Gry

I co dalej?

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2011-11-25

Od kilku lat rynek gier goni za pieniądzem. Producenci i wydawcy już dawno przestali liczyć się z opiniami graczy. Zamiast tego, jedynym wyznacznikiem dobrej gry stał się jej sukces kasowy. Coraz częściej jedno z drugim zupełnie się nie pokrywa. Mimo to branża nadal brnie w ten ślepy zaułek. I nie bez przyczyny, bo skoro pieniądze płyną wartkim strumieniem, to po co cokolwiek zmieniać. 

Pewnym światełkiem w tunelu może okazać się Battlefield 3, choć nie jest on żadną rewolucją w kwestii rozgrywki. Znacząco zmienia jednak postrzeganie kwestii wizualnych, które od jakiegoś czasu wskutek wpływu konsolowych naleciałości były traktowane nieco po macoszemu. Doskonała sprzedaż pecetowego Battlefielda 3 może więc wstrząsnąć branżą, na nowo zwracając oczy ku pecetom. Czy jednak tak się stanie? Szczerze wątpię. Dużo łatwiej i dużo taniej dotrzeć można bowiem do graczy konsolowych. Raz, że ich oczekiwania są dużo mniejsze, a dwa, że chętniej sięgają do swoich kieszeni i kupują nowe gry, zamiast nielegalnie pobierać je z internetu.

Deweloperzy dobrze o tym wiedzą i choć podobnie jak ja coraz częściej narzekają na ograniczenia obecnej generacji konsol, to raczej nie zamierzają wymuszać jakichś drastycznych zmian na producentach konsol. Owszem, sugerują niezbędne zmiany w kolejnej generacji maszynek do grania, ale nic poza tym. Nie ma więc co liczyć na gwałtowny przewrót i manifestacyjne odejście twórców gier do obozu PC. 

Graficznie Battlefield 3 to majstersztyk

Co prawda pojawiają się nieśmiałe próby ponownego ruszenia branży z miejsca, ale niestety jak na razie trudno uznać je za coś więcej niż reklamowanie nowych technologii i to takich, których mało kto mógłby się spodziewać. Zresztą co tu dużo gadać - sami zobaczcie o co chodzi.

Prawda jest taka, że odpowiedzialność za niszczenie rynku ponoszą sami gracze. Łykając niemal wszystko co tylko pojawi się na półkach sklepowych pokazujemy, że możliwe jest wepchnięcie nam czegokolwiek - od odgrzewanych kotletów po sztucznie rozdmuchane kontynuacje kontynuacji, które do sprawnego działania wymagają kilkunastu aktualizacji... W tym procederze ma swój udział każdy z nas, bez wyjątku. Ja również, bo przecież z napięciem czekam na kolejne odsłony Assassin's Creed właśnie na konsole, Metal Gear Solid HD Collection, a nawet premierę nowego Syndicate. Dlaczego akurat na konsole? Bo nie mam już ochoty, ani też możliwości finansowych na stałe udoskonalanie mojego peceta...
 

Przeczytaj także:
Batman: Arkham City - gameplay HD i premiera Mody do Minecraft - jak instalować i skąd pobierać Test Deus Ex Human Revolution - optymalne karty graficzne
Batman: Arkham City - gameplay HD i premiera Mody do Minecraft - jak instalować i skąd pobierać Test Deus Ex Human Revolution - optymalne karty graficzne

 

marketplace

Komentarze

326
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Tekst dobry, ale nie zgodze sie z ostatnim zdaniem. Swojego blaszaka kupilem dobre 4 lata temu za 3 kafle. Mam GF 8800gts 640 mb i moge odpalic wszystkie gry (oprocz BF3-mam Windows XP) na detalach ustawieniach wyzszych niz konsolowe lub podobnych. W ostatecznym rozrachunku i tak oszczedzam kase na grach (60-80zl na kazdym tytule). Skoro grafika na konsolach nie razi to dlaczego porownywalna miala by odstraszac od pecetow?
    Zaloguj się
    41
  • avatar
    konsole vs PC
    to jak kotlet mielony vs schabowy
    każdy ma faworyta ale jakby miał dwa to zjadłby oba
  • avatar
    Modern Warfare jest najlepszym przykładem dlaczego gry stoją w miejscu. Co roku dostajecie to samo tylko kilka nowych map, które wszystkie razem są wielkości jednej z BF3, a kupujecie.
    Też bym nie robił nowej gry skoro miałbym pełno hajsu z odgrzanego kotleta, a mapy to oni robią 2 miesiące, kolejne 10 grają w BF'a.
    Zaloguj się
    11
  • avatar
    W życiu bym nie zamienił rozgrywki PC na konsole, na którym też można padem grać we wszystko praktycznie, a do tego ma się lepszą grafikę!
    Zaloguj się
  • avatar
    "Winne jest piractwo" winni są sami twórcy gier - gdyby gameplay był wystarczająco długi (choćby 1/3 tego co w np. GTA IV) no i tryb multi odpowiednio dopracowany (jak najmniej lagów) to gra na pewno sprzedawałyby się świetnie (niższe ceny może by byłyby rekompensatą).

  • avatar
    "Jakiekolwiek porównania w tym względzie do konsol nie mają większego sensu, bo na tych platformach zjawisko piractwa istnieje, ale nie jest tak powszechne i ogólnie akceptowalne." To jakiś dowcip ?
    Zaloguj się
  • avatar
    Trzeba też zauważyć że bez blaszaka konsole przestana sie rozwijać bo któż jak nie PC popędza technologie do przodu. Tylko jesli tak dalej bedzie że gry będa wychodziłi takie szmiry to naprawde ludzie przestana wydawać niemałe pieniądze na unowocześnianie swoich PC wtedy kasa z cześći przestanie napływać i zwolni cały rozwój technologi no zostana już tylko entuzjaści OC
  • avatar
    Dobry art!

    Kiedyś miałem PSX i muszę przyznać że to była świetna maszynka do grania z dobrą grafiką, potem przesiadłem się na kompy i było fajnie...do czasu. Od kilku lat gry stały się tak słabe artystycznie i mało wymagające że zacząłem sięgać po stare tytuły a że gry przechodzę dokładnie i zaglądam w każdy śmietnik stojący na rogu:P to starczą mi na kilka lat zanim wyczerpię asortyment. Do tego stare tytuły są już z poprawkami i idzie je odpalić w przeciwieństwie do wielu nowych tytułów. Żeby nie było mam w domu PS3 co prawda nie moje ale mam do niego dostęp kiedy mi się podoba i jakoś nie daje takiej frajdy jak PC czy choćby kiedyś PSX. To co się dzieje na rynku już dawno mnie zniechęciło do nowych tytułów czy nawet upgrad`u kompa bo proste łatwe i "przyjemne" to mogą być romansidła w TV na wieczór z Żoną w grach się to nie sprawdza.
    Zaloguj się
  • avatar
    Zgadzam sie z Kerim08 przerabianie gier z konsol na PC to jakas bzdura i oni liczą że ktoś to kupi porażka.
    Zaloguj się
  • avatar
    Hmm... po przeczytaniu artykułu wiem jedno - BĘDZIE WOJNA ;) .
    Powiem szczerze nie do końca się zgadzam. Konsole nie są przyczyną tego że rynek wygląda tak a nie inaczej. Można przecież zrobić ciekawą i złożoną grę ( dla mnie prawie ideałem są Fallout 3 i Borderlands ) i konsola tu nie przeszkadza, co najwyżej na konsoli będzie dużo gorsza grafika niż na PC. To że gry wyglądają jak wyglądają to wina samych graczy. Przykład CoD:MW3 - ten sam kotlet a sprzedaje się wyśmienicie, więc producenci nie myślą nawet o jakiś zmianach bo i po co ? . Z tego co czytałem to Carmac i spółka byli odpowiedzialni za napisanie tego artykułu... tylko co oni tak naprawdę dzisiaj znaczą?, od lat nic nie pokazali, a swoją niekompetencję ukryli pod płaszczykiem głupich wymówek ot co . Na konsolach ich Rage jest tak samo zabugowany jak wersja PC .

    Nie dajmy się zwariować i tyle, lepiej będzie jak nie kupimy kolejnej głupokowatej gry to wtedy producenci może zrozumieją że coś robią chyba nie tak .
    Zaloguj się
  • avatar
    Rynek gier komputerowych lata świetności ma już za sobą. Ja się tylko cieszę, że dane mi było dorastać w jego najpiękniejszych czasach, kiedy wychodziły najlepsze gry. Z drugiej strony na obecną sytuację najbardziej narzeka starsze pokolenie graczy, może po prostu większość tych osób wyrosła z tego typu rozrywki i dlatego gry już tak nie przykuwają do monitora jak kiedyś. Ale trzeba przyznać, że to co się dzieje na rynku nie jest normalne. Jeszcze jakieś 10 lat temu gry robiło dziesiątki studiów deweloperskich + kilkanaście większych wydawnictw, teraz mamy kilka korporacji, które mogą pozwolić sobie na wydanie każdego shitu, bo nie ma dla nich konkurencji i gracze są na nich skazani.
    Zaloguj się
  • avatar
    Oglądaj Zmierzch, słuchaj Feela, bądź fanem Tańca z Gwiazdami na Facebooku - narzekaj, że otacza cię szmira i banał.

    W wersji dla mniej kumatych:

    Graj w Battlefielda albo innego CoD-a, kupuj tylko produkcje segmentu AAA, olewaj gry niezależne - narzekaj, że wszystkiemu winne są konsole a branża zjada własny ogon.

    Mainstream ma to do siebie, że gry zaliczające się do niego MUSZĄ ZARABIAĆ. Nie mogą być zbyt nowatorskie, zbyt hardkorowe, zbyt kontrowersyjne - innymi słowy - musza być letnie i nijakie.

    Gry tworzące kategorie Indie nie muszą zarabiać (przynajmniej nie tyle ile produkcje w które pompuje się setki milionów dolarów) - dlatego znajdują się w nich często zupełnie nowatorskie, czasem ekstremalne czy po prostu oryginalne rozwiązania. Tylko, że aby je poznać - trzeba by już ruszyć tyłek i poszukać trochę - no ale komu by się chciało, co nie?

