Klawiatury

Microsoft 6000 Bluetooth - podatek od nowości według giganta?

opublikowano przez Bartek Żak w dniu 2010-01-02

Obecnie bardzo ciężko kupić bezprzewodową klawiaturę. Nie chodzi mi tu oczywiście o zestawy biurkowe wyposażone także w mysz – tych jest  oczywiście bardzo dużo. Klawiatur niestety jak na lekarstwo. Microsoft zaczyna dostrzegać ten problem i wprowadził niedawno klawiaturę, a raczej zestaw, oznaczony cyferką 6000 z dopiskiem Bluetooth. Jacy użytkownicy są jego potencjalnymi nabywcami? Czy ci potencjalni nabywcy, kiedy już przestaną być potencjalnymi nabywcami, a zostaną nabywcami, będą nabywcami zadowolonymi? Odpowiedzi powinny znaleźć się poniżej.

 
 

Opakowanie, zawartość, wygląd

 
 

Zestaw został sensownie zapakowany w niedużym, czerwonym pudełku. W środku znalazła się małych rozmiarów klawiatura, padzik z klawiszami numerycznymi oraz ulotki+instrukcje. Ciekawym dodatkiem jest etui na klawiaturę numeryczną. Nie zapomniano też o bateryjkach (Energizer). Ogromnym zdziwieniem był jednak brak modułu Bluetooth. Spodziewałem się, że takowy tam będzie. Kosztowało mnie to 20 zł. Czy tylko ja mam wrażenie, że to bardzo nieładnie ze strony Microsoftu?

 
 

Kolorystyka klawiatur bardzo mi się podoba. Biel połączona z czernią różnego typu (mat oraz glossy), z czym miałem już do czynienia w zestawie 3000. Ponadto klawiatura jest mała, lekka i zgrabna. Jakość wykonania również nie budzi żadnych zastrzeżeń. Ogólnie: przypadła mi do gustu.

 
 

Układ klawiszy, bliższe oględziny, komfort

 
 

Rozmiar klawiatury spowodował, że klawisze zostały na niej poupychane i to dość mocno. Umieszczono długi, poziomy Enter, wysoki Delete. Na szczęście nie pożałowano miejsca na Backspace, ten też jest długi. 

 
 
  

Operowanie strzałkami w czasie pisania tekstów wymaga dłuższego  przyzwyczajenia. Są one bardzo wąskie i łatwo pomylić je z Shiftem czy też Controlem. Tak samo sprawa wygląda w przypadku sparowania klawisza Page Up z Home oraz Page Down z End, który z nich się włączy zależy od tego czy przytrzymamy klawisz Fn. Jeśli ktoś bardzo często z nich korzysta, może to stanowić problem.

 
 

Nietypowo wkomponowany został klawisz Print Screen – dołączono go do Entera. Swego rodzaju plusem jest dodanie trzech klawiszy sterujących głośnością (głośniej, ciszej, wyciszenie).

 

Ogromnym błędem jest jednak pominięcie klawisza Menu Kontekstowego, co znacznie utrudnia pracę gdy nie mam pod ręką myszki, nie raz musiałem po nią wstawać.

 

Poza trzema klawiszami od głośności nie znajdziemy więcej dodatkowych opcji, trochę szkoda, że nie możemy nic przypisać do klawiszy funkcyjnych. Alternatywną funkcję aktywowałoby przytrzymanie Fn, niestety brak dodatkowych sterowników, i być może coś więcej, skutecznie to uniemożliwia.

 

Jeśli o komfort pisania chodzi, to jestem z niej zadowolony. Przyjemnie się na niej pisze, choć zdarza się, na szczęście rzadko, że nie trafiam w zamierzony klawisz. Sporo problemu miałem z prawym Shiftem i Backspacem. Pracę początkowo bardzo spowalniało też „szukanie” End i Home, klawisze bardzo mi potrzebne w czasie pisania czegoś bardziej zaawansowanego niż rozmowa na GG. 

