kategoria:
system operacyjny
producenci:
3COM

Porównałbym sytuację trochę do jazdy samochodzem z automatyczną skrzynią biegów. Tak działa Windows - spalanie jest wyższe, jest dużo części wewnątrz i dosyć często trzeba coś łatać. A skrzynia manualna? Bardzo prosta, wystarczy trochę wiedzy i rozsądku - przecież nikt chyba nie próbuje włączyć pierwszego biegu przy 100 km/h ;-)), aby jeździć dynamiczniej i z większą frajdą. I co z tego, że czasem jakiś bieg zazgrzyta? Coś za coś.
Innymi słowy: jeśli nie chcesz nic zmieniać i nie widzisz świata poza Windows, możesz sobie je darować. Po prostu zabraknie ci szukania "sztuczek" w Rejestrze, jego defragmentacji, "hackowania" pliku ze stylami, itp.

Z kolei typowe potrzeby (internet, poczta, komunikator, od czasu do czasu jakiś dokument, itp.) na pełno zostaną w pełni zaspokojone. Są tylko cztery warunki:
Powiem więcej: jeśli teraz używasz Windows XP, to Ubuntu czy też Mint moim zdaniem sprawi ci podobną ilość problemów z interfejsem, jak Vista czy Windows 7.
Zachwycona będzie osoba mająca minimum średnio podstawową wiedzę techniczną, szczególnie jeśli nie ma zbyt dużej dawki wolnego czasu. Opcji jest naprawdę dużo... System nadaje się też świetnie do zainstalowania w maszynie wirtualnej i wykorzystywania do różnych "dziwnych" celów. :-)

Uniksowi puryści niewątpliwie skierują swoje kroki w stronę innych dystrybucji. W końcu kto to słyszał, żeby CD-ROM się sam montował...
Jedni wolą jabłka, jedni gruszki. Jednym wystarcza samochód z fabryki, inni wolą ten sam samochód poddać pewnemu tuningowi (np. zwiększyć moc w określonym przedziale obrotów, ale stracić niskie spalanie). Moim zdaniem ten wybór to głównie kwestia gustu.
![]() |
Najlepsze bezpłatne programy na 2010 rok Ponad 120 rewelacyjnych aplikacji. Polecamy programy zabezpieczające, odtwarzacze multimediów, przeglądarki plików, narzędzia biurowe, komunikatory i wiele innych. A wszystko całkowicie za darmo! |
![]() |
Zamiast Gadu-Gadu Jeśli uważasz, że najnowsza wersja Gadu-Gadu to ciężki i obładowany reklamami program, który nie przypomina już tego komunikatora jakim był kiedyś, możesz go wymienić. Oto nasze propozycje. |
![]() |
Programy dla pasjonatów fotografii cyfrowej Czasami nie warto ograniczać się tylko do Photoshopa lub GIMP-a. Sprawdź, jak przygotować interaktywne panoramy, dodać geotagi, stworzyć album online czy obraz HDR. |
Kiedyś próbowałem przejść na Ubuntu (nie pamiętam jaki numer to był), wszystko fajnie działa, sterowniki da się znaleźć, tylko trzeba troszkę poszukać, ale nie zdecydowałem się zrezygnować z Windows z jednego powodu. Jestem fanem gier komputerowych i niestety tutaj tak super nie jest, są problemy z uruchomieniem gier, a że gram w nowe i stare gry, ok. 60% z nich nie dało się uruchomić. Teraz znowu próbuje się bawić Ubuntu 10.4, ale Windows 7 ma to coś, że nie chce z niego rezygnować na rzecz Linuksa. Tak jak autor pisał, jeden lubi jabłka (Linuks), a drugi lubi gruszki (Windows 7 itp.).
Narobiliście mi smaku tym linuxem ;)
i mam takie pytanko, czy jak sciagnę ubuntu z oryginalnej strony czyli http://www.ubuntu.com/desktop/get-ubuntu/download to bede miał wybór języka na polski? czy musze sciągnąć z http://ubuntu.pl/pobierz.php jest jakas roznica oprocz jezyka?
Wypal na płycie odpal Live CD, podłącz się do neta i zacznij instalacje, Ubuntu wykryje automatycznie połączenie i w trakcie instalacji pobierze pakiety językowe :)
olej oficjalne źródło, pobierz wersję od TomaszaD - wszystkie kodeki, java flash gotowe bez zbędnej zabawy :
http://www.google.pl/search?sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=tomaszd
tylko po instalacji dograć normalny odtwarzacz filmów - SMplayer
Porównanie z silnikiem fajne, ale ja znam inne:
Windows jest jak winda, linux jak schody. Schodami ciężej się wchodzi, ale czy widziałeś je kiedykolwiek zepsute?
Ostatnio myslalem zeby przy formacie jakiegos nieoficjalnego wydania windows 7 (gamer edition) zostawic 20gb (czy ile tam trzeba) na linuxa, predzej czy pozniej bedize trzeba zmienic na linuxa swój system ;)
tak, widzialem popsute schody, po ktorych wejscie czy zejscie stanowilo po prostu glupote :) jakis debil wpadl na pomysl ulozenia schodow za pomoca plytek zupelnie nieodpornych na mroz i plytki pod naciskiem po prostu sie rozpadaly. dobrze, ze sobie nog nie polamalem na tym dziadostwie :)
Ja bym właśnie linuxa przyrównał do tej windy... a Windowsa do mieszkania na parterze:P Na linuxie możesz daleko zajechać ale zawsze coś musisz naprawiać/poprawiać...
A na WinXP SP3 lub Win7 - prawie nie masz problemów... no na parter łatwiej się włamać ;)
hmm żadnych problemów ?? rozumiem tylko używasz "majkroszitu" do podstawowych celów biurowych :) ?? Microsoft zawsze miał niedopracowane "to coś", co inni naprawiają a oni się cieszą ^^ Zawsze musiałem bawić się poszukać itd aby coś normalnego otrzymać, np SP3 miał fatalny bug z themes'ami, pewnie niektórzy wiedzą ocb :P a 7 to taki ładny XP, tylko 7 ma wielki + przy 64bit a 32 bit = xp ;)
"rozumiem tylko używasz "majkroszitu" do podstawowych celów biurowych :) ??"
Do tego używam Ubuntu... tak tak... a już wkrótce HAIKU OS - jak poleci mi na netbooku.
Płaczesz o problemach na Windowsie a prawda jest taka, że jednakowo biegły pod linem i winem użytkownik będzie miał znacznie mniej problemów z winem. Same instalacje zajmują na tyle więcej czasu, że win jest po prostu szybszy i przez to już bardziej bezproblemowy... poza tym, domyślnie lin wygląda jak porażka miesiąca (jak dla mnie) bez względu na dystrybucję, choć i tak jest o niebo lepiej niż kilka lat temu.
Zalety Linuxa kończą się z chwilą konieczności pracy na specjalistycznym oprogramowaniu branżowym, które często ma swoje wersje tylko pod Windows.
A "zabawa" systemem i konfigurowanie go na wszelkie możliwe sposoby to zajęcie dla pasjonatów, podobnie jak uprawianie działki.
Prawda, dlatego jest OSX, który na którego są te twoje aplikacje branżowe.
Z drugiej strony te najbardziej specjalistyczne programy czasami są dostępne tylko na Linuksa, bądź działają tam nieporównywalnie lepiej.
Tutaj z kolegą się nie dokońca zgodzę. Jest specjalistyczne oprogramowanie dostępne tylko na windowsy, ale jest także odwrotna sytuacja. Przemysła filmowy naprzykład korzysta z oprogramowania i skryptów dostępnych wyłącznie pod linuksa. To samo ma miejsce jezeli chodzi o bardzo szybkie komputery czy zastosowania naukowe, lub przemysłowe, komputery wykorzystywane w medycynie itp. - 98% takiego sprzętu pracuje na Linuksie, nie ma mowy o programach pod windowsy. Ze 500 najszybszych kompów na świecie tylko 5 jest wyposażonych w windowsy, reszta to linux (no kilka sztuk jest na solarisie). To są stricte profesjonalne zastosowania.
