Na topie

Jaki smartfon kupić jeżeli nie szukasz flagowca?

Autor:
redakcja

więcej artykułów ze strefy:
Smartfony

Kategoria: Mobile Telefony Smartfony Producenci: LG

Smartfony flagowe są bardzo dobre, ale nie każdego na nie stać. Na szczęście współczesne telefony klasy średniej z roku na rok stają się coraz lepsze. W tym artykule pokazujemy, że znacznie tańszą, ale wciąż dobrą alternatywą dla flagowców jest LG Q7.

  • Jaki smartfon kupić jeżeli nie szukasz flagowca? | zdjęcie 1
Ocena redakcji

4

dobry

 

A A

Jeśli nie flagowiec, to co?

Smartfony flagowe, jak sama nazwa wskazuje, są najlepszymi modelami w ofercie danej firmy. To telefony, którymi producent chce się chwalić i które prezentują szczyt jego aktualnych możliwości technologicznych. Często to właśnie w nich wprowadzane są nowinki i ciekawostki, które mogą (choć nie muszą) przyjąć się wśród użytkowników. Są to smartfony o których się mówi, pisze i które stanowią obiekt westchnień wielu osób.

Ale...

Realia są takie, że to czego chcemy, nie zawsze pokrywa się z tym, czego potrzebujemy. Zazwyczaj nie pokrywa się też z tym, na co nas stać. Innymi słowy: marzy nam się sprzęt najlepszy, ale potem dochodzimy do wniosku, że za znacznie mniejsze pieniądze możemy kupić coś, co zaspokoi 90% naszych potrzeb.

LG Q7 - dobry telefon klasy średniej

W takiej sytuacji na scenę wchodzą smartfony klasy średniej. Są tańsze, a wciąż bardzo dobre dla większości osób. Wśród nich znaleźć można modele, które wyglądają nowocześnie, działają sprawnie, mają NFC, LTE, dual SIM i niezłe aparaty, a nawet spełniają wymogi standardu militarnego MIL-STD-810G. W tym krótkim artykule posłużymy się przykładem LG Q7.

Każdy z nas wybierając nowy telefon powinien dokładnie określić, czego od niego oczekuje. Niektórzy koniecznie potrzebują wodoszczelnej obudowy, inni dobrego aparatu, a jeszcze inni dużego wyświetlacza, sprawnego działania gier lub po prostu atrakcyjnej ceny.

Co zatem oferuje nam LG Q7?

LG Q7 - telefon ze standardem militarnym MIL-STD-810G

Standard militarny

Niedawno mieliśmy okazję zapoznać się z wynikami testów przeprowadzonych przez amerykańską firmę MET Laboratories na tym właśnie telefonie. LG Q7 poddany został czternastu różnym badaniom zgodnym z założeniami standardu militarnego MIL-STD-810G. Sprawdzany był m.in pod kątem odporności na wodę, wysoką temperaturę, niską temperaturę, zmiany ciśnienia, kurz oraz upadek.

Przetrwał każdy z tych testów, dzięki czemu mamy większą pewność, że LG Q7 jest telefonem sprawdzonym, któremu można zaufać, a nie jakąś wersją „beta”, którą po raz pierwszy testuje użytkownik po zakupie.

Producent stosuje standard militarny w kilku swoich modelach z aktualnej oferty: LG G7, G6, Q7, Q6, K11 i V30. Wśród nich mamy nie tylko 3 flagowce, ale też 3 modele klasy średniej. Najtańszy, LG K11, kosztuje mniej niż 850 zł.

LG Q7 - zalety

Wodoszczelność

Warto podkreślić jeszcze raz, że w ramach testów MIL-STD-810G sprawdzona została również wodoszczelność obudowy. LG Q7 bez problemu przetrwa nawet całkowite zanurzenie w wodzie. Jest to cecha istotna, bo wydając pieniądze na telefon nie chcemy przecież, by zepsuł się od zwykłego deszczu lub po wpadnięciu do umywalki.

Atrakcyjna i poręczna obudowa

Standard militarny daje nam większe poczucie pewności, ale na co dzień zupełnie o nim nie pamiętamy. Ba! Wielu użytkowników nie wie nawet o jego istnieniu.

