Serwery plików NAS

D-Link DNS-325 - ewolucja dotyczy również NASów

opublikowano przez TheSpeed w dniu 2011-06-24

Ostatnio firma D-Link coraz bardziej rozwija swoją ofertę urządzeń typu NAS. Jest jednak pewnie wiele osób uważających, że jeśli potrzebujemy naprawdę solidnego serwera, to szukać powinniśmy pod markami QNAP czy Synology.

miniRecenzja
miesiąca!
06/2011

W tym teście pokażę wam, że nie ma nic bardziej mylnego, bo jak mówi tytuł dyski sieciowe D-Link przechodzą swoistą ewolucję i jak się później okaże - z całkiem widocznymi i pozytywnymi efektami.


Bohaterem niniejszej miniRecenzji będzie NAS oznaczony kodem DNS-325. Jest to ulepszona wersja modelu DNS-320, o którym mogliście już poczytać podczas jego pojedynku z QNAPem TS-210. Jeśli tego nie zrobiliście, to zapraszam do zapoznania się z tym testem, ponieważ oba testowane tam urządzenia należą do tej samej kategorii i nie raz będę się do nich odwoływać.

I oczywiście zapraszam serdecznie do lektury!

 

Parametry DNS-325 zostały zauważalnie poprawione w stosunku do jego starszego brata. Ma on aż dwa razy tyle pamięci RAM i o 50% szybszy procesor. Poprawiono też systemy oszczędzania energii oraz dodano nowe oprogramowanie, ale o tym później.

Cena ~550 zł
Procesor 1.2 GHz
Pamięć RAM 256 MB
Maks. pojemność HDD 1 TB
Interfejs LAN 10/100/1000 MBit/s
Złącza zewnętrzne 1x RJ-45, 1x USB 2.0
Zastosowanie serwer WWW
serwer plików
serwer iTunes
serwer FTP
media serwer
kopie zapasowe
serwer wydruku
stacja fotograficzna
stacja pobierająca dane
prowadzenie bloga
Zarządzanie WWW
Wymiary (Sz/Dł/Wy) 104 x 198 x 132 mm
Waga 1,23 kg
Gwarancja 2 lata
  » Pełna specyfikacja

 

Na początku przyjrzyjmy się budowie urządzenia. Przedni panel wykonany został z dobrej jakości plastiku. Umieszczone zostały na nim kontrolki oraz włącznik zasilania będący jednocześnie kontrolką pracy NASa. Jednak żeby uruchomić serwer musimy dość mocno wcisnąć ten element do środka by dosięgnąć przełącznika za nim. Przód zdobi również nazwa serii urządzeń.

 

Bok urządzenia w części został wykonany z bardzo dobrej jakości szczotkowanej stali. Górna i dolna ścianka również posiadają metalowy rdzeń, ale pokryte zostały cienką warstwą jakiegoś matowego tworzywa sztucznego. Najładniej prezentuje się wyryte logo D-Link.

 

Tył serwera. Idąc od góry spotykamy wentylator chłodzący wnętrze NASa oraz dwie dźwignie pozwalające na wypięcie dysków ze złącz i wyciągnięcie ich ze środka. Poniżej znajduje się zestaw złączy: zasilające, sieciowe oraz USB. Nie zabrakło przycisku Reset oraz USB Copy, który to natychmiast kopiuje zawartość dysku zewnętrznego lub pendrive'a podłączonego pod sąsiadujące złącze USB do pamięci urządzenia. 

 

Przednią ściankę możemy zsunąć dostając się w ten sposób do zatok na dyski. Wkładamy je pionowo podłączając jednocześnie pod przygotowane w głębi złącza SATA i zasilania. Nad ich prawidłowym ułożeniem czuwają metalowe sprężynki.

Ogólnie całość została wykonana bardzo solidnie. Boki wyprodukowane z grubego metalu oprócz wytrzymałości oferują też ładny wygląd. Plastikowe elementy są również bardzo odporne na uderzenia. Całość osobiście przypomina QNAPa TS-119, o czym między innymi mówię w krótkim filmiku prezentującym wygląd NASa. Zapraszam też do galerii z pozostałymi zdjęciami.

