kategoria:
gry, inne, symulacje
producenci:
Electronic Arts
The Sims 3 technicznie stoi na wysokim poziomie. Na pewno bije na głowę poprzedniczki, a przecież tym razem ma do zaoferowania znacznie więcej niż dotychczas. Poruszamy się w końcu po zdecydowanie większym terytorium. Wirtualne miasto wygląda naprawdę fajnie, całość utrzymana jest w lekko rysunkowej oprawie graficznej. Jest ona dość schludna i różnorodna.
Do gustu przypadła mi także warstwa dźwiękowa. Wprawdzie w Simach ten aspekt odgrywa rolę raczej drugorzędną, twórcy postawili na melodyjki przywodzące na myśl przede wszystkim różne, amerykańskie filmy familijne.
Zdecydowanym atutem jest znakomita polonizacja oraz poczucie humoru twórców, które przejawia się w praktycznie każdym momencie rozgrywki. Masa jest różnych aluzji i smaczków, które zresztą powoli stają się tradycją serii.
Pierwszym z brzegu przykładem jest na przykład możliwość wyrycia epitafium „Żegnaj Maju. Trochę będziemy tęsknić!”. Takich sympatycznych żarcików w Simsach nie brakuje, co doskonale potęguje klimat takiego „życia nie do końca na poważnie”.
Wprawdzie tradycyjnie zastanawiające są znacznie wyższe wymagania Simsów niż jakość na przykład efektów graficznych, jednak ogrom świata i możliwości może tłumaczyć pewne potrzeby. W każdym razie, podana konfiguracja to naprawdę sensowny zestaw, a na słabszych Simsy mogą przycinać nawet po obniżeniu detali graficznych.
Do gry w Simsy dobrze jest mieć także połączenie z Internetem. Właśnie za pośrednictwem sieci możemy ściągać dodatkowe atrakcje ubarwiające naszą ukochaną grę!
The Sims 3 wyznaczają nową klasę wśród komputerowych simów. Naprawdę jestem ciekaw czy jakieś studio odważy się przyjąć wyzwanie i rzucić produkcji EA rękawice. Gra ofertuje tak wiele różnego rodzaju opcji i kombinacji, że każdy miłośnik gatunku znajdzie się w siódmym niebie.
Z drugiej jednak strony jestem przekonany, że osoba, której nie przypadły do gustu The Sims i The Sims 2 raczej się do tej produkcji nie przekona. Dlatego koniecznie trzeba podkreślić, że trzecie Simsy to gra niemalże idealna, ale mimo wszystko tylko dla miłośników gatunku. Reszta może się czuć troszkę znudzona.
Czekamy na dodatki!
| Moja ocena: |
||
| plusy: • masa różnego rodzaju opcji socjologiczno-psychologicznych • całe wielkie miasto stoi dla nas otworem • edytor postaci • więcej Simsów! |
|
|
| minusy: • cena |
|
Moja ocena:
|
|
|
Grywalność:
|
|
|
Grafika:
|
|
|
Audio:
|
|
|
Ogólna ocena:
|
![]() ![]() ![]() ![]() |
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: do 170 zł |
|
Edytor postaci jest dziwny :) Jak stworzysz faceta wszystko ok... ale babkę makabra... nieważne jak super by babka wyglądała już podczas gry wygląda jak żyrafa która choruje na świnkę :)
co do ceny to polecam poszukać w pewnym sklepie, nie chce robić reklamy, ale nie jest to sklep dla osób dotkniętych pewnym stopniem (dość znacznym) niedorozwoju umysłowego... tam cena gry podstawowej to 99 zł. wiec można trochę zaoszczędzić. co do samej gry - moja narzeczona dobrze się przy niej bawi i wyluzowuje, a i ja też się czasem pobawię simami. możliwości jest wiele, a urządzanie domu potrafi wciągnąć. dla osób lubiących te klimaty polecam.
Chyba żonce kupię ;) jakoś mnie nie przekonywały różne zwiastuny i recki, ale teraz jak poczyatłem to faktycznie można poczuć się jak na wolności :D
Dobre. :) Moja zona tez chce kupic Simsy, a ja tradycyjnie nawet nie zobacze tej gry na oczy, bo calkowicie mnie ten cykl nie przekonuje.
G.
Bardzo ładnie napisany artykuł:)
Hi,
Zabrakło mi informacji czy pozostałe avatary są kierowane przez inne osoby czy to zwykła "fabuła" niejako ustalona z góry i z dużą ilością opcji?