Generalnie nie dokładnie
Przemysł filmowy ma problem. Chciałby z linuxa, a musi z Maca, bo to jedyna alternatywa do windowsa.Głównie za sprawką Adobe i softu apple.
Większość programów działa na Windowsie część działa na OSX, a z tej części tylko jeszcze pare działa na Linuksie.
Medyczne... wiesz zdziwiłem się. Jakikolwiek sprzęt nowy widzę chodzi na windowsie.
Resztą się zgodzę w 100%.
:) Szkoda, ze tu rowniez nie ma porzadnego wytlumaczenia, jaka jest roznica pomiedzy Linuksem i GNU/Linux, a to takie proste :)
GNU/Linux – tym mianem określa się często uniksopodobny system GNU z jądrem Linux, chocby za Wikipedia. Niestety, potocznie przyjelo sie mowic "Linux" takze na kazdy z tej grupy systemow, stad caly ten balagan :)
GNU Linux a Linux to jest to samo, w pierwszy wypadku jest podkreśleniem wolnej licencji (darmowy, otarte źródła )
dla szerszej lektury polecam "w obronie wolnośći" książkę tego tu wymienionego Richarda Stellmana dostępną za darmo legalnie w necie ;-) i podobno pod tym warunkiem zgodził się ją wydać
No wiec, jak wspomnialem, potocznie ludzie roznie opisuja rozne rzeczy. Ja wole systematyke uporzadkowana, Wikipedia chyba jeszcze (na szczescie) tez. Pisalem o tym swoja prace magisterska w 1998 i tego sie bede trzymal, nie wmowia mi, ze na ketchup mowi sie "keczup" :)
Mała poprawka. OpenBSD powstał w 1995 roku, jako rozłam w zespole NetBSD.To własnie rozwiązania uniksopodobnych systemów są w pewnym sensie oparte o rozwiązania z NetBSD (ktory jak wiadomo powstał jako pierwszy 1993, potem FreeBSD,OpenBSD)zamiast tam co napisany jest OpenBSD.I to właśnie NetBSD jest pisany na najwięcej architektur.
Ja kiedyś też próbowałem bawić się z Ubuntu. Nie było tragedii, ale wciąż napotykałem na problemy. Począwszy od problemów z internetem i modemem sagem jakiego używałem. Z tego co się orientuję już nie ma większych z tym problemów. Mimo to zawsze jakaś upierdliwa drobnostka się trafiała. Jak ktoś lubi się czasem z tym pobawić to proszę bardzo. Ja tam wolę W7. Przyzwyczajenie się po przejściu z xp zajęło mi 2 dni...
To pomyśl co ja miałem a alivedual-esata2 :P i 7.10 :] Sieciówka wykryta, a z netem nie łączy. Okazało się, że malutka różnica w numerkach realteka i już sterowniki musiały być zupełnie inne (tak są zazwyczaj do jakiejś rodziny układow). Żeby wgrać prawidłowe to musiałem niestety zatrudnić kolegę co miał znacznie więcej doświadczenia, przy okazji rozwalił pół systemu ^^ Za to kiedyś do mnie przyjechał znajomy z lapkiem, mówi że ma cd winxp a nie da się zainstalować. Patrzę, F-S, dysk SATA...opcje bios, nie ma ide/legacy. nlite pod ręką też nie miałem to proponuję ubuntu. 10 minut i system stał, z oo, z wifi, z trybami oszczędzania energii itp. Pokażcie to samo z windowsem?
Polecam Linuxa wszystkim tym, ktorzy nie graja w zadne zaawansowane gry czy ten nie uzywaja zadnych tego typu programow. Linux ze spokojem starczy do edycji grafiki, dokumentow, sluchania muzyki, przegladania internetu czy korzystania z komunikatorow. Z reszta sami sprawdzcie :) Warto zgrac sobie jakiegos linuxa na pendrive'a z ktorego w kilka chwil odpalimy linuxa bez potrzeby instalacji :) Moze sie to przydac w niektorych sytuacjach.
Art niezły, choć ciutkę zbyt techniczny (moim zdaniem), jak na pierwszy artykuł o Linuxie na benchmarku (zwłaszcza obserwując ostatnie trendy na tym portalu ;).
Nie taki linux straszny... moi rodzice korzystają z Minta. Cóż więcej im potrzeba do internetu i galerii fotografii. A i CV można w Open Office napisać bez problemu.
Dużo ciekawych informacji znajdziecie, niestety po angielsku, na www.tomshardware.com. Przede wszystkim są tam artykuły traktujące o zamiennikach wielu aplikacji. Polecam także art o Windows XP mode w Ubuntu.
O ile systemy oparte na Linuxie są dobre jako zamienniki do jednostek serwerowych (np. u mnie w firmie), to jako desktop`owe w moim mniemaniu nie spełniają swoich funkcji. Pomijam fakt sterowników kart graficznych i urządzeń wielofunkcyjnych, problemy były i będą, ale czym wytłumaczyć fakt, kiedy co rusz po zainstalowaniu czegokolwiek z repozytorium program albo nie działa lub działa sypiąc błędami (oczywiście pomijając zależności między nimi). Znam podstawy np. Ubuntu i nie jest problemem dla mnie używanie konsoli, jako początkowy użytkownik przeczytałem masę poradników dla nowicjuszy tylko dlatego by poznać składniki tego systemu. Co mnie irytuje, to fakt, co mówicie o ALTERNATYWNYM SYSTEMIE- darmowy zamiennik. To żadna alternatywa dla Windows, nie ma nic wspólnego z systemami z rodziny NT, inne katalogi, inny układ funkcji, brak wsparcia dla sprzętu i oprogramowania oraz kompletnie nieintuicyjne środowisko graficzne jakim jest Gnome lub KDE. Odpychająca społeczność na forach gdzie nowy użytkownik jest traktowany jak idiota, prośba o rozwiązanie problemu do którego trzeba podejść indywidualnie kończy się odesłaniem w diabły lub do wyszukiwarki Google, czasem nawet do przewertowania kilkuletniego forum. Dlaczego Windows? Przyzwyczajenie, prostota i kompatybilność. Nie chodzi o to aby siedzieć i obrastać jak małpa przy Oknach i mieć klapki na całą resztę, po prostu nie mam w przyzwyczajeniu akceptować czegoś co nie spełnia moich oczekiwań.
Alternatywa, to według słownika języka polskiego, to dwie, wykluczające się możliwości (http://sjp.pwn.pl/szukaj/alternatywa), więc Linux jest systemem alternatywnym dla Windows. co do reszty masz sporo racji jeśli chodzi o fora. Często można trafić na osoby wyśmiewające Twoje umiejętności. Są jednak i ludzie, którym zależy, byś rozwiązał swój problem z linuchem.
Nie podzielam Twojego zdania, że GNOM i KDE nie są intuicyjnymi środowiskami. To kwestia przyzwyczajenia i gustu, więc się rospisywał nie będę.
Jeszcze jedno. Po to właśnie są różne systemy operacyjne, byśmy mieli z czego wybierać ;).
Ja mam wręcz przeciwnie. W zasadzie aż chce się przepisać i wszędzie zrobić na odwrót.
Ubuntowcy nie pomogą ci tylko pod jednym warunkiem. Odpowiedź jest w google na pierwszych 2-3 stronach. Jeżeli ty nie poświęcisz 30 min na szukaniu to po co oni mają tracić 30min na pomoc tobie zamiast komuś kto ma faktycznie jakieś problemy.
Społeczność jest świetna właśnie w Ubuntu.
Własnie po to masz Synaptic, czy jako to się nazywa. Używasz tego to problemów nie ma. Po to masz paczki deb, więc znowu nie pier... że są jakiekolwiek problemy. Problemów nie ma! Instalacja programów na ubuntu jest prostsza od windowsa. Nie musisz wchodzić do google, nie musisz otwierać FireFoxa... otwierasz synaptic wpisujesz czego dusza potrzebuje i to masz! I to działa!
O co Ci chodziło z tymi systemami NT to tylko ty chyba wiesz.
Pozdrawiam i zamiast mieć problemy, których nie ma spróbuj innego distro. Może SuSe będzie lepsze dla Ciebie.
problem w tym, że zamiast podać linka to pisza szukaj w google, marnując swój jakże cenny czas. Już lepiej żeby nic nie pisali.
