Na topie

Roccat Isku+ Force FX, czyli jak odebrać przewagę konsolom

Autor:
Jakub Jakubowicz

więcej artykułów ze strefy:
Peryferia

Kategoria: Peryferia Sprzęt do gier Klawiatury Producenci: ROCCAT

Ponoć granie na padach to żadne granie, choć konsolowcy są innego zdania. Zaś Roccat Isku+ Force FX robi wszystko, żeby zapewnić pececiarzom 100% przewagi.

  • Roccat Isku+ Force FX, czyli jak odebrać przewagę konsolom | zdjęcie 1
  • Roccat Isku+ Force FX, czyli jak odebrać przewagę konsolom | zdjęcie 2
  • Roccat Isku+ Force FX, czyli jak odebrać przewagę konsolom | zdjęcie 3
  • Roccat Isku+ Force FX, czyli jak odebrać przewagę konsolom | zdjęcie 4
  • Roccat Isku+ Force FX, czyli jak odebrać przewagę konsolom | zdjęcie 5

92%

Ocena benchmark.pl

 

Roccat Isku+ Force FX

Cena od 385.33 do 419

Zobacz wszystkie oferty

Plusy

- wygodny rozkład przycisków,
- dodatkowe klawisze makr,
- funkcja easy-shift,
- technologia Force FX,
- antighosting,
- podświetlenie RGB.

Minusy

- brak podświetlenia klawiszy multimedialnych,
- brak wbudowanych gniazd słuchawkowych i portów USB,
- typowe dla membranek kłopoty z rozpoznawaniem większej ilości jednocześnie naciśniętych klawiszy.

A A

Roccat Isku+ Force FX stawia na kontrolę i nacisk

Dobra klawiatura to taka, która zapewnia władzę. Brzmi zbyt górnolotnie? Powiedzmy więc, że kontrolę. W obliczu tej wartości uniwersalnej gatunek gry jest nieważny. RPG, MMO, strzelanina, czy jeszcze inny typ wirtualnej rozrywki – zawsze dobrze sprawować pełną kontrolę nad tym, co się dzieje na ekranie.

Dlatego też Roccat Isku+ Force FX została stworzona po to, żebyśmy mogli ruszać z posad bryłę wirtualnego świata za pomocą dziesięciu palców i kilkudziesięciu przycisków. A gdyby fani PlayStation 4 czy Xbox One protestowali, że jednak co dwie gałki, to dwie gałki, membranowa klawiatura Roccata postanowiła pomysłowo odebrać konsolowym padom tę przewagę, jaka wynika ze zręcznego poruszania kciukami.

Specyfikacja techniczna:

  • Typ klawiatury: membranowa
  • Typ komunikacji: przewodowy
  • Klawisze multimedialne: tak
  • Dodatkowe funkcjonalności: podświetlenie RGB; funkcja easy-shift; technologia Force FX; anti-ghosting; dodatkowe klawisze makr
  • Wymiary: 510 x 245 x 25 mm
  • Waga: 975 g
  • Długość przewodu: 180 cm

Roccat Isku+ Force FX - widok ogólny

Proste złożonego początki

Zanim jednak zagłębię się w konstrukcję przycisków i ich unikalne możliwości, zatrzymam się na chwilę przy wyglądzie Roccat Isku+ Force FX. Na pierwszy rzut oka nie znajduje się w nim nic szczególnie oryginalnego. Cały sprzęt cechuje się dosyć lekką (i wizualnie, i wagowo) konstrukcją z nieśmiertelnym, czarnym kolorem obudowy. Sam jego kształt niektórym z pewnością przypadnie do gustu, ale mnie jakoś nie porwał. Klasyka, klasyka i jeszcze raz klasyka… 

No dobrze, nie tak do końca, bo odrobinę urozmaicono ją dobudowaną podkładką pod nadgarstki, w którą wkomponowano trzy dodatkowe przyciski, jak również ostro pościnanymi brzegami całości. Poza tym jednak trudno na czymś więcej zawiesić tu oko. 

