Pierwsza generacja VR już tu jest. I jest rozczarowująca Komputery

Pierwsza generacja VR już tu jest. I jest rozczarowująca

opublikowano przez Joanna Sosnowska w dniu 2016-11-26

Czekałam na treści, jakie będą dostępne na różne urządzenia rzeczywistości wirtualnej i… chyba jeszcze poczekam.

Uwielbiam VR. To najciekawsza technologia ostatnich lat. Kibicuję jej od samego początku. Ale ostatnio jakoś z mniejszym przekonaniem. Czekałam na treści, jakie będą dostępne na różne urządzenia rzeczywistości wirtualnej i… chyba jeszcze poczekam.

Nie mówię tu bynajmniej o mobilnych protezach VR, czyli Cardboardach czy urządzeniach z gatunku Gear VR. Dają one zaledwie namiastkę VR, nie dają pełnej immersji. Co innego Oculus, HTC Vive albo PS VR. Te „poważne” (a przez to też droższe) sprzęty dają zupełnie inne wrażenia. Ale po kolei.

Rzeczywistość wirtualna jest wam już zapewne znana, ale jeśli przypadkiem umknęło wam to z radarów to przypomnę. VR umożliwia przeniesienie się do innej, wirtualnej rzeczywistości. Wirtualnej, czyli wykreowanej. Może to być powierzchnia Marsa, dno oceanu, biuro nieistniejącego wieżowca, albo wnętrze wyścigowego samochodu.

Przeważnie w świecie tym jesteśmy bezcieleśni (co robi niesamowite wrażenie i przez pierwszych kilka ułamków sekundy zastanawiamy się „gdzie są moje ręce!”), ale możemy po nim chodzić/jeździć/zwiedzać czasem wchodzić w interakcję. Mamy do tego wizję 360-stopni, czyli możemy się wszędzie rozglądać. Słowa wypadają tu blado, największym minusem rzeczywistości wirtualnej jest to, że trzeba jej doświadczyć na własnej skórze.

O nasze serca (i portfele) bije się obecnie trzech głównych graczy. Sony z PS VR, HTC z Vive oraz Oculus. Te dwa ostatnie urządzenia do działania wymagają bardzo wydajnego komputera, PS VR konsoli PS4 albo PS4 Pro. Producenci nas nie zawiedli. Owszem, te sprzęty różnią się funkcjami, platformami i dostępnością gier. Ale generalnie doświadczenia jakie otrzymujemy dzięki ich zestawom są podobne – możemy bez reszty pogrążyć się w wykreowanym świecie.

No właśnie – o ile ten świat dla siebie znajdziemy. Bo z grami, albo szerzej – treściami – na VR jest na razie krucho. Filmy w 360 stopniach ogląda się dziwacznie, bo widać piksele, a i sami twórcy dopiero uczą się prowadzić opowieść tak, by mogła być zupełnie inaczej oglądana. Nadzieją VR miały być gry.

Miały być, bo nie są. Jest ich zbyt mało, a te które są, nie wykorzystują w pełni możliwości VR. Po przetestowaniu wszystkich wymienionych platform stwierdzam, że na razie w przypadku VR sens mają symulatory (strzelanki kosmiczne, wyścigi, itp.) albo puzzle (paradoksalnie rozwiązywanie łamigłówek w VR jest i ciekawe i wciągające). Twórcy gier fabularnych nie opracowali do końca sposobu poruszania się wewnątrz gry – przemieszczamy się więc najczęściej urywanymi, szarpanymi ruchami, przez co wariuje błędnik i pojawiają się zawroty głowy.

Powiecie, że to niedoróbki i błędy wieku dziecięcego. I ja się z wami zgodzę. Ale twórcy mieli mnóstwo czasu na przygotowanie treści na VR. Nie udało się w pierwszej generacji. Czy uda się w kolejnych? Polskie studia już teraz zapowiadają, że nie będą robić gier na VR, bo jest za mała penetracja rynku. Nie ma gier, więc my nie kupujemy sprzętów VR, więc jest mała penetracja – i koło się zamyka.