    Lepiej siedzieć, grać wciąż w to samo i narzekać na wszystko (poza własnymi nawykami i głupotą) pisząc płaczliwe artykuły.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja mam w d... na co wyjdzie gra. Konsole kosztują teraz tyle co średnia karta graficzna, a za cenę tych najlepszych można kupić Xboxa z PS3 i Wii. Więc problem nie są konsole. Winę za stagnację ponoszą tylko producenci, ale i temu się nie dziwię. Budżety dzisiejszych gier idą w miliony i mało komu chce się (a w szczególności w wielkich korporacjach) ryzykować taką kasą (a co za tym idzie - ciepłą posadką).
  • avatar
    "Przy całym narzekaniu na ograniczenia konsol, jednej rzeczy zarzucić im nie można. Udźwiękowienie gier przeznaczonych właśnie na te platformy nie ma sobie równych. Praktycznie każda nowa produkcja oferuje dźwięk w formacie Dolby Digital, DTS czy THX. Na pececie o czymś takim możemy sobie jedynie pomarzyć. Mamy oczywiście możliwość uprzestrzeniania dźwięku przy pomocy technologii EAX,'

    Panie redaktorze taka gafa nie powinna się przytrafić. Proszę sobie kupić dobrą kare i dobre słuchawki do tego czy głośniki. Efekty EAX i dolby nie ulepszają wcale dźwięku. Tylko go zniekształcają powodując efekt przestrzenny. Mam PS3 i wiem, że pod tym względem nie jest lepiej od gier na PC.
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie rób z ludzi debili!, niedzielni gracze to ludzie nie głupi tylko zapracowani, którzy mają mało czasu nie tyle co Ty na granie. Gdy przychodzi weekend i jeśli wtedy akurat nie pracują bo różnie to bywa to mają trochę czasu dla rodziny, dla siebie zasiadają przed dużym TV włączają konsolę i po 1 minucie już grają w co chcą, relaksują się, nie mają czasu na granie w gry które trzeba przechodzić w tydzień to ma być pełny relax, fun i tyle. Jak pracujesz i masz kasę to stać Cię na kupno gry choćby co tydzień. Niektórzy z nas mają bardzo napięty harmonogram dnia tak że nie ma się nieraz czasu na przysłowiowe podrapanie po tyłku i to są Ci wyśmiewani przez niektórych niedzielni gracze, jak się nie pracuje i nie szuka pracy tylko liczy na rodzinę która raz na jakiś czas da kasę na jakąś grę i z nudów przechodzicie ją po kilka razy to wcale nie jest dla Was PRO gamer'zy powód do dumy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Powiem tak: Świetny atrykuł, o czym świadzczy ilość komentarzy, nie tyle krytykujących autora, co dotyczacych meritum sprawy. Co do do "lepszości" konsol czy PC-etów nie ma co dyskutować, bo to rzecz gustu i tyle. Ja tam gram na lapku w staruńkiego Wolfenstein - Enemy Territory, dla mnie najbardziej miodnej gry na świecie(tutaj jeszcze dodałbym liero). Do pada nikt mnie nie przekona, tak jak co niektórych nie da sie przekonać do klawiatury-prawda? Nie ma co też przesadzać co do różnicy cen w grach. U nas, w Polsce owszem, ceny gier są obłedne. Jednak patrząc globalnie różnica nie wydaje już się tak duża (20euro różnicy dla przecietnie zarabiającego europejczyka nie jest dużą kwotą). Poza tym, ile tytułów w ciągu roku wyczekujecie ja Bożonarodzeniowej Gwiazdki? Dwóch? Trzech? Dla tylu nie ma co robić draki wytkając różnice w cenie. Dla mnie przyszłością gier jest poprawianie IQ botów bo w tym momencie to ono najbardzej szwankuje. Póki co zostaje nam grać po sieci z żywymi przeciwnikami, co i tak jest najlepszym rozwiązanie... Pozdrowienia dla Graczy ślę Ja
  • avatar
    Dzisiaj wszystko nastawione jest na szybki i łatwy zarobek! Co z tego, że gra kończy się po 5 godzinach rozgrywki jak i tak społeczeństwo wszystko łyknie. Teraz producenci mają taki marketnig, że niezależnie od długości gry nie boją się o zwrot kosztów. A piractwo swoją drogą, będzie się szerzyć...
    Zaloguj się
  • avatar
    Problem w tym że zdecydowana większość graczy to dzieci mało rozgarnięte i oni chcą prosto. Za to nieliczni starzy wyjadacze którzy być może się jeszcze nie ożenili albo zonę zaniedbują woląc grać chcą ambitniejszych gier trudnych nie liniowych (ja bym chciał bardzo skomplikowaną strategię). Wszystko dział na zasadzie demokracji tępa większość decyduje. Demokracja = dyktatura tępaków.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jeden w najlepszych artykułów na benchmark. Świetna bezstronna analiza obecnej sytuacji na rynku gier. Dobrze Maciej że poruszyłeś przykład Rage. IdSoftware był najbardziej wierny pecetowcą, i powinien, w co wątpię, przeanalizować swoje priorytety w branży gier. QuakeCon odbywa się co roku od 1996 i jakoś nie wyobrażam sobie konsol na tych stołach, które ciągną się po hali bez końca. Przecież od zawsze to była w 100% "nasza" impreza...
  • avatar
    dlaczego przemysl gier od kilku lat stoi w miejscu? a dlaczego nie mamy juz procesorow szybszych kilkaset razy niz obecne? a dlaczego wciaz spalamy rope zamiast przestawic sie na inne zrodla energii?
    odpowiedz jest zawsze ta sama - bo istnieja wplywowe korporacje ktore na tym zarabiaja. postęp tak, ale malymi kroczkami. to jedno.
    druga sprawa, piractwo, jest tylko wygodna wymowka. istnieje na pc tak samo na konsolach, obecnie juz na wszystkich. ale ms, sony i nintendo dlatego maja swoje zamkniete platformy poniewaz z kazdego wydanego egzemplarza gry, takze stworzonego przez innych producentow, pobieraja oplaty licencyjne. proste?
    tak jak napisal wyzej hideo, pc i konsole sie uzupelniaja i wzajemnie napedzaja.
    kolejna generacja konsol juz niedlugo, a tam prawdopodobnie tylko lekkie podbicie rozdzielczosci, moze troche lepsza fizyka i ai, troche lepsze oswietlenie itp ale bez natychmiastowej rewolucji, bo ta sie nie oplaca.
    do fotorealizmu jeszcze bedzie brakowało, ale nastepny kroczek zostanie wykonany
  • avatar
    Artykul dobry, jednak autor pominal jeszcze jeden aspekt odnoscnie stagniacji na rynku gier, a mianowicie to ze teraz skoro kierunek produkcji wyznaczaja ksiegowi i ich slupki, to wiaze sie to z duzo mniejsza inwencja jaka miala miejsce przed rokiem 2000, kiedy produkcja mogl zajac sie zespol kilku ludzi, badz nawet jedna osoba (Eric Chani - Another World). Wczesniej po prostu mozna bylo spokojnie poeksperymentowac, dzis na to juz nie ma miejsca, bo to czesto oznacza koniec danego studia. Generalnie chodzi mi o to ze dzisiejsze rozbuchane koszty tworzena gier nie umozliwaiaja szerszej spolecznosci na twozenie tychze, a co za tym idzie ilosc nowych pomyslow tez drastycznie spada. Dzisiaj trzeba wydac ogromne pieniadze na reklame/ludzi, gaze korporacyjne, nie mowiac juz o silniku itd. To kosztuje, nie masz reklamy, nic nie sprzedaz, nie masz dobrego silnika, tez nic nie zrobisz, ktory tez kosztuje. Swietnym przykladem jest tu sprzet mobilny, gdzie tworzone sa produkty przez duzo szerszy krog tworcow co skutkuje nowymi czesto niekonwencjonalnymi pomyslami. Na rynku "stacjonarek" mamy raptem kilka liczacych studiow kontrolowanych prze jeszcze mniejsza liczbe wydawcow. Jaki to ma skutek to wlasnie widac. Wyjscia z tej sytuacji nie ma, a tym bardziej nie pomaga w tym jeszcze rynek konsolowy obarczony haraczami producentow samej konsoli, ktory rowniez podnosci znaczaco koszty produkcji dyskwalifikujac tym samym niszowe produkcje. Niestety, czasy chaosu minely bezprowrotnie...
    Zaloguj się
  • avatar
    A jeszcze dodam, że typową rozdzielczością PSXa w grach było 320x240 i większość gier w takiej chodziło bo maximum co się dało wycisnąć to było 640x480 ale parę najlepszych produkcji chodziło tylko w jakiejś pośredniej nieco większej niż 320x240.
    Konsole były podłączane do telewizorów SD, które oprócz niskiej rozdzielczości miały jeszcze przeplot i interlinie co dodatkowo psuło obraz. A na PC już było przecież HD !!! bo prawie każdy monitor wyświetlał conajmniej 1024 x 768, lub 1280x1024 a spora część 1600x1200(taki stary standard w tamtych czasach). A gry dało się odpalać w takich rozdziałkach.
    Nikt nie płakał wtedy że konsole mają 320x240 a PC 1600x1200
    A teraz płaczą bo mają na konsoli zaniżoną rozdzielczość Sub Hd bo parę lini (np zamiast 1280x720 to 1150x700)im wycięli żeby gra płynniej chodziła.
    A jeszcze w konsolowych gazetach pisali głupoty jak to SD TV jest lepszy od monitora bo "duży". I jakie to granie na konsolach jest cool bo się wygodnie siedzi na kanapie a nie garbi przed monitorem.
    Tylko na takim dużym TV to były duże tylko pixele bo jak konsola generowała grafikę w 320x240 to na takim telewizorze o kafle niefiltrowanych(PSX nie miał filtracji textur ani antyaliasingu w grach) textur i poszarpane krawędzie można sobie było oczy pociąć.
    Wg mnie teraz wcale nie jest tak źle bo wreszcie konsole mają HD a jakość gier po tylu latach ich pobytu na rynku aż tak wiele nie odbiega od jakości gier PC. Nie mówiąć już o tytułach wybitnych takich jak Uncharted
    Zaloguj się
  • avatar
    @ do autora artykułu
    Dzięki że mi przypomniałeś o T-Rex na PSX. Całkiem o tym zapomniałem. Pamiętam, że miażdżyło głowę.
    Co do wydajności w konsolach to EE (CPU) z PS2 był o 400% wydajniejszy w przetwarzaniu geometrii od Intel Pentiuma z tego samego okresu.
    Pozdrawiam.
  • avatar
    Kiedys byly gry dla wszystkich - proste i trudne. Dzis sa gry przewazne dla jednej grupy - casuali. Wyjatki? Tak: Deus Ex, Batman. Pozostale to popluczyny w taki samamy sensie jak seriale sa popluczynami po dobrych filmach. I zobaczcie jak ta makulatura dla oczu sie doskonale sprzedaje.
  • avatar
    Do Wulfena i Sony75 (oraz PCciarzy)
    Czy grafika jest aż tak ważna? Wg mnie to co oferuje Direct X 9.0c w zupełności wystarczy - nie widze zbyt dużej różnicy między nim a DX11 - jedynie tzw szczególiki - ale one strasznie spowalniają rozgrywkę nawet potrafią spowolnić 3 krotnie a efekt końcowy marny.
    Dla mnie liczy się gameplay i zabawa z grania a nie FullHD DX11 teselacje i inne farmazony.