Mają przygotwaną odpowiedź kopiuj/wklej. Daj spokój jeżeli odpowiedź jest w google tylko trzeba poszukać to trzeba. WIększość rzeczy w windowise robisz intuicyjne bo masz już paru nasto letnie doświadczenie. Linux jest nowy i musisz się przyzwyczaić.
SKoro piszą ci, że jest w google to poszukaj. Nie wszystko tam niestety jest.
Kilka spraw:
- jeżeli chodzi o systemy NT chodziło mi o systemy z rodziny Windows,
- niejednokrotnie instalując sterowniki na Ubuntu x64 system sypie błędami, przyjdź i zainstaluj u mnie sterowniki dla NV 9800GT sterowniki, tak jak to proponuje system;
- co do Synaptic`a- zainstaluj Compiz`a tak aby wystartował wraz systemem zaraz po ponownym zalogowaniu, bez zaglądania w konsole,
- wyszukiwarki, spędziłem tam tyle czasu że przełączanie się między Windows a Ubuntu celem zainstalowania modemu ADSL Sagem F@ast 800 Ver. IV (zanim powstało Ubuneo), że jak słyszę wejdź w google, to automatycznie mam trzęsiączkę. O ile później już można było zainstalować sprzęt bezproblemowo, to nadal większość drukarek nie rusza lub urządzenia wielofunkcyjne są pozbawione podstawowej funkcji takiej jak np. skaner.
Ubuntu uznawane jest jako system dla początkujących i do tego jako jeden ze stabilniejszych, jednakże nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to troszkę na wyrost. Dlaczego moja konfiguracja działa bezproblemowo na kilku systemach z rodziny Windows, a ma problem z podstawowymi rzeczami. Dla mnie to nieakceptowalne.
ad1 co ma piernik do wiatraka? Co ma windows NT do linuksa?
ad2 Nie wiem nie ma mnie tam, ale ja problemów z sterami nie miałem nigdy. Zwłaszcza na kartach Nv.
ad3
Co to za problem ustawić by compiz uruchamiał się po zalogowaniu? Żaden. Podobnie masz w Windowsie. Jaki problem by Skype/GG czy jakikowliek inny program uruchomi ci się po starcie. Co ma do tego synaptic? NIC. On służy tylko do znajdowania w REPO pakietów oraz ich poprawnego instalowania.
ad4
Nie moja wina, że wspierasz producentów swoimi finansami, którzy nie robią sterowników pod linuksa. Wszystkie problemy jakie opisałeś są z powodu tego, że wybrałeś sprzęt, który nie działa poprawnie na linuksie. To jest wada tego systemu, że producenci nie kwapią się do pisania sterów. Jednak masz przykład wsparcia społeczności w postaci pisania sterów do najpopularniejszych urządzeń.
Są urządzenia, które działają bez problemowo w każdym systemie operacyjnym (windows/linuks/OSX). Są trzeciorzędni producenci jak Sagem, którzy robią trzeciorzędnej urządzenia.
Chyba nie myślałeś dużo kupując sprzęt. Skoro masz dużo kasy to musisz wydać 2x razy więcej. Przykro mi. Zamiast Sagema mogłeś wybrać sieciowy modem Linksysa. Jest po LANie i działa z każdym OSem. Bez awaryjny, wydajniejszy, automatyczne wznawianie połączenia..... bijący na głowę.
Gdybyś chociaż starał się zrozumieć to co napisałem, byłoby miło.
1. NT zastosowałem jako zamiennik dla wyrazu Windows.
2. Oczywiście problem u Ciebie nie występuje, przez co dla Twojej osoby on nie istnieje, jest to kolejny przykład ignorancji.
3/4. Gdybyś mnie spytał jakiego modemu obecnie używam, to chętnie odpowiedziałbym, że routera z ADSL TP-Link`a TD-W8910G po LAN`ie. Skoro jesteś tak obcykany w temacie, to wpadłbyś, że Ubuneo czy jak można Ubunet24 powstał około dwa lat temu i można wnioskować, że do tego czasu zmieniłem sprzęt. Co do Synaptica, podczas instalacji Compiza niejednokrotnie nie potrafił zainstalować wszystkich niezbędnych pakietów, przez co bardzo często nie dawało się efektów uruchomić, nie do czasu zaglądania w konsole.
Obecnie posiadam Samsunga SCX-4500, urządzenie wielofunkcyjne, tanie w eksplotacji, 2 gr za stronę. Nawet drukuje pod Ubuntu 10.04, jednakże skaner nadal nie działa. Rozumiem mam ją zmienić na model wspierany przez systemy oparte na Linuxie kierując się wygodną opcją systemu aniżeli ekonomią druku. Reasumując: System dla użytkownika czy użytkownik dla systemu? Dlaczego próbujesz mnie namówić do czegoś, co nie spełnia moich wymagań, w tym prostoty obsługi i lat przyzwyczajeń? Może jestem poza grupą, ale wiesz... Jak coś zmieniać to na lepsze.
Miałem już kilka dystrybucji (Slackware, Debian, ostatnio Arch) i stwierdzenia są dwa - trudny system przeznaczony do prostych czynności oraz drugie, dość znane powiedzenie: "Linux jest darmowy, jeśli Twój czas jest nic nie warty". Niestety jest to prawda. Brak porządnego wsparcia producentów (dodajmy- wszystkich producentów) sprzętu a przede wszystkich oprogramowania to największa bolączka. Poza tym to nie prawda że linuksa nie da się zepsuć - ja widziałem kilka razy zwieszonego więc da się :P Straszne jest też na silę namawianie i przekonywanie oraz żarty z windowsa (obrazki głównie). Pokazują frustrację linuksiarzy, niestety.
Nic dziwnego, że masz takie zdanie, jeśli pracowałeś na tych dystrybucjach. Spróbuj czegoś "dla ludzi", a nie dla informatyków ;).
wybacz , ale gorsze głupoty ciężko znaleźć - nie mam problemów ze wsparciem sprzętu , wszystko śmiga pomimo , że mam nietypowy sprzęt , starego laptopa z raid'em i dziwnymi kontrolerami . Czas jaki trzeba poświęcić linuksowi to też wierutne bzdury , jeśli nie jesteś niedorozwinięty to wystarczy trochę samo zaparcia i w tydzień można śmiało się nauczyć konfiguracji i obsługi linuxa a na windowsa też trzeba jakiś czas poświęcic może mniejszy ale też dostajemy mniej. Sam korzystam z serwerowej wersji ubuntu , gdyż lubie sobie sam "linucha" skonfigurować i wybrać wszystko co ma się znajdować w systemie.
Jaki efekt ? taki , że pod linuksem moj stary laptop z 2x1.8Ghz od intela jest w końcu szybszy od phenoma II 4x3.0Ghz braciaka , który korzysta z windowsa - jeśli obydwaj korzystamy z windowsa to moj komputer jest parchem przy jego phenomie.
Pomijam już fakt , że w linuksie jak chcesz masz wszystko opensource i nie masz żadnego badziewia , co do którego nie masz zaufania.
Jeśli jesteś graczem , leniwym bez ambicji ani wiedzy sam windows będzie dobrym wyborem
No tak, najlepiej zachęcać ludzi do linuxa, wyzywając ich od leniwych niedorozwojów bez ambicji.
Ja żyję z programowania, więc niedorozwojem mnie chyba nie nazwiesz, a mimo to, "same zaparcia" nie wystarczyły i moja przygoda z tym systemem rozpoczęła się i zakończyła 5 lat temu. Chciałem tylko przygotować komputer dla ojca, który miał głównie stać i ładnie wyglądać w biurze, od czasu do czasu wyświetlając jakąś stronę internetową. Została mi polecona Fedora; wówczas była "trendy". Po dniówce walki z javą (jako zupełny linuxowy nowicjusz), gdy strona banku zaczęła wreszcie działać, okazało się, że jakaś strona na którą akurat ojciec chciał wejść, nie wyświetla się, bo wersja flasha jest za stara, a nowszej na linuxa nie ma. I pomyśleć, że cieszyłem się, gdy po pół godzinie zapasów udało mi się zmienić częstotliwość odświeżania monitora, żeby nie wypalał mi oczu 60 Hz.