Ot, dosyć tradycyjny projekt – na górze urządzenia pasek z odróżniającymi się od reszty klawiszami multimedialnymi, dwa cienkie przełączniki do regulowania podświetlenia i nagrywania makr, a z kolei do odtwarzania tych ostatnich przygotowano rząd dodatkowych przycisków po lewej stronie.

Roccat Isku+ Force FX - przycisk do nagrywania makr

Mój wzrok przykuło natomiast podświetlenie RGB, które inaczej, niż w wielu innych klawiaturach, zostało utrzymane na bardzo subtelnym poziomie, tak że można na nie patrzeć bez konieczności zakładania okularów przeciwsłonecznych. A przecież i takie niefortunne przypadki zdarzają się w świecie pecetowych peryferiów.

Szkoda tylko, że iluminacja nie obejmuje również przycisków multimedialnych, klawisza nagrywania makr i regulatora podświetlenia. Kończy się to tym, że czasem po zmroku trudno zmniejszyć głośność i przez przypadek można ją zwiększyć, bądź w ogóle zlikwidować dźwięk. 

Innymi słowy, estetyka nie rzuca na kolana, ale jest utrzymana na bardzo przyzwoitym poziomie. Funkcjonalność – dla kontrastu – odrobinę zawodzi, ale całość tworzy i tak całkiem zgrany duet, do którego trudno mieć poważniejsze zastrzeżenia.

Roccat Isku+ Force FX - stylowe logo Roccat

Roimy sobie klawę

Zapleczem cyfrowym Roccat Isku+ Force FX jest uniwersalny dla sprzętów tej firmy Roccat Swarm. Jak zawsze, mamy tu do czynienia z wyjątkowo przejrzystym interfejsem, który podzielono na cztery karty. Pierwsza z nich odpowiada za funkcje ogólne, druga – za przypisywanie klawiszy, trzecia – za podświetlenie, a czwarta jest poświęcona stosunkowo nowatorskiej funkcji Force FX, o której więcej przeczytacie za chwilę.

Wśród ustawień ogólnych Roccat Isku+ Force FX znajduje się między innymi wybór odgłosu, jaki ma wydawać klawiatura (na przykład dźwięk maszyny do pisania czy też ciche klikanie), głosowe powiadomienia o zmianie profilu lub rozpoczęciu nagrywania makra, a także częstotliwość, z jaką będzie powtarzany dany znak w momencie przytrzymania klawisza.

Na razie nie ma więc zaskoczeń i druga zakładka też nie może się nimi pochwalić, bo to z kolei dosyć klasyczne przypisywanie funkcji do przycisków. Natomiast im dalej w Roccat Swarm, tym więcej ciekawostek.

Roccat Isku+ Force FX - przypisywanie dźwięków do klawiszy
Roccat Isku+ Force FX - tworzenie makr

Trzecia karta to system manipulowania podświetleniem. Do wyboru jest, rzecz jasna, pełna paleta barw RGB i całkiem sporo świetlnych efektów. Do tych ostatnich zalicza się między innymi wypełnienie wszystkich klawiszy jednym kolorem, jednostajne miganie, jak również „oddychanie”.

No, ale prawdziwe fajerwerki, mimo że nie tak barwne, jak ledowe podświetlenie, czekały mnie dopiero w zakładce numer cztery, którą poświęcono konfiguracji Force FX. Spytacie, czym jest ta technologia? Właśnie tym elementem, który ma zbliżyć Roccat Isku+ Force FX do konsolowych padów. Brzmi kontrowersyjnie? Czas więc rozłożyć to twierdzenie na czynniki pierwsze.