    Najlepsze 2 gry w które grałem wg mnie to:
    z dawnych czasów Might and Magic 6 (1998) - najlepszy RPG w jaki grałem w tamtych czasach spędziłem przy nim ok 150 godzin i mi się bardzo podobała gra - przy czym grafika odrażająca jak na dzisiejsze czasy - ale nie ona była najważniejsza - przy czym następne części były już coraz gorsze

    z dzisiejszych czasów: League of Legends (2009) - sieciowa gra - gram w to i gram i mi się nie nudzi - przez tą grę grałem raptem w 3 inne na PC gdyż wolę grac w LoL niż inne gry taka dobra jest - i do tego darmowa

    A mój sprzęt jest jeszcze starszy niż PS3 (bynajmniej procesor Athlon 64 x2 2.4 GHz) grafa niewiele młodsza (GeForce 8800GS) - i nie widzę potrzeby jego wymiany bo dobrze śmiga

    Zaloguj się
  • avatar
    Jest to chyba najbardziej skomentowany artykuł na benchmark.pl :D
  • avatar
    I dodam że flustrujące jest to że konsolowcy kupują te zryte puste gry jak buleczki nie zastanowią się, kupują a potem narzekaja że lipa co oczywiscie niczego nie zmienia bo znów pojdą i kupia druga szmire. Można by powiedzieć tudzież porównać konsolowcy to takie zombi :) Ale takich kocha marketing...
  • avatar
    "Bo nie mam już ochoty, ani też możliwości finansowych na stałe udoskonalanie mojego peceta..." ostatnie zdanie nie trafione! 3-4 letni komp odpali wszystkie dzisiejsze tytuły, a do tego generuje lepszą grafikę niż obecne konsole:)
  • avatar
    Najbardziej mnie wkurza to, że gry na PC są typowymi konsolówkami, czyli jakieś bzdurne punkty kontrolne, dziwne sterowania, typu w odpowiednim momencie nacisnj spacje, przycis E lub jeszcze cos innego:) Grając kiedys w Tomb Raider do wersjci V, można było zrobić sobie w każdym momencie save, iść po kawkę albo jeszcze gdzieś. A teraz grach idzie się do kolejnego pkt kontrolnego aby móc wyjść spokojnie z gry, albo wychodzi się z gry i powtarza od nowa jakiś etap od ostatniego zapisu.
    co do konsol, to fakt, wyda się powiedzmy 1,5k zł, podłączy sprzęt do tv i ma się spokój, a PC? Trzeba kupić dobrą budę, trzeba kupić w miarę przyzwoity monitor, no i jeszcze przynajmniej zestaw głośników 5.1, koszty robią się dużo większe, no i jeszcze tzeba mieć miejsce.

    Na szczęście gram w coraz mniejszą ilość gier (kiedyś kilka tytułów jednocześnie zainstalowanych na kompie i się grało). Teraz tylko seria STALKER, STARCRAFT, BATTLEFIELD no i oczekiwane DIABLO III.
    Na dziecinne gry ukazujące się na przeglądarki internetowe, smartfony po prostu szkoda mi czasu:)
    Zaloguj się
  • avatar
    "Dlaczego akurat na konsole? Bo nie mam już ochoty, ani też możliwości finansowych na stałe udoskonalanie mojego peceta..."
    tak wolisz kupowac gry na konsole co sa o prawie 100% droższe niz na peceta! Paradoks!
    Zaloguj się
  • avatar
    Dark Souls, Demon Souls, Disgaea, Midnight Club, Wipeout, Ninja Gaiden, Killzone, Tekken, Soul Calibur, Virtua Fighter, Red Dead Redemption, Uncharted, Metal Gear Solid, Heavy Rain, Gran Turismo, The Darkness, God of War, Little Big Planet, wszelkiej maści platformery plus wiele wiele innych a do tego dochodzą jeszcze na rok 2012: Ni no Kuni (The Antoher World), Twisted Metal, SSX, I am alive, The Last Guardian i jeszcze więcej ...

    Mam PC i mam PS3 (dlatego lista bardziej z ps3). Komp bardzo dobry (battlefield chodzi płynniutko na fullHD), ale gram zdecydowanie na konsoli bo są po prostu lepsze gry połączone z wygodą. Grafika jak jeden syf? Owszem, nie niekiedy jest paskudna np. Midnight Club, ale żaden NFS się nie może równać z tą grą pod względem gameplay'u. Tak, dla mnie sedno stanowi właśnie grywalność i czerpanie z tego jak największej frajdy i emocji. Sięgając po grę oczekuję świetnej wirtualnej zabawy: w singla, w multi przez neta, z kumplami na splicie albo ze swoją dziewuchą w proste gierki na move lub co-op w Rayman'a Origins (szczerze polecam!) a jak się znudzi od razu można gdzieś wyskoczyć lub ...wskoczyć ;)

    A PC to szajs i szmelc? Jasne, że nie! Bardzo dużo pracuję na nim, ale w między czasie też zagram w jakiegoś FPSa (choćby wspomniany BF3).

    Chcę tylko podzielić się swoim zdaniem o tym, że nie grafika jest najważniejsza. Ja jeszcze parę razy w roku odpalę sobie Flimbo's Quest czy Kick start na C64 :)
    Pozdrawiam
    Zaloguj się
  • avatar
    Bardzo fajny tekst, dodałbym tylko do wyjątków potwierdzających regułę jedną grę "Limbo" Polecam tak wogóle
  • avatar
    Artykuł świetny bo już dawno nikt nie opisał prawdy o świecie gier a tylko chwali się wynikami .
  • avatar
    Wszystko w tym artykule wiemy już od 2 lat.
  • avatar
    Ja powiem tak wcale nie jest aż tak źle i konsole nie są aż tak do tyłu jak było kiedyś.
    Ja pamiętam czasy jak rządził PSX i Tekken 3. W tych właśnie czasach różnica pomiędzy mocą konsol a PC była ogromna. Pozwoliło to na zrobienie emulatora PSXa który odpalał gry w lepszej jakości niż na oryginalnej konsoli, jeszcze za życia tej konsoli!!
    Procek PSXa 33 mhz pożerały Pc z tamtych czasów. Do tego doszły jeszcze akceleratory 3D z efektami których nie miał PSX(pixeloza i niska rozdzielczość bijąca po oczach).
    PC emulowały z pełną płynnością i w dobrej jakości, tak duża była przewaga PC. A Sony dalej nie kwapiło się do wypuszczenia PS2 i jakoś nikt nie narzekał.
    Wyobrażacie sobie odpalenie teraz emulatora PS3 na waszych PC? Wtedy emulacja 33 mhz procka konsoli która nie miała akceleracji graficznej, na kilkuset mhz PC z dedykowanym akceleratorem 3D było łatwe.
    Czy teraz jest aż tak duża ta przewaga jak kiedyś? NIE !
    Cell w PS3 to 7 rdzeni po 3,2 Ghz i grafa oparta na Gf 7.
    Może to nie dużo jak na dzisiejsze czasy ale na pewno nie ma takiej różnicy i "zacofania" jak była za czasów PSXa.
    Pięć części Tomb Raidera na tej samej platformie ! A na PC tylko konwersje z lepszymi texturami. Ta seria dopiero stała w miejscu! A co powiecie na 3 części Resident Evil, 4 Ridge Racery, 3 Tekkeny, 2 Gran Turismo na PSX?
    Na PS3 raptem zdążył wyjść tylko 1 tekken, 1 ridge racer, 1 resident, 1 gran turismo a seria Tomb Raider tak podupadła że już się nie liczy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ostatnimi produkcjami które mi sie naprawdę podobały był baldurs gate, diablo 3, no i przypuśćmy quake wars który został już zapomniany (dużo bugów i brak chęci graczy do zaakceptowania nowego stylu gry). Ostatnią grą na którą zwróciłem uwagę jest BF 3, przyciągną mnie świetną grafiką (w końcu jakaś gra która katuje mojego gtx 480 i czerpie z niej przyjemność dla porównania: metro 2033 - przyjemności z gry nie czerpałem) no i oczywiście trybem multiplayer (szczerze mówiąc jeszcze nie miałem okazji odpalić singla :S). Tryb multiplayer w bf3 może nie jest specjalnie innowacyjny ale w porównaniu z cod mw 2 przynosi mi więcej frajdy (być może to znudzenie serią CoD). Nie jestem niedzielnym graczem który pisze na forach: CoD jest mega bf 3 to dno lub BF3 hjest mega CoD to odgrzany kotlet, ale patrząc obiektywnie bf3 przynajmniej ruszył jakoś rozwój serii, a CoD jak wyglądał tak wygląda, jak się grało tak się gra. Brakuje mi wciąż świetnych produkcji fps, rywalizacji na turniejach i wciąż próbuje szukać czegoś nowego kupując takie gnioty jak chociażby brink. Więc ostatecznie bf3 jest niewielkim krokiem do przodu ale czy coś zmieni skoro chłopaki z DICE już szykują DLC ? :(
  • avatar
    Odnośnie piracenia gier:
    Gry jak na polskie realia i możliwości finansowe dla dużej ilości naszej społeczności są zdecydowanie za drogie i nie każdy może pozwolić sobie na np 2-3 gry miesięcznie co przypuśćmy wyniosło by 300zł. Jestem pewien że 95% osób tutaj kiedykolwiek spiraciło jakąś grę lub robi to na bieżąco.
    Powiedzmy że ktoś będzie kupował oryginalne gry ale przez to że wydał na nie pieniądze nie będzie miał na zmianę karty graficznej. W tej sytuacji co komu po tym że kupi grę jak będzie miał pikselozę i brak płynności rozgrywki?
    Tutaj rozwiązanie dylematu nad zakupem gry czy karty graficznej jest więc oczywiste.
    Ja osobiście widząc cenę gry 130zł zdecydowanie jej nie kupię bo jest po prostu za droga... Gdyby kosztowały 40zł nie żałował bym takiej sumy na żadną dobrą produkcję.
    Wiem ktoś zaraz się wyrwie że można zakupić sam klucz i wyjdzie taniej choć jak coś kupuję to chcę mieć coś namacalnego i wiedzieć że kupiłem coś w rzeczywistości (pudełko, płyta, jakaś mapka itp.).
    Dlaczego więcej gier piraci się na PC niż konsole?
    -Konsolę trzeba najpierw przerobić a PC nie.
    -Konsolę mają co niektórzy a PC praktycznie każdy