 

 



 

Po włożeniu płyty do napędu uruchamiamy instalator. Na początku wyświetla nam się krótki poradnik dzięki któremu prawidłowo podłączymy NASa do komputera lub domowej sieci, a także zamontujemy w nim dyski. Niestety w testowanej przeze mnie wersji nie można było wybrać języka polskiego.

 

Po prawidłowym podłączeniu urządzenia kreator automatycznie wyszuka je i wyświetli na liście. Poprawność połączenia oznajmią mrugające kontrolki dysków po wybraniu serwera z listy. Pierwszym krokiem konfiguracji jest logowanie i ewentualna zmiana hasła administratora.

 

Następnie przechodzimy do ustawień sieciowych. W kolejnych krokach aplikacja zapyta nas jak chcielibyśmy wybierać dla NASa numer IP, pod jaką nazwą ma być wyświetlany w sieci i do jakiej grupy domowej ma należeć. Etap ten kończą ustawienia daty i godziny.

 

Teraz przechodzimy do ustawień dysków. Aplikacja wykrywa zainstalowane w urządzeniu dyski i pyta w jaki typ macierzy chcielibyśmy je połączyć.

  • Standard - dyski funkcjonują osobno, bez żadnej macierzy, widziane jako dwa magazyny
  • JBOD - dwa dyski zostają połączone w jeden ciągły wolumin, jednak bez żadnych opcji zwiększających bezpieczeństwo lub wydajność
  • RAID 0 - w tym przypadku dane dzielone są na pół, po czym każda z części zapisywana jest na oddzielnym dysku, zwiększa dwukrotnie prędkość odczytu i zapisu, jednak w momencie awarii jednego z HDD tracimy wszystkie dane
  • RAID 1 - inaczej replikacja, dane zapisywane są na jednym dysku i kopiowane w identycznej formie na drugi, zapis pozostaje bez zmian, jednak zwiększony zostaje dwukrotnie odczyt i poziom bezpieczeństwa

 

Na końcu konfigurujemy udziały sieciowe, a aplikacja przechodzi do formatowania dysków i zapisywania ustawień. Po tym procesie możemy jeszcze wybrać, które z usług chcemy uruchomić na naszym NASie.

 

Teraz możemy już otworzyć w zwykłej przeglądarce internetowej stronę logowania i korzystając z wcześniej wybranych haseł przejść do korzystania z urządzenia.

 

Mimo iż D-Link DNS-325 posiada aktywny system chłodzący, to podczas pracy jest praktycznie niesłyszalny. Jedynie po długim obciążeniu, gdy temperatura dysków wzrasta możemy usłyszeć lekki szum. Cisza nie jest zaś okupiona wysoką temperaturą podzespołów, chociaż po dłuższym czasie obudowa może się troszeczkę nagrzać. Na pochwałę zasługuje również konstrukcja NASa. Obudowa nie wpada w wibracje ani nie wydaje nieprzyjemnego buczenia. Jednocześnie można zauważyć, że ewentualne chrobotanie dysku jest delikatnie wytłumione.

Wszystko to sprawia, że czasem trudno poznać czy urządzenie jest włączone, czy też nie. Zdradzają to tylko kontrolki umieszczone na przednim panelu, które świecą lekkim, nie przeszkadzającym nawet nocą białym światłem. Równocześnie są one doskonale widoczne z daleka.

Bardzo dobrze przedstawia się pobór prądu. Na wykresach w dalszej części testu zauważyć można, że DNS-325 jest praktycznie bezkonkurencyjny. Nie są to też wartości chwilowe. Oprogramowanie posiada wiele systemów zarządzających energią, wyłączających dyski, gdy te są nieużywane i przedłużających ich żywotność.