Wnioskuję z tego, że to nie jest gra "multiplayer" gdzie bawią się między sobą ludzie za pomocą avatarów:
"Do gry w Simsy dobrze jest mieć także połączenie z Internetem. Właśnie za pośrednictwem sieci możemy ściągać dodatkowe atrakcje ubarwiające naszą ukochaną grę!"
Pozdrawiam,
shaq
Według mnie beznadziejna gra i tyle. Nie to co The Sims 2, które cechowało się ogromnym postępem w stosunku do pierwszej części...
Czyli cale to wychodzenie simow poza cztery sciany nie jest dla ciebie zadnym postepem? ;)
G.
Coś nie tak z ceną. Z tego co pamiętam 169zł kosztowała wersja Kolekcjonerska, z breloczkiem itd.
Zwykła coś ok.119zł.
Moim zdaniem najlepsza jak dotychczas wersja simsów.
Miejmy nadzieję, że dodatki które wyjdą nie będą badziewne...
Drodzy autorzy!
Spróbujcie nie pisać tak okropnie brzmiących sformułowań jak: "docelowy target był zadowolony". Dużo ładniej się prezentuje np: "docelowa grupa ludzi" lub "odbiorcy" lub po prostu "klienci". "Docelowy target" = docelowy cel, czyli masło maślane.
Pozdrawiam
Zgadzam się z kolegą kkastr.
W artykułach widzi się anglojęzyczne bełkoty wtrącone w ojczysty język, bardzo to jest "niesmaczne"
Docelowa grupa odbiorcow czy klieci faktycznie brzmi lepiej i mysle, ze nad tym popracujemy. Z drugiej zas strony, 'docelowy target' to po prostu styl autora recenzji.
Ale... pogadamy. Byc moze te angielskie wstawki znika z naszych tekstow na zawsze. Mnie osobiscie takze sie srednio podobaja. :)
Tak czy siak, dzieki za uwagi.
G.
150zł jest na dole reklama więc nie wiem skąd te 170. Co i tak nie zmienia faktu że drogie jak cholera. Najlepiej to by zrobili dając duuużo dodatków doistępnych przez net, ale załóżmy płatne, a sama gra byłaby tańsza. A zresztą i tak w to nie zagram ;P
3 żadną rewolucją nie jest, znudziła mnie po kilku dniach (początkowo jednak wciąga)
FAN niech kupi, ktoś kto gra ot tak sobie może przy 2 części zostać
pierwsze co się rzuca w oczy to moim zdaniem mały wybór ciuchów i fryzur w kreatorze i bardzo okrojone miasto (wiem, że jest możliwość pobrania drugiego), w którym akcje sima są ograniczone w porównaniu do np. takiej "Randki"
największym minusem od 1 części jest dla mnie źle odmierzany czas (sekundowo) w porównaniu do wykonywanych czynności simów i tak paradoksalnie sim sika 30 minut, je przez godzinę, męczy się ledwo wstanie z łóżka itd. - to mnie zawsze najbardziej zniechęcało i nie rozumiem jaki problem stanowi dla programistów poprawienie tego :P właściwie, jeśli nie gra się na kodach to przez większość czasu oglądamy tylko rutynowe czynności simsa
EA w każdym razie zbije kase na płatnym DLC :PP
Bez przesady z tym gigantyzmem, sunset valey to nie jakaś znowu aglomeracja, kilka ulic na krzyż i paręnaście domków, co nie zmienia faktu, że dla kogoś kto nie grał w cześć drugą, może przyprawić o lekki zawrót głowy. ;]
Hej, hej, wydawca sobie "śpiewa" 169 zł. Oczywiście można znaleźć taniej, ale musimy się w recenzji trzymać takich oficjalnych wytycznych.
Wystarczy spojrzeć na dół, w zaprzyjaźnionym Komputroniku już jesteście 2 dyszki do przodu, a przy większych zakupach to już w ogóle :).
Nie chcę być złośliwy, ale w takim Saturnie czy MM jesteśmy 70 zł do przodu...
To jeszcze lepiej, ja bym w takim razie poszedł do Saturna :).
W ogóle w Saturnie gry są taniutkie, bardzo często tam kupuję. Nawet w dniu premiery przeceniają o te 10-20 zł.