 
 

Klawiatura po pewnym czasie nieaktywności przechodzi w stan uśpienia. Wybudza się dopiero kilka sekund po wciśnięciu jakiegoś klawisza. Pozwoli to oczywiście na dłuższą pracę na jednym komplecie baterii, jednak wzbudzenie powinno trwać nieco krócej. W czasie pisania rzadko łapie zadyszkę, a opóźnienia są na tyle małe, że nie przeszkadzają. Nie doszło jeszcze do sytuacji, że wklepywane literki wyświetlały się z opóźnieniem.

 

Klawisze są typu notebookowego i wduszają się z odpowiednią miękkościądobrze wyważonym skokiem. Komfort użytkowania poprawia wyprofilowanie klawiatury dostosowane do naturalnego ułożenia nadgarstków. Przydałyby się rozstawiane nóżki, aby ją nieco podnieść. Rozmiar klawiatury bez większych problemów pozwala korzystać z niej położonej na udach.

 

Klawisze pracują cicho, poza spacją. Jej pacnięciu towarzyszy metaliczny, skrzypiący odgłos, bardzo irytujący w nocy. Aż strach kończyć wyraz… Nie wiem czy to tylko egzemplarz testowy tak ma, ale uczulam na to.

 

Na spodzie znajdziemy 5 małych gumowych stópek, a w zasadzie to 4, bo jedna z nich jest niesamowicie cienka. Swoje zadanie spełniają nienajgorzej, ale już niewielka ilość siły wystarcza do jej przesuwania. Na dole znajduje się też włącznik klawiatury, aktywator bluetooth oraz sloty na dwie baterie. 

 
 

Urządzenie jest wykrywalne w chwilę po włączeniu, gdy dioda umieszczona na górnej części klawiatury, w prawym górnym rogu, miga na przemian na zielono i czerwono. Ponowne włączenie wykrywalności wymaga przytrzymania przez kilka sekund małego przycisku z logiem BT. Wspomniana wyżej dioda informuje także o wyczerpywaniu się baterii. Producent nie informuje niestety kiedy od momentu zakupu możemy się tego spodziewać. Myślę, że zawiera się to w przedziale od 8 do 15 miesięcy. Są to jednak zwykłe spekulacje.

 

Klawiatura łączy się z komputerem za pomocą Bluetootha i jak już wspomniałem, jeśli nie mamy odpowiedniego nadajnika, a chcemy cieszyć się tą klawiaturą, trzeba oczywiście dodać takie urządzenie do listy zakupów.

 

W czasie testów napotkałem na kilka problemów z tym związanych. Jeśli odepniemy moduł bluetooth i wepniemy na nowo, mimo że klawiatura będzie wykrywana (a nawet połączona z komputerem) nie oznacza to, że możemy z niej korzystać. Zwyczajnie nie reaguje. Podobnie działo się gdy wyłączyłem i włączyłem klawiaturę. Jako, że nie miałem zbyt wielu pomysłów zwyczajnie usuwałem klawiaturę z listy urządzeń, wyszukiwałem i instalowałem ją na nowo. Jeśli natomiast u kogoś klawiatura wcale nie zostanie wykryta polecam sprawdzenie na liście usług systemowych, czy obsługa Bluetooth jest aktywna.

 
 
  

Klawiatury numerycznej nie używałem zbyt często. Dobrze więc, że dołączono etui. Jest to bardzo prosta konstrukcja. Kilkanaście standardowych klawiszy, do których kultury pracy i jakości nie mogę się przyczepić. Na niej też znajduje się dioda informująca o niskim poziomie baterii. Będzie to niewątpliwie pomocna rzecz dla osób, które wklepują dużo cyfr, np. w Excelu czy też Accessie. Plusem jest, że urządzenia mogą być podłączone niezależnie. Szkoda tylko, że zabrakło jednego dodatkowego klawisza, który włączałby systemowy kalkulator. Chociaż jeśli się dłużej przyjrzeć, trudno by było go gdzieś wcisnąć.

