Cyberpunk 2077 zdaje się ciągle ewoluować - nasze wrażenia z Gamescom Gry

Cyberpunk 2077 zdaje się ciągle ewoluować - nasze wrażenia z Gamescom

opublikowano przez Artur Cnotalski w dniu 2019-08-23

Obejrzeliśmy Cyberpunka 2077 na Gamescomie i nie ma co udawać – tytuł ten wygląda bardzo solidnie. Jednocześnie jednak między strzelaninami a zabawą cybergadżetami wciąż ciężko ocenić, jaka gra faktycznie kryje się pod wszystkimi fajerwerkami.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

wielowątkowa historia, rozbudowane dialogi; system walki i klasy postaci przeniesione z papierowego systemu rpg – Cyperpunk 2020

Minusy

na tę chwilę brak

Tłumy i klimat

Ubiegłoroczne demo najnowszego dzieła twórców Wiedźmina 3 - Cyberpunk 2077 pokazało nam tłumy na ulicach Night City, jednak pod pewnymi względami otaczający nas ludzie wydawali się nie do końca namacalni, a z pewnością niezbyt interaktywni. W tym roku dało się poczuć, że jest inaczej. 

Cyberpunk 2077 - walka

Początek misji, którą wykonywaliśmy dla gangu mieszającego religię voodoo z zaawansowaną technologią rzucił nas w sam środek zebranego na pogrzebie tłumu, przez który nasz bohater - V musiał się przeciskać, by znaleźć informatora. 

Przesuwanie się między skupionymi na ceremonii postaciami niezależnymi, a potem spacer przez targowisko pełne handlarzy i ich klientów, dało mi poczucie „namacalności” świata, której dotychczas mogło trochę braknąć.

Miło zobaczyć, że CD Projekt RED stara się pokazać żyjące miasto, gdzie ludzie zajmują się swoimi sprawami...

Atmosfera dwóch wprowadzających nas do misji lokacji także była całkiem wyrazista – miło zobaczyć, że CD Projekt RED stara się pokazać żyjące miasto, gdzie ludzie zajmują się swoimi sprawami, a nie tylko chodzą w kółko. Do tego jeszcze ten bojowy helikopter, który gdzieś w tle rozprawia się z gangami ostrzeliwującymi go z wnętrza wieżowca. Oj, można poczuć tu ciarki na plecach.

Cyberpunk 2077 - samochód w Night City

Cyberpunk 2077 i obietnice wyborów

Na Gamescom 2019 twórcy pokazali całkiem sporo – dwa warianty V, hackera i silnej soloski (nazwa klasy postaci) – pozwoliły rzucić okiem na różne style rozgrywki, nawet jeśli tak naprawdę sam wybór sprowadzał się tutaj do hakowania i skradania lub bycia silnym i głośnym. 

Najwięcej opcji decyzyjnych czeka gracza w okienkach dialogowych, gdzie, jak na erpegowy styl przystało, możemy określić ton, jaki chcemy obrać w interakcjach oraz zadecydować, czy aby nie skorzystać dodatkowych opcji konwersacji zapewnianych przez pochodzenie postaci.

Tego elementu nie byliśmy w stanie jednak obejrzeć z bliska – prezentacja skupiała się na jednym, konkretnym sposobie prowadzenia fabuły, więc choć pojawiały się w niej sugestie, iż przynajmniej część rzeczy da się zrobić inaczej, na tę chwilę możemy tylko zgadywać, jak poważne konsekwencje miałoby to dla samej przygody. W porównaniu z dwoma innymi grami RPG, które prezentowano na Gamescomie – Wasteland 3 i Vampire: The Masquerade Bloodlines 2, wybory te wydawały się dość „bezpieczne”

Jasne, decyzja o tym, czy pozwolimy szefowi gangu podłączyć się do procesora w naszym mózgu, czy nie, może zmienić jego nastawienie. Opcje dialogowe zdawały się jednak sugerować, że nawet, jeśli pomarudzimy trochę, a gość się na nas wścieknie, koniec końców i tak nie będziemy mieli zbytniego wyboru w kwestii tego, czy będzie nawijał do naszego ucha przez całą misję, czy nie.  

To rozwiązanie dobre, jeżeli CD Projekt RED chce opowiedzieć spójną historię, dokładnie kontrolując kluczowe elementy fabuły. Może jednak sprawić, że Cyberpunk 2077 okaże się przedstawicielem jedynie wagi piórkowej na scenie gier RPG.

