Gry

Red Faction: Guerrilla, czyli Far Cry 2 na marsie

opublikowano przez Diego_90 w dniu 2009-10-26

Red Faction Guerrilla to już trzecia odsłona gier z rodziny Red Faction, ale zarazem pierwsza, w którą było mi dane zagrać ;-).  Za wydanie gry odpowiada znana dobrze wszystkim firma THQ, która wydała takie tytuły jak m.in. Company of Heroes, Warhammer 40 000, Saints Row 2 oraz całą masę gier opartych na filmach animowanych m.in. Auta czy Ratatuj. Produkcją gry zajęło się studio Volition, znane graczom z poprzednich części cyklu, ale również z wyżej wymienionego Saints Row-a oraz opartego na słynnym cyklu komiksów brutalnego Punishera, a starszym(ode mnie) graczom z obu edycji podobno ;) genialnego Freespace’a.


...może na półce sklepowej?

Gra dotarła do mnie w podwójnym i jakże ciekawym opakowaniu- tekturowa "nakładka" + standardowe opakowanie DVD. Załączona czarno-biała instrukcja prezentuje się bardzo dobrze. A logo gry wytłoczone na płycie DVD dopełnia ten jakże ładnie prezentujący się zestaw.

 

"Bez młota to ni ma robota"

 „Cała władza w ręce ludu!”- fabuła RF:G

Fabuła Red Faction: Guerrilla nawiązuje oraz kontynuuje wydarzenia z pierwszej gry tej serii. Wydarzenia przedstawione w Guerrilla dzieję się 50 lat po wydarzeniach z „jedynki”. Jednak z mojej strony by wypadało poinformować czytelnika jak to się wszystko rozwijało, ponieważ przez te 50 lat trochę się działo… No, więc od początku w Red Faction gracz wcielił się w Parkera(swoją drogą tak nazywa się pierwszy sektor do wyswobodzenia w RF:G) i w raz z innymi buntownikami walczył przeciwko organizacji Ultoru.  Bojówki Red Faction wysłały sygnał SOS, który odebrała organizacja EDF- Earth Defense Force, która na miejsce wysłała flotę statków wojennych, aby zaprowadzić porządek na Marsie i doprowadzić korporację Ultor przed oblicze sprawiedliwości. Początkowo wszystko wyglądało jak w bajce ;-P EDF w celu bezpieczeństwa i ochrony zbudowało na całej planecie bazy oraz ośrodki dowodzenia. Z kolei koloniści zakładali osady, budowali miasta i wydobywali surowce przejmując na własność marsjańskie działki.

 

Siekiera(młot) w plecy i żeby była ładna pogoda ;-)

Wyzwoliciel staję się ciemiężycielem…

Jednak wkrótce nastał „czas miecza i topora”. EDF zaostrzyło swoją politykę w wyniku, czego koloniści zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i działek, co wywołało falę strajków i protestów. Na co organizacja odpowiedziała wprowadzeniem godziny policyjnej, stworzeniem ośrodków internowania, przemocą i masowymi aresztowaniami. Starcia stawały się coraz bardziej brutalne w wyniku, czego mała grupka rewolucjonistów zorganizowała się, przyjmując nazwę Red Faction. Pomimo zmiany wroga okrzyk pozostał ten sam: „Better Red Than Dead”.

 

...tutaj wszystko rozwalę

“Veni, Vidi, Vici”- czyli Alec Mason na Marsie

Alec Mason(postać, w którą wciela się gracz) nie miał zamiaru brać udziału w żadnej rewolucji. Poleciał na Marsa szukać miejsca i pracy dla siebie. Został zwabiony na planetę przez swojego brata-idealisty Dana. Jednak Alec nie nacieszył się długo widokiem swojego brata, ponieważ chwilę po wylądowaniu i wykonaniu pierwszej misji/demolki Dan ginie. Za jego śmierć odpowiedzialna jest organizacja EDF, na której celowniku również jest Alec… zgodnie z zasadą, że przyjaciół poznaje się w biedzie to właśnie Red Faction pomaga nam wyjść z całej opresji żywym i stanąć do wali z EDF aby pomścić Dana. I takim sposobem trafiamy do pierwszego sektora- Parker oraz przystępujemy do Red Faction.

