Gry komputerowe

Franko: The Crazy Revenge

opublikowano przez Jakub Kralka w dniu 2010-05-08

 

Fenomen Franko z 1994 roku w dużej mierze zbliżony jest do fenomenu gier takich jak Carmageddon czy Grand Theft Auto, choć akurat te drugie miały zdecydowanie wyższy wymiar artystyczny.

W każdym razie - chodziło o szokowanie. Franko: The Crazy Revenge przenosiła w klimaty blokowisk z lat dziewięćdziesiątych, gdzie konflikty rozwiązywano tylko w jeden możliwy sposób. Gra była więc krwawą bijatyką, w której pojawiali się przedstawiciele rozmaitych subkultur tamtej epoki, nie brakło typowych dresiarzy, skinheadów, a nawet zomowców.

Franko cechował scrollowany ekran, tak jak w hitach pokroju Golden Axe - po pokonaniu określonej ilości przeciwników mogliśmy przejść kilka metrów, by mierzyć się z następnymi. Całość ubarwiał zestaw odgłosów nagranych... najprawdopodobniej w czyimś mieszkaniu przez kolegów z osiedla. Wyszedł z tego naprawdę ubogi krewny zagranicznych produkcji, ale było brutalnie i wulgarnie, więc czy jakikolwiek dziesięciolatek mógł się tym nie zachwycić?

Mirage Software nie przywiązywało zbyt dużej uwagi do fabuły - toposem przewodnim była zemsta, Franko chciał pomścić swojego zamordowanego przyjaciela Aleksa.

Ciekawostka: Paradoksem Franko, niewyjaśnionym zresztą do dziś, jest fakt, że w trakcie zabawy mogliśmy pokierować losami dwóch grywalnych postaci. Poza tytułowym bohaterem był to... zmartwychwstały Alex!