Windows Blue Systemy operacyjne

Windows Blue

opublikowano przez Dawid Kosiński w dniu 2013-03-29

Windows Blue - zapowiadana aktualizacja Windows 8 w bardzo wczesnej wersji pojawił się w sieci. Z ciekawości musieliśmy sprawdzić jakie zmiany zapowiada.

Windows Blue to zapowiadana aktualizacja Windowsa 8, o której mówiło się od razu po premierze najnowszych okienek. Najłatwiej jest ją porównać do dostępnych dla poprzednich odsłon systemu Windows Service Packów, z tym małym wyjątkiem, że dotyczy ona nie tylko systemu Windows 8, ale też Windows Phone 8, Windows RT oraz wielu usług powiązanych z systemami Microsoftu.

Jak zainstalować i zdobyć Windows Blue?

Zdobycie Windowsa Blue jest stosunkowo łatwe, gdyż kilka dni temu z Microsoftu wyciekła wczesna wersja tego systemu, po czym bardzo szybko rozprzestrzeniła się po serwisach torrentowych, skąd oprogramowanie to pobrało mnóstwo ludzi. My nie zalecamy pobierania nowej wersji Windowsa z kilku powodów. Po pierwsze, wielu piratów próbuje wykorzystać okazję i jako Windows Blue oznacza inne pirackie oprogramowanie, często zawierające wirusy. Po drugie, warto pamiętać o tym, że jest to bardzo wczesna wersja systemu, przez co może zawierać wiele błędów i działać niestabilnie. Być może nadaje się do przejrzenia nowości w zawartych w tej kompilacji systemu, jednak z całą pewnością  nie powinno się jej używać jako podstawowego systemu operacyjnego. W końcu po trzecie, ściąganie (nie mówiąc już o pobieraniu) oprogramowania jest w naszym kraju nielegalne, zwłaszcza, że mówimy tu o prototypowej wersji systemu operacyjnego. Teoretycznie konsekwencje za używanie takiego oprogramowania mogą być bardzo poważne.

Jeśli jednak mimo to chcecie zainstalować ten system operacyjny, powinniście wiedzieć, że wersja, która wyciekła do sieci jest oznaczona numerem 9364 i pochodzi z pierwszej fazy prac nad nowym oprogramowaniem, czyli Milestone 1. Obraz ISO, który wyciekł do sieci jest oznaczony jako 9364.0.FBL_PARTNER_OUT13.130315-2105_X86FRE_CLIENT. Jest to 32-bitowa wersja systemu i konieczne jest zainstalowanie właśnie jej, gdyż 64-bitowa wersja tego oprogramowania jeszcze nie wyciekła do sieci. Osoby, które nie chcą korzystać z nieoficjalnej wersji Windows Blue, mogą poczekać kilka miesięcy i zdecydować się na pobranie oficjalnej wersji „Public Preview” testowej oprogramowania, która powinna pojawić się w trakcie organizowanej przez Microsoft konferencji BUILD, w czerwcu tego roku.

Nieważne, czy będziecie mieć oficjalną czy nieoficjalną wersję systemu, zawsze będzie ona dostępna w formie obrazu płyty *.iso. Za jego pomocą możliwe jest bezproblemowe nagranie systemu Windows 7 bądź Windows 8 na płytę DVD lub na pendrive o pojemności nie mniejszej niż 4GB. Po instalacji programu konieczne jest wybranie z listy podłączonego pendrive’a oraz znalezienie lokalizacji obrazu systemu. Następnie trzeba zgodzić się na sformatowanie pamięci flash i czekać na zakończenie procesu. Po utworzeniu dysku startowego powinno się ponownie uruchomić komputer. Tak jak w przypadku oryginalnej płyty z systemem, konieczne może być wybranie wybranie w BIOSie lub UEFI startu komputera z napędu optycznego lub pendrive’a, często opisywanego jako urządzenie USB.

Jakie nowości niesie za sobą Windows Blue?

