Na topie

Co w kartach graficznych piszczy (oprócz kondensatorów)?

Autor:
redakcja

więcej artykułów ze strefy:
Karty graficzne

Eksperci z Antyweb, Benchmark.pl, PCLab, PurePC i Spider's Web mówią jak jest!

  • Co w kartach graficznych piszczy (oprócz kondensatorów)? | zdjęcie 1
Ocena redakcji

5

super

 

A A

Specjaliści z czołowych portali/blogów technologicznych wypowiadają się na naszych łamach w temacie rynku kart graficznych - w kolejności alfabetycznej ;-).

Tomasz Popielarczyk - Antyweb

Karty graficzne chyba jeszcze nigdy w historii nie były tak istotnymi komponentami, jak dziś. Wraz z popularyzacją niskopoziomowych API typu DirectX 12 czy Vulkan ich rola zdecydowanie wzrosła. Idzie to w parze z ciekawymi zmianami na rynku. Kolejne generacje CPU przynoszą marginalny wzrost wydajności i, szczególnie dla graczy, nie są już produktem pierwszego wyboru. Co innego grafika - tutaj postęp jest mocno odczuwalny - wystarczy spojrzeć na to, co Nvidia zrobiła na rynku wprowadzając GTX 1070 i 1080.

A skoro o markach mowa, fajnie jest widzieć nabierającą znowu rumieńców rywalizację. AMD w ostatnich miesiącach wyraźnie nabrało wiatru w żagle. Nie jest to może ciągle poziom, który pozwalałby im w jakikolwiek sposób zagrozić “zielonym”. Widać jednak pewne tąpnięcie, co napawa optymizmem, bo w końcu konkurencja przynosi korzyści nam, konsumentom.

Podobno Samsung miałby użyć mobilnych GPU Nvidii w kolejnej generacji swoich SoC Exynos. To oznacza tylko jedno - będzie szybciej i ładniej.

W ciekawy sposób te zmiany rzutują na rynek mobilny. Co prawda chipy Nvidia Tegra nie zawładnęły smartfonami i tabletami, ale wyznaczyły na tym polu pewne (wysokie) standardy. To skłania innych producentów do kombinowania. Podobno Samsung miałby użyć mobilnych GPU Nvidii w kolejnej generacji swoich SoC Exynos. To oznacza tylko jedno - będzie szybciej i ładniej.

​Maciej Słaboszewski - Benchmark.pl

Ostatnie pięć miesięcy na rynku kart graficznych było bardzo gorące, premiera za premierą, ale obyło się bez większych rewolucji. Zarówno Pascal Nvidii jak i Polaris AMD żadnego przełomu w tej dziedzinie nie dokonał. Mamy więc na rynku nieco szybsze konstrukcje nowej generacji, w nieco wyższych cenach. Choć zwrot "nowej generacji" używam tutaj nieco na wyrost bowiem obie architektury nie licząc mniejszego procesu technologicznego i pomniejszych usprawnień nie różnią się znacząco pod tym względem od układów z poprzedniej generacji.

Ogólna sytuacja na rynku raczej się nie zmieni w najbliższym czasie, szczególnie, że Nvidia dość szybko i skutecznie odpowiedziała na moim zdaniem wydane w pośpiechu Radeony z serii RX, szczególnie model 480, który zaliczył spory falstart u nas w kraju. A wszystko za sprawą zawyżonej ceny i znikomej dostępności w momencie premiery.

Żyjemy w czasach, gdzie większość tytułów wydawanych na PC to konwersje z konsol. Najczęściej nieudolnie wykonane i wydane w pośpiechu.

Widać też, że AMD ma spore problemy aby nadążyć za Nvidią, czego efektem jest praktyczna dominacja tej drugiej firmy w segmencie kart z najwyżej półki wydajnościowej. Na odpowiedź z czerwonego obozu przyjdzie nam poczekać do minimum stycznia, a być może dłużej.