Tydzień nauki? Ile to jest tydzień w ogóle? 7 dni? A jeśli 40 godzin mojego czasu jest warte więcej niż koszt windowsa? A co, jeśli tydzień na naukę nie wystarczy?
Tak, oczywiście, że "na windowsa też trzeba jakiś czas poświęcic", ale nie ruszajmy tego tematu, bo to inna bajka.
I jeśli już tak chwalisz, że Twój Intel jest szybszy od Phenoma, to jeszcze wypadałoby dodać w czym.
Marku , prawda jest taka , że masz problemy z czytaniem lub źle przeczytałeś , nigdzie nie napisałem , że leńeim bez ambicji jest ten kto nie używa linuksa , lecz ten nie potrafi się nauczyć jego obsługi , gdyż obecnie jest znacznie lepiej niż kiedyś.
Po drugie systemu operacyjnego nie można przeliczać tylko na pieniądze , mam windowsa orginalnego zarówno 7 jak i xp , ale jakoś używam linuxa częściej z wygody , dla samo rozwoju , dlatego że może później się przydać w pracy , windows faktycznie do gier i dlatego że czasem muszę udostępnić komputer innym.
i powracając jeszcze do głównego wątku , przez ostatnie 5 lat wiele się zmieniło , zwłaszcza w kwestii kompatybilności sprzetu czy zarządzania pakietami w wielu dystrybucjach.
Nikogo nie namawiam - twierdzę tylko , że może z powodzeniem zastąpić windowsa jeśli nie jest się zapalonym graczem /cadowcem czy grafikiem.
Tak, mam problemy z czytaniem, bo nie potrafisz sklecić zdania bez błędu. Więc dopóki nie piszesz poprawnie, daruj sobie takie argumenty, bo są śmieszne.
Gdzie kończy się nauka obsługi linuxa, po której zarzuceniu można mnie nazwać leniem? Grzebanie w plikach konfiguracyjnych celem zmiany częstotliwości odświeżania monitora? Kompilowanie javy? Pisanie własnych sterowników?
W jednym zdaniu piszesz, że systemu nie można przeliczać tylko na pieniądze, a po przecinku, że może Ci się przydać w pracy. Będziesz pracować charytatywnie? A jeśli traktujesz to jako hobby, to nie nazywaj niedorozwojami tych, którzy go nie podzielają, bo ja mogę to samo powiedzieć o osobach, które nie składają modeli okrętów wojennych. I do czego Ci ten "sam rozwój" potrzebny, jeżeli nie przeliczać go na kasę?
Zapewne wiele się zmieniło przez 5 lat, słyszałem, że po roku czy dwóch latach, w końcu ten flash wyszedł. Ale niesmak pozostał; linux nawet nie był w stanie zastąpić windowsa w przeglądaniu internetu.
Tak - jestem graczem, jestem leniwy, korzystam ponadto z oprogramowania którego na linuksie po prostu nie ma (3DS Max) wiec nie widzę powodu by się na niego przesiadać. Ubuntu jest szybkie to fakt, ale winde też można sobie skonfigurować żeby działała jak rakieta. Ty nie masz problemów - super, ale na Tobie się świat nie kończy. Już tu ktoś pisał o sterownikach dla modemu Sagema.
"Jeśli jesteś graczem , leniwym bez ambicji ani wiedzy sam windows będzie dobrym wyborem"
to jest wlasnie kwintesencja popularyzowania linuxa w spoleczenstwie. i dzieki takiej postawie linuksiarzy udzial tego systemu (czy tez systemow, bo dystrybucji jest niemalo) bedzie oscylowal wokol bledu statystycznego. naprawde mam dosc ublizania mi, braku ambicji, lenistwa, etc. system jest dla ludzi a nie odwrotnie. w windowsie wszystko jest proste, bez wiekszych problemow. maja pod nim dzialac te aplikacje, ktore chce, zeby dzialaly i tyle. system to jedynie platforma, a nie sens posiadania komputera, bo niestety takie wrazenie odnosze czytajac opinie takich fanatykow tego systemu.
uzywasz linuksa? ok. ja uzywam windowsa. potrafisz to uszanowac bez obrazania mnie?
to żeś się porwał chłopie ;-] dla laików jest Ubuntu i to musowo w wersji LTS czyli 6.04, 8.04 czy właśnie najnowsze 10.04 wychodzą co dwa lata i są to najbardziej dopieszczone i najmniej problematyczne ubunciaki, sprawdz 10.04 i sam oceń czy linuks ssie ;-)
Kilka razy próbowałem przekonać się do linuxa (Fedora, Ubuntu, Mint, Suse), ale za każdym razem z przyjemnością wracałem do windowsa. Nigdy nie zdarzyło się aby linux zainstalował się bezproblemowo (w szczególności na nowym i nowoczesnym sprzęcie). Brak sterowników do nowych modeli sprzętu to chyba standard. Brak oprogramowania do grafiki (i nie piszcie że GIMP to Photoshop, a do 3d jest blender). Sytuację z linuxem ratuje jeszcze tylko oprogramowanie komercyjne - płatne (np. Houdini) ale wtedy koszt systemu przestaje mieć znaczenie.
bardzo ciekawy artykuł wszystko szczegółowo opisane porównania autora do skrzyni biegów bardzo trafne sam posiadam auto z automatem i manuałem i różnica jest spora xD tak samo jak w przypadku Windowsa 7 i Linuxa sam osobiście używam Windowsa 7 głównie do gier i grafiki natomiast Linuxa do programowania i oczywiście do stawiania serwerów ;P obydwa systemy przypadły mi do gustu po prostu lubię jabłka i gruszki :)
Od jakiegoś czasu używam tej dystrybucji i jestem zadowolony jeśli chodzi o podstawową funkcjonalność. Oczywiście traktuję ten system jako odskocznię od windy. Niestety próba przejścia na Minta czy Suse u rodziców nie powiodła się: nie działa drukarka HP LaserJet 1020 (żadna egzotyka...), a na GeForce MX 400 (nie najnowsza ale popularna) obraz jest przesunięty (przesunięcie na monitorze LCD odpada bo wtedy znów pod windą jest źle). Próba instalacji sterowników do drukarki powiodła się w pełni ale udało się tylko drukować strony testowe. Oczywiście zaraz ktoś napisze że że jeśli w etc/ gdzieś tam pogrzebać, ściągnąć patcha, skompilować to powinno (prawdopodobnie!) działać... ale to system ma być dla mnie a nie ja dla systemu. System to nie ma być Tamagochi nad którym trzeba siedzieć i go konfigurować, ustawiać... Odpalam i ma działać, z ewentualnym prostym skonfigurowaniem. Niestety o ile przeglądanie WWW i multimediów działa cudnie o tyle sprzętowe niedostatki (wiem, że zwykle z winy producentów sprzętu - choć tu niby HP udostępnia sterowniki...) jednak ciągle zmuszają mnie do decyzji o pozostaniu w Windowsie (oczywiście mówię o użytku prywatnym bo zawodowo to windows rządzi). Tak czy inaczej czekam na nowego polskiego mixa Linux Mint, a co do drukarki u rodziców to kiedyś może jeszcze spróbuję. Tylko że XP działa tam już parę lat prawie bezproblemowo, ja mieszkam 200 km i jak coś przestanie działać pod Linuksem to będę musiał jechać albo zostanę wydziedziczony.
Mialem tą kartę i ubu 8.10 działał dobrze.
Co do twojego postu:
Ostatnio zaplanowalem reistalację systemów, bo mialem windows 7 i z pewnych powodów postanowilem się go pozbyć (winda z MSDNAA, więc zadna strata, ze idzie w odstawkę). Dysk wyczyszczony, i na pierwszy ogień idzie WINDOWS XP!.
Męczylem się z nim okolo 4 godzin. Formatowanie trwało dość długo, ale to raczej normalne. Instalacja dość szybka. I potem goły system. I co? Sciaganie kupy sterownikow i programów, ustawianie WSZYSTKIEGO. Bo tych rzeczy PO PROSTU NIE MA. rar, office, OO, pdf reade, djvu reader, wifi, grafika. I tak dalej, i tak dalej.