Nie jest to problem dla twórców sprzętu – oni się odnajdą, jeśli nie w branży rozrywkowo-konsumenckiej, to w usługach typu B2B. Już teraz słyszę, że to ciężki przemysł jest bardzo zainteresowany rzeczywistością wirtualną. Dlaczego? Bo elektrowni taniej jest stworzyć aplikację szkoleniową, niż wyłączać cały system grzewczy „tylko” do nauki na wypadek awarii.

Pozostaje nam czekać na kolejną generację sprzętu i kolejną szansę na nowe gry. Ja tymczasem przenoszę zainteresowanie na rzeczywistość rozszerzoną.

marketplace

Komentarze

55
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Trzeba poczekać. Również wierzę w VR, ale to dopiero początki, gdzie producenci wzięli się za tą technologię na poważnie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja mam oba zestawy HTC i Oculus. VR na PS to zabawka. Prawda o VR jest prosta: będziesz zadowolony jak masz dobry sprzęt. Moc jest ciągle największym wrogiem technologii. Technologia VR potrzebuje 7x więcej mocy niż standardowa produkcja. To proste. Jeżeli masz np. mój GTX1080 wyciska 30-60fps w Shadow Warrior 2 z Supersamplingiem x2 to VR by obsłużyć te same ustawienia wyciągnie 25-10 klatek. Rozumiecie dlaczego PS to zabawka? Bo tam moc jest znacznie słabsza niż topowy PC a nawet topowy PC nie podoła z pociągnięciem czołowych produkcji wersji VR. Dlatego gry na VR są słabsze graficznie. Czy warto więc inwestować? Moim zdaniem jeżeli cię stać to TAK! Po pierwsze nawet z uboższą grafiką wrażenia są.. świetne. Przez Worpixa pobuszowałem trochę w Star Citizennie ostatnio... Jak zobaczyłem mojego Sabra... to było niesamowite! 26m długości w VR, masywne siliniki... To jest to! NIGDY NIE ZOBCZYCIE TEGO NA EKRANIE!!! NIGDY!!! Prowadzenie auta w VR... Jak raz spróbujesz nie będziesz chciał się gapić w płaski ekran... Strategie również wypadają świetnie. Słabe są FPSy bo nie wydala moc PC i jak nie masz mocnej głowy nie wytrzymasz z błędnikiem (ja daje radę 2h i muszę robić przerwę). Do FPS potrzebna jest Omnia. Szczerze polecam dla tych co mają super sprzęt. Nie polecam dla ludzi ze średnim konfigiem bo się zniechęcą. Np. Pinball FX na Oculus dopiero z wymuszeniem supersamplingu x2 wygląda czadersko, głębia nabiera prawdziwej namacalności a sama gra kolorów. Taka jest prawda. Autor arta ma rację w kwestii kontentu, dużo firm ciągle eksperymentuje ale to tylko z powodu tego że brakuje MOCY PC a nie możliwości VR. Teraz czekam na kontrolery ruchu do Oculus bo pod tym względem HTC Vive rozkłada ten sprzęt na łopatki. I jeszcze raz powtarzam... VR na PS... szkoda czasu.
    Zaloguj się
  • avatar
    Pierwsza generacja? A to nie była w latach 90-tych? (Forte VFX1 itp.)
  • avatar
    Ale w co tu wierzyć. Niech rozwijają technologię fajnie pięknie. Ale tak naprawdę to niema żadnego praktycznego zastosowania. Na dłuższą metę oczy bolą. Jest to duże. Fajny gadget żeby się pobawić po oglądać zrobić wielkie oczy jakie to fajne i tyle odłożyć i zapomnieć. To to samo co 3D w telewizorach taki był na to szał a teraz już nikt o tym nie pamięta.
    Zaloguj się
  • avatar
    Obecna na rynku technologia VR ma sporo problemów. Najsmutniejsze chyba jest jednak to, że zbiórka na Oculusa na Kickstarterze była w sierpniu 2012r. Więc potrzeba było niemal czterech lat i finansowego zaangażowania się Facebooka, który przejął Oculusa za ponad 800 razy wyższą kwotę niż zebrano na Kickstarterze, żeby prowadzić na rynek produkt z wieloma psującymi imersję problemami na dodatek bardzo drogi i wymagający do działania dosyć mocnego (czyli też drogiego) komputera.