 
 

Podsumowanie

 
 
 

Przyznam szczerze, że prócz ładnego wyglądu klawiatura niczym innym nie przykuła mojej uwagi. Ma parę poważnych moim zdaniem wad (brak Menu kontekstowego, dodatkowych klawiszy funkcyjnych), także jakościowych (spacja) w połączeniu z ceną wynoszącą bagatela 340 zł sprawia, że produktem nie można się zachwycać, mimo, że piszę się na niej przyjemnie. Myślę, że będzie to ciekawa propozycja tylko dla osób posiadających laptopa  z bluetoothem, chcących pisać na wyprofilowanej klawiaturze. Zajmie ona niewiele dodatkowego miejsca i jest lekka, ale i tak proponuję rozważyć jej wady w stosunku do ceny. Czy tak droga jest "nowość" komunikacji za pomocą Bluetooth?

 
     
 
Ocena końcowa:
                Jakość wykonania: bardzo dobra
       Ergonomia klawitaury          układ i wygoda pisania:   zadowalająca
                  Skok klawiszy: bardzo dobra
Miękkość klawiszy: bardzo dobra
Głośność klawiszy: zadowalająca
Przyciski dodatkowe: bardzo słaba
Stabilność na biurku: przeciętna
             * Ogólna ocena:
 Orientacyjna cena w chwili publikacji: 340 zł
   

Podziękowania  dla redakcji benchmark.pl za nadesłanie sprzętu do testów.

 

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Krzywa jakby teściowa na niej, przez przypadek, usiadła ;]
    Poza tym 5.
  • avatar
    Ode mnie 5, recenzja poprawnie napisana, wszystko na miejscu ;)
  • avatar
    Daje ci pięć za szybkosć napisania recenzji. Za uwzględnienie ważnych funkjci9lub ich braku) . Mocna piątka:) (a chce ci wstawic 1 za to ze mi zwinąłeś ją z przed nosa. Ale z twojego opisu widać że to dziadostwo. Może tracer Shadow będzie lepszy (i napewno o wiele tańszy)

    Nie zapominaj ze ten pack co dostałes. Jest sprzedawany oddzielnie Num + zwykła klawiatura . Tak wyczytałem na benchmarku w neews:P
  • avatar
    nie napisałeś nic o giętkości opakowania i fakturze stopek...

    przykro mi , taki błąd jest niewybaczalny - ode mnie 1 niestety...
    Zaloguj się
  • avatar
    za brak info o zawiasach - 2 ode mnie :P
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie narzekałbym na słaby wybór klawiatur bezprzewodowych w zestawach bez myszy. Tu raczej oferta mikromiękkiego jest uboga, ale nie konkurencji.
    Sam ostatnio nabyłem po wielu testach i przemyśleniach Logitech K350. Moim zdaniem jest pozbawiona wskazanych w recenzowanym modelu wad. Nadajnik bardzo fajniutki zresztą w komplecie, nie przechodzi w stan uśpienia, nie da się zauważyć nawet najmniejszego opóźnienia, lekka, baterie wdłg. producenta wytrzymają 3 lata. Raczej można uwierzyć, bo mój wireless rumble pad2 miał niby tylko 80h grania działać na bateryjkach a tu już ~100. Jednym słowem polecam szczególnie, że cena niższa.

    Natomiast sama recka jak najbardziej ok. Daje 5.
    Pozdrawiam
    Zaloguj się
  • avatar
    Mały enter - zuo.
    5.
    Zaloguj się
  • avatar
    Czy klawiatura szybko się brudzi? I jak bardzo jest to widoczne?
    Szkoda, że zabrakło hardkorowej próby zdejmowania klawiszy i czyszczenia. Ale i tak piątka solidna się należy.
    Zaloguj się
  • avatar
    recenzja: 5 - za bardzo nie ma się do czego przyczepić :D
    cena: -1 -microsoft jak zawsze prze pazerny (jak zawsze) :P
    klawiatura: 5 jakość/wygląd :D
  • avatar
    Jak można dać za klawiaturę więcej niż parędziesiąt złotych? :o :P

    Sama recka oczywiście 5 :)
  • avatar
    Szukam czegoś na kolana, aby obsłużyć PC z kanapy, wiec była by w sam raz, gdyby tylko kosztowała tyle ile faktycznie jest warta.
  • avatar
    Jedna z najlepszych recenzji jakie ostatnio czytałem- duże pięć( z czystej złośliwości próbowałem się do czegoś przyczepić ale nie da się) A jeśli chodzi o klawiaturę to trochę przeszkadzają mi jej kurduplowate rozmiary