Na topie

Reklama, która nie chce być reklamą #Tif trendy

Autor:
zespół TiF

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Działania w sieciach społecznościowych, wartościowa treść, influencer marketing i native advertising, adwords i pozycjonowanie mobilne.

  • Reklama, która nie chce być reklamą #Tif trendy | zdjęcie 1
Ocena redakcji

4.5

dobry plus

 

A A

W reklamie internetowej umacniać się będą trendy wideo, influencer marketingu i kontent marketingu z wartościową treścią. Wzrośnie znaczenie spójnego działania na wielu platformach, a ich koordynacja wymagać będzie umiejętności analitycznych. W zakresie reklamy internetowej w wyszukiwarce, wciąż dominuje Google. To będzie dobry czas dla małych firm marketignowych, oferujących usługi na zasadzie outsourcingu.

TOP-3 Trendy: reklama dla małej firmy

♦ Kontent - wartościowa treść, influencer marketing
♦ Adwords - reklama dla urządzeń mobilnych
♦ Outsourcing usług marketingowych

* Wszystkie trendy umieściliśmy w jednym magazynie dostępnym na ISSUU

 

 

Krótki, spersonalizowany przekaz

Odbiorcy reklamy internetowej są mobilni, coraz bardziej niecierpliwi i wymagający. Content, czyli treść przekazu, musi być dostosowana do świadomości klienta, jego profilu oraz kreatywna – tak w zakresie angażującej, przykuwającej uwagę treści, jak i formy, np. krótkie wideo na żywo.

Zalew informacjami prowadzi do walki o uwagę klienta, choćby na kilka sekund.

Odchodzi się od masowego, półatomatycznego wysyłania wielu tysięcy e-maili. Zamiast tego przekaz odbywa się poprzez kilkadziesiąt spersonalizowanych informacji. Jest to bardziej czasochłonne, ale taki indywidualny kontakt jest o wiele bardziej skuteczny. Jakość zamiast ilości to trend widoczny także w publikacjach na blogach firmowych. Dużo lepszy odzew uzyskuje się po publikacji wybitnego tekstu raz na dwa tygodnie, niż zapełniając bloga częstymi, banalnymi wpisami.

Trendom tym towarzyszy jeszcze jedna tendencja, a mianowicie coraz bardziej precyzyjne profilowanie klientów i kierowanie różnych przekazów marketingowych do bardzo małych grup. Zainteresowanie jakimś tematem nie będzie już jedynym wyznacznikiem. Profil klienta będzie obejmował słownictwo, upodobania kolorystyczne. Oznacza to szersze wykorzystanie danych o użytkowniku, wykraczające poza analizę plików cookie.

analytics google - Zainteresowania

Personalizacja się konkretyzuje. Nie polega na zwróceniu się do odbiorcy po imieniu w mejlu, a raczej na coraz powszechniejszym stosowaniu platform, które pozwalają na dostosowywanie witryny internetowej do konkretnych odbiorców (np. Everage czy Dynamic Yield). Są także do wykorzystania narzędzia do automatycznej (czy półautomatycznej) komunikacji one-to-one. Wzrośnie więc zastosowanie Intercom czy User Engage, angażujących i pozwalających na segmentację.

Sieci społecznościowe

Działania reklamowe w sieciach społecznościowych będą rozwijać się coraz dynamiczniej. Facebook i Instagram zwiększają swój potencjał sprzedażowy poprzez możliwość robienia zakupów w ramach aplikacji po aktywowaniu linku marketingowego. Obecnie na Instagramie jest to możliwe tylko z tzw. linku "bio". Trend polega na rozszerzeniu tej możliwości na wszelkie linki, nieważne, gdzie się one znajdują. Analitycy przewidują wzrost znaczenia Instagrama w sektorze b2b.

W zeszłym roku na Instagram pojawiła się możliwość zamieszczania minutowego przekazu wideo oraz funkcjonalność Instagram Stories – treści znikających po 24 godzinach, wzorowaną na najpopularniejszym serwisie nastolatków Snapchat (tamtejsza funkcja My Story).

