Gry

Left 4 Dead, czyli żywe trupy na ekranie

opublikowano przez kaamien w dniu 2009-07-07

Left 4 Dead to kolejna gra od Valve (twórcy m. in. Counter-Strike i Half-Life) z gatunku survival horror, w której przeciwnikami są zimnokrwiste zombie. Jest to gra FPS (First Person Shooter), której motywem jest walka o przetrwanie znana chociażby z filmu "28 dni później" czy całej serii "żywych trupów". Motyw zawsze jest ten sam - garstka ocalałych ludzi i odnalezienie bezpiecznego miejsca na ziemi. Nie inaczej jest w Left 4 Dead.

Rozgrywka w L4D odbywa się na zasadzie zadań kooperacyjnych (w skrócie COOP), w których uczestniczy czterech graczy. Gra nastawiona jest na multiplayer, co nie oznacza, że nie możemy pograć sami na jednym komputerze bez poznania większości smaczków z gry. Niestety w trybie single player musimy zadowolić się sztuczną inteligencją naszych kolegów.

Do gry możemy wkroczyć jako jeden z czterech ocalałych: Louis, Francis, Zoey oraz Bill. Gracze nie różnią się od siebie zupełnie niczym, za wyjątkiem wyglądu i wydawanych okrzyków (np. gdy ładujemy broń w trakcie akcji, bohater krzyczy "reloading", co oznacza dla ekipy aby przez moment go osłaniać).

W skład 4 kampani dostępnych w grze wchodzi 20 różnyh lokacji (po 5 na każdą kampanie), które rozpoczynają i kończą się tzw. "safe house" czyli bezpiecznym miejscem. Rozpoczynamy grę w punkcie A i musimy dotrzeć do punktu B przechodząc przez różnego rodzaju miejsca, które oprawione dobrym podkładem muzycznym i klimatem nie do opisania, tworzą coś, co powoduje "gęsią skórkę" na graczu.

 

Grafika i fizyka

Nie oszukujmy się, grafika w L4D wygląda po prostu średnio. Nie jest źle, ale jak na końcówkę roku 2008 (gra została wydana w listopadzie 2008r.) mogło być lepiej. Niejednokrotnie widać proste linie, "ciosane" kształty na postaciach, czy zbyt równe deski, którymi zabite są okna. Nie mniej jednak w trakcie rozgrywki nie odczuwa się dyskomfotu. Co więcej, gra bywa na tyle dynamiczna, że bardziej czuć realizm powodowany dobrym klimatem i odpowiednimi teksturami, niż pixeloze na przedmiotach występujących w grze.

W Left 4 Dead został zaimplementowany silnik znany z Counter-Strike Source. Oczywiście zostalo poprawione wiele elementów, ale jeśli ktoś przegrał pół życia w CS lub CS:S to będzie czuł się jak w domu. Być może wielu osobom się to nie podoba (w końcu silnik z CS:S ma już swoje lata), ale mnie osobiście bardzo przypadło to do gustu. Nie trzeba "oswajać" się z grą, wiesz dokladnie gdzie poleci zestrzelony przedmiot czy jak się zachowa truposz zestrzelony prosto w głowę, który z impetem leci na Ciebie.

Dym, ogień, światla - to te elementy, które zostały znacznie ulepszone w stosunku do CS:S. Natomiast największe podobieństwo czuć właśnie wtedy, gdy zestrzelimy zombiaka, a jego ciało spada (np. z dachu) obijając się o różne inne przedmioty. Sytuacja wygląda niczym zestrzelony terrorysta w CS:S spadajacy ze schodów.

Muzyka i dźwięk

O ile grafika nie porywa, o tyle gra nadrabia braki oprawą muzyczną. Dysponując odpowiednim sprzętem audio, mozemy poczuć się jakby sytuacje w grze działy się dokoła - dosłownie! Odgłosy charczących zombie kryjących się za drzewem czy też muzyka towarzysząca hordzie żywych trupów "wysypujących się" z ciasnego, ciemnego tunelu niczym setki obrzydliwych robaków z małej dziurki zapiera dech w piersiach.