Następnym elementem kluczowym fabuły jest odnalezienie przez Aleca „Nano Kuźni” na terenach Badlands( w miejscu byłej kopalni- z pierwszego Red Faction) należących do trzeciej grupy zamieszkującej Marsa- Maruderów nazwanych śmieciarzami z powodu tego, iż ich pojazdy oraz broń składają się z odpadków. Następnie żeby nie było za prosto musimy wyzwolić wszystkie sektory z pod władzy EDF. W ciągu tych działań dowództwo EDF postanawia wysłać na Marsa okręt Hydrę, aby zrobił „porządek”. Podczas pierwszej misji wyzwoleńczej ostatniego sektoru- EOS, ginie całe dowództwo Red Faction. Misja jest bardzo dziwna, zrobiona tak jakby na siłę i niestety prezentuje się to bardziej żenująco niż interesująco… na szczęście po tej feralnej misji fabuła staje się znacznie ciekawsza. Wraz z Samanyą(jak się okazuje także Maruderką) odwiedzamy tereny Maruderów w sektorze Badlands, aby poprosić „śmieciarzy” o pomoc przy zniszczeniu nadciągającego zagrożenia- okręt Hydra. Maruderami przewodzi siostra Samanyi, którą musimy (w stylu misji z samolotem z CoD4:MW) osłaniać działkiem z satelity, podczas ucieczki z pociskiem do zniszczenia okrętu. Następną misją jest udanie się z Samanyą do „Głosu Marsa”… (żadnych skojarzeń :D ) i tam nadajemy ogłoszenie propagandowe. Nam przypada bronienie wierzy nadawczej(przyznam szczerze za pierwszym razem sam ją zburzyłem :D). Następnie pozostaje nam tylko udać się w góry sektora EOS, aby tam zamontować Nano Kuźnię do pocisku, zniszczyć pozostałe budynki dowodzenia EDF oraz zabić generała Bertrama Rotha, który znajduje się na samym szczycie w swoim pojeździe- czołgu. Po wykonaniu tychże czynności dane nam będzie zobaczyć zakończenie RF:G. Efekt wybuchu w przestworzach okrętu Hydra naprawdę cieszy oko.

Zapraszam do zobaczenia filmiku na którym zaprezentowałem odrobinę fabuły opisanej powyżej wraz z zakończeniem.

Fabułę przedstawiłem tak z grubsza, ponieważ nie chcę psuć zabawy innym ;) Podam jeszcze tylko tyle, że po zakończeniu właściwej rozgrywki dalej możemy podróżować po Marsie i dokończyć różne zadania. Zostaje również w nagrodę odblokowany poziom trudności „szalony”.

 

 

Rozgrywka, czyli o co w tym w ogóle chodzi…

W grze głównie chodzi o robienie rozwałki i to jak największej. Sama rozwałka przynosi wiele radości i jest dobrym „odstresowywaczem”. Gra przypomina Far Cry-a 2 pod względem dowolności działania. Jednak nowe Red Faction jest bardziej dynamiczne, ciągłe akcje partyzanckie nie powodują efektu znudzenia. W grze po prostu cały czas się coś dzieje… jeśli nie robimy jakiejś misji to dostajemy zgłoszenia o akcjach partyzanckich i tylko od nas zależy czy ją wykonamy czy nie. Mechanika gry jest dosyć prosta, aby ukończyć grę należy wyzwolić sześć sektorów, ale żeby nie było tak prosto każdy sektor ma daną ilość zadań głównych- misji Red Faction oraz daną ilość punktów za działania przeciwko EDF(tylko w przypadku sektora Strefa Wolnego Ostrzału nie zdobywa się punktów).