 

Jedną z ważniejszych zmian w DNS-325 jest nowe oprogramowanie. Porzucono stary, oparty na prostych tabelach układ przypominający te spotykane w routerach i innych prostych urządzeniach sieciowych. Zamiast tego po pierwszym logowaniu wita nas estetyczny, graficzny design wypełniony teksturami i kolorowymi ikonkami. Pozostał podział na menu konfiguracyjne i menu zarządzania aplikacjami. Dodana została jednak zakładka, w której umieszczać możemy skróty do najczęściej używanych programów. Z prawej strony mamy szybką informację o wolnej przestrzeni i przydatne wskazówki.

 

Nowe oprogramowanie możecie zobaczyć na powyższych screenach, poniższym filmiku lub na oferowanym na stronie producenta demie (hasło konta administratora: admin). Osobiście uważam, że zostało ono wykonane jak trzeba i pokazuje, że ogólny rozwój oprogramowania do serwerów D-Linka zmierza w dobrym kierunku. Mam też nadzieję, że w miarę upływu czasu udostępniane będą  nowe rozszerzenia dodające inne ciekawe funkcje.

 

 

Serwer plików

Najważniejszą funkcją każdego NASa jest oczywiście przechowywanie i udostępnianie nam danych na nim zgromadzonych. Najprostszym sposobem jest umieszczenie serwera w domowej sieci razem z komputerem, na którym chcemy przeglądać dane. Po przydzieleniu ich do wspólnej grupy roboczej DNS-325 pojawi się on w otoczeniu sieciowym. Stamtąd możemy łatwo uzyskać dostęp do naszych plików.

 

Jeśli z zebranych na urządzeniu danych korzystamy bardzo często, dobrym pomysłem będzie zmapowanie w komputerze dysku sieciowego. Wtedy wybrany na NASie folder pojawi się w oknie Mój komputer i działać będzie zupełnie jak fizycznie podłączony do płyty głównej dysk twardy.

 

Kolejna funkcja pozwala nam na dostęp do serwera nie tylko z podłączonego do tej samej sieci PCta. DNS-325 umożliwia połączenie się z jego zasobami poprzez protokół FTP. Wystarczy skorzystać z jakiegoś tego typu programu (jak Total Commander czy FileZilla) i w nim wprowadzić odpowiedni numer IP oraz hasło.

 

Ostatnią, a jednocześnie najbardziej mobilną metodą jest połączenie poprzez www. Wystarczy nam do tego dowolny komputer z zainstalowaną przeglądarką internetową. W jej pasek adresu wpisujemy odpowiedni adres IP przydzielony nam przez usługodawcę sieciowego, a następnie logujemy się na skonfigurowane wcześniej konto administratora. DNS-325 oferuje bardzo prostą przeglądarkę plików, której funkcjonalność ograniczona została do minimum oraz dużo bardziej rozbudowaną aplikację AjaXplorer. Umożliwia oprócz wysyłania i pobierania plików także zarządzanie nimi: zmianę nazwy, tworzenie folderów, przenoszenie do kosza itp. Ma także wygodny interfejs.

 

Pobieranie z HTTP/FTP/P2P

Bardzo popularną funkcją jest zautomatyzowane pobieranie plików z internetu. Wystarczy dodać odpowiednie adresy w menu zarządzania i możemy już wyłączyć komputer. Serwer automatycznie pobierze dane i zapisze je na dysku twardym. Aplikacja do pobierania plików poprzez HTTP lub FTP udostępnia kilka przydatnych funkcji jak kolejka zadań, planowanie, pauzowanie czy zmiana nazwy ściąganych danych.

 

DNS-325 umożliwia również pobieranie plików z sieci torrent. Domyślna aplikacja posiada jedynie podstawowe funkcje pozwalające na załadowanie torrentów, ustawianie kolejki czy priorytetów. Dużo bardziej naszpikowany funkcjami jest dodatek aMule, będący kopią desktopowego eMule. Oprócz rozbudowanych opcji zarządzania ściąganiem udostępnia listę serwerów z danymi oraz odczytuje hashe ed2k. 