Najbardziej urokliwa pod względem efektów dźwiękowych jest wiedźma. Gdy zbliżamy się w jej kierunku, zmienia się muzyka, która staje się głośniejsza im bliżej wiedźmy jesteśmy. Następnie słyszymy płacz kobiety. Jest coraz silniejszy i donośniejszy. Płacz ten jest na tyle przenikliwy, że ma się wrażenie jakby wiedźma płakala w pokoju obok. Z odpowiednim klimatem włosy stają na głowie.

Podobnie hunter, czyli łowca. Idziesz przez ciemne tunele, rozglądasz się w każdy najczarniejszy punkt świecąc latarką. Słyszysz mruczenie ("charpanie"), lecz nikogo nie widzisz. Przecież nie będziesz stał w miejscu - idziesz dalej zaglądając do każdego kąta. W najmniej oczekiwanym momencie hunter wyskakuje wprost na ciebie. Efekt jest taki, że podrywa Ci się ręką wraz z myszką do góry :)

Poziom trudności

Jeśli grałeś wcześniej w CS 1.0 / 1.6 lub Source, bez problemu poradzisz sobie w Left 4 Dead już na starcie. Poziom "medium" jest do przejścia z zamkniętymi oczami. Poziom wyżej już nie. Akcja zaczyna się jeśli szarpniesz się na najwyższy poziom trudności. Wtedy praktycznie nie ma momentu, w którym nie leciałby na Ciebie napalony zombie. Zestrzelenie go z broni ciężkiej (mam na myśli secondary weapon czyli karabin M16, shotgun automat, shotgun zwykły, snajperka lub UZI) nie stanowi problemu. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zabraknie amunicji. A bądź pewien, że jeśli strzelasz cały czas z broni ciężkiej, nie dojdziesz z nią do następnego składu amunicji. Prędzej czy później wyciągniesz niepozorny pistolecik, którym niestety nie zwojujesz za wiele.

Inteligencja pozostałych graczy w trybie single mode jak również zombiaków stoi na wysokim poziomie. Jestem mile zaskoczony, że potwory nie biegną w jednym kierunku wprost na gracza, nie wykonują ciągle tych samych ruchów i nie skaczą w ten sam sposób. Za tą różnorodność odpowiada wynalazek Valve zwany AI Director. Dzięki niemu zombie ZAWSZE są w innych miejscach niż były wcześniej (np. przy powtórce kampanii), a poziom trudności jest na bieżąco dopasowywany do umiejętności gracza. Jeśli więc zabijanie truposzów idzie Ci nadzwyczaj łatwo, bądź pewien, że przy najbliższej hordzie wyleci ich trochę więcej niż powinno. Wracając do inteligencji przeciwników muszę powiedzieć, że zdarzały się momenty zaskakujące. Widziałem, że z daleka biegnie na mnie truposz z krwistymi zębami, trzymałem go na muszce prosto w "head" (tak jak w CS, głowa to najczulszy punkt), a kiedy już chciałem strzelać bo był wystarczająco blisko mnie, zombiak nagle padł na kolana i na czworaka nieoczekiwanie wleciał prosto we mnie. Wszystko działo się tak szybko, że za pierwszym razem byłem zaskoczony i nie zdążyłem go zestrzelić. Również podczas akcji, w której horda bestii biegnie prosto na całą, czteroosobową drużynę, można spodziewać się że jedni polecą prawą stroną, inni lewą, jeszcze inni środkiem, a są nawet tacy co wspinają się na skały, wagony, budynki i przeszkody aby zeskoczyć prosto na Twoją głowę. Najgorszy jest jednak Smoker, który pojawia się w miejscach, które penetrowałeś dokładnie po każdym centymetrze. Tak jakby szedł cicho za drużyną i dusił językiem w momencie, kiedy jesteś pewien że teren jest czysty. Trzeba się przyzwyczaić do podobnych efektów, bo w grze jest ich bardzo dużo.