Potem zabawa z ubuntu:
Instalacja? 20 minut, moze mniej. I potem konfiguracja polegająca na ściagnieciu flash playera, chrome'a, skype'a i sterownikow do wifi i radka hd4570 (bo te opensource zle dziaja pod dellem studio 1555), ale! sterwniki DOSTEPNE Z POZIOMU SYSTEMU, zadnego szukania po stronach.
I teraz moj apel: jesli ktos powie mi, ze ubuntu 10.04 do podstawowego dzialania WYMAGA SPOREJ KONFIGURACJI to go wysmieje. Ten system jest PRZEWYGONDY. Windows xp/7? Tutaj masz zabawe, tam masz wszystko na tacy.
Oczywiscie to nei jest arch, gdzie po istalacji masz tylko konsolę i X'y, srodowisko trzeba recznie ustawiac. To jest ubuntu 10.04 - system, który jest WYGODNY.
P.S.
Do konfiguracji poczatkowej ubuntu 10.04 polecam skrypt. Poustawia multimedia/gg/fasha/jave.
Sprawdziłem kupę linuksów i apel: nie popełniajcie mojego błędu, tylko od razu instalujcie ubuntu 10.04, czy ewentualnie minta i bawcie się tylko wersjami lts czyli 8.04, 10.04. następny wyjdzie dopiero za dwa lata
Ja ubuntu używam już ponad 2 lata i jestem bardzo zadowolony. Między czasie testowałem windows vista i 7 ale dla mnie Windows 7 ma to coś, że chce z niego rezygnować na rzecz Linuksa. W gry gram mało i to zazwyczaj te starsze więc nie mam z tym problemu programów jest mnóstwo dla linuksa jedynie czego może brakować to ps coś do 3d i dobry soft do obróbki video po za tym jest chyba wszystko. polecam ten system wszystkim prócz nałogowych graczy i zawodowych grafików.
Ja na lapcoku mam win7 postawione i przy okazji męczyłem wiele różnych dystrybucji linucha. Nieważne czy to mandriva, fedora, opensuse, kubuntu czy ubuntu nie robiło mi to większej różnicy, dzień nauki i system do ogólnego użytku już się nadaje, to nie takie straszne jest. Przesiadka nie jest bolesna co udowodniła moja kobieta, która z instalacją programów pod windowsem ma problemy;] Postawiłem jej "ubuntu netbook edition(10.04)" na jej Vaio i jest, że tak powiem "happy" :] Jeśli już pojawiają się jakieś problemy to sama zaczęła sobie z nimi jakoś (próbować)radzić. Ja sam, jak już pisałem wcześniej, robiłem wiele podejść i na dzień dzisiejszy mam dwa systemy, winde i linucha, winda do grania oczywiście, zaś linucha używam do całej reszty ze względu na lekkość i mnogość uciech z niego płynących. Lecz to nie zmienia faktu, że pozostanę fanem MS i dalej będę się śmiał z tych śmiesznych wojen "co lepsze..." Wszystko dobre co dla ludzi;)
"Z kronikarskiego obowiązku: widoczne przy zegarku komputery nie są niestety animowane jak w Windows XP (czyżby projektanci zapatrzyli się aż tak mocno na Windows 7?)" mint miał wygląd podobny do obecnego jeszcze kiedy W7 pływało w jajach swojego ojca wiec to bluźnierstwo ;P
"Z ciekawostek: Mint nie blokuje domyślnie kombinacji klawiszy Ctrl+Alt+Backspace restartującej środowisko graficzne (w Ubuntu trzeba to sobie uaktywnić)" dopiero w wersji 10.04 LTS
"Jest oczywiście również dostępna Opera i Chrome (pod nazwą Chromium)" -kłamiesz! chromium to nie chrome, jaka jest różnica polecam lekture chociażby na stronie projektu. Daje 5 za promocję Pingwina :D
> "marcinw, autor artykułu, to stały czytelnik benchmark.pl, który pisał do działu Mini-recenzje i któremu zaproponowaliśmy współpracę. Zainteresowanych współpracą odsyłamy do tekstu "Łowcy talentów nie śpią!". Może już wkrótce twój tekst pojawi się w Testy i recenzje?"
Buuu... ja też chcem :(
Już mi w komentarzach do m-r piszą, że za długie recki piszę :P
dziwne HP cenię właśnie za sterowniki. mogę ci tylko doradzić, jeśli instalujesz sterowniki dostarczone z systemem to spróbuj zainstalować te z oficjalnej strony, jeśli takie hp udostępnia - w przypadku mojego Brothera 135C tylko takie działają
a testowałeś tą drukarkę pod najnowszego LTSa 10.04? pod live Cd bez instalacji zawsze można spróbować, bo ta wersja jest naprawdę dopracowana.
Moje przygody z linuksem zawsze kończyły się porażką - tutaj nie ma prostego systemu powiadomienia błędów w stylu: zainstaluj,ten ten ten i ten pakiet . NIE a gdziesz tam!
Tutaj najpierw pokaże że brakuje pakietu , zainstaluje go, potem pokaże że brak następnego, znowu CHCĘ go zainstalować, lecz pokazuje że nie moge z uwagi na niekompatybilność z innym pakietem i że najlepiej jakbym tamten usunął, chcąc tamten usunąc usuwam przyokazji 4 inne pakiety, tak więc może by się dało zaaktualizować? Piernicze to!
Tak wyglądała moja przygoda z instalacją flash playera na ubuntu (windows to 1 kliknięcie, tutaj po pół godzinnej walce pass) tak więc dziękuje bardzo :)
Oczywiście nieraz same błędy nie są wyswietlane jako "brakuje pakietu" , wyświetli "jakiś" błąd, po czym po 20 minut przeczesywania forów można znależć że brakuje właśnie "tego" pakietu..
Ja nie mialem takiego problemu nigdy. Nawet jak zaczynalem poslugiwac sie ubuntu (jakis rok temu). Google i jazda. Wywalić ten darmowy player (jak nei z konsoli to synaptic package manager), hop na stronkę adobe, sciagasz paczkę .deb, instalujesz i... gotowe!
do tego sluzy synaptic.. z automatu pokazuje zaleznosci i zaznacza co trzeba zainstalowac
widac ze masz nalecialosci z windy i tylko 2klik uznajesz
Super felietonik:)
No takie rzeczy to jak Kocham czytać, mimo że niewiele z tego rozumiem, ale staram się jak mogę:) 5/5!
Świetny tekst!
Chce przez wakacje posiedzieć na którejś z dystrybucji tylko zastanawia mnie co będzie najlepsze na mojego starego laptopa (1,2GHz, 512ram) Myślałem o Ubuntu, ale nie wiem czy jest sens czy takiej konfiguracji.
Niestety dopóki Microsoft na monopol na rynku komputerów desktopowych, i tak znajdą się osoby, które za brak odpowiedniego oprogramowania (dostępnego na komercyjnych systemach) będą dyskryminować wszystkie systemy działające na Linuksie. Dziwi mnie tylko, że takie osoby nie potrafią się zastanowić, dlaczego Linuks ma takie braki. W przeciwieństwie do świata w którym żyją "windowsowcy", moi drodzy, w świecie Linuksa nie wszystko kręci się wokół pieniędzy..
Widać specjaliści od marketingu wielkich korporacji zrobili swoje...
Pozdrawiam
Fajny artykuł, ale nie dla mnie;) Zainstalowałem kiedyś linuksa...i go wykasowałem za jakiś czas.
Na mikrojądrze jest oparty częściowo HAIKU OS (jest już jego beta). System nie powiązany z uniksem ani z windowsem ;)
Od czasu ubuntu 9.04 czesto bywałem an pingwinie. A od czasu 10.04 windows słuzy mi już tylko do kilku gierek (bo wsparcie dla radoenów jest mizerne i na quake live, ktory jest pod linuksa pisany dziala źle).
Fajny artykl, dobra promocja swietnego (w zaleznosci od potrzeb) produktu jakim jest Ubuntu.
Chyba pare osob po przeczytaniu tekstu zdecyduje sie chociaz na wyprobowanie pingwinka.
