| 2009-10-25
Nie wydaje się, aby technologia Darkfield była dla kogoś koronnym argumentem przemawiającym za zakupem jednej z nowych myszy Logitecha. Rozwiązanie to należy traktować bardziej jako "wartość dodaną", aniżeli główną cechę gryzoni Performance Mouse MX i Anywhere Mouse MX.
Podsumowanie zaczniemy od modelu dla podróżników, Anywhere. Myszka jest niewielka i oferuje wystarczająco dużo przycisków oraz swobodnie obracającą się rolkę. To dobrej klasy gryzoń, który nadaje się do laptopa - warto docenić przede wszystkim malutki odbiornik instalowany w porcie USB, który nie będzie przeszkadzał przy przemieszczaniu się z komputerem.
Po włożeniu dwóch baterii mysz staje się dość ciężka i to mogłaby być jej największa wada. Całe szczęście, że Logitech to przewidział i zapewnił interesujące rozwiązanie, bo Anywhere może pracować także z pojedynczą baterią. Wówczas staje się wyraźnie lżejsza, choć należy pamiętać, że wagę myszy odczuwamy tylko wtedy, gdy ją przenosimy - podczas pracy leży na podkładce czy blacie biurka i wówczas jej ciężar tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Ostatecznie wadą myszy jest głośna praca rolki w trybie od kliknięcia do kliknięcia. To zresztą wada wspólna obydwu modeli.
Performance to myszka dla wymagających użytkowników domowych, którzy oczekują czegoś więcej niż bardzo dobrej precyzji działania i przycisków wstecz/do przodu. Myszka ta pozwala na przewijanie w poziomie przy użyciu rolki, która oferuje zakres wychyleń - jeżeli pracujesz z obszernymi dokumentami, takie rozwiązanie może ci się przydać.
Ponadto znajdziemy przycisk zoom do przybliżania/oddalania zawartości dokumentów, zdjęć czy stron internetowych. Jest również coś, co może być traktowane zarówno za zaletę, jak i wadę - odpowiednio wyprofilowany kształt dla osób praworęcznych. Jeśli jesteś leworęczny, myszka najzwyczajniej nie jest dla ciebie i możesz poczuć się dyskryminowany. Z kolei praworęczni docenią Performance, ponieważ praca z nią to czysta przyjemność. Funkcjonalność tej myszki jest fantastyczna i według nas warta ceny jaką wyznaczył Logitech.
Jeśli chciałbyś kupić mysz wysokiej jakości i możesz przeznaczyć na ten cel kilkaset złotych, nowe propozycje Logitecha wydają się bardziej niż interesujące.
| Moja ocena: Logitech Anywhere Mouse MX |
|||
| plusy: • Uniwersalny kształt • Programowalne przyciski • Mały i funkcjonalny odbiornik radiowy • Aplikacja do przełączania pomiędzy programami • Wysoka jakość wykonania • Rolka oferujące 2 tryby pracy • Działa na szkle • Dobre oprogramowanie |
|||
| minusy: • Staje się ciężka po włożeniu dwóch baterii • Głośna praca rolki w trybie od kliknięcia do kliknięcia • Wysoka cena |
|||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 349 zł |
|||
|
|||
| Moja ocena: Logitech Performance Mouse MX | |||
| plusy: • Świetny kształt dla praworęcznych • Wysoka jakość wykonania • Mały i funkcjonalny odbiornik radiowy • Aplikacja do przełączania pomiędzy programami • Funkcja zoom • Możliwość programowania dwóch rozdzielczości • Rolka oferujące 2 tryby pracy • Działa na szkle • Rolka z zakresem wychyleń • Dobre oprogramowanie • Programowalne przyciski |
|||
| minusy: • Głośna praca rolki w trybie od kliknięcia do kliknięcia • Wysoka cena • Przyciski wstecz/do przodu są za wysoko |
|||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 479 zł |
|||
|
|||
Nigdy nie zrozumiem tego, jak można wyrzucić tyle kasy na myszkę :P
8 lat temu kupiłem mojego logitecha za ~300 i pracuję na nim codziennie do tej pory (pol roku temu trzeba było wymienić blaszkę w styku pod lewym klawiszem tylko)
Dla ciebie 'tylko' a dla zwykłego kowalskiego to będzie aż gdyż wyrzuci mychę do kosza i powie, że Logitech to badziew bo się popsuł.
