Na topie

Tanie smartfony nie mogą być już tylko tanie

Autor:
Paweł Tomaszewski

więcej artykułów ze strefy:
Smartfony

Kategoria: Mobile Telefony Smartfony Tematyka: publicystyka

Tanie smartfony nie mogą już wyróżniać się wyłącznie niską ceną. Konkurencja w tym segmencie jest tak duża, że muszą oferować o wiele więcej.

  • Tanie smartfony nie mogą być już tylko tanie | zdjęcie 1
Ocena redakcji

5

super

 

A A

Dolna półka cenowa w smartfonach nie może już tylko i wyłącznie wyróżniać się ceną. Konkurencja w tym segmencie nabiera rumieńców. Przybywa producentów, przybywa nowych urządzeń. Widać, że priorytetem zaczynają być dodatkowe funkcje i możliwości tanich smartfonów.

Kiedyś było prosto. Smartfon za 700 złotych miał czystego Androida, jakieś podstawowe podzespoły, trzeszczącą, plastikową obudowę, a jego działanie pozostawiało sporo do życzenia. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Już za 1500 zł możemy mieć urządzenie o możliwościach porównywalnych z flagowym smartfonem. Spójrzmy chociażby na takie modele, jak Samsung Galaxy A5, Zenfone 3 czy Honor 8. Doświadczenia płynące z ich użytkowania stoją na bardzo wysokim poziomie. Siłą rzeczy rzutuje to na dolną półkę.

ASUS ZenFone 3
ASUS ZenFone 3

Segment poniżej tysiąca złotych jeszcze kilka lat temu był bardzo smutną kategorią, bo nie działo się tutaj absolutnie nic. Sytuacja uległa zmianie dzięki agresywnej polityce cenowej Huawei. Model P8 Lite był przez niemal cały rok wymieniany jako jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) model do tysiąca złotych. I to nie tylko w Polsce. Urządzenie na całym świecie zaskarbiło sobie sympatię użytkowników oraz recenzentów. Huawei pod koniec 2015 roku pochwalił się rekordową sprzedażą P8 Lite sięgającą 10 mln egzemplarzy. To imponujący wynik.

Pozostali nie mogli patrzeć biernie na to, jak Chińczycy zagarniają dla siebie tę część rynku. Widać to było doskonale po zmianach w ofercie Samsunga i LG. Ten pierwszy zaczął wprowadzać serie J oraz A, które wydawały się być bezpośrednią konkurencją dla tanich słuchawek Huawei. LG natomiast postawiło na lubianą serię K oraz postanowiło implementować w dolnym segmencie rozwiązania znane z flagowców w serii X. W ten sposób na rynku wylądowała masa interesujących i niedrogich konstrukcji, jak chociażby LG X Screen z dwoma wyświetlaczami czy LG X Power z ogromną baterią. Zresztą bateria stała się chyba jednym z najczęściej wykorzystywanych atutów. Dostrzegł to nawet ASUS wprowadzając na rynek dwa różne Zenfone’y Max z pojemnymi akumulatorami.

Doskonale było to widoczne na minionych targach CES, gdzie swoje premiery miały nowe smartfony Huawei, ASUS-a i ZTE. Ten pierwszy zaprezentował Honora 6X, który ma być urządzeniem adresowanym przede wszystkim do ludzi młodych. Smartfon wyceniany na ok. 250 dol. został wyposażony w m.in. dwa aparaty z tyłu, czytnik linii papilarnych i bardzo dużą, jak na tego typu urządzenie, baterię. Całość dopełnia – duży 5,5-calowy ekran. To samo zrobił ASUS. Jego Zenfone 3 Zoom jest nieco droższy, ale też ma dwa aparaty, dużą baterię i 5,5-calowy ekran. A ZTE? Blade V8 Pro ma kosztować 230 dolarów i… Zgadza się, ma dwa aparaty. Dodajcie do tego wszystkiego detale, jak zaokrąglone ekrany, smaczki w oprogramowaniu, pojemniejsze baterie itd. W pewnym momencie przychodzi refleksja – czy my naprawdę ciągle mówimy o dolnej półce cenowej?

Honor 6X
źródło: cdnmedia.hihonor.com

To nie jedyne przykłady. W minionym roku w dolnych segmentach cenowych uaktywniło się kilka marek. Tutaj szczególnie warto wymienić Alcatela, za którym stoi chińskie TCL. Firma udowodniła, że nie tylko potrafi rywalizować ceną, ale też nadążać za trendami, czego przykładem były własne gogle wirtualnej rzeczywistości dołączane do opakowania z każdym Alcatelem Idol 4 i 4S. Takie przykłady się mnożą – szczególnie, że u progu globalnej ekspansji stoi jeszcze kilka chińskich oraz hinduskich marek.