Co do "uzytkownika" OKAZJA lepiej go nie banowac bo i tak zaloguje sie na nowym koncie a tak latwiej go chyba wychwycic administratorom ;)
SUPER Artykuł - sam korzystam z XP i Minta (ale starego - chyba 6), i nie powiem, da się ogarnąć oba systemy na luzie ;). Linux dużo bardziej stabilny - w razie zainfekowania Wina wirusami zawsze można z Lina go przeskanować ;). Ogólnie 5.
art fajny ale szkoda ze tylko 2 dystrybucje tu są...
miałem SUSE 10.2 1(jeden) dzień :P do czasu aż ZEPSUŁEM :( tak. chciałem zainstalować sterowniki nvidia :P compiz nie działał i nie znajdowało bibliotek openGl, kodeków nie było nic nie działało jak powinno a full install to było 4.7 GB.Po restarcie siadł internet... a po 2gim restarcie zeżarło boota ( ile siem ja wtedy naśmiał widząc tylko coś tam GRUB ERROR ) dałem sobie luzu i co dziwne... świeża instalacja XP na innej partycji przywróciła windowsowego boota i odzyskałem system... jak dla mnie stracone 4.7 GB i jeden dzień...
Niech linuxy będą LAZY USER FRIENDLY to się pobawię znowu :D
Artykuł jest super, wprawdzie prędko nie przerzucę się na Linuxa (chyba, że Chrome OS), ale podoba mi się, że w końcu jakiś serwis pisze o nich jak o realnej konkurencji dla Windowsa.
Temat który na pewno trzeba poruszać. Ale jakoś ja od czasów końca Amigi, gdzie pojawiało się kilka OS'ów mam awersję do "skakania" pomiędzy systemami :) Po prostu chcę mieć jeden W MIARĘ uniwersalny. Autorowi udało się przemycić trochę kontrowersyjnych treści :) Windows 7 niekoniecznie lepszy od XP... hmm :) no ok :)
Tylko zapomniał powiedzieć o wirtualizacji, która jest super wygodna. Nawet jeśli masz linuksa, możesz postawić wirtualnie windowsa i tam mieć wszystkie aplikacje.
Działa to super wygodnie tak jak byśmy mieli wszystko natywnie:)
Tu przydałaby się demonstracja z youtube. Art gennialny.
Linux
-wszystkie programy instalując wysypują się do jednego folderu
-pierdyliard wersji
-trudność w instalacji programów
-niedomyślna obsługa
-porąbany układ plików i folderów na dysku
-bez umiejętności obsługi konsoli wiele nie porobisz
-powolny i muli
-za duzo zbednych programow instalowanych z automatu
-drivery
-wifi
-gry
-korzysta tylko 0,5% ludzi na świecie
-baaaaardzo długo się włącza
-chmod
stereotypy, sprawdź ubu 10/04 to zaczniesz śpiewać inaczej ;-)
choć z "-porąbany układ plików i folderów na dysku" nawet się zgodzę
Linux
- Porządek
- Masz wybór
- Kwestia inteligencji
- Kwestia przyzwyczajenia
- Inaczej niż w Windows
- Kopiuj wklej
- Brednia
- W windzie nie masz żadnego, potulnie szukasz i instalujesz
- Fakt producenci sprzętu olewaja ale nie jest źle
- Działa
- Fakt Poważni producenci oprócz IDSoftware olewają
- To przez tych Cholernych producentów gier :)
- Brednia
- Bezpieczaństwo
"W windzie nie masz żadnego, potulnie szukasz i instalujesz"
Miałeś ty kiedyś windowsa? :P
Mam Windows7 jest świetny.Ale nie ma GG,Firefoxa,antywirusa i kupy programów potrzebnych na codzień .
Obudwoje głupoty wypisujecie.
Windows i linuks to przede wszystkim różne filozofie podejścia do systemu. Nawet jak na linuksie będa chodziły wszystkie gry to i tak nie będze miał więcej jak 30% popularności.
Wynika to stąd że linuks zapewnia różnorodność, użytkownik ma większą możliwość dostosowania systemu ale jest to okupione czasem jaki trzeba poswięcić na konfiguracje.
Windows natomiast, daje konkretne rozwiązania, pod większość potrzeb.
Wprawdzie dystrybucje coś tam mają zmienić, dają podstawowy pakiet najczęściej użytkowanych programów, ale to tak naprawde nie jest najmocniejsza strona linuksa.
Zaletą linuksa jest to że jak ktoś chce KDE to ma system z całym środowiskiem graficznym, ktoś woli używać tylko menadżera okien to instaluje np openboxa, A są tacy co w linuksie lubia tylko konsole.
1. a w windowsie to niby gdzie... ;) Program Files, teraz chcę widzieć jak w cmd uruchamiasz każdy zainstalowany program wpisując jego nazwę na Windowsie...nie da się? jedynie notepad, mspaint itp.? O kurcze, w Linuksie sporo wiecej ^^
2. różnorodność jest zaletą nie wadą
3. O aptitude słyszał? Polecam zainstalowanie gcc w przypadku Linuksa kontra Turbo C Explorer w wypadku windowsa...i ciekawe co będzie trudniejsze.
4. Niedomyślna? No jak ktoś wcale nie myśli to i może jest 'nieintuicyjna', ale wystarczyło zobaczyć piękny, świetnie działający i rzadko się wysypujący (względem win95 i 98) system AmigaOS żeby wiedzieć że INNE nie znaczy GORSZE.
5. j.w.
6. bzdura
7. taa, to jak Linuks muli to windows z miejsca nie rusza
8. jak w viście tylko w Linuksie są bardziej przydatne
9. a co MS może ci drivery pisze?
10. gówno prawda, działa wyśmienicie, blutooth również (nawet lepiej niż na windowsie)
11. casuali cała masa ;)
12. Eee, więcej, a z domowych użytkowników to 1-2% zależnie od firmy zajmującej się badaniami. Nie oglądaj tyle steama.
13. jaaasne ;) A vista z antywirami, zaporami i różnorakim badziewiem zapewniającym podobną funkcjonalność może szybsza ?:P
14. pklik i ustaw jako uruchamialny? Tyle samo czasu co kliknięcie TAK CHCĘ URUCHOMIĆ TEN PROGRAM tylko wystarczy zrobić raz...za to żadne gówno samo się nie uruchomi i jak coś będzie winny tylko i wyłącznie user.
Kilka spraw:
- jeżeli chodzi o systemy NT chodziło mi o systemy z rodziny Windows,
- niejednokrotnie instalując sterowniki na Ubuntu x64 system sypie błędami, przyjdź i zainstaluj u mnie sterowniki dla NV 9800GT sterowniki, tak jak to proponuje system;
- co do Synaptic`a- zainstaluj Compiz`a tak aby wystartował wraz systemem zaraz po ponownym zalogowaniu, bez zaglądania w konsole,
- wyszukiwarki, spędziłem tam tyle czasu że przełączanie się między Windows a Ubuntu celem zainstalowania modemu ADSL Sagem F@ast 800 Ver. IV (zanim powstało Ubuneo), że jak słyszę wejdź w google, to automatycznie mam trzęsiączkę. O ile później już można było zainstalować sprzęt bezproblemowo, to nadal większość drukarek wogóle nie rusza lub urządzenia wielofunkcyjne są pozbawione podstawowej funkcji takiej jak np. skaner.