Jeśli zaczniesz zawodowo pracować myszka codziennie po 8-12 godzin zrozumiesz co to jest dobra mysz.
Nie chodzi tutaj o cenę, ale o jakość. A bardzo często jakość idzie w parze z ceną.
Mysz trzeba traktować jako narzędzie pracy, inwestycje, także we własne zdrowie.
Za swoją MX Revolution dałem 60$ i jestem zadowolony, nie żałuje ani jednego centa.
Ludzie nie mają co z kasą zrobić to kupują takie bajery. Myszki fajne, ale nie sądzę żeby były warte swojej ceny. Tak jak autor recenzji napisał - w Polsce mało kto ma szklane biurko więc ta funkcja 'Darkfield' będzie dla wielu użytkowników zbędna a na pewno podnosi znacząco cenę urządzenia.
ja tam wolę G9 :)
A ja tam wolę mojego jakiegoś tam apollo za 30 kilka złociszy. Swoją drogą to za 350zł to można kupić coś znacznie lepszego od razera chociażby.
ja tam wolę wydać więcej raz na porządną mysz (logitech,razer) niż na jakiś taniocha badziew który się rozwali po miesiącu, zresztą jak mam trzymać w reku jakąś tandetnie wykonaną myszkę to mnie krew zalewa.Zresztą urządzenie takie jak mysz to nie procesor czy karta graficzna ze co pół roku trzeba zmieniać. To coś jak z obudową od kompa która posłuży ładne parę lat.
Rok temu kupiłem najtańszą mysz w sklepie za 30zł, kumpel zaś kupił jakąś droższą za 100zł. Mi trzyma spokojnie do dziś, jego już dawno wylądowała w śmietniku ;)
Poza tym ktoś powiedział, że na profesjonalnej myszce lepiej się gra i pracuje. Ja twierdzę, że to zależy od umiejętności, a nie sprzętu :P
Pozdrawiam
Bo prawda jest taka, że na profesjonalnej myszce lepiej się pracuje i nie ma to wiele wspólnego z umiejętnościami przykładowego usera. Mówie tutaj oczywiście o bardziej zaawansowanej pracy niż klikanie w oknach Worda i Excela (bez urazy dla niektórych).
W grach też odczuwalna jest (często) lepsza precyzja, chociaż gram na PC tylko od czasu do czasu, więc nie jestem pewnie najlepszym przykładem w zderzeniu gracz mysz :)
ja duzo wydalem na swoja mysz powod tylko jedna z tanich gryzoni wytrzymala 4 lata potem musialem zmieniac je jak rekawiczki co wychodzi drozej niz jedna pozadna
nowa Magic Mouse od apple wydaje się fajniejsza :) no i jest sporo tańsza :) tylko czy da się nią pograć? :(
A jak wygląda osadzenie rolki w tych myszach? Miałem przez chwilę model MX1100 i takiego chłamu dawno nie widziałem - przede wszystkim ze względu na bardzo duże luzy w rolce, która de facto przy każdym ruchu myszą obijała się w środku raz na prawą, a raz na lewą stronę. Jak sobie przypomne bardzo dobre modele tj. G5 czy MX1000 to aż się łezka w oku kręci ;)
Po takiej traumie (z MX1100) przesiadłem się na Sidewindera X8 i polecam go z czystym sumieniem zarówno do codziennej pracy jak i rozrywki!
Praca rolki jest głośna, ale luzów jako takich nie ma. Natomiast wiem o czym mówisz - mam w domu jedną mysz Microsoftu, której rolka od nowości była i ciągle jest bardzo głośna, luźna, po prostu beznadziejna. A kupiłem tę mysz, bo 2 lata miałem identyczną i myślałem, że tym razem trafi mi się równie dobry model. Jak widać nie miałem szczęścia.
Jaki z tego morał? Nie przywiązujmy się zbytnio do producentów, bo każdemu zdarza się model lepszy i model gorszy. Szkoda tylko, że dosyć często efekty takich eksperymentów trafiają pod strzechy niczemu niewinnych userów ;)
Morał z tego taki, że wyrzuciłem pieniądze w błoto. ;) Dla mnie jednak tańsze myszki i klawiatury to tragedia - po prostu je zamęczam i po 2-3 miesiącach są do wymiany. Dziennie bardzo dużo piszę i klikam, dlatego potrzebuję czegoś, co ma wysoką jakość wykonania.
Może coś polecisz?