 

Kopia zapasowa

Najbardziej przydatna w kopii zapasowej jest obsługa przez NASa macierzy RAID 1. Po jej uruchomieniu dane zapisywane będą w identycznej strukturze na obu dyskach, zaś w przypadku awarii jednego z nich jego funkcje przejmie drugi, a nasze dane pozostaną bezpieczne. Po wymianie uszkodzonego HDD macierz zostanie szybko odtworzona i pliki dalej będą pod dobrą opieką.

 

Tak jak w przypadku DNS-320 do testowanego dziś NASa dołączone jest też oprogramowanie FarStone TotalRecovery 7 Pro. Udostępnia ono funkcje backupu nie tylko wybranych plików i folderów, ale również całych partycji dyskowych. Ciekawa jest też opcja pełnego backupu komputera, w której archiwizowane są zarówno dane, jak i system operacyjny i sterowniki. Każdą operację możemy zaplanować, więc po dobrej konfiguracji backup stanie się w pełni zautomatyzowany.

 

Inne funkcje

DNS-325 oferuje pokaźny zestaw narzędzi do streamingu danych. Domyślnie wbudowane są serwery iTunes oraz UPnP AV, dzięki któremu odtworzymy przykładowo zgromadzone na dysku filmy na odtwarzaczu DVD podpiętym do sieci i zgodnym z tym standardem. Alternatywą dla serwera iTunes jest dodatek Audio Streamer pozwalający na dzielenie się muzyką i odtwarzanie jej na dowolnym komputerze. 

 

Dwie ostatnie aplikacje używane będą chyba bardzo rzadko. Jest to galeria zdjęć oraz funkcja prowadzenia bloga korzystającego z systemu Wordpress. Z ich obecności płynie jednak jedna nadzieja: skoro udało się je uruchomić, to być może wkrótce doczekamy się możliwości postawienia serwera www, którego nadal w tym urządzeniu brakuje.

 

Czas na testy wydajności naszego serwera. Wyniki zestawione zostaną z wartościami z poprzedniego testu dwudyskowych NASów. Dzięki temu doskonale będzie widać poprawę wydajności względem poprzednika DNS-325 oraz różnicę do QNAPa, którego urządzenia zawsze cechowały się najwyższą na rynku wydajnością.

W czasie testów wykorzystywany był oczywiście program Intel NAS Performance Toolkit w wersji 1.7.1. Urządzenia były podłączone bezpośrednio do wydajnego komputera z gigabitowym portem Ethernet. W przypadku DNS-325 w środku zamontowane były dwa dyski Samsung F3EG HD503HI połączone w macierz RAID0. Nad całością czuwał 64-bitowy system operacyjny Windows 7 oraz przeglądarka Mozilla Firefox w wersji 4.0.1.

Pierwszy test polegał na trzykrotnym skopiowaniu na zmapowany w komputerze dysk prawie 9-gigabajtowego pliku i zmierzenie czasu tej operacji. Ta sama czynność została wykonana dla podobnego pliku kopiowanego w drugą stronę. Następnie wyniki zostały przeliczone i uśrednione.

Zmapowany dysk sieciowy
[MB/s] więcej = lepiej

QNAP TS-210 - zapis 33,7
D-Link DNS-325 - zapis 33,5
D-Link DNS-320 - zapis 24,3

 

D-Link DNS-325 - odczyt 49,9
QNAP TS-210 - odczyt 49,3
D-Link DNS-320 - odczyt 46,6

 

Kolejny test polegał na tym samym co poprzedni, jednak plik był wymieniany za pośrednictwem przeglądarki www i wbudowanego w każde z urządzeń menedżera danych.

Przeglądarkowy menedżer plików
[MB/s] więcej = lepiej

D-Link DNS-325 - zapis 29,4
QNAP TS-210 - zapis 24,1
D-Link DNS-320 - zapis 21,2

 

QNAP TS-210 - odczyt 14,9
D-Link DNS-325 - odczyt 14,1
D-Link DNS-320 - odczyt 6,9

 

Do następnej serii testów wykorzystany został program Intel NAS Performance Toolkit. Symuluje on warunki, w jakich najczęściej pracują urządzenia tego typu. Następnie mierzy prędkości przez nie osiągane. Na początek odtwarzanie materiału w jakości HD.