 

Multiplayer

L4D stworzona jest z myślą o grze wieloosobowej. Grając przez sieć z trzema przyjaciółmi pokonujemy kolejne lokacje z podekscytowaniem. Komunikujemy się jak w Counter-Strike, tekstem lub głosem. Warto zaznaczyć, że gra kooperacyjna w wykonaniu Left 4 Dead nabiera nowego oblicza. Na chwilę obecną dostępnych jest kilka modów, które tak jak w przypadku CS pozwalają na świetną zabawę, podczas gdy gra wcale się nie nudzi.

Istnieją dwa typy gry wieloosobowej: co-op oraz versus, czyli kooperacja i "jedni na drugich".

Kooperacja odbywa się tak, jak to ma miejsce w trybie single player. Przechodzimy z punktu A do punktu B z trzema przyjaciółmi (lub komputerem, jeśli nie gra nas czwórka) a naszymi przeciwnikami jest sztuczna inteligencja w postaci zombie.

Versus, to dosyć specyficzny tryb gry. Po jednej stronie jest znana ekipa czteroosobowa, a po drugiej stronie również czwórka, lecz osoby "ze złej strony", które kierują minibosami zombie, czyli Boomerem, Tankiem, Smoke'iem oraz Hunterem. Lecz nie tyle dobrego. Osoby grające po złej stronie odradzają się (respawn) po 20 sekundach od zabicia. Gdy zostaniesz zabity i czekasz na respawn, jesteś obserwatorem. Możesz zwiedzać mapę i wybrać miejsce, w którym na nią powrócisz. Świetna sprawa kiedy chcemy atakować z "nienacka" :) Rzecz jasna respawn nie dotyczy czwórki ocalałych, gdyż grają oni normalnie jak w trybie kooperacji.

 

Grywalność

To niewąpliwie największy atut L4D. Oprawa muzyczna, grafika, ciekawe lokacje, inteligencja przeciwników, a przede wszystkim Klimat (przez duże K) to coś, co sprawia, że gra się nie nudzi. Mnie osobiście gra po prostu zauroczyła, a jej minusy zostały całkowicie przysłonięte plusami, grywalnością i świetnym klimatem. Po dobrych kilku dniach spędzonych nad Left 4 Dead mogę śmiało powiedzieć, że gra sprawiła mi wiekszą frajdę niż dobre LAN party w CS'a 1.6 z kolegami z uczelni, ale pod warunkiem, że zasmakujemy również gry przez sieć - bo to jest cała esencja. Poza tym lubię filmy, w których motywem przewodnim jest wirus czy kataklizm oraz dotyczą szarej strefy zarażonych, zmutowanych ludzi (28 dni później, I am legend i podobne). Tak więc Left 4 Dead bardzo mi się podoba.

Kolejnym walorem, który wpływa na grywalność są lokacje, które wymagają w 90% poruszania się z latarką. W niektórych miejscach jest na tyle ciemno, że bez latarki nie widać zupełnie nic, a świecąc nią, widzimy tylko wąski tunel światła. Podobnie poruszając się po ciemnym, zamglonym lesie, nic nie widać, tylko słychać. Nigdy nie wiesz, czy coś nad Tobą nie wisi, nie spadnie Ci na głowę, nie wyskoczy zza krzaka. Ta ciekawość sprawia, że gra jest odpowiednio wykonana do gatunku, jaki prezentuje.

Oczywiście w takie gry jak L4D należy grac tylko w nocy, koniecznie przy odpowiednim oświetleniu (lub jego braku), z dobrym zestawem audio (najlepiej słuchawki, duże, dobre jakościowo) i dużym monitorem przed nosem. Trzeba stworzyć "pozorne" warunki w miejscu gdzie się gra, aby przynajmniej spróbować poczuć klimat jaki występuje w Left 4 Dead. Tylko wtedy gra ma sens i naprawdę można się w nią "wgryźć".

