• benchmark.pl
  • Gry
  • Batman: Arkham Origins – mroczne, puste i dziurawe Gotham
Batman: Arkham Origins – mroczne, puste i dziurawe Gotham Gry

Batman: Arkham Origins – mroczne, puste i dziurawe Gotham

opublikowano przez w dniu 2013-11-02

Nowe przygody Człowieka-Nietoperza to całkiem smaczny, ale niestety lekko już odgrzewany kotlet. Ma świetną fabułę, ale i wiele niezwykle irytujących błędów!

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

wciągająca fabuła, efektowne i w miarę wymagające walki, ulepszony tryb detektywa, mnogość zadań pobocznych, znakomity klimat, stary, sprawdzony pomysł na dobrą grę

Minusy

nieco opustoszałe miasto, liczne bugi techniczne utrudniające rozgrywkę

Arkham Origins przenosi nas do czasów, w których Batman nie współpracował jeszcze z komisarzem Gordonem, a o przestępcach takich jak Joker mało kto słyszał. Do rozgrywki wkraczamy w dwa lata po tym jak Bruce Wayne po raz pierwszy przywdział maskę Mrocznego Rycerza i wyruszył na krucjatę wymierzoną przeciwko złu panoszącemu się na ulicach Gotham City. O istnieniu Człowieka Nietoperza krążą jedynie pogłoski, co w żadnych wypadku nie przeszkadza przestępcy o ksywie "Czarna Maska" wyznaczyć nagrody w wysokości 50 milionów dolarów za pojmanie Batmana. Do tego zadania najmuje on najgroźniejszych bandziorów jaka nosiła matka Ziemia - z Banem, Deathstroke’iem i Świetlikiem na czele.

Nowe – stare Gotham

Choć od wydarzeń, które będą miały miejsce w pierwszej i drugiej części serii dzieli nas jeszcze sporo lat w starym Gotham niewiele się zmieniło. Nadal mamy dzielnice, pomiędzy którymi musimy się przemieszczać bacząc na ściany budynków nie do ominięcia, bramy i wielki most łączący dwie części miasta. Na dłuższą metę tego typu przeszkadzajki irytują, bo zmuszają do odnajdywania okrężnej drogi, co z czasem staje się nużące. Dla leniuchów dostępna jest oczywiście opcja szybkiej podróży, ale pojawia się ona dopiero po uprzednim unieszkodliwieniu wież komunikacyjnych zakłócających pracę urządzeń elektronicznych. Przy okazji tego zadania natknąłem się na pierwszy poważny błąd w grze, który pomimo licznych zgłoszeń zniecierpliwionych graczy do tej pory nie został usunięty. Jednej z wież po prostu nie da się unieszkodliwić, bo wtem u Batmana odzywa się artretyzm i nie potrafi on wejść do szybu wentylacyjnego. Nagle okazuje się, że jesteśmy w pułapce bez wyjścia i jedynym sposobem na dalszą zabawę jest wczytanie gry, od ostatniego zapisanego odcinka. Drobnych błędów, na które narzekają gracze jest niestety więcej. Sam straciłem niemal godzinę czasu na podejmowanie różnorakich prób wydostania się z przeróżnych dziwnych sytuacji. Nie wszystkie skrypty w Arkham Origins działają bowiem poprawnie i dla przykładu drzwi, które po sekwencji walki miały stanąć otworem, dalej tkwiły zamknięte na cztery spusty. Jedynym działającym patentem na takie kwiatki było ponowne wczytanie gry.