A teraz żeby szefom Saturna nie zrobiło się za miło, to powiem że sprzęt jest tam czasami 2x droższy niż w sklepie internetowym. Nie wiem kto tam kupuje karty graficzne czy coś podobnego :)
Looo, to pojechales. :) W Saturnie zdarzaja sie okazje i czasem naprawde warto cos kupic (dotyczy to zarowno sprzetu jak gier), ale ogolnie to odradzam zakupy w tej sieci sklepow. Dla przykladu na grach do PS3 zarabiaja niekiedy nawet 150 zl wiecej niz w sklepie online.
G.
Opis, nie materiał marketingowy śmierdzi na kilometr nachalną reklamą. Rozumiem, że macie w ofercie tą grę i chcecie zarobić. Ale fani Simsów i tak kupią ta grę, nawet jakby autor (?) tego tekstu był chociaż w 5% obiektywny - szkoda, że zabrakło odwagi.
Simsy nie mają konkurencji i i tak się sprzedadzą niezależnie od baboli EA.
Ale, ale moje uwagi po zapoznaniu się z grą - jest nudna (to nie moja opinia, ale latorośli). Ale to zrozumiałe: EA musi wydać 20 dodatków po 99 zł i tak po 5 dodatku gra będzie ciekawa i mająca parę fajnych opcji (czyli po wydaniu ok. 600 zł) Podstawka pod Sims 3 przypomina mi stolik pod wieżę audio - jest fajny, ma nóżki, szybkę, regulowane półki, ale to tylko stolik POD wieżę. Podobnie z Sims 3, gra ze względu na dodatki jest okaleczonym kadłubkiem gry. Nie można mieć o to pretensji do EA - firma ma zarabiać !!!.
Ale sama gra jest nudna, opcje wyboru zachowań simów mniejsze niż w fuul pakiet Sims2 (normalne poprawią się po kilku dodatkach) Bardzo łatwo uzyskać wypasionego sima, z niezłą karierą i kolekcją złamanych serc (czytaj zawrotną liczbą bara-bara ;P) Po jednym popołudniu nie mamy co robić w mieście.
Praca - lol nie wejdziemy do pracy - autor zapomniał o tym wspomnieć, podobnie jak o tym że nie wejdziemy praktycznie do żadnego budynku użyteczności publicznej !!! Wypadało autorze o tym napisać. No wejśc można na baseny i na siłownie. Wszędzie indziej mamy .... nic nie mamy. Reklamowana przez autora bogata funkcja zachowań w pracy... to
rozwijane menu z kilkoma pozycjami.
O ruchu samochowym to już z litości nie wspomnę - samochód przejeżdza przez samochód, przez sima. A co można sobie ucinać pogaduchę na jezdni i jesteśmy jak z innego wymiaru.
Simsy mają ogromną zaletę - można wyjść na miasto i nie trzeba czekać na wczytanie lokacji. I to jest główna zaleta Sims 3. Ale zanim zapieję z zachwytu poczekam na pierwszy dodatek. Zobaczymy wtedy czy idąc np. do lokalu ( nie wiem czy będzie można już wejść w pierwszym dodatku, może najpierw będa pieski i kotki) gra będzie nadal bez wczytywania czy główna zaleta Sims 3 padnie.
Żeby nie być wredną - gra ma wiele niedoróbek, ale to zrozumiałe - dodatki ( ja obstawiam ok. 20) Gra się świetnie sprzeda, bo nie ma konkurencji. Gra jest lekka miła i przyjemna - ja przy sims 2 rzuciłam palenie. (gra pożerała czas, a była totalnie bezstresowa)
Nieprawdą jest, że grają w nią głównie panie. Gra cała armia facetów - (część z bara-bara i ilością serc przy ikonkach simek robi swoje, wersja oficjalna: budują domy) Także o grę jestem spokojna.
Szkoda tylko (moim zdaniem) że autor opisu zaserwował nam słodką laurkę - gra nawet opisana z wadami się obroni. Sugeruję autorowi poczytać opisy np. Ewy - dziewczyna potrafi i krzyknąć z zachwytu i przywalić za babola. Ale jej opisy się czyta - i są bez tzw. "ściemy"
Mam takie pytanie: od kiedy recenzja powinna byc obiektywna? Przeciez recenzja to typowo subiektywny tekst, podlegajacy opinii/ocenie autora i w ogromnym duzym stopniu od niej zalezny. :)
G.
