Gry

Artyści związani z grami #7 - Soundtrack - ważna rzecz

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2010-05-03

Tytuł siódmego już odcinka „Artystów związanych z grami” mówi wszystko. Przybliżę Wam w nim kariery growe znanych kompozytorów i muzyków, którzy stworzyli ścieżki dźwiękowe do produkcji branży elektronicznej rozrywki. Bohaterami tej części są: Garry Schyman, Tom Salta, Bill Brown oraz zespół Daft Punk. Zachęcam nie tylko do czytania, ale i oceniania i komentowania.

 

“Artyści związani z grami” to cykl artykułów, opowiadający o artystach, którzy udzielają się w grach wideo w jakiejkolwiek formie. Kolejne odcinki pojawiać będą się mniej/więcej co tydzień, a w każdym z nich przedstawione zostaną kariery growe jakiejś grupy artystów (ok. 4 osób), łączących się ze sobą w pewien sposób.

Cześć! Tytuł siódmego już odcinka „Artystów związanych z grami” mówi wszystko. Przybliżę Wam w nim kariery growe znanych kompozytorów i muzyków, którzy stworzyli ścieżki dźwiękowe do produkcji branży elektronicznej rozrywki. Bohaterami tej części są: Garry Schyman, Tom Salta, Bill Brown oraz zespół Daft Punk. Zachęcam nie tylko do czytania, ale i oceniania i komentowania.

 

Kto, jak, gdzie, kiedy, z jakim skutkiem.

 

Amerykański kompozytor i producent muzyczny Tom Salta swoją muzyczną karierę rozpoczął już jakiś czas temu, jednak dopiero w 2004 roku połączył swoją działalność z przemysłem gier wideo. Jest autorem oficjalnych ścieżek dźwiękowych wielu popularnych, ciepło przyjętych i dobrze postrzeganych pod tym względem produkcji. Pierwszą grą, do której muzykę stworzył Salta jest ścigałka wydana przez Namco, zatytułowana  „Street Racing Syndicate”. Tytuł ten nie okazał się takim hitem, jakim go zapowiadano, ale „da się pograć”.

 

„Street Racing Syndicate” – debiut Toma w grach

 

W tym samym roku swoja światową premierę miała kolejna gra wyścigowa, w której nad oprawą dźwiękową czuwał Tom Salta, mianowicie „Rallisport Challenge 2”. W przypadku tego, wydanego przez Microsoft ekskluzywnie na konsolę Xbox tytułu, sprawa przyjęcia przez graczy i recenzentów miała się zupełnie inaczej. Średnia jej ocen z sieci wynosi bowiem 88,49 %. Po tej produkcji, Amerykanin postanowił jednak odejść od gier wyścigowych i zająć się strzelankami. Jak się jednak później okazało, szybko wrócił do pierwotnego rodzaju gier. Pierwszą grą akcji, w której usłyszeć można dźwięki skomponowane przez Saltę jest głośny tytuł Ubisoftu – „Tom Clancy’s Ghost Recon 2”. Dzięki tej grze, stało się głośno o tym artyście, gdyż to on właśnie jest autorem tzw. „theme song” i to właśnie „Ghost Recon 2” można uznać za pierwszy ważny tytuł w jego karierze growej, mimo, iż większość nagrań na rzecz tej produkcji jest jednak dziełem Billa Browna (o którym później).

 

„Ghost Recon 2” – mocne wejście!

 

W 2004 roku na rynku zawitała także kolejna, przez wielu uznawana za najlepszą odsłonę serii gra zatytułowana „Need for Speed: Underground 2”. W przypadku tego tytułu, Salta jest producentem kilku piosenek, wchodzących w skład oficjalnego soundtracka, lecz jego nazwiska na ekranie monitora nie ujrzymy. Kilka miesięcy później, na początku roku 2005, pojawiła się kolejna, słynna już gra przygodowa – „Still Life”. Na jej potrzeby, Salta skomponował 3 utwory, które budowały nastrój w tym tytule. Taka sama ilość jego piosenek pojawia się w niezbyt ciepło przyjętej grze akcji pt. „Cold Fear”.