Sektory:

  • PARKER
  • DUST
  • BADLANDS
  • OASIS
  • STREFA WOLNEGO OSTRZAŁU
  • EOS

Przykładowo, aby wyzwolić sektor Parker należy zdobyć 160 punktów oraz wykonać 3 misje dla Red Faction. W zależności od stopnia ważności budynków EDF zaznaczonych na niebieskimi sześciokątami z czarną gwiazdką w środku(od 10 do 80 punktów) na mapie oraz małych czerwonych punkcików(2 punkty) na mini-mapie dostajemy daną ilość punktów. Kolejną przewagą RF:G nad FC2 jest to, iż w Guerrilli istnieje takie coś jak morale sektora(0-100), które wpływają na grę- bojówki RF pomagają nam w walce, z skrzynek z amunicją dostajemy większa ilość amunicji, a co najważniejsze otrzymujemy większą ilość złomu. Podobieństwem natomiast jest zastosowanie nietypowej waluty(w FC2 diamenty), a dokładniej złomu. Za złom kupujemy ulepszenia, pancerz oraz bronie. Na kolejny plus należy zaliczyć kryjówki w pobliżu, których to właśnie możemy od Samanyi kupić owe udogodnienia. Jednym z ulepszeń jest możliwość „teleportacji” do danej kryjówki, wygląda to podobnie do autobusów z FC2 z tym, że nie musimy nigdzie iść/jechać tylko z podglądu mapy wybieramy, do której kryjówki chcemy się udać- wymagany jest oczywiście „brak zainteresowania” naszą osobą przez jednostki EDF- coś ala poziom policji w GTA.

  • Zielony- brak zainteresowania
  • Żółty- poszukiwanie
  • Pomarańczowy- walka
  • Czerwony- wojna

Tylko, że w przeciwieństwie do GTA ilość oraz „jakość” jednostek zależy od strefy, w której aktualnie się znajdujemy.

 

Najmocniejsza strona gry- grywalność

Niewątpliwie najmocniejszą cechą tego tytułu jest jego grywalność. Świetnym pomysłem okazało się podzielenie populacji zamieszkującej planetę na 3 grupy: EDF, Maruderów oraz Kolonistów wraz z Red Faction. Każda grupa posiada specyficzne pojazdy, budynki oraz własną broń. Świetnie również wygląda zróżnicowanie ludności pod względem ubioru/wizerunku. Po planecie poruszamy się w przeróżnych pojazdach od malutkich samochodzików po śmieciarki, czołgi a co najlepsze roboty. Podróżowanie pojazdami jest zabawne(przyśpieszają momentalnie do maksymalnej prędkości), a sam model jazdy jest bardzo przyjemny. Mechy to chyba najlepsza po zmodyfikowanym czołgu jednostka masowej zagłady. Jedynym minusem robotów jest brak możliwości obrony przeciwko samolotom, jednak frajda z rozwałki, jaką sieją te urządzenia jest ogromna. Co najważniejsze, ludność na planecie „żyje”- coś naprawia, czegoś pilnuje, gdzieś podróżuje. Dzięki czemu po drogach jeżdżą różne pojazdy, a wokół osad/kryjówek ciągle się coś dzieje. Dla gracza w sumie nie ma to większego znaczenia, no może poza tym, że może wyprosić kogoś z pojazdu. Jednak taki zabieg wzbogaca grę. Dodatkowe akcje partyzanckie powodują, że w Guerrilli nie ma czasu na nudę. Fabuła zresztą też nie jest najgorsza, dzięki czemu w Red Faction gra się naprawdę przyjemnie.

 

 

Grafika

Grafika w trzeciej odsłonie serii Red Faction nie powala, ale również nie przeszkadza. Jednak muszę napisać kilka słów sprostowania na obronę wyżej przygniecionego Far Cry-a 2, a mianowicie należy dodać, iż optymalizacja oraz poziom prezentowanej grafiki jest znacznie gorszy w Red Faction, ale do samej optymalizacji jeszcze wrócimy. Tekstury są średniej, jakości, jednak efekty ognia, dymu, pyłu wyglądają bardzo dobrze. Ogólnie grafika prezentuje się dosyć przyzwoicie. Jednak, co zadziwiające zmiana ustawień niewiele wpływa na wygląd gry… różnice pomiędzy Bardzo Wysokimi a Wysokimi ustawieniami są znikome. Natomiast widoczna różnica pojawia się dopiero po zmienieniu ustawień na Niskie.