Roccat Isku+ Force FX - ustawienia Force FX

Moc w palcach

Najoczywistszym plusem konsolowych padów jest możliwość takiego operowania gałkami i przyciskami, które pozwala na płynną zmianę tempa poruszania się czy to bohatera, którym sterujemy, czy też pojazdu. Klawiatury takiej opcji nie dają. A w każdym razie nie dawały jej do tej pory, bo rejestrowały nasze polecenia zero-jedynkowo.

Twórcy Roccat Isku+ Force FX postanowili to zmienić i dlatego odrzucili na bok popularne wśród graczy mikroprzełączniki mechaniczne na rzecz mniej cenionej membrany. Jednakże trudno taki wybór ocenić negatywnie, bo po pierwsze czas reakcji jest zupełnie zadowalający, a po drugie ta właśnie decyzja zaowocowała wprowadzeniem Force FX.

Oznacza to ni mniej, ni więcej, a tyle, że klawiatura rejestruje nie tylko sam fakt naciśnięcia przycisku, ale i przyłożoną do tego siłę. Jak zapewniają twórcy Roccat Isku+ Force FX, ta opcja pozwala na przykład na swobodniejsze sterowanie autem w takich tytułach jak GTA V, a także na płynną zmianę tempa, w jakim porusza się nasza postać w Counter Strike’u, Battlefieldzie czy nawet serii Dark Souls.

O ile jednak w w samochodówkach ograniczeniem jest jedynie zwinność palców gracza, o tyle w przypadku strzelanin ością w gardle staje sama mechanika ich pecetowych wersji. Jak się bowiem okazuje, nacisk klawiszy obejmuje maksymalnie trzy tempa poruszania się – chodzenie, bieganie i sprint. O ile cała trójka została przewidziana na wstępie przez twórców danego tytułu.  

Roccat Isku+ Force FX - efekt lekkiego naciśnięcia klawisza Roccat Isku+ Force FX - efekt średniego naciśnięcia klawiszaRoccat Isku+ Force FX - efekt mocnego naciśnięcia klawisza

A skoro już mowa o przyciskach opartych na membranie, warto poruszyć też temat antighostingu. Działa on całkiem nieźle, bo Roccat Isku+ Force FX  nie dodaje od siebie przycisków, które nie zostały naduszone.

Niestety, klawiatura miewa czasami problemy z rejestracją wszystkich klawiszy w momencie, kiedy wciska się więcej, niż pięć z nich jednocześnie (bądź w bardzo krótkim odstępie czasu). Innymi słowy – nic od siebie nie dodaje, ale niekiedy potrafi dostać typowej dla membranówek zadyszki.

Roccat Isku+ Force FX - antyghosting

Do boju!

Z pecetowym sprzętem podobnie jak z autami. W salonie mogą wyglądać nieźle, ale całej prawdy dowiemy się o nich dopiero w terenie. Dlatego Roccat Isku+ Force FX też musiał doczekać się swojej jazdy próbnej. I to nie jednej!

Za trasy testowe posłużyły strzelaniny Call of Duty: Modern Warfare Remastered i Battlefield 1, jak również sequel klasycznego blizzardowego RTS-a, czyli Starcraft 2 oraz MOBA, również od Blizzarda - Heroes of the Storm. Każdy z tych tytułów pozwolił mi zwrócić uwagę na inne aspekty klawiatury i w żadnym z tych obszarów nie doszukałem się ziejącej wadami dziury.

Sieciowe strzelaniny stały się poligonem przede wszystkim dla technologii Force FX, która zaprezentowała się w tych warunkach nie najgorzej, choć trudno mi ją uznać za jakiś przełom. Być może dlatego, że twórcy zarówno Call of Duty: Modern Warfare Remastered, jak i Battlefield 1 przewidują tylko dwie szybkości poruszania się naszego wojaka – tempem „spacerowym” i sprintem.