Jedną z najważniejszych zmian w systemie Windows Blue jest drugi menedżer plików, tym razem działający w interfejsie kafelkowym. Co prawda aplikacja ta nie była automatycznie aktywna w obecnej kompilacji systemu, ale znalazły się jej pliki instalacyjne, dzięki którym Internauci byli w stanie ją uruchomić. Jak wszystkie aplikacje pracujące z interfejsem Modern, tak samo nowy menedżer plików jest dostosowany do obsługi za pomocą palców. Jest to doskonały dowód na to, że Microsoft próbuje w coraz większym stopniu przestawić się na nowy interfejs. Pojawiły się nawet plotki, że w przypadku Windowsa RT przeznaczonego do tabletów z procesorami ARM, interfejs klasyczny ma całkiem zniknąć. Gdyby kafelkowa szata graficzna nie miała podstawowych możliwości takich jak przenoszenie plików, ruch taki zapewne spotkałby się z ogromnym protestem użytkowników. Warto pamiętać o tym, że aplikacja  jeszcze nie jest ukończona, jednak pozwala na podstawowe działania, takie jak tworzenie nowych folderów.

Microsoft stawia przede wszystkim na interfejs kafelkowy i upodabnia Windows 8 do Windows Phone 8. Świadczy o tym wprowadzenie trzeciego, najmniejszego rozmiaru kafelków. Ruch ten pozwoli na bardziej efektywne zarządzanie miejscem na ekranie startowym. Oprócz tego pojawiła się opcja, która pozwoliła na uzyskanie dostępu do wszystkich aplikacji za pomocą przesunięcia placem w dół po ekranie dotykowym. Ten sam gest wykonany w innych okolicznościach i przez dłuższy czas pozwoli na całkowite wyłączenie komputera, tak jak to wygląda w systemie Windows Phone 8. Ostatnia opcja niestety też jest nieaktywna w Windows Blue, a jej włączenie wymaga ingerencji w pliki systemowe.

Jak już wspominaliśmy, Windows Blue to nie tylko aktualizacja systemów Windows 8, Windows Phone 8 i Windows RT, ale też wszystkich aplikacji z nimi powiązanych. Microsoft zdecydował się na zintegrowanie z systemem kilku odświeżonych aplikacji, takich jak nowy kalkulator, rejestrator dźwięku i alarm. W testowej kompilacji znalazła się również aplikacja „Movie Moments”, niestety nie jest możliwe uruchomienie jej. Podczas próby wykonania tej czynności pojawia się błąd.

Ciekawą nowością w Windows 8 jest nowa przeglądarka Internet Explorer 11. Pod względem wizualnym nie różni się od poprzedniej odsłony wersji przeglądarki. W zamian będzie ona szybsza od Internet Explorera 10, a oprócz tego wprowadzi funkcję synchronizacji kart. Nie jest to funkcja zupełnie nowa, gdyż wcześniej była ona dostępna w przeglądarkach Google Chrome oraz Apple Safari. Szczególnie przyda się ona użytkownikom komputera Windows 8, którzy posiadają więcej urządzeń wyposażonych w Windows 8, Windows Phone 8 oraz Windows RT. Dzięki temu przy używaniu jednego konta Microsoft na kilku urządzeniach z jednego ekosystemu będzie można przywrócić w Internet Explorerze ostatnio używane karty, dzięki czemu możliwe będzie kontynuowanie przeglądania Internetu na różnych urządzeniach. Funkcja ta jeszcze nie jest aktywna.

Kolejna nowość wprowadzona w aktualizacji Windows Blue to tryb „Picture Frame”, która umożliwia zamienienie ekranu blokowania w ramkę cyfrową. Wówczas na ekranie komputera lub tabletu są wyświetlane fotografie – zarówno pojedyncze, jak również w formie pokazu slajdów. Zdjęcia takie mogą być pobierane na ekran zarówno bezpośrednio z dysku jak też strumieniowane z dysku w chmurze Skydrive. Jeśli chodzi o dysk w chmurze, to jego aplikacja w chmurze uległa poprawie. Do tej pory było możliwe tylko przeglądanie plików za jej pomocą. Teraz, tak jak w aplikacji w trybie klasycznym, będzie możliwe także wrzucenie plików do dysku w chmurze.  Funkcja ta jeszcze nie jest aktywna.