Intel NAS Performance Toolkit - HD Video Playback
[MB/s] więcej = lepiej

QNAP TS-210 - odtwarzanie HD 52,1
D-Link DNS-325 - odtwarzanie HD 39,6
D-Link DNS-320 - odtwarzanie HD 38,5

 

QNAP TS-210 - 2x odtwarzanie HD 55,3
D-Link DNS-320 - 2x odtwarzanie HD 39,7
D-Link DNS-325 - 2x odtwarzanie HD 39,3

 

QNAP TS-210 - 4x odtwarzanie HD 58,1
D-Link DNS-325 - 4x odtwarzanie HD 37,5
D-Link DNS-320 - 4x odtwarzanie HD 34,2

 

W kolejnym kroku sprawdzona została wydajność podczas zapisu filmu w HD, a także przy uruchomieniu jednocześnie nagrywania oraz odtwarzania.

Intel NAS Performance Toolkit - HD Video Playback and HD Record
[MB/s] więcej = lepiej

QNAP TS-210 - nagrywanie HD 76,9
D-Link DNS-325 - nagrywanie HD 50,6
D-Link DNS-320 - nagrywanie HD 23,9

 

QNAP TS-210 - nagr. + odtw. HD 45,7
D-Link DNS-325 - nagr. + odtw. HD 44,5
D-Link DNS-320 - nagr. + odtw. HD 33,4

 

QNAP TS-210 - 2x nagr. + 2x odtw. HD 47,8
D-Link DNS-325 - 2x nagr. + 2x odtw. HD 46,0
D-Link DNS-320 - 2x nagr. + 2x odtw. HD 32,1

 

Kolejny test symuluje wykonywanie backupu plików, a następnie ich przywracanie z utworzonej kopii zapasowej.

Intel NAS Performance Toolkit - Backup and Restore
[MB/s] więcej = lepiej

QNAP TS-210 - kopia zapasowa 269,7
D-Link DNS-325 - kopia zapasowa 41,2
D-Link DNS-320 - kopia zapasowa 18,6

 

QNAP TS-210 - przywracanie kopii 46,5
D-Link DNS-320 - przywracanie kopii 38,9
D-Link DNS-325 - przywracanie kopii 31,6

 

Kolejny benchmark ma podobne zadanie, co wcześniejsze testy polegające na kopiowaniu plików. Sprawdza zachowanie NASów podczas wymiany pomiędzy nimi, a komputerem dużych objętościowo plików.

Intel NAS Performance Toolkit - File Copy
[MB/s] więcej = lepiej

QNAP TS-210 - zapis 87,1
D-Link DNS-325 - zapis 33,4
D-Link DNS-320 - zapis 23,2

 

QNAP TS-210 - odczyt 52,1
D-Link DNS-325 - odczyt 40,1
D-Link DNS-320 - odczyt 31,3

 

Następny test wymaga już nieco większego wysiłku ze strony serwera, ponieważ zostaje na niego skopiowany folder zawierający w środku ogromną ilość podkatalogów i masę niewielkich plików.

Intel NAS Performance Toolkit - Dir Copy
[MB/s] więcej = lepiej

D-Link DNS-325 - zapis 4,6
QNAP TS-210 - zapis 4,1
D-Link DNS-320 - zapis 2,9

 

QNAP TS-210 - odczyt 5,4
D-Link DNS-325 - odczyt 4,3
D-Link DNS-320 - odczyt 3,9

 

Ostatni już test symuluje przeglądanie zapisanej na NASach galerii zdjęć w wysokiej rozdzielczości i prezentuje osiągane prędkości odczytu.

Intel NAS Performance Toolkit - Photo Album
[MB/s] więcej = lepiej

QNAP TS-210 - przeglądanie zdjęć 5,8
D-Link DNS-325 - przeglądanie zdjęć 5,7
D-Link DNS-320 - przeglądanie zdjęć 3,4

 

Na koniec warto jeszcze spojrzeć na prądożerność obu urządzeń. Trzeba przyznać, że wypada naprawdę dobrze, jeśli tylko pomyślimy o mocy, jaką posiadać muszą dzisiejsze zasilacze do utrzymania nowoczesnych komputerów.

