Aparaty cyfrowe

Fujifilm Finepix HS10 - pierwsze wrażenia

opublikowano przez Krzysztof Powolny w dniu 2010-04-15

 

Po przeczytaniu wielu wątków na forach internetowych dotyczących aparatu Fujifilm HS10, na których zwolennicy różnych typów aparatów fotograficznych udowadniali sobie wyższość własnego sprzętu nad rozwiązaniem wprowadzonym na rynek przez Fujifilm na początku roku 2010, postanowiłem wziąć aparat do ręki, używać go przez tydzień i znaleźć jego dobre i słabe strony.  Nie będę porównywać go z posiadanym sprzętem, gdyż przez kilkanaście lat fotografowania zgromadziłem tyle aparatów, że zdaję sobie sprawę, iż nie ma sprzętu uniwersalnego. I używam różnych aparatów w zależności od tego, co i w jakich warunkach chcę sfotografować. Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach życia. Mamy ubrania na różne okazje, buty na bal i do biegania. Przygodę z narciarstwem zaczynamy od jednej pary nart, a gdy zdobędziemy już doświadczenie, zaczynamy wozić na stok pół bagażnika nart o różnym przeznaczeniu.

 

Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre: aparat ma atrakcyjny wygląd, dobrze leży w ręku, pokrętła i przyciski są ustawione pod kątem, co ułatwia wybór  programów, dodatkowo dużo przycisków  zostało wyciągniętych na zewnątrz, więc mamy szybki dostęp do wybranych funkcji, uchylny ekran jest powrotem do sprawdzonych rozwiązań, znanych z Fujifilm S100fs. Ręka leży dobrze na pierścieniu zmiany ogniskowej, a palec drugiej bez trudu odnajduje migawkę. Słyszałem, że nie należy się całować na pierwszej randce, więc w kolejnych dniach zacząłem zbierać doświadczenia i oceniać.

 

Obiektyw to zdecydowanie najsilniejsza strona aparatu. Zakres ogniskowych od 24 do 720 mm, zmienianych manualnie, pozwala szybko przejść od szerokiego kąta do ustawień tele. Testowałem aparat w górach i muszę powiedzieć, możliwość zbliżenia sąsiednich szczytów czy ludzi jadących na wyciągu w sąsiednim ośrodku narciarskim, których nie widziałem gołym okiem, czynią z tego aparatu fotolunetę, a ze mnie zagorzałego fana tego modelu. Aparat został wyposażony w potrójny system stabilizacji (stabilizacja matrycy, stabilizacja w oparciu o wysokie czułości ISO, cyfrowa stabilizacja obrazu), co umożliwia robienie nieporuszonych zdjęć przy dłuższych zakresach ogniskowych, ale parafrazując Archimedesa, powiem: „dajcie mi punkt podparcia, a zrobię nieporuszone  zdjęcia”. Zawsze mamy szansę na nieporuszone zdjęcia w aparatach z systemami stabilizacji, ale możemy ją zwiększyć, opierając o coś aparat. Pamiętajmy też, że w rozwiązaniach ze zmienną optyką dysponujemy takim zakresem ogniskowych, ile obiektywów wzięliśmy ze sobą albo na ile starczyło nam pieniędzy. W Fujifilm HS10 pełny zakres ogniskowych pokrywany jest przez jeden obiektyw.

 

Szybkość aparatu fotograficznego to zagadnienie niezwykle ważne, więc należy spojrzeć na nie z różnych stron:

·        Ile zdjęć aparat potrafi zrobić na sekundę? Producent podaje, że do 7 zdjęć z prędkością 10 klatek na sekundę. W praktyce szybkość była wystarczająca do zrobienia serii zdjęć poklatkowych snowboardera na skoczni. Widać, że w stosunku do innych hybryd zastosowanie matrycy BCMOS w Fujifilm HS10 znacznie wpłynęło na szybkość tego modelu i przybliżyło go, jeśli chodzi o wspomniany parametr, do profesjonalnych lustrzanek.