Brutalność i przemoc

Nie na darmo na pudełku znajdziemy znaczek 18+. W grze brutalność ukazana jest w odpowiednim wymiarze, co oznacza, że krew dosłownie rozlewa się po ekranie. Wybuchom boomera (jeden z minibosów zombie) towarzyszą ogromne ilości krwi. Gdy zostajesz zaatakowany przez huntera, on siedzi na Tobie i zadaje rany rozdzierając Twoje ciało. Oczywiście ciało nie rozrywa się, ale takie ruchy wykonuje hunter i towarzyszy temu rozbryzgująca się krew. Podobnych elementów jest o wiele więcej. Zatem gra nie jest przeznaczona dla młodych graczy - takie jest moje zdanie. I chociaż są osoby, które nie zareagują w żaden sposób na efekty ukazane w grze, to niektórym młodym osobnikom (np. grzeczny 13-latek dotychczas grał w Tony Hawka i nagle spróbował swoich sił w Left 4 Dead) gra może odbić się w pamięci dosyć mocno.

 Wymagania sprzętowe

Producent deklaruje następujące wymagania co do gry:

Wymagania minimalne: procesor 3,0GHz; 1GB RAM (2GB dla Visty); karta graficzna 128MB z DirectX 9.0 i Pixel Shader 2.0, ATI 9600, Nvidia 6600 lub lepsza; karta muzyczna kompatybilna z DirectX 9.0c;

Wymagania zalecane: procesor dwurdzeniowy 2,4GHz; 1GB RAM (2GB dla Visty); karta graficzna z  Pixel Shader 3.0, ATI x1600, Nvidia 7600 lub lepsza;

Suche dane, które przedstawia producent zazwyczaj mają niewielkie odzwierciedlenie w rzeczywistości. W sieci możemy znaleźć informacje i filmy z gry, która działa na zintegrowanym intelu X3100, oczywiście na najniższych detalach, przy najniższej rozdzielczości, dodatkowo ze zmodyfikowanymi plikami konfiguracyjnymi i zerowym poziomem komfortu przy 22 FPS. Kiepsko to wygląda, ale działa! Zatem myślę, że zdecydowanej większości gra powinna ruszyć bez problemu.

Moja konfiguracja:

  • CPU: Intel Pentium Dual Core 2,2 @ 2,8 GHz
  • RAM: 2GB Kingston DDR2 800 @ 1020MHz
  • GPU: ATI Radeon HD4650 512MB DDR3 600/1400MHz @ 700/1500MHz
  • OS: MS Vista SP1 x64
  • Driver GPU: Catalyst 9.6

Reszty chyba nie muszę podawać, bo nie ma ona wiekszego znaczenia. Przy powyższym sprzęcie gra przy rozdzielczości 1280x1024 i efektach/detalach ustawionych na maksimum śmiga ze średnim FPS 40-60. W momencie kiedy robiłem screeny FPS spadał lekko w dół, tak więc na powyższych zdjęciach wyniki mogą się nieznacznie różnić. Generalnie gra ma małe wymagania jak na czas, w którym została wypuszczona na rynek. Owszem małe wymagania, ale tak jak opisałem powyżej - również nie powala grafiką, ale nadrabia grywalnością.

UWAGA: Jeśli gra samoczynnie się wyłącza bądź zacina, WYŁĄCZ wsparcie dla MultiCore. Gra nie radzi sobie najlepiej z obsługą wielu rdzeni.

 

Ocena i podsumowanie

Od razu muszę powiedzieć, że klimat jaki przedstawia Left 4 Dead bardzo mi odpowiada. Jednak nie każdemu przypada on do gustu, dlatego nie każdemu gra będzie się podobać. Zombie, krew, wirus i walka o przeżycie to dość specyficzny temat poruszany w wielu filmach. I tak samo jak film, tak i gra ma swoich fanów i przeciwników. Mnie osobiscie gra urzekła. Dawno nie ubawiłem się tak dobrze jak podczas grania w L4D, chyba od czasu kiedy po raz pierwszy (dawno dawno temu) zasmakowałem gry sieciowej w Counter-Strike 1.0 po LANie, a nawet masakry występującej w Quake 3 Arena. Left 4 Dead jest po prostu specyficzny. Grafika jest średnia, ale dźwięk, klimat i grywalność stoją na najwyższym poziomie. Pokusiłbym się nawet o ocenę, że takie gry jak Far Cry, Far Cry 2, COD4, COD5, a nawet Crysis w porównaniu do L4D nie ekscytują mnie zupełnie - czego nie mogę powiedzieć o L4D. Wiem, że w komentarzach mogą pojawić się teksty w stylu "co ty wygadujesz? L4D to totalna beznadziejna nawalanka" i liczę się z Waszym zdaniem. Lecz pamiętajcie, że to co napisałem to moja subiektywna opinia. Opinia osoby, która lubi podobne klimaty i pół życia przegrała w CS'a :)

Grę zdecydowanie oceniam na 5/5. Dawno nie grałem w tak dobrego FPS - COOP.