Pobór prądu
[W] mniej = lepiej

D-Link DNS-320 - praca 15,7
QNAP TS-210 - praca 14,1
D-Link DNS-325 - praca 13,8

 

D-Link DNS-320 - uśpienie 8,2
QNAP TS-210 - uśpienie 5,2
D-Link DNS-325 - uśpienie 4,8

 

Bardzo miłym zaskoczeniem są wyniki osiągane przez D-Linka DNS-325. Na pewno znacznie została poprawiona jego wydajność względem poprzednika. Najsilniejszy ze stawki procesor zaś sprawia, że NAS ten świetnie radzi sobie z drobnymi, generującymi duże obciążenie pliczkami. Chociaż według programu Intel NAS Performance Toolkit dalej w większości przypadków QNAP jest mniej lub więcej na przedzie, to (nie doszukując się oczywiście żadnych teorii spiskowych) najbardziej miarodajne są pierwsze dwa testy, w których D-Link pokonuje lub depcze po piętach modelowi TS-210. Dobre światło na testowany serwer rzuca również pobór prądu, który jest najniższy ze wszystkich.

 

D-Link DNS -325 jest urządzeniem naprawdę dobrym. Największą zmianą jest poprawa wydajności. W wielu testach NAS wyprzedza konkurencyjny serwer od QNAPa. Zasługą tego mogą być nie tylko silniejsze podzespoły, ale także nowe oprogramowanie. To oferuje teraz większą wygodę pracy i daje duże nadzieje co do jego rozwoju w przyszłości. Całości dopełnia naprawdę świetnie wykonana obudowa urządzenia zapewniająca ciche i dość wydajne chłodzenie, wytrzymałość, a przy tym ładny wygląd.

W chwili obecnej polecałbym właśnie dopłacenie do lepszego DNS-325 niż kupowanie jego starszego brata. Chociaż producent oferuje na stronie www nowe oprogramowanie również do DNS-320, to nie zmieni ono pozostałych parametrów i zapewne nie zwiększy zbyt drastycznie wydajności.

Miejmy nadzieję, że oprogramowanie D-Linka będzie dalej rozwijane i kiedyś osiągnie jakość oferowaną przez dyski sieciowe firmy QNAP. W chwili obecnej jest to dobra, a przy tym dużo tańsza alternatywa dla nich. Czekam więc niecierpliwie na premierę kolejnego urządzenia.
 

  D-Link DNS-325:
Wykonanie: super
Obsługa: dobra
Funkcjonalność: dobra
Wydajność: super
Opłacalność: dobra plus
Ogólna ocena:
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 550 zł

 


Dziękuję redakcji benchmark.pl za wypożyczenie sprzętu do testów.

 

Zapraszamy do zamieszczania ciekawych artykułów i zdobywania punktów, które możecie wymienić w sklepie internetowym lub "zmaterializować" w gotówkę :)  Liczymy na świetne publikacje i wysoką jakość. miniRecenzje od A do Z
PORADNIK
Zobacz ostatnie MRM
minirecenzje miesiąca
marketplace

Komentarze

37
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Widze, ze urzadzenia maja strasznie zblizona wydajnosc (QNAP i ten D-Link), jestes pewien, ze switch/skretka/NIC nie blokuje Twoich transferow?
    Zaloguj się
  • avatar
    Mi brakuje jednego - wyjasnienia/definicji NAS. Skoro juz o czyms piszesz, trzeba to przedstawic.

    Paly nie dam, bo sie napracowales i to za darmo...
    Zaloguj się
  • avatar
    Bardzo dobra mini-recenzja! :D
  • avatar
    Recenzentowi proponuję pogłębić wiedzę na temat mapowania w Windows gdyż to co napisałeś:

    "dobrym pomysłem będzie zmapowanie w komputerze dysku sieciowego. Wtedy wybrany na NASie folder pojawi się w oknie Mój komputer i działać będzie zupełnie jak fizycznie podłączony do płyty głównej dysk twardy."

    jest totalną bzdurą.