·        Jak szybko aparat jest gotowy do zrobienia kolejnego zdjęcia? Prędkość zapisu plików JPEG jest wystarczająca do wykonania do 7 zdjęć poklatkowych. Entuzjaści plików RAW skarżą się na konieczność odczekania kilku sekund aby móc zrobić następne zdjęcie. Jednak wraz z grupą fotografujących zwróciliśmy na to uwagę dopiero po przeczytaniu dyskusji w Internecie, a w praktyce nie miało to żadnego znaczenia.

·        Szybkość przejścia od szerokiego kąta do długiej ogniskowej stanowi największe wyzwanie dla fotografującego poza studiem. Każdy aparat z wymienną optyką jest tak szybki, jak szybko potrafisz zmieniać obiektywy. Zmiana ogniskowej z 24 na 720 mm w Fujifilm HS10 trwa tyle co ruch nadgarstka, więc w tej kategorii propozycja Fujifilm jest światowym liderem.

 

Kreatywne programy dla znudzonych klasycznym podejściem do fotografii pozwalają na doskonałą zabawę osobom często publikującym swoje zdjęcia w Internecie. Na uwagę zasługują trzy programy:

  • Dynamiczna panorama, która działa bardzo dobrze w pionie i w poziomie i pozwala robić zdjęcia do różnego rodzaju banerów internetowych oraz prezentacji komputerowych. Rozdzielczość panoramy jest mniejsza niż normalnych zdjęć, więc plakatu na wieżowiec nie  zrobimy, ale w zastosowaniach amatorskich sprawdzi się bardzo dobrze.
  • Zdjęcia sekwencyjne to mój konik i od nich zacząłem testy funkcji dodatkowych. Wcześniej bawiłem się, tworząc je komputerowo, teraz aparat złożył je sam. Do robienia zdjęć sekwencyjnych polecam ustawienie aparatu na statywie, ale dla kogoś, kto przygotowywał takie zdjęcia w celu obrobienia w Photoshopie, to oczywiste.
  • Usuwanie ruchu to nowa funkcja będąca odwróceniem zdjęć sekwencyjnych, bowiem po zrobieniu kilku następujących po sobie zdjęć aparat składa je, usuwając obiekty, które się poruszyły. Funkcję tę docenią wszyscy podróżnicy, którzy zechcą przykładowo sfotografować pusty krakowski rynek bez konieczności wstawania o 5 rano.

 

Inne użyteczne rozwiązania, które zauważyłem w Fujifilm Finepix HS10, to:

  • Bardzo mała waga, aparat bez akumulatorków waży zaledwie 636 gramów. Docenią to wszyscy podróżujący, chodzący po górach i noszący plecaki ze sprzętem.
  • Zasilanie na tzw. paluszki doceniłem, gdy wyczerpały się akumulatorki zabrane z hotelu, a w barze na stoku bez problemu kupiłem nowe baterie.
  • Wizjer (EVF) z inteligentnym sensorem. Gdy zbliżamy celownik do oka, sensor przełącza obraz na elektroniczny celownik, zaś przy odsunięciu aparatu od oka następuje automatyczne przełączenie obrazu na LCD.
  • Dobra jakość plików RAW.
  • Możliwość kręcenia filmów full HD 1080 ze zmianą ogniskowej podczas nagrywania.

 

Nic nie jest tak dobre, aby nie można było tego poprawić, więc warto ponarzekać. Dzięki temu inżynierowie z działu rozwoju będą mieli co robić, a my będziemy mogli używać lepszych aparatów w przyszłości.

