Gry komputerowe

Przychodzi Mickiewicz do Tarantino

opublikowano przez Jakub Jakubowicz w dniu 2015-06-08

CD Projekt przyzwyczaił nas do tego, że w ich produkcjach nie brakuje odwołań do innych gier, filmów, książek, słowiańskiej kultury i fenomenów społecznych współczesnej Polski i świata. Starczy wspomnieć pięściarza z Zabójców Królów, który nosił znaczące imię Naizdup. Postmodernistycznego miszmaszu, w którym pełno aluzji i mrugania okiem do gracza, nie brakuje także w Dzikim Gonie. Odnajdujemy tam żarty nawiązujące do filmów Kill Bill, Monty Python i Święty Graal, Seksmisja, do komiksów o Asteriksie i Obeliksie, a nawet do poezji Mickiewicza.

Zadania poboczne są prawdziwą wylęgarnią dla tego typu motywów. Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu mocno rozbudowana misja będąca swobodną interpretacją legendy o Popielu, którego zjadły myszy. Walka z ghulami na centralnej wyspie jeziora do złudzenia przypominającego Gopło przyprawiła mnie o ciarki na plecach. Efekt ten spotęgowała świetna muzyka inspirowana słowiańskim folklorem. Nie ma w niej nic z Donatanowego ubijania śmietany. Zamiast tego tworzy ona niepowtarzalny klimat, który przywodzi na myśl mieszankę Starej Baśni i Matrixa.

Mahomet i Płotka

Może zabrzmi to niepoważnie, ale chyba największym mankamentem Dzikiego Gonu jest koń Geralta imieniem Płotka. Zanim wytknie się temu biednemu zwierzęciu jego oczywiste wady, warto wspomnieć o tym, jak duży jest jego udział w rozgrywce. Przede wszystkim jest on podstawowym środkiem transportu, ale poza tym wiążą się z nim także wyścigi konne, które są kolejną atrakcją wiedźmińskiego świata. Przyjemnie poczuć wiatr w siwych włosach i rzucić się na złamanie karku przez prowizorycznie zbudowany tor. Aż szkoda, że ten element najnowszego Wiedźmina jest stosunkowo rzadko spotykany.

Niestety, poza wyścigami Płotka nie spisuje się tak dobrze, jakby się chciało. Założenie jest proste: gdziekolwiek znajduje się Geralt, niezależenie od tego czy mowa o wyspie czy o miejskich slumsach, starczy, że gwizdnie na palcach, a jego wierna klacz zaraz do niego przybiega. Jest to założenie mocno idealistyczne. Dla Płotki, niczym dla głównego bohatera w pierwszej części serii, nawet najniższe ogrodzenie jest przeszkodą nie do pokonania. Nierzadko ten biedny koń, zamiast odpowiedzieć na wołanie swojego pana gapi się w kamienny mur. Nawet szkoda wspominać o przypadkach, kiedy połową ciała zapada się pod most lub wchodzi w nietypowe interakcje z wystającym z ziemi słupem. Zwykle całe to gwizdanie na Płotkę kończy się podobnie, jak w znanym przysłowiu o Mahomecie i górze. Innymi słowy, trzeba się do uparciuszki pofatygować osobiście.

Drzazgi i kłody

Możemy udawać, że nie widzimy drzazg i kłód w kocich oczach najnowszego Wiedźmina. Prawda jest jednak taka, że napotykamy je co krok podczas rozgrywki. Raz po raz płotka przenika przez kolejne kawałki drewna, od czasu do czasu napotyka się lewitujące w powietrzu bełty i łuki, a także zdarza się, że nawet sam wiedźmin zlewa się w całość z przypadkową belką. Dają się we znaki też mniej oczywiste niedociągnięcia, takie jak niemożność otwarcia tajnego przejścia przed przeczytaniem o nim w liście czy innym dokumencie. Chyba najbardziej irytującym bugiem jest ten, który sprawia, że przechodnie w zasięgu wzroku rozkładają ręce na boki i zaczynają unosić się nad ziemią. Do tego dochodzi jeszcze cała seria błędów związanych z poruszaniem się Płotki.