Porównanie ustawień graficznych, kolejno: Bardzo Wysokie, Wysokie, Średnie, Niskie

 

Co by tu jeszcze rozp… zniszczyć? Czyli Havok + GEO-MOD 2.0= rozwałka na max-a

Fizyka w grze jest jej mocną stroną. Widać tu ciężką pracę Havoka oraz autorskiego silnika, a dokładniej jej drugiej wersji- GEO-MODa. Możliwość zrównania z ziemią każdego budynku jest czymś bardzo imponującym oraz przysparzającym wiele frajdy. Już nie musimy szukać wejścia, sami możemy sobie je zrobić, albo np. możemy zwalić wierzę i powstanie z niej pomost ;-). Możliwość niszczenia, zawalania budynków na przeciwników niesie ze sobą wiele frajdy, ogranicza nas w sumie tylko nasza wyobraźnia, w jaki sposób zniszczymy dany budynek. Jednakże nie ma róży bez kolców cała ta fizyka/model zniszczeń odbiły się na wydajności silnika gry, który do najoszczędniejszych nie należy, ale o tym wkrótce. Na razie zapraszam do zobaczenia kilku sceenów oraz filmiku:

 

 

 

Na co gra kuleje? Optymalizacja!!

Konfiguracja testowa:

  • CPU: Q6600
  • Pamięć: 4GB DDR2 6400 PDP Patriot
  • Płyta główna: DFI DK P35-T2RS
  • GPU: GTX275
  • HD4850 512MB
  • System operacyjny: Windows 7 64-bit
  • Sterowniki: nVidia  191.07 WHQL
  • ATI Catalyst™ 9.9

Wymagania sprzętowe:

  • Pamięć: 1GB / zalecane: 2GB
  • CPU: 2.0 GHz dwurdzeniowy / zalecany: 3.2GHz
  • GPU: 128MB z obsługą SM3.0 (GF 7600/ ATI X1300) / zalecana 256MB z obsługą SM3.0 (GF 8800/ ATI HD3850)

Guerrilla niestety nie należy do grona najlepiej zoptymalizowanych gier. Nawet to, że w grze można zniszczyć każdy budynek nie rekompensuje słabej optymalizacji w pełni, ponieważ grafika nie stoi, aż na takim wysokim poziomie żeby gra miała takie wymagania. Ale zobaczmy na wykresy- one prawdę nam wskażą. Test był przeprowadzany w trybie: Totalny chaos za pomocą broni: Rakieta Termobaryczna na mapie: Wąwóz. Test powtarzałem dwu krotnie dla każdej karty graficznej starając się wyburzać budynki w ten sam sposób. Wyniki te będą odzwierciedlały głównie wydajność przy dużej ilości zniszczeń. Testy ze względu na brak obsługi przez Radeona HD 4850 Antialiasingu 16xq zostały przeprowadzone na obu kartach w trybie 8x.

Zapraszam do zobaczenia areny testowej:

Wyniki już z rzeczywistej rozgrywki(Kampanii SP) prezentują się następująco:

Jak łatwo wywnioskować z powyższych wykresów ilość klatek nie jest zbyt wysoka, ale co najważniejsze gra działa płynnie, naprawdę rzadko było dostrzegalne zwolnienie FPS podczas przechodzenia kampanii na karcie GTX275. Radeon HD4850 już niestety nie radził sobie tak dobrze. Z powyższych wykresów wyłania się jeden wniosek- optymalizacja gry pozostawia wiele do życzenia.

 

Co w trawie, a raczej w głośnikach piszczy- czyli dźwięk w grze…

Wybuchy, odgłosy itp. są dobrej jakości. Ogólnie przy konfiguracji głośników 2.1 nie można by się do niczego przyczepić, ale jak to mówią „szału też nie ma”. Jedynym minusem jest brak wsparcia dla technologii 5.1 surround, a nawet w moim przypadku(jak się okazuje nie tylko moim) po uruchomieniu gry z ustawionym 5.1 surround w Realteku pojawiły się problemy z dźwiękiem- w głośnikach coś szumiało. Po zmianie na 2.1 nie było już tych problemów, ale czemu mam grac w ustawieniach 2.1 skoro posiadam 5.1?