  • Chciałbym mieć więcej gumy na obudowie aparatu, bo lubię duże obudowy i uczucie, jak palce zanurzają się w korpusie.
  • Jeżeli w aparacie pojawiłby się wbudowany moduł geolokalizacji, byłoby to miłe zaskoczenie. Jeżeli jednak miałoby to podnieść cenę, to wolę rozwiązanie z geolokalizatorem zewnętrznym.
  • Przydałaby się obudowa wodoodporna lub przynajmniej specjalna ochrona przed zachlapaniem do zdjęć robionych nad wodą lub z łódki.

 

Na koniec trochę o cenie, bo jeżeli mówimy o zakupach, to wszystko ma jakąś wartość i musi kosztować, więc powinniśmy dokładnie to przeanalizować przed złożeniem zamówienia.


Po pierwsze, jaka jest wartość aparatu Fujifilm Finepix HS10 w odniesieniu do innych modeli Fujifilm oraz modeli konkurencji? Jest to sprawa bardzo indywidualna i ilu jest potencjalnych nabywców, tyle będzie opinii. Warto jednak odpowiedzieć sobie na następujące pytania:
Jaki aparat Fujifilm jest mi potrzebny? Bo może rzeczywiście są osoby, którym wystarczy doskonały model amatorski S1500, S1800 lub S2500, które kosztują odpowiednio mniej.
• Czy konkurencyjne hybrydy oferują mi też taki ogromny manualny zoom, szybkość i inne funkcje?
• Ile musiałbym wydać na zakup amatorskiej lustrzanki i zestaw szkieł pokrywających zakres 24-720 mm i czy mam siłę nosić ze sobą ten sprzęt?

Po drugie, można zdać sobie trochę trudu i poszukać tego modelu w atrakcyjnej cenie. Nikt nie lubi przepłacać i wszyscy szukamy okazji. Tym bardziej że duża ilość sklepów detalicznych, Internet oraz wolny handel w Europie stwarzają ogromne możliwości wyboru. Warto więc dotrzeć do firm oferujących atrakcyjne warunki zakupu, ale przed dokonaniem transakcji w Internecie sprawdzić ich wiarygodność, koszty i czas dostawy.

Kto będzie zadowolony aparatu Fujifilm HS10 i dlaczego?

  • Fotoamatorzy, którzy chcą zrobić swój kolejny krok w fotografii i wiedzą, że cena dobrej lustrzanki z przyzwoitą optyką zaczyna się od kilku tysięcy złotych, a wszystko, co poniżej, to produkty „lustrzankopodobne”, wyposażone w szkła kitowe, które oferują przeciętną jakość i wymuszają na użytkowniku kolejne wydatki.
  • Podróżujący i zwiedzający, którzy poszukują wszechstronnego, lekkiego aparatu o dużych możliwościach, z wszystkimi funkcjami i pełnym zakresem zoomu w jednej obudowie, a chcą się zmieścić w budżecie do 1900 PLN.
  • Zakręceni fotoamatorzy sportowcy, zabierający ze sobą sprzęt do skate parku, na plażę, na rower, na narty, a którzy potrzebują aparatu fotografującego z dużą szybkością, pozwalającego na kręcenie filmów HD do umieszczenia na You Tube, odpornego na zabrudzenia matrycy podczas zmiany obiektywów, ale muszą podzielić swój budżet pomiędzy zakupy sprzętu sportowego (deski, rowery, rolki) i sprzętu fotograficznego oraz filmowego.
  • Profesjonaliści, którzy potraktują go jako drugi aparat, przydatny zawsze wtedy, gdy nie będą przygotowywać komercyjnych sesji, ale będą chcieli mieć przy sobie wytrzymały sprzęt dobrej jakości.

 Nie jest on natomiast alternatywą dla rozwiązań profesjonalnych przeznaczonych dla fotografii studyjnej i reklamowej. Ale jeżeli mówimy o takich zastosowaniach, to potrzebujemy budżetu od kilkunastu tysięcy złotych w górę.