A widzisz, mnie się na dyplomatycznej wojnie udało oddać shit w postaci MX1100 i wybrałem zdecydowanie lepszą opcję, czyli Microsoft Sidewinder X8. Z małych wad tej myszy mogę wymienić jedną... mogłaby być troszeczkę cichsza, zarówno jeśli chodzi o klik kółka (przewijanie praktycznie bezgłośne) jak i przycisków lewy/prawy, ale jestem reprezentantem "słuchowców", więc mogę trochę wyolbrzymiać "problem".
Poza normalną pracą na komputerze (pakiet biurowy, internet itp.) jeszcze m.in. montuje audio/video, więc precyzja jest dla mnie priorytetowa - X8 sprawdza się tutaj świetnie. Spasowanie poszczególnych elementów w myszcze jest bardzo dobre, nic nie lata, nic nie chrobocze, bateria trzyma długo, a patent z ładowaniem podczas pracy jest godny naśladowania. Po prostu pięknie!
Co do klawiatury, hmnnn. Jestem wielkim zwolennikiem Logitech UltraX Premium, bo lubię niski skok klawiszy. Pewnie piszę trochę mniej od Ciebie, ale nie mam z tą klawiaturą najmniejszych problemów, wszystko działa jak należy... pod warunkiem, że nie robisz sobie na biurku Jadłodajni "Rozkosz" :) Tak niestety straciłem jeden egzemplarz UltraX, bo dosyć ciężko się je czyści z żarcia. Poza tym? Bardzo udany sprzęt. Na aktualnym egzemplarzu pracuje już jakieś 2,5 roku.
to ja też się podłączę tutaj. też dużo piszę (przepisywanie i tłumaczenia). pobiję cię bo mam klawę od starej wersji zestawu EX100 której lada moment stuknie 5 lat, jadła wszystko razem ze mną i nic jej nigdy nie było. Dobija mnie tylko zasięg który nie przekracza metra (wiadomo, staroć już), ale jej nie zamienię na nic, ba nawet nie wiem na co. Nie znalazłem jeszcze nic godnego.
Dzięki za odpowiedź. Sidewinder X8 to świetna mysz, ale akurat nie podoba mi się jej wygląd - jak dla mnie jest po prostu brzydka, a ja bardzo zwracam uwagę na to, jak dany sprzęt wygląda - nawet karta graficzna, której właściwie nie widzę. :E Tak jednak mam i nic nie poradzę.
Co do UltraX Flat - jak tylko zobaczyłem tę nazwę, to od razu uśmiech pojawił się na mojej twarzy. :) Uwielbiałem tę klawiaturę! Ale z czasem zaczynała tracić na jakości - miałem 4 modele i te 2 ostatnie zajechałem dwa razy szybciej niż 2 wcześniejsze. :-)
Klawiatura to taka moja druga żona - spędzam z nią mniej więcej tyle samo czasu. O ile jednak żona trzyma się dobrze i nie prosi się o wymianę, tak klawiatury wymieniam średnio co pół roku. :D Obecnie mam Enermax Aurora - daje radę, ale już ściera się jej podpórka pod nadgarstki...
Co do wyglądu to... każdy ma jakiegoś bzika ;) Też lubię ładny design, ale X8 jakoś specjalnie mi nie przeszkadza. De gustibus non est disputandum :)
No proszę, to ten aluminiowy Enermax? Jak się na tym pracuje i jaki jest skok klawiszy? Ja sporo czasu spędzam też z laptopem Sony Vaio w którym klawiatura jest (imho) perfekcyjna. I do tej pory tylko UltraX była w miarę blisko tej perfekji, chociaż ciągle daleko.
Aaa, i pamiętaj, że wszystko co dzisiaj produkują to najczęściej shit, który nie wytrzymuje próby czasu. Nie to co przed wojną ;]
Tego Enermaksa dostałem na jakimś evencie i przyznam, że działa jak trzeba. Jak dla mnie jest lepszy niż UltraX Flat, ale jak go już zamęczę to kupię znowu UltraX Flat, bo Aurora jest najzwyczajniej za droga. Design ma świetny, ale strasznie się ściera i potem wygląda jak pierwsza-lepsza klawa za 80 zł.
Z kolei jeśli już przy perfekcji jesteśmy, to polecam klawiatury z notków Acer Timeline, np. 3810TG - po prostu rewelacja. :)
Kolejna super-wypasiona myszka Logitech'a której nigdy nie kupię (choćbym chciał wydać tyle pieniędzy) gdyż jest wyprofilowana/dedykowana dla praworęcznych.