Windows 8 zyska też lepsze wsparcie konfiguracji wielomonitorowych. Dzięki temu aplikacje będą wyglądać o wiele przyjaźniej przy pracy na wielu ekranach. Najważniejsze jednak jest to, że posiadacz dwóch i więcej monitorów będzie mógł uruchomić dwa tryby, kafelkowy i klasyczny, w jednym momencie. To znacznie zwiększy możliwości systemu Windows i sprawi, że będzie on o wiele bardziej użyteczny. Osoby, które mają tylko jeden monitor, będą mogły bez problemu uruchamiać dwie aplikacje kafelkowe (tryb klasyczny jest jedną z nich) na połowie ekranu każda. Do tej pory możliwe było tylko i wyłącznie uruchamianie aplikacji w proporcjach 1/5. Zmniejszyła się też wymagana rozdzielczość do działania kilku aplikacji kafelkowych jednocześnie i teraz wynosi 1024x768 zamiast 1366x766.

Kolejny plus nowego systemu Windows to mechanizm automatycznego aktualizowania aplikacji kafelkowych. Do tej pory, by to zrobić, było konieczne wejście do sklepu Windows i samodzielne wybranie opcji aktualizacji. Teraz wszystkie aplikacje, nie tylko te zintegrowane z systemem, będą aktualizowały się same. Naszym zdaniem to świetna opcja, szkoda tylko, że w obecnej kompilacji systemu Windows jeszcze nie działa.

Ostatnia i zdecydowanie najważniejsza zmiana to wprowadzenie nowego kernela. Windows Blue będzie wyposażony w jądro NT oznaczone numerem 6.3, podczas gdy standardowy Windows 8 dysponował jądrem o numerze 6.2. Jądro jest to najważniejsza i najbardziej podstawowa część systemu i jego zmiana powinna wpłynąć na minimalne poprawienie szybkości i czasu pracy na akumulatorze urządzeń z nim. Według najnowszych przesłanek ta wersja jądra jest specjalnie dopasowana do nadchodzących procesorów Intel Haswell, dzięki czemu laptopy wyposażone w nie będą cechować się wydajnością komputerów stacjonarnych i czasem pracy bez ładowania znanym z tabletów. Naszym zdaniem są to porównania dosyć przesadzone i zapewne okażą się nieprawdziwe, jednak to będziemy mogli potwierdzić dopiero po premierze pierwszych laptopów wyposażonych w nowe procesory Intela. Póki co nie sprawdzaliśmy wydajności systemu Windows Blue, gdyż po pierwsze jest to niestabilna wersja alfa, a po drugie zainstalowaliśmy go w maszynie wirtualnej, co samo z siebie znacznie zaniża wydajność systemu.

Czy warto instalować Windows Blue?

Odpowiedź na to pytanie jest wyjątkowo prosta: Nie, zwykły użytkownik nie powinien instalować tego oprogramowania. Zamiast tego lepiej jest poczekać na finalną lub przynajmniej zatwierdzoną przez Microsoft wczesną wersję systemu, która będzie bardziej dokończona. Dzięki temu możliwe będzie przetestowanie systemu w bardziej dopracowanej, sprawdzonej przez twórców wersji. Zupełnie inaczej sprawa się ma, gdy ktoś jest zapalonym entuzjastą, który chce jako pierwszy wiedzieć, co szykuje Microsoft w swoim nowym systemie. Zwłaszcza, że ujawnione w tym informacje mogą być zaledwie czubkiem góry lodowej. System jest dostępny w sieci zaledwie od kilku dni i ciekawscy użytkownicy co chwila znajdują nowe funkcje, które są już aktywne lub są ukryte w systemie, ale zostaną uaktywnione w jego następnych wersjach. Jednak nawet takim użytkownikom zalecamy instalację Blue na maszynie wirtualnej lub zapasowym komputerze. System ten w obecnej wersji z całą pewnością nie nadaje się do codziennego użytkowania. Dowodem na to są chociażby problemy z językiem niektórych programów, które mogliście zobaczyć