    Więc największa przyczyną piractwa są po prostu ceny.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jesli chodzi o mnie nigdy nie mialem konsoli ale nie jestem ich przeciwnikiem jednak nie rozumiem idei kupowania gry na konsole za 150 zl jak na PC mozna miec ja np. za 70zl.
    Mnie osobiscie bardziej denerwuje fakt ze obecnie 80% gier na rynku to odgrzewany kotlet ktory nie ma nic ciekawego do zaprezentowania. Mozecie mi wierzyc lub nie ale w gry ktore powstaly po roku 2008 gralem moze z 5 tytulow. Osobicie bardziej wole poszukac jakies starej ciekawej produkcji zainteresowac sie nia niz grac po raz ktorys w odgrzanego kotleta.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wywaliłem GTX280a ze swojego piecyka i na tym skończyła się rozrywka na komputerze. Cenię sobie wygodę i duży ekran dlatego w ostatecznym rozrachunku mój zestaw komputerowy o wystarczającej wydajności do gier przegrał z konsolą podpiętą do 40" LCD. Nie kupuję gier "w przedsprzedaży", czekam pół roku aż zejdą do normalnego poziomu ceny i mam przebój u siebie.
    Strasznie mnie wnerwiała jedna rzecz w PCetowych gierkach - wszelkie patche, jakieś directx, vbruny, mslivey itp. Nowa gra włożona do PS3 umożliwia granie w trybie multi niemal od razu. Rzadko kiedy doinstaluję SIĘ samo jakaś łatka. Jeszcze jedna cudowna rzecz - bywa, że w PS3 nie gram pół roku ale jak kupię NAJNOWSZĄ grę to mam pewność, że po włączeniu starej konsoli ta nowość na niej pójdzie! :D
    Zaloguj się
  • avatar
    Do autora - Non sens, najpierw piszesz, że Battlefield 3 na PC sprzedał się znakomicie ( co jest prawdą ), a potem piszesz, że konsolowcy pójdą i kupią grę na konsole a nie ściągną z internetu... Po prostu jak sam zuważyłeś MOŻNA zrobić wspaniałą grę na PC która się świetnie sprzeda (np. Wiedźmin 2, BF3), problem jest w ''kontrowersji'' jaką potem wywołują konsolowcy zarzucając producentom, że nie skupili się bardziej na konsolowych wersjach danych gier, ale twórcy się skupili ile się tylko dało (wszak to konsole ;-)), po prostu są blokowani przez obecne konsole i nie mogą sobie pozwolić na więcej na tych platformach. I brawa dla odważnych, którzy nie boją się stworzyć i wydać gry jednocześnie na wszystkie platformy, przy czym to wersja na PC przewodzi! Brawo! Oby coraz więcej takich producentów/wydawców!
    Zaloguj się
  • avatar
    mija się z celem (co najmniej Logitech Driving Force GT) To ma być dla zabawy. A że konsole swą architekturą sprzed 5 lat spowalniają rozwój gier i to że firmy liczą jedynie na zyski to jest oczywiste. Ale nie martwmy się bez graczy nie ma rynku, a na rynku musi być równowaga, jeśli ktoś znajdzie niszę graczy wymagających na których można zarobić napewno zrobi gry również dla nich. Gorzej jeśli Ci "wymagający" jedynie ściągają z internetu, wtedy o gry dla nich będzie cięzko. A producenci mają swoje statystyki, ciągle robią analizy i wiedzą co na rynku się opłaca.
    A wracając do pc to wydaje mi się że większość gra na byle jakich głośniczkach 2.0 monitorze max 22" i się dziwią że gra nie wciąga. A poza tym full Hd przy 22"? Aż tak widać różnicę??
    Także Panowie i Panie bawmy się bo grafika i szczegółowość detali postaci na przykładzie chociażby Uncharted 3 pokazuje mi że nie ma o co się bić i spokojnie można z uśmiechem na twarzy się bawić przy tego typu tytułach na przystażałym PS3, które jest małe, ciche, ładnie wygląda na szfce pod tv jest podłączone 3 przewodami i pięknie uzupełnia cały system domowej rozrywki, bo o rozrywkę właśnie tu chodzi.
    P.S. Chyba się trochę naraziłem i zaraz ktoś mnie tu zje:-) Ale to nic włączę killzone i się odstresuję na Hellgastach:-)
  • avatar
    OMG ale się niektórzy rozpisali ;P Ciekawe czy przeczytał ktoś wszystkie komenty ;p
    Zaloguj się
  • avatar
    Blaszaki mogą bardzo wiele tylko znaczna wiekszośc programistów sie juz nie stara robić pożądnych gier ja nie pamietam kiedy ostatnio kupiłem gre na blaszaka bo robią mega reklamy a gra sama w sobie jest pusta jak całe te konsole i gry na nie. Blaszaka nigdy nie zamienie na konsole najwyzej dokupie konsole pogram co lepsze i sprzedam i kupie jakaś cześć do PC :)
  • avatar
    Może ten artykuł da do zrozumienia dwóm bardzo dobrze nam znanym kretynom.
  • avatar
    Wększość argumentów to "bo 12 godzin, nie więcej", albo "bo gra jest zbyt prosta"...

    I o to chodzi. Większość pieniędzy twórcy gier nie zarabiają na nastolatkach, którzy żebrzą o pieniąze na ry u rodziców. Najwięcej zarabiają na ludziach 25-35. Czyli tych, którzy pracują, mają rodziny i życie. To oznacza, że nawet spędzając po godzinie dziennie, gra ma dać około 10 dni zabawy... biorąc pod uwagę, że nie każdy może poświęcić godzinę każdego dnia, taka gra zajmie 2-3 tygodnie.

    A, że łatwe? Ktoś, kto ma ograniczony czas na zabawę, nie ma ochoty powtarzać przez godzinę spacer na linie, bo tak sobie wymarzyli twórcy. Grę wyrzuci i weźmie inną.

    Do tego ceny - gra kosztuje tyle, ile trzy bilety do kina. To nie jest dużo.
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie wiem czy o tym było ale to :
    "Praktycznie każda nowa produkcja oferuje dźwięk w formacie Dolby Digital, DTS czy THX. Na pececie o czymś takim możemy sobie jedynie pomarzyć. "
    To niestety wierutna bzdura. Zdecydowana większość gier na PC posiada możliwość wysyłania dźwięku DD czy DTS. THX TO NIE JEST FORMAT DŹWIĘKOWY. To w tej chwili nic nie znaczący znaczek rozdawany na prawo i lewo.
    Dalej :
    "Nie ma też co się oszukiwać - większość z nas ma lepsze głośniki podłączone do zestawu kina domowego niż do komputera."

    A czy widzisz jakieś problemy w podłączeniu komputera do kina domowego?

    W ogóle co to jest za artykuł? Co trzeba trolli pokarmić żeby więcej kliknięć było? Jak się chce coś takiego napisać to bez tej całej papki próbującej porównywać nieporównywalne platformy. To są po prostu inne kategorie, mają inne grupy docelowe, i porównywanie nie ma po prostu żadnego sensu.
    Zaloguj się
  • avatar
    No i dlatego w NFS The Run nie ma AA :( ale dobra wiadomość to że w Mass Effect 3 będzie AA 24x :D
  • avatar
    Witam.
    Niektórzy zarzekają się jakie to konsole są tanie i jest na nich świetna grafika... ja kompa kupiłem rok temu za 1300 zł kiedy to konsole były droższe, a do dziś na swoim leciwym kupionym tylko do internetu (byle tylko pulpit aero śmigał) GT430! który to wtedy kosztował 250 zł gram we wszystkie tytuły jakie wychodzą do tej pory i nie przeszkadza mi to, że ustawiam niskie czy średnie wymagania, gry i tak wyglądają świetnie. Przecież kiedyś grało się na PSX czy pegazusie albo C64 i nikt nawet nie marzył o takich efektach graficznych jak teraz, a Wy tu wojnę prowadzicie co lepsze. Może i grafika lepsza, ale gry to dno, ostatnia dobra gra jaka wyszła to Skyrim albo Fable 3, bo to jeszcze zachowało resztki gameplau'y, bo w porównaniu do Morrowind, taki Skyrim to tylko ładny wygląd i nic więcej.
    A jak graliście kiedyś ze smakiem w diablo 2 czy baldura ? ktoś marudził, że grafika jest 2d ? i wypisuje jeden z drugim, że Uncharted czy Crysis są zaje....te bo zobaczy, że drzewo się rusza czy piasek widać. I konsole i PC są dobre tylko gdzie się podziały tytuły ? teraz mamy co najwyżej "need for shit" albo jakieś inne "UnFarted", i producenci robią grę 2 miesiące i zadowoleni z zysków, gdyby nie piraci byśmy dostawali jeszcze większy shit... skoro wszyscy by kupowali oryginały gry byłyby jeszcze krótsze i nudniejsze, a tak ściągasz, sprawdzasz czy się podoba, jak tak to kupujesz a jak nie to "kosz" bo po co ma gnić pudełko na półce. takie moje zdanie.
  • avatar
    Większość to puste żale i głupoty.
    Dla przykładu SONY ma swoje studia, swoje marki, konsola napędza im sprzedaż TV, 3D oraz filmów. Gry mają wiele nowatorskich rozwiązań - przykład Killzone 3 - obsługa kontrolera ruchowego, 3D, zaawansowana geometria.