Dla typowego nabywcy telefonu o wiele większe znaczenie ma wygląd obudowy oraz komfort obsługi. Pod tym względem LG Q7 również nie zawodzi. Jego konstrukcję wykonano z atrakcyjnie wyglądającego szkła, tworzywa sztucznego oraz solidnej, metalowej ramki, która zapewnia odpowiednią sztywność.

LG Q7 - wodoszczelna obudowa

Tworzywo z tyłu ma zagięte krawędzie, dzięki czemu telefon bardzo wygodnie leży w dłoni, a szkło z przodu jest 2,5D, co z kolei sprzyja obsłudze dotykowej przy bokach ekranu.

Aha... jeszcze jedna ważna rzecz. Z tyłu obudowy umieszczono dobry czytnik linii papilarnych. Jest on wbudowany w prawidłowym miejscu - tam gdzie najczęściej spoczywa palec wskazujący w czasie trzymania obudowy.

5,5 cala + cienkie ramki = wygodna obsługa

Z ergonomią obudowy ściśle powiązana jest kwestia wielkości i proporcji wyświetlacza. Pod tym względem LG Q7 zrobił na nas bardzo dobre wrażenie. Szczerze życzymy sobie i Wam, by powstawało więcej smartfonów tak wygodnych w trzymaniu i obsłudze jak LG Q7.

Nie dość, że LG zastosowało tutaj modne cienkie ramki, to w dodatku Q7 ma przekątną wyświetlacza 5,5 cala i wydłużone proporcje 18:9. Można powiedzieć: okej, ale cienkie ramki ma już mnóstwo smartfonów. Tak, to prawda, ale zauważcie, że wiele (jeśli nie większość) z nich ma również bardzo duże wyświetlacze 5,8, 6,0, a nawet ponad 6 cali. W przypadku LG Q7 mamy cienkie ramki + 5,5 cala, więc telefon jest całkiem kompaktowy i poręczny. Naszym zdaniem jest to jedna z najważniejszych jego zalet.

LG Q7 - przód

LG Q7 jest mniejszy od wielu konkurentów. Na przykład około 6 mm niższy, 1,5 mm węższy i trochę lżejszy od Samsunga Galaxy A6 (2018), a także ok. 5 mm niższy i 2 mm węższy od Huawei P20 Lite. Używa się go po prostu wygodnie.

Dobry wyświetlacz

LG Q7 przy przekątnej 5,5 cala oferuje rozdzielczość wyświetlacza 2160x1080 px, co przekłada się na wyraźny, ostry i szczegółowy obraz. Nawet drobne napisy i ikonki są w pełni czytelne. Nie mamy tutaj co prawda wyświetlacza AMOLED, ale o nasycenie kolorów nie trzeba się matrwić - barwy są żywe i atrakcyjne. Jasność maksymalna to około 470 cd/m2 - odpowiednia w jasnych pomieszczeniach i wystarczająca na zewnątrz. Minimalna jasność około 3 cd/m2 jest tak niska, że bez problemu możemy czytać jasne strony internetowe nawet w zupełnej ciemności, bez nadmiernego zmęczenia oczu.

Dual SIM, microSD, NFC, wyjście słuchawkowe

W LG Q7 możemy używać dwóch numerów telefonicznych - wkładamy po prostu dwie karty nano SIM. Warto jednak zaznaczyć, że jest to szufladka hybrydowa, więc jeśli chcemy poszerzyć pamięć telefonu za pomocą karty microSD, to musimy wyjąć drugą kartę SIM.

Ważną zaletą, której wymaga coraz większa grupa osób jest łączność zbliżeniowa NFC. Może ona mieć różne zastosowania, ale obecnie najpopularniejszą są płatności zbliżeniowe w sklepach. Innymi słowy smartfonem LG Q7 możemy płacić, tak jak zwykłą kartą. Jest to niezwykle wygodna funkcja, dzięki której nie musimy cały czas przy sobie nosić portfela (lub wyjmować go z torby / plecaka).

LG nie zapomniało też o klasycznym wyjściu słuchawkowym 3,5 mm. Dzięki niemu do smartfona Q7 podłączymy dowolne, klasyczne słuchawki przewodowe, bez przejściówki. Bezprzewodowe z resztą też - przez Bluetooth.

