Na topie

Legalnie czy nie

Autor:
Marcin Bienkowski

więcej artykułów ze strefy:
Bezpieczeństwo

A A

W świetle powyższego, używanie do ściągania muzyki lub filmów z Internetu programów korzystających z protokołów P2P (peer-to-peer) takich jak np. klienty sieci BitTorrent (Vuze, µTorrent) czy eMule i eDonkey jest nielegalne. W tym wypadku stajemy się automatycznie piratami, gdyż programy te działają w taki sposób, że pobierając pliki jednocześnie je udostępniają, a działanie takie, jak już wiemy, jest niezgodne z prawem. Oczywiście, niezgodne z prawem jest pobieranie w sieciach P2P wyłącznie nielegalnej muzyki czy filmów. Wiele materiałów w sieciach P2P udostępnianych jest w sposób legalny i ich pobieranie w ten sposób jest całkowicie zgodne z prawem.

W zgodzie z polskim prawem możemy też pobierać z Internetu rozpowszechnione wcześniej utwory z takich serwisów jak Rapidshare czy oglądać filmy lub seriale online z serwisów typu megavideo. Dozwolone jest też pobieranie utworów z sieci P2M (peer-to-mail). W wypadku korzystania z wymienionych technologii nie udostępniamy plików, więc dozwolone jest ich ściągania, ale trzeba podkreślić, że wyłącznie na własny użytek. Jeśli chodzi zaś o wnoszenie opłat za pobranie materiału (np. konta premium), to zapłacenie za nielegalne treści jest już dyskusyjne i może, aczkolwiek nie musi, zostać potraktowane przez organy ścigania jako popieranie paserstwa i zachęcanie do piractwa. Sądy czasami traktują tego typu praktyki na podobnej zasadzie jak w wypadku kupowania nielegalnych płyt od osób handlujących „na placu”. Warto podkreślić, że konto premium samo w sobie nie jest nielegalne, ale jeśli kupiło się je celowo do ściągania wyłącznie nielegalnych treści to sąd może tę okoliczność potraktować na naszą niekorzyść. Natomiast jako wspieranie paserstwa są traktowane opłaty wnoszone SMS lub inną drogą za jednorazową możliwość pobrania pliku, takiego, który bez wniesienia takiej opłaty nie jest możliwy w ogóle do ściągnięcia.Generalnie interpretacja tego typu zachowań nie jest jednoznaczna i bezpieczniej jest po prostu tego nie robić.

W tym miejscu warto też wspomnieć, że korzystanie z piosenek i filmów w ramach użytku osobistego oznacza, że możemy odtwarzać je w domu lub na przenośnym odtwarzaczu dla siebie lub najwyżej w niewielkim gronie rodziny lub przyjaciół – oczywiście, bez pobierania pieniędzy np. za seans filmowy. Odtwarzanie publiczne muzyki np. w lokalu usługowym czy kawiarni, wiąże się zaś z koniecznością uiszczenia opłat dla organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, takiej jak ZAIKS. W takiej sytuacji obowiązuje bowiem interpretacja przepisów, z której wynika, że użytkownik czerpie korzyści finansowe (np. wspomaganie sprzedaży) z tego, że muzyka gra. Nie jest to w tej sytuacji użytek osobisty, ale zarobkowy.

Oglądanie filmów ze znajomymi

Podsumowanie

W świetle polskiego prawa dozwolone jest zrobienie kopii legalnie posiadanego filmu, zdjęć czy muzyki i podarowanie jej dziewczynie, rodzicom czy koledze, z zastrzeżeniem, że legalny utwór nabyliśmy w sklepie bądź ściągnęliśmy go po premierze z Internetu na własny osobisty użytek, w taki sposób, że proces ściągania nie łączył się jednocześnie z udostępnianiem pobieranych danych i nie zapłaciliśmy za możliwość pobrania danego materiału. Oczywiście, w innych krajach obowiązują zupełnie inne zapisy prawne i to, co jest dozwolone w Polsce, może być działaniem nielegalnym na terenie innego kraju. Tak jest na przykład w USA, gdzie jakiekolwiek pobranie utworu bez zgody posiadacza praw autorskich, a nawet zrobienie kopii utworów z płyty na odtwarzacz MP3, jest traktowane jako działanie nielegalne – warto o tym pamiętać wyjeżdżając za granicę.