To wszystko odbija się korzystnie na użytkowniku. Widać to doskonale, gdy zestawimy ze sobą telefony poniżej tysiąca złotych sprzed dwóch lat oraz obecne. Dzieli je przepaść. Budżetowe urządzenia stają się coraz ciekawsze. Nudne konstrukcje z logo B-brandów mają przez to trudniej bo i trudniej się im wyróżnić na rynku. A tymczasem giganci wspinają się na wyżyny kreatywności – jeżeli nawet nie z technologią to ze sposobem komunikowania. Oferta smartfonów za złotówkę u operatorów jeszcze nigdy nie była tak szeroka.

Jest jednak też druga strona medalu. Smartfony powoli zaczynają cierpieć na te same dolegliwości, co komputery PC. Stają się na tyle dobre, że nie czujemy potrzeby ich wymiany co 1-2 lata. Rynek się nasyca, a dynamika sprzedaży spada. Google nie bez powodu wydaje nowego Androida dwa razy do roku, bo to jedno z narzędzi do intensyfikowania zainteresowania nowymi urządzeniami. Sami producenci sprzętu będą musieli natomiast oferować jeszcze ciekawsze rozwiązania, aby przekonać Kowalskiego, że to jest właśnie ten moment, kiedy trzeba wymienić telefon na nowy.

Odsłon: 9671 Skomentuj artykuł
Komentarze

18

Udostępnij
    1. Blitz007
      Oceń komentarz:

      8    

      Opublikowano: 2017-01-25 15:18

      No nie do końca... Wystarczy troszkę poszukać i bez problemu w tej okolicy można znaleźć interesujące uradzenie. Czy będzie to iPhone, albo Samsung? Nie, ale z takimi samymi podzespołami i w ładnej obudowie. Jak nie wierzysz to poszukaj Xiaomi Mi 5 w chińskich sklepach, albo Lenovo ZUK 2, telefony z podzespołami z S7 w cenie ~800 złotych.

      Skomentuj

    2. Franz
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-01-25 15:51

      Ja ostatnio za 629 zł. kupiłem Honora 5X - nie jest to smartfon idealny, ale na pewno nie można o nim powiedzieć. że jest badziewnie wykonany, czy że ma badziewne podzespoły.
      Wszystko działa płynnie i bezproblemowo. Bardzo dobrze wygląda z metalowo obudową.

      Skomentuj Historia edycji

    3. protoCJ
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-01-25 16:25

      Ostatnio Xiaomi Redmi Note 3 był za 800zł, i nie jest to na pewno słaby telefon. Redmi 3S można spokojnie jeszcze taniej kupić jak się na okazję trafi więc i poniżej 700zł można coś dostać dobrego.

      Skomentuj

    4. Nefae
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-01-25 17:21

      Z tym badziewiem się nie zgadzam, do 700 znajdziesz coś przyzwoitego, niemniej w tekście 700 a 1500 zł różnicę robi.

      Skomentuj

    5. dragoniczny
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-01-25 20:07

      Nie licząc ceny futerału, który zamówiłem wraz z telefonem, to kupiłem za około 850 zł LeEco Le 2 Pro, który naprawdę jest według mnie świetnym telefonem, tyle że brakuje mu stabilizacji obrazu w aparacie.

      Skomentuj

      1. gregory92
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-01-25 21:49

        W tych czasach nie widzę sensu kupowania telefonu w sklepach typu Saturn bo mają drogo. Na aliexpres kupujesz Xiaomi redmi 4 pro. Cena 148$ oraz do tego dodajesz za 11$ gwarancję w polskiej dystrybucji. 159$*4,05=643,95 zł. A w Polsce ten telefon kosztuje 1050 zł.

        Skomentuj Historia edycji

      2. edymion
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-01-26 00:54

        lepszym wyborem byłby LeEco cool1 - lepszy aparat i bateria. ale masz racje

        Skomentuj Historia edycji

    6. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2017-01-26 14:07

      ankieta jest źle sprofilowana i widać tu nieznajomość rynku. zakres poniżej 500zł, ok. ale średni zakres 500-800zł nie pokazuje właściwych tendencji, bo to powinno być 600-800zł, a niżej to 400-600zł. ja właśnie celuję w 400-600zł bo to jest po prostu dobry przedział. nie interesuje mnie najnowszy android, bo za pół roku do roku i tak będzie nieaktualny, więc ten sposób postarzania produktu na mnie nie działa. więcej zechę wydać na smartfona wtedy, kiedy będzie go można łatwiej aktualizować, kiedy producent nie będzie odrzucał gwarancji że wgrałem inny system itp, kiedy swobodnie będę się mógł pozbyć crapware.