Niestety ich myszki nieprofilowane są raczej prymitywne i mnie nie interesują więc jestem skazany na jedyny bardziej zaawansowany model dedykowany dla leworęcznych (MX610 Left Handed).
Panowie z Logitecha obudźcie się - 4% populacji jest leworęczne :(
haha czytając artykuł przesunęły mi się kilka razy przed oczami słowa "wysoka cena", ale musiałem dojść do ostatniej żeby ten epitet zmienić na ogromna cena! Byłbym w stanie wydac 200 zł za myszkę i z przyjemnością z niej korzystać, ale 479 to już dal mnie przesada.
Taks czy siak ogólnie myszka Performance wygląda ładnie.
"wynik dla obu myszek wynosił ok. 125 Hz, czyli jest w normie."
LOL
To jest kiepski wynik jak na tak drogie myszki. Dobre myszki mają wynik 400-500 Hz. 125Hz to dobry wynik dla myszki za 50zł, ale nie dla tych.
Czytałem gdzieś opinie, że w tych nowych myszkach Logitecha nie można w żaden sposób (w tym za pomocą dołączonego do myszy softu) przypisać kliknięciu rolką tradycyjnego kliknięcia "środkowym" przyciskiem myszy. Czy to prawda? Jeśli tak, to dla mnie olbrzymi mankament - nie wyobrażam sobie przeglądania internetu w Operze czy Firefoksie bez tego. Jasne, pewnie można przypisać funkcję środkowego przycisku któremuś z innych guzików, ale równie dobrze mógłbym pozamieniać miejscami przycisk lewy i prawy i próbować pracować w ten sposób. Swoją drogą wydaje mi się to dość dziwne, taka polityka Logitecha - wiem, że bez zmian nie ma ewolucji, ale zbyt drastyczne zmiany to też zła droga :) Zwłaszcza że ta funkcja szybkiego skrolowania bez skoku jest raczej mało przydatna - zdaje się, że to właśnie w recenzji video na benchmark.pl redaktor zauważył, że długie dokumenty przewija się za pomocą klikania i ciągania za pasek przewijania na ekranie. No i o ile zawsze Logitech był dla mnie numerem 1 jeśli chodzi o producentów myszy i zawsze wybierałem ich produkty, to jak miesiąc temu kupowałem mysz do netbooka musiałem rozglądać się za czymś innym - właśnie przez cudaczną rolkę. Wcześniej do głowy by mi to nie przyszło, żeby wybrać coś innego niż Logitech.
Kiedy do ciężkiej cholery producenci zauważą bluetooth? Obecny w każdym nowym laptopie? Myszek na bluetooth jest jak kot napłakał. Nano odbiornik? Sory postoje. To nie jest nano odbiornik tylko kawał buły wystający z boku. Może jak ktoś ma 17" wagon towarowy to mu nie przeszkadza, ale ja w moim Y530 nie chce tego badzwiewia widziec. Czekam na Razera Orochi, tylko ona jest cos warta. Szkoda że jescze nieosiągalna w PL.
Mam nadzieje, że poprawili zasięg myszek. Już nigdy nie kupie myszki bezprzewodowej Logitecha niby 10m zasięgu a nawet na 30 cm się gubi przy nowych bateriach.
Chyba musiałeś mieć jakiś wadliwy egzemplarz. Użytkuję MX620 już prawie 2 lata i zasięg jest znakomity. Czy aż 10 metrów to nie sprawdzałem (nie bardzo mam jak, po za tym i oglądanie 15" ekranu jaki posiadam jest raczej pozbawione sensu), natomiast z 5 metrów sprawuje się bez żadnego problemu.
A tak po za tym jak wygląda kwestia trzymania na baterii w przypadku Anywhere i akumulatorku w Performance (to standardowy rozmiar akumulatora czy jakiś nietypowy?)
wygląda jak tekst sponsorowany
Za bardzo są zachwalane co? :)
nie, po prostu budowa zdań, wytłuszczenie
przeczytajcie sobie same wytłuszczone zdania :) jak z folderu reklamowego Logitecha
żeby nie było
nie mam nic ani do Logitecha, uważam że to najlepsza firma "peryferyjna" na rynku, sam posiadam ich produkty, niektóre od wielu lat i je sobie chwalę
ani nic do redakcji benchmarka, taka praca
Pogrubione są istotne informacje/funkcje. Zwróć proszę uwagę, że to drogie myszki - za taką cenę trudno, żeby miały same wady i trzeba by było nań narzekać. To b. dobre produkty, więc je chwalimy. Nie widzę w tym nic złego.