Co ważne, z zasad dozwolonego użytku osobistego są całkowicie wyłączone wszelkie programy komputerowe. Oznacza to, że w świetle przepisów programów komputerowych nie wolno kopiować. Należy jednak pamiętać, że w świetle orzeczenia Trybunału Europejskiego zakup oprogramowania jest traktowany jako transakcja jednorazowa. Ponieważ licencja na oprogramowanie nie może stać ponad prawem europejskim oraz krajowym możliwa jest jego odsprzedaż lub nieodpłatne wypożyczenie (na odpłatne wymagana jest osobna licencja, podobna do takiej jakie mają np. wypożyczalnie wideo) nawet jeśli zabrania tego wprost licencja - zapis ten będzie wówczas uznawany za nieważny. Wiele firm, produkujących oprogramowanie, zwłaszcza specjalistyczne, aby się zabezpieczyć przed możliwością dalszej odsprzedaży nie sprzedaje oprogramowania na własność, ale jedynie użycza je do wykorzystania. Wówczas ich wypożyczanie (często w świetle licencji nielegalne jest pożyczenie takiej gry koledze) ani odstępowanie nawet znajomym czy rodzinie, nie jest możliwe chyba że licencja użyczenia programu przez producenta, wyraźnie na to pozwala. W wypadku programów komputerowych nie ma wyjścia – trzeba dokładnie zapoznać się z warunkami licencji aby wiedzieć, co jest legalne, a co nie. Jeśli chcemy zaś umieścić na stronie WWW jakiś program, to z reguły jest to możliwe jedynie w wypadku programów typu freeware, shareware i trial pod warunkiem, że zezwala na to licencja lub uzyskaliśmy stosowne pozwolenie od właściciela praw autorskich.

Już wkrótce kolejna część cyklu Bezpieczeństwo w Sieci. Tym razem zajmniemy się zagadnieniem praw autorskich.

Odsłon: 46651 Skomentuj artykuł
Komentarze

30

Udostępnij
  1. MEW
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2013-02-20 12:55

    Dzięki wielkie za artykuł. Teraz nikt nie będzie wyzywał niepotrzebnie ludzi; a powyższy tekst posłuży tysiącom ludzi; którzy będą chcieli się dowiedzieć czy mieli rację odnośnie piractwa:)

    Skomentuj

    1. _shaq_
      Oceń komentarz:

      -6    

      Opublikowano: 2013-02-20 21:29

      Rzeczywiście fajny artykuł na poziomie pudelka! ;)
      Ściąganie związane z opłatą jest nielegalne!? buahaha

      Rozumiem, że chodzi też o konta premium i legalnie działające serwisy sprzedające muzykę i gry komputerowe w postaci cyfrowej, które płacą twórcy? ;) buahaha

      Skomentuj

    2. _shaq_
      Oceń komentarz:

      -6    

      Opublikowano: 2013-02-20 21:34

      "...w taki sposób, że proces ściągania nie łączył się jednocześnie z udostępnianiem pobieranych danych i nie zapłaciliśmy za możliwość pobrania danego materiału"

      Propunuję w takim razie zamknąć do pierdla całe EA że sprzedają gry w postaci cyfrowej za opłatą http://www.ea.com/pl/crysis3 ;)

      Skomentuj

      1. marian73
        Oceń komentarz:

        6    

        Opublikowano: 2013-02-21 00:10

        Ale co ma ten twoj przyklad wspolnego z artykulem. Ty chyba kompletnie nie zrozumialeś tego artykulu

        Skomentuj

        1. _shaq_
          Oceń komentarz:

          -3    

          Opublikowano: 2013-02-21 12:36

          "Jeśli chodzi o pobieranie filmów i muzyki z Internetu spoza licencjonowanych serwisów, które zajmują się legalną dystrybucją utworów, to możemy ściągać dane z dowolnego źródła, pod warunkami, że jednocześnie nie udostępniamy pobieranego pliku, plik ten pobieramy za darmo (nie płaciliśmy za jego pobranie np. SMS-em, o czym za chwilę) oraz nie jest to utwór „przedpremierowy” – o czym pisałem wyżej."