Droga Fiono, zarzucanie mi tak okropnych rzeczy i braku obiektywizmu boli i mam szczerą nadzieję, że piszesz to tylko z powodu przygnębiającej pogody z oknem. Recenzja jest jak najbardziej obiektywna, bowiem miłośnik sportówek, RPG i taktycznych strzelanek musiał spędzić sporo czasu przy niezbyt lubianym gatunku Sim, a następnie wcielić się w umysł miłośnika tego typu gier i zrozumieć jego oczekiwania. Nie było to łatwe, ale taka jest właśnie cena ostatecznego efektu rzetelnej recenzji :). Myślę też, że ostatnie 2 akapity recenzji zawierają wszystko to, co napisałaś w swoim komentarzu.
Postanowiłem sprawdzić jak mocno nieobiektywny jestem w swoich osądach i okazało się, że mimo wszystko moja ocena nie jest przesadnie zawyżona lub zaniżona. Średnia ocen na świecie - 86% za http://www.gamerankings.com/pc/936498-the-sims-3/index.html, średnia ocen w Polsce 88% za http://www.bazarecenzji.pl/?id=gry&gra=1570. Pozdrawiam i proszę o ostrożne rzucanie tak bardzo obraźliwymi dla chyba każdego redaktora posądzeniami. :)
Czy ta 'gra' ma naprawdę tak szkaradną grafikę?? Czasami grafika nie 'odgrywa roli pierwszoplanowej' ale na dzień dzisiejszy od tego typu produkcji wymaga się czegoś więcej niż kanciaty, plastelinowy świat..
Drogi Jakubie, ja Cię potraktowałam najłagodniej jak umiałam - właśnie z powodu pogody i gry polskiej reprezentacji.
Przeczytałam powtórnie Twój opis - wybacz nie mogę się przełamać do nazwania go recenzją. Nadal to jest laurka na 100 urodziny babci, a nie recencja wcale nie taniej gry (99 zł do 169 zł bodajże)
Rozumiem z Twojej wypowiedzi iż zaciągneli Cię siłą do opisywania simsów - cóż każda praca wymaga poświęceń. Ale nie rób z siebie męczennika plissss.
Gra się sama obroni i sama sprzeda (ja również oceniłabym ją w okil 8x%) - także mogłeś sobie pozwolić na wspomnienie o niedoróbkach. A tych ma sporo: to co ja wspomiałam - ruch uliczny, czas przy przyspieszeniach, i parę innych.
A tak czytając Twój opis mam wrażenie czytać materiał prasowy producenta opisujący twór idealny.
Ale to tylko moje skromne zdanie, być może tylko moje.
Wybacz, może czytane tu recencje gier, autorstwa Ewy ustawiły u mnie bardzo wysoko poprzeczkę. Ale to moje subiektywne zdanie.
Recenzja ma to do siebie, że autor, choćby nie wiem jak bardzo aspirujący do miana obiektywnego, zawsze patrzy pod kątem pewnych subiektywnych kryteriów. I tak, jak w Diablo nie przeszkadza mi banalna fabuła, tak w Simsach nie przeszkadza mi ruch uliczny. Przecież to trzecia liga szczegółów. Podobnie nie czuję się do końca upoważniony do tego, by krytykować grę - dodającą tak wiele opcji - za to, że kilku z nich nie dodano. Bo równie dobrze mógłbym się w tym miejscu zapędzić oczekując od Sims 3 wielu innych możliwości, samodzielnego prowadzenia samochodów, itp. Oczywiście fajnie, jakby były, ale czy ich brak należy wymieniać jako wady w obliczu i tak sporej liczby innowacji? The Sims 3 ma wady - cenę, średnią kamerę, naciąganie graczy poprzez politykę wydawniczą EA, której jestem wielkim antyfanem od lat, głównie z powodu rokrocznie takiej samej FIFY, ale mimo to oceniłem ich grę na 4.5/5, bo to dobra gra. Drugiego takiego sima nie ma na rynku i przeciętni fani gatunku nie powinni narzekać.
Super jednak, że dodałaś swoją opinię. Moim zdaniem dopiero recenzja i dodane do niej komentarze pozwalają czytelnikowi wyrobić sobie pełen obraz opisywanej gry!
Fiono chociaż pochlebia mi, że wyrażasz się w tak pozytywny sposób o moich recenzjach to niestety w tym przypadku muszę zdecydowanie stanąć w obronie Jakuba.
