Słuchawki

Jakość dźwięku i mikrofonu, podsumowanie

opublikowano przez Michał Duda w dniu 2016-11-23

Platforma testowa

  • Apple iPhone SE (smartfon) + wzmacniacz słuchawkowy FiiO E5
  • MSI GT60-0NC (laptop, wyjście słuchawkowe)

HyperX Cloud Stinger lewy profil ze złożonym mikrofonem

iPhone SE w chwili testu działał pod kontrolą systemu iOS 10.1. Odsłuch na nim odbywał się wyłącznie poprzez podłączony do złącza lightning (wyjście cyfrowe) wzmacniacz FiiO E5, który miał wyłączone podbicie basów. Podczas odsłuchu na laptopie MSI GT60 korzystałem z odtwarzacza foobar2000 w wersji 1.3.8.

Poza wymienionymi niżej utworami na co dzień słuchałem też wielu innych gatunków i wykonawców głównie przez usługę Spotify (jakość 320 kb/s).

Należy pamiętać, że ocena jakości i charakterystyki dźwięku jest subiektywna i zawsze uzależniona są od gustu osoby słuchającej.

Wykorzystane gry:

  • Wiedźmin 3: Dziki Gon
  • GTA V
  • Project Cars
  • Metro: Last Light
  • Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad
  • Battlefield 3

Lista utworów:

  • Led Zeppelin – Rock N Roll; live Celebration Day
  • AC/DC – You Shook Me All Night Long
  • Rammstein – Du Hast
  • Oasis – Gas Panic! (live Familliar To Millions)
  • The Doors – Break On Through (To The Other Side)
  • The Who – My Generation
  • Don Felder – Heavy Metal (Takin` a Ride)
  • Empire Of The Sun – We Are The People
  • Jamiroquai – Runaway
  • The White Stripes – Seven Nation Army
  • Michael Jackson – Billie Jean
  • The Beatles – Get Back (LOVE version)
  • Howlin Wolf – Spoonful
  • Dave Brubeck – Take Five
  • Antonio Vivaldi – Wiosna
  • Clyde Carson – Slow Down feat. The Team
  • YG – I'm real 1
  • Culture Club – Karma Chameleon
  • Daft Punk – Tron Legacy Soundtrack
  • ZHU feat. Skrillex – Working For It

Wszytskie utwory były skompresowane bezstratnie (flac).

HyperX Cloud Stinger przetwornik

Ogólna charakterystyka dźwięku

Słuchawki potwierdzają swoją klasę również w czasie słuchania. Jakość dźwięku jak na słuchawki do gier w klasie cenowej do 250 zł stoi na bardzo wysokim poziomie. W ucho wpada przede wszystkim scena jaką kreują. Pomimo zamkniętej konstrukcji, czuć przestrzeń. Docenić można też szczegółowość dźwięku. Brzmienie z całą pewnością nie należy do płytkich, pudełkowych. Dźwięk nie jest klaustrofobiczny.

Przetworniki kierunkowe sprawiają, że odtwarzany dźwięk jest bardziej optymalnie skierowany do uszu słuchacza. Charakterystyka brzmienia ma kształt litery „V” - podbite tony niskie oraz soprany, ale nieco wycofany środek pasma. Jest to brzmienie typowe dla wielu dynamicznych przetworników i idealnie pasuje do słuchawek "gamingowych". Na szczęście nawet w czasie słuchania muzyki sytuacja wygląda dobrze. Bas jest zwarty, ciepły i utrzymuje swoją charakterystykę niezależnie od głośności (nie deformuje się zauważalnie). Tony średnie nie imponują mocą, ale sa dość czyste. Soprany w niektórych utworach potrafią być zbyt ostre, ale w czasie grania sytuacja ta właściwie nigdy nie mam miejsca.

HyperX Cloud Stinger wtyki

Pasma nie przeszkadzają sobie nawzajem. Basy oraz średnica łączą się całkiem dobrze. Są spójne nawet przy słuchaniu muzyki z mocną, długo wybrzmiewającą linią basową. 50-milimetrowe przetworniki dobrze dają sobie radę ze słuchaniem muzyki przy dużej głośności. W trakcie testu nie zauważyłem aby dźwięk zniekształcał się nawet przy wysokim progu głośności.

GTA V

Podczas gry w GTA V dźwięk jaki generował HyperX Cloud Stinger był bardzo dobrze wyważony. Ruch uliczny oraz rozmowy postaci brzmiały naprawdę naturalnie. Szczególnie dobrze prezentowały się odgłosy wystrzałów i wybuchów, które szczyciły się głębokim, punktowym basem z szerokim pogłosem.

Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad

Aby przetrwać nieco dłużej w tej strzelance trzeba dysponować dobrymi słuchawkami oraz przede wszystkim wyczulonym zmysłem słuchu. Jest to niezbędne do tego aby zlokalizować wrogów po krokach lub wystrzałach. Muszę przyznać, że HyperX Stinger radzi sobie na tym polu naprawdę nieźle. Według mnie słuchawki te reprodukują nieco wierniej kierunek, z którego dochodzi do nas dźwięk w porównaniu do używanych przeze mnie na co dzień HyperX Cloud. Charakterystyka dźwięku wraz z bardzo dobrą oprawą audio pozwala naprawdę wczuć się w przekonujący klimat bitwy.

Project Cars

Pozycja aut na torze nie jest w moim odczuciu zbyt precyzyjna. Dźwięki silników pojazdów, które jadą za mną rozkładają się w przestrzeni i mieszają. Trudno jest więc stwierdzić czy auto, które za nami jedzie jeszcze siedzi nam na zderzaku, czy właśnie zabiera się za manewr wyprzedzania. Jak do tej pory spotkałem tylko 2 modele słuchawek, które poradziły sobie lepiej z tą grą, tak więc część winy może leżeć po stronie słabej oprawy audio w Project Cars.

HyperX Cloud Stinger prawy profil

ZHU feat. Skrillex – Working For It

W utworze tym można usłyszeć wszystkie najlepsze cechy tych słuchawek – precyzyjny bas oraz jasne i szczegółowe soprany. Pierwszy plan tworzy przede wszystkim elektroniczna, basowa linia melodyjna, która jest urozmaicona przez wyższe, czyste gitarowe fragmenty. Wokal jest nieco wycofany do tyłu, lecz wciąż na tyle wyraźny by usłyszeć każdy szczegół tego pasma.

The Beatles – Get Back

W przypadku starych, dobrych Beatlesów HyperX Cloud Stinger oferuje nam mocne brzmienie gitar oraz perkusji, w którym nie brakuje również basu. Solówki gitarowe są jak na mój gust trochę za wysokie, jednak wciąż nieźle współgrają z resztą pasma. Jako, że utwór jest melodyjnie stosunkowo nieskomplikowany, można z łatwością wyodrębnić wszystkie instrumenty i wokale oraz umieścić je w przestrzeni.

Podsumowanie

HyperX Cloud Stinger to słuchawki uniwersalne - pasują zarówno gier, jak i do muzyki. Ogólna jakość brzmienia jest bardzo dobra jak na tę cenę. Jakość wykonania również stoi na wysokim poziomie, a sam wygląd słuchawek jest na tyle wyważony, że powinny one przypaść do gustu szerokiej grupie osób. Nie są krzykliwe, ale to raczej ich zaleta, a nie wada. Jedynym realnym mankamentem tego modelu jaki zauważyłem w czasie testu był brak możliwości odłączenia mikrofonu. Po prostu nie używam go za często, więc nie lubię gdy cały czas przymocowany jest do boku słuchawek. Poza tą drobną wadą słuchawki HyperX Cloud Stinger powinny zadowolić większość osób. Są po prostu dobre i przyzwoicie wycenione.

  • Głębokie, zwarte basy
  • Szczegółowe soprany
  • Bardzo dobra izolacja od szumów zewnętrznych
  • Wytrzymała konstrukcja
  • Łatwa możliwość wymiany poduszek
  • Niska waga
  • Mikrofon z redukcją szumów
  • Przedłużacz (1,7 m) w zestawie

 

  • Brak możliwości zdemontowania mikrofonu

Super JakośćSuper Ergonomia

marketplace

Komentarze

3
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Do grania nie potrzeba mi nic więcej ponad słuchawki do 200zł, dźwięk przestrzenny oddają dobrze i to mi potrzebne w grze. Obecnie używam Sharkoon H30 i jestem zadowolony, bo spełniają swoją rolę.

    Nie wiem po co kupować droższe, bo to znowu dolicza się podatek od słowa "gaming". Jeżeli ktoś szuka dobrego dźwięku, to kupuje słuchawki pokroju sennheiser'a czy Denon'a, a nie badziew pokroju SS Syberia czy Razer Kraken
  • avatar
    Fajne, ale brak możliwości odpięcie mikrofonu do komunikacji z Zordonem jest dyskwalifikujący jak dla mnie.
  • avatar
    Naszukałem się słuchawek ponad 2 miechy. Brałem pod uwagę nawet te za 400 zł. Chciałem mieć dobry odsłuch i dobry mikrofon. Po 2 mc szukania, opinii, recenzji, kupiłem Sharkoon ER2 za 120 zł. Jakość mnie powaliła na kolana, piszę to z mojego punktu widzenia. Mikrofon to mistrzostwo świata, można streamy robić bez wstydu, basy ładnie dudnią a reszta też jest spoko. Miałem 400 zeta na słuchawki, kupiłem te, reszta mi została na inne zakupy a mimo to, czuję się jakbym dokonał zakupu życia...