Przemierzając ulice, a właściwie dachy Gotham, co rusz napotykamy na bandy przestępców oraz grupki skorumpowanych policjantów. W tej kwestii niewiele się zmieniło. No może poza tym, że często ich pokonanie oznacza zaliczenie jakiegoś zadania pobocznego, których w Arkham Origins jest na pęczki. Czasami jest to zatrzymanie bandziorów na gorącym uczynku podczas popełniania przestępstwa, a czasami rozbrajanie ładunków Enigmy. Dość powiedzieć, że w chwili gdy zamknąłem główny wątek fabularny, podczas którego wykonałem jedynie kilkanaście misji dodatkowych, licznik pokazał mi zaledwie 29% ukończenia całej gry. Nieźle jak na 12 godzin zabawy. No ale wielka w tym zasługa wciągającej, choć nieco chaotycznej fabuły i starych sprawdzonych schematów rozgrywki. Nowości w nowym Batmanie nie ma niestety zbyt wiele. Niewątpliwie najciekawszą jest ulepszony tryb detektywa, z poziomu którego przeprowadzamy nasze prywatne śledztwa. Na miejscu zbrodni, za pomocą skanera odczytujemy dane z otoczenia i na ich podstawie składamy historię przestępstwa w jedną logiczną całość. Odkrywając kolejne kawałki układanki otrzymujemy dostęp do coraz to bardziej złożonej rekonstrukcji wydarzeń, którą możemy odtwarzać i w dowolny sposób przewijać. Widać twórcom nowego Batmana spodobało się Remember me.

W całym Gotham rozsianych jest także mnóstwo zadań związanych z innymi przestępcami znanymi doskonale fanom Batmana. Trafimy między innymi do fantasmagorycznego świata Szalonego Kapelusznika, który wywróci sposób prowadzenia rozgrywki do góry nogami. Bardziej prozaiczne zajęcia zapewnią nam Enigma z dziesiątkami swoich prostych zagadek czy Anarky podkładający bomby gdzie popadnie. Na dokładkę mamy jeszcze misje związane z Pingwinem, w których musimy odszukać i zniszczyć jego składy broni. I choć wszystkie te aktywności dają sporo frajdy nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wrzucono do gry nieco na siłę dopychając przy okazji kolanem.

Człowiek Gadżeciarz

Jeżeli graliście w poprzednie części Batmana i nie znudził się Wam jeszcze system prowadzenia walki, to mam dla Was doskonałą wiadomość. Arkham Origins oferuje dokładnie to samo, wprowadzając przy tym kilka ciekawych smaczków. Do grona gadżetów Mrocznego Rycerza dołączył między innymi zaczep pozwalający rozwieszać liny pomiędzy dwoma przeznaczonymi do tego punktami. Umożliwia on również łapanie przeciwników z pewnej odległości i wieszanie ich na wystających gzymsach. Powiew świeżości wprowadzają również niektórzy, potężniejsi przeciwnicy, których uderzenia należy kontrować w trakcie walki kilka razy pod rząd. Dzięki temu sekwencje ciosów wyglądają jeszcze efektowniej.

Nie zmienia to jednak faktu, że walka w nowym Batmanie wygląda niemal identycznie co w poprzednich częściach. W dalszym ciągu niezwykle istotne jest zdobycie jak najwyższego mnożnika, który pozwoli aktywować jeszcze bardziej skomplikowane kombinacje, czy też wyjątkowo praktyczny gadżet - rękawice elektryczne. Oczywiście, za każdą pomyślnie ukończoną potyczkę nagradzani jesteśmy punktami doświadczenia w ilości tym większej, im bardziej efektywnie i efektownie ją prowadziliśmy.

Stopniowo odblokowywane gadżety i ulepszenia postaci, które sami wybieramy spośród trzech dostępnych kategorii dodają rozgrywce wigoru i zmuszają do poszukiwania wyzwań pobocznych. Część z modyfikacji jest bowiem nagrodą za wykonanie konkretnych misji. W tym także treningowych aktywowanych z poziomu jaskini Człowieka Nietoperza, do której, o dziwo, mamy teraz dostęp. Innym sposobem na zwiększanie siły bojowej naszej postaci jest system mrocznego rycerza, który stawia przed graczem jeszcze więcej wyzwań (łącznie aż sześćdziesiąt).