 

„Still Life” – Salta buduje nastrój

 

Po tych wielu niezłych produkcjach, a właściwie ich bardzo dobrych i dopracowanych ścieżkach dźwiękowych, Salta został zaproszony do współpracy przy kolejnych grach z serii „Tom Clancy’s Ghost Recon”. Każdy, kto grał w „Advanced Warfighter” z głosem, usłyszał kompozycje Toma Salty, gdyż muzyczka lecąca w tle głównego menu, która na większości wywarła bardzo dobre wrażenie to właśnie jego dzieło. Ponadto, utwór, który słychać podczas wstępu do gry to także kompozycja Amerykanina. W przypadku kontynuacji – „Ghost Recon: Advanced Warfighter 2”, po raz kolejny „main theme” jest dziełem Salty. W 2009r. premierę miała inna gra sygnowana nazwiskiem Clancy’ego, mianowicie „H.A.W.X.”. Jak nietrudno się domyślić, kilka piosenek na jej rzecz stworzył Tom Salta. Już niedługo natomiast, soundtrack podpisany jego nazwiskiem pojawi się w nowych przygodach księcia Persji – „Prince of Persia: The Forgotten Sands”.

Muzyka w menu „Advanced Warfighter 2” – klasa!

 

W 1969 roku, w Californi urodził się kompozytor, który również współpracował przy powstawaniu gier, m.in. z nazwiskiem Toma Clancy’ego w tytule, mianowicie Bill Brown. Poza branżą elektronicznej rozrywki, komponuje on też utwory na rzecz filmów i seriali. Swoją przygodę z grami rozpoczął w roku 1998, kiedy to na półkach sklepowych pojawiła się produkcja zatytułowana „Jurassic Park: Trespasser”. Autorem całego soundtracku do tego tytułu jest właśnie Brown. Później rozpoczęła się już współpraca przy powstawaniu gier sygnowanych nazwiskiem słynnego pisarza – Clancy’ego, a więc i jego czasy świetności. Nie oznacza to jednak, że tylko w grach z tych serii słyszymy jego kompozycje.

 

„Trespasser” – debiut Browna

 

Jest on twórcą soundtracków do dwóch bardzo popularnych serii gier wideo – „Wolfenstein” oraz „Tom Clancy’s Rainbow Six”. Zacznijmy od tej drugiej. Pierwszą grą z tej serii, w której za ścieżkę dźwiękową odpowiada Brown jest... jej pierwsza odsłona, wydana w 1998 – „Rainbow Six”. Od tej pory, soundtrack w tej jakże słynnej serii odgrywa dość ważną rolę i jest rozpoznawalny. Muzyki Browna nie mogło oczywiście zabraknąć także w kontynuacji, zatytułowanej „Rainbow Six: Rogue Spear”, która światło dzienne ujrzała rok po poprzedniczce.

 

„Rainbow Six” – kariera Browna nabiera rumieńców

 

Nadszedł rok 2003. Na rynku pojawiła się taktyczna gra akcji pt. „Tom Clancy’s Rainbow Six 3: Raven Shield". Jak nietrudno się domyślić, autorem ścieżki dźwiękowej do tej produkcji jest Bill Brown. Tutaj oprawa muzyczna stoi na bardzo wysokim poziomie. W latach 2005 – 2006 wydane zostały dwie kolejne odsłony „Tęczy Sześć” – „Lockdown” oraz „Critical Hour” dla formalności więc już tylko napiszę: twórcą ścieżek dźwiękowych obydwu tych gier jest Amerykanin Bill Brown. Nie można jednak zapominać, że poza przygodą z „Rainbow Six” współpracował także podczas powstawania dwóch części innej serii sygnowanej nazwiskiem Clancy’ego, mianowicie - „Ghost Recon”. Przygotował on utwory na rzecz pierwszej odsłony oraz „Ghost Recon 2”. A to nie wszystko...

„Rainbow Six” ciąg dalszy

 

...bowiem jak już wcześniej wspomniałem – Brown jest także kompozytorem ścieżek dźwiękowych trzeciej i czwartej generacji serii „Wolfenstein”, czyli każdej wydanej po 2001r. części (nie licząc edycji mobilnych). W tym roku właśnie ukazała się gra pt. „Return to Castle Wolfenstein”, która była swego rodzaju przełomem, jak i jedną z najlepszych odsłon serii w historii. Ta wydana przez Activision strzelanka, do dziś budzi wielkie emocje i mimo, że grafika jest już trochę przestarzała, to grywalności pozazdrościć mógłby jej niejeden nowy tytuł. W najnowszej, wydanej w 2009 roku części, która nie otrzymała żadnego podtytułu, cały soundtrack jest, a jakżeby inaczej, skomponowany przez Billa Browna.

 

„Wolfenstein” – kolejna wielka seria z muzyką Browna w tle

 

„BioShock” to jedna z najbardziej klimatycznych gier akcji, jakie kiedykolwiek powstały. A co lepiej buduje klimat niż muzyka? Jej autorem, w przypadku produkcji Irrational Games, jest urodzony w 1954r. Amerykanin Garry Schyman, który poza tworzeniem soundtracków na rzecz gier wideo, swoją twórczość przekazuje także producentom filmów i seriali telewizyjnych. Oprawa dźwiękowa, nie licząc odgłosów walki, w "BioShock’u" stoi na wysokim poziomie, nic więc dziwnego, że artysta został zaproszony także do współpracy przy jej kontynuacji, która światło dzienne ujrzała w 2010r. Obie części mają rzesze fanów i zdobywają bardzo przychylne oceny recenzentów (średnia ocen ~90 %).