Warto dodać, że już na listopad tego roku szykuje się Left 4 Dead 2! :)

Na plus:

+ świetna oprawa dźwiękowa
+ wyśmienity, niepowtarzalny klimat
+ ciekawe lokacje
+ inteligentni przeciwnicy
+ jedna z lepszych gier multiplayer
+ COOP jest teraz w modzie ;)
+ gra zaskakuje w każdym momencie
+ szybko się nie znudzi, a jeśli nawet to pograj w multi
+ silnik z CS:S (chociaż równie dobrze może być to wadą)
+ niskie wymagania
+ grywalność na poziomie 10/10

 

Na minus:

- stosunkowo słaba grafika
- silnik z poczciwego CS:S (choć równie dobrze może być to zaletą)
- prostoliniowa gra - nie można wyjść poza granice drogi którą podążasz

 

marketplace

Komentarze

22
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Recenzja na 4, dobrze opisana gra choć nie zwróciłeś uwagi na kilka istotnych rzeczy, jak np. tryb Survivor który pojawił się jakiś czas temu w DLC.
    Zaloguj się
  • avatar
    konkretna recenzja, brakuje mi tylko porównania jakości grafiki na różnych poziomach szczegółowości. Zastanawiam się między 4 a 5, na zachętę (do pisania jescze lepszych recek) daję 5.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja daję 5 dla mnie recka jest super zrobiona, dobrze wyszczególnienie plusów i minusów. Dodatkowo dobry opis trybu Multi jak i Singiel.

    Oby tak dalej i coraz lepszych recek ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Wychodzi L4D2, a L4D zostanie zapomniane przez Valve, więc nie wiem z czego autor recenzji się cieszy, chyba że ma za dużo pieniędzy i na kolejną część wyda ot tak 120zł, bo obie części poza lekko podrasowaną (bardziej kolorową) grafiką i jednym dodatkowym poziomem niczym różnić się nie będą, recenzja 4/5, a autorowi życzę powodzenia w kupnie tej samej gry, oznaczonej jedynie numerkiem "dwa" :)
  • avatar
    Jeszcze jedno... Co do nudy, to gra dosyć szybko się nudzi, nawet na multi :) Nie jest to tylko moje zdanie, zapraszam na inne fora, zarówno polskie jak i zagraniczne, chociaż to kwestia gustu, mnie gra przypadła bardzo dogustu, głównie ze względu za klimat z filmu "Świt Żywych Trupów" :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Jeden szczegół: Gra chodzi na silniku Counter Strike ale pierwszą grą go wykorzystującą był Half Life 2, więc ściślej byłoby napisać "gra na zmodyfikowanym silniku Half Life 2" właśnie.
    Zaloguj się
  • avatar
    jesli ktos gra to zapraszam wszystkich moj nick na steam to CUBE!Pro-Gamer
  • avatar
    jesli ktos gra to zapraszam wszystkich moj nick na steam to CUBE!Pro-Gamer
  • avatar
    jesli ktos gra to zapraszam wszystkich moj nick na steam to CUBE!Pro-Gamer
  • avatar
    kupiłem oryginalnego keya, gra na internecie jest po prostu beznadziejna.
    100kroć lepiej grać na singlu (co w innych grach się nie sprawdza).
    Zaloguj się
  • avatar
    Mi ta gra się ciagle wyłacza... ;/
    pozatym jest bez rewelacji
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja mam 2 rdzeniowy komputer dokładnie "Intel core 2 duo" Czy nic sie nie stanie jeśli wyłącze tego multicore ?? I jak sie go wyłącza ??? Prosze o pilny kontakt lub odpowiedz tutaj. Moje gg 177216.