Pomimo niedoróbek wigilijną opowieść z Gotham City śledzimy z zapartym tchem zastanawiając się co tym razem szykuje dla nas tajemniczy oponent i kim tak naprawdę jest Czarna Maska. Raz na jakiś czas, przy okazji stoczymy walki z wynajętymi przez niego zabójcami, które jednak są bardzo nierówne. Z jednej strony pojedynek ze Świetlikiem sprowadza się do operowania dwoma klawiszami na krzyż, z drugiej - starcia z Banem wywołują częstokroć zgrzytanie zębów i niemałą frustrację. Bardzo efektownie wypada za to wymiana ciosów z Deathstroke’iem, która jest chyba najciekawszą w grze.

Smaczna strawa, ale talerz dziurawy

Studio odpowiedzialne za nowego Batmana stworzyło grę wyglądającą dokładnie tak samo jak dwie poprzednie części serii. Zrobiono tak w obawie o to, żeby nie psuć czegoś, co do tej pory zgarniało wysokie oceny zarówno mediów, jak i graczy. Niestety, gdzieś po drodze zapomniano, że branża gier nie stoi w miejscu, a fani serii z każdą kolejną częścią oczekują czegoś więcej niż powielania starych schematów. Błędy, które popełniono przy produkcją rzutują na ostateczny obraz gry, który dobijają usterki związane z niedziałającymi skryptami i szereg mniejszych bądź większych irytujących błędów technicznych. Nie oszukujmy się, nawet najlepszy, najbardziej widowiskowy system walki po kilku latach ciągłego eksploatowania może się znudzić. Brak świeżych pomysłów nie zrekompensuje zaś ani ciekawa fabuła ani dobra gra aktorska osób podkładających głosy pod uwielbiane postacie czy też cała masa zadań do wykonania. I choćby dlatego nowy Batman to cień swoich poprzedników. Nie oznacza to oczywiście, że miłośnicy serii zawiodą się na tej produkcji, bo nie licząc błędów jest ona całkiem przyzwoicie wykonana. Nie sposób oprzeć się jednak wrażeniu, że bliżej jej do rozbudowanego dodatku DLC niż pełnoprawnego produktu, który w zamierzeniach miał stanowić bardzo szumne otwarcie historii Mrocznego Rycerza. No cóż, wyszło jak wyszło…

 

Moja ocena:
Grafika:
dobry
Dźwięk:
dobry
Grywalność:
zadowalający
Ogólna ocena: 
Sugerowana cena w dniu publikacji testu: ok. 109 zł
 
marketplace

Komentarze

32
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    W porównaniu do poprzednich części wypada najgorzej. Najbardziej zawiedziony jestem brakiem znaków zapytania do szukania i łatwymi zagadkami Enigmy.
  • avatar
    Sredniak ale na tle innych gier to i tak dobra gra...
  • avatar
    Niektórzy zapominają, że za tą częścią Nietoperka nie stoi Rocksteady a młodziutkie WB Montreal, które właściwie nie ma doświadczenia w robieniu gier, łatwy materiał im się nie trafił i przynajmniej tego nie sparolili po całości, utrzymali poziom AC i za to trzeba im dziękować. Ja osobiście nie liczyłem na cuda, z tym trzeba poczekać na kolejną część od Rocksteady, dostałem to czego oczekiwałem.
  • avatar
    Świetnie rozbudowane zakończenie! :D
  • avatar
    najgorsza czesc.....nuda schematy, kalka poprzednich czesci....niesmaczny kotlet.....
  • avatar
    Naprawdę nie mam pojęcia jakiej rewolucji się niektórzy spodziewali po tej grze. Prawdą jest, że najnowszy Batman nie wnosi zbyt wiele nowości, ale jednak zawiera parę nowych elementów więc nie jest tak źle. Prawdą też jest, że nowe Gotham jest puste i wyludnione, ale cóż akcja gry dzieje się w jedną noc w mieście opanowanym przez złoczyńców tak więc od biedy da się to jakoś fabularnie wyjaśnić. Nieprawdą jest jednak to, że nowy Batman wygląda dokładnie tak samo jak poprzednie części. Grafika jest bardzo podobna, ale jednak została trochę ulepszona i co najważniejsze gra została istotnie zoptymalizowana. Nowy Batman wreszcie wygląda jak „Dark Knight” nie nosi już majt na getrach, a po jego zbroi wreszcie widać, że może ona zapewnić jakąkolwiek ochronę. Poza tym dodano parę nowych bajerów graficznych takich jak lepsze efekty pogodowe oraz świetlne oraz animacji w walce. W poprzedniej części aby zachować płynną rozgrywkę musiałem wyłączać cienie. W tej części natomiast mogę sobie pozwolić na ustawienie wszystkich detali graficznych na maksimum. Poza tym nowy Batman jest dużo bardziej brutalniejszy fabuła i walka nadal wciągają jak bagno – jak dla mnie super. Prawdą jest niestety, że najnowszy Batman jest najbardziej zbugowaną częścią serii, ale wynika to z rozmiarów tej gry. Ja jak na razie nie spotkałem się z żadnymi bugami uniemożliwiającymi rozgrywkę więc w sumie nie jest aż tak źle. Poza tym autorzy pracują nad patchem więc lada dzień większość tych problemów zostanie rozwiązana. Można się kłócić, czy dwie poprzednie części były gorsze, czy lepsze, ale według mnie najnowszy Batman również jest udaną produkcją.