Roccat Isku+ Force FX - zielone podświetlenie

W praktyce wygląda to więc w ten sposób, że lżejsze naciśnięcie przycisku dawało taki sam efekt, jak na zwyczajnej klawiaturze, natomiast dociśnięcie go do oporu rozpędzało postać na ekranie do sprintu (normalnie wymagałoby to sięgnięcia do „shiftu”, a tak jeden palec zostaje w zapasie). Jest to dosyć intuicyjne rozwiązanie, zwłaszcza, że progi aktywacji możemy ustawić pod własne preferencje w Roccat Swarm. Tym niemniej daleko mu do konsolowego kontrolowania postaci.

Z drugiej strony jednak trudno czynić z tego zarzut samej klawiaturze, skoro pecetowe wersje strzelanin po prostu nie zostawiają opcji płynnej zmiany tempa poruszających się postaci. Czas pokaże, czy na styku technologii Force FX i nowych tytułów z gatunku FPS narodzi się jakiś rodzaj porozumienia, który zrewolucjonizuje pecetową rozgrywkę. A może się tak stać, bo Roccat zapowiada, że będzie implementował Force FX w coraz to nowych sprzętach ze swojej stajni.

Roccat Isku+ Force FX - opisane przyciski WSAD

Z kolei rozgrywka w Starcraft 2 pozwoliła mi docenić mnogość przycisków odpowiadających za makra. Pięć klawiszy umieszczonych po lewej stronie klawiatury w zupełności zaspokajało moje dowódcze potrzeby, a dla prawdziwych „control freaków” przygotowano dodatkowe trzy przyciski umieszczone w podkładce pod nadgarstki. W moim przekonaniu ta ilość jest w zupełności wystarczająca.

Krótko mówiąc, Roccat Isku+ Force FX sprawdza się świetnie nie tylko w teorii, ale i w praktyce. Decyzja o zastosowaniu technologii membranowej, jakkolwiek wcale niejednoznaczna w odbiorze, nijak nie odbija się negatywnie na doświadczeniach podczas gry, a sporo dodatkowych opcji działa zdecydowanie uprzyjemnia rozgrywkę. 

Roccat Isku+ Force FX - trzy dodatkowe przyciski w podkładce pod nadgarstki

Z bliska i z dystansu

Zacząłem od na wskroś kontrowersyjnej tezy o przewadze padów nad klawiaturami. Już słyszę krzyki sprzeciwu, ale trzeba, rzecz jasna, to stwierdzenie brać w cudzysłów, bo w gruncie rzeczy dotyczy tylko regulacji poruszania się postaci lub pojazdów za pomocą gałek.

Roccat Isku+ Force FX robi co może, żeby tę różnicę zniwelować i choć to dopiero pierwszy krok na długiej drodze, wygląda on naprawdę ciekawie. Jednak technologia nacisku klawiszy to tylko jeden z elementów tej klawiatury. Obok niego są i makra, i niezły czas reakcji, i wygoda w użytkowaniu, a wszystko to tworzy razem atrakcyjny obraz całości.

Dopiero uwzględniając wszystkie te elementy można powiedzieć, że Roccat Isku+ Force FX powinna zaspokoić potrzeby tych bardziej wymagających graczy. Co do samej technologii Force FX… Cóż trzeba dać jej trochę czasu i poczekać, jak ustosunkują się do niej twórcy pecetowych wersji najpopularniejszych tytułów świata gier. Jak to bywa z każdym wynalazkiem, sprawiedliwie można go ocenić dopiero po nabraniu dystansu. A na to jeszcze chyba trochę za wcześnie.