Transmisja obrazu w czasie rzeczywistym, funkcja coraz popularniejsza w serwisie Facebook, pojawi się także na Instagramie. Z kolei YouTube wprowadza 6 sekundowe reklamy Storytelling. Niektórzy zapowiadają renesans Twittera, chociaż wciąż nie wiadomo, czy któryś z gigantów go nie kupi, zwłaszcza że badania pokazują jego rosnącą popularność wśród młodych Amerykanów, którzy wolą od Facebooka.

Wartościowa treść

Dla sklepów internetowych coraz większe znaczenie będzie miało szerokie opisywanie produktów oraz obudowywanie ich wartościowymi treściami, budującymi markę i zaufanie. Wzrośnie znaczenie publikowania poradników, raportów, trendów oraz opinii.

Merytoryczny wpis, oryginalny i ważny dla odbiorców, może uzyskać dwa razy więcej udostępnień niż polubień ma strona.

Druga tendencja będzie dotyczyła mechanizmów wyszukiwania, filtrowania oraz proponowania produktów powiązanych. Wzrośnie znaczenie treści zawartych bezpośrednio na platformie sprzedażowej. Kampanie prowadzone na blogach i forach będą coraz mniej skuteczne. Dużo lepsze wyniki przyniesie budowanie zasięgu organicznego na Facebooku, Twitterze, a dla b2b także LinkedIn, gdzie warto skupić się na jakości treści popartej precyzyjnymi kampaniami.

Wideo na żywo. Komunikacja głosowa

Już 30% mobilnych internautów korzysta z funkcji głosowych – nie czytają, słuchają. Także to, co napisane będzie przetwarzane na mowę przez urządzenia typu Echo czy Google Home.

Wprowadzone przez Facebooka w 2016 transmisje internetowe na żywo zostały entuzjastycznie przyjęte przez użytkowników. Lawinowo rośnie liczba transmisji z ważnych wydarzeń, migawek z konferencji, spotkań, seminariów. Wideo na żywo generuje już dzisiaj 10 razy więcej komentarzy niż tradycyjne wideo.

W 2017 roku należy spodziewać się szerszego wykorzystania tego narzędzia w przekazach marketingowych. Dlatego coraz więcej firm i marek testuje live streaming, dostosowany do urządzeń mobilnych. Nie można więc dłużej udawać, że transmisje na żywo to domena dużych firm i potężnych marek. Z drugiej strony to ogromna szansa dla mniejszych firm, aby przebić się z oryginalnym komunikatem głosowym.

Influencer marketing i native advertising

W dużo większym stopniu niż rok temu, treści reklamowe będą zastępowane przez treści generowane przez influencerów. Influencer to celebryta, gwiazda internetu lub tak zwany "power user".

Badania pokazują, że internetowym autorytetom odbiorcy ufają bardziej niż tradycyjnej telewizji. Stanie się głównym, podstawowym i jedynym kanałem komunikacji. Dlatego coraz częściej pojawiać się będą historie opowiadane przez zwykłych ludzi, podobnych do nas, żyjących w naszym otoczeniu.

Konieczne będzie sprawdzanie na bieżąco efektów ich działań i podążanie za odbiorcą poprzez ciągłe modyfikowanie przekazu i dostosowywanie działań do jego stylu życia, opinii, oczekiwań. Niektórzy analitycy przewidują nawet, że największe sieci społecznościowe mogą zacząć płacić twórcom za treści.

Adwords i pozycjonowanie – mobilne

W zakresie reklamy internetowej w wyszukiwarce, wciąż dominuje Google i w najbliższym czasie raczej się to nie zmieni. Inne wyszukiwarki pozostaną niszowe.

W Google nastąpiło wiele zmian. Najważniejszą z nich była rezygnacja z prawej kolumny z reklamami oraz zwiększenie liczby znaków w reklamach tekstowych. Obydwie zmiany są spowodowane dostosowaniem przekazów do urządzeń mobilnych - nie trzeba tworzyć osobnych reklam na komórki. Co więcej, reklamy tekstowe zostały zastąpione przez elastyczne, automatycznie dostosowujące się do warunków wyświetlania.