 

 

Mulltiplayer

Tryb wieloosobowy wymaga konta w usłudze Games For Windows Live za, którym osobiście od czasu instalacji Gears of War(brak obsługi Polski w usłudze) nie przepadam za bardzo. Sam multi wymaga „ogrania” jest trochę nietypowy ze względy na model zniszczeń, ale ogólnie gra się dosyć zabawnie. Minusem jest błąd uderzania młotem podobny do tego z Gears of War z Lancerem. Czasami uderza się w stronę gdzie przeciwnika nie ma, ale przed chwilą był, a przeciwnik i tak pada. Oczywiście ten błąd działa w dwie strony i sam kilka razy tego doświadczyłem ;-(. Ogromnym plusem natomiast jest to, iż zaczynamy grę a po chwili już zostają tylko sterty gruzu. Zróżnicowane plecaki również są ciekawe, pozwalają na: leczenie, szybsze bieganie, latanie, burzenie itp. Kolejnym minusem jest dziwna wyszukiwarka serwerów, ale da się z nią żyć :D. Pozostaje mi tylko zachęcić do grania w sieci, ponieważ na chwilę obecną dużego wyboru serwerów nie ma…

Mapa przed zabwą...

 

...i po zabawie

 

Podsumowanie

Gra w mojej skromnej ocenie jest bardzo dobra jednak nie mogę jej wystawić piątki, ponieważ muszę ocenić cały produkt a tu niestety Polski CDProjekt się nie postarał… Do polskiej wersji nie da się ściągnąć dodatkowej zawartości DLC. Wprawdzie da się to obejść za pomocą Impulse, ale czemu mamy grać w angielską wersję, albo kombinować ze spolszczaniem?! Dodatkowe problemy z dźwiękiem oraz kulejąca optymalizacja pozwalają mi wystawić ocenę 4. Nie zmienia to jednak faktu, że RF:G jest naprawdę grywalne i warto w niego zagrać. Grę przeszedłem w osiem godzin jednak spokojnie można by jeszcze pograć z dwie godzinki + oczywiście mamy jeszcze multi ;-)

 

Ocena: 4/5

Plusy:

  • Model jazdy
  • Roboty
  • Możliwość zniszczenia każdego budynku
  • Nie najgorsza fabuła
  • Młot
  • Zwariowane multi
  • Nie wymaga płyty do odpalenia gry
  • Zróżnicowanie frakcji

Minusy:

  • Brak możliwości ściągnięcia dodatkowej zawartości DLC dla polskiej wersji( można tego dokonać za pomocą http://www.impulsedriven.com/ dodając tam swoją grę i ściągając Red Faction niestety już w angielskiej wersji językowej jednak z wszystkimi dodatkami)
  • Optymalizacja
  • Zbyt małe napisy w samouczku/dodatkowych misjach pojawiających się na ekranie
  • Bzdurny moment fabuły z śmiercią dowództwa Red Faction
  • Problemy z dźwiękiem oraz brak obsługi surround

 Galeria zdjęć

Serdecznie dziękuję Redakcji benchmark.pl za przesłanie gry do testów.
Chciałbym również podziękować Sharp-owi za udostępnienie GTX275.

marketplace

Komentarze

15
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Się napracowałeś :)

    5 oczywiście :)
  • avatar
    Rzadko wystawiam za recki gier 5, ale w tym przypadku nie mam innego wyjścia ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Jest błąd przy screenie - "zabwą" :) 5 ofc
    Zaloguj się
  • avatar
    Co do recenzji to masz 5.
    Co do gry, to istnieją budynki, których nie można zniszczyć (niektóre mosty w EOS), oraz niezniszczalna jest również ziemia. W pierwszym RF można było zniszczyć prawie wszystko, a tu choćbyś co robił, to nie ma nawet zadrapania. Do twoich minusów powinna dojść jeszcze niezniszczalna ziemia.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ekstra recka. Musiałeś się napracować. 5 ;]
  • avatar
    Zachęciłeś mnie do tej gry...:)
    [5]^^
    Zaloguj się