    Nikt nie broni deweloperom pisać gier na PC. Tyle w temacie.
    Zaloguj się
  • avatar
    "Obecnie branżą gier niepodzielnie rządzą konsole. Z tym zgodzi się chyba każdy." SAY WHAT !?
    Może i rządziły, w zeszłym roku.
    Zaloguj się
  • avatar
    Battlefield 3 PC - 720.000
    BF3 PS3 - 2.420.000
    BF3 X360 - 3.330.000
    Tyle egzemplarzy +\- BF3 się sprzedało wg. platform tak dla ciekawostki. Osobiście uważam, że obecne czasy to najlepszy okres w branży gier ever i że gry ogólnie to najbardziej dynamicznie rozwijająca się branża na świecie i w głównej mierze ten rozwój na przestrzeni lat zawdzięczamy właśnie konsolom.
    Nie uważam, że gry są łatwe (bo po to wymyślono wybór trudności), nie uważam że są zbyt krótkie, bo np. ja jako osoba pracująca nie mam zbyt wiele czasu na granie, jest jeszcze wprowadzony system motywujący tj. Achievmenty i Trofea, tak aby szybko nie odstawić gry na półkę czy multiplayer dodawany teraz już do każdej gry gratis :)
    W sumie to konsole nadal żyją i prą naprzód. A PC ? Wymyśla się coraz lepsze karty graficzne itp. tylko po to aby w pełni wykorzystały to tylko dwie gry na krzyż ? Crysis i Battlefield 3 ?
    Zaloguj się
  • avatar
    Jak czytam komentarze takich użytkowników jak sony75 to szczerze pisząc nie wiem - czy naprawdę myślą, że PS3 to król świata w dziedzinie gier czy tylko udają. Konsola, która wyszła w 2006 ma być lepsza od stale rozwijającej się branży ''blaszaków''? Bardzo dobrze, że ktoś podjął się takiego tematu - tak, konsole ograniczają rozwój gier, a ich pobyt na rynku tak długi czas to jakieś nieporozumienie.
    Co do 32-rdzeniowego Cella - haha, już widzę te piękne gry na PS4 kolejny atak na PlayStation Notwork. A to że gry na ''blaszaki'' wyglądają tak a nie inaczej to już jest tylko wina twórców gier, którzy idą na łatwiznę. Osobiście miałem kiedyś konsolę - Amigę. Później były tylko komputery PC i nigdy - powtarzam: NIGDY - nie zmieniłbym ich na jakiegoś Xboxa 360, 720, PS3 czy PS4 - nawet z 32- albo 99-rdzeniowym Cellem.
    Zaloguj się
  • avatar
    I cała prawda o blachach :)

    Sami twórcy sprzętu komputerowego strzelili sobie w stopę. Ludzie, którzy nie myślą nad swoją przyszłością! Wiele firm już nie produkuje gier na PC albo wycofuje się z tego rynku - bo co chwila wchodzi nowy, niekompatybilny i pełen problemów sprzęt - a pisząc grę pod konkretną konsolę - programiści piszą dobry, niemal bezproblemowy produkt. Dlaczego kiedyś okaże się, że zbytnia pazerność i niepohamowana chęć zysku będzie przyczyną docelowego zmniejszenia zysków części tego segmentu IT? To proste. Ludzie się już obecnie bardzo zmęczyli nieustannymi problemami z niekompatybilnością ("a Twoja karta nie obsługuje DirectX 11 a moja tak i ja sobie pogram, a Ty nie"), błędami itd. Co się stanie, kiedy w końcu firmy niemal w ogóle zrezygnują z tworzenia gier na PC? Ano, zastój na tym rynku - po co bowiem kupować nowe komputery, po co zwiększać ilość RAM? Po co nowe procesory?

    Jeśli użytkownicy coraz mniej będą mieli ochotę na kupowanie co rok nowej karty grafiki a do tego nowego komputera, który pożera gigantyczne ilości Watt - bo nikomu nie chciało się optymalizować gier (a producenci kart grafiki zacierają ręce) - sprzęt, jak i zużycie energii oraz wszystko dookoła wydaje się być nieuzasadnione - klienci w końcu coraz bardziej porzucą ten segment i przeniosą się na konsole do gier, co już ma pomału miejsce.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ah te konsole, moja już od dawna służy tylko do odtwarzania muzyki i filmów, okazyjnie internet.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Swoja droga smutne, ze na taki kapitalny artykul "na czasie" wiekszosc ma jedynie do skomentowania wymagania gier, ich grafike i sprzet na jakim graja. Pokolenie znaFcow neostrady czy jak...
  • avatar
    Problem w tym, że większość z graczy woli kupić konsolę niż dobrego kompa - co pokazuje chociażby ostatnie zdanie. Niby przy wydaniu nowej konsoli nie różni się ona cenowo od mocnego kompa, to jednak nie trzeba w nią pchać dodatkowej kasy co jakiś czas, co przesłania graczom, fakt, iż gry na konsole są 2x droższe. Łatwiej przecież wydębić 200zł od rodziców niż 400-500 na trochę tylko lepszą, jednak nie najnowszą kartę graficzną, że nie rozpiszę się o wymianie procka.

    Obecnie pecety trochę przeganiają konsole, które faktycznie stoją w miejscu, ale to jak wyścig dwóch szybkich aut, z których jeden ma nitro - niby ten słabszy trochę wyprzedził, jednak drugi za chwilę odpali dopalacz i będzie daleko przed nim. I co najgorsze tym słabszym jest teoretycznie lepszy - czyli pc, gdyż za chwilę wyjdzie ps4 czy x720 i będzie nawet IB-E, HD 8000, GTX 700 czy DDR 4 nic nie pomogą, bo do konsol ich nie będzie trzeba dokupywać...

  • avatar
    Dużo piszecie tutaj o sprzęcie a przecież nie o to chodzi. Najbardziej istotną sprawą jest to że teraz gry robi się dla "półgłówków". Naprawdę nie ma w co pograć bo brakuje naprawdę fajnych ambitnych gier - przede wszystkim strategii. Ostatnia strategia która ukazała się to Civ5 i to by było chyba na tyle.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    GOTY 2011
    http://www.youtube.com/watch?v=W_lw9-sC7CA&hd=1

    http://www.youtube.com/watch?v=-LVc8f8ooFU&hd=1

    http://www.youtube.com/watch?v=iSqVasI1J60&hd=1

    http://www.youtube.com/watch?v=eChf0tIGYoQ&hd=1

    Blaszani przyjmijcie to z honorem to najładniejszy tytuł tego roku i w ogóle a wy pierniczycie o hamowaniu rozwoju gier przez konsole :))
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Mocno poplynales z tym tekstem o streamowaniu tekstur w locie z bluraya :D Nie ma takiego dysku ktory swoja przepustowoscia pozwalalby na takie renderowanie, a tym bardziej nie ma tu sensu przytaczac blu raya. Bo zdajesz chyba sobie sprawe z rozmiaru tekstur obslugujacych terazniejsze gry i z mnogosci operacji jakie musza zostac na nich wykonane zanim zostana wyrzucone na ekran?
  • avatar
    konsole to marny twór dla dzieci z podstawówki, i dostosowany to ich (b. niskiego) poziomu intelektualnego.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Hehehe kolejna wojna PC vs konsole się rozpętała. Już mi się nie chcę bronić PC bo co za dużo to nie zdrowo. Mogę tylko rzec że jak można mieć konsolę która wychodzi 1.5 raza droższa od PC już po 3 latach (a więc 1/3 czasu jednej generacji) a to z powodu gier za około 200 zł.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Pewnie i tak masz lepszą grafe niż na dzisiejszych konsolach:)
  • avatar
    "Producenci stawiają sprawę jasno - robią takie gry, jakie najlepiej się sprzedają. A że brać konsolowa jest obecnie bardziej zdyscyplinowana niż pecetowcy i chętniej pobiegną do sklepu po nową grę, skutki takiego stanu mogły być przewidzenia."

    "Prawda jest taka, że odpowiedzialność za niszczenie rynku ponoszą sami gracze. Łykając niemal wszystko co tylko pojawi się na półkach sklepowych pokazujemy, że możliwe jest wepchnięcie nam czegokolwiek"

    Nie od wczoraj wiadomo, iz w obecnych czasach statystycznym graczem jest zwykly idiota, ktory rownie namietnie wpier...la kaszanke jak i kupuje gry. Branza gier rzadzi sie teraz takimi samymi prawami jak kazda inna...najwazniejsza jest papka marketingowa i zarabianie kasy przy mozliwie jak najmniejszym wysilku. No ale to byla tylko kwestia czasu...predzej czy pozniej rynek gier musial swoimi rozmiarami i potencjalem zainteresowac soba monopolistyczne megakorporacje, ktore z co lepszych i ambitniejszych developerow zrobily maszynki do zarabiania pieniedzy na glupiejacym spoleczenstwie. Pamietajcie, ze niezaleznie od sytuacji zawsze znajda sie ludzie sklonni zarabiac na latwowiernosci, naiwnosci czy tez glupocie innych...taki jest swiat.
  • avatar
    A ja lubię jak gra prowadzi mnie za rączkę bo nie chcę mi się myśleć co trzeba zrobić ;P i zawsze zwracałem dużą uwagę na grafikę a potem na grywalność tak już mam od lat ale dobrze pamiętam czasy kiedy się grało w kwadratowe gry jeszcze na czarno białym TV a niby konsola do gier się ciągle zawieszała hahaha a czasy pegazusa na kolorowym TV to już była bajka mega skok graficzny itd. Teraz jak i kiedyś gram dla fanu nie do statystyk bo też jestem zapracowany i mam rodzinę ale mogę nawet na grę poświęcić całą noc kiedy żona i dzieci smacznie śpią tylko po to żeby dobrze się bawić i sączyć browarka, a gry typu BF3 czy CoD kupuje się dla multika a nie dla kampanii do pojedynczego gracza zresztą w ostatnich latach i tak w większości gier widać że kładą większy nacisk na grę online ze znajomymi anie offline dlatego robią kampanie taką krótką i tylko po to aby była.

    U mnie dzieciaki grają na X360 a stary na dobrym piecu ;P hihi
  • avatar
    "Doskonała sprzedaż pecetowego Battlefielda 3 może więc wstrząsnąć branżą, na nowo zwracając oczy ku pecetom."

    hehe dobre. doskolnala sprzedaz to moze i jest ale na konsolach. battlefield 3 na pc sprzedaje sie kilka razy gorzej.
    Zaloguj się
    -5
  • avatar
    najbardziej głupi art w historii bencza
    Zaloguj się
    -22
  • avatar
    Pc-gaming must die. Gry na pc nadają się co najwyżej do mmo i strategii.
    Zaloguj się
    -31
  • avatar
    Po przeczytaniu całego artykułu cały czas nasuwały mi się słowa: "Pieniądz rządzi światem"
    Można to przytoczyć także do rynku gier/konsol.
  • avatar
    gram tylko dla singla i dla fabuły/klimatu i wszytkie najlepsze gry ostatnich lat akurat pojawiały się na konsole:
    Red Dead Redemption, Fallout 3, Fallout New Vegas, seria GTA

    jedyną dobrą serią exclusive dla pc przez ostatnie lata był S.T.A.L.K.E.R.,WOW no i Wiedźmin, choć tu brak gry na konsole wynika chyba z braku kompetencji polskiego studia żeby zrobić multiplatoform, strategie od klilku lat kuleją i gra się raczej w stare, to samo czasy epickich RPG już dawno minęły

    podsumowując nie jara mnie grafika w grach, jest dobra na pierwsze 5 minut od włączenia i tyle
  • avatar
    Witajcie! Artykuł śwetny, leci + ode mnie. W komentarzach rozpoczęła się burza, ale ja bym tu dodał jeszcze 1 element nie do pominięcia ;)