 

marketplace

Komentarze

29
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Jeżeli dalej pchają na siłę te lipne modern ui, to mam gdzieś ten badziew. Microsoft powinien wydać dwie wersje windows 8, klasyczną i modern z kaflami, wtedy nie było by problemu.
    Zaloguj się
    15
  • avatar
    o matko znów ten syf w akcji xD
  • avatar
    Mnie osobiście najbardziej od tego Windowsa odstrasza wygląd. Te okna, te paski... jestem grafikiem, w prostocie jest piękno, ale bez przesady, bez przesady. Ten Windows graficznie wygląda jak Windows 98, a nawet bym powiedział, że gorzej. Siedząc na komputerze z tym Windowsem czułbym się jak bym siedział na 15 letnim komputerze, który za chwilę mi się zawiesi, wysypię, przytnie i ogólnie będzie mulić. Straszny jest ten Windows. Pewnie dlatego taki zrobili, żeby tablety, smartfony go uciągnęły.
  • avatar
    nie dziwi was czemu jak kopiujecie kilka rżeczy naraz na pen drive przykład to system robi to naraz i zamula czemu nie robi to w kolejce jak to mię denerwuje a to była by banalnie prosta zmiana
  • avatar
    Z ciekawości musiałem przeczytać jakie zmiany zapowiada blue. :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Microsoft dąży do katastrofy. Jeśli "to" ma zastąpić produktywność desktopu to ludzie używający komputera do pracy uciekną na inną platformę, bo nie będą mieli wyjścia. Pozostanie tylko "idiotoodporny" interfejs rodem z tabletu, który potrafi obsłużyć 3 latek. Ta ucieczka do przodu ma po prostu zagwarantować, że ilość "urządzeń" Win chociaż zrówna się z Androidem i pozwoli to Microsoftowi być postrzeganym jako znaczący producent. Bo teraz cieżko tak powiedzieć jeśli WP8 osiąga ledwie 3% rynku i więcej sie nie zapowiada.
    Zaloguj się
  • avatar
    Mogę zrozumieć, że przesiadka z Windows 7 na 8 nie ma najmniejszego sensu, ale w moim przypadku gdzie posiadając wersję box Visty Ultimate wolałem zapłacić 130zł za upgrade do Win8 niż płacić za wersję OEM siódemki kilka stówek. I tak naprawdę to jestem mile rozczarowany tym w jaki sposób ósemka radzi sobie ze wszystkim. Czy kafelki to problem ? To zależy, ale mi nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie, w wielu przypadkach ułatwiają mi pracę. Jeżeli ktoś będzie szedł w zaparte, że kafelki to ZŁO, to żeby nie wiem co, nic go nie przekona. Ludzie boją się zmian, bo wiąże się to ze zmianą przyzwyczajeń. Tak było w przypadku Visty ( chociaż, wtedy Vista miała zbyt duże wymagania co do możliwości ówczesnych komputerów ), z której sam korzystałem i po wyjściu SP2 był to system prawie tak samo dobry jak 7. Nie ma systemu idealnego, zawsze będzie coś do poprawy.
  • avatar
    Ale to brzydkie
  • avatar
    Wszyscy się przed tym bronią, a z czasem i tak w to pójdą :)

    To nieuniknione...
    Zaloguj się
  • avatar
    a juz myslalem ze metro wylacza ;)
  • avatar
    obniżyli wymagania źle, brak areo źle ahhh mój kraj taki piękny
  • avatar
    Ubuntu 13.04
  • avatar
    Kafelki same w sobie nie są złe.
    Chodzi o to, że trzeba się przełączać między pulpitem z kafelkami, a pulpitem standardowym jak chce się coś otworzyć. Jest jeszcze gorzej, gdy chce się mieć podgląd na okno programu i gdy dodatkowo trzeba coś otworzyć. Poza tym nie wszystko jest intuicyjne. Na dodatek, metody dojścia do jakiejś opcji czy programu są po prostu dłuższe. To irytuje!

    Nie jestem pewien jak jest w 7, ale w 8 można defragmentować klika dysków na raz -wreszcie!

    Menedżer zadań też nie jest genialnie pomyślany...
  • avatar
    Czegoś tu nie rozumiem.
    Wszyscy piszą o Win Blue, jako o nowym systemie. A w artykule jak byk stoi, że to jest tylko aktualizacja win8.