersję Cloud Edition gdyż upgrade będzie dostępny tylko dla tej nowszej (obecnie sprzedawanej) wersji.
Dla kontrastu podam że mam równolegle NAS Netgear'a (ReadyNAS Duo) który jest znacznie starszy i od dawna nie produkowany a jednak Netgear non stop aktualizuje jego oprogramowanie, bardzo szybko wypuścił update dodający obsługę dla MacOSX 10.7, non stop aktualizują serwer DLNA, jest mnóstwo dodatków itp. (Iomega jest zamkniętym urządzeniem).
Przestrzegam przed kupowaniem Iomegi gdyż "investment protection" jest w przypadku tego producenta zerowe. Równie słaba jest pomoc techniczna.
Dodam jeszcze że taką funkcję (zdalny dostęp do danych na NASie przez Internet) Netgear miał od dawna (ReadyNAS Remote) - dostępna jako darmowy dodatek do każdego ich NAS'a, nie trzeba kupować nowego modelu urządzenia żeby to mieć.
Wszystko się zgadza, szybko się konfiguruje, nic nie kosztuje, automatyczna konfiguracja, niezliczona ilość userów itd, itp.. Poza jednym, na swoim openSuse dodałem, skonfigurowałem, śmiga synchronizacja ale odpadła mi pozycja "poza zakupem samego urządzenia" bo mogę wykorzystać to... co już posiadam, lapek i tak chodzi 24/24 z innych powodów :)
I z tego względu każdy (no prawie) Linux dostępny dzisiaj będzie lepszy od większości takich cacuszek. Nie działa jakaś usługa to biorę inny soft i mam to co potrzebuję. Owszem muszę zapoznać się z dokumentacją i owszem pokonfigurować to i owo ale robię to raz i działa. Zrobiłem tak ostatnio z domową siecią DLNA.
A produkt gotowy? Zawsze jestem zależny od poprawek producenta i jego widzi mi się. Przykładem niech będzie produkt z mojego nicka. Niby renomowana firma a piszą wyraźnie, że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za oprogramowanie. Szkoda że nie zauważyłem tego w sklepie.
A co do samego opisu urządzenia? Przeczytałbym chętnie coś na temat podmiany systemu w tego typu urządzeniach :-)
Święte slowa, znajomy ze 2 lata temu kupił plazmę Panasonica za ... grubą kasę, wydali w międzyczasie już ze 3 nowe firmware ale co z tego. Dekoder H264 pozostał w tej wersji co był, efektem tego kiedyś mu prawie każda mkv'ka działała, a dziś co trzecia. W komputerze aktualizacja kodecków to 2 kliknięcia, a tu może się pożegnać.

AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.