    Nie rozumiem niektórych osób, które zarzucają tej grze, że nie wprowadza żadnych rewolucyjnych rozwiązań. Ludzie rewolucja w grach wideo zacznie się dopiero wtedy gdy zostanie wymyślony jakiś zupełnie nowych sposób kontrolowania gry. Póki co wszystkie gry są do siebie podobne. Te same zarzuty czytałem w recenzjach najnowszego Tomb Ridera, który jest przecież wyśmienitą grą:
    „Gra fajna, ale w sumie nie wprowadza nic nowego no bo przecież system strzelania co prawda bardzo przyjemny, ale podobny do Uncharted, fabuła też podobna do Uncharted, a zagadki logiczne za łatwe, poza tym grę można przejść w zaledwie 10 godz. ( sic! )”
    – kiedy niektórzy recenzenci gier zrozumieją, że 1
  • avatar
    Moim zdaniem najlepszy Batman z całej trójki, a że grałem wszystkie po kolei przed premierą to mam realne spojrzenie na to. Widzę że idzie moda na podtrzymywanie głosu internetu. A nie warto powiedzieć że gra jest b. długa, ma wiele ciekawych postaci i najlepszy scenariusz z całej trójki.
    Zaloguj się
  • avatar
    mi ta gra się bardzo podoba tak jak poprzednie części zaś odnośnie bugów są aktualizacje, świetny klimat i muza która go buduje
  • avatar
    Acha opuszczone miasto bo jest gwiazdka i godzina gry w przedziale 24 do 6 rano, śnieżyca... Autor chyba nie grał w tą samą grę ;)
  • avatar
    A ja grze i tak daję ocenę 10/10 pomimo tego, że gra nie wprowadza wielu zmian w porównaniu do poprzedników. Cieszę się z tego, że ponownie mogę się w wcielić w swoją ulubioną postać.
    I ogromny plus za to, że Batman nadal jest prawdziwym Batmanem :-)
    Pzdr
  • avatar
    Drugi screen ładny spoiler -.-
  • avatar
    Gra bardzo ciekawa i na pewno najlepsza z wszystkich części. Fabułę i misje poboczne mam już ukończone, zbieram tylko już data packi enigmy. Grafika, walka, fabuła na doskonałym poziomie, dużo misji pobocznych. Dziwią mnie tylko wypowiedzi że gra nie wnosi nic nowego, a co ma wnieść? poznajemy historie z przed poprzednich dwóch części, jak batman poznał Jokera, Gordona, Deadshoot'a etc. dodatkowo fabuła wzbogacona o Bane'a, Nowe gadgety: rękawice elektryczne, Granaty z żywicą, sposób przemieszczania miedzy dzielnicami, jaskinia Batmana "bat-jama" jak to mój syn nazwał. Ale jak zwykle znajdą się marudy co pewnie nawet połowy gry nie przeszły a krytykują... POLSKA!
  • avatar
    No cóż właśnie przeszedłem najnowszego Batmana i uważam tą grę za najlepszą część serii, zarówno pod względem fabuły, mechaniki gry jak i grafiki :).
    Jak już pisałem wcześniej ta gra oferuje to co Arkham City tylko w dużo większej ilości.
    Rewolucji oczywiście nie ma. Ci, których oczekiwali, że w tej części Batman poleci w kosmos, zmieni orbitę ziemi albo poprzestawia kontynenty rzeczywiście mogą poczuć się trochę zawiedzeni :)
  • avatar