          KUPA ŚMIECHU !!!

          Skomentuj

        2. _shaq_
          Oceń komentarz:

          -3    

          Opublikowano: 2013-02-21 16:43

          "Jeśli chodzi zaś o wnoszenie opłat za pobranie materiału (np. konta premium), to zapłacenie za nielegalne treści jest już dyskusyjne i może, aczkolwiek nie musi, zostać potraktowane przez organy ścigania jako popieranie paserstwa i zachęcanie do piractwa."

          Jak użytkownik ma stwierdzić czy pobierana treść za którą płaci jest legalna? Co nadal czegoś nie rozumiem?

          Skomentuj

          1. Chiny_X
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2013-02-26 10:12

            http://forumprawne.org/prawo-autorskie/137245-ustawa-z-dnia-4-lutego-1994-r-o-prawie-autorskim-prawach-pokrewnych.html

            Skomentuj

        3. _shaq_
          Oceń komentarz:

          -3    

          Opublikowano: 2013-02-21 16:54

          Podam prosty przykład żeby klikacze zrozumieli:

          "Nikomu nieznany Kowalski zakłada sobie portal gdzie umieszcza własną przez siebie stworzoną muzykę (albo też filmy, gry, programy, książki). Przykładowo też stworzoną przez swoich znajomych muzyków. Wprowadza opłatę przez SMS."

          Skąd użytkownik ma wiedzeć czy muzyka jest legalna? Skoro jestem taki głupi i nic nie rozumiem to może ktoś mi to wyjaśni w takim razie?

          Skomentuj

          1. Chiny_X
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2013-02-26 10:20

            Jeżeli nie zrozumiałeś treści tego artykułu, który jest napisany w sposób bardzo prosty i "przyjazny", to nie ma na świecie siły która ci to wszystko uzmysłowi...

            Skomentuj

    3. _shaq_
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2013-02-20 21:41

      Najpierw powinno się odpowiedzieć na pytania:

      "Jak użytkownik ma rozpoznać czy serwis płaci twórcy i działa legalnie?"
      "Skąd użytkownik ma wiedzieć czy płacąc za cokolwiek w postaci cyfrowej nie stanie się paserem?"

      W przypadku EA to znana marka, ale innych serwisów użytkownik nie musi znać... No chyba, że się wprowadzi monopol, że EA, Google mogą... a reszta nie może sprzedawać nic, bo z założenia pewnie nie płaci komu trzeba!

      Skomentuj

  2. deny86
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2013-02-20 13:21

    Dobry artykuł, mam jeszcze jedno pytanie, na które może ktoś obeznany mi odpowie. Będąc właścicielem np. Pubu/Restauracji, czy w takiej sytuacji mogę puszczać w takim lokalu jakieś popularne, internetowe stacje radiowe jak polskastacja itp. Czy tylko oparte na licencji "Creative Commons"?

    Skomentuj

  3. destrix
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2013-02-20 13:22

    Dlatego właśnie najlepiej korzystać z P2M. Mam konto VIP w jednym serwisie i jestem zadowolony :)

    Skomentuj

    1. matiszak
      Oceń komentarz:

      -6    

      Opublikowano: 2013-02-20 16:14

      Oby tylko nie w haszkodzie -.-

      Skomentuj

    2. kurka
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2013-02-20 21:02

      Ja też i jestem zadowolny :)

      Skomentuj

    3. FeniksLT
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2013-02-21 16:43

      dozwolone jest zrobienie kopii posiadanego oryginału, nie pobieranie filmów na potęgę. Jak wykażesz, że istniejące pliki na komputerze mają pokrycie w Twoich oryginalnych zbiorach, to jesteś czysty.