Jednak nie warto przykładać aż tak dużej wagi do pojawiających się w Dzikim Gonie błędów, jako że w porównaniu z innymi produkcjami, takimi chociażby jak Assassin's Creed: Unity, jest ich stosunkowo niewiele, a ponadto są w miarę szybko łatane kolejnymi patchami wypuszczanymi przez CD Projekt. Przy produkcji na taką skalę trudno uniknąć większych lub mniejszych niedopatrzeń.

Primus inter pares

Długo przyszło nam czekać na ostatnią część przygód Białego Wilka, ale zaiste było warto. Przygotowana przez REDów gra jest fenomenem nie tylko polskim, ale i globalnym. Największą siłą Dzikiego Gonu jest odwrócenie równowagi między główną linią fabularną, a wszystkimi zadaniami pobocznymi. O ile w pierwszym Wiedźminie oraz w Zabójcach Królów były one zaledwie dodatkami do podstawowej opowieści, o tyle w Wiedźminie 3 odpowiadają one za całe bogactwo świata, który gracz ma okazję swobodnie przemierzać.

Niektórzy twierdzili, że dopiero druga część komputerowych przygód Geralta z Rivii nadała całej serii rangę, na jaką ta zasługiwała. Jednakże prawda jest taka, że Wiedźmin 1 zawierał w sobie wiele rozwiązań i motywów, które zostały zapomniane w Zabójcach Królów. Dziki Gon łączy w sobie najlepsze elementy poprzednich dwóch części, a także dodaje wiele od siebie, co w perspektywie całej trylogii czyni go pierwszym pośród równych sobie.

Ocena końcowa:

  • otwarty świat pełen przygód;
  • niezwykle rozbudowane i wciągające zadania poboczne;
  • taktyka walki dostosowywana do konkretnego typu potworów;
  • wyraziste i ciekawe postacie;
  • import decyzji z Wiedźmina 2;
  • mnogość nawiązań między innymi do kina oraz literatury;
  • udoskonalony system zażywania i odnawiania eliksirów;
  • błyskotliwe dialogi;
  • karcianka Gwint
     
  • irytujące zachowania Płotki;
  • bugi uprzykrzające rozgrywkę;
  • miejscami kulejąca grafika
Grafika: dobry plus
Dźwięk: super
Grywalność: super

Ocena ogólna:

98%

marketplace

Komentarze

36
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    co by nie pisać gra zajeb...ta ,tak więc grajmy i nie narzekajmy ;-)
    Zaloguj się
    14
  • avatar
    (Nie czytałem całego artykułu) Zauważyłem ze dużo ludzi nie ma pojęcia że płotką można skakać :D
  • avatar
    Oczywiście nie ma gier doskonałych. Każda gra (a było ich całe 4) dostała ode mnie notę 10/10. Wiesław 3 jest grą, która uzupełniła szeregi "przenajświętszej trójcy". Jest tutaj tak dużo zawartości, że zawstydziła ona wszystkie dotychczasowe gry z każdego wybranego gatunku (na dodatek za niższą cenę). Trzeba tu wspomnieć że Bethesda wydając grę taką jak Skyrim miało OGROMNE doświadczenie płynące z Fallout czy z innych odsłon serii The Elder Scrolls. CDP nie miało absolutnie żadnego doświadczenia w grach open world RPG. Wyszło na tym wręcz fenomenalnie (chciałbym żeby ich sytuacja finansowa również odnotowała tak duży sukces). Gra jest wyśmienita i przysłania wszystkie niedociągnięcia, których trochę jest. Podsumowując: Wiedźmin 3 to majstersztyk CDP i w pełni zasługuje na najwyższą notę.
  • avatar
    Co do sondy. Według mnie trylogia jest wystarczająca. Zobaczcie co się stało z Gothic jak trylogia została sztucznie przedłużona.
    Zaloguj się
  • avatar
    Im bardziej rozbudowana gra tym szansa na bugi większa. Więc nie ma co nękać CDPR w tej sprawie, która notabene robi cholernie dobrą robotę w kwestii szybkości łatania, bo następnym razem porzucą zbyt ambitne projekty w obawie przed linczem z powodu bugów.

    Ta cała płotka to całkiem zabawny koń, nie wiem czy wszystko z nią to bugi. Raz wołam ją i wołam, patrzę, a ona w stajni przy żłobie spokojnie siano wcina. Ma charakter szkapa.