Coraz więcej odbiorców treści korzysta z internetu niemal wyłącznie za pomocą smartfonów i tabletów. Dlatego Google od stycznia 2017 ustala ranking stron bazujący tylko na wersji mobilnej. Być może programy indeksujące zaprzestaną analizowania zawartości wersji desktopowych. Oznaczałoby to, że pozycjonowanie również zależeć będzie wyłącznie na zawartości wersji mobilnej.

Można spodziewać się, że w 2017 roku trend dostosowywania reklam AdWords do urządzeń mobilnych będzie kontynuowany. Więcej tekstu w reklamie daje większe pole do popisu w zakresie przykuwania uwagi odbiorców. Z drugiej strony rozwijać się będą możliwości analityczne, gdyż rosnący poziom personalizacji przekazu wywołuje zapotrzebowanie na kolejne mechanizmy do optymalizacji kampanii w sposób automatyczny.

Kampanie AdWords będą coraz mocniej zintegrowane z działaniami w zakresie pozycjonowania. Nie zmieni się jedno, najlepszą metodą pozycjonowania pozostanie dobra treść. Dlatego potrzebnych będzie jeszcze więcej publikacji, a tym samym ludzi, którzy będą się tym zajmować.

Zewnętrzny dział marketingu

Powstają małe firmy marketignowe, oferujące usługi na zasadzie outsourcingu. Mniejsze przedsiębiorstwa mają dziś dostęp do zewnętrznego odpowiednika działu marketingu za kwotę odpowiadającą zatrudnieniu jednego pracownika. Można za to otrzymać wsparcie zespołu profesjonalistów wykonujących bieżące działania marketingowe na bazie wspólnie opracowanego planu.

Firmy te często są tworami składającymi się z współpracującymi ze sobą freelancerami, wysoko specjalizowanymi ekspertami w bardzo wąskiej dziedzinie, jak np. Google Adwords. Są tam analitycy, graficy, programiści, językoznawcy, psychologowie i stratedzy.

Takie podejście rozwinie się z pewnością, gdyż nasycenie rynku powoduje, że coraz trudniej jest konkurować bez budowy silnej marki. Sprytne, oryginalnie komunikujące się marki, będą odnosić lepsze wyniki sprzedażowe od konkurencji. Nie wystarczy spójna strategia i dobre narzędzia, niezbędne stanie się doskonałe wyczucie klienta, pozostanie w jego sercu i w pamięci. Także poprzez regularne dostarczanie wysokiej jakości treści. Stąd wynika wzrost zaangażowania społecznego firm, gdyż klienci będą preferować marki, które lubią i z którymi czują się związani emocjonalnie.

W tematyce reklama internetowa polecamy również:

Odsłon: 3619 Skomentuj artykuł
Komentarze

4

Udostępnij
  1. david_89
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2017-09-06 07:22

    Producenci niech wydadzą pieniądze na ulepszenia swojego produktu, na wydłużenie jego przydatności zamiast na durne reklamy, które i tak zablokujemy.

    Skomentuj

    1. Wojciech Kiełt
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-09-06 10:55

      W konfrontacji z rzeczywistością, na kilku znanych przykładach okazuje się, że lepiej wychodzi ten producent, który ma przeciętny produkt i reklamuje się (lub ma sprawny marketing), niż ten który ma świetny produkt i go nie reklamuje.

      Skomentuj

  2. MartinMax
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-09-07 08:19

    Może by tak bardziej po polsku?
    "Influencer marketing i native advertising" - czy brakuje nam polskich zwrotów na te określenia? Co to właściwie ma być? Aż nieprzyjemnie się to czyta.

    Skomentuj

    1. Wojciech Kiełt
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-09-07 12:41

      Może dlatego, że obydwa terminy oryginalnie powstały w j.angielskim, a ludzie pracujący w tej branży nie mają nic przeciwko, aby posługiwać się oryginalnymi nazwami tych "zjawisk".

      Nie zauważyłem aby gracze mieli coś przeciwko używaniu terminu "gaming".

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!