    Nigdy mapowanie nie będzie funkcją podłączenia zasobu tak jak do płyty główne.
    Można taką funkcjonalność uzyskać za pomocą iSCSI ale wątpię, że ten NAS posiada to.

    Ogólnie recka ok.
    Zaloguj się
  • avatar
    nie za mało tej pamieci RAM?
    ogólnie sprzęt niczym nie zachwyca..... dysk 1TB mogę mieć za 200 zł. a wiele na prędkosci nie stracę... ogółnie cały komp można złożyć za 500 zł. z używanych części no i będzie on miał znacznie szerszy wachlasz zastosowań.

    Co do samej recenzji to widze że sporo czasu zajęło jej napisanie i daje łape w górę
    Zaloguj się
  • avatar
    Jak Damian zrobi recenzję, to ... +++

    //pozdrawiam
  • avatar
    Widzę, że się bardzo duzo napracowałeś przynajmniej dałeś ładne wykresy w HTMLu, sam takie teraz robię na potrzeby reccki "5870 vs 6950", więc wiem ile same tabelki czasu pochłaniają.

    Sam tekst perfekcja, nie można pominąc wideo.

    Mam tylko pytanie (może nie doczytałem), NAS zawiera dyski twarde, czy nie jak tak to jakie, ewentualnie z jakich dysków korzystałeś?

    łapka w górę!
    Zaloguj się
  • avatar
    Maks. pojemność HDD 1TB? a nie powinno być czasem 2TB na jeden dysk, co razem da 4 TB.
    Zaloguj się
  • avatar
    Dzieki ... lapa w gore :)
  • avatar
    Ciekawa recka... tylko że już czekam na zmówiony Raidsonic IB-NAS6220. Jestem ciekawy czy będzie porównywalny z dlinkiem.
  • avatar
    fajny opis, sporo pracy, test rzeczowy i wiarygodny. mnie osobiście przekonal do zakupu tego sprzętu. cena jakość wydaje się ok. Oby więcej takich recenzji na benchmark. Pozdrawiam autora.
  • avatar
    A jak dla mnie to coś jest nie halo w tym teście... na początku w tabelce podajesz, zastosowanie serwer www, a poniżej, że jest funkcja bloga i może za jakiś czas pokaże się serwer www. to jak to jest ???
    Zaloguj się
  • avatar
    Moje odczucia również bardzo pozytywne po przeczytaniu recenzji, jak najbardziej zachęcająca do zakupu.
  • avatar
    Widzę nie wiele poprawili. Mam w pracy ich starsze urządzenie: DNS-323 które jest ich porażką. Transfery na poziomie 15-20MB/s odczyt zapis to nieporozumienie. Tu w nowym ich tworze mamy znacznie lepszy procek więcej ramu a wyniki takie sobie. Nie powalają...
    A graficzne menu to nieporozumienie. Zdecydowanie lepsza była forma wcześniejsze tzn tabelkowa. Szybka i przejrzysta. A te graficzne atrakcje co z tego że ładnie wyglądają jak dużo wolniej to działa. Poco nam graficzne coś skoro zagląda się do tego od święta. No ale cóż. Ludzie lecą na takie abstrakcje.
    Często korzystam z dostępu do nasów poprzez internet. Wersja tabelkowa ładuje się dosłownie ok 10s. A wersja graficzna? 1-3MB do ściągnięcia to wcale niemało zważywszy że z drugiej strony niema łącza symetrycznego a zwykły DSL z wyjściem ok 32KB/s.

    Co do supoortu. To fakt tragedia. Mają klienta w poważaniu.