    11/10. Gra dekady. Wszyscy powinni na korki chodzić do CDPR w kwestii tworzenia interesujących zadań.
  • avatar
    Najlepsza gra w jaka gralem od wiekow !!!!
    Polecam , akcja niesamowita a juz nie wpomne o motywach w bitwie w zamku ! ....
  • avatar
    Prawdziwy pochłaniacz czasu :-)

    Gdyby tylko doba trwała dłużej a kobieta nie brzęczała:
    "Znowu w Wiedźmina grasz !?"
  • avatar
    choć muszę przyznać że gra raz mi się zwiesiła... , mianowicie w nocy ratowałem konie w kasztelu u barona i w momencie otworzenia drzwi zwis... czarny ekran z ikonką ładowania bez końca... i tak póbowałem parę razy i nic..., co nie zmienia faktu że gra jest rewelacyjna.
  • avatar
    Gra znakomita. Mi przeszkadza tylko jeden bug którego doświadczyłem a mianowicie zabiłem wilkołaka i dalej mam tą misję.
    Dawno nie grałem w tak fajna grę.
    Zaloguj się
  • avatar
    którą to historię można brutalnie przerwać klikając spację
  • avatar
    Zakończenie gry zależy od interakcji z Ciri. Jeśli zrobicie tak że będziecie się rzucali śnieżkami i zniszczycie laboratorium to Ciri przeżyje. W innym przypadku zakończenie jest dołujące. Ciekawe jak się dalej losy potoczą? Większość czarownic i nie ludzi spłonęła na stosach. Geralt i Ciri poszli każdy w swoją drogę.
  • avatar
    Jest to naprawdę bdb gra może najlepsze rpg w jakie grałem a grałem w serie BG, IWD, PT, NW, F, DA i wiele innych. Grafika jest świetna (w max detalach i ze wszystkim efektami), wspaniałe oświetlenie, detale każdej nawet najmniejszej chaty itd. - może trawa kiepska ale ile tam roślinności (nie 1 czy 2 rodzaje drzew i jedna trawa ale kilkadziesiąt gatunków) świat żyje np. pogoda się zmienia (jest deszczyk, ulewa burza), zwierzęta polują, dzieci biegają a nie jak w DAI małe lokacje pozbawione życia. Istnieją większe lub mniejsze bugi np.: mutageny, których nie można połączyć albo można to zrobić tylko 1 raz.
  • avatar
    Ile razy zobaczymy na tym portalu ponowną recenzję produktu w którym optymalizacja jest tam gdzie światło nie dochodzi?
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    Pierwsza strona i zdanie:

    "Wzorem Dantego w głębi ciemnego znalazłem się lasu" A po Polsku da się to napisać?? :D Czy może to jakaś pokrętna wersja tekstu Yody :D
    Zaloguj się
    -5
  • avatar
    Zaloguj się
    -21
  • avatar
    Brakuje mi w Wiedźminie 3 opcji szybkiego załadowania zapisu gry (F9); szybki zapis jest.. a wczytania zabrakło...
    do tego normalne ładowanie gry trwa zbyt długo (zapewne jest to sztucznie wydłużone przez przypominaną historię podczas ładowania)
  • avatar
    koledze pewnie chodziło o to, że mimo downgrade ma 15 fps :)
  • avatar
    Ja z downgradu się cieszę.
    Mój komputer nie jest super maszyną za 4k, powiem więcej, od 3 lat nic w nim nie wymieniałem. Dzięki optymalizacji i downgradowi grafiki mogę bez problemu grać na średnich w 30fps'ach (1600x1200) a i tak gra wygląda rewelacyjnie (wyłączony tylko bloom i motion blur)
    Zresztą należę do pokolenia które cieszyło się fabułą w grach a nie grafiką.. Ta kiedyś składała się z parunastu pikseli dla głównego bohatera. A karta graficzna która miała 512KB (nie MB ani GIGA) to już było coś.
  • avatar
    Większość z tych bugów da się zignorować, gorsze są te które przeszkadzają w wykonywaniu zadań itp. Najbardziej mnie wkurzający element (bo raczej to nie jest bug tylko nie dopatrzenie albo celowe działanie) to że podczas walki Geralt nie potrafi przeskoczyć płotka, który ma 20cm wysokości... ile razy ja przez to zginąłem to szkoda gadać.