 

„BioShock” – klimatyczna muzyka

 

Cofnijmy się jednak do roku 1993, kiedy to Garry Schyman zadebiutował w branży gier wideo. Skomponował on muzykę na potrzeby dwóch gier z serii „Voyeur”. Muzyka sama w sobie była jak najbardziej OK, ale same gry, co tu dużo pisać – totalna klapa (jeśli nie graliście to nie martwcie się – nic nie straciliście). Średnia ocen z sieci mówi z resztą sama za siebie 1. i 2. część dostały odpowiednio: 20% i 33,67%. Pierwszą produkcją, o której przez pewien czas było głośno, a za soundtrack do niej odpowiada Schyman okazała się wydana w 2006 taktyczna gra akcji firmy Pandemic, zatytułowana „Full Spectrum Warrior: Ten Hammers”.

 

“Full Spectrum Warrior: Ten Hammers” – mocne uderzenie Schymana

 

Później, omijając współpracę przy "BioShock’u", Garry Schyman skomponował ścieżkę dźwiękową do bardzo dobrej, wydanej w 2009r. ekskluzywnie na konsolę przenośną Sony PSP trzecioosobową grę akcji pt. „Resistance: Retribution”. Po raz kolejny nie warto się rozpisywać na temat soundtrack’u, gdyż znowu okazał się on być niemal idealny. Rok później, na półkach sklepowych na całym świecie zawitała nowa produkcja Electronic Arts pt. „Dante’s Inferno”. Tutaj, pracą nad ścieżką dźwiękową podzielili się: Paul Gorman oraz, oczywiście, Garry Schyman. I znów: niezła gra oraz bardzo solidna oprawa dźwiękowa.

„Resistance: Retribution” – Mmmm...

 

Nie ma chyba fana muzyki elektronicznej, który nie znałby lub chociażby nie kojarzył założonego w 1992 roku francuskiego duetu – Daft Punk. Jest to jeden z najpopularniejszych, a więc i najlepszych zespołów reprezentujących ten gatunek muzyczny. W jego skład wchodzą: Guy-Manuel de Homem-Christo oraz Thomas Bangalter. Mają na swoim koncie wiele znanych już utworów i trzy albumy studyjne. Muzycy ci podczas koncertów ukrywają swoje twarze pod hełmami, co jest zresztą ich cechą charakterystyczną. Pierwszą i ostatnią jak dotąd grą, w której usłyszeć można ich „kawałki” jest słynna produkcja wydana jesienią 2009r. przez Activision – „DJ Hero”. W oficjalnej ścieżce dźwiękowej do tego tytułu znalazło się 11 utworów, za które odpowiada zespół Daft Punk właśnie. Ponadto, didżeje są grywalnymi postaciami w tej grze.

„DJ Hero” – wciel się w Daft Punka słuchając ich muzyki

 

Jeden z członków duetu – Thomas Bangalter ma także na swoim koncie solową przygodę z grami wideo. Jednak tak jak w przypadku zespołu, jego piosenki znalazły się w soundtracku tylko do jednej gry. Jakiej? Wydanej w 2002r. przez firmę Rockstar Games – „Midnight Club II”. Zostały wykorzystane w niej trzy piosenki z EP’ki artysty, mianowicie „Outron”, „Extra Dry” oraz „Turbo”. Tak więc, trzy całkiem niezłe utwory usłyszeć można podczas gry w całkiem niezłą, a wręcz dobrą grę, której średnia ocen z sieci wynosi ok. 85 %.

 

„Midnight Club II” – Bangalter solo

 


Ocena.
Ocenianie rozpocznę tym razem od końca, lecz Thomasa Bangaltera ominę. Francuski zespół Daft Punk ma na swoim koncie zaledwie jedną grę, jednak bez ich muzyki, „DJ Hero” byłoby znacznie słabsze pod tym względem. Uważam, że należą się im pochwały za „nuty”, które usłyszeć można podczas zabawy z tym tytułem, a ja liczę na to, że jeszcze nie raz pojawią się w jakiejś produkcji. Podobnie jak w przypadku „DJ Hero” i Daft Punka jest z Garrym Schymanem i „BioShock”-iem. Ma on jednak na koncie wiele innych znakomitych produkcji i o tym również nie można zapominać. Bill Brown reprezentuje bardzo podobny poziom do Schymana i tak samo jak on wiele dokonał w tej branży. Tom Salta również znacznie nie odstaje od pozostałych bohaterów tego odcinka. Gwoli podsumowania: każdy z omawianych dziś artystów stworzył muzykę dla przynajmniej jednej popularnej produkcji i każdemu z nich wyszło to fenomenalnie. Dobrze, że producenci gier nie zapominają o dobrym soundtracku i zapraszają do współpracy takich muzyków jak Tom Salta, Garry Schyman, Bill Brown czy zespół Daft Punk.