    W hipermarketach ludzie kupują sprzęt pokroju i5-2300, 8GB ram i grafika GT430! Najśmieszniejsze jest to, że za 2300 zł (Media Expert)... Do tego monitor z hipermarketu za 700 zł 22" i mają sprzęt za 3 klocki na którym nie zagrają w słusznej jakości w GTA IV czy Crysisa, a potem narzekają że to gra jest ujowa, że pecety to dno, bo taki XBox 360 z kinectem za 1200 był i wszystko na nim chodzi. Ludzie bezsensownie wydają sporą kasę i później narzekają że sprzęt się nie nadaje... :(
    Zaloguj się
  • avatar
    Fajnie się czyta taki artykuł. Sam konsoli nie posiadam i nie zamierzam, komputera za nowego też nie mam a jest dużo gier do których wracam i każda z nich ma tak średnio z 15 lat ;]

    Co do konsol, to jakby wychodziły co trzy lata ze wsteczną kompatybilnością w cenie np. 1500 zł to ani nie byłyby za przestarzałe technologicznie a i pewnie wyszłyby w trzyletnim rozrachunku taniej jak modernizacja komputera, a do tego masz platformę na której zagrasz w najnowsze gry. Oczywiście do czasu pojawienia się nowej konsoli. Na pudełkach z grą w wymaganiach po za internetem i kartą pamięci pojawiłaby się tylko wersja konsoli. Więc odsprzedaż starszej konsoli i zakup nowszej nie byłby złym rozwiązaniem.
  • avatar
    Miało być bez tego "będzie" przed "nawet" :)
  • avatar
    No, z tekstu można wyciągną pare słusznych wniosków i autor zwraca uwagę na żeczy które w jakimś stobniu dostrzegamy ale w końcu nic z tym nie robimy za co z mijej strony szacun.
    Przyznam szczerze, łatwo zatracić jest dzisiaj swoje wyczucie smaku jeśli chodzi o gry i często zapominamy co sprawiało że gramy w daną grę. Do starszych graczy żeby sprubowali odnaleść w dzisiejszych grach to co odnajdywali kiedyś w starych grach, np. w dzisiejszych cRPG.

    Pozdrawiam wszystkich tu komentujących i redakcje
  • avatar
    Najlepiej było by, gdyby ktoś w końcu rozruszał gatunek strategii, które praktycznie nie mają prawa bytu na konsolach. Podejrzewam, że mnóstwo wyjadaczy wyczekuje czegoś nowego, co zmusiło by ich do większego wysiłku, a nie do klepania ciągle tych samych schematów prowadzących do szybkiego zwycięstwa, no i co by nie było nowym Star Craftem, WoWem, czy innym M&M.

    Najgorsze tylko, że o tym co wyjdzie decydują producenci, którym się najzwyczajniej nie chce. Może więc ktoś powinien pomyśleć o utworzeniu jakiegoś nowego studia, które niczym Blizzard nie przejmuje się trendami a opiniami graczy. Ale to chyba tylko marzenie...
  • avatar
    A to co zrobili z nowym Syndicate czy XCOM to jakaś żenada
  • avatar
    Artykuł spoko, ale wyszło na końcu masło maślane. Skoro autor przez cały artykuł udowadnia, że branża gier stoi (co jest faktem) po co na końcu wrzuca dygresję o ciągłym unowocześnianiu kompa. Właśnie pic polega na tym, że przez zastój w branży gier wcale nie trzeba go unowocześniać. W swoim ostatnią modyfikację zrobiłem 2 lata temu kupując radka 5970. Do tej pory wszystkie gry włącznie z BF3 chodzą na najwyższych detalach i zapewne przez kolejne 2 lata również będą chodzić. Co ciekawe autor nie zwrócił uwagi na pewien istotny fakt. Otóż w tej chwili za normalne pieniądze (3000-4000) można kupić laptopa z mocną dedykowaną karta graficzną, na którym polecą wszystkie tytuły. JA na swoim Acerze 7750g kupionym za 3600pln grałem na pełnym luzie całe wakacje na działce w Shoguna 2. To jest właśnie nowy konsolowy przeciwnik, a nie tablety łączący zalety obydwu urządzeń, czyli mobilność, brak potrzeby wleczenia ze sobą telewizora oraz mnogość innych zastosowań. Gdy cena laptopa z dedykowana dobrą karta graficzną spadnie w okolice 2000-2500PLN plus premiera nowego W8, który możliwe, że będzie obsługiwał gry z XBOXa (co i tak ma średnie znaczenie, ze względu na to, że gry na PC są dużo tańsze) to rynek konsol może zadrżeć. Zawsze tak jest, że jak się osiągnie wszystko popada się w marazm i tworzy przestrzeń do buntu, innowacji i potrzeby stworzenia czegoś nowego. To przykłady z historii, a do tego właśnie miejsca powoli zbliża się zadufany w sobie,niedostrzegający zagrożeń rynek konsol
    Zaloguj się
  • avatar
    świetny tekst, i zgadzam się z komantarzami innych - mam radka 5650, phenoma II 2,8 i 4Gb ramu, sam składałem i co jakiś czs wymieniam jakąś część, ostatnio ponad rok temu kartę graficzną i co się okazuje, grafika w Batllefiedzie 3 i tak wygląda lepiej niż na PS3 od brata.
    Zaloguj się
  • avatar
    Dzisiaj wchodzę do komputerowego i mowie poproszę 2 plyty DVD-DL a koles do mnie: "Mam Verbatim i Titanium z tym ze tych Titanium x-box nie czyta". Myslalem ze padne bo nawet nic nie wspomnialem o X-ie, moze mi ktos teraz powie ze na Xboxa nie piraca skoro same plyty DL sie kojarza sprzedawcy z konsola :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Oczywiście, że piracą konsole, bo po to są przeróbki, ale chodzi o to, że dużo mniej, bo trudniej (zapewne ktoś musi kupić grę, skopiować i rozprowadzić w swoim otoczeniu, a gry na pc ściągnie się z torentów i takich tam). No chyba, że chodzi o ogólną zarobioną sumę, a nie o ilość sprzedanych płyt.

    Hideo - dla Ciebie wszystko musi być ambitne? To, że ktoś nie używa linuksa, nie zna języków programowania czy nie korzysta z zaawansowanych programów oznacza, że ktoś jest głupi? Po 1. ten artukuł traktuje o grach, więc nie musisz się wypowiadać. Po 2. nie odmawiaj nikomu rozrywki, bo uwierz mi, że nawet bardziej ambitni komputerowcy lubią sibie "popykać".

    A jeśli chodzi o zależność sprzętu pc do zastoju w grach to ma to duże znaczenie - zobacz ile było problemów z przeniesieniem FIFY na PC?! Ile użytkowników wybiera gry na konsole, bo to się opłaca bardziej niż PC jeśli chodzi o gry. A skoro prawdziwych graczy ceniących rozgrywkę na pc jest mało, to po co dewelopoerzy mają się wysilać, skoro i tak zarobią?!

    Tutaj najbardziej chodzi o to, by było więcej takich tworów jak Blizzard, który stawia graczy nad zarobek, więc rozkręcenie strategii powinno pomóc zaciągnąć więcej graczy do kupienia gry na PC.

    A jeśli chodzi o starszych graczy to choć dużo z nich przestało grać, to i tak większość pyka w ciekawsze tytuły - w stanach średnia wieku graczy oscyluje ok. trzydziestki (30)!!! Tyle, że nie we wszystko jak konsolowcy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Cała prawda, nic nowego a nadęci konsolowcy dalej będą się upierać żę nie trzeba im nic nowego.
  • avatar
    Tak jest już od lat przy każdej generacji wiec nie ma co sie dziwic wiec albo kupujesz pc albo konsole więc nie ma powodu sie kłucić która platforma jest lepsza bo kazda ma swoje zalety i wady i kupujacy jest tego swiadom
  • avatar
    Wrócą kiedyś czasy PSX'a?To fakt gry teraz praktycznie stoją w miejscu bo liczy się kasa:/Ostatnio kupiłem sobie używane PSP i odpalam sobie tytuły z pierwszego szaraka i wiecie co masakra gry ,które mają 10-15 lat pomimo słabej obecnie grafie dają dużo przyjemności z rozgrywki to było coś.Porównując do żenujących śmiesznych DLC,acziwków i innych bzdetów mających niby polepszyć rozgrywkę ,a tak naprawdę jest to wyciąganie kasy.Jedynie dobre wrażenie ostatnio zrobił BF3 na PC.Gram na full grafie w multi i naprawdę nie dość,że fajnie się gra to i na dodatek ładnie wygląda:)Apogeum chamstwa to chyba osiągnęło Call of Duty i jego z DLC ,w którym mają być odświeżone mapki z MW1 tylko KURDE co tam odświeżać ??? śmiech na sali ,ile razy można grzać kotleta,nie rozumiem tego.To zamiast DLC lepiej kupić MW1 na jedno wyjdzie.

    Art jest świetny,przyjemnie się czytało:)
  • avatar
    Nie muszę czytać - i tutaj, i w branży muzycznej zaczęli rządzić biznesmeni. Ostatnią rzeczą, jaką się zajarałem było Heavy Rain. W muzyce... słucham tylko "staroci" 70-80s. Jeżeli nowo wypuszczona część Kal of Diuti Was jara, to sorry, ale macie coś z głową. Zróbcie test IQ, przeczytajcie mądrą książkę, idźcie na kółko filozoficzne, cokolwiek. Ogarnijcie się.
  • avatar
    Nie wiem czemu ale poszło 2 razy na końcu i pod komentarzem zeroSoul :/
  • avatar
    Konsole zabijają gry.To bardzo złe stwierdzenie.Jedyne co zabija gry jak i 95 % rzeczy na świecie to księgowi.Widać że inteligentni o tym pisali.
    Przez rozwój gier co rozumiemy?Lepsza grafika.Dlaczego?
    Widać szczególne dyskusję np.tu.Prawie każdy się o to wykłuca.
    Czyż to nie szata zdobi człowieka?Dlaczego też są takie opinie.

    "Tak jest już od lat przy każdej generacji wiec nie ma co sie dziwic wiec albo kupujesz pc albo konsole"

    W pewnym badaniu fajnym było że komputer w polsce w 80% kojarzy się z graniem w gry.Co ciekawe to trzy razy więcej niż w Niemczech,Francji itp a w tych krajach Komputer kojarzy się głównie z Officem i pracą.Barierą jest kasa.W polsce trzeba wybierać to czy to dlaczego tak właśnie jest.

    Mentalność polaków też ma istotny wpływ.W końcu od czasów szlacheckich wiemy jaka była polska i to się nie zmieniło tyle że teraz mamy wielokrotnie więcej takich ludzi.To źle to niedobrze urażona ambicja.