    Poruszę znów kwestię tego co już zostało poruszone przy poprzednich testach NAS-ów. Replikacja to nie to samo co mirroring. Pełni podobną funkcję ale jednak to nie to samo.
    Raid1 to mirroring. Doczytaj i nie wprowadzaj w błąd ludzi. W taki sposób wypuszczamy armie niedouczonych pseudo informatyków. Jak już coś piszecie to piszecie to wykażcie się wiedzą w danej dziedzinie a nie przepisujecie bezmyślnie to co znajdziecie w internecie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Test fajny, ale brakuje mi testu serwera wydruku. Przydałoby mi się coś takiego w biurze, ale ma ono tylko 1 port usb. Czy da się do niego podłączyć hub? czy to w ogóle jest funkcjonalne w takim układzie? Orientuje się ktoś?

    Pozdrawiam!
    Zaloguj się
  • avatar
    Mam poprzednią wersje DNS 323. Włożyłem tam 2x2TB. Rozumiem że nowsza wersja powinna umożliwiać na jeszcze więcej.

    To co mogę zarzucić temu NASowi to powolność. Testy testami ale w realnym użytkowaniu przesył 50GB danych to 9h.
    Wczoraj to robiłem.
    To nienormalne. Nigdy więcej D-linka. Nowa wersja jest ciut szybsza i co ? Zrobi to w 8h ? Nadal to ciężka lipa.
    Zaloguj się
  • avatar
    "Wedle testów: 30 minut do godziny Chyba że kopiujesz wiele folderów z masą drobnych pliczków, wtedy czas może się sporo wydłużyć"

    Wedle testów gdzie dobierasz pliki tak aby osiągnąć określoną prędkość.
    Z tym że ja nie testuje sprzętu tylko go używam. Robiłem backup jednego z katalogów (foto, wideo, arkusze, zdjęcia, szablony, muzyka...). Zajmuję się edycją video i na dzisiaj pracuje na dyskach SSD które jak wiadomo z pojemnością nadal kuleją.
    Mam też w komputerze dyski 6TB ale rzadziej używane pliki lądują na DNS-323. Tak czy siak - jak mam po coś sięgnąć do NAS'a to muszę to planować dzień wcześniej. A to chyba nie o to tutaj chodzi.
  • avatar
    Dokładnie. Mam u siebie pliki kopii zapasowej wielkości 35GB + kilka mniejszych. Łącznie ok 50GB danych. Przenieść to po gigabitówce w jeszcze jedno miejsce to nieporozumienie.
    Jak zaczynałem o 9 to ok 12 kończyłem.
    Matematyka nie kłamie: 50GB= 51200MB Prędkość przesyłu z DNS323 po protokole FTP (który jest jeszcze wolniejszy niż SMB) to ok 10-15MB/s. Nie udało mi się uzyskać takich wyników jakie podaje producent.
    Testy co tu są opisane są tylko testami. W praktyce wychodzi gorzej z tymi urządzeniami.
    Teraz zakupiłem sobie nowe urządzenie Synology DS1511+ do tego 5 dysków po 2TB w raid6. Wydajność w obie strony to max gigabitówki.
    jak przenosiłem 960GB ze starego dlinka to mało mnie krew nie zalała. 960GB to 983040MB. Wydajność tego wynalazku po protokole FTP to ok 15-20MB/s. Teoretycznie powinienem to przegrać w 49152s = 13,64 godziny. A praktycznie szlo to bez mała 30 godzin ciągłego przesyłu danych.

    To nowe urządzenie jest teoretycznie wydajniejsze. Ale praktycznie wydajnie nie wiele lepiej. Niech nawet uzyska te 30MB/s to i tak jest śmiechu warte.

    Pytanie do testującego. Dlaczego testy obejmują tylko 1 typ raid? A gdzie reszta? Raid1, JBOD i standard? Zdaje się że to urządzenie obsługuje 2 formaty plików: ext2 i ext3. Wypadało by zrobić test na obu bo dns323 przy ext3 wydajność była o połowę mniejsza tzn w porywach do 15MB/s.

    Dajcie mi możliwość to zrobię wam testy DNS323, Synology DS1511+, Qnap TS439 Pro II +.
    Zaloguj się
  • avatar
    na prawde podoba mi sie jak przedstawiles sprzet, jak go opisales, fajne fotki, dobre filmiki, na temat 10/10 :)