 

marketplace

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    fotki fotki fotki - gdzie są :( ani fotek sprzętu, ani fotek ze sprzętu, ani filmów... sam tekst w mini-recenzji to mało, nawet jeśli bardzo dobry :(
  • avatar
    Niestety ale na 4 nie zasługujesz, mimo że to pierwsza twoja recka. byłyby fotki, byłoby 4
  • avatar
    BUAHAHAHAHAHAHAHAHAH :D:D:D:D:D "Dobra jakość plików RAW" :D Rozwaliłeś mnie tym :D Podoba mi się idea testów foto bez zdjęć. Traktuję tą recenzję jako żart.
  • avatar
    Hmmm, koledzy wyżej już właściwie napisali, o co chodzi. Powinieneś trochę napisać o jakości zdjęć (różne iso, różne przysłony i ogniskowe) i podeprzeć to jakimiś przykładami (fotkami) wtedy byłoby właściwie idealnie :)
  • avatar
    DAM 3
  • avatar
    To wszystko Twoje recenzje, czy uprawiasz CopyPaste ?
    http://www.podgladaj.com/?pid=blog
    http://www.facebook.com/topic.php?uid=479756675523&topic=15304
    http://www.myfinepix.pl/pl/article/175/89008

    Moim zdaniem nawet 1 to ocena na wyrost....
  • avatar
    Ludzie, nie podniecajcie się, to nie jest żadna recenzja tylko reklama.
    Krzysztof Powolny jest pracownikiem Fuji, ot i cała tajemnica http://www.fujifilm.pl/aplikacja/forum/templates/fiplain/kp_bio.html
    Jest dyrektorem marketingu, ze swoich zadań wywiązuje się chyba dobrze? :-)
    Z tej perspektywy "minusy" aparatu mimo wszystko trochę śmieszą. Bo co to za wada, że aparat ma za mało gumy, w sytuacji, gdy inny nie lubi gumowych aparatów? Albo że może mieć coś więcej, a tego nie ma? Przypomina mi to rozmowę o pracy:
    - Jakie ma pan wady?
    - Hm, za bardzo angażuję się w wykonywana pracę.
    :-)
    Jeśli mowa o minusach, to powiedzmy sobie, że ma duże szumy na wyższych ISO, albo ze zieleń ma tendencje do zlewania się w plamy (utrata szczegółów). Albo że ma małą rozpiętość tonalną (w każdym razie mniejszą niż np. sporo lepszy pod tym względem inny Fuji, a konkretnie S200EXR). O to, są rzeczywiste minusy, a nie że nie potrafi zagotować wody na herbatę.
    Zaloguj się
  • avatar
    Witam i dziękuję za komentarze pod moją opinia, która pojawia się w kilku miejscach w internecie ponieważ jestem związany z tymi stronami. Od początku recenzja została podpisana imieniem i nazwiskiem, chociaż mógłbym zamieścić bardzo podobną jako bubulek2, tylko, że taka recenzja dla mnie osobiście jest mniej warta ponieważ może ją pisać osoba posiadająca 10 nicków.

    Zdjęć w sieci jest coraz, więcej również na stronach Fujifilm zapraszam również do dyskusji na forum wwww.myFinepix.pl lub klubu Fuji gdzie znajdziecie informacje i linki do stron osób które testowały również aparat. Ciekawe jest również porównywanie HS10 z S200EXR ponieważ są to dwa różne aparaty dające fotografującym różne możliwości
  • avatar
    Z róznych opinii-uczucia mieszane.
    Wydać w ciemno 2000 zł,a dopiero testowac aparat , trochę ryzykowne. Z uwagi na wiele nowosci w które jest wyposazony aparat,chętnie bym go wziął do ręki i sam osobiście przetestował.

    Pozostaje jedynie trochę poczekac na takowa okazję,lub na odpowiedż konkurencji. Napewno inni producenci nie będą chcieli pozostać z tyłu.

    Pozdrawiam !!!