      Skomentuj

  4. scooby
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2013-02-20 13:57

    W swietle ostatnich orzeczen Trybunalu Europejskiego zakupujac produkt (software) jest to transakcja jednorazowa i ostateczna a co za tym idzie mozesz zrobic z nim cokolwiek chcesz tak wiec nastepujacy tekst:

    "Co ważne, z zasad dozwolonego użytku osobistego są całkowicie wyłączone wszelkie programy komputerowe. Oznacza to, że w świetle przepisów programów komputerowych nie wolno kopiować, wypożyczać (często w świetle licencji nielegalne jest pożyczenie gry koledze), ani odstępować nawet znajomym czy rodzinie, chyba że licencja dotycząca jego użycia, wyraźnie na to pozwala. W wypadku programów komputerowych nie ma wyjścia –trzeba dokładnie zapoznać się z warunkami licencji, aby wiedzieć co jest legalne a co nie."

    jest niescisly i wprowadzajacy w blad gdyz Licencja oprogramowania nie stoi ponad prawem tak krajowym jak i europejskim. Co za tym idzie z zakupionym produktem mozna zrobic cokolwiek sie chce, nawet oddac koledze czy rodzinie.

    Powyzsze orzeczenie TE takze wplynelo na praktyki stosowane przez np. Steam ktory obecnie wypozycza a nie sprzedaje produkt ajk to mialo miejsce do tej pory.

    Za te zmiany Steam ma sprawe sadowa i wkrotce mozemy sie spodziewac wyroku takze w tej sprawie.

    Skomentuj

    1. dnetsky
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2013-02-20 14:14

      używam Steama od lat
      jak go zainstalowałem z rok temu tak mam wersję portable która się uruchamia i aktualizuje

      i teraz pytanie ... a mianowicie

      mając taką wersje portable nie miałem okazji dostać nowej licencji ani jej zaakceptować

      mój kolega natomiast miał zainstalowanego Steama normalnie i w pewnym momencie roku 2012 taka nowa licencja mu wyskoczyła którą musiał zaakceptować

      pytanie czy mnie obowiązuj obecnie stara czy nowa licencja ?

      Skomentuj

      1. lordsamael
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2013-02-22 21:47

        Licencja dotyczy działalności serwisu Steam i jego użytkowników, a nie aplikacji. Co za tym idzie nie akceptując licencji powinieneś zaprzestać dalszego użytkowania serwisu (mam na myśli zakup dostępnych materiałów) tak za pośrednictwem www jak i dedykowanej aplikacji. Nadal kupujesz = akceptujesz te warunki.

        Skomentuj

  5. chriss84
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2013-02-20 14:35

    Witam, proszę o poczynienie sprostowania do w/w artykułu. W moim przekonaniu wprowadzacie bowiem Państwo czytelników w pewnej mierze w błąd. Chodzi mi o fragment dotyczący płacenia za dostęp premium do treści i jego traktowanie jako paserstwa. Jestem bowiem przekonany, iż sam na przykład zakup konta rapidshare czy turbobit w żadnej mierze nie może zostać potraktowany jako paserstwo. Jeśli bowiem pobieramy z niego legalne pliki (nawet powiedzmy film na własny, dozwolony użytek) lub np. nic nie pobierzemy z danego konta to jak tu mówić o spełnieniu przesłanek. Płacimy przecież nie za plik tylko za dostęp premium. Nie dajmy się zwariować. Jeśli piszecie, że sądy traktują to różnie, to proszę o przykład orzeczenia skazującego za wykupienie dostępu premium.
    Czy na prawdę uważacie, że te dziesiątki tysięcy ludzi kupujący konta premium na allegro to paserzy, którzy mogą pójść do więzienia ?

    Skomentuj

    1. lordsamael
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-02-22 21:52

      To są legalnie działające serwisy i wspieranie ich "premkami" jest zgodne z prawem. Jeśli natomiast pobierzesz nielegalny materiał będzie to kwestia sporna. W moim odczuciu nie powinno być to traktowane jako wspieranie paserstwa bo pieniądze otrzymał serwis, a nie osoba rozpowszechniająca nielegalne treści. Logicznie rzez ujmując sąd powinien takiemu tokowi rozumowania przyznać rację.
      Problem zacznie się jeśli ktoś stworzy serwis, gdzie sam będzie umieszczał zarówno legalne jak i nielegalne materiały i będzie przy tym kazał wykupić dostęp do tych plików. W tej sytuacji wspierasz pasera = sam stajesz się paserem.