A już teraz w sieci pojawiły się plotki jakoby Nvidia zamierzała w przyszłym roku wydać karty oparte na zoptymalizowanej/poprawionej architekturze Pascal ("refresh"). Nie wspominając już o fakcie, iż zielony potentat ma jeszcze w kieszeni GeForce'a GTX 1080 Ti, który wedle moich przypuszczeń zadebiutuje na rynku krótko przed topowymi konstrukcjami AMD z rodziny Vega.

Innym istotnym elementem tej układanki są producenci gier. Żyjemy w czasach, gdzie większość tytułów wydawanych na PC to konwersje z konsol. Najczęściej nieudolnie wykonane i wydane w pośpiechu. Jeśli bowiem przyjąć, że AMD zaliczyło falstart z Radeonem RX 480 to takowy nadal trwa w przypadku producentów gier, w odniesieniu do DirectX 12.

Nowe API miało przynieść rewolucję, a póki co przyniosło nam kilka tragicznie zoptymalizowanych produkcji, które najczęściej trzeba było łatać miesiącami, aby doprowadzić je do jako takiego stanu używalności. I myślę, że taki stan rzeczy mocno boli AMD, które jak powszechnie wiadomo postawiło na API nowej generacji, co jest powiązane poniekąd ze sprzętową obsługą asynchronicznych obliczeń w Radeonach.

Technologie SLI i CF praktycznie umierają, ich los wydaje się być już przypieczętowany

Na sam koniec pozostawiam graczy komputerowych jako odbiorców nowych kart graficznych. Ci bowiem są poniekąd w dość komfortowej sytuacji.... jeśli tylko dysponują odpowiednio zasobnym portfelem. Granie w rozdzielczości 4K przy magicznych 60 kl/s jest już dziś możliwe. Tak samo jak i zabawa przy 120, a nawet 144 kl/s w przypadku monitorów o takim odświeżaniu.

Problemem jest oczywiście cena tych podzespołów, o ile zamożni gracze mogą już dziś bawić się przy wspomnianych założeniach, o tyle dla przeciętnych śmiertelników jest to nadal pieśń przyszłości, która stanie się standardem dopiero za 2 do 4 lat (1 lub 2 generacje kart graficznych). W tym aspekcie należy również dodać o innym trendzie sprzętowo / programistycznym - technologie SLI i CF praktycznie umierają, ich los wydaje się być już przypieczętowany.

Mateusz Brzostek - PCLab

W niedalekiej przyszłości zapewne będzie kontynuowany trend z ostatnich lat: wraz z rosnącą wydajnością układów graficznych wbudowanych w procesory, zainteresowanie samodzielnymi kartami graficznymi z niskiego segmentu będzie coraz mniejsze.

W architekturach GPU nadchodzącej generacji (AMD Vega oraz Nvidia Volta) obaj producenci desktopowych GPU będą się skupiać raczej na efektywności energetycznej, niż na nowych możliwościach obliczeniowych. Dostosowanie GPU do potrzeb branży superkomputerowej i do generowania grafiki w coraz większej rozdzielczości (np. dla zastosowań VR) jednocześnie staje się coraz trudniejsze.

Wraz z rosnącą wydajnością układów graficznych wbudowanych w procesory, zainteresowanie samodzielnymi kartami graficznymi z niskiego segmentu będzie coraz mniejsze.

Producenci zapewne zechcą poradzić sobie z tym używając architektur o dynamicznej szerokości jednostek obliczeniowych lub opracowując dwie architektury równolegle: jedną do generowania grafiki, inną do wielkoskalowych obliczeń.

AMD i Nvidia będą też musiały rozwiązać problem niedostatku przepustowości pamięci i łącza między GPU a procesorem (lub innymi GPU). W bliskiej przyszłości zostaną wykorzystane nowe techniki w podsystemach pamięci (Vega i Volta będą zapewne wykorzystywać warstwową pamięć HBM2) oraz łącza PCI Express 4.0. W kolejnych generacjach możemy zobaczyć jedną z najbardziej znaczących zmian w architekturze komputerów: przeniesienie części możliwości obliczeniowych z procesorów (nie tylko graficznych) do układów pamięci. 

Odsłon: 24161
Komentarze

54

Udostępnij