Cyberpunk 2077 - opcje dialogowe

Czy bronie Cyberpunka 2077 się bronią?

Większość gamescomowego pokazu skupiała się na akcji, a nie rozmowach. Twórcy zaprezentowalii nam parę kreatywnych sposobów na wyeliminowanie wrogów – knockout z pomocą zhakowanego robota treningowego, przygniecenie podnoszącego ciężary gościa elektroniczną sztangą, czy ogłuszenie przeciwnika i wrzucenie go do maszyny do recyklingu.

Zobaczyliśmy też parę broni – zdjętą ze stojaka automatyczną wieżyczkę, której soloska używała jako zwykłego, choć solidnie „kopiącego” karabinu, nano garotę, której można używać jako bicza, a także wielki młot znajdujący się w posiadaniu szefowej wrogiego gangu. Szkoda, że tej ostatniej prowadzący pokaz nie chciał złapać w ręce, bo u naszej przeciwniczki świetnie sprawdzał się w niszczeniu przeszkód i sianiu zniszczenia. Ciekawe, jak wiele dałoby się nim zrobić jako gracz.

Samo strzelanie było natomiast dość monotonne. Choć wrogowie korzystali teraz z wszczepów sprawiających, że poruszali się super szybko, nie mogliśmy przetestować przeciw nim ani „mądrej” amunicji z poprzedniego pokazu, ani katany, którą V zgarnął pod jego koniec. Wszystko to zostawia pewien niedosyt, bo CD Projekt RED pokazał nam sporo fajnych rozwiązań i umiejętności, z których tym razem zupełnie nie korzystano. Skłania to do zastanowienia się, czy wszystkie te elementy są jeszcze w grze, jaką oglądaliśmy w tym roku.

Cyberpunk 2077 będzie czymś wielkim

Choć przewijające się wyżej uwagi mogą sprawiać wrażenie, że nie wierzę w powodzenie Cyberpunka 2077, jest dokładnie odwrotnie. Nie mam wątpliwości, że gra tworzona przez Redów będzie czymś naprawdę godnym uwagi

Jednocześnie jednak, po dwóch godzinnych prezentacjach i zwiastunie czuję, że nie mam pełnej wizji tego, jak wyglądać będzie nadchodząca produkcja, a to pozostawia spory niedosyt. Cóż, pozostaje tylko czekać. Miejmy nadzieje, że kolejne pokazy i trailery wreszcie pokażą z czym tak naprawdę będziemy mieli tu do czynienia.

Cyberpunk 2077 - gangi

marketplace

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    A co wy chcieliście w strzelaniu nie monotonnego ? Przecież tak działa broń...
  • avatar
    to już miesiąc minął, i nie ma nowych info o CP. jedynie preordery straszą, i tu widać że: cena na pc, 200zł. cena na konsole, 270zł czyli o całe 35% drożej. no super z konsol zdziera MS i Sony, przy sprzęcie znacznie wygodniejszym do grania, ale na tyle niewydajnym że znowu zaliczymy jakiś downgrade.
  • avatar
    O Boże teraz Cnotalski ten koleś po umysłowej kastracji i czołowy polski SJW, człowiek "pipa", który wypisywał bzdury, naginał prawdę pod swój światopogląd i popełniał merytoryczne błędy w Pixelu teraz przyplątał się na Benchmark? Trzeba przestać was odwiedzać widzę.
  • avatar
    26% dla odpowiedzi "musi być klimat, reszta przyjdzie sama"... jak reszta elementów kuleje, bo je słabo wykonali, to się zastanawiam jak ma przyjść sama.
  • avatar
    Zero grama downgrade'u - o tego mi potrzeba.
    Zaloguj się
  • avatar
    Po tym co zrobili w Wiedzminie 3 nie powinienem się martwić o efekt końcowy ale mam jakieś dziwne uczucie że mi ta gra nie podejdzie. A mówi to staruszek który przeczytał chyba wszystkie opowiadania które pojawiały się w polskim necie w latch 90tych w tematyce cyberpunku i Trylogię Ciągu chyba zna na pamięć.
  • avatar
    Oby CDP nie poleciał z downgrade grafiki z powodu starych konsol , mam nadzieję że Onio wiedzą co robią i będzie grafa która łeb urwie przy samej dupie DX12 only !!!!
  • avatar
    https://tiny.pl/gjgzt Tanie gry plus kod rabatowy BFPICODI kto pierwszy ten leprzy