      Skomentuj

  6. chriss84
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2013-02-20 14:41

    ps. myślę, że paserstwo mogłoby dotyczyć jedynie (dość wyjątkowych) sytuacji, gdy płaci się np. smsem, za ściągnięcie konkretnego materiału powiedzmy filmu czy gry, ale nie za zakup konta.

    Skomentuj

    1. Ardoos
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-02-20 16:55

      Autor chyba nie miałem na myśli, że wspomaganie paserstwa to wykupienie konta premium na portalach typu RapidShare. Moim zdaniem to chodzi właśnie o te strony, z których możemy ściągnąć dany plik jedynie wtedy gdy za niego zapłacimy, a tymi plikami są np. kopie gier/programów itp.

      Skomentuj

  7. asffaf
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2013-02-20 19:09

    Czy pobieranie filmów z prywatnych trackerów jest także legalne ? W sumie osoby trzecie nie mogą pobierac danych.

    Skomentuj

  8. Michur
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2013-02-20 21:07

    W przypadku p2p t by postawić zarzut trzeba udostępnić cały plik a nie tylko jego część ? czy to prawda ?

    Skomentuj

  9. luk9400
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2013-02-20 22:43

    Fajny artykuł.

    BTW Zdjęcie na drugiej stronie mnie rozbawiło, bo znając życie w tym laptopie jest błyszcząca matryca TN i tylko ten koleś w środku widzi co jest na ekranie, a reszta głupio się uśmiecha :D

    Skomentuj

  10. garry
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-02-21 14:30

    Czyli żeby słuchać muzyki legalnie, trzeba w domu mieć zamknięte okna bo jeszcze ktoś nieznajomy przechodząc w pobliżu usłyszy i niechcący poprzez takie udostępnienie staniemy się piratami :)

    Skomentuj

    1. lordsamael
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-02-22 21:58

      To już paranoja. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek miał pretensje o zbyt głośne słuchanie muzyki (patrząc w kategoriach piractwa oczywiście). Chyba, że postawisz kolumny na parapecie i wyskoczysz pod okno, spędzisz ludzi i będziesz coś sprzedawać :) Wtedy będzie to nie dość, że publiczne odtwarzanie utworu to jeszcze w celach promocji działalności zarobkowej = słabo to przed sądem wygląda. Jeśli sam nie pozwolisz, żeby obcy ludzie w twoim bezpośrednim towarzystwie słuchali tego co ty to wszystko jest zgodne z prawem.

      Skomentuj

  11. FeniksLT
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2013-02-21 16:39

    z tym cały piractwem jest jak z ostatnią akcją z podatkiem od pączków. Czy jak pracodawca kupi pączki na tłusty czwartek i poczęstuje nas, jako pracownika, to musimy zapłacić podatek ? Tak, należy odprowadzić podatek od korzyści wynikających z podejmowanej pracy. Ale kto tak robi ? Świat by oszalał. To samo z piractwem. Kto mądry sprawdzi i będzie gonił na policję, żeby donieść na mnie, że dałem koledze zgrany na pendrive film z internetu.

    Skomentuj

  12. gtr76
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2013-02-21 19:57

    Piractwem jest sprzedawanie w sklepach płyt CD za 80zł !!!
    Piractwem jest żądanie kilkuset zł za system operacyjny !!!

    Skomentuj

    1. lordsamael
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2013-02-22 22:06

      Nie piractwem, a rozbojem (w myśl powiedzenia "rozbój w biały dzień") i nie to, że kosztuje to tyle, a to, że rząd pozwala by tym kraju ludzie zarabiali takie ochłapy, żeby zapłacenie 80zł za płytę z muzyką, czy kilkuset za nowego Windowsa było problemem wymagającym zbierania środków finansowych przez pewien okres czasu.
      Gdybyś zarabiał 8000zł to 80zł za płytę CD, 300zł za Windowsa, a nawet zatankowanie samochodu "do pełna" byłoby dla ciebie normalną sprawą, a nie dylematem.
      Gorzej, że mentalność wielu ludzi w tym kraju nie pozwala na legalny zakup czegokolwiek co można pobrać z internetu za darmo. Mamy więc nie tylko problem cen przyprawiających o ból głowy statystycznego Kowalskiego, ale i problem ograniczenia umysłowego (niestety) dużej grupy ludzi w Polsce :/

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!