LG Q7 - wyjście słuchawkowe 3,5 mm

Android 8.1 i wydajność

Q7 ma system Android 8.1, który na co dzień działa całkiem sprawnie. Pamięć RAM 3 GB i masowa 32 GB wystarczają do obsługi większości typowych aplikacji. Oczywiście nie ma wątpliwości co do jednej rzeczy - LG Q7 oferuje znacznie niższą wydajność niż flagowiec LG G7 ThinQ. Pod tym względem faktycznie jest pomiędzy nimi duża różnica.

Jeśli ktoś korzysta z prostszych gier, to w zasadzie nie stanowi to problemu - na Q7 będą one działać całkiem przyjemnie, a procesor MediaTek Helio P10 (MT6755) da radę.

Dobry aparat

Jeśli faktycznie nie szukacie flagowca i macie zamiar zadowolić się tańszym telefonem klasy średniej, to LG Q7 nie powinien Was rozczarować również w roli aparatu. Jego aparat tylny w słoneczne dni lub w jasnych pomieszczeniach robi całkiem dobrej jakości zdjęcia. Cechują się one atrakcyjnymi kolorami, dobrym kontrastem i niezłą szczegółowością. Telefon nagrywa też filmy Full HD.

A co jeśli chcę jeszcze taniej?

Nie ma problemu! Za niecałe 850 zł kupisz LG K11 z wyświetlaczem HD 5,3 cala, akumulatorem 3000 mAh i aparatem 13 Mpx. Również on spełnia część wymogów standardu militarnego i (co bardzo ważne) ma łączność NFC. Za jeszcze mniejsze pieniądze (poniżej 500 zł) dostaniesz LG K9. Każdy z tych telefonów jest interesujący w swojej klasie i warto zwrócić na niego uwagę.

Podsumowując...

Jeśli nie szukasz flagowca, zwróć uwagę na LG Q7. Ten nowoczesny smartfon ma ładną, wodoszczelną obudowę (IP68), która spełnia wymogi standardu militarnego MIL-STD-810G. W niej umieszczono dobry, szczegółowy wyświetlacz o modnych, wydłużonych proporcjach 18:9 i przekątnej 5,5 cala. Otoczono go cienkimi ramkami, dzięki czemu telefon wygodnie leży w dłoni i obsługuje się go komfortowo.

LG Q7

Ma też bardzo przydatną łączność zbliżeniową NFC oraz LTE i dual SIM (hybrydowy, z miejscem dla karty pamięci microSD). Nie zabrakło też czytnika linii papilarnych, standardowego gniazda słuchawkowego mini jack 3,5 mm i łączności Bluetooth np. do słuchawek bezprzewodowych lub łączności z radiem samochodowym. Całością zarządza system Android 8.1, który działa całkiem sprawnie. Słowem: LG Q7 jest dobrym telefonem, który warto polecić, jeśli nie szukasz flagowca. Więcej informacji o LG Q7 na stronie producenta.

Odsłon: 12640 Skomentuj artykuł
Komentarze

17

Udostępnij

Smartfony w marketplace

  1. slo1q
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-09-13 10:41

    Jeżeli nie szukasz flagowca, kupujesz Xiaomi Mi A2 lite, który posprzątał segment telefonów do 1200 zł. A można go dostać za 650 zł z dostawą z Polski :)

    Skomentuj

    1. chrisplbw
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2018-09-13 11:14

      Jak dla mnie wszystko z niższego segmentu od Xiaomi jest dyskwalifikowane przez brak NFC.

      Skomentuj

      1. edymion
        Oceń komentarz:

        6    

        Opublikowano: 2018-09-13 13:40

        Nie zawsze jest to wada.

        Skomentuj

    2. edymion
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-09-13 13:38

      i wszystko w temacie. Pokusiłbym się jeszcze o redmi note 5 ale jest wiekszy. LG ma wade w postaci Helio P10. procesor już dosyc leciwy.

      Skomentuj

    3. zeniu
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2018-09-13 21:34

      Kupować chińszczyznę :):):)

      Skomentuj

  2. BrumBrumBrum
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-09-13 11:12

    no nieźle, 700 do 850zł . jak ktoś nie chce flagowca to celuje niżej. dla mnie przedział to 400 - 600zł, zaprezentujesz coś sensownego?