    Kupmy sobie konsole do grania w kilka osób w Pro evo albo dla GT5 i Tekkena 6.Kupmy PC dla kombajnu jakim jest albo wyłącznie do gry w Warcrafta.

    I nie mówmy o ograniczaniu gier przez konsole na co jest medialna nagonka.Pegasus,Atari a później PSX to była rewolucja gdzie w grze leciał film.Od tamtego czasu nie zmienia się nic poza grafiką która zyskuje na lepsze.Nie można więc powiedzieć że konsole hamują gry skoro trwa to już
    ponad dekadę!!!Rozwój hamują księgowi patrz fifa.Zmiany to składy,muza i tło:)Tak będzie to lecieć do czasu hologramu:)
  • avatar
    No to moje 3 grosze...

    Dla mnie ostatnio Valve przebiło wszystkich. Oni ukonsolowili konsolową grę. Saints Row: The Third. Druga część oferowała taki ogrom możliwości, że nie wiedziałem do czego ją porównać. Trójka również, jednak wszystko jest uproszczone do granic. Te same "activities" zamiast w 6 pozomach występuje w jednym. Muzykę zamiast kupować dostaje na dzień dobry zgraną na czymś w kształcie smartphona. Błyskotki zamiast u jubilera kupujemy jako dodatki w sklepie odzieżowym. Detale, ale mogę wymieniać bez końca. W efekcie świetna konsolowa gra stała się konsolową konsolową grą (powtórzenie świadome).

    Test Drive Unlimited 2, Dungeon Siege III, Gothic 4: Arcania, Rage, Call of Juarez: The Cartel, Saints Row: The Third, Wiedźmin 2 (tak, tak!), Mafia II (DLC, sterowanie), NFS: HP, The Run (2 godziny gry?!) - to są gry które w moich oczach ucierpiały mniej (Mafia) czy bardziej (pierwsza trójka) przez panujące trendy.

    Konsole mogą być fajne, dla mnie świadczy o tym Project Gotham Racing czy Saints Row, ale niestety większość tego co dzięki nim otrzymujemy to padaka.

    W sprawie dźwięku - tak, to prawda. Mając nawet najgorszy zestaw stereo Hi-Fi oparty nawet na chińskim wzmacniacz i kolumnach można odczuć różnice między platformami.

    Obecnie sam cieszę się niezłymi detalami (często wysokimi) w fullHD na komputerze wartym 400zł.

    Inna sprawa - autor jednocześnie płacze z powodu brak rozwoju oraz konieczności modernizowania komputera :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Tekst merytorycznie OK, w większości zgadzam się z autorem, ale do poprawy parę "perełek":

    "skutki takiego stanu mogły być przewidzenia." - chba DO przewidzenia,

    "po najmniejszej linii oporu" - autor popełnia bląd hipostazowania, badzo częste w naszym języku, mówi się PO LINII NAJMNIEJSZEGO OPORU, bo najmniejszy jest opór, a nie linia.

    Poza tym, w większości stylistycznie ok.

    p.s. precz z konsolami past generation, dali by w końcu iksa 720...ile można brnąć w ten zastój?
  • avatar
    Sytuacja ta wynikła w dużej mierze także z kryzysu pomysłowości w tworzeniu gier na PC. Wiadomo, że konsole mają swoje zalety i swoje miejsce na rynku, ale największy dorobek gry zawdzięczają PC'tom (nawet niekoniecznie składaki a np. Atari, Commodore). To jest dowód, a przyszłość to potwierdzi, że król jest tylko jeden.
  • avatar
    Amerykę odkrył.Ciekawe przecież na PC robią wszystkie gry!Miliardy torrentów gier sprawia że dorobek gier na pc przynosi mega straty.
    I król jest tylko jeden bo z definicji konsoli stworzona jest ona do grania.
    Zaloguj się
  • avatar
    Przy takiej różnicy cen gier jaka jest między PC a konsolami to upgrade pc nie jest żadnym problemem. Dla Mnie to czyste fanboystwo pisać "Bo nie mam już ochoty, ani też możliwości finansowych na stałe udoskonalanie mojego peceta...". Pomijając fakt że dzisiejsze wymagania gier, nie są przeszkodą nawet dla komputerów z tesco.
    Zaloguj się
  • avatar
    Niestety ale dzisiejszy świat idzie za pieniędzmi. Pozostało już niewiele twórców dopracowujących swoje produkcje do samego końca. Teraz tylko: kupujemy możliwość wykorzystania silnika graficznego, wklejamy w nim domki, drzewka, trochę szczegółów, jakieś tekstury, szczyptę fabuły i macie, grajcie, nie obchodzi nas, że macie słabe kompy, kupcie sobie lepsze, bo nam się nie chce tego optymalizować, musimy robić następną część. Natomiast tacy ludzie jak np. Naughty Dog, którzy robią co mogą, aby jeszcze trochę wycisnąć z PS3, żeby gra wyglądała jak najładniej, miała świetną fabułę i taką grywalność, że nie chce Ci się odchodzić od konsoli. Gdyby tą grę robiła jakaś zwykła firma najpierw na PC, czyli ze słabą optymalizacją itp. i potem zrobili by z niej port na konsole to ta by się zadławiła.

    Więc gdyby były teraz tylko komputery, za to bez zjawiska piractwa to sytuacja i tak była by taka sama: -Hej chłopaki robimy grę! Takę ekstra wypasioną, ze świetną fabułą, super grafiką itd. Zajmie nam to trochę czasu, ale będzie warto tych uśmiechów na twarzach graczy. -Pogięło cie? Damy Cry engine 3, żeby ładnie wyglądało, w którym tylko się wkleja obiekty, porobimy trochę swoich i będzie dobrze. Jak się przyjmie to za rok następną i kasy będzie tyle samo, jak nie więcej. -OK.

    I będzie coraz gorzej. Gry hardcorowe pewnie staną się gatunkiem wymierającym, a rynek przejmą casuale. Potem III Wojna i wrócimy do epoki kamienia łupanego xDD
  • avatar
    Zgadzam się w wiekszości z tym artykułem, i co nie którymi komentarzami. Wina przede wszyskim graczy, którzy kupują często badziewne gry i wydawców, którzy te gry wydają.
    Uważam, że różnice w platformach też sprowadza się nie do tego do czego trzeba. Co mnie obchodzi jaka jest różnica w grafice między pc a ps3? Co mnie obchodzi co jest wydajniejsze? Mnie boli to, że w ogóle się porównuje te platformy; że tworzy się na nie te same gry. Nie po to mamy pady do konsol, klawiatury i myszki do pieców, żeby grać w te same produkcje. Jak chwytam pada to chcę pograc w GOW'a albo coś w ten deseń a nie w fps'a. Jak siadam do klawiatury to chcę czerpać przyjemność z np. rts'a a nie np. z wyścigówki. I to tutaj moim zdaniem jest początek problemu. Mamy kilka RÓŻNYCH platform do gier i na każdej mamy DOKŁADNIE TO SAMO. To jakim cudem branża ma iść do przodu? PS3 i Xbox360 mają pewne ograniczenia choćby w postaci obsługiwanych technologii. Blaszaki tego nie mają. To znaczy, że skoro robimy na wszystkie platformy to samo to dostosowujemy się do tych, które mają najstarsze technologie. Koniec.
    Tylko (jeszcze raz spytam) dlaczego nie kożysta się z tego co nam ta RÓŻNORODNOŚĆ platform oferuje? Dlaczego na wszystkich mamy dokładnie te same tytuły. (Poza oczywiście paroma tytułami pisanymi specjalnie pod dane platformy, typu: GOW). Temu też się gracze nie sprzeciwiają. A mnie to właśnie najbardziej drażni. Po co kupować więcej niż 1 platformę? Na wszystkich są te same gry, poza 2-3 tytułami.
  • avatar
    P. S. Które to tytuły są pisane specjalnie pod daną platformę jak np. God Of War.
    Swoją drogą chetnie bym zagrał w GOW'a III ale w świetle tego co napisałem wyżej, nie opłaca mi sie kupować konsoli za 1000 zł tylko po to, żeby sobie zagrać w JEDEN tytuł.
  • avatar
    Bo nie mam już ochoty, ani też możliwości finansowych na stałe udoskonalanie mojego peceta... - I w ten sposób mamy błędne koło tej całej historii, z którego wynika, że właściwie główna zaleta peceta go zabija :)

    Ja jako entuzjasta wolę wydać na nowe, wydajne flaki do kompa niż na gry po 200 zł
  • avatar
    Ja osobiście straciłem zapał do grania w nowe gry. I nie wynika to tylko z faktu, że mój sprzęt jest mocno niedzisiejszy - miałem do czynienia także z nowymi produkcjami, choć nie na swoim konfigu. Po prostu kiedyś ładnych parę lat temu, kiedy miałem ostrą fazę grania, gry były też zupełnie inne. Pamiętam te niezliczone noce zarwane przy BG i BG2, Fallout i F2, Planescape Torment i wielu innych. Nawet dzisiaj zdarza mi się od czasu do czasu kupić jakąś grę w Ekstra Klasyce i od nowa ją przejść. Nie jestem wychowany na wodotryskach graficznych, więc nieco archaiczna grafika klasycznych gier mnie nie odstrasza. Natomiast nie przypominam sobie gry z ostatnich lat, która by wywołała u mnie podobny efekt jak tamte stare przeboje. Może po prostu poprzeczka została tak wysoko postawiona, że dzisiejsze gry dla casuali po prostu mnie nie porywają? Oczekuję, że gra będzie wyzwaniem, zdarzały się gry w których utknąłem bo nie miałem pomysłu co dalej i często dopiero za którymś podejściem udawało się wpaść na właściwy pomysł. Dzisiaj to nie do pomyślenia, by gra była za trudna. Jak dla mnie wskrzeszanie starych serii jak Fallout w 3D to porażka. F2 to dla mnie gra niemal perfekcyjna i jak wielu fanów serii ucieszyłbym się z nowego Fallouta bardziej, gdyby był zbliżony do dwójki lub Tacticsa. Kładzenie nacisku na grafikę zamiast na grywalność to moim zdaniem porażka twórców.
  • avatar
    Tak. Piractwo to problem na wielką skalę. Nic dziwnego, że Ubisoft wprowadza wiele upierdliwych zabezpieczeń..
  • avatar
    Jeśli gracze przeniosą się z PC na konsole, spowoduje to znaczące zahamowanie rozwoju nowych (szybszych) układów graficznych co z kolei doprowadzi konsole do stagnacji sprzętowej (najnowsze gry z grafiką sprzed kilku lat).
    Tak skończyła Amiga.
    Zaloguj się
  • avatar
    Konsole hamuja, powszechna konsolizacja oznacza brniecie w infantylizm rozrywki, bo z biegiem czasu razi technologiczna przepasc jaka rosnie miedzy konsola a mozliwosciami nowego sprzetu. Nie ma rady, po prostu gry grzezna podobnie jak wiele innych rozrywek w piekle masowego odmozdzenia, pogoni za zyskiem i slawa po najmniejszej linii oporu i straconego czasu.
    Sony sparzylo sie wprowadzajac chybione standardy przyszlosciowe, czyli nieudana architektura cell i blueray, Microsoft zwalilo komponenty xenona i zwlaszcza xenosa. Mam nadzieje, ze w next genach postawia na arcyprzyszlosciowe procesory i GPU nie w wariancie oszczednosciowym.
    Zaloguj się
  • avatar
    Zgadzam się z autorem tekstu
    gry na PC zbyt często są pomijane lub przeciągane a to właśnie z PC na konsole gry powinny powstawać a nie odwrotnie!
  • avatar
    Większość komentarzy można skwitować znanym przysłowiem: "Przyganiał kocioł garnkowi".
  • avatar
    Niestety gry stanęły w miejscu - jak dla mnie większość np RPGów to maks uproszczone fabuły z wyświechtanymi questami typu zbierz 10 skórek... brak rozwoju dla mnie to brak innowacyjnych rozwiązań, typu sztuczna inteligencja wrogów, nieliniowość fabuły nad którą trzeba by się mocno namęczyć by takową stworzyć. Rozgrywki krótkie wymuszone są przez mierne fabuły bez zwrotów akcji bez alternatyw tak jak wielu tutaj zauważyło gracz jest prowadzony za rączkę do końca rozgrywki. Grafika jeszcze jako tako idzie do przodu ale reszta... w mojej opinii kuleje mocno.
    Osobiście jestem casualem z braku czasu niemniej wolę zagrać jeśli już mam poświęcić czas na granie w coś "dobrego" i grać w dany tutuł powoli nawet przez rok - mam przecież możliwość savea niż grać w jakiś chłam bo danym twórcom nie zależy już tylko na kasie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Szanowny autorze.