Mysz jest fajna, ale za te pieniążki oczekiwałabym czegoś optymalizowanego do ludzkiej dłoni.
Wkurza mnie to iż producenci nadają swoim myszom coraz bardziej kosmiczne kształty. Bo ja niestety przedstawicielka homo sapiens, kończynę górną mam pięciopalczastą, i niestety nie mam ani szponów, ani macek. Pech to pech ;P
Zdarzyło mi się pracować po kilka godzin myszkami z najwyższej półki (nazwy litościwie pominę) i efektem był ból ręki.
Rozumiem jak producent myszki za 15 zł. "olewa" ergonomię - kształt myszki, ale za te pieniądze to oczekuję towaru hi-end.
Ale się nie doczekam, moda jest moda, podobnie jak niektóre meble nie tylko (ale głównie) polskich projektantów. Np. takie krzesełko - wygląda super, ale po dłuższym użytkowaniu można się nabawić skrzywienia kręgosłupa.
A osobom leworęcznym to już głęboko i szczerze współczuję, ciężko trafić na mysz dla Was, podobnie jak na np. aparat cyfrowy (nawet nie wiem czy są)
Mam myszkę Anywhere Mouse MX i naprawdę ją polecam, od kilkunastu miesięcy testowałem kilka różnych modeli myszek do laptopa i to jest pierwszy model w którym można się zakochać. Możliwość szybkiego przewijania dokumentów aż uzależnia, działa to bardzo fajnie ale niestety nie w 100% poprawnie. Z większych wad to mogę powiedzieć że ciężko korzystać ze środkowego przycisku myszy inaczej niż przełączanie trybów pracy a sterowniki na siłę włączają animacje okien.
Wg. mnie wkręcanie, że "przeciętny user" odczuje jakoś wielce coś poza kosmiczną ceną kopiącą po portfelu, jest analogiczne z oczekiwaniami ludzi kupujących profesjonalne lustra i strzelający nimi zdjęcia na imprezach rodzinnych w domu.
Dla mnie to naiwność i niedorzeczne podejście. Oczywiście wszystko zależy od zasobności owego portfela. Co do systemu działania myszy na szkle, to mam do laptopa A4Techa sprzed ponad roku z takim systemem. Dołem może 40zł za tą mysz.
Jak bym był prezesem i miał szklane biurko to bez namysłu bym kupił.
Nie mam na tą chwilę potrzeby by nabyć najbardziej wypasioną mysz Logitech.
Lubię markę i używam bardzo wielu ich produktów. W mojej ocenie są najlepsi na rynku, mimo że kilka produktów nie do końca im wyszło. Za całokształt jednak należy im się taka opinia. Nie ma firmy, która by mogła się równać z Logitechem pod względem technologi, jakości i trwałości produktów – są pionierami. Może z wyjątkiem paru modeli innych producentów.
Nie kumam jednak, po co narzekać na cenę, skoro i tak ktoś nie planuje kupić.
Zazdrość, że inni pracują i pozwalają sobie na używanie czegoś wypasionego nawet jak nie do końca potrzebują?
To jakaś Polska choroba narzekać?
Zarób i kup, co potrzebujesz, a nie krytykuj tych co mają bo chcą mieć.
Takie gadanie to chyba sposób na to by usprawiedliwić swoja bezradność w zarabianiu.
Jak nie potrzebuje to nie kupuję.
Jak chcę mieć lub się pokazać to kupię mysz nawet za 1000 zł.
Byle było mnie stać.
Gdyby tak wszyscy myśleli to nikt nie kupił by na własność samolotu, Ferrari czy domu o powierzchni 10 000 m2. Bo komu to tak naprawdę niezbędne do życia. Sztuką jest by móc sobie pozwalać na takie bajery.
Szkoda że tak mało osób ma podobne myślenie jak Twoje. Gratuluję i podpisuję się pod tym - kupuję to na co mnie stać, a jak nie stać to nie narzekam. :)
Osobiście mam mysz Razer Lachesis i bardzo sobie chwalę.


AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.
|
289,-
z VAT
|