Roccat Isku+ Force FX - logo Roccat Swarm

Ocena końcowa:

  • wygodny rozkład przycisków
  • dodatkowe klawisze makr
  • funckaj Easy-Shift
  • technologia Force FX
  • antighosting
  • podświetlenie RGB
     
  • brak podświetlenia klawiszy multimedialnych
  • brak wbudowanych gniazd słuchawkowych i portów USB
  • typowe dla "membranek" kłopoty z rozpoznawaniem większej ilości jednocześnie naciśniętych klawisz
     
  • Ergonomia:
     dobry plus
  • Jakość wykonania:
     dobry plus
  • Stylistyka
     dobry
  • Mechanizm klawiszy:
     dobry
  • Możliwości programowania:
     bardzo dobry
  • Szybkość reakcji
     dobry plus
  • Funkcjonalność
     dobry plus

92%

Super Ergonomia

Roccat Isku+ Force FX

Cena od 385.33 do 419

Zobacz wszystkie oferty

Odsłon: 10547 Skomentuj artykuł
Komentarze

8

Udostępnij
  1. benzene
    Oceń komentarz:

    -7    

    Opublikowano: 2017-05-18 11:32

    W strzelankach nic nie zastąpi nieśmiertelnego Belkina Nostromo obecnie w mechanicznym wydaniu Razera.

    Skomentuj

  2. Q2hvY2hsaWs
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-05-18 11:39

    Takie coś to bajer. W większości gier by się to do niczego nie przydało. Do samochodówek wciąż za mało. Do strzelanek mało intuicyjne i raczej zbędne. Wszelkie inne jak rpg czy moby rtsy itp nie mają takich potrzeb. W jakichś skradankach mogłoby się to w jakiś sposób przydać. Ale moim zdaniem równie dobrze to rozwiązano w Splinter Cell gdzie scrollem myszy określało się prędkość poruszania.

    Skomentuj

  3. SirMichael
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-05-18 12:26

    Co by to nie było to na pewno nie jest tyle warte. Roccat używa tak gównianych materiałów, że szkoda gadać, zresztą jak większość firm w sprzętach gamingowych.

    Skomentuj

  4. Zwis88
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-05-18 15:34

    Tytuł nie powinien brzmieć "jak odebrać konsolom przewagę" tylko "jak odebrać pieniądze frajerom". Po pierwsze nikt nie gra w multi na konsoli vs PC, po drugie wmawianie ludziom że klawiatura im da 100% przewagi to uderzanie w gimnazjalne marzenia o karierze w esporcie, gdzie dzieciak nie rozumie że jak będzie ćwiczył i pracował nad sobą to nawet na klawie microsoftu za 20 zł będzie wymiatał, a jak jest dupa wołowa to nawet na takiej za 1000 będzie grzał doły tabeli. Kiedyś nie było tego całego gamingowego złomu i ludzie grali świetnie na tym co mieli

    Skomentuj

    1. rlistek
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-05-18 17:50

      Ze sprzętem esportowym jest tak samo jak ze sprzętem sportowym. Sam sprzęt umiejętności ci nie doda, ale od pewnego poziomu, słaby sprzęt zaczyna cię ograniczać.

      Oczywiście ta przedstawiona wyżej klawiatura nie ma nic wspólnego ze sprzętem esportowym. Ot, wyciskanie kasy z naiwnych casuali. Coś jak myszy z przyciskami 3xclick itd.

      Skomentuj

      1. Zwis88
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-05-18 18:41

        No jasna sprawa, że klawiatura do grania na turnieju nie może się zacinać, nie może piszczeć jak wciśniesz więcej niż 3 klawisze ani nie może chodzić jak maszyna do pisania, musi być niezawodna, ale żeby spełnić te parametry wystarczy zwykły mechanik bez bajerów za 150-200 zł ewentualnie lepszej jakości membranowa klawa. A to wyżej to rzeczywiście wyciskacz buły z casuali

        Skomentuj Historia edycji

  5. decrypterie
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-05-18 15:56

    ale Lipton, klawa jak inna, za te cene fajną mechaniczną można kupić.... co ty odbierać przewagę konsolą jak oni jej nie mają a jak się bawić jak na konsoli to kontroler podepne i tyle w temacie

    Skomentuj Historia edycji

  6. leon-san
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-05-19 14:41

    Przyciski bezpośrednio pod spacją? Kto to projektował?

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!