Zakończenie.
I to by było na tyle w kwestii artystów, tworzących muzykę na potrzeby gier wideo. Mam nadzieję, że część ta przypadła Wam do gustu. Pozostaje mi więc już tylko zachęcić Was do oceniania i komentowania tego artykułu.

Wojtek_K


 


Trzy poprzednie części:
#6 – Z papieru na ekran monitora
#5 – Polacy też potrafią
#4 - Michael Jackson



 

marketplace

Komentarze

23
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Hmmm, nie wiem jak to robisz, ale Twoje recki jakoś przypadają mi do gustu i zawsze daję piąteczkę. Tym razem też ;)

    I wgl taka mini-encyklopedia się powoli robi. Fajnie, że to jest jeden, cały cykl
  • avatar
    Ja mam tylko jedno zastrzeżenie. To że coś jest popularne nie znaczy ze jest dobre, przykład, Popularne albo Ich Troje ;)

    Ps Lubie Daft Punk.


  • avatar
    A gdzie Mark Morgan? Stworzył chyba najbardziej klimatyczną muzykę wśród gier komputerowych...

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mark_Morgan

    Jego brak w tym artykule jest dość rażący ;} Ale nie zaniżam oceny, bo artykuł dobry.
    Zaloguj się
  • avatar
    Cudze chwalicie... a Adam "Scorpik" Skorupa gdzie? Wiedźmin, te sprawy?
  • avatar
    dam 5.
  • avatar
    ... za nagłówki ;)
  • avatar
    5, bo fajny pomysł i wykonanie ;)
  • avatar
    5 lepiej niż poprzednio w moim odczuciu. Faktycznie przydał by się jakiś polski akcent.
  • avatar
    Dziękuję bardzo za pozytywne komentarze :)

    Dobra, na Wasze życzenie ;) Za tydzień będzie druga część Azzg o muzykach, a wśród nich m.in, ci, których wymieniliście :)

    Zapraszam też do dalszego komentowania i oceniania.
  • avatar
    Jeremy Soule by się może jeszcze przydał
  • avatar
    Harry Gregson-Williams i gra Metal Gear Solid 2 ktoś zapomniał o tak wielkim nazwisku?
  • avatar
    To w Enemmy Teritorry jest muzyka???
  • avatar
    a HANS ZIMMERMANN !!!! ludzie ;]
    Zaloguj się
  • avatar
    Muzyka w grach to bardzo ważna sprawa, ja zawsze zwracam uwagę na muzykę bo ona potrafi potęgować uczucie strachu, podkreślać napięcie, zasmucać czy podbudowywać. Dla mnie niezapomniane motywy główne są m.in. w grach takich jak Mafia, Medal of Honor:Allied Assault, Call of Duty 1 i 2, F.E.A.R (motyw z samego końca przy napisach). Te wszystkie tytuły stawiam obok najleszych motywów filmwych. Warte wspomnienia ze względu na muzykę byłyby wg mnie Half Life 2, Assassin's Creed czy Grid. Nie zapominajmy też o klasykach takich jak Richard Joseph czy David Whittaker którzy pisali wpadające w ucho muzyczki do gier gdy królowały komputery 8- i 16-bitowe.
    Zaloguj się
  • avatar
    A gdzie Godsmack i "I stand alone"? :)
  • avatar
    1 słowo - Uematsu!
  • avatar
    a ja właśnie wskażę na brak syntetyki (Greg Lo Piccolo, Tim Ries, chicajo)
  • avatar
    no bez jaj, jak mozna bylo pominac Jeremy Soule'a
    tutaj jego dorobek growy: http://en.wikipedia.org/wiki/Jeremy_Soule
    ten facet stworzyl jeden z najlepszych soundtrackow ever - w Total Annihilation.
    aha z zespolow zwiaznacych z grami warto takze wyminic JunkieXL
  • avatar
    Szkoda, że nie ma tu Adama Skorupy (Wiedźmin) oraz Paula Ruskay'a (Homeworld2) - moim zdaniem są mistrzami w tej kategorii.