    Jeśli do tego przyjąć, dość sensowne założenie, że w czasie tworzenia obecnej generacji VR najpierw rozwiązywano najprostsze problemy, można szybko dojść do wniosku że na generację która pozwoli na faktyczne "przeniesienie się" do wirtualnego świata trzeba będzie jeszcze naprawdę długo poczekać. Nie można nawet wykluczyć że obecny pomysł realizacji VR zostanie zupełnie porzucony. W końcu wg Wikipedii:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Virtual_reality#History
    pierwszy HMD powstał w 1968r. więc to nie jest tak że ludzie wpadli na pomysł VR kilka lat temu. To że od ponad 40 lat żadne podejście się nie przyjęło to tylko wina tego że jest to trudniejsze do zrobienia niż się wydawało wszystkim którzy próbowali.
    Zaloguj się
  • avatar
    Drugie podejście do VR i druga porażka z tego samego powodu. O ile jednak w przypadku pierwszej generacji można było mówić o wpływie ograniczenia możliwości sprzętowych to teraz ten argument schodzi na dalszy plan. Problemem nie jest sprzęt tylko oprogramowanie którego nie ma. Co prawda wyszły jakieś dema technologiczne i proste gierki przypominające te z czasów Playstation 2 ale nadal brakuje tytułów AAA pod VR. Gdy wychodzi nowa generacja konsol od razu premierę mają również tytuły AAA na nowy sprzęt. Jak wyszło VR obecnej, drugiej generacji to tytułów AAA nie było. Miesiące mijają i nadal nie ma produkcji wysokobudżetowych dedykowanych VR. Wniosek z tego jest prosty, VR okazało się klapą. Można czekać na trzecią generację ale jeśli producenci nie podejdą do tematu na poważnie to nic z tego nie wyjdzie nawet mając 2x lżejszy sprzęt z 2x wyższą rozdzielczością i 2x mniejszym lagiem. Skoro przepaść technologiczna pomiędzy VFX1 a Oculusem i Vive nie wystarczyła do sukcesu to drobne usprawnienia również nie wystarczą.
    Zaloguj się
  • avatar
    Polaku znaj swój język !
    "nie dają pełnej immersji" -> "nie dają pełnego odczucia"
  • avatar
    Tytuł artykułu "Pierwsza generacja VR już tu jest. I jest rozczarowująca". A w artykule - "Przeważnie w świecie tym jesteśmy bezcieleśni (co robi niesamowite wrażenie i przez pierwszych kilka ułamków sekundy zastanawiamy się „gdzie są moje ręce!”) albo "Ale generalnie doświadczenia jakie otrzymujemy dzięki ich zestawom są podobne – możemy bez reszty pogrążyć się w wykreowanym świecie." No to VR jest rozczarowujące czy jest niesamowite ?? Czy po prostu jak narazie jest mały wybór gier pod VR ? Czy może artykuł jest reklamą rzeczywistości rozszerzonej ??
  • avatar
    Dokładnie - to jest drugie podejście do VR a nie pierwsze.
    Niestety nadal nieudane.
    Drogie...Niesamodzielne (potrzebny PC lub PS4 )...
    Dopiero trzecia generacja pokaże i spopularyzuje VR ( taniej i samodzielnie - wszystko w goglach)
    Kiedy to nastąpi ? Myślę że za 4-5 lat czyli w zasadzie niedługo.
  • avatar
    hahaha wez wyjdz...przetestowales pare gowien i sie wypowiadasz....gra 5 na oculusie i jedziemy! ale co ty drogi autorze mozesz wiedzic.....pewnie VorpXa na oczy nie widziales....
  • avatar
