Na topie

Sacred 3 - odprężająca młócka na kilka wieczorów, nie dla entuzjastów oryginału

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Kategoria: Gry Gry komputerowe Gry PlayStation 3 Gry Xbox 360 Tematyka: RPG Producenci: Deep Silver

Choć dla fanów Sacred 3 będzie zwykłą profanacją, sama gra potrafi sprawić nieco frajdy. Tyle że z dawną serią nie ma już po prawdzie zbyt wiele wspólnego.

  • Sacred 3 - odprężająca młócka na kilka wieczorów, nie dla entuzjastów oryginału | zdjęcie 1
  • Sacred 3 - odprężająca młócka na kilka wieczorów, nie dla entuzjastów oryginału | zdjęcie 2
  • Sacred 3 - odprężająca młócka na kilka wieczorów, nie dla entuzjastów oryginału | zdjęcie 3
  • Sacred 3 - odprężająca młócka na kilka wieczorów, nie dla entuzjastów oryginału | zdjęcie 4
  • Sacred 3 - odprężająca młócka na kilka wieczorów, nie dla entuzjastów oryginału | zdjęcie 5

60%

Ocena benchmark.pl

 

Sacred 3 (PC)

Cena od 49.99 do 49.99

Zobacz wszystkie oferty

Plusy

Odprężająca i bezpardonowa rozwałka przeciwników
widowiskowość i zręcznościowy charakter starć
niektóre żarty rzucane przez postaci bawią…

Minusy

… ale cała reszta to suchary nie z tej Ziemi
fabuła podana na wstępnie w niesamowicie chaotyczny sposób
powtarzalna i na dłuższą metę monotonna rozgrywka
dla fanów poprzednich części- obdarcie serii z erpegowego mięska i pozostawienie jego marnych ochłapów

A A

Jeśli zabawić się w tłumaczenie tytułu opisywanej w tym miejscu produkcji, zetkniemy się z takimi hasłami jak święty, sakralny czy nienaruszalny. Dla odpowiedzialnego za Sacred 3 studia Keen Games nie ma chyba jednak takiej świętości, której nie można by było naruszyć. Zakorzeniony bowiem głęboko w sercach graczy wizerunek serii jako produkcji RPG przy okazji „trójki” oskubany zostaje z większej części swoich erpegowych piór. To, co ostatecznie trafia w nasze ręce nie jest może wychudzoną i nagą kwoką, jednak wszyscy, którzy na Sacred 3 rzucą się z sentymentu do poprzedników, mogą się tutaj srogo zawieść. Pisalaliśmy już o tym zresztą przy okazji pierwszych wrażeń z gry.

Sacred 3 walka z ogrami

Na początek może taki żarcik…

Sekwencja otwierająca Sacred 3 już po paru sekundach okazuje się być wzorcowym przykładem dwóch, charakterystycznych dla fabuły tej gry elementów. Po pierwsze, z pośpiesznego bełkotu narratora, skaczącego po wątkach, faktach i postaciach niewiele da się ułożyć w trakcie tej dziewiczej konfrontacji. Skutek tego taki, że zaserwowaną w najnowszym Sacred opowiastką automatycznie przestajemy się interesować, i to zanim jeszcze animowane intro dobiegnie końca. Po drugie, stężenie sucharów bez wysiłku przewyższa tu poziom reprezentowany przez losowy odcinek Familiady, bo niemal każda postać dowolnym ze swoich tekstów kruszy bardziej, niż dziecko uzbrojone w otwartą paczkę krakersów. Jeśli planujecie więc zagłębiać się w tutejsze meandry fabularne, proponuję wyposażyć się w duże ilości płynów. Popijać trzeba tu sporo.