Bardzo łatwo jest zarzucić autorce/autorowi brak obiektywizmu, a jeszcze łatwiej (co jest ostatnio ulubionym zajęciem komentujących na benchmarku), że napisał on tzw. "tekst sponsorowany" i w ogóle to nic innego nie robi, tylko reklamuje produkt który jest delikatnie mówiąc słaby.
Zapominacie jednak drodzy czytelnicy, że recenzja jest (jak sama nazwa wskazuje) oceną danego produktu przez KONKRETNĄ osobę. Spojrzeniem na dany produkt z punktu widzenia JEDNOSTKI. Jakubowi może podobać się coś, co innej osobie już nie przypadnie do gustu, co wcale nie znaczy, że jest on nieobiektywny. Tylko, że przywiązuje wagę do czego innego.
Jasne, że jako redaktor, Jakub stara się podejść do takiej oceny jak najbardziej profesjonalnie. Nie faworyzuje nikogo, bierze pod uwagę co może irytować przeciętnego użytkownika i koniec końców stara się wystawić jak najbardziej rzetelną ocenę. Nie zapominajmy jednak, że mimo wszystko zawsze jest to jego spojrzenie, jego ocena i jego SUBIEKTYWNA do pewnego stopnia opinia, z która zapewne zawsze ktoś się będzie nie zgadzał.
Fiono to, że ja w moich recenzjach się czepiam, nie znaczy, że jestem lepszym recenzentem. Jedynie, że mam o wiele bardziej marudną naturę. Sięgając pamięcią zresztą, mi też parę osób zarzucało brak obiektywizmu, wtedy był to nieszczęsny Fallout 3 i recenzja iPoda.
Czy to recenzcja Kuby czy Ewy - tak naprawde oceniacie Wy czyli My. Czy target został zadowolony - tutaj bym chciał aby właśnie Target pisał reckę. Czy Kuba jest obiektywny - nie bo juz od lat siedzi w tym biznesie , tak jak Ewa. Obiektywny jest zawsze obserwator - dla mnie simsy skonczyly sie na etapie budowania domu w jedynce. Potem stażenie się , etapy kariery czy elkisyry młodości ?? WTF - czy ja już nie dostrzegam ideii czy poprostu robienie maszynki do robienia kasy dla każdego. Simsy powinny byc symulacja zycia - nie produktem familijnym. Ot moje zdanie ;)
Tak mniej na temat a fee jak ja nie lubię tej gierki.Mam przez jej poprzedniczki do tej pory złe wspomnienia po seansach moich sióstr a tu już 3 cześć ujrzała światło dzienne.Ojcze mniej mnie w opiece :)
Jak dla mnie artykuł ostatnich kilku miesięcy - czytałem od deski do deski bardzo zaciekawiony ;) 5 odemnie a na gre to 150 zł...o 100 za dużo :/
Gierka strasznie wciąga, mówie sobie jeszcze tylko 5 minut, kończę jak się sim obudzi a potem patrze minęły kolejne 2h :D
Myślę ze to wystarczy za recenzje (krótką) ;)
A co do ceny to kupiłem w Media Expert za 99zł.
Czy ktoś wie czy te Simsy pójdą na Sempronie 2800+? Bo nie wiem czy robić nadzieje mojej znajomej czy może od razu jej powiedzieć, że musi trochę podreperować swojego rzęcha ;)
Bardzo przyjemna recenzja. Choć nie grywam w tego typu gry ;) to fajnie jest czasem, dla odmiany, poczytać o grach innych niż tylko ciągłej rozwałce i strzelaninie.
Ja mam c2q 6600 i ati 4850 i na 1920x1200 trochę traci na płynności przy przybliżaniu i oddalaniu z widoku powiedzmy z samej góry.
Fajna gra i udoskonalona w sims3 można np. Pójść do sąsiada mieć samochód lub iść na plaże.Grałem w wszystkie wersje sims2 jest bardzo podobne do sims3 ale trzeba mieć dodatek.A sims1 w tych czasach było najlepiej sprzedającą się grą pc.To była jedna z najlepszych gier na świecie.
W marcu 2002 sprzedaż gry wonosiła ponad 6,3 mln egzemplarzy na całym świecie czyniąc się najlepiej sprzedającą się grą na PC źródło wikipedia.pl


AMD Trinity - APU nowej generacji
Kilka tygodni temu w Austin swoją nieoficjalną premierę miały procesory z serii AMD Trinity.
|
98,80,-
z VAT
|