Ubuntu uznawane jest jako system dla początkujących i do tego jako jeden ze stabilniejszych, jednakże nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to troszkę na wyrost. Dlaczego moja konfiguracja działa bezproblemowo na kilku systemach z rodziny Windows, a ma problem z podstawowymi rzeczami. Dla mnie nieakceptowalne.
nvidia.com
sciagnij paczke i zainstaluj
majac sterowniki, compiz sam bedzie dzialac
To nie paczka, tylko zrodla z autowykonywalnym skryptem, ktory kompiluje modul sterownika i dokonuje zmian w systemie, niemniej czesc trzeba czasem jeszcze wykonac samemu: wpisy do /etc/xorg.conf oraz /etc/sysconfig/compositing-wm (jak rowniez instalacja windowdecoratora, jak emerald). Wystarczy raz zrobic dobrze i potem mozna kopiowac oba pliki przy kazdej instalacji.
ja nie musialem nic pozniej konfigurowac,
wlaczenie pliku RUN i juz
nie moge powiedziec ze zrodla, bo to sa zamkniete sterowniki, dlatego nazywam to paczką, tak samo jak stery windowsowe nazywam paczkami [takie przyzwyczajenie]
Dopoki nie bedzie ujednoliconych sterownikow z kompatybilnoscia podstawowa wsteczna, co ma przelozenie takze na architekture, niestety (na zasadzie, ze jesli sterownik do Radeona 5870 nie jest napisany dla linucha, to karta musi ruszyc na sterowniku do Radeona 256, ale do tego potrzeba pewnej zgodnosci na poziomie hardware), to zawsze bedzie bol ze sterownikami do linuksa. Do Windy zreszta tez, tylko ze tam sytuacja nieco inna - gdzie sterowniki dla sprzetu *musza* byc napisane, inaczej sprzet sie nie sprzeda. Na razie brak wsparcia od strony sterownikow to najwieksza bolaczka linuksa moim zdaniem.
Poza tym - jak widac nie tylko na tym forum - ludzie (niektorzy, oczywiscie), nie umiecie myslec w kategorii "jakby tu wykorzystac linuksa dla swoich potrzeb", a wiec "dostaje za darmo software, co by tu z niego wycisnac dla siebie", tylko myslicie w kategorii "ktos mi odbiera Windowsa, wciska linuksa" i zaczyna sie naturalny bunt i flame war. Przeciez nikt nikomu nie broni miec wielu partycji na dysku, a co za tym idzie, wielu systemow: Windowsa i calej masci GNU/Linuksow (a nawet i innych OSow, jak ktos oswiecony), w zaleznosci od upodobania. Uzywanie Linuksa *WCALE* nie musi oznaczac rezygnacji z Windy, to sa tylko narzedzia, ktore to *uzytkownik* wybiera w zaleznosci od swoich potrzeb. Ale nie jest to wybor na cale zycie, ani wybor jednorazowy, jak wielu z was to odbiera...
ja polecam Dabiana... wystarczy poczytać trochę artów na forach i konsola staje się Twoim przyjacielem:) oczywiście dla komputerów domowych tylko wersja testowa (świeże oprogramowanie)
co do środowiska graficznego to godne polecenia jest xfce
z matematycznego punktu widzenia i /lub jak kto woli ze statystycznego, Rynek przedstawia się mniej więcej tak :
Windows 95%
Linux i inne 5%
zakładając że 100% próbowało obydwóch systemów
5% userów Linux to sfrustrowani użytkownicy Windows
95% userów Windowsa to sfrustrowani użytkownicy Linuxa
wniosek ?!
po tylu latach sytuacja się nie zmienia
więc gruntownie systemy dużo się nie zmieniły wobec siebie
alternative is alternative
:)
i nie mówicie że popularność Windy to przez GRY
powidzmy sobie szczerze ... zakładając że dzisiaj wszystkie gry działają na Linux tak jak na Windows
kto przejdzie dzisiaj na Linux
przy takie statystyce sfrustrowany uzytkownik
może spróbować ... może jeszcze raz alternatywy
ale 3 raz to już nieliczni spróbują około 1%
wniosek !?
jesli frustracja nie ustąpi
Linux nadal będzie systemem sfrustrowanych użytkowników Windowsa
:)
a takich użytkowników jest niewiele, nawet jak pitolą na necie że taki windows jest mało bezpieczny
każdy system jest na tyle bezpieczny na ile użytkownik siedzący przed nim
Linux na idiotów też nie znajdzie lekarstwa
czemu ... bo tak jak wszystko robione przez ludzi i dla ludzi nie jest idealny
przydałoby się zaprząc paru ludzi którzy bawili się paroma dystrybucjami i nie tak jak w artku napisane pare dni
ale pare miesięcy
osobiście próbowałem 3 dystrybucji:
1. ubuntu (popnad tydzień)
2. Debiana (jako serwer ponad tydzień)
3. Suse 9 i 10 ( 3,4 miechy)
i naj lepiej (windowso i przyjemno podobnie) wypadł Suse 9 i 10
mało się namęczyłem ale większośc działała.
co z tego jak wróciłem do windy
ale czemu nie pytajcie ... bo się wyda
:)
specjalnie się zarejestrowałem żeby dopisać komentarz
Świetny, na prawde świetny artykuł
"liznąłem" linuksa na studiach, kiedyś też eksperymentowałem na domowym kompie z rożnymi dystrybucjami (wczesne Ubuntu, potem Mandriva) ale byłem wtedy odcięty od internetu i nie udało mi się "rozwinąć skrzydeł" na linuksie
Ale po tym artykule na pewno spróbuje ponownie, z minimalnym ukłonem w stronę Minta
Gratuluje świetnego tekstu i czekam na następne publikacje
Ten artykuł nic nie znaczy jeśl nie będzie w jakiś sposób początkiem artykułów o linuxie.
Jakie tematy pojawiają się na portalu benchmark.pl (i nie tylko):
- Windows 7 z punktu widzenia gracza
- 100 porad i sztuczek do Windows 7 - część 1 i 2
- Najlepsze bezpłatne programy na 2010 rok, (które są na Linuxa?)
- Najlepsze klasyki na PC - musisz je mieć (które są na Linuxa?)
- testy kart graficznych - Windows
- testy płyt głównych - Windows
- testy netobooków - windows
itd. itp.
Brak wsparcia producentów - OK, ale pamiętajmy tez o braku wsparcia ze strony portalów IT.
Myślę, że stąd wiele ludzi się "poddaje".
Osobiście próbowałem Linuxa parę razy, ale teraz oczywiście siedzę na Windows 7.
Na pewno tego typu artykul mnie nie zachęci do przesiadki, bo opisuje rzeczy zbyt podstawowe, automatyczne.
Instalacja - OK, ale co dalej? Siedzimy i patrzymy na tapetę z pingwinem maltretującym logo Windowsa?
Nie chce wywoływać jakieś wojny, ale chciałbym abyśmy spojrzeli na to obiektywnie ze wszystkich możliwych stron.
A prawda jest taka, że 95% artykułów w sieci to temat Windowsa a 5% to temat Linuxa, jeszcze trzeba się ich nieźle naszukać i często są mocno nieaktualne.
Jeśli wszystko dobrze pójdzie, na benchmark będą pojawiać się 1-2 teksty o Linuksie w miesiącu. Takie są plany, więc nie mogę jeszcze nic obiecać, ale myślimy o Pingwinie bardzo ciepło.
Świetny artykuł - może go przeczytać i zrozumieć totalny laik jak i ktoś z odpowiednią dawką wiedzy też może nań stracić kilka minut :). W przypadku moich własnych preferencji OSowych, to domowe blaszaki chodzą pod kontrolą Win 7, ponieważ... działa, działa dobrze w wersji OTB i nie ma problemów z dość nietypowym sprzętem (np X-Fi elite pro i jej panel zewnętrzny). W przypadku developerki (Oracle / PL/SQL itp.) preferuję VM z serwerowym Ubuntu + DB / inne narzędzia Oracle. W przypadku osób, które nie mają pojęcia o komputerze a chcą odbierać tylko e-maile, otworzyć stronę w przeglądarce czy też uruchomić komunikator, zawsze polecam jedną z dystrybucji Linuxa - ludzie Ci nie zawracają później głowy problemami takimi jak malware, no chyba że jakiś wybitny przypadek dzwoni i mówi, że kupił jakiś soft / dostał w gazecie i nie może uruchomić... :)
od lat używam Windows (xp, 7) i Linuxa (głównie Slackware za to że się nie psuje bo brakuje w nim powodów do zepsucia - bardzo mało automatów i konfiguratorów graficznych :) a i na FreeBSD czasem się zerka :) Ubuntu pomimo iż jest rozbudowany podobnie jak Fedora czy inne dystrybucje odpycha mnie sporą ilością niedoróbek (w Slacku są one rzadkością). Nadal jednak twierdzę że Linuxowi do Windowsa dosyć daleko i warto dać te kilka stówek za Winde (co nie znaczy że Linux jest zły, bo jest dobry tyle że trochę ograniczony brakiem części softu a i nie zawsze ma się tyle czasu by bawić się godzinami w "czemu nie działa" albo w kompilację (szczególnie w pracy - ludka chyba by powiesili jakby prosty system stawiał przez kilka dni hehe)
W linuksie działa wszystko co działać ma. ;)
Gorzej jest z dystrybucjami oraz programami. Z linuksem jest jeden problem, zmiana jakieś biblioteki w większym stopniu, sprawia że oparte o nia programy też muszą być zmienione. A ponieważ nie wszystkie programy są dopracowywane do nowych zależności, to może być różnie ;)
Windows, niby starają się o kompatybilność, ale, z tego co wiem i tak pewne rzeczy wraz z nową wersją systemu nie działają. A niektóre nowe rzeczy potrzebują nowego systemu.