    Zagrałem tylko trochę przed przeczytaniem tej recenzji, i też dostrzegłem te pustki i niedorobienie lokacji, które nie przemierzamy w ramach głównego wątku. W poprzedniku o czymś takim nie było mowy. Wszędzie walały się jakieś przedmioty, śmieci, ozdoby, a tu jak tylko na chwilkę wylądowałem w jakichś zaułkach, to jakbym cofnął się do czasów pierwszego Max Payne'a.
  • avatar
    Oj tam co poniektóre zrzędy, Batman to taki specyficzny smaczek jak Star Trek czy tez Superman, nie każdemu przypasuje po zapowiedziach i przeglądnięciu gameplaya myślę że będzie ok ale poczekam z 5-6 miesięcy, cena spadnie do 50 zł, wydadzą kilka patchy i wtedy można będzie się nacieszyć grą.
  • avatar
    Przykro powiedzieć... ale grałem we wszystkie części Batmana - i ta wydaje mi się najgorsza nie tylko pod względem fabuły ( która była zabawna i trzymała klimat od samego początku np. przywiezienie Jokera do szptala ) ale przede wszystkim GRAFIKI! W poprzedniej części na maks PHYSX w czasie walki odpadały kawałki muru, podłoża... Tekstury wydawały mi się super ostre, postacie miały wyraźne bump mapy na ciele... A tutaj, PHYSX na maks - karta GTX670 - najnowsze stery - i jedynie jakieś kartki z ulicy latają w czasie walki???? A tekstury też podejrzanie gorsze :/ Albo to moje subiektywne odczucie albo gracze na PC znowu dostali PORT z konsoli :( Aha i spłaszczenie interfejsu gry też mnie denerwuje - do dzisiaj nie mam pojęcia jak działa drzewko rozwoju postaci i mapa - bo raz działa, raz sama się przełącza na inny ekran :/ Bardzo niewygodne rozwiązanie - chyba, że to jakiś błąd... Nie krytykuje samej gry - ale to, że ktoś zmasakrował technicznie jedną z nielicznych gier w serii w której obydwie części były BARDZO DOBRE!
    Zaloguj się
  • avatar
    jedyny plus ze bardzo dobrze 3d obsluguje....
  • avatar
    Poczekam aż cena będzie poniżej 100 zł bo więcej nie dam za odgrzewanego kotleta ;)
  • avatar
    Takie gry to kiedyś się nazywały.... mission pack. Rozmiem, że ktoś może to lubić tylko za co ta cena jak engine ten sam, mechanika ta sama etc. To tak naprawdę jedynie nowy wątek fabularny do poprzedniej gry.
  • avatar
    Dokończenie komentarza:

    kiedy niektórzy recenzenci gier zrozumieją, że 10 godz. To dla współczesnego – dorosłego gracza – bardzo dużo! Mało która pracująca osoba może poświecić na giereczki więcej niż 10 godz. W tygodniu !
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    A ja utknąłem w 90% fabuły w kanałach pod komisariatem. Miałem iść zbadać zwłoki, ale poszedłem w drugą stronę zjeżdżając windą po dane Enigmy. Jak wróciłem to winda była na górze i nic nie da się zrobić. Ktoś miał z tym problem? P O M O C Y
    Zaloguj się
  • avatar
    Grałem trochę ale gra ma zbyt wiele błedów które denerwują i chyba dam sobie spokuj grania dalej
    Zaloguj się
  • avatar
    Dzięki Humble Bundle już wkrótce zapoznam się z poprzednimi częściami ;)