    Rewelacyjna technologia z masą niesamowitych tytułów. Wejście VR na rynek uważam za większą rewolucję niż pojawienie się telewizorów w masowej produkcji. Pluć się każdy może że to, że tamto - ale wszyscy już w to weszli - I TO WIDAĆ w jakości i ilości projektów (sprzętowych i programowych). Pozdrawiam.
    Zaloguj się
  • avatar
    VR to wracające regularnie w nowych odsłonach wyszukane machiny do puszczania pawia. Używałem i drogiego i taniego sprzętu i o ile do samych urządzeń nie ma się co czepiać (a różnica pomiędzy kartonem a np. occulus riftem jest relatywnie niewielka), to dobrze to działa w niektórych grach o ile gracz ma wytrzymały błędnik.
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Dzisiaj dla zwykłego Kowalskiego nawet nie ma czegoś takiego jak VR. To co dzisiaj mamy, to nieudolne próby stworzenia rzeczywistości rozszerzonej, nie wirtualnej. Jeśli ktoś dalej nie rozróżnia, to dobrym przykładem opisania VR będzie technologia "full dive"/"total immersion"- to jest VR. Pomogę sobie także chińskimi bajkami- Sword Art Online- przedstawia hełm VR z technologią full dive- użytkownik całkowicie zanurza się w świecie wirtualnym- nie bega z kijkami po pokoju jak debil, tylko siedzi/leży i własnym umysłem steruje postacią a również odczuwa zapach/ból itd.. Accel World- przykład rzeczywistości rozszerzonej z możliwością przełączenia się w VR- taka jakby alternatywa dla tego co dzisiaj robimy z telefonem, ale bez telefonu (pisanie wiadomości, dzwonienie, słuchanie muzyki, przeglądanie internetu) czyli przy pomocy powiedzmy chip'a w mózgu połączonego z siecią w myślach wyświetlamy przed sobą to co oferują dzisiejsze headsety "vr" i jeszcze więcej (oby tylko przyszłe pokolenia stworzyły do tego ghostery i adblock, kappa)
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Ręce opadają, jak czyta się coś takiego.
    Nie wiem jakie produkcje autorka widziała na goglach VR ale mówienie, że treści VR jest niewiele i są mało ciekawe to po prostu wprowadzanie czytelników w błąd.
    Wystarczy wejść na Steama w zakładkę "wirtualna rzeczywistość", sprawdzić dostępne tytuły na Oculus Home, zobaczyć gry zapowiedziane podczas ostatniego Oculus Connect, by zobaczyć jak dużo jest już dostępnych tych treści - co na start tak drogiej technologii jest wynikiem naprawdę świetnym.
    Oczywiście, że nie ma tam za wiele gier AAA... ale czy to tak bardzo przeszkadza? W VR nawet proste gierki sprawiają większą frajdę niż duże tytuły ogrywane na płaskim ekranie, które swoją drogą prawie całkowicie porzuciłem po zakupie Oculus Rifta.

    Jak VR ma się rozwinąć, kiedy powstają takie mylące i nierzetelne teksty zniechęcające potencjalnych nabywców...

    Ostatnie zdanie pozwala się jednak sugerować, że może być to po prostu początek jakiejś sponsorowanej akcji do promocji czegoś z działki rozszerzonej rzeczywistości.
    Mogę się oczywiście mylić i cały wydźwięk artykułu wziął się "tylko: z niewiedzy autorki.
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    VR to nie przyjmie sie! Już to próbowano nam wmówić w latach 90 tych jakie to jest cacy a okazało się syfem! Teraz będzie podobnie i VR zdechnie śmiercią naturalną!!!
  • avatar
    Ja już dostałem mail żeby się przyszykować, pewnie za parę dni będą pobierać kaskę więc już czeka na koncie :) Wysłałem zaproszenie to friends na Oculus Store.
    Zaloguj się