    Jest napisane.
    Producenci gier idą najczęściej po najmniejszej linii oporu, opracowując swoje nowe projekty wpierw na konsolach, a dopiero później portują je na pecety.

    A powinno.
    Producenci gier idą najczęściej po linii najmniejszego oporu,
    opracowując swoje nowe projekty wpierw na konsolach, a dopiero później portują je na pecety.
  • avatar
    Ja mam dosc leciwy sprzet xeon 3110 i podrasowane 4850 i gram spokojnie w to co mi sie podoba :) Akurat grafika jak dla mnie nie jest az tak istotna - wychowalem sie na c64 i wiem jak wazna w grze jest jej "miodnosc" a nie skupianie sie na graficznych szczegolach. Mam tez wii, ktore sprawia mi cale mnostwo radochy, zwlaszcza w wiekszym gronie. Uwazam, ze zarowno rynek PC jak i konsol ma sie dobrze. Sa tytuly, ktory wychodza jedynie na PC-ty (wszelkiej masci moje ukochane rts-y, strategie, menedzery sportowe, jakies symulatory, FPS- ktore maja sens jak dla mnie jedynie na PC, etc.) sa gry, ktore sie pojawiaja tu i tu, np. wspominany tu BF3, genialne ME i sporo innych. Sa w koncu tytuly, ktore wychodza jedynie na konsole. Kazdemu wg potrzeb :)

    Fakt faktem coraz mniej nowych pomyslow na gry. Wiekszosc juz kiedys gdzies byla w innej odslonie. To troche smutne, ale wierze w tworcow, ze cos jeszcze nowego uda sie wykombinowac :)
  • avatar
    Odpowiedzialność społeczna twórców gier

    Zastanawiam się nad kwestią odpowiedzialności społecznej tacy twórcy gier niejako zmuszają nas do grania i myli się bardzo ten co uważa że ma wybór i gra w co chce. Tworząc ambitne gry kreuje się rozwojem świadomością ludzi. Według mie są zbrodniarze w śród twórców którzy wyhodowali armię ZOMBI pytam się ilu nastolatków cała swoja młodość stracił grają tylko w GTA a teraz by pierwszego etapu w portalu nie przeszli. Tylko zarz się wszyscy oborzą jak to gdzie nasza wolność prawo wyboru w co mamy grać otóż nie ma czegoś takiego społeczeństwo można kreować i to się dzieje.
    Niech kretyni się rozwiną do ambitnych gier zamiast ambitni gracze do prostych.
  • avatar
    Zarejestrowałem się specjalnie by napisać swoje przemyślenia na ten temat.
    Moim zdaniem wszyscy mają po części rację, bo prawda jest jak D*pa każdy ma swoją. Kiedyś się zastanawiałem pc czy ps3 do gier (mam laptopa 13"do przelewów i internetu). W pc denerwuje mnie windows, problemy ze sterownikami, kompatybilnością jakichś skryptów i innych rzeczy o których w sumie pojęcia nie mam i nie chcę mieć. Wybór padł na ps3 i nie żałuję. Jak pewnie większość z nas mieszkam w niewielkim mieszkaniu, mam zestaw kina domowego 5.1 (drewniane kolumny, normalny amplituner, żaden zestaw all in one) Gra nie źle. Tv Plazmowy 46", odtwarzacz hdd Popcorn a210 i właśnie ps3) Narzeczona pewnie wyniosłaby się z domu żebym jeszcze głośnego blaszaka chciał tu wcisnąć. To tyle jeśli chodzi o stronę praktyczną.
    A Gry chyba są dla rozrywki przynajmniej dla mnie. Któregoś dnia włączyłem sobie killzone 2, zrobiłem bardzo głośno i byłem po prostu pod wrażeniem, jak do mnie strzelają to widzę, czuję i również stzelam, to trzeba poczuć wtedy zrozumiesz. Teraz kupiłem ps move i również jestem pod wrażeniem, gra w chociażby w pinkponga jest rewelacyjna. W przyszłości kupię jeszcze sharpshooter killzone 3, socom. Może wydawać się to głupie ale zanurzenie się głębiej w grze pozwala na wyciągnięcie z niej więcej i tu nie chodzi tylko o grafikę fps 100, tylko o grę i emocje. Jak gram w killzone, call of duty to jestem żołnierzem i chcę czuć się jak na wojnie, jak gram w GT5 to jestem kierowcą i gra na padzie cdn.
  • avatar
    EmilioCygar, masz ps3 i ok :) Co do PC to nie wyciagaj pochopnych wnioskow prosze. Dobrej grze 22" i glosniki 2.0 absolutnie nie przeszkadzaja. Jak dla mnie liczy sie sama gra, a nie efekty graficzne. Poza tym w wiele wartosciowych gier zwyczajnie na ps3 nie pograsz, ani na zadnej innej konsoli. Ja akurat lubie np. rts-y czy strategie turowe i do tego taki 22" w zupelnosci wystarcza. Sluchawki na uszy i spokojna gra to jest to. A jak sie chce wyszalec to odpalam wii i chocby grand slam tennis i jest fajnie :)

    A to, ze nie umiesz sobie poradzic z windowsem, no coz :) ja tam informatykiem nie jestem, ale jakos nie mam problemow "ze sterownikami, kompatybilnością jakichś skryptów". Jestes dokladnie w targecie tworcow konsol :)
  • avatar
    I znów muszę się zgodzić Laaval oczywistym sest że do różnych geir potrzebny jest odpowiedni klimat i to własnie zawarłem w swym komentarzu (tylko tzeba czytać i wyciągać wnioski)
    Również nie jestem informatykiem, w gronie znajomych uznawany jestem rzaczej za tego który się zna na komputerach, miałem windowsa linuxa. Chodzi mi tylko o to że czasem trzeba więcej walczyc ze sprzętem i czytać jak coś uruchomić niż sama gra bądź program jest wart. Kto nie miał takiej sytuacji że chciał zainstalować grę ale co nie szło, instalował inny sterownik, dalej nic, na forach piszą że u nich jest ok. Później się okazuje że coś jest nie do końca kompatybilne z Twoją kartą i trzeba jeszce coś tam zainstalować, ale windows po tych wszystkich wcześniejszych próbach jest tak zaśmiecony że gra albo nie idzie albo zamula labo coś. Oczywiście jest to rzadki przypadek ale jest. I fakt jestem w targecie twórców konsol bo lubię rozrywkę, a na paintball co tydzień mnie nie stać finansowo i czasowo. Taka smutna prawda.
  • avatar
    Prawda jest taka, że starzy wyjadacze (tak jak np. ja) starzeją się, średnia wieku gracza zbliża się do 30-ki. Wnioski są proste, jeżeli w życiu pojawia się praca, rodzina, obowiązki, itd. to czasu na gry jest tak naprawdę niewiele. Człowiek po pracy ma dość już pc'ta, siedzenia przy biurku, instalowania, grzebania itp. Tutaj pojawiają się konsolę, wystarczy usiąść na kanapie i włożyć płytkę do napędu. Duży telewizor i porządne nagłośnienie zrekompensują gorszą grafikę i rozdziałkę. Długość gier jest również dostosowana do czasu jakim dysponują obecni gracze. Ktoś zaraz krzyknie, że należę do grupy niedzielnych graczy - niestety taka sytuacja dotyczy większość dorosłych samodzielnych ludzi. Dodam, że po 15 latach z PC przerzuciłem się na konsolę.
    Zaloguj się
  • avatar
    profesjonalny poziom odbieram w kategoriach jestem imba i żyję z tego. zarabiasz na graniu? to nie jestes profesjonalistą. granie na poziomie troche lepszym niz średni to nie profesjonalizm. poziom/długosć gier jest dostosowywany do rynku, jednak skill sprawdzasz w multi. nie pisz głupot o zawodach masters, po ta są eliminacje, zeby przesiać plewy
  • avatar
    cholera, znowu poleciał na dół :P sry
  • avatar
    gry, jak wszystkie gałęzie rozrywki, przeżywają chyba najgorszy okres w swoim istnieniu. posłuchajcie jaki syf leci w radiu, na jakim poziomie nagrywają obecnie nasze ulubione stare kapele, co serwuje nam telewizja i ile jeszcze komiksów zobacze na wielkim ekranie. wszędzie wielka śmierdząca kaka, ale tacy właśnie jesteśmy. dobra popkultury są dostępne niemal dla każdego a ich poziom jest odzwierciedleniem nas. jesteśmy głąbami bez gustu, bo przeciez ktos to musi kupować