      ostatnia rzecz też do autora artykułu, 700zł to żadna dolna półka lecz średnia półka, dół jest poniżej 400zł, i takiego sprzętu który jest często krytykowany za jakość a w zasadzie jej brak, jest coraz więcej na rynku. przynajmniej jak się zepsuje albo producent anuluje gwarancję i bezpłatną naprawę bo "fizyczne uszkodzenie" np. portu USB, to ja dziękuję aby za coś takiego wydać 700zł które jest średnią półką. wszystko powyżej ok 1500 czy 1200zł to już wysoka półka, i nie ważne czy kosztuje 1250 PLN, czy 4600 PLN. to wszystko jest górna półka.

      Skomentuj

  1. Balrogos
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-01-25 15:00

    Widze same znane marki ja mam BlackView BV6000 za 652zl fajny telefon :) mocna obudowa, 8 rdzeniowy 2ghz Cortex A53 Mali T860, 3gb ramu, 32gb wewnetrznej, 4500mah, IP68, erkan 4.7(HD), dual sim, nawet spoko aparat, NFC, lte+, gps+glonass, czujnik cisnienia, magnetometr, telefon wykonany z poliweglanu wcmacniaty wloknem szklanym z bocztymi wstawkami z aluminium, na androidzie 6.0 a dostanie 7.0




    http://www.blackview.hk/blackview-147/

    Skomentuj

  2. qverious
    Oceń komentarz:

    16    

    Opublikowano: 2017-01-25 15:10

    Sądząc po cenach serii Galaxy A (2017) to niektórzy producenci sądzą, że ich tanie smartfony nie muszą być nawet tanie :)

    Skomentuj Historia edycji

  3. XaRaDaS
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2017-01-25 16:26

    Zapytam się do tak mniej więcej 1800 PLN jaki telefon byście polecili ? Patrzyłem na nowego A5 (2017) w euro rtv za 1799 z kartą 64GB, ale jeżeli coś można wyrwać taniej i w dodatku porównywalnego to będę wdzięczny za podpowiedź. Nadmienię, że zakup w euro, gdyż tam mam łatwiejsze raty :D

    Skomentuj

    1. Kuciem
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2017-01-26 11:08

      jak chcesz telefon na raty... to wez sobie abonament. Polecam.

      Skomentuj

      1. BrumBrumBrum
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-01-26 14:10

        akurat abonament czy mix warto jest przeliczyć, bo jak nie weźmiesz słuchawki w abonamencie, to możesz sobie bardzo obniżyć jego wysokość. wystarczy złożyć przeniesienie numeru, i za moment będzie dzwonił ktoś z obsługi aby "uratować" klienta przed odejściem.

        Skomentuj

  4. mw_1975
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-01-25 21:52

    Juz 2-3 lata temu można było trafić na ciekawe rodzynki w zakresie do 800 zł. To żadna specjalna nowość. Oczywiście, było ich dużo mniej, niż teraz, ale jakieś były. Sam miałem GoClevera Insignia 5. Kupiłem go jako używkę za mniej, niż 450 zł, nowe były wtedy po około 800. Nawet w testach był oceniany jako dobre i solidnie wykonane urządzenie. 4 rdzenie po 1,5 GHz, 8 MPix z tyłu, 2 MPix, zdjęcia bardzo dobrej jakości (przynajmniej, kiedy obiekt był dobrze oświetlony), nawet niektóre gry działały sprawnie. Gdyby nie przypadkowe rozbicie ekranu używałbym go pewnie do tej pory, bo nie czułem potrzeby zmiany.

    Skomentuj

  5. 1985r7
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-01-26 00:32

    Nie rozumiem czemu robią tylko smartfony z 5 calowymi ekranami ja wolał bym z 4 cale ale niema w czym przebierać.
    I te smartfony co roku rosną a nie maleją. A przecież 7 cali to już tablet :) Tym producentom totalnie odbiło.

    Skomentuj

      1. Kuciem
        Oceń komentarz:

        -4    

        Opublikowano: 2017-01-26 11:07

        a kim ty jestes zeby decydowac co bardziej odpowiada innym osobom?

        Skomentuj

    1. Kuciem
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-01-26 11:06

      Moj ojciec lubi (po prostu lubi) telefony z klapka. Chodzi wiec od 10 lat z tym samym badziewiem i nie ma absolutnie zadnej alternatywy w sklepach.

      Skomentuj

  6. Fiona
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-01-26 09:14

    Tanie smartfony, tylko import własny z chin.
    To co jest "tanie" na półkach polskich sklepów to poziom manty.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!