| 2010-01-11
kategoria:
oprogramowanie, biuro, narzędzia
producenci:
Microsoft
Microsoft udostępni jeszcze jedną wersję Office’a – bezpłatną edycję Starter, która będzie dostarczana wraz z nowymi komputerami. Obecnie często zdarza się, że na nowym komputerze znajduje się czasowa wersja Office’a 2007, której można używać przez dwa miesiące. Teraz Microsoft zaoferuje wersję Starter, która będzie działać cały czas i będzie za darmo. Haczyk? Reklamy.

W wersji Starter będą wyświetlać się reklamy. Na razie nie ma jeszcze finalnej edycji i w wersji beta nie wyświetlają się ogłoszenia reklamowe, dlatego trudno ocenić, czy są irytujące i przeszkadzają w pracy. Wiemy jedynie, że Starter zaoferuje dwie aplikacje: okrojonego Worda i Excela. Word nie będzie miał zakładek References, Review i View, natomiast Excel zostanie pozbawiony Reference, Review i Data.
Microsoft jest bardzo ostrożny, jeśli chodzi o pakiet Starter. Firma nie chciałaby przecież, aby użytkownicy przestali kupować główną wersję Office’a 2010, dlatego Starter nie dość, że oferuje tylko dwa programy, to zostały one jeszcze pozbawione wielu funkcji. Trudno powiedzieć, czy użytkownicy zechcą używać pakietu preinstalowanego na komputerach, w którym wyświetlają się reklamy. Większość osób uważa raczej, że reklamy są zarezerwowane dla stron internetowych, nie zaś dla oprogramowania instalowanego na dysku komputera.
Szczegółowa recenzja Office’a 2010 pojawi się mniej więcej w połowie roku, czyli w momencie premiery wersji finalnej. Teraz napisaliśmy przede wszystkim o nowościach w pakiecie, skupiając się na najpopularniejszych programach.