    Skomentuj

    1. digitmaster
      Oceń komentarz:

      7    

      Opublikowano: 2018-09-13 11:50

      za 600 zł masz używanego Galaxy S6, który po wrzuceniu czystego andka albo LineageOS będzie śmigać jeszcze ze 2-3 lata. Niewymienialna bateria jest w rzeczywistości łatwo wymienialna i jeśli zrobisz to samemu to nowa kosztuje 35 zł. Nawet lokalny serwis gsm powinien zrobić to od ręki biorąc za usługę 50-60 zł

      Skomentuj

      1. BrumBrumBrum
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-09-13 13:45

        dzięki :)

        Skomentuj

      2. edymion
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2018-09-13 17:00

        jasne... bateria 2500 mAh przy wyswietlaczu 2k...... poszukaj czegoś lepszego. moze bede nudny w temacie Chinczykow ale spokojnie mozna cos nowego lub malo uzywanego wyhaczyc. Za 600 pln widzialem uzywanego polrocznego leeco le max 2 na snapie 820. troche lepsza bateria, usb typu C, podczerwien do sterowania sprzetem, genialny aparta 20 mega. LCD 2k. Spokojnie znajdziesz jakis xiaomi albo nubie.

        Skomentuj

        1. digitmaster
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2018-09-14 07:35

          na samsungowym sofcie na pewno, pisałem jednak o lineageos, gdzie masz lepsze zarządzanie energią, lżejszy system z mniejszą ilością procesów i usług oraz możliwość zmiany rozdzielczości na jaką chcesz, co przekłada się na zużycie energii.

          Skomentuj

      3. gostek2012
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2018-09-13 17:59

        Lepiej dołożyć 80 zł do Mi A2 Lite, a jeszcze lepiej jeszcze trochę do pełnego Mi A2 z Quick Charge, przyszłościowym USB-C, niezłym foto, wideo 4K i pancernym szkłem :)

        Skomentuj

        1. digitmaster
          Oceń komentarz:

          3    

          Opublikowano: 2018-09-14 07:46

          i mieć chińczyka z softem niewiadomego pochodzenia? Weź takiego chińczyka (sprawdzałem na huawei, xiaomi, meizu i ulefone), odseparuj go w środowisku testowym i sprzęgnij z wiresharkiem/nc i jak dobrze powęszysz to zobaczysz dziwną komunikację po udp z zaszyfrowanych rejonów kernela. Podobnej komunikacji na mainstreamowych samsungach, lg czy sony nie wywęszyłem. W sumie nie wiadomo co i gdzie wysyła, natomiast taki artefakt i to po zaszyfrowanym udp jest podejrzany.
          Za takich producentów dziękuję. Wystarczy że godzę się na telemetrię serwowana przez google i dostawców gsm.

          Skomentuj

  3. chrisplbw
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2018-09-13 11:12

    Znów brak info o sponsoringu - człowiek wchodzi myśląc, że alternatyw będzie więcej a to zonk.

    Skomentuj

  4. Barubar24
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2018-09-13 14:12

    LG Q7 taki paździerz za 1300 zł. Taki procek to jest w smartfonach za 500-700 zł.

    Skomentuj

  5. Marucins
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2018-09-13 14:18

    POCO pod Xiaomi.
    Nie ma sensu przepłacać.

    Skomentuj

    1. Factory
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-09-13 17:02

      Już miałem kupować POCO F1 w kwocie do 1500zł bo tyle miałem przeznaczone na zakup nowego tel który zastąpi moją wysłużoną już Lumię, ale w ostatnim momencie wybrałem Honora Play

      Skomentuj

  6. Dragon84X
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-09-15 20:49

    Ja kupiłem używanego blackberry priv który w codziennym użytkowaniu spisuje się świetnie. Wiem że to nie jest jakość pokroju takich producentów jak Samsung Nokia lg czy huawei ale 3 gb ram 32 rom snapdragon 808 i klawiatura qwerty sprawiają że smartfon działa bez zarzutu. Oczywiście są lepsze ale do codziennego używania wystarczy.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!