Więc generalnie raczej jest to słabość wynikająca z rozwoju, a nie cecha systemu czy dystrybucji. Choć moim zdaniem można by było rozwiązać ten problem. W pewnym sensie w linuksie jest taka możliwość, poprzez instalowanie kilku wersji jakiegoś pakietu. Nie zawsze jednak jest to proste.
Wiadomo, prawo Murphiego mówi:
"Wszystkie komputery PC są kompatybilne, choć niektóre są kompatybilne bardziej. Twój jest zawsze mniej kompatybilny"
Myśle dotyczy to nie tylko komputerów PC.
dodam tylko że dzięki za art, choć bardzo niewiele mi nowego mówi ale pewnie niektórych zaciekawi i na pewno jest lepszy niż "poradnik kupna netbooka część xx" ;) czekam na więcej jeszcze bardziej zaawansowanych artów (może coś o tworzeniu stron www czy php/sql itp. itd.)
Miły, lekki i przyjemnie się czytający artykuł.
Co do linuksa, jak ze wszystkim kiedyś i dla niego miałem trochę czasu. Niestety gryyyyy ;]
Zacna inicjatywa ze strony autora i artykuł jak najbardziej ok.
Szkoda, że obok dwójki porównywanych dystrybucji nie pojawiła się jeszcze jakaś inna np. pclinuxos czy fedora (promowanie tylko ubuntu to też nie najlepszy pomysł). Co do środowisk czy menadżerów okien, teoretycznie można instalować ich ile się chce i używać zamiennie bez większych problemów, ale w praktyce już różnie bywa, dlatego bez potrzeby najlepiej tego nie robić.
Problemem takich artykułów jest, że przyciągają troli i innych zawadiaków, którzy swoją głupotę/niewiedzę/lenistwo tłumaczą jakimiś wadami linuxa, albo najlepiej tym, że linux to nie windows ;/
Ciekawe kiedy co niektórzy zmienią sposób myślenia (zaprzecza on sam sobie), z którego wynika, że linux jest gorszy, bo nie odpala "exeków" i nie ma na niego tych programów co na windowsy.
Po pierwsze gratuluje autorowi podejscia, ten tekst jest lekki, i nie stara sie pokazac w walce na noze ze Linux jest lepszy. Za to wielki plus, bo nie bije tutaj typowym dla srodowisk linuxowych fanatyzmem. Jest konkretnie, ladnie opisane bez sciemniania, i ladnie pokazane oco w tym swiecie Linuxa chodzi. Bardzo dobry artykul dla osob, ktore jeszcze nie probowaly, i nie wiedza czy jest sens sie pobawic. Ten artykul pokazuje ze jest. Ze linuxem da sie juz bawic :)
O samym Linuxie mozna wiele napisac i zlego i dobrego. Jego realnym problemem jest brak ujednoliconej wizji kierunku, w jakim mialby byc rozwijany. Brak standaryzacji metod konfiguracji systemu i aplikacji (pomiedzy roznymi distro, roznymi wersjami kernela nawet). Problemem jest tez brak kompatybilnosci wstecznej. Brakuje mu tez jednolitego modelu zarzadzania systemem oraz rozwiazywania problemow. Plusem jest to ze wszystko mamy za darmo, ze aplikacje maja jako taki support (wcale nie najgorszy biorac pod uwage, ze zupelnie darmowy, i duzo rzeczy mozna znalezc na google). Do tego czesto wszystko po prostu dziala juz na starcie i jest fajnie :)
Linux to przede wszystkim dystrybucje. Dystrybucja to kernel _+ komplet oprogramowania do jego obslugi. Linux nie jest zamiennikiem Windows i raczej nigdy nie bedzie. Ale warto sie nim zainteresowac, poniewaz niektore rzeczy mozna dzieki niemu zrobic raz, i na lata, nie martwiac sie o ciagle uaktualnianie, wirusy, trojany, brak stabilnosci. Polecam go sprobowac :)
Ciekawie i przede wszystkim lekko napisany artykuł. Miło, że Linux staje się coraz bardziej obecny na benchmarku i zdecydowanie brawa dla autora za chęć przekonania użytkowników do tego systemu.
Używam Linuxa od ponad pięciu lat i choć czasami bywał on problematyczny, obecnie kompletnie nie wyobrażam sobie bez niego życia. Kiedyś pracowałam na Debianie, teraz "przykleiłam" się na dobre do Ubuntu. Na tym systemie przygotowywałam prezentacje na studia, napisałam moją pracę licencjacką i wszystkie artykuły opublikowane na benchmarku. Świetnie sprawdza mi się on do pracy i wbrew pozorom jest całkiem przyjemny i prosty w obsłudze.
Niestety spora bolączką Linuxa pozostaje brak gier lub problematyczna ich obsługa, bo powiedzmy sobie szczerze Wine daleko do ideału. Sama nie potrafię odmówić sobie partyjki w Dawn of War II czy Left4Dead i przez to, dalej trzymam na dysku Windowsa. Z drugiej strony, przynajmniej mam poczucie, że wykorzystuje z jakiś sposób system, który musiałam zakupić w zestawie z laptopem.
Dopóki jest terminal i są komendy to ludzie nie będą masowo przechodzić z windowsa na linuxa. Obsluga linuxa z gnome niby intuicyjna, ale ludzie nie beda ie uczyc komend i obslugi terminala, jak maja windows i wszystko im dziala :>.
Mam Linuxa od paru lat i nie musiałem uczyć się na pamięć żadnej komendy .Musisz zrozumieć że to co Cię tak przeraża to sama słodycz .Jak chcesz uruchomić np przeglądarkę wpisujesz :
firefox i tyle .Osobiście praktycznie wogóle nie używam konsoli bo .... nie muszę .Wyobraź sobie że w Ubuntu da się przetrwać bez tego strasznego odpychającego stwora :)
A ja korzystam z Windowsa od 3.X do W7 i z ubuntu od 6.06 do 10.04. Miałem różne problemy w każdym z tych systemów, ale zawsze się dało rozwiązać prędzej czy później. Obecnie mam Viste i Ubuntu. Każdy ma swoje plusy i minusy. Nie mam obecnie żdnych problemów, ani z jednym ani z drugim i nie staje twardo za jakimiś jednym słusznym rozwiązaniem korzystam z tego, co mogę wykorzystać do różnych celów.
"2. Brak w systemie dostępu do partycji Windows, na której posadzono pliki Linuksa (to zauważyłem u siebie)" - jest dostęp, partycja siedzi w /host ;p
Usilnie próbowałem ostatnimi czasy na poważnie "zająć się" Ubuntu 10.04 i jest duży problem...Ubuntu + LenovoN200. Pod Windows XP/7 cisza, pomimo taktowania 1,8Ghz. Ubuntu: 1,8GHz wiatrak wyje, obniżyłem więc taktowanie do 0,8GHz na rdzeń, efekt: wiatrak wyje. Przeszukałem setki stron w google, próbowałem wykryć moduły odpowiedzialne za kontrolę obrotów wentylatora i co? i nic...Przecież ten sprzęt posiada b. wiele osób, nie jest to jakaś nisza, ale swego czasu dość popularna budżetowa konstrukcja. :/
Strona się Wam rozjeżdża w najnowszej Operze + WinXP SP3. http://img689.imageshack.us/i/benchmarkoperarozjazd.png/ "efekt" uzyskałem zmieniając rozmiar treści na stronie (zoom=CTRL+scroll)


AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.