Microsoft twierdzi, że Office 2010 beta pobrało już 2 mln użytkowników. Ponadto 9 na 10 osób jest zdania, że najnowszy pakiet jest lepszy od poprzednika i wprowadzone zmiany należy uznać za dobre. Mamy podobne zdanie. Podoba nam się przede wszystkim udoskonalony interfejs obsługi, jak i Outlook oferujący wiele nowych funkcji, w tym obsługę serwisów społecznościowych. Takie rozwiązanie sprawi, że utrzymywanie kontaktu ze znajomymi będzie łatwiejsze. A co z cenami poszczególnych edycji?
Office Professional wyceniono na 499 dol. lub 349 dol. poprzez kupon Product Key Card. Ta wersja zawiera programy: Word, Excel, PowerPoint, OneNote, Outlook, Publisher, Access i zestaw internetowy Office Web Apps. Może być zainstalowana na dwóch komputerach jednocześnie.
Office Home and Business wyceniono na 279 dol. lub 199 dol. poprzez kupon Product Key Card. Ta wersja zawiera programy: Word, Excel, PowerPoint, OneNote, Outlook, jak i Office Web Apps. Również można ją zainstalować na dwóch komputerach jednocześnie.
Office Home and Student wyceniono na 149 dol. lub 119 dol. poprzez kupon Product Key Card. Zawiera programy: Word, Excel, PowerPoint, OneNote i Office Web Apps. Wersja Family Pack pozwala na instalację pakietu na maks. 3 komputerach.
Jeśli chodzi o kupony Product Key Card, są to pojedyncze licencje, dzięki którym będzie można wypróbować Office’a 2010, a później kupić go poprzez internet. Kupony mają być oferowane wraz z wybranymi komputerami z Windows 7.
Ze względu na to, że dużo użytkowników korzysta już z 64-bitowych systemów operacyjnych, Office 2010 będzie obsługiwał platformy 64-bitowe – wystarczy wybrać odpowiednią opcję podczas instalacji. Testowaliśmy wersje 32-bitową, ale z tego, co podaje Microsoft, nie straciliśmy za wiele. Według producenta korzyści z używania 64-bitowego Office’a zaobserwują tylko profesjonaliści muszący zmagać się z gigantycznymi arkuszami kalkulacyjnymi w Excelu.
No no Office 2010 wygląda zachęcająco ale poczekam do wersji pełnej wtedy sobie ściągnę ;)
Szkoda że nie ma Office'a na MSDNAA:(
Jest bodajże tylko Access.
Po prostu namawiają cię do używania OOo.
Zależy od uczelni na Politechnice Szczecińskiej w MSDNAA jest wiem bo znajomy tam rozpoczął studia pod koniec kończenia US - i tak wole OOo zanim zostałem studentem to korzystałem z niego do pisania prac w LO i ta wstążka mnie przeraża -pzdr.
W ramach licencji MSDN Academic Alliance nie ma i nie będzie dostępnego pakietu Office, wynika to z postanowień licencyjnych, które jasno mówią, że nie wolno używać oprogramowania na licencji MSDNAA do celów komercyjnych - nie da się w żaden prawny sposób rozróżnić używania np. Worda w sposób komercyjny od niekomercyjnego. Na ELMS'ie są dostępne jedynie niektóre aplikacje Office takie jak Visio, OneNote, Project czy SharePoint.
Wiesz ale studenci w większości odczuwają usilna potrzebę korzystania z Word'a do pisania pracy magisterskiej/licencjackiej w tym pakiecie a nie innym. To nie łamie licencji, a maja go bo Politechnika dostała i wynegocjowała wcześniej trochę inny pakiet oprogramowania w ramach programu. Podajże od 2000 czy nawet 97 Office professional był dostępny na ich wydziale w ramach tego programu, co wydanie aktualizują i udostępniają im -> i nikt tu nie łamie postanowień licencji :P -pzdr.
badziew :(
czemu? Wersja internetowa Worda i Excela wydaje się fajna, chyba lepsza niż google docs (nie przepadam)
"To kolejna zmiana, którą Microsoft wprowadził ze względu na badania: wielu użytkowników nigdy nie kliknęło w przycisk z logo Office’a, ponieważ nie wiedziało, że to przycisk. Uważali, że to tylko ikonka graficzna - ozdoba."
Ja jestem ciekaw czy te badania przeprowadzili na Amerykanach, bo chyba tylko oni mogli by być tak ... żeby nie zauważyć tego przycisku (który IMO lepiej wyglądał).
Czy na pewno...
Dam sobie redę uciąć, że przeciętny amerykański student nie napisze kilkustronicowego tekstu bez korzystania ze stylów. Polscy studenci piszą całe prace magisterskie, wprowadzając ręcznie zmiany w każdym akapicie.
Zauważyć to jedno, a kliknąć i w rezultacie sprawdzić czy to rzeczywiście przycisk - drugie. Niektórzy widzieli logo Office'a, ale nie przyszło im po prostu do głowy, aby kliknąć ten dziwnie wyglądający element. :)
Microsoft powinien zająć się produkcją filmów. 5 za film i 5 za offica xD
tia, czyli do excela dodano tylko miniwykresy i w koncu (?) filtorwanie po wierszach, 25tys komorek? cos mi sie wydaje malo. sa jakies zmiany w kierunku 64bitow, wielowatkowosci czy np. nowych funkcji (nie opcji, bo wykresik w komorce to bardziej opcja niz funkcja bo nie zwraca zadnej wartosci ;)) albo wspolpracy na bd? cos malo zeby wydac 1200pln :(
nowy office, dziesiątki nowych funkcji, a połowa użytkowników nadal nowy wiersz zaczynają od kilkunastu spacji....ech nauczyć się podstawy Office 1995, a potem do czegoś bardziej zaawansowanego pokroju Open office czy najnowsze edycje
porównanie wstążek edycji 2007 i 2010 powala - jedyna różnica to zmiana kółka na prostokącik i brak obwódek na przyciskach - i za te cudowne udogodnienia powinniśmy zapłacić 500 $ bo wg 90 $ badanych Amerykanów łatwiej im teraz napisać dwa zdania
W pracy mamy Offica 2003 a w domu raczej rzadko korzystam z edytora tekstu czy excela. Mimo to na dysku mam cały czas OpenOffice'a a niedawno do bety W7 doinstalowałem betę Offica 2010 i muszę przyznać że prezentuje się nieźle. Pisałem kilkustronicowy tekst dla jednego portalu internetowego i formatowanie tekstu nie sprawiło namniejszych problemów a dostępność opcji też OK. Nie wiem jak Office się sprawdzi dla bardziej wymagających użytkowników ale dla użytkownika domowego sprawdza się OK. Pozostaje kwestia czy do napisania prostego tekstu nie wystarczy Open Office, wg mnie wystarczy spokojnie ale subiektywnie przyznaję że przyjemniej mi się pisało korzystając z Worda niż Writera a jeżeli cena będzie na poziomie 199 PLN z licencją na 3 stanowiska tak jak to było w przypadku wersji 2007 to zastanowię się nad zakupem.
Ja wolę 2007 z tym kółkiem ładniej wygląda a z tym prostokącikiem w 2010 jakoś według mnie niechlujnie. Raczej pozostanę przy OFFICE 2007, ładniejszy jest.
"To kolejna zmiana, którą Microsoft wprowadził ze względu na badania: wielu użytkowników nigdy nie kliknęło w przycisk z logo Office’a, ponieważ nie wiedziało, że to przycisk. Uważali, że to tylko ikonka graficzna - ozdoba." - z tego to ja przy pierwszym uruchomieniem też nie wiedziałem, ale zbadałem co to i wszystko wiem odpowiednik PLIK. A teraz mi się śmiać chce z tych. Zawsze musi pisać PLIK jak w OFFICE 2003, a tu zmiana i ludziska zgłupieli.
office 2010 - może być tylko lepiej.
wydaje mi się, że taki tytuł sugeruje, że ten office jest beznadziejny. może być tylko lepiej, czyli nie może być już gorzej, a więc jest najgorzej. A coś innego można wywnioskować z artykułu. Warto zmienić tytuł :)
W artykułach staramy się być obiektywni i nie zamierzamy przekazywać między wierszami jakichś ukrytych informacji czy opinii. Tym bardziej nie ma sensu doszukiwać się jakiegoś "drugiego dna" w tytule. Naprawdę nie musisz tak kombinować. :)
moim zdaniem jeśli masz 2007 nie warto kupować 2010. W każdym innym przypadku warto się pokusić. Program zapowiada sie świetnie, lecz mało innowacyjnie w stosunku do 2007.
o, przepraszam. Już choćby filtrowanie zawartości KOLUMN (w sensie, od lewej do prawej, a nie góra-dół) to ogromna różnica.
Wiem, nie na co dzień, nie każdemu. Ale MNIE osobiście już kilka razy bardzo tego brakowało.
Chyba się skuszę na Home & Business. Mam H&S 2007, ale żona nie może go używać w pracy i musiałem stawać na głowie, żeby zdobyć dla niej jakiegoś taniego Office'a. W końcu stanęło na angielskim 2000 Std, lol. A H&B 2010 na dwie maszyny za 200$... wchodzę w to. I to pomimo tego, że w Polsce pewnie będzie kosztować jakieś 800 zł :-/


AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.