Sacred 3 gameplay

I na historię opowiedzianą przez produkt, który z jakiś powodów udaje kolejną część Sacred, nie poświęcę w tej recenzji ani zdania więcej. To, że całość jest tylko i wyłącznie pretekstem do przepotężnej młócki, jaką uskuteczniamy tu na tabunach wrogów, wielkiej tajemnicy nie stanowi. A skoro już przy młócce jesteśmy, dawno mięsa armatniego nie kosiło mi się w tak przyjemny sposób. Każda z dostępnych tu postaci (typowy siłacz z bułami jak arbuzy, łucznik, wymachująca włócznią laseczka w stylu Amazonki i adeptka sztuk magicznych) hordy trepów kasuje aż miło, używając widowiskowych ataków podstawowych, specjalnych, rzutów czy brutalnego dobicia. Dodatkowo, za złoto zebrane podczas misji śmiało rozwijać możemy tu umiejętności każdego z wojowników, rozlokowane pomiędzy dwoma grupami. Ich zestaw dobieramy sobie przed rozpoczęciem każdej misji, a później… Graj muzyko!

Sacred 3 bitwa

A gdzie bronie, pytacie? Gdzie pancerz, gdzie skarby wypadające z przeciwników? Gdzież niezliczone statystyki do rozwijania? Ano nie tutaj. Epickość starć z potworami maści wszelakiej wysyła nam jednoznaczny przekaz – Sacred 3 bliżej do chodzonej bijatyki, niż rasowej produkcji RPG. Każda z postaci ma tu garstkę predefiniowanych (!) broni i zbroi, odblokowujących się wraz z postępami w kampanii. Te posiadają własny poziom doświadczenia, więc jako taki rozwój odbywa się również w obrębie danego kawałka żelaza. Ponadto, w trakcie zabawy w nasze łapska wpadną też tzw. Duchy Oręża – w klimacie całej produkcji rzucające czerstwymi kawałami byty, gwarantujące pewne bonusy podczas starć. Zadania poboczne? Na liniowej mapie świata od czasu do czasu pojawi się jakaś zbaczająca z kursu dróżka, a na jej końcu dodatkowa porcja brzydali do ubicia. I niestety będą to jedyne „sidequesty”, na jakie w Sacred 3 możecie liczyć.

Kierunek: konsole!

Dla kogoś, komu Sacred w dalszym ciągu kojarzy się jako tytuł stanowiący zacną alternatywę dla Diablo, postać przybrana przez serię w części trzeciej może wydać się odpychająca i karykaturalna. Szczątkowy rozwój postaci, z góry określonego oręża i pancerzy czy okazjonalnych Duchów to zdecydowanie zbyt mało, by móc posłużyć się nazwą RPG w trakcie opisywania tej produkcji. Z drugiej jednak strony, jej niewymagająca aktywności szarych komórek fabuła, potęga razów sprzedawanych przez naszego herosa i spektakularność bitew to gwarancja pełnego odprężenia i relaksu. Samą terapię najlepiej jest jednak przeprowadzać w małych dawkach. Wówczas gra, której największym pechem jest właśnie „Sacred” w tytule, smakuje najlepiej. Z podłączonym do „pieca” padem w dłoni i na kanapie. No chyba, że gracie już na konsoli, pod którą to tak swoją drogą tytuł zdaje się być skrojony. Cóż zrobić – znak czasów!

Moja ocena:
Grafika:
zadowalający
Dźwięk:
zadowalający
Grywalność:
zadowalający
Ogólna ocena: 
Sugerowana cena w dniu publikacji testu: ok. 109 zł
 

Maciej SłaboszewskiZdaniem redakcyjnego sceptyka
Maciej Słaboszewski

Blamaż, profanacja, odmóżdżające nic. Tak mogę podsumować Sacred 3. Nie mam pojęcia co popchnęło panów ze studia Deep Silver do stworzenia tego dziwacznego i pokracznego tworu. To przecież nie mogło się udać. Każdy zdrowo myślący gracz, który zobaczy tytuł pomyśli przecież, że to kontynuacja kultowej serii….a w rzeczywistości wspólna jest tylko nazwa. Sacred 3 to prosty, zupełnie pozbawiony jakiejkolwiek głębi slasher, który nawet w tej kategorii nie jest niczym szczególnym. Podobnej jakości produkcje dziś wydaje się na tablety czy smartfony. Jeśli ktoś myśli, że Diablo III jest uproszczoną do bólu dwójką to powinien zobaczyć ten tytuł – zmieni zdanie. Na dobrą sprawę nie ma chyba w naszym słowniku słów, które mogłyby trafnie oddać zażenowanie jakie czułem po godzinie „zabawy” z pełną wersją Sacred 3. Trywialna fabuła, brak przedmiotów / ekwipunku w tradycyjnej formie, rozwój postaci, umiejętności… dobry żart, humor na poziomie szkoły podstawowej, AI…jakie AI?! Omijajcie szerokim łukiem, to jakiś ponury żart. Za pół roku zapewne znajdziecie tę odsłonę Sacred w jakimś wyprzedażowym koszu w Biedronce i wówczas możecie przeboleć ten niewielki wydatek, aby zobaczyć jak nie należy robić gier komputerowych. Ogólnie ciśnie się na usta kolokwialne „WTF?!”. Solidny kandydat w kategorii – największa porażka roku. Moja ocena: 1,5/5

Sacred 3 (PC)

Cena od 49.99 do 49.99

Zobacz wszystkie oferty

Odsłon: 6930 Skomentuj artykuł
Komentarze

15

Udostępnij

Zaawansowana i funkcjonalna płyta pod Intel Skylake

ASRock Z170 Extreme4

Cena od 609zł do 642.79zł

zobacz oferty

  1. Kropeczka
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2014-08-15 08:53

    A i Autor dał 3 gwiazdki ???
    Aż boję się pomyśleć za co dałby jedną....

    I później płaczecie, ze wasze oceny gier budzą tylko śmiech u czytelników.......

    Skomentuj

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      14    

      Opublikowano: 2014-08-15 11:33

      Ale dlaczego nie mógł dać 3 gwiazdek? Recenzja jest zawsze subiektywna. Dlatego przy tego typu tytułach dajemy co najmniej jeszcze jedną opinie.

      Osobiście uważam, że gdyby ta gra ukazała się pod dowolnym, innym tytułem nie byłoby całej sprawy. Ot, po prostu młócka na średnim poziomie.

      Skomentuj

      1. SomeDude
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-08-15 22:52

        Bo ta gra to kupsko a nie młócka na średnim poziomie.

        Skomentuj

      2. Zero-Cool
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-08-15 22:53

        Gdzieś przeczytałem że żeby atakować trzeba za każdym razem kliknąć przycisk myszy, nie ma możliwości przytrzymania i ciągłego atakowania, może ktoś walną ścieme, ale jeśli tak na prawdę jest to ja dziękuję za tak odprężającą grę, wole pograć za free w Patch of Exile

        Skomentuj

      3. Kropeczka
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-08-15 23:11

        Już Ci tłumaczę - ale mam świadomość iż bronisz kolegę, mając świadomość i 3 gwiazki się nienależną.

        Skoro gra ma tytuł Sacred 3 - to oczekujemy gry w klimacie 1 i 2
        Zgodzisz się ???
        A skoro dostajemy coś całkiem innego (pomijam iż kiepskiego) to 3/5 to cena będąca ukłonem do dystrybutora, sklepu, itd.

        Jeszcze jaśniej...

        Jeśli Diablo 3 okazałoby się symulatorem kuźni, albo kozy - zasłużyłoby na 3 gwiazdki ?
        Odważyłbyś się fanom Diablo napisać iż w sumie to fajny symulator kozy ???

        Bardzo, bardzo wątpię................

        Skomentuj

        1. Maciej Piotrowski
          Oceń komentarz:

          4    

          Opublikowano: 2014-08-16 11:15

          Ależ ja nie muszę bronić Roberta - w miarę mu się podobało to taką ocenę wystawił. Z kolei Maciej podszedł do tego bardziej jako fan serii Sacred i przedstawił inną opinie.

          Co do zarzutu, że ocena 3 jest ukłonem w stronę sklepu, dystrybutora czy Pana Cześka z parkingu to w jakim celu dodaliśmy drugą, znacznie bardziej krytyczną opinie?

          Inna sprawa - ja nie wiem, ale za moich czasów szkolnych 3 oznaczało "dostatecznie" i raczej nie było aż tak wielkim powodem do dumy.

          Skomentuj

          1. 3ndriu
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-08-17 21:37

            Toś miał kieoską szkołę, przy odpowiednich wymaganiach 3 jest darem niebios, błogosławieństwem Najwyższego itd.. 3 oznacza że gra jest średnio lepsza od 50% gier, to bardzo dużo konkurencji. Ocena jest subiektywna i dobrze, ale wg. mnie jako główną recenzję powinniście dać pracę pana Słaboszewskiego, ponieważ sądzę że głównie fani szukają informacji o tej grze. Jeśli bym szukał gry jedynie do odmóżdżającego mordobicia to prawdopodobnie dałbym nawet wyższą ocenę.

            Skomentuj

          2. Maciej Piotrowski
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-08-17 23:52

            Kiepską?:) Raczej nie. Za moich czasów 2 oznaczało "pałę" i nie było zmiłuj w postaci jakiegoś tam miernego:) Przynajmniej w podstawówce - jeszcze tej 8-klasowej:)

            Co zaś tyczy się wyboru osoby do recenzji - to nie taka prosta sprawa. Z różnych powodów, choćby z uwagi na inne przygotowywane teksty.

            Skomentuj

  2. Dragonik
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-08-15 10:38

    Dobrze że nie kupiłem tylko sprawdziłem na torrentach 100zł w kieszeni:)

    Skomentuj

  3. Dooku
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2014-08-15 12:10

    Ostatnio wyszło Divinity: Original Sin jakby jeszcze jakiemuś fanowi RPG to umknęło, świetny tytuł, cena około 65 zł. Dla mnie pierwszy Sacred był już raczej przeciętny, jeśli kolejne części są słabsze to podziękuje.

    Skomentuj

    1. MrPawello
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-08-15 12:13

      No właśnie chyba się przyczaję na to Divnity w sklepie i kupię :> Oglądałem gameplaye i czytałem recenzje - fajna giera im wyszła.

      Skomentuj

    2. Maciej Słaboszewski
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-08-15 13:51

      Zdecydowaniw warto, nowe Divinity to jest to. :) Jakby ktoś przegapił to naszą recenzję tej świetnej produkcji możecie przeczytać tutaj -> http://www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/divinity-original-sin-recenzja.html

      O Sacred 3 co miałem napisać - napisałem powyżej pod recenzją Roberta, nie widzę sensu, aby dalej kopać leżącego. ;) Najlepiej zwyczajnie zapomnieć, że taka gra w ogóle została wydana.

      Skomentuj

    3. abukiewicz
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-08-15 18:37

      Warto kupić. Gra daje dużo frajdy. na przejście trzeba przynajmniej z 50h. No chyba ze się ktoś uprze i będzie chciał przejść sam wątek główny pomijając większość misji pobocznych to się wyrobi trochę szybciej.

      Skomentuj

  4. SzybkiSasza
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2014-08-15 15:15

    Ech, z tego co słyszałem od kumpla- testera, to Deep Silver trochę sobie strzeliło w stopę - chcieli stworzyć fajną grę (i studio, które grę robiło naprawdę się postarało) ale DS podjęło decyzję, żeby sprzedać ją pod szyldem znanej produkcji (bo pewnie myśleli, że da im to więcej kasy...) no i klops... Znajomy po testowaniu stwierdził, że to cholernie przyjemny slasher, ale nie powinien mieć nic wspólnego z Sacred, tylko wyjść w innym, oddzielnym lore - i wg. mnie ma 100% rację - wtedy był by to miły dobry średniak na kilkanaście ciekawych wieczorów - a tak jest tylko zawód, że to nie Sacred tak naprawdę...

    Skomentuj

  5. Kropeczka
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-08-15 23:12

    Post powyżej jest adresowany do Macieja

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!