• benchmark.pl
  • artykuły
  • AKG Quincy Jones Signature Line Q 701, czyli referencyjne słuchawki Hi-Fi klasy Premium
Słuchawki

AKG Quincy Jones Signature Line Q 701, czyli referencyjne słuchawki Hi-Fi klasy Premium

opublikowano przez Diego_90 w dniu 2011-12-26
miniRecenzja
wyróżniona!


AKG Acoustics to marka należąca do grupy Harman International. Dzięki wieloletnim staraniom, AKG zasłynęło w świecie profesjonalnego sprzętu, jak i najbardziej wymagającej grupy tzw. audiofili. Pomimo szerokiej oferty produktowej, marka kojarzona jest głównie z oferowania wysokiej jakości słuchawek.

- AKG Q 701

- Użytkowanie Q 701

- Platforma testowa

- Testy

- Podsumowanie

AKG w ofercie „personal audio” posiada bardzo wiele różnych typów słuchawek. Cała oferta jest podzielona na kilka działów – w zależności od zastosowań – są to następująco: HOME, DJ, GAMING, ON THE GO oraz specjalna linia produktów - QUINCY JONES LINE.

Do tej pory miałem okazję zrecenzować na łamach portalu benchmark.pl kilka produktów AKG o różnym przeznaczeniu. W ostatnim czasie były to słuchawki z działu „HOME”, a dokładniej model K 272 HD.

Usatysfakcjonowany jakością dźwięku, jaki otrzymałem z tych słuchawek w połączeniu z posiadanym sprzętem, postanowiłem spróbować czegoś jeszcze lepszego. Szczęśliwym trafem pojawiła się okazja przetestowania słuchawek z „wyższej półki”.
Dokładniej chodzi tutaj o model Q 701 z serii specjalnej linii Quincy Jones Signature. W tej serii znajdują się trzy modele słuchawek: Q 350, Q 460 i Q 701. Te ostatnie są specjalną edycją znanego i cenionego klasyka, czyli modelu K 701.

Słuchawki reklamowane są jako najprecyzyjniejsze słuchawki, jakie kiedykolwiek wyprodukowała firma AKG. Co do samej klasy słuchawek raczej nie można mieć wątpliwości, jednak czy warto zakupić, aż takie „wypasione” słuchawki do użytku z PC-tem? Czy do średniej jakości źródła dźwięku jakim jest m.in. ASUS ThunderBolt, warto inwestować tyle pieniędzy w słuchawki? Jak spisują się słuchawki sygnowane nazwiskiem szczycącego się największą ilością nominacji do muzycznej nagrody GRAMMY (79) w codziennym użytkowaniu?

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że o opłacalności danego zakupu oraz jakości dźwięku powinien każdy sam zadecydować. Poniższy artykuł, a w szczególności testy oparte są głównie o moje odczucia - wybór słuchawek powinien polegać na „przesłuchaniu” kilku wygrzanych modeli, a nie na opinii osób trzecich.

Zapraszam do dalszej lektury.

 

AKG Quincy Jones Signature line Q 701

Produkt sprzedawany jest w dużo większym od modelu K 272 HD, kartonowym pudełku. Posiada ono „okno” przez które widać m.in. prawą muszlę.

Na opakowaniu standardowo umieszczono m.in. kilka ilustracji produktu, nie zabrakło miejsca również na zestawienie danych technicznych.

Zawartość opakowania:

  • Słuchawki
  • Dwa przewody o długości 3 m i 6 m
  • Ulotka na temat bezpieczeństwa
  • Karta gwarancyjna
  • Przejściówka na dużego jack’a 6,3 mm

Wewnątrz opakowania znajdziemy prawie wszystko, czego można by oczekiwać od tej klasy produktu. Dwa przewody o różnej długości z możliwością nakręcenia przejściówki na dużego jack-a przydadzą się z pewnością docelowej grupie odbiorców. Zdecydowanie brakuje stojaka na słuchawki, w szczególności, że „zwykły” model (K 701) takowy posiada.

Główne cechy i dane techniczne:

  • Wyprodukowane w Austrii - indywidualnie testowane i numerowane
  • dwuwarstwowe membrany verimotion
  • cewki nawijane płaskim drutem
  • Magnesy neodymowe
  • przewód kierunkowy z miedzi beztlenowej 99,99%
  • Pałąk z niełamliwego metalu, samo-dopasowujący się do kształtu głowy
  • Pas w pałąku z naturalnej skóry
  • "3-D FORM" - specjalnie ukształtowane, perfekcyjnie dopasowane muszle
  • Stylowe obudowy wykończone stalowymi siatkami
  • Typ: półotwarte, przewodowe, wokół-uszne
  • Przetworniki: dynamiczne, otwarte
  • Pasmo przenoszenia: 10 – 39 800 Hz
  • Impedancja: 62 Ohm
  • SPL (Sound pressure level): 105 dB
  • Maksymalna moc wejściowa: 200 mW
  • Waga słuchawek bez kabla: 235 gram

AKG Q 701 jak na produkt flagowy przystało, odznacza się wręcz wzorową jakością wykonania oraz zastosowanych materiałów. Od chwili wyciągnięcia ich z pudełka, nie można mieć co do tego wątpliwości. Słuchawki prezentują się naprawdę dobrze. Wszystko jest tak jak być powinno. Nic nie skrzypi, nie odstaje. Kolejne części są wręcz idealnie spasowane.

Q 701 posiadają dwa, sporych rozmiarów przetworniki o niskiej impedancji. Wyposażone są one w dwuwarstwowe membrany wykonane w technologii Varimotion (na peryferiach membrana jest podatna na wibracje, natomiast im bliżej jej środka, tym jest ona sztywniejsza). Słuchawki zgodnie z założeniami mają zaoferować stereofoniczny dźwięk najwyższej klasy.

Produkt nie posiada jako takiego systemu składania muszli. Dzięki zastosowaniu włókna węglowego pałąk uznawany jest za niełamliwy, dzięki czemu możemy bez większych obaw transportować te słuchawki np. w plecaku. Dziwi fakt, że do zestawu producent nie dorzuca stojaka, na którym można by np. zawiesić słuchawki.

Składający się z dwóch równoległych prętów pałąk jest bardzo solidny i próby wyginania go potwierdziły deklarowaną przez AKG „niełamliwość”. Bez obaw można je dosyć znacznie wyginać- muszle i tak wracają na swoją pozycję.

Skórzany pas posiada, widoczny od zewnętrznej strony, wybity napis: „Quincy Jones”.

Od wewnętrznej strony umieszczono poduszki, mające na celu zwiększenie komfortu użytkowania.

Q 701 dzięki ściągaczom przyciągającym opaskę do muszli, same dostosowują się do rozmiaru głowy. Samo mocowanie pasa wygląda bardzo ciekawie, gdyż posiada aluminiowe elementy.

Sporych rozmiarów muszle, posiadają welurowe poduszki, które z łatwością obejmują ucho w całości. Materiał z którego są wykonane jest miły w dotyku i zapewnia wysoką wygodę.


Po lewej poduszki z modelu Q 701, po prawej z K 272 HD

Same pady w połączeniu z ruchomymi muszlami pozwalają na bardzo dobre dostosowanie urządzenia do głowy.

Poduszki łatwo się demontuje, wystarczy je przekręcić- od wewnętrznej strony posiadają blaszkę z nacięciami. Jeśli zajdzie potrzeba bez problemu można je wyczyścić/wyprać i założyć z powrotem.

Ciekawie prezentujące się obudowy muszli, wykończone są stalowymi siatkami. Umieszczono na nich m.in. logo linii oraz informację, że wykonano je w Austrii, a nie jak to zwykle bywa - w Chinach.

W zestawie otrzymujemy dwa przewody różniące się kolorem i długością. Zielony przewód ma długość 3 metrów, z kolei czarna wersja jest dwa razy dłuższa (6 m). Zostały one wykonane z miedzi beztlenowej (OFC 99,99%).

Charakterystycznie dla AKG, przewód sygnałowy wchodzi tylko do lewej muszli. Posiada ona gniazdo Mini XLR, dzięki czemu wymiana kabla jest banalnie prosta- wystarczy odpiąć stary kabel i podłączyć nowy. Jest to jedna z tych cech, które potwierdzają to, że mamy do czynienia z konstrukcją skierowaną do bardziej wymagających użytkowników.

Same przewody nie są dosyć elastyczne. Posiadają lekki, gumowy pancerz, dzięki czemu nie przeszkadzają w spokojnym użytkowaniu tego produktu.

Na żadnym z kabli nie umieszczono potencjometru lub czegoś w tym rodzaju, co pozwoliłoby na zmianę poziomu głośności. To jednak nie dziwi, gdyż jest to produkt celujący w inną grupę użytkowników, niż np. AKG GHS 1.
Nie powinien to być jakiś większy problem dla np. graczy, gdyż myszki/klawiatury z programowalnymi przyciskami są coraz bardziej powszechne i za pomocą nich można sterować poziomem głośności, nawet bez konieczności minimalizowania gry.

Przewody zakończone są pozłacanymi wtyczkami jack 3,5 mm. Wtyczki posiadają gwint, dzięki czemu możemy na nie nakręcić przejściówkę na dużego jack-a 6,3 mm.

Użytkowanie Q 701
  • Izolacja oraz użytkowanie

AKG Q 701 ze względu na swoją półotwartą budowę nie mogą zapewnić takiego samego poziomu izolacji od otoczenia co np. zamknięta konstrukcja K 272 HD. Pomimo wokół-usznej budowy, gdy nie odtwarzamy utworu, tłumienie tak jakby nie występowało. Bez problemu usłyszymy co się dzieje wokół nas.

Przy niższym natężeniu dźwięku słyszymy „mix” tego co odtwarzają słuchawki oraz dźwięków otoczenia. Im głośniej słuchawki odtwarzają dźwięki, tym bardziej stają się „nieznośne” dla otoczenia tzn. słuchawki „grają” na zewnątrz.

Q 701 to słuchawki przeznaczone raczej do użytku w domowym zaciszu, gdzie nic ani nikt nie będzie nam przeszkadzał w rozkoszowaniu się muzyką. Jeśli potrzebujemy słuchawek do użytku w głośniejszym otoczeniu lub nie chcemy przeszkadzać innym osobom, to warto poszukać słuchawek o budowie zamkniętej.

Taki stan rzeczy ma swoje plusy. Dzięki swojej półotwartej budowie, sygnowany nazwiskiem słynnego artysty produkt oferuje naprawdę wysoki poziom wygody użytkowania. Nawet wielogodzinne odsłuchy nie powodują większego zmęczenia. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że są na tyle wygodne, że pozwalają zapomnieć o sobie.
Z AKG Q 701 można korzystać dłużej i bardziej komfortowo od K 272 HD, pomimo tego, że temu 2-giemu produktowi nie mam nic do zarzucenia - nie tylko w tej kwestii.

  • Wybór źródła i wygrzewanie

Słuchawki są bardziej „wybredne” od K 272 HD m.in. ze względu na większe rozmiary oraz impedancję przetworników (62 vs 55 Ohm).
Tej klasy sprzęt wymaga poniekąd posiadania dobrej jakości/klasy urządzenia, do którego chcielibyśmy je podłączyć.

Po podłączeniu słuchawek do wyjścia słuchawkowego oferowanego przez układ Realtek HD z kodekiem ALC 885 otrzymałem raczej wątpliwej jakości dźwięk. O ile w przypadku K 272 HD m.in. zintegrowana karta muzyczna jako tako sobie poradziła, to w przypadku Q 701 już nie.
Minimalnie lepiej poradził sobie telefon SE K770i. W obydwu przypadkach dźwięk był bez większego dynamizmu, nie wspominając już o ogromnych brakach w paśmie. Niskie tony praktycznie nie istniały. Nie są to słuchawki do telefonu, zresztą nawet nie wyobrażam sobie jak komicznie musiałaby wyglądać osoba chodząca w takich „słuchafonach” po mieście.

Aby ożywić te słuchawki potrzebny był więc wzmacniacz słuchawkowy. Nie zastanawiając się długo sięgnąłem po pożyczony wraz z słuchawkami Shure SHR-440 interfejs Focusrite Saffire 6 USB. Po chwili odsłuchu poczułem niedosyt i pojawiła się chwila zadumy. Dlaczego gra to tak przeciętnie? Odpowiedź przyszła wraz z spojrzeniem na urządzenie- zasilany złączem USB 1.1 wzmacniacz słuchawkowy nie był w stanie zaoferować czegoś ciekawego na swoim wyjściu. Po przesiadce na ThunderBolt-a, zaoferowały bardziej dynamiczny dźwięk. Instrumenty nabrały nowego, naturalnego brzmienia. Pasmo nie było już okrojone tak jak na Saffire, gdzie dolne i górne rejestry zostały przycięte. Urządzenie Focusrite-a posiadało po prostu „za małego kopa” dla tych słuchawek. ASUS ThunderBolt to z pewnością za niskiej klasy sprzęt dla Q 701, jednak na czas testów nie „wpadło” mi nic lepszego w ręce. Dlatego to właśnie na tej karcie zostały wykonane wszystkie testy.

Słuchawki AKG Q 701 były wygrzane przez właściciela, dlatego też nie widziałem powodu dla którego miałbym tą czynność ponawiać.

Platforma testowa

Jako platforma testowa posłużył komputer PC.
Najważniejsze elementy platformy testowej oraz słuchawki użyte w teście:

Karta muzyczna Asus ThunderBolt
Sterowniki karty muzycznej THUNDERBOLT Card Audio Driver 7.0.1.20
Zasilacz be quiet! Dark Power Pro P9 650W
Słuchawki AKG Q 701
Słuchawki AKG K 272 HD
Słuchawki Shure SRH 440
Słuchawki AKG GHS 1 Camo

Oprócz użytej karty muzycznej podałem również zasilacz – zgodnie z wieloma opiniami jakość zasilacza wpływa na jakość generowanego dźwięku. W przypadku użytego zasilacza be quiet! raczej nie można mówić, że w jakiś sposób ograniczał kartę.

Asus ThunderBolt był zamontowany wewnątrz obudowy komputera, przy czym nie korzystałem z wbudowanej w nią karty sieciowej. Karta była podłączona, dołączonym do niej przewodem USB, bezpośrednio do płyty głównej. Zasilana była przez wiązkę kabla z tylko jedną wtyczką MOLEX (czyli wiązka nie zasilała innych urządzeń).

Testy

Testy zostały podzielona na trzy kategorie: muzyka, filmy oraz gry. Zostały one przeprowadzone na powyżej zaprezentowanej platformie testowej. Dla wszystkich trzech przetestowanych modeli, w dołączonej do ThunderBolt-a aplikacji wzmocnienie sygnału było ustawione na „High gain” (od 64 do 150 Om). Właśnie na takim ustawieniu słuchawki grały najlepiej.

W przypadku muzyki były odtwarzane te same utwory na słuchawkach użytych w teście.

Film – zobaczyłem w całości film na słuchawkach AKG K 272 HD, później wybrane momenty odsłuchiwałem na pozostałych słuchawkach (włącznie z K 272 HD).

Gry – kilka wybranych tytułów m.in. Counter-Strike: Source, Colin McRae: DiRT 3 oraz Call of Duty: Black Ops w trybie wieloosobowej rozgrywki. 

Muzyka

Słuchawki zostały stworzone do delektowania się muzyką i swoim głównym zastosowaniu sprawdzają się. Dźwięk oferowany przez Q 701 jest naturalny i raczej neutralny. Pasmo jest wyrównane, a kolejne podzakresy posiadają odpowiednie wypełnienie. Można rzec, że wszystkich tonów jest tyle ile być powinno. Przekaz jest bardzo przejrzysty i poukładany, nie ma tutaj mowy o jakichś przekłamaniach. Przestrzeń w tych słuchawkach jest większa, niż w K 272 HD. Scena jest raczej naturalnie duża i nie ma problemów z określeniem skąd padają dane dźwięki, a tym bardziej co je generuje. Rozróżnienie kolejnych dźwięków jest więc precyzyjne.

Aby w pełni wykorzystać potencjał tych słuchawek potrzeba dobrej jakości źródła, jak i same albumy muzyczne muszą być w wysokiej jakości. Użyty w tej recenzji wzmacniacz słuchawkowy z pewnością nie jest w stanie „wyciągnąć” wszystkiego z Q 701, lecz otrzymana jakość dźwięku jest bardzo przekonywująca.

W porównaniu z pozostałymi słuchawkami, otrzymany dźwięk z Q 701 w ogólnym odbiorze był najlepszy. Jakość była podobna do K 272 HD, z tym, ale jakby o klasę lepsza. Podczas testowania wyżej wspomnianego modelu wydawało mi się, że to właśnie te słuchawki oferują naturalny przekaz, jednak to co można otrzymać na Q 701 jest „naturalniejsze”. Scena jest bardziej rozbudowana i cechuje się większa szczegółowością. Najbardziej urzeka ta naturalność/wierność przekazu w połączeniu z większą przestrzenią. Wokal jest równie wyrazisty, jak w tańszym modelu.
W utworach Linkin Park-u, czy Nickelback-a różnice pomiędzy tymi dwoma modelami, a resztą są bardzo łatwo wyczuwalne- instrumenty brzmią naturalniej i lepiej (m.in. odpowiednie odgrywanie gitar czy nie ucinanie pogłosu perkusji). Dźwięk jest odpowiednio dynamiczny i nawet pomimo mniejszego eksponowania niskich tonów względem GHS 1 i SRH 440 finalne odczucie jest lepsze. Głównie za sprawą wierniej oddanych niskich rejestrów- absolutnie nie ma tutaj mowy o „pustym”, czy „ospałym” basie.

W utworach gdzie liczą się głównie instrumenty zdecydowanie góruje model Q 701. W muzyce klasycznej możemy dosłownie „poczuć przekaz” utworu. Cztery pory roku w wydaniu Vivaldiego po prostu urzekają swoim bogactwem oraz naturalnością. K 272 HD oferują coś podobnego, jednak braki względem Q 701 są wyczuwalne.

Shure SRH 440 grają odrobinę za ostro. Mocno wyeksponowane niskie tony w połączeniu z uboższą średnicą względem K 272 HD, zapewniają ogólny poziom podobny do GHS 1. Na tym ostatnim nie zdarzyły się sporadyczne problemy z górnymi rejestrami, które potrafiły być krzykliwe. Również kiepska jakość wykonania oraz średnia wygoda użytkowania sprawiły, że jeśli chodzi o muzykę uplasowałbym model Shure na ostatnim miejscu. Co do pierwszego miejsca to w zależności od miejsca użytkowania wybrałbym inny model. Jeśli miałyby to być odsłuchy w domowym zaciszu to zdecydowanie skłaniałbym się w stronę Q 701. Dla obecnego użytku (akademik) wybieram ze względu na dobrą izolację model K 272 HD.

Filmy

Jakość dźwięku w filmach jest wręcz bardzo dobra, o ile posiadamy go w dobrej wersji. W gorszych jakościowo filmach wszelkie niedoskonałości zostaną od razu „wywleczone”.
Słuchawki pokazują na co ich stać na filmach w oryginalnej jakości np. z płyt DVD. Jedną z testowych pozycji był film Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka. Film ten posiada bardzo wiele efektów specjalnych, dlatego idealnie nadawał się do testów.

Słuchawki Q 701 zaoferowały dźwięk bardzo podobny do tego co otrzymałem na modelu K 272 HD. Spektakl zaoferowany przez obydwa modele był bardzo przyjemny i niemalże idealny- odpowiednia separacja dialogów od dźwięków otoczenia, kolejne tony się nie zlewały. Ilość niskich, jak i wysokich tonów jak najbardziej odpowiednia. Nie spotkałem się również z jakimiś problemami takimi jak np. zbyt natarczywe/ciche dialogi, źle odgrywane dźwięki wybuchów czy innych efektów.

Q 701 ogólnie zaoferowały obszerniejszą i bogatszą przestrzeń. Pole, na którym działa się akcja, stało się jakby większe (naturalniejsze). Zyskało na tym pozycjonowanie kolejnych dźwięków, a co za tym idzie finalny odsłuch, gdyż przekaz był jeszcze bardziej dokładny. Otrzymany dźwięk cechował się naturalnością i neutralnością dźwięków. Nie brakowało w nim należytego odwzorowania efektów specjalnych, odgłosów wybuchów, wystrzałów itp. Słuchawki te nie męczą i pozwolą na zobaczenie nawet bardzo długich (czasowo) pozycji.

Pomimo, że K 272 HD „dźwiękowo” wypadły odrobinę gorzej od Q 701. Jeśli miałbym wybierać pomiędzy tymi dwoma modelami, to dla obecnej karty dźwiękowej oraz warunków użytkowania zdecydowałbym się na tańszy model, ze względu na m.in. zamkniętą budowę, oferującą porządną izolację.
Z drugiej strony półotwarta budowa oferuje jeszcze wyższy komfort użytkowania. Jeśli byłby to słuchawki „domowe” to Q 701 jak najbardziej znalazłyby się na mojej liście słuchawek do rozważenia.

Do testów skorzystałem jeszcze z dwóch innych modeli słuchawek jednak na tle wyżej wymienionych wypadły one gorzej. SRH440 zaoferowały ogólnie gorszej jakości reprodukcję wysokich tonów. Dźwięk w finalnym odsłuchu był uboższy, jednak to co najbardziej zniechęciło to sporadyczne „zamulanie” średnich tonów oraz zlewanie się dialogów. Tło tak jakby nachodziło na dialogi, przez co nie były one do końca odpowiednio prezentowane.

AKG GHS 1, ogólnie rzecz ujmując, zaoferowały coś bardziej zbliżonego do K 272 HD niż SRH440, m.in. za sprawą przejrzystych dialogów.

Jeśli musiałbym sklasyfikować wyżej wymienione słuchawki to na pierwszym miejscu K 272 HD wraz z Q 701, 2-gie dla GHS 1, a na końcu SRH440.

Gry

W grach Q 701 spisują się bardzo dobrze, pomimo tego, że nie zostały dla nich stworzone. Sprawdza się tutaj zasada- jeśli słuchawki dobrze radzą sobie z muzyką to poradzą sobie i z grami.

Ogólnie oferowany dźwięk był podobny do K 272 HD, czasami lepszy czasami gorszy. W zależności od tytułu wyczuwalne były dane różnice. Generalnie dźwięk otrzymany na Q 701 był bardziej przejrzysty. W Call of Duty: Black Ops była łatwo wyczuwalna większa przestrzeń, co ułatwiało jeszcze łatwiejsze określenie skąd padają strzały/dźwięki. W Counter-Strike: Source odgłosy broni były lepsze, natomiast wybuchy minimalnie gorsze. Spowodowało to, że w tym tytule generalnie lepszy odbiór był na K 272 HD podobnie jak i w Colin-a McRae-a – DiRT 3. Prawdopodobnie było to spowodowane średniej jakości wzmacniaczem. W DiRT 3 tańszy model zaoferował lepsze odgłosy palonej gumy.

SHR 440 zaoferowały po raz kolejny dźwięk w ogólnym odbiorze podobny/gorszy od GHS 1. Gaming-owa wersja słuchawek od AKG pozwoliła na czerpanie większej frajdy z gry głównie za sprawą bardziej czytelnego przekazu. Słuchawki Shure miały tendencję do „zakrywania dźwięków”. Efekt ten występował w wszystkich przetestowanych tytułach np. w DiRT 3 odgłosy silnika zagłuszały m.in. otoczenie i informacje od pilota.

Wszystkie przetestowane modele słuchawek zapewniły dobre efekty stereofonii- łatwo można rozpoznać kiedy samochód (w DiRT 3) zjechał z głównego toru, czy po której stronie jedzie za nami rywal.

Podsumowanie i ocena

AKG Q 701 pod względem wykonania oraz oferowanego dźwięku są zdecydowanie najlepszymi słuchawkami z jakimi do tej pory miałem do czynienia. Design Q 701 oraz jakość zastosowanych materiałów, podkreślają klasę tego produktu. Wysoka wygoda użytkowania niesie za sobą pewne niedogodności- słuchawki grają na zewnątrz jak i nie tłumią od odgłosów otoczenia. Jest to minus tylko w tych sytuacjach, gdy jest nam potrzebna owa izolacja.

Słuchawki oferują dźwięk najwyższej klasy. Nawet na średnim źródle potrafiły zagrać bardzo dobrze. Odpowiednia dynamika oraz wypełnienie tonów w połączeniu z naturalnością przekazu pozwalają rozkoszować się nie tylko muzyką, ale również filmami i grami. Neutralny przekaz oraz komfort użytkowania pozwalają na wielogodzinne odsłuchy.

Pomimo ogólnie lepszej jakości dźwięku jeśli miałbym wybierać pomiędzy AKG K 272 HD, z Q 701 wybrałbym te pierwsze. I nie chodzi nawet o ogromną różnicę w cenie, ale o tłumienie. Poziom izolacji od otoczenia K 272 HD jest jak najbardziej pożądany w takich miejscach jak akademiki. Ma ono lecz swoje minusy- nie słyszymy tego jak ktoś wchodzi, a nawet mówi do nas.

Najsłabiej w tym teście wypadły słuchawki Shure, jednak ich przeznaczenie jest trochę inne. Za taką cenę spodziewałem się czegoś lepszego. Najtańsze użyte w teście słuchawki AKG GHS 1 zaoferowały w ogólnym użytkowaniu lepszy dźwięk.

Zanim przystąpimy do zakupu słuchawek warto zastanowić się nad tym, do jakiej klasy źródła mamy zamiar je podłączyć i do czego tak naprawdę potrzebujemy słuchawek. Zakup wyższej klasy słuchawek do kart bez wzmacniacza raczej mija się z celem. Słuchawki klasy Q 701 najrozsądniej byłoby podłączyć do jakiegoś dobrego toru. Niestety skompletowanie takowego wiąże się z sporymi kosztami, ale same słuchawki również do tanich nie należą.

Jeśli miałbym oceniać te słuchawki na podstawie posiadanego sprzętu, to musiałbym odznaczyć je znaczkiem „Dobry produkt”. Dlaczego? Ponieważ jakość dźwięku jest wprawdzie lepsza od K 272 HD, lecz finalny odbiór w grach był czasami gorszy. Dodatkowo słaba izolacja oraz wysoka cena nie pozwalają teoretycznie na wyższe odznaczenie.

Gdy popatrzymy na AKG Q 701, jego jakość wykonania oraz możliwość osiągnięcia naprawdę wysokiej jakości dźwięku (na lepszym) źródle to słuchawki zdecydowanie zasługują na wyższą notę.

Dlatego ode mnie Q 701, głównie ze względu na wysoką jakość: wykonania i dźwięku, neutralność oraz naturalność przekazu, otrzymują ocenę "Super produkt 5/5".

  AKG Q701 Quincy Jones Signature Edition
 

Plusy:
Wygoda użytkowania

Design
Wykonanie
Użyte materiały
Neutralny i naturalny dźwięk
Jakość dźwięku

Minusy:
Brak etui/stoajaka
Słaba izolacja - nie nadają się do np. akademika

Cena: ok. 1400 zł

Podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do powstania tej recenzji.

marketplace

Komentarze

22
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    hmm kiedyś widziałem jak Quincy Jones używał słuchawek Sony
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Przyznaj się Diego - chcesz wygrać kolejną edycję USB ;)

    - "Jeśli miałbym oceniać te słuchawki na podstawie posiadanego sprzętu, to musiałbym odznaczyć je znaczkiem „Dobry produkt”" to czemu widzę 5/5 w tabeli podsumowującej? ;)
    - szkoda, że podczas pisania o grach i filmach nie wstawiłeś żadnego zdjęcia z testowanej gry / filmu - trochę dużo tam suchego tekstu, którego nie chce się czytać
    - możesz testować nowsze gry od Counter-Strike? ;)
    - tytuł "Colin McRae – DiRT 3" jest już chyba nieaktualny - po prostu jest to DiRT 3
    - cena jest kosmicznie wysoka

    Mimo to - jak tu plusa nie dać? :)
    Zaloguj się
    -4
  • avatar
    kolejna dobrze napisana recenzja. Nie ustrzegłeś się kilku błędów, ale nie rażą. Całkiem przyjemnie się czytał. Plus się należy ++++
  • avatar
    kolejna dobrze napisana recenzja. Nie ustrzegłeś się kilku błędów, ale nie rażą. Całkiem przyjemnie się czytał. Plus się należy ++++
    Zaloguj się
  • avatar
    Dobrze napisana recenzja. Gratulacje. Co do słuchawek aż się prosi by przetestować na jakimś dobrym klocku. Wystarczyłby nawet jakiś stary napęd CD z wbudowanym dobrym wzmacniaczem słuchawkowym albo wizyta i odsłuch w jakimś lepszym salonie audio. Cena powala niestety. Nie miałem nigdy okazji posłuchać, ale mam wrażenie z całej recenzji że grają właśnie takim przekazem jaki lubię. Bez efekciarstwa a zwyczajnie przekaz jest wierniejszy i obnaża każde słabości źródła i samego nagrania. jeszcze jedna uwaga co do zasilacza. Owszem jego jakość jest ważna ale nie przeceniałbym jej. Dużo ważniejsza jest elektronika płyty i samego zasilania magistrali PCI. Poza tym dobre karty mają swoje własne układy filtracji zasilania z magistrali . Idealnym rozwiązaniem byłby dobrej klasy zewnętrzny DAC z dobrym wzmacniaczem słuchawkowym.
    Zaloguj się
  • avatar
    Dobra recenzja . Tylko ta cena :D
    Zaloguj się
  • avatar
    kurde no- jakby z ceny uciac ta pierwsza "jedynke" to i tak by mi byly drogie - choc stac mnie na nie bez problemu

    poprostu nie widze sensu kupowac jakis drozej niz 200zl
    Zaloguj się
  • avatar
    Bardzo przyjemna recenzja. Szkoda trochę, że przetestowałeś na tak ograniczonym materiale muzycznym Linkin i Nikel nie są specjalnie jakimiś orłami jeżeli chodzi o jakość brzmień. Takie słuchawki, aż się proszą o jakiś jazz, klasyczną, czy chociaż porządnego rocka :).
    Mnie osobiście bardziej przypadły do gustu Shury SRH940 z konstrukcji zamkniętych, używam ich w pracy. W domu natomiast głównie na GS1000i Grado.
    1400zł za słuchawki nie jest to w cale tak dużo ;). Za jakość dźwięku niestety trzeba zapłacić. Jak chcecie w miarę poprawnego brzmienia i tanio to CAL! rekablowane są dobrą alternatywą. Oczywiście jeżeli ktoś lubi dużo basu ;).
    Zaloguj się
  • avatar
    Słaba izolacja jest po to, aby uzyskać bardziej przejrzysty dźwięk